Jump to content

Mercedes W124 E500 - "szybka" frajda dla detailera.


AreK

Recommended Posts

  • Administrator

Witajcie,

dziś chciałbym Wam zaprezentować relację z pełnego detailingu dość rzadko spotykanej wersji Mercedesa W124.
E500 to projekt przy którego budowie pracowali inżynierowie Porsche. Silnik V8 o pojemności 5l doje niesamowitą frajdę z jazdy. 
Model produkowano w latach 1990-1995. Powstało 10479 szt.
Jedna sztuka, prosto z Japonii zawitała w me skromne progi.

Samochód zrobił na mnie ogromne wrażenie. Na pierwszy rzut oka jego stan określiłem jako wyśmienity. Widać, że ktoś przygotowywał go do sprzedaży.
Wnętrze w miarę czyste, lakier świecący. Na pierwszy rzut oka malina ;-)


DSC06381_Kopiowanie.jpg

DSC06382_Kopiowanie.jpg

DSC06383_Kopiowanie.jpg

DSC06384_Kopiowanie.jpg

DSC06385_Kopiowanie.jpg

DSC06386_Kopiowanie.jpg

DSC06387_Kopiowanie.jpg

DSC06389_Kopiowanie.jpg

DSC06391_Kopiowanie.jpg

 

Po dokładnych oględzinach widać, że samochód był miejscowo lakierowany. Lakiernicy jak zawsze się nie popisali.
...ale po co są detailerzy? 

Zaczynamy zabawę z E500.

Zakres prac obejmował:

- dokładne czyszczenie elementów zawieszenia oraz jego konserwację
- demontaż kół, czyszczenie
- detailing wnętrza - czyszczenie i konserwacja skór, pranie elementów tapicerki, czyszczenie oraz zabezpieczenie elementów z tworzyw sztucznych
- czyszczenie oraz zabezpieczenie komory silnika
- pełna dekontaminacja lakieru, korekta oraz zabezpieczenie
- polerowanie szyby czołowej

Pierwszym etapem prac było umycie kół oraz zawieszenia.
 

DSC06392_Kopiowanie.jpg

DSC06393_Kopiowanie.jpg

DSC06394_Kopiowanie.jpg

DSC06395_Kopiowanie.jpg

DSC06396_Kopiowanie.jpg

DSC06397_Kopiowanie.jpg

 

Koła w fajnym stanie. Zobaczmy jak wygląda zawieszenie.


DSC06398_Kopiowanie.jpg

DSC06399_Kopiowanie.jpg

DSC06400_Kopiowanie.jpg

DSC06401_Kopiowanie.jpg

DSC06402_Kopiowanie.jpg

DSC06403_Kopiowanie.jpg

DSC06404_Kopiowanie.jpg

DSC06405_Kopiowanie.jpg

DSC06406_Kopiowanie.jpg

DSC06407_Kopiowanie.jpg

DSC06408_Kopiowanie.jpg

 

Najpierw usuwamy smołę oraz klej po starych odważnikach. Użyłem Tar&Glue ADBL. 


DSC06409_Kopiowanie.jpg

DSC06410_Kopiowanie.jpg

DSC06411_Kopiowanie.jpg

DSC06412_Kopiowanie.jpg

DSC06413_Kopiowanie.jpg

 

W czasie gdy pracowała sobie chemia na felgach, spryskałem nadkola pianę aktywną.


DSC06416_Kopiowanie.jpg

 

Śruby również muszą być czyste. Kąpiel w produkcie typu "iron"


DSC06417_Kopiowanie.jpg



Koła i nadkola opłukane wysokim ciśnieniem już wyglądają świetnie. Pora na kolejne etapy czyszczenia.


DSC06418_Kopiowanie.jpg

DSC06420_Kopiowanie.jpg
 

Zawieszenie potraktowałem kwasem oraz ironem na przemian. Oczywiście wszystko dokładnie wyszorowałem.
Gdy pