Jump to content

Szampon bez wycierania albo Waterless i Rinseless


Recommended Posts

Ja od siebie polecam albo Wolfgang Uber Rinesless Wash (nowość w SCS) albo Duraglossa 931. 
Pierwszy jest bardzo skoncentrowany (30ml/4 galony) i daje najlepszą śliskość ze wszystkich  rinselessów jakich używałem, a po drugie z 120 ml masz całe 5 l super śliskiego quick detailera.
Co do samego mycia, to polecam, albo rękawicę a Ali, albo mycie za pomocą mikrofibry (metoda Gary'ego Deana)
Po umyciu, do wytarcia auta wystarczą Ci 2 kirklandy. 
Aha, jeśli auto bardzo brudne, to wtedy najlepiej jechać najpierw na prewash na bezdotyk.

A jak byś ze sobą porównał oba zaproponowane przez siebie szampony?

Na qd mi akurat aż tak bardzo nie zależy i chyba z wszystkich tego typu szamponów może qd zrobic[emoji4]

Czyli jak jest mocno brudne - jechać na myjkę, prewash (np. SGCO) oplukac i np jechać do garażu podziemnego pozostała cześć?

Dzieki bardzo za odpowiedz[emoji6]
Link to post
Share on other sites
  • Replies 650
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To i ja wrzucę swoje 5 groszy do tego tematu. Postanowiłem również sprawdzić co to jest i jak się tym myje. Za mną przemawia tylko metoda #rinseless 🙂  Tak więc u mnie wybór padł na MEGUIARS RINS

#Update Bawię się rinsless'em i waterless'em na zmianę. Pod blokiem, mimo komentarzy i spojrzeń sąsiadów 😄 Ale ktoś musi być pionierem i przecierać szlaki 😉 Co jakiś czas nalewam albo 30ml O

Od mniej więcej dwóch lat myję moje auta ONR. Przetestowałem kilka różnych wariantów, od mycia gąbką, rękawicą z mikrofibry po ręczniki z mikrofibry. Pierwsze auto na którym się uczyłem to czarne

Posted Images

Kup Wolfganga. Jeśli Ci nie podpisuje, to już nic lepszego nie znajdziesz. 😉

Mimo wyższej ceny, jest bardziej skoncentrowany, więc w sumie na jedno wyjdzie. No a jeśli każdy grosz się liczy - to kup Duraglossa - robi wrażenie gęstszego i trochę bardziej lepkiego. Również polecam mieć w butelce roztwór szamponu i spryskiwać każdy panel, zanim przejedziesz po nim rękawicą/fibrą.

Miłego mycia 😁

  • Lubię to 1
Link to post
Share on other sites

Tez polecam Wolfganga od roku - rewelacyjny produkt i niesamowita sliskosc w trakcie pracy (jako claylube), jako rinseless czy po zastosowaniu jako QD. Produkt podobnie uniwersalny do ech2o od carpro.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Bapko napisał:

Witam!

Mam nadzieje ze w dobrym miejscu pisze, a jeśli nie to prosił bym do przeniesienia mojego posta do odpowiedniego tematuemoji6.png

Do rzeczy...

Zważywszy ze niedługo się przeprowadzam i nie będę miał możliwości mycia samochodu na legalu myjka i na dwa wiadra zgodnie ze sztuka, to postanowiłem trochę zagłębić się w temat mycia auta metoda bez wycierania.

Poszperałem po forum, obejrzałem sporo filmów na yt z użyciem tej metody i uznałem ze może to być coś dla mnie!

I tu nasuwają mi się pytania:

1. Jaki szampon polecacie? Znalazłem 3 które się tu na forum przewijały i każdy ma w sobie coś innego i każdy był w pewnym względzie inny.

Optimum No Rinse
Duragloss 931
Meguaiers Express wash

Cenowo najlepiej wypada Meguaiers bo jego można dostać już za ok 140zl za galon ale nie chce kupowac odrazu takiej ilości bo nie wiem czy mi ta metoda podpasuje...
Z kolei taki ONR wiele osób go poleca i znalazłem go już od 44zl ale za 273ml... Sporo
DG widziałem za ok 65zl za 473ml co jak na pierwszy zakup tego typu produktu jeszcze jest do przełknięcia. A może macie jeszcze jakiś inny do polecenia?!?

2. Z tego co się orientuje to każdy inaczej zachowuje się z brudem. Jeden odspaja brud i zostaje na gabce/rękawicy, inny zostaje, jak to ktoś określił „zamknięty w pęcherzykach szamponu” na powierzchni lakieru co następnie ściągamy mikrofibra. Ktora opcja będzie lepsza? Dodam ze chciałbym myć na jedno wiadro z grit guardem.

