Jump to content

ktm950

Użytkownik
  • Content Count

    902
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

ktm950 last won the day on October 9 2019

ktm950 had the most liked content!

Community Reputation

67 Genialna

1 Follower

About ktm950

Informacje

  • Imię
    Kris
  • Auto
    Black Magic
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Województwo
    Brak

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Domel tak jak kolega @Eidos71 napisał - co najmniej dwa razy musisz przelecieć panel tą gąbką. I pamiętaj, że pośpiech przy tej metodzie to twój wróg A szczeliny/wnęki lecę kirklandem namoczonym w roztworze. Jeżeli auto był bardziej niż mnie brudne - przed wytarciem zawsze możesz oblecieć jeszcze całe auto namoczoną wcześniej w roztworze fibrą. Im więcej będziesz mył tą metodą - tym szybciej wyrobisz sobie najbezpieczniejszą metodę.
  2. Zobaczcie tutaj: Gąbką oddała do roztworu praktycznie wszystkie zanieczyszczenia i to po umyciu jedną stroną całego boku auta.
  3. Bo generalnie ONR ma tendencję do obklejania rękawicy/fibry brudem i nie brudzenia roztworu wody. Dlatego do mycia za jego pomocą nie powinno używać się właśnie rękawic, a Big Red Sponge'a. Taka jest po prostu specyfika samego szamponu. Większość znanych mi innych szamponów typu rinseless - Wolfgang/Duragloss #931/Blackfire działa odwrotnie - woda się brudzi, ale medium myjące łatwo się wypłukuje i można przy ich użyciu używać rękawicy/mikrofibr, itp.
  4. @Domelzastanawiam się, czy ten mikro marring na Seicento nie jest wynikiem wycierania ręcznikiem/fibrą, albo gąbki softa. Z mojego doświadczenia wydaje mi się, że większość zarysowań i tak bierze się nie z mycia (rinseless/nie rinseless), a właśnie z wycierania. Ja trochę znięcheciłem się do gąbki softa, kiedy po myciu nią zauważyłem też właśnie haze na swoim lakierze. Zgadzam się, że ta gąbką jest dużo bardziej miękka od Big Red Sponge, ale zasadniczą kwestią wydaje mi się, że jest oddawanie przez nią zanieczyszczeń i sama wielkość porów. Dlatego mimo tego, że soft jest miększy to wcale nie musi oznaczać, że jest lepszy. Ale to wymagałoby jeszcze sprawdzenia, bo to na razie tylko moje przypuszczenia. A co do samego mycia - ja zwykle staram się po każdym panelu wyszorować gąbkę o grit guarda, żeby jeszcze bardziej pomóc jej uwolnić brud. I jeszcze jedno. Ech2o samo w sobie dosyć mocno maskuje micro marring - więc może sprawiać wrażenie, że lepiej sobie radzi niż ONR. Nie zmienia to faktu, że Ech2o daje zdecydowanie lepszy poślizg, a i sporo dokłada do wyglądu na czarnym lakierze.
  5. @analyzator ja myję głównie w ten sposób (waterless/rinseless) swoje auto już od początku października. Umyte/wytarte co najmniej kilkanaście razy, czasami przecieram je waterlessem nawet 2-3 razy w tygodniu, aby nie dopuścić do kumulacji brudu. W zasadzie tylko kiedy auto jest po jakimś dalszym wyjeździe w deszczu, (albo kiedy felgi/opony są już mocno brudne) jadę najpierw na bezdotyk. Sporadycznie, przy dobrej pogodzie myję na 2 wiadra. Na wiosnę postaram się zrobić jakieś foty ze stanu lakieru.
  6. @MrCleaner mam problem z zamówieniem nr. MRC84872. Zamiast Elixira 1l, otrzymałem w paczce butelkę 500 ml. Napisałem maila.
  7. A ja szanuję za hodowanie brudu przez dwa tygodnie. Ja bym się chyba nie powstrzymał od umycia
  8. @marco80 plusem mycia rinseless/waterless jest to, że możesz je zrobić o każdej porze, a nie tylko rano/wieczorem
  9. Tak, tak - zwykle spryskuję w miarę dokładnie cały bok i dopiero jadę z fibrami. A po umyciu całego auta w ten sposób biorę jeszcze dla pewności zwykle jeszcze świeżą i czystą MF i lęcę nią całe auto, żeby się upewnić, że nic nie ominąłem.
  10. @electro69 ja myłem gąbką softa w ramach rinselessa i średnio mi się podobało. Sama gąbką jest miękka i to jest fajne, ale jest czarna i mi ciężko było dostrzec, kiedy jest już brudna i wymaga płukania. Dodatkowo nie miałem GG w wiadrze, więc efektem był piękny haze na lakierze. IMHO metoda Garry'ego Deana jest według mnie bezpieczniejsza. Mam rozrobiony roztwór rinselessa, do którego wrzucam 4-5 fibr i namaczam. Mokra fibra ma dodatkowo dużo większy poślizg po lakierze, od suchej. Po wyjęciu brudna mikrofibra nie wraca do wiadra, więc to, co mi zostanie mogę wykorzystać do następnego mycia. Na koniec qd i tyle. Super sprawa w zimie.
  11. ktm950

