Swift Opublikowano 29 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2016 Witam, Chciałbym przedstawić małe porównanie ADBL Yeti VS Shiny Garage Fruit Snow Foam image upload no registration Od firmy ADBL otrzymałem zestaw testerów: wszystkie zapachy ładnie pachną ciężko się zdecydować! photo hosting sites Test został przeprowadzony na samochodzie nie mytym od 4 tygodni (taki mały szczur). Na aucie leży Fusso od ok 6 tygodni. Oto kilka zdjęć brudasa: image hosting site no sign up free image uploading upload gif from url host image online image hosting free uploading images image upload no limit Przechodzimy do pianowania: PA + Karcher K5 Kompakt, temperatura +2C Proporcja 1:9, ciepła woda do pianownicy Zaczynam od SG free image hosting Piana SG po 30 sec image hosting 5mb SG po 4 min free image host I SG po 7 min images hosting Czas na ADBL free image uploading ADBL po 50 sec (miałem awarie dlatego po 50 sec) post a picture ADBL po 4 min (leży tak samo jak SG) image post ADBL po 7 min capture screen Piany bezpośednio po pianowaniu wyglądały tak: gif hosting ADBL Yeti ściąga brud: photo storage 20mb image hosting images hosting SG penetruje ( i w tym momencie zobaczyłem, że chyba ADBL ma przewage): gif image hosting images hosting free image hosting image hosting over 10mb Podczas płukania już miałem pewność że ADBL Yeti lepiej rozpuściło brud. Auto trochę się wysuszyło, (nie mogłem dłużej już czekać). Fusso za długo leżał pod warstwą brudu z solą drogową za co chciałbym go w tym miejscu przeprosić (tafluje na dole drzwi) Strona ADBL wyraźnie mniejszy film chociaż zdjęcia tak dużej różnicy nie oddają! adult photo hosting Strona SG pic upload I tablica: Lewa ADBL Prawa SG (różnicę widać u góry przy ramce) gif uploader Podsumowując: W tym teście (nr 2 w moim życiu) WYGRYWA: ADBL Yeti Zarówno piana ADBL i SG miały podobną konsystencję po pianowaniu. Utrzymywały się podobną ilość czasu na lakierze. Intensywność zapachu: wyczuwalna na podobnym poziomie ADBL Yeti wygrywa siłą domywania, chociaż nie oddają tego zdjęcia ja zauważyłem sporą różnicę na korzyść ADBL Yeti! Koniec! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWY ROKU!
Michał126 Opublikowano 29 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2016 Brzmi to tak, że jeżeli ktoś napisze, że coś minimalnie jest nie tak czy jakaś cecha w innym produkcie jest lepsza to od razu się nie zna, nie umie myć, sprzęt do kitu, samochód za brudny itd. +1 Ja rozumiem, że skoro ADBL wkłada kasę w marketing, rzuca za darmo tu i ówdzie sporą liczbę testowych opakowań, które coś tam jednak kosztują, to nie po to, by zbierać cięgi, ale ludzie - bez przesady. Piana jest dobra i broni się. Spełnia swoje zadanie i moim zdaniem jest poważną nowinką, nawet swego rodzaju kamieniem milowym w portfolio marki. I na tym poprzestańmy, w testach wypada różnie (ale nie skrajnie różnie), bo różne są warunki, sprzęt, brud, temperatura i fazy księżyca. Czy jednak ktoś powiedział: to gówno, szkoda kasy? Super pomysł z porównaniem domywania na tylnej tablicy rejestracyjnej . Ja takiego nie zrobię, bo mam czarne. Wybaczcie.
maciek-drummer Opublikowano 29 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2016 To teraz ja Na początku chcę mocno podziękować chłopakom za udostępnienie próbek do testu, tak więc test sponsorowany przez ADBL Tak jak się zgłosiłem do testu postanowiłem porównać pianę Yeti do Fruit Snow Foam od Shiny Garage. Test przeprowadziłem wczoraj, pomimo późnej pory popołudniowej. Temperatura na zewnątrz około 2 stopni. Przygotowałem dwie pianownice ręczne i pojechałem na bezdotyk. Biała pianownica Epoca z pianą Fruit. W Marolexie Yeti o zapachu wiśniowych lodów ( taki sobie wybrałem z pięciu ) Do Epoci wlałem 40ml Fruit Snow Foam i dolałem około 1l ciepłej wody Do Marolexa wlałem 30ml Yeti i dopełniłem również około 1l ciepłej wody. Tu wybrałem celowo mniej piany ponieważ doszły mnie słuchy, iż jest mocniej skoncentrowana. Obie pianownice na dwóch filcach Auto przed przystąpieniem do mycia wyglądało tak: Ręcznie myty około trzech tygodni temu, później tylko pianowany, płukany, tak więc to co leży na lakierze mocno już jest zapchane. Od ostatniego płukania parę dni po jeździe 300 km w deszczu. Golf czymś tam zabezpieczony. Piszę tak celowo ponieważ plan z położeniem twardego wosku Extreme od SG na okres zimowy zakończyło się kompletną klapą. Wosk skapitulował po około miesiącu. Później z powodu braku odpowiedniej temperatury i czasu na szybko położyłem Soft 99 Kiwami lecz to było posmarowanie woskiem zamiast quick detailerem. Od czasu do czasu przecierane QD1 bądź Botoxem. Czekam na możliwość położenia Fusso. Do dzieła. Pianowanie na bezdotyku. Lewa strona Fruit. Prawa strona Yeti Widać różnice po aplikacji piany Friut, a Yeti. ADBL bardziej wodnista, SG bardziej śnieżna. Po około 8 minutach: Yeti spłynęła: Fruit jeszcze chwilę poleżała: Płuczemy: Wracamy do garażu: Przetarcie fibrą po Shiny Garage: Jak widać bardzo dobre efekty po zluzowaniu brudu. Dodam, że bez obaw byłbym w stanie przetrzeć bok po SG jakimś QD Odwracamy Golfa. Czas na bohatera, czyli Yeti: Przejazd fibrą i widać jaki film pozostał na lakierze, ale fibra wydaje się być czysta Tu na zdjęciu widać wszystko, auto przed korektą więc pozwoliłem sobie zrobić napis... Podsumowanie: Obie z testowanych pian poradziły sobie z brudem i przygotowały lakier do mycia zasadniczego. Nie mniej jednak ADBL w tej części testu wypadło troszkę słabiej na tle SG. Jako usprawiedliwienie mogę wspomnieć, iż Yeti zaaplikowany był w mniejszym stężeniu, jak i po prawej stronie, która łapie więcej drogowego brudu. Absolutnie nie uważam, że piana nie spełnia swojego zadania i jest gorsza. Następnym razem przedstawię Yeti w większych proporcjach np. 50ml na 1l wody, dodam jeden filc do pianownicy i dam mu chwilę dłużej poleżeć, postaram się również bardziej ubrudzić auto. Tak więc do następnego. Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam
Dystrybutor ADBL Opublikowano 30 Grudnia 2016 Dystrybutor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 [ref]maciek-drummer[/ref], dzieki za porównanie. Możesz jeszcze zamienić pianownice i powtórzyć test.
rapmen93 Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 A ja mam trochę z innej beczki pytanie. Jutro zamierzam umyć autko, czy mogę 25 ml piany Yeti zmieszać z 25 ml piany Tenzi Neutral Magic Pink Foam? Chodzi mi głównie o walory wzrokowe, bo piana Tenzi jest różowa
Donik Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Dosyp barwnika spożywczego i będziesz miał to samo co w Tenzi
rapmen93 Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Kolor kolorem, ale ciekawe, co wyjdzie z połączenia dwóch różnych zapachów . Yeti mam Polinesian Forest
piotto0 Opublikowano 30 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Dzisiaj udało się umyć samochód .. bo od dłuższego czasu warunki były kiepskie Nie całe 100ml Yeti i do pełna pianownicy PA ciepłej wody i lecimy: W nowym roku może uda się rozebrać i oczyścić / odkamienić pianownicę.. bo już przepracowała xxx czasu a w sumie to raz ją rozbierałem chyba ponad rok temu , ciekawe czy będzie jakaś różnica
keza Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Gęściutka ta piana - Yeti potrafi
michal123 Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Ciekawe jak w porownaniu do magi
michal123 Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Bo każdy porównuje do sg a wg mojej opinii to cienka piana pod względem skuteczności. Mam dopiero w planach kupno magi wiec skonfrontować nie mogę. I chętnie bym zobaczył porównanie jak ktoś ma możliwość
Crasher Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 Mam już skompletowanie porównanie do autobrite magifoam. Jak wstanę po nocce, to wstawię. Zdjęć z 90
Tommy Lee Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 [ref]piotto0[/ref], Pianka do golenia Mam pytanie czy pianownica skrecona maksymalnie na minus i czy cisnienie w myjce było skręcone?
lolomanolo Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 Kurde, u niektórych wychodzi gęsta jak diabli i trzyma się na aucie 15 minut, a u innych ścieka już po kilku i to na tych samych pianownicach, skąd taka rozbieżność?
piotto0 Opublikowano 31 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 [ref]piotto0[/ref], Pianka do golenia Mam pytanie czy pianownica skrecona maksymalnie na minus i czy cisnienie w myjce było skręcone? Pianownica na minus, ciśnienie w myjce nic nie ruszane. Tak jak w przypadku każdego innego pre-washu.
Dante05 Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 [ref]lolomanolo[/ref], Yeti jest sama w sobie bardzo gęstą cieczą więc trzeba ją dobrze wymieszać z ciepła wodą, do tego stężenie 1:9 i powinno być tak jak u kolegi [ref]piotto0[/ref].
C0rvette Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 Rozbieżnośc w temp. wody i ciśnieniu/przepływie myjki.
Eidos71 Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 W końcu mogłem się trochę ogarnąć i obrobić dokumentację testów. Tak, jak koledzy powyżej, otrzymałem od ADBL możliwość bezpłatnego sprawdzenia aktywnej piany Yeti w pięciu zapachach. Poza zapachami, różnią się one na pewno konsystencją i kolorem. Zapachy z butelek silne, odczuwalnie chemiczne. Po rozrobieniu z wodą - zapachy łagodnieją i stają się bardziej "naturalne". Z uwagi na awarię myjki Nilfisk, która zamiast piany podaje z PA cieknący roztwór bąbelkowy, a z końcówką do spłukiwania podaje ciśnienie słabsze, niż z węża ogrodowego (obstawiam pompę - myjka powędrowała już na serwis), zmuszony byłem ograniczyć swoje testy/porównania do pianownicy ręcznej Marolex (obiecuję, że po powrocie z naprawy Nilfisk'a, lub po nabyciu nowej myjki, zamieszczę test/porównanie z PA). Wykonałem trzy testy/porównania, z czego dwa z użyciem tych samych produktów, jednak z różnym stężeniem. Pierwszy test to porównanie ADBL Yeti o zapachu wiśni, oraz VP Citrus PreWash, którego często używam do mycia wstępnego. Trochę byłem zaskoczony informacją na butelce Yeti, że w ręcznych pianownicach możliwe jest rozcieńczanie piany z wodą w proporcji od 1:400... Ale cóż - skoro tak, to stwierdziłem, że może nie pójdę aż na taki hardcore i rozcieńczę oba produkty w proporcji 50 ml na 1,5 litra wody. Nie spodziewałem się cudów (a zwłaszcza byłem pewien, że VP nie zdoła się popisać) i tak było... Acha - temp. otoczenia +1 stopień C. Najpierw fotki brudasa: Początkowo chciałem użyć dwóch osobnych spryskiwaczy, jednak w końcu oba produkty użyte zostały za pomocą Marolex-a (oczywiście po 4-krotnym płukaniu czystą wodą pianownicy po użyciu wcześniejszego środka): Jako pierwszy, na prawą połowę karoserii poszedł VP Citrus (fotki już po aplikacji produktu na całą prawą stronę): Tam, gdzie błota nie było aż tak dużo widać, że brud jest delikatnie wzruszany. W skorupę błota VP po prostu zaczął wsiąkać. Piana praktycznie nie istniała... Następnie na lewą stronę karoserii poszedł Yeti (tu również zdjęcia po nałożeniu produktu na całą lewą stronę): Jakaś piana delikatna powstała, ale uważam, że rozcieńczenie 1:400 w ręcznej pianownicy można włożyć między bajki - myślę, że co najmniej 1:10/1:15 ma sens (co wykażę w następnym teście). Obie piany leżały po 5 minut na karoserii od momentu zakończenia pianowania - najpierw spłukałem część z VP, a następnie Yeti. Mokry lakier wyglądał obiecująco: Jednak wysychające elementy pokazały, że samochód był zbyt dużym brudasem na tak niewielkie stężenie obu produktów. Dwa ostatnie zdjęcia pokazują (i rzeczywiście tak było), że część karoserii "umyta" Yeti domyła się lepiej - a więc te same stężenia obu produktów, pomimo zbyt (moim zdaniem) dużego rozcieńczenia, wykazały wyższość Yeti nad VP. Dalej fotki podsychającego lakieru: strona VP strona ADBL Generalnie jednak do "czystego", lub chociaż "prawie czystego" samochodu duuużo brakowało. Dlatego postanowiłem, po tygodniu, powtórzyć proces mycia wstępnego - tym razem po 50 ml każdego z produktów poszło na jeden litr wody. Tym razem Yeti tropikalne... Tak auto wyglądało przed myciem wstępnym: Było więc nieco mniej zabrudzone, niż przy pierwszym podejściu. Najpierw, na prawą stronę karoserii, poszła piana Yeti - zdjęcie już po spianowaniu całej karoserii: Na lewą stronę poszedł produkt VP Citrus: Ponownie oba produkty leżały na karoserii po 5 minut - najpierw, po 5 min. "leżenia" spłukana została strona Yeti, a później (też po 5 min. "leżenia") - strona VP: prawa - Yeti, lewa - VP Yeti Yeti Yeti lewa - Yeti, prawa - VP VP VP VP Yeti dosychające "pół na pół" VP Yeti Nie mogłem czekać na całkowite osuszenie lakieru - śmiało mogę jednak powiedzieć, że oba produkty w wyższym stężeniu dużo lepiej poradziły sobie z czyszczeniem lakieru, niż podczas pierwszego porównania. Jeżeli chodzi o efekt porównania, to (może nie do końca jest to widoczne na fotkach) Yeti lepiej sobie poradził - po VP pozostały wyraźne ślady nie do końca "podczyszczonego" lakieru. W przypadku Yeti na lakierze praktycznie pozostał tylko delikatny "film" brudu. Trzeci test, jaki postanowiłem zrobić, był porównaniem Yeti i piany SG Fruit Neutral Snow Foam. Tym razem zrobiłem też fotkę obu produktów - z tym, że nie chciało mi się "tachać" baniaka SG, więc przelałem trochę piany do zastępczego opakowania: Obiektem czyszczenia była kabina ciężarówki do przewozu drewna - a więc pojazdu, który ma naprawdę ciężkie warunki (co widać na fotach i po stanie lakieru). Przez cały dzień, z małymi przerwami, siąpiła mżawka, temp. otoczenia +1 stopień C. Woda mieszana z pianami ciepła - ok. 40 stopni C. Z uwagi na awarię Nilfisk'a, pianownicą znowu był Marolex. Tak wyglądała kabina przed pianowaniem: Najpierw, na lewą stronę poszła piana Yeti w proporcjach 70 ml piany na litr wody. Zdjęcie zrobione ok. 2 minut po spianowaniu całej połowy kabiny (tzn. po spianowaniu powierzchni, do których sięgałem bez wchodzenia na stopnie ): koło też dostało w międzyczasie delikatnie pianą: Po 5 minutach - w międzyczasie zaczął siąpić drobny deszcz Nie czekałem dłużej, tylko spłukałem resztki piany: Następnie, na prawą stronę kabiny poszła piana SG - deszcz cały czas siąpił. Zdjęcia ok. minuty po "spianowaniu" lakieru: I po kolejnych 3-4 minutach (deszcz przestał kropić): Łącznie po 5 minutach od spianowania auta, spłukałem stronę SG: Przód - prawa strona Yeti, lewa - SG: strona Yeti Yeti strona SG SG SG Na dwóch ostatnich zdjęciach starałem się uchwycić niedoczyszczone z błota ślady na lakierze, gdzie "pracowała" piana SG. Po stronie Yeti również były ciemne plamy, ale były to plamy po smarze, które zostawił właściciel ciężarówki podczas naprawy dźwigu do drewna. Slady typowego brudu po błocie Yeti usunął bardzo dobrze. Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężarówka nie jest obiektem idealnym do testowania pian przeznaczonych do aut osobowych - jednak obie piany spisały się całkiem dobrze, z lekką przewagą po stronie Yeti. Jedynym punktem, w jakim piana SG przeważała, był zapach - dużo lepiej wyczuwalny podczas pianowania, niż zapach Yeti. Jak już zauważyli poprzednio testujący Yeti koledzy, pewną niedogodnością przy użyciu tej piany jest jej gęstość przy niektórych zapachach - utrudnia to odmierzenie dokładnej ilości środka do rozcieńczenia z wodą. Poza tym jednak, patrząc na stosunek jakość/cena Yeti, na pewno polecę tą pianę każdemu, kto nie będzie szukał jedynie piany z etykietą, a będzie chciał posiadać i używać produkt skuteczny i w bardzo rozsądnej cenie Dziękuję za cierpliwość - to jeszcze (jak napisałem na początku) nie koniec...