3. Zastanawiam się czym najlepszej byłoby myć tymi szamponami, aby jak najlepiej domywaly, łatwo było je wypłukać i co najważniejsze w jak najmniejszym stopniu rysowały lakier! Idzie do mnie soft99 smooth egg sponge, mam Meguaiers wash mitt, wełnianka z Ali, i taka al’a MM. Co polecicie?

4. Jak jest mocno zasyfiony samochód to zalecane jest opluwanie go na myjce pod ciśnieniem, albo zrobic oprysk z wody z takim szamponem. A co sądzicie o takim oprysku z SGCO a potem jechane taka gąbeczka z szamponem i wytarcie. Czy może takie prewash zaburzy właściwości szamponu? Ma to sens?emoji848.png

5. Po wytarciu auta taka mikrofibra np WS King nadaje się ona po powtornego uzycia czy trzeba raczej przeprać przed kolejnym użyciem?

6. Auto będzie zabezpieczone Fusso. Czy dobrym pomysłem będzie prysnąć na panel np SSW żeby ułatwić wycieranie i podbić look i hydro?


Narazie tyle pytan mi się nasunęło. Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy będę edytował posta.

Dzieki za dotrwanie do końca i będę wdzięczny za wszelkie rady, uwagi, podzieleniem się swoim doświadczeniem!
 

Ja polecam Meguiars Rinse Free Express Wash & Wax. Generalnie w stajni megsa masz trzy rodzaje szamponów bez spłukiwania.

Express Wash

Express Wash & Wax - z woskiem carnauba i syntetycznymi polimerami

Ultimate Wash &Wax Anywhere - z woskiem carnauba i syntetycznymi polimerami.

Mocno zabrudzony samochód należy najpierw spłukać przed użyciem tego produktu.

Ja przelecę na szybko autko na bezdotyku i używam Express Wash & Wax. Nie zauważyłem negatywnego wpływu na lakier

 

Link to post
Share on other sites

Używam Optimum No Rinse, na dzień dobry lecę w myjni bezdotykowej pianę i spłukiwanie, a dalej już szampon bez spłukiwania w tym, że działam na dwa wiadra korzystając z gąbki od soft 99. Na koniec suszę ręcznikiem i QD. Efekt zadawalający, jednak przy następnym zakupie skuszę się na Wolfgang Uber Rinseless Wash bo taniej[emoji6] i niby jest ok.

Wysłane z mojego Mi 9 SE przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
Ja polecam Meguiars Rinse Free Express Wash & Wax. Generalnie w stajni megsa masz trzy rodzaje szamponów bez spłukiwania.
Express Wash
Express Wash & Wax - z woskiem carnauba i syntetycznymi polimerami
Ultimate Wash &Wax Anywhere - z woskiem carnauba i syntetycznymi polimerami.
Mocno zabrudzony samochód należy najpierw spłukać przed użyciem tego produktu.
Ja przelecę na szybko autko na bezdotyku i używam Express Wash & Wax. Nie zauważyłem negatywnego wpływu na lakier
 

Zwykłego express wash widziałem gdzieś za 140zl za 3,8l, to z wymienionych przeze mnie wyzej się najbardziej opłaca a z tego co widze express wash & wax jest ok 500zl !!! Za galon co jak dla mnie jest cena zaporowa a mniejszych pojemności nie widze:/
Masz jakieś porównanie między jednym a drugim z autopsji?
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ktm950 napisał:

Wolfgang Uber Rinesless Wash (nowość w SCS)

A powiedz mi zostawia coś po sobie na lakierze? Szukam takiego produktu który nie będzie mi ingerował w kropelkowanie powłok czy wosków. 

Podobno Mckee N-914 Rinseless Waterless Wash nie zostawia nic po sobie ale nie dostanę go w kraju. 

