Jump to content

Eidos71

Użytkownik
  • Posts

    2,592
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    35

Eidos71 last won the day on July 19

Eidos71 had the most liked content!

3 Followers

About Eidos71

  • Birthday 01/09/1971

Informacje

  • Imię
    Arek
  • Lokalizacja
    Północno-wschodnie rubieże.
  • Województwo
    Warmińsko-Mazurskie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Eidos71's Achievements

Proficient

Proficient (10/14)

  • Reacting Well Rare
  • Dedicated Rare
  • Very Popular Rare
  • First Post Rare
  • Collaborator Rare

Recent Badges

948

Reputation

  1. A ja z kolei czytałem na DW i oglądałem na Apex Detail, że na produkty na bazie akrylu (tam chodziło konkretnie o Klasse), po odpowiednim utwardzeniu się produktu można aplikować powłoki ceramiczne. A wiēc chyba lakier akrylowy nie jest jakąś przeszkodą dla ceramiki...
  2. Nie mieszałbym na lakierze pracy ręcznej i maszynowej. Różnice w efekcie mogą przykro zaskoczyć... Jeśli posiadasz DA (nie wiem, o jakim skoku), to chcąc osiągnąć najlepszy efekt w krótkim czasie, sięgnąłbym po produkt typu CP Essence (przykładowo, bo podobnych produktów trochę jest, np. AW AIO Enigma, lub TS Total One) z padami do one step (najlepiej, gdyby to były pady MF, lub hybrydowe, np. Buff And Shine, lub Super Shine Neofiber, albo Honey Combination 2 Face) - jakiś lekki efekt korekty byś osiągnął, do tego trochę zamaskował/wypełnił, podbił połysk i od razu zabezpieczył lakier. Na to spray wax z SiO2 i dosyć trwały efekt byś mógł osiągnąć.
  3. Cudów nie ma - w ciągu 4 godzin nie osiągniesz ww celów - nawet, jeśli w ten czas nie wliczasz mycia i dekontaminacji lakieru. W dodatku czarny lakier, gdzie maskowanie uszkodzeń jest bardzo ciężkie (szkoda, że brak zdjęć lakieru - widząc, jaki jest stan lakieru, łatwiej byłoby oceniać i doradzać)... Są dwa wyjścia: szybki, maszynowy one step (o ile masz maszynę), lub aplikator MF i aplikacja wosku koloryzującego typu Sonax w 2-3 warstwach (i modlitwa, aby nie spadł deszcz i nie zmył części efektu). Ewentualnie (tak bardziej profesjonalnie, przy braku maszyny): Meguiar's Deep Crystal Step 2 i Step 3 - ożywisz trochę lakier, nadasz mu głębi i połysku i zabezpieczysz efekt na kilka dni... Zamiast Megsa możesz użyć każdej innej politury, typu Poorboys BH, Prima Amigo, z wierzchnią warstwą jakiegoś wosku... W każdym bądź razie, czego byś nie użył, efekt będzie raczej daleki od zadowalającego, przede wszystkim na zbyt krótki czas pracy...
  4. Czyli nie myjesz, tylko obmywasz - nic dziwnego, że Armor siedzi Ci tak krótko, bo aplikujesz go na brudny lakier. Poza tym, po obmyciu, wcierasz film brudu w lakier, rysując go przez wycieranie ręcznikiem. Przy takim postępowaniu nic nie będzie długo trzymało się lakieru, a lakier będzie w coraz gorszym stanie.
  5. @demon220 - mycie co ile czasu ? Jakie przebiegi ? Armor Shield nie jest słabeuszem, więc jeśli myłeś auto co 2 tygodnie - jestem w stanie uwierzyć, że wytrzymał 5-6 myć. Poza tym podłoże pod każdy wosk - w tym yeż płynny - powinno być czyste i przygotowane pod aplikację (dekontaminacja itd.). Z płynnych wosków (spray wax-ów), które cechuje trwałość, polecam: Turtle Wax Ice Synthetic, oraz Wowo’s Crystal Sealant. No i nietypowy QD, a raczej sealant - Sonax BSD. To QD, a nie wosk w sprayu.
  6. Ponownie porządnie wyozonować (nawet 2-3 krotnie). A gdy i to nie pomoże - zakupić dobry neutralizator zapachów (np. AutoGlym) i przez kilka dni codziennie spryskiwać elementy tapicerowane. Jeśli dalej będzie śmierdziało - pozostanie tylko wymiana tapicerki. Kilka lat temu nieprzyjemny zapach (nie po tytoniu) znajomy zlikwidował poprzez wysypanie w kilku miejscach mielonej kawy. Po kilku dniach odkurzył i tamten nieprzyjemny zapach rzeczywiście zniknął. Jeśli smród wszedł w gąbkę/wygłuszenie, bonetowanie nic nie pomoże.
  7. @mefONE - szampon jak szampon. Właśnie wczoraj nim myłem - wg mnie pozostawia coś na lakierze (w przeciwieństwie do Meguiars'a i Feynlab), gdyż lakier nabiera połysku (przypuszczam, że to jakiś polimer, niezbędny do zwiększenia poślizgu). Domywanie na odpowiednim poziomie, gdy pozwoli się mu podeschnąć na słońcu, pozostawia ślady (na szczęście łatwe do usunięcia nawet wilgotnym ręcznikiem). Generalnie bardzo dobry stosunek cena/jakość.
  8. @Romanesku - a więc pozostaje opcja nr 1, lub kredka.
  9. Dwa wyjścia "domowe": 1. Zaprawka i potem wypolerowanie (papierki + pady + pasta/pasty) - minusem jest to, że trudno będzie Ci dobrać kolor lakieru zaprawkowego (po VIN dobierzesz kolor fabryczny, ale ten na samochodzie zmienił już na pewno delikatnie odcień w wyniku działania czynników zewnętrznych, więc różnica w odcieniu zaprawki i reszty lakieru może być widoczna, zwłaszcza na białym. 2. Polerowanie bez zaprawki - efekt będzie słabszy, gdyż jedynie wygładzisz krawędzie rysy i ją spłycisz. Nie wiem, czy to ciemne to wżarty brud, czy blacha ? Jest jeszcze trzecie wyjście: kredka koloryzująca i używanie jej co mycie (lub po co drugim deszczu)...
  10. Mylisz stężenie procentowe ze stosunkiem rozcieńczenia. Stosunek rozcieńczenia 1:4 to 1 część substancji do 4 części rozcieńczalnika. Stężenie 25 % roztworu to rzeczywiście 1 część substanci w 3 częściach rozcieńczalnika. Jednak w większości przypadków chemii rozcieńczalnej podawany jest stosunek rozcieńczenia, a nie procentowa zawartość produktu w rozcieńczalniku.
  11. Czy będą pełniły rolę podstawowego zabezpieczenia, czy "nakładki" na już istniejące ? O jaki efekt Ci chodzi ? Trwałość, połysk ? Jeśli ma to być podstawowe zabezpieczenie, to zdecydowanie Moonlight, jeśli ma to być nakładka na już znajdujące się zabezpieczenie - w takim wypadku Fireball. Moonlight od jakiś 2 lat ma problemy z systemem kontroli jakości, bo użytkownicy skarżą się, że niektóre partie nie osiągają nawet 50 % czasu deklarowanej trwałości, poza tym Moonlight sprzedawany jest w buteleczkach, których zawartości raczej nie wykorzystasz na 1-2 autach - produkt przynajmniej częściowo osiągnie stan wykluczający go do użytku (chodzi o ilość Moonlight w buteleczce w stosunku do zużycia i ograniczony okres jego użycia, z uwagi na dużą zawartość SiO2 i krystalizowanie się produktu w opakowaniu). Z kolei Fireball to nie tytan trwałości - w zależności od warunków i częstotliwości użytkowania auta, będziesz musiał ponawiać aplikację nawet co 2-3 tygodnie. Efekt optyczny zaraz po aplikacji będzie w obu przypadkach podobny, różnice zaczną się pojawiać w miarę upływu czasu. Ty musisz zdecydować, czy szukasz produktu bardziej, czy mniej trwałego.
  12. Dwa różne produkty. Pierwszy to bardziej taki mocniejszy QD, a drugi - to typowa powłoka light. Zależy, w jakim celu chcesz danego produktu używać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.