    Soft99 - Water Block

    @lukeu np. tu: https://allegro.pl/oferta/soft99-water-block-splash-wosk-nowa-wersja-300g-8541535700?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_mtrzcj_chemiakcesor_pla_chemia_samochodowa&ev_adgr=Main_adgroup&gclid=Cj0KCQiA2vjuBRCqARIsAJL5a-Kpl398HZjDtaJheMr0sWoXjeOHXSHUZLXq5Aib2bzdxZwsz_Hz88AaAivgEALw_wcB
  12. Po Twojej pisowni i wyciąganiu fałszywych wniosków z mojej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że bardzo emocjonalnie podchodzisz do mojej wypowiedzi. Moim celem nie jest nikomu nic na siłę udowadniać ani się kłócić. Po prostu po wielu latach pielegnacji swoich, i nie tylko aut, mam pewne spostrzeżenia i dzielę się nimi tutaj. Może niewystarczająco jasno się wyraziłem. Dziękuję za cenną radę od serca. Nigdzie nie pisałem, że nie zamierzam dalej woskować aut i myć je sobie wodą. Lubię to. Lubię widok nawoskowanego auta (nawet po deszczu) i większą łatwość domywania - ale powtarzam jeszcze raz - według moich obserwacji ochrona jaką dają woski jest minimalna w porównaniu do folii i bez używania past ściernych co kilka miesięcy - lakier degraduje się w podobnym stopniu, co niczym niezabezpieczony. Podam Ci przykład z mojej rodziny. Czarna honda CRV. Auto myte ręcznie 2 razy do roku, niczym niezabezpieczone - a poza tym same bezdotyki. I lakier mimo 7 lat - wygląda praktycznie jak nowy. Nie dostrzegam żadnej widocznej oksydacji ani większych rys, czy zmatowień o których piszesz. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów w sprzedawaniu swoich aut.
  13. @menior odnoszę się do tego: Twoje auto wygląda lepiej nie ze względu na wosk, ale głównie ze względu na to, co robisz z lakierem tuż przed woskowaniem. Wosk coś tam dokłada, ale nie tak dużo jak właściwe przygotowanie lakieru. Ja mam wręcz przeciwne wrażenie. Moje auto po deszczu wygląda zwykle gorzej niż te płukane tylko deszczem. Moje auto jeśli było zakurzone przed deszczem jest całe w ciapki, a te niczym nie zabezpieczone są fajnie opłukane. @canta8 a według Ciebie przed czym chroni lakier woskowanie? Serio pytam. Skoro nie chroni przed rdzą, kupami, żywicą z drzew i wszelkimi osadami, które przyklejają się do lakieru przecież, to co daje wosk? Bo to, że łatwiej jest umyć brudne auto - tego nie podważam.
  14. @canta8 @menior po dekontaminacji i glinkowaniu od razu ładujecie wosk na auto? Bez żadnych finishów, czy chociaż lekkościernego cleanera? Raczej nie sądzę Efekt, o którym wspominacie nie jest zasługą wosku, ale w głównej mierze zasługą właśnie cleanera.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.