klapek Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 fajne porównanie na pewno się przyda przy zakupie kolejnego środka do mycia ot. Mam pianownicę i myjkę lavor użyłem w tym roku 2 razy i nie byłem zadowolony (produkt K2). Tyle że to moje nie zadowolenie pochodziło z nieumiejętności mycia Ponieważ zmoczyłem całe auto a potem przeleciałem od góry do dołu pianownicą (rozmieszałem to z zimną sudzienną wodą) i za chwilkę znów go polałem wodą więc w sumie zawaliłem na całej linii no ale dzięki temu forum już wiem:, że pianownicą robić całe auto od dołu do góry gdy jest suche, odczekać parę minut i płukać auto też dołu do góry - chyba nic nie pokręciłem i wtedy będzie efekt (no i chyba pianę rozrabiać z ciepłą wodą)
hardy_pol Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 687371 w końcu oba produkty użyte zostały za pomocą Marolex-a jeśli mogę się zapytać to jaka dysza i ile filców? Ja do Merolexa 3000 dałem teejeet 110 i wkładki z filcami od Glorii (akurat wersja z 2 filcami). Piana Yeti Polinesian Forest 60ml/2l wody(wyssana strzykawką 100 z rurką bez problemu) Piana moim zdaniem bardzo fajna dość gęsta (żeby uzyskać taką samą gęstość z SG Snow Foam musiałem lać 100ml/2l), domywanie jak na taką ilość środka moim zdaniem ok. 50/50 z inną pianą niestety nie robiłem.
Crasher Opublikowano 1 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2017 Witam! Za sprawą otrzymanej rodzinki pian ADBL Yeti do testów zobowiązałem się do wykonania paru porównań. Mam zamiar w Tym temacie wrzucać serie testów. No to zaczynamy. Odcinek 1 ADBL YETI vs AUTOBrite MAGIFOAM Wstęp: Nie robiłem nigdy relacji , ani nie wykonywałem testów więc prosił bym o wyrozumiałość . Za ten test zabrałem się najpierw gdyż szczerze mówiąc jego rezultat najbardziej mnie ciekawił . Wiadomo AutoBrite uznawana przez jakaś większa lub mniejszą część osób za króla wśród neutralnych pian aktywnych . W związku z tym jak tylko pogoda pozwoliła zabrałem się do testu na którego przebieg zapraszam Specyfikacja i warunki: Test przeprowadziłem na zewnątrz przed domem , do jego wykonania posłużyła mi pianownica PA oraz nowiutki Karcher K5 (swoją drogą zakupiony dzięki tym , że ktoś napisał posta ze w Leroy przecena z 1000 na 720 ). Pogoda słoneczna aczkolwiek słońce chyli się szybko ku zachodowi co zobaczycie poniżej. Temperatura to : Pacjent to Audi A6 c6 w kolorze LY7H (nie mylić ze srebrnym bo foch ) na którym siedzi dość przyjemnie FK Hi-Temp ( kropling nawet przy barankowych prograch !) w dwóch warstwach oraz jedna warstwa Sonax BSD. Po zużyciu całej puszki samplera i kilkudziesięciu aut nasmarowanych uważam , że ogarnąłem so oznacza "kładzenie" wosku , praktyka musiała zrobić swoje . Na forum i w detalingu siedzę jakoś pół roku. Zabrudzenia uważam za umiarkowane , po kilku trasach w okolicy , ocenicie sami. Do testów użyłem 40 ml obydwu pian oraz 360 ml wody . No własnie wody to temat trochę zawiły , mianowicie w domu posiadam dwa filtry odpowiadające za obniżenie twardości wody i filtracje . Pierwszy wstępny bazujący na wykorzystaniu tabletek solnych ( nigdzie w domu nie ma w kranie sitka z kamieniem ) drugi to znany filtr odwróconej osmozy , gdzie wodę poddaje się oczyszczeniu i uzdatnieniu . Po takim przejściu woda jest przyjemnie oczyszczona co moim zdaniem może wpływać na używaną chemię na plus, takiej wody własnie wykorzystałem do utworzenia roztworu . Dla ścisłości dodam jeszcze , że wody do karchera biorę własnie po przejściu przez wstępne oczyszczanie (tabletki solne) co wpływa znacząco - woda wyschnie a water spotów prawie, że brak . Ufff , rozpisałem się niczym to by była jakaś relacja , ale cóż jak zauważyłem lubimy tutaj opisy Relacja: 1. Zgodnie z tym co napisałem wlewam 40 ML piany Autobrite ( fajna butelka co ? kiedyś o niej opowiem HAHA ) 2. żeby nie było ze ilość się nie zgadza 3. gotówy roztwór 4. Owy pacjent : 5. Kilka fotek zabrudzeń , niby z każdej strony takie same ale przedstawię najpierw strona na której zasiądzie MAGIFOAM ten kolor ma to do siebie , że brudu na nim tak nie widać jeszcze jakiś tam brud Syf na feldze , tak wiem zajechane . przed latem idą do regeneracji 6. No to co? JEDZIEMY z Pianą 7. Zdjęcia jak piana ładnie siadła na lakierze zrobione od razu po odłożeniu lancy. bita śmietana obraz całości piana od razu spływa z syfem 8. Tutaj zdjęcie po dokładnie 4 minutach od pianowania 9. 6 minut 10. 10 minut , wydaje mi się ze Piana ani myśli gdzieś sie wybierać , wieć decyduję się już ją spłukać. coś tam zdjęła 11. no to jazda ze spłukaniem widąć jak fajnie spłynął brud, szczególnie z tych zapiaszczonych progów (btw. a6 fajnie auto dla NAS , bo bardzo mało plastiku siedzi na nadwoziu w sumie poza grillem , dolną cześcią lusterka i dyfuzorem ich nie ma ) Zobrazowane jak piana zruszyła brud który czeka zeby tylko go zmyć 12. Zdjęcia prawie że czystego lakieru najgorsze miejsca 13. Całość wyszła tak Podsumuję to na końcu , a teraz ta sama historia z tym ze lecimy z ADBL Yeti , wybrałem zapach Jelly Bean spodobał mi sie bardzo. 14. Roztwór jak poprzednio 40 ml piany i 360 wody (wiadomo jakiej ) 15. Brud na stronie Yeti : z tamtej strony zapomniałem pokazać nadkoli , ale wyglądały podobnie . Niestety taki urok wykładziny tam , wycisza ale łapie syf. Poglądowo całość na chwilę przed piana , (wyglada z daleka jak czysta , czyż nie ? ) 16. Lecimy z Piana Niestety zdjęcie zrobiłem minutę po zaaplikowaniu piany bo musiałem w telefonie resetowac aplikacje ahh te Sony Z 17 . 4 minuty po nałożeniu btw. nadjechał pacjent na następną relacje (patrzcie na klape tył i smarujcie kółka od myszek ) Piana w działaniu , widać jak ładnie zruszyła brud : 19. 7 minut po nałożeniu mamy taki obraz : ewidentnie zruszony brud 20. 10 minut po pianowaniu porównanie jak to było z Magi po 10 minutach dla przypomnienia : 21. Spłukujemy, i po przejechaniu progu taki obraz idzie zauważyć jak karcherem "wyciął" prostokącik jak przyjemnie odchodzi brud 22. No i tu już obraz lakieru po spłukaniu Uff miało być szybkie porównanie a wymęczył was niczym była by to wash and wax relacja. Moje podsumowanie : Pierwsza rzecz która już nawet wam wykazałem w powyższej realacji to czas jaki piana leży na lakierze , zdecydowana przewaga Magi . Zapachy wytwarzane przez piany oceniam na równi , dlatego że były wyczuwalne lekko podczas pracy , ale wiadomo wiatr otwarta przestrzeń , w myjni w pomieszczeniu było by na pewno lepiej. To co Nas (niby ) najbardziej interesuje , czyli domywanie tutaj bez zastanowienia na tą chwilę również piany oceniam na równi jak widzicie nie ma różnicy po spłukaniu dość mocnym karcherem jakim jest k5 . Ale należe zaznaczyć ze po Magi minimalnie lepiej odchodzi brud , po prostu nie trzeba robić paru przejazdów więcej żeby wszystko zeszło , to taka mała drobnostka ale jednak jest . Ale osobiście jestem bardzo zadowolony bo należy brac pod uwagę CENĘ magi która jest ponad dwu krotnie droższa od YETI , moim osobistym zdaniem nie warta swej ceny gdyż jak widać jeżeli intersuje Nas pre-wash czyli po prostu zadanie piany aktywnej to magi nie robi tego kilkukrotnie lepiej . A Można by tego oczekiwać po cenie jaka reprezentuje. Moim zdaniem na tą chwilę z pian neutralnych wyciśniento max co można osiągnać. Żadna z pian wosku nie ruszyła bo wszędzie łącznie z programi kropling sie pojawił. Chciałbym jeszcze dodać , ze po tem myłem auto na dwa wiaderka ( nieestety nie zrobiłem zdjęć ) białą rękawicą megsa i była można powiedzieć smiało prawie , że czysta jednakowo po obu stronach. Cóż tu można jeszcze dodać? Myślę ze spisałem się z powierzonego mi zadania , ale oceńcie sami i dajcie znać. Zapowiadam, że to nie koniec , dokonam porównania jeszcze z ShinyGarage które bardzo mnie ciekawi . Potem Może coś z ręczną pianownicą i kombinacją z temperaturą wody? Zobaczymy, na koniec wrzucam jeszcze dwa zdjęcia . Żeby dopełnić dzieła wrzuciłem jeszcze pianę od ADBL 1:9 wyszło fajnie Jeszcze jedna rzecz, po chwili działania po pianie adbl widać takie smugi na szybach... Z czego to wynika ? Nie wiem . W każdym razie po zmyciu to rzecz jasna znika Śmietanki? Pozdrawiam!
keza Opublikowano 1 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2017 Bardzo fajne porównanie, wielu czekało na taki zestaw. Testy wykazują, że piany są bardzo dobrze przygotowane do konkurowania na ryku Pre - washe. Mogą walczyć w równym stopniu z najlepszymi, a różnice to szczegóły, Widać że ADBL ma trochę do poprawy w kwestii utrzymania piany na lakierze, ale patrząc na postępy jakie robią to mogą szybko dogonić czołówkę. A różnica w cenie przemawia na korzyść ADBL i to jest najlepsza rekomendacja jakości do ceny produktu
ktm950 Opublikowano 1 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2017 [ref]Crasher[/ref], Dobre zdjęcia, ale porównujesz pianę zasadowa (magi) z neutralną (adbl). Porównanie co najmniej niesprawiedliwe
Piotrek Opublikowano 1 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2017 [ref]Crasher[/ref], Dobre zdjęcia, ale porównujesz pianę zasadowa (magi) z neutralną (adbl). Porównanie co najmniej niesprawiedliwe Jedna i druga jest neutralna dla wosków, więc jaka niesprawiedliwość. Ph Magi nie jest neutralne ale nie rusza nawet bardzo delikatnych wosków. W którymś z tematów już była dyskusja, że wyższe Ph nie musi oznaczać złego wpływu na LSP.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się