Link to post
Share on other sites

@Bapko

Dla mnie poza woskiem nie ma różnicy

Cena za Express Wash & Wax opiewa na prawie 500 zł ( można go kupić taniej) , ale pamiętaj, że to jest również koncentrat. Rozrabiasz go w proporcji 1:4, jak chcesz QD to w proporcji 1:8

Link to post
Share on other sites
@Bapko
Dla mnie poza woskiem nie ma różnicy
Cena za Express Wash & Wax opiewa na prawie 500 zł ( można go kupić taniej) , ale pamiętaj, że to jest również koncentrat. Rozrabiasz go w proporcji 1:4, jak chcesz QD to w proporcji 1:8

Rozumiem ale mi on głównie potrzebny do mycia bez wycierania. Jako qd nie będę raczej używał
Link to post
Share on other sites

Używam naprzemiennie szampony od Optimum No Rinse i Meg'sa Express Wash, a ostatnio dołączyłem jeszcze Wolfganga. Jeśli chcę umyć auto "czystym" szamponem - używam Meg'sa. Jeśli chcę lepszego poślizgu i planuję glinkę - używam Optimum. Wolfgang jest wg mnie porównywalny do Optimum, może z trochę lepszym poślizgiem. Najbardziej "sterylne" auto mam po Meg'sie. Do mycia używam teraz Big Red Sponge od Optimum, ale wcześniej myłem rękawicą MF i padem MF od Microfibre Madness - tez było dobrze. 

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Eidos71 napisał:

Używam naprzemiennie szampony od Optimum No Rinse i Meg'sa Express Wash, a ostatnio dołączyłem jeszcze Wolfganga. Jeśli chcę umyć auto "czystym" szamponem - używam Meg'sa. Jeśli chcę lepszego poślizgu i planuję glinkę - używam Optimum. Wolfgang jest wg mnie porównywalny do Optimum, może z trochę lepszym poślizgiem. Najbardziej "sterylne" auto mam po Meg'sie. Do mycia używam teraz Big Red Sponge od Optimum, ale wcześniej myłem rękawicą MF i padem MF od Microfibre Madness - tez było dobrze. 

Powoli też chce przerzucić się na mycie własnego samochodu OPT NR gdyż moja furka lata tylko w niedziele dosłownie, i caly tydzien stoi w namiocie gdzie jedynie lekko się kurzy, qdkowanie produktami typu ech2o jest bardziej męczace i łatwiej porysowac czarną perłe niż umyciem typu no rinse.
No i mam do Ciebie jak ta gabka ? uważasz że chociaż troche bardziej niweluje to zarysowania niż dobra rękawica/pad ?

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Gozdziu23 napisał:

No i mam do Ciebie jak ta gabka ? uważasz że chociaż troche bardziej niweluje to zarysowania niż dobra rękawica/pad ?

Bo ja wiem..? Rękawicą/padem z MF myłem ostrożnie, z gąbką postępuję trochę odważniej. Pierwsze mycie gąbką polegało na tym, że po umyciu każdego elementu wycierałem go i sprawdzałem pod lampą, czy nie pojawiły się nowe ryski - naprawdę nic się nie pojawiło. Wydaje mi się, że za bezpieczeństwo mycia Big Red Spongiem odpowiada (poza nacięciami) struktura pianki, która jest zbita, a jednocześnie miękka i "aksamitna". W każdym bądź razie nie żałuję wydanych na nią 200 PLN. 👍

  • Super 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Eidos71 napisał:

Bo ja wiem..? Rękawicą/padem z MF myłem ostrożnie, z gąbką postępuję trochę odważniej. Pierwsze mycie gąbką polegało na tym, że po umyciu każdego elementu wycierałem go i sprawdzałem pod lampą, czy nie pojawiły się nowe ryski - naprawdę nic się nie pojawiło. Wydaje mi się, że za bezpieczeństwo mycia Big Red Spongiem odpowiada (poza nacięciami) struktura pianki, która jest zbita, a jednocześnie miękka i "aksamitna". W każdym bądź razie nie żałuję wydanych na nią 200 PLN. 👍

O taką odpowiedź mi chodziło dzięki! jeżeli mam chociaż cień szansy że ochroni to mojego sztrucla to biere 😄

  • Okay 1
Link to post
Share on other sites
Teraz, Gardor napisał:

Najmniej ingeruje w look i kropelkowanie? 

Z tych, które używam - najmniej. Najbliżej mu do "czystego" szamponu, chociaż poślizg ma chyba też najsłabszy, ale generalnie sprawdza się naprawdę dobrze. 

Link to post
Share on other sites

Powiedzcie proszę jak radzicie sobie z owadami, ptasimi odchodami, i co gorsze(żółtymi odchodami owadów które mocno siedzą na lakierze)?

Jak z myciem kół? Jak to u Was wyglada podczas mycia typu rinseless?

