Skocz do zawartości

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatniej godziny
  2. Ja zaś chylę głowę jeszcze niżej - to jest przecież tytaniczna praca. Brakowało mi takiego porównania.
  3. Dobra robota. Jak widac nie trzeba miec ogromnego arsenalu zeby porzadnie odswiezyc auto 😉 Przy takich skopanych jasnych plastikach warto się wspomagac magicznymi gąbkami + apc.
  4. Mam plamę po smarze prawdopodobnie na jasnym słupku (nie jest gładko plastikowy tylko trochę włochaty). Nie wiem czym to umyć a boję się że zrobię jeszcze gorszą plamę. Z tego co czytałem na forum to chyba powinienem użyć APC? Jeśli tak to w jakim stężeniu bo z tego co czytałem to do tapicerki używa się stężenia 1:20 ale jeśli użyje adbl apc to czy stężenie będzie to samo? W jaki sposób mam nanieść roztwór i co dalej? Chciałbym również umyć podłokietnik. Przy okazji też zapytam, jak chce umyć silnik to czy adbl apc wystarczy czy muszę kupić adbl green'gine? Wymieniam tylko adbl bo jest w sklepie w którym przeważnie się zaopatrzam.
  5. Zakupiłem numatic George i teraz pytanie mam odnośnie chemi do niego . Posiadam koch pool star do prania i ADBL Textile Rinse do wypłukiwania . Czy taki zestaw będzie Ok ? Zauważyłem ze sie delikatnie pieni . Czy to nie przeszkadza ? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  6. Wczoraj
  7. Na jakiej maszynie pracujesz @Manolito77 ?
  8. Ło żeś... Szacun za odwagę i podjęcie wyzwania. Porównując stan przed i po, to wyszło świetnie - jak dla mnie. Znajoma pewnie zadowolona Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka
  9. Lustrzanka duzo lepsze zdjecia sie robi moim zdaniem Bardzo fajna relacja, autko mega odzylo ! Mi ten b2b jakos dluzej trzyma moim zdaniem.. aplikowany aplikatorem od adbl, proces powtarzam co jakies poltora tygodnia i pieknie kroplekuje
  10. Przeczytane całe. Choć z całej gamy kosmetyków, QD traktuje trochę jako zło konieczne to całkiem możliwe, że po zużyciu obecnych zapasów, będę uwzględniał ten test przy wyborze kolejnych. Dzięki za włożoną pracę!
  11. Bardzo fajnie żę odzyskuje blask a co do endurance vs mamba, odkąd mam mambę jest moim faworytem chociaż megs dłużej trzyma to mamba ma fajniejszy efekt + krople Bardzo fajne zdjęcia ten telefon robi ...a ja chciałem lustrzankę kupować
  12. Szacun kolego za test [emoji106]
  13. Może spróbuj tego ArtDeShine New Kotsos
  14. Witajcie Przedstawiam Wam relację z prac nad Oplem Vivaro. Zadzwoniła do mnie znajoma czy dałbym radę zająć się jej passetem, odpowiedziałem że nie ma problemu tak więc dogadaliśmy co do zakresu prac jakie mam wykonać , co do czasu ile będę przetrzymywał jej samochód Nadeszła sobota, tak więc czekam na znajomą, która nagle wjeżdża na podwórko nie passatem ale właśnie oplem i przy wysiadaniu mówi, że zmiana planów, że jednak opel i czy się podejmuję. Bez dłuższego zastanowienia się zgodziłem Wbrew pozorom, że niby więcej roboty bo większe auto byłem bardzo zadowolony no bo w końcu większe pole do popisu Całość prac zajęła mi około 20 godzin, bez zbędnego pośpiechu. Mówione też było, że ma to być zrobione z lekkim przymrużeniem oka. Nie bawiłem się dlatego w glinkowanie, nie było żadnych korekt, nawet cleaner nie wleciał prawdę mówiąc. Na pierwszy rzut oka auto brudne bo myte tylko na bezdotyku, felgi chyba nie widziały nigdy nic do nich dedykowanego. Gdy zobaczyłem wnętrze to wiedziałem, że tutaj to będzie roboty bo sprzątania to chyba nie wiadziało dłuuuugo Chemia użyta przy pracach będzie opisywana na bieżąco przy zdjęciach. Koniec gadania, zaczynamy Samochód przyjechał do mnie w takim stanie Tak to wyglądało z zewnątrz, tragedii nie ma ale czysto też nie było. Natomiast jeśli chodzi o wnętrze ... Zaczynamy od paki. Niby miejsce do przewożenia każdego rodzaju towaru do sklepu spożywczego jaki znajoma posiada ale też w sumie nie jest źle Odkręcamy " parapet " ( nie wiem jak się to fachowo nazywa ) a tam No i miejsca kierowcy i pasażerów Tak wyglądało wnętrze. Dłuuugo nie było sprzątane Koniec inspekcji, przechodzimy do pracy W sumie to nie wiedziałem od czego by tu zacząć czy wnętrze czy z zewnątrz. Wybrałem z zewnątrz, najpierw koła. Na opony trafił Excede Tire & Rubber Cleaner w stężeniu 1:2 czyszczone zwykłą szczotką z marketu Brudu było sporo, opona potrzebowała 2 podejścia, za trzecim piana była już biała. Felgi zostały potraktowane zieloną Tugą i pędzelkiem Zdjęcie krawienia bardzo mocno rozmazane także nawet nie wstawiam, felgi jak widać bardzo mocno zapuszczone, Tuga oczywiście nie dała rady za pierwszym razem zebrać całości więc na drugi strzał wybrałem klasyka CarPro IronX i tak samo pędzelek w ruch Krwawienie przy CarPro nastąpiło momentalnie Tyle ile zebrało tyle zebrało, felgi i tak są w bardzo kiepskim stanie wizualnym.. Dlatego też odpuściłem jakiekolwiek zabezpieczenie. Z kołami by było na tyle, zabieramy się za mycie. Niestety nie posiadam pianownicy, chciałem kupować ręczną ale w przyszłym miesiącu prawdopodobnie kupuję myjkę ciśnieniowa także odpuściłem. Zrobiłem lekką dekontaminację, na suchy lakier wpadł najpierw ADBL Tar & Glue Remover, następnie jako deironizer budżetowo K2 Roton. Miały co robić Lecimy detale przy pomocy pędzelka i ADBL APC 1:5 Auto spłukane i przechodzimy do mycia na dwa wiadra, rękawica z frędzlami i ADBL Shampoo Pro Zdjęć bezpośrednio z mycia nie robiłem niestety, żeby dostać się do dachu musiałem mieć pomoc Po spłukaniu wygląda to tak, następnie suszymy. Dwa ręczniki fluffy to stanowczo za mało na takiego byka Szyby zostały umyte Meguiar's Clarity Glass Cleaner, zdjęcia niestety brak. Po umyciu szyby przetarte ipą i wpadła Niewidzialna Wycieraczka AUTOLAND Po wysuszeniu wjazd do garażu. Tak jak pisałem wcześniej nie użyłem cleanera, jedynie przetarłem lakier Tenzi IPA Przyszedł czas na zabezpieczenie lakieru. Nie posiadam w arsenale zbyt dużego wyboru ale wybrałem coś bardziej trwałego czyli Finish Kare 1000P Hi-Temp Paste Wax Smalcujemy Trochę tego smalcowania było po około 10-15 minutach dotarte mikrofibrą Wax Pro. Czas zająć się wnętrzem. Zaczynamy od paki. Wjeżdża ADBL APC 1:10 Było brudno. Wnęki też potraktowane ADBL APC 1:10 Kabina. Zaczynamy od odkurzania, co zajęło mi około 2 godzin Plastiki, uszczelki i inne detale także czyścimy Woda po płukaniu fibry... Na dywaniki gumowe porcja Excede Tire & Rubber Cleaner Fotele prane ręcznie w celu odświeżenia przy pomocy Excede Encapsulator Cleaner Plastiki wewnętrzne zabezpieczone Poorboy's World Natural Look Plastiki zewnętrzne, uszczelki i opony Good Stuff Black Mamba To by chyba było na tyle. Auto po wyjeździe z garażu tak się prezentowało. Dziękuję Wszystkim którym chciało się oglądać moje wypociny do końca. Jak na początkującego w detailingu myślę, że praca całkiem dobrze wyszła. Wiadomo, że dużo rzeczy można było zrobić lepiej, ale starałem się zrobić wszystko jak najlepiej oraz na tyle ile mój skromny arsenał chemii i sprzętu mi na to pozwolił. Wielki szacunek dla ludzi z forum którzy robią bardzo obszerne relacje, bo moim zdaniem nie jest łatwe, samo robienie zdjęć ile to więcej pracy i wybijania z "rytmu" a co dopiero sklejanie takich relacji. Mi po paru godzinkach udało się coś ukulać, mam nadzieję, że z następnymi pójdzie lepiej. Ciekawy jestem jak to wyszło w Waszych oczach Pozdrawiam ! Czekam na Wasze zdanie
  15. Witajcie Mam do was pytanie. Dostałem w prezencie maszynę polerska firmy milwaukee AP12E i ma zakres obrotów od 900 do 2500. Pytanie brzmi czy jeśli nie ma niższych obrotów jak 600, 700 czy będzie łatwo nią rozprowadzić paste po całe powierzchni na obrotach 900? I czy miał ktoś z was może możliwość pracy na tej maszynie?
  16. Chemical Guys Natural Shine nie polecam. Posmarowane boczki wewnętrzne drzwi i w czasie deszczu przy kontakcie z wodą zostawia białe plamy które są ciężkie do usunięcia
  17. Zgodnie z obietnicą, w "długi weekend" popracowałem i wykonałem m.in. drugi test/porównanie posiadanych QD. Nie będzie to "odkrycie Ameryki", a raczej dublet poprzedniego testu/porównania, uzupełniony o kilka produktów. Test podzieliłem na dwie części. W pierwszej części dokonałem testu-porównania QD, które nie posiadają (przynajmniej wg opisu producenta) w składzie żadnych dodatków krzemu, ceramiki itp. W drugiej części dokonałem porównania QD, które takie dodatki posiadają. Podłożem pierwszej części testu był prawy, przedni błotnik "terenówki" Mitsubishi Pajero Pinini - a więc edycji sygnowanej logo biura projektowego Carrozzeria Pininfarina. Błotnik pokryty oryginalnym lakierem czarny metalik, w średnim stanie (rysy proste i ryski koliste) - auto być może trafi do mnie na korektę; na razie miałem ocenić, co należałoby zrobić. Skorzystałem z okazji i w ten sposób auto stało się podłożem trzech testów-porównań. Przed przystąpieniem do testu błotnik został dokładnie umyty, poddany procesowi dekontaminacji (chemiczna i glinkowanie), a na koniec finalnie przygotowane do testu cleanerem Duragloss #652, aplikowanym i wypracowywanym ręcznie za pomocą gąbkowego aplikatora z MF (a właściwie czterech takich aplikatorów). Po każdej aplikacji poszczególnego QD, lakier był ponownie oczyszczany tym cleanerem - po zakończeniu testu mogę śmiało powiedzieć, że błotnik stanowiący podłoże testu był najczystszym błotnikiem w kraju, a może nawet w Europie. Test-porównanie zamierzałem przeprowadzić w garażu, jednak (tak, jak się obawiałem) remont garażu nie skończył się - przede wszystkim elektryka jest "w powijakach" i brak jest oświetlenia. Dlatego zmuszony byłem ponownie wszystkie działania przeprowadzić na świeżym powietrzu. Pogoda jednak była znośna - temp. otoczenia oscylowała wokół 21-22 stopni C, był cień, było słońce, nie było opadów deszczu... Każdy QD był aplikowany w identyczny sposób: osobna, czysta MF o losowej gramaturze 500-700 GSM; dwa strzały na MF, dwa na lakier, rozprowadzenie po lakierze, odczekanie 5 sekund i polerowanie suchą częścią MF. Tym razem nie sprawdzałem usuwania waterspot-ów - sposób przeprowadzenia testu-porównania spowodowałby, że przy każdym produkcie oczekiwanie na powstanie plam po wyschniętej wodzie wydłużyłby czas całego testu-porównania do dni, a nie godzin. Podobnie, jak podczas pierwszego testu, nie sprawdzałem trwałości - z uwagi na sposób przeprowadzania testu, było to niemożliwe. Każdy produkt, po aplikacji, sprawdzałem również pod kątem "kropelkowania"/odprowadzania wody - była to czysta "deszczówka". Ocena połysku/szklistości jak zwykle w skali 0-6. Dokumentacja foto wykonana cyfrową lustrzanką Sony Alpha ze standardowym obiektywem - zdjęcia nie poddane żadnej obróbce, poza zmniejszeniem rozmiaru do wymaganego na forum. Ok - koniec wprowadzenia, przechodzimy do meritum. Błotnik podzieliłem taśmą na dwie części - lewa przez cały test była częścią "dziewiczą" (wolną od QD), prawa zaś stanowiła podłoże dla poszczególnych QD. Jako pierwszy na lakierze znalazł się QD Detailers Magic Quick Magic - w tym miejscu dziękuję DM za nadesłanie tego produktu. Sam produkt to nieco gęstsza od wody (takie gęstsze mleko) ciecz w kolorze żółtym, o zapachu nie nachalnych migdałów z dodatkiem jeszcze czegoś... W trakcie aplikacji zapach jest delikatnie wyczuwalny. Sama aplikacja całkowicie bezproblemowa (w słońcu i w cieniu) - brak smużenia i "plamienia", brak początkowej "tępości" na lakierze, polerowanie "proste i przyjemne", produkt szybko odparowuje. Finalnie produkt dodaje delikatnego, lekko ciepłego połysku i nadaje lakierowi całkiem niezłej śliskości. Nie stwierdziłem, aby DMQM przyciemniał w widoczny sposób lakier - w każdym bądź razie brak było wyraźnego, widocznego odcięcia tonalnego między częścią pokrytą QD, a częścią "dziewiczą". Połysk/szklistość: 4/4+ Kropelkowanie: Następnie na lakierze znalazł się Britemax Spray & Shine W butelce płyn o konsystencji jasno-seledynowego, rozwodnionego mleka, o chemicznym zapachu kwiatowo-owocowym. Podczas aplikacji zapach lekko wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu) - brak smużenia, "plamienia", polerowanie "bez naciskowe". Finalnie produkt dodaje delikatnego, lekko ciepłego połysku (produkt ma w składzie wosk), nadaje lakierowi wyczuwalnej śliskości, nie przyciemnia lakieru. Połysk/szklistość: 3+/4- Kropelkowanie: Kolejnym produktem był rodzimy QD1 od ADBL - jeszcze raz dziękuję ADBL za przesłany produkt. W butelce znajduje się płyn o konsystencji mleka i różowej barwie; zapach słodki - chemiczny, owocowo-kwiatowy. Podczas aplikacji zapach delikatnie, choć wyraźnie wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu) - brak smużenia, "plamienia" i mazania się, chociaż produkt zauważalnie na czarnym lakierze przyciemnia jego powłokę. Finalnie QD1 dodaje wyraźnej szklistości lakierowi - nie jest to ciepły połysk, a bardziej efekt zbliżony do pokrycia lakieru warstwą szkła. Sliskość na wysokim poziomie. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił QD Bouncer's Done & Dusted. W butelce płyn o konsystencji mleka, w kolorze seledynowym/zielonkawym, o owocowo-cukierkowym zapachu wyczuwalnym wyraźnie podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu), chociaż przy polerowaniu wymaga odrobinę więcej wysiłku, niż dotychczas opisane QD. Delikatnie przyciemnia lakier - o ok. 0,5-1 ton. Finalnie produkt dodaje fajnego połysku lakierowi - jest to połysk będący połączeniem szklistości syntetyka i ciepła naturala (bardzo dobre wyśrodkowanie tych dwóch, niby odmiennych, walorów optycznych). Sliskość na bardzo dobrym poziomie. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Kolejnym produktem w teście-porównaniu był Optimum Instant Detailer & Gloss Enhancer. W butelce płyn o konsystencji wody, w białym kolorze, o zapachu gumy balonowej, wyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja wzorowa - bezproblemowa (w słońcu i w cieniu), polerowanie całkowicie bezproblemowe. Produkt nie odparowuje bardzo szybko - moim zdaniem czas odparowywania jest idealnie wyważony. Finalnie produkt dodaje lekkiego i bardziej ciepłego połysku - wydaje mi się, że efekt ma być nastawiony bardziej na uwydatnienie efektu znajdującego się na lakierze właściwego zabezpieczenia, niż na tworzenie własnego efektu QD. Detailer nie przyciemnia lakieru, nadaje mu wyczuwalnej śliskości. Połysk/szklistość: 4. Kropelkowanie: Następnym produktem był Chemical Guys Speed Wipe. W butelce płyn o konsystencji wody, o różowym kolorze i zapachu słodko-chemicznym, podczas pracy praktycznie niewyczuwalnym (a jeśli już, to bardzo słabo). Aplikacja bardzo łatwa (w słońcu i w cieniu), polerowanie całkowicie bezproblemowe. Produkt absolutnie nie przyciemnia lakieru, nie dodaje też specjalnie szklistości/połysku. To typowy QD z naciskiem na "quick", mający na celu przede wszystkim oczyścić/odświeżyć lakier/leżący na nim wosk i dodać niewiele od siebie, poza śliskością, która jest wyczuwalna. Połysk/szklistość: 2+/3-. Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był Blackfire Midnight Instant Sun Detailer. W butelce znajduje się wodnisty płyn o kremowym kolorze i chemicznym, słodkim owocowym zapachu, który jest wyraźnie wyczuwalny podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa w cieniu - w słońcu trzeba odrobinkę bardziej uważać przy polerowaniu, gdyż na czarnym lakierze widać - po odparowaniu produktu - nie dopolerowane miejsca. Produkt nadaje lakierowi odczuwalnej śliskości i bardzo nieznacznie przyciemnia lakier (wychwyciłem to dopiero na czarnym lakierze - na szarym metaliku było to niezauważalne) - jest to jednak przyciemnienie o max pół tonu. QD dodaje zauważalnie połysku/szklistości - jednak dopiero w połączeniu z pełnym setem BF ten QD naprawdę pokazuje, co potrafi. Jako samodzielny produkt, "nie powala na kolana" - po prostu bardzo dobry QD na polimerach. Połysk/szklistość: 5+/6- Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił ValetPro Citrus Bling. W butelce znajduje się płyn o konsystencji nieco gęstszej od wody, praktycznie bezbarwny, o chemicznym zapachu, niewyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa (w cieniu i w słońcu), polerowanie również bezproblemowe. Z plusów to tyle - QD poprawia trochę śliskość lakieru, połysk po produkcie jest tylko nieznacznie lepszy (jest to ciepły połysk), całkowity brak przyciemnienia. Przypuszczam, że uniwersalność produktu wymusiła ograniczenie efektów optycznych po jego zastosowaniu. Jeżeli ktoś chce wozić w samochodzie - zamiast QD, płynu do mycia szyb i lubrykantu - jeden produkt, ten QD będzie niezłym rozwiązaniem. Połysk/szklistość: 2+/3- Kropelkowanie: Kolejnym produktem był Dodo Juice RedMist. W butelce znajduje się płyn o konsystencji wody koloru czerwono-różowego, o zapachu owocowo-spirytusowym (owocowy rozpuszczalnik...?), bardzo delikatnie wyczuwalnym podczas aplikacji (bardziej wyczuwalna nuta owocowa, niż spirytusowa). Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu), polerowanie również nie stwarza większych problemów, chociaż całkowicie lightowe podejście do tematu nie jest wskazane. W pierwszej chwili lakier wydaje się tępy pod MF, jednak zaraz się to zmienia i lakier staje się śliski. Szklistość/plastykowy połysk jest mocno zauważalny, lakier wydaje się być "wyostrzony", przyciemnienia lakieru właściwie brak. Moim zdaniem jest to bardziej spray sealant (podobnego typu, jak V7), niż typowy QD. Połysk/szklistość: 5+. Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił Finish Kare 425 QD. W zastępczej butelce (duża butelka jest nieporęczna) znajduje się różowy płyn o konsystencji rzadkiego mleka i owocowo-chemicznym, lekko mdłym zapachu, podczas pracy na szczęście słabo wyczuwalnym. Aplikacja i polerowanie bezproblemowe (w słońcu i w cieniu). To kolejny "typowy QD", który ma bardziej podbić/wzmocnić efekt leżącego na lakierze wosku/selalantu, niż nadawać mu własnych cech optycznych. Poprawia śliskość lakieru, zupełnie go nie przyciemnia. Typowy produkt "na trasę" z jedną MF, aby - po umyciu zabezpieczonego auta - poprawić delikatnie jego wygląd i nie napracować się przy tym. Swietnie sprawdza się też jako składnik miksu z BSD - praktycznie niweluje "tępość" lakieru typową dla samego BSD, jednocześnie nie zmieniając hydrofobowości i trwałości BSD. Połysk/szklistość: 3+/4- Kropelkowanie: Następnym QD na lakierze był Infinity Wax Rapid Detailer. W zastępczej butelce (kanciaste, oryginalne opakowanie jest zdecydowanie nieporęczne) znajduje się wodnista, praktycznie bezbarwna i mętna ciecz o słodkim owocowo-kwiatowym zapachu. Podczas aplikacji wyraźnie wyczuwalny jest zapach owocowych landrynek. Podczas aplikacji i polerowania (w słońcu i w cieniu) produkt nie stwarza praktycznie żadnych problemów - pomimo tego, że delikatnie przyciemnia lakier o 0,5-1 ton. Nadaje lakierowi wyraźnej śliskości i bardzo wyraźnego, szklano-plastykowego połysku. Jak już napisałem wcześniej (w innych postach na forum), trafił do mnie produkt, w którym pływały nie wymieszalne "gluty" - dlatego nie wiem, czy posiadany produkt jest w pełni wartościowy. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był Angelwax QED. W zastępczej butelce (oryginalna duża butla jest nieporęczna) znajduje się wodnisty płyn o konsystencji i kolorze wody z wapnem, o zapachu chemicznym (może leciutko słodkim), praktycznie niewyczuwalnym podczas pracy. Produkt bardzo przyjazny w aplikacji (w słońcu i w cieniu), podobnie podczas polerowania. Nadaje śliskości lakierowi, oraz zadowalającego połysku. Nie przyciemnia lakieru. Ogólnie bardzo "porządny" QD, należący do grupy produktów, które dodają od siebie rozsądny efekt optyczny. Połysk/szklistość: 4+ Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił QD Prima Slick. W butelce znajduje się wodnisty płyn o żółtawej barwie i chemicznym, słodkim zapachu, przypominający zapach płynu do prania. Podczas aplikacji zapach ten jest praktycznie niewyczuwalny. Aplikacja produktu i jego polerowanie są całkowicie bezproblemowe (w słońcu i w cieniu). Produkt nadaje wyraźnej śliskości lakierowi, wyraźnie też dodaje połysku - nie jest to typowo plastykowy połysk, ma w sobie odrobinę ciepłej głębi. Brak jest zauważalnego przyciemnienia lakieru. Przyjemny, choć niedoceniony QD. Połysk/szklistość: 4+/5- Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był QD Menzerna Endless Shine. W butelce znajduje się płyn o barwie i konsystencji gęstego mleka, o zapachu typowo chemicznym, delikatnie i nie denerwująco wyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja (w słońcu i w cieniu) raczej bezproblemowa -raczej, gdyż na początkowym etapie polerowana, lakier staje się wyraźnie "tępy" pod MF, która dosłownie "staje" w miejscu. Zaraz jednak lakier nabiera dużej śliskości. "Stawanie" MF w miejscu jest bardziej odczuwalne w słońcu, na ciepłym lakierze. QD dodaje zauważalnego, sztucznego połysku/szklistości, przyciemnienie lakieru jest niezauważalne. Być może powodem "tępości" lakieru na początkowym etapie polerowania jest aplikacja produktu na "goły lakier" - przy aplikacji na Power Lock UP efekt ten nie występuje. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił Poorboy's World Spray and Wipe. W butelce znajduje się płyn o konsystencji seledynowego mleka, ze słodko-chemicznym zapachem delikatnie wyczuwalnym podczas aplikacji. To produkt, którego opis jest praktycznie identyczny z opisem Chemical Guys Speed Wipe - aplikacja i polerowanie bezproblemowe, niewiele dodaje od siebie, nie przyciemnia, jest typowym, prostym w aplikacji i efekcie QD. Połysk/szklistość: 2+/3- Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był ADS Nano Gloss Paint Sealant v3. W butelce znajduje się płyn o konsystencji i kolorze mleka, o zapachu słodko-chemicznym, wyraźnie wyczuwalnym podczas aplikacji. Z uwagi na fakt, iż część dystrybutorów określa produkt jako QD, używam go właśnie w tym celu - jednak uważam, że jest to bardziej QW. Aplikacja i polerowanie (w słońcu i cieniu) generalnie bezproblemowe, jednak produkt wyraźnie przyciemnia lakier i przy nierównomiernej aplikacji/niedokładnym polerowaniu pozostawia wyraźne smugi/mazy. Na szczęście nawet następnego dnia dają się one bezproblemowo usunąć. Produkt nadaje dużej śliskości i wyrazistości lakierowi, silnie też go nabłyszcza (połysk szklany). Nie jest tanim produktem, ale wart jest swojej ceny. Połysk/szklistość: 6. Kropelkowanie: ______________________________________________________________________ Drugim etapem tego porównania/testu, było porównanie QD dedykowanych przede wszystkim do powłok, lub zawierających w składzie ceramikę/SiO2. Niestety - jak to ja - musiałem "dać ciała" i pominąłem w tym porównaniu Gyeon'a Q2M Cure (pomimo, że mam go w arsenale). Byłem jednak nieco "wyczerpany" pierwszym etapem testu - to tyle na moją obronę... Czegoś mi brakowało, więc i w tym etapie znalazł się ADS Nano Gloss Paint Sealant v3. Panelem testowym była maska tego samego Mitsubishi - proces mycia i czyszczenia był identyczny, z tym, że w roli cleanera wystąpił użyty podczas poprzedniego - lipcowego testu cleaner DG Squeaky Clean. Sam test/porównanie wykonałem w "zwykły" sposób: aplikacja na jednym elemencie wszystkich produktów i porównanie ich właściwości. Warunki podczas tego etapu były zbliżone do warunków, jakie panowały podczas pierwszego etapu - jedynie temperatura była niższa o ok. 2 stopnie C. Maskę podzieliłem taśmą na sześć części, każda dla innego produktu. Poza ADS NGPS, w teście wzięły udział: Angelwax Enigma QED, Prostaff CC Water Gold (dziękuję Integrale za podesłanie testerka), GTechniq C2V3, CarPro Reload i Nano Ceramic Protect QD (bardzo dziękuję Nano Ceramic Protect za udostępnienie pełnowartościowego produktu, którego osobny test zamieszczę). Każdy produkt otrzymał własną, czystą MF o zbliżonej gramaturze 600 GSM. Każdy produkt był aplikowany w identyczny sposób: dwa strzały na MF i dwa strzały na lakier. Każdy z tych produktów nadał lakierowi wyraźnej szklistości i podbił jego połysk. Z żadnym z tych produktów nie było większych problemów przy aplikacji i polerowaniu - oczywiście biorąc poprawkę na aplikację i polerowanie "zwykłych" QD. Każdy z tych produktów - mniej, lub bardziej - przyciemnił lakier. Najmniej w odcień lakieru ingerował Nano Ceramic Protect QD, najbardziej ADS, Angelwax i Reload/C2V3. Produkt Prostaff uplasował się pod tym względem w środku stawki. Jeżeli chodzi o dodanie połysku/szklistości, turdno jest tu wybrać zdecydowanego faworyta. Wydaje mi się, że minimalnie najlepszymi pod tym względem były produkty Angelwax, CP Reload i Prostaff, chociaż jest to subiektywna ocena, gdyż Nano Ceramic, C2V3 i ADS bardzo niewiele ustępowały pod tym względem. Warto dodać (chociaż na pewno każdy zainteresowany to wie), że QD Nano Ceramic jest jednocześnie produktem przystosowanym do bezwodnego mycia - tym bardziej więc jego optyczne właściwości zasługują na duże brawa. I jeszcze mała uwaga na temat Angelwax Enigma QED - producentowi udało się zachować aplikacyjną łatwość "zwykłego" QED, przy jednoczesnym podbiciu efektu optycznego i (prawdopodobnie) trwałości produktu. Kilka zdjęć po ściągnięciu taśm: (widoczne mocne przyciemnienie lakieru przez ADS - jednak zdjęcie nie pokazuje tej samej właściwości Angelwax'a) (tutaj Angelwax na górze, kontra Reload na dole) (tutaj Angelwax na górze kontra Reload na dole; po prawej na górze Prostaff - jednak światło "zabiło" efekt pozostawiony po tym QD) (tutaj Angelwax kontra Prostaff - widać zdecydowanie mocniejsze przyciemnienie po stronie Angelwax) (lewa góra: ADS; prawa góra: Angelwax; lewy dół: C2V3; prawy dół: Reload) (lewa góra: Angelwax; prawa góra: Prostaff; lewy dół: Reload; prawy dół: Nano Protect) No i obowiązkowe kropelkowanie (woda "deszczówka" z ręcznego opryskiwacza): A następnie maska "potraktowana" delikatnym strumieniem wody "kranówki" z węża: Generalnie (pomimo, że staram się być w miarę surowym sędzią) nie potrafię wskazać tutaj zdecydowanego zwycięzcy. Każdy z tych QD prezentuje jakość i efekt na zadowalającym poziomie, a jeżeli nawet jest w czymś nieco słabszy od innych produktów - nadrabia to ceną. Poza tym, po trwającym przez ostatni okres czasu wysypie produktów z dodatkiem ceramiki/SiO2, trudno jest ponownie "odkryć Amerykę" i stworzyć produkt, który będzie w stanie, w każdym aspekcie, pozostawić konkurencję w tyle. Żaden z tych produktów nie wymagał ode mnie większego wysiłku przy aplikacji i polerowaniu, każdy zadowala osiągniętym efektem. Pozostaje kwestia trwałości - będę mógł prawdopodobnie sprawdzić stan QD z maski za ok. 2 tygodnie, a później po ok. 1,5-2 miesiącach. Wtedy dodam spostrzeżenia na temat trwałości produktów. Jeszcze raz dziękuję ADBL, Detailers Magic, Nano Ceramic Protect i Integrale za udostępnienie do testu/porównania produktów. Dziękuję również za uwagę tym z forumowiczów, którzy zdołali dotrwać do końca. Schylam nisko głowę i przyjmuję konstruktywną krytykę - zdaję sobie sprawę, że test/porównanie jest daleki od doskonałości.
  18. Super Dzięki za informacje i wskazówki
  19. art de shine kotsos
  20. Ja się nadal waham pomiędzy ct470-2, georgem, profi i ew. puzzi.
  21. Kociałke - 28 - 1szt, 30 - 1szt, 38 - 1szt, 39 - 1szt
  22. I bardzo fajne zestawienie. Dzieki. Pzdr. Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka
  23. Zrzut wody taflą (sheeting) - mniej efektowny ale bardzo skuteczny - woda spływa w taki sposób aby było jej jak najmniej na powierzchni - szybsze osuszanie auta, lepsze właściwości samoczyszczące - dla niewprawnego oka ciężko stwierdzić czy auto jest czymś pokryte czy nie Kropelkowanie (beading) - ładnie wygląda, miłe doznania, widok uciekających kropli podczas jazdy, deszczu, od razu wiadomo że coś siedzi - pozostają water spoty, osuszanie ręcznikiem bardziej czasochłonne niż przy "tafli", więcej wody/kropelek na powierzchni - duże ryzyko trwałego uszkodzenia warstwy lakieru przez kwaśne deszcze chociażby - wszystkie zanieczyszczenia gromadzą się w kropelkach i po wyschnięciu zostają w tym samym miejscu Jak wszystko, zawsze są plusy i minusy jedno i drugie dobre, a wszystko zależy od tego co się chce i na co się kładzie największy nacisk p.s. pierwszy post na forum, pozdrówki!
  24. Może w Corsie się sprawdzają ale tutaj auto z 2007 roku (z polskiego salonu) a lampy tak popękane jak wafle. Takich uszkodzeń w lampach Hella nie zdarzyło mi się jeszcze spotkać.
  25. Dział praca --> https://kosmetykaaut.pl/forum/288-praca/ Regulamin działu --> https://kosmetykaaut.pl/topic/10339-regulamin-działu-praca/?tab=comments#comment-556278
  26. Aplikacja u mnie również na dwa sposoby (pędzelkiem i dedykowanym padem od ADBL) i efekt ten sam. Również jak skończę tą butelkę, wskakuje Megs Endurance lub GS Mamba Shine.
  27. proszę o dodanie do grupy rabatowej ostry2407@gmail.com
  1. Pokaż więcej aktywności
×