Link to post
Share on other sites

@Eidos71 czy mycie no rinse i tą gąbką od opt stosujesz również w trakcie sezonu jesień zima albo na mocno brudne auto. Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, żeby taki sposób zastosować na auto z dużą ilością zabrudzeń bez uprzedniego pianowania, spłukania pod mocnym ciśnieniem a potem intensywnego moczenia auta 🙂

Link to post
Share on other sites

@Syrio - przy średnio/mocno zabrudzonym aucie najpierw mycie wstępne (oprysk, lub obmycie na bezdotyku - jeśli jest blisko), a dopiero potem mycie bez spłukiwania. Pora roku nie gra roli przy myciu bez spłukiwania - tutaj ważna jest temperatura otoczenia. Jeśli na dworzu jest "na plusie", lub garaż jest ogrzewany - mycie "no rinse" jest ok. 

Link to post
Share on other sites

Dziękuję Eidos.

Bardzo fajne to jest - zarówno produkty opti jak i cały temat.

Generalnie podpisuję się pod tym co napisał Domel - te produkty, które pozwalają myć bezpiecznie i dobrze z mniejszą ilością wody są przyszłością. Myślę, że u nas też niebawem pojawi się problem z wodą, on już jest widoczny w mediach, zaczyna być obecny w świadomości ludzi.

Od pewnego czasu sam myję na 2 wiadra, ale małe, żadne o pojemności 15-20 litrów każde. Obciąłem zewnętrzne ringi grit guardów, mam mniejsze wiadra, używam do mycia max 12-15 litrów na wiadra, plus opłukanie. 

Jeśli tym no rinse i gąbką można bezpiecznie i skutecznie umyć auto na jedno wiadro - jestem naprawdę zaciekawiony i pomyślę o funduszach na to. 

 

Link to post
Share on other sites
  • Moderator
1 minutę temu, Syrio napisał:

Jeśli tym no rinse i gąbką można bezpiecznie i skutecznie umyć auto na jedno wiadro - jestem naprawdę zaciekawiony i pomyślę o funduszach na to. 

Sam się kuszę juz kilka lat - może już najwyższa pora ;) Do tej pory sporadycznie uzywam QDków do waterless'a - na litry - dosłownie na litry ;) Trzeba sprawdzić Opti.

Link to post
Share on other sites

No to kosztowo byś pewnie źle na tym nie wyszedł 🙂

Ta gąbka jest bardzo droga, ale opinie co do jakości są pozytywne i pewnie starczy na wiele myć. 

Niemniej jest tu ciekawy wątek do dyskusji - wpływ takiego szampony z polimerami na LSP 😂 temat wałkowany od dawna przy QDekach i brak konsensusu, to co będzie przy szamponach.

 

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • Moderator
W dniu 31.07.2019 o 10:54, tenzi napisał:

Po konsultacji z naszym laboratorium poszlibyśmy trochę innym tropem. Cała ta akcja (nie licząc może obfitej piany - ale to technologicznie drobiazg) przypomina co do zasady mycie szyb. Tu też mamy nakładanie środka i wycieranie. I przy szybach jest świadomość, że trzeba je czyścić raczej na bieżąco, nie czekając aż zbierze się warstwa brudu. I taki produkt w zasadzie mamy w ofercie, to Szybki Połysk z linii Detailer (https://tenzidetailer.com/produkt/szybki-polysk). Usuwa lekkie zabrudzenia, np. świeże zacieki po twardej wodzie czy kurz, a jeśli sitko ze spryskiwacza nie zostanie zdjęcie, to można go nałożyć w formie piany (sprawdziłem!). 

Jeśli ktoś z Was byłby chętny do przetestowania tego produktu pod tym kątem, to zapraszam do wysyłania do nas wiadomości (żeby nie zaśmiecać tego wątku) - myślę, że 5 sztuk Szybkiego Połysku będziemy wygospodarować na ten cel.

Jestem bardzo ciekawy tego produktu i po dzisiejszych testach będę go męczył dalej. Ponieważ nie boję się wylewać hektolitrów QD nawet na skurzone auto takie testy mi nie straszne. Produkt robi piankę która wolno odparowuje. Po aplikacji na mikrofibrę pracujemy tym płynem dość długo - nawet z 30 sekund. Usuwa lekkie waterspoty. W testach balkonowych zauważyłem, że nie ingeruje w LSP na AIO i w LSP na czysty lakier. Ani nie poprawia hydro ani nie obniża - jest jakby LSP obojętny. Ma się wrażenie, że po spłukaniu nic nigdy tam nie było. Po aplikacji subiektywnie widać delikatną poprawę połysku. Po przetarciu widać jak odparowuje z lakieru dość wolno. Może rzeczywiście, to będzie polski Frothe 😄 Będę go męczył dalej 🙂 

  • Super 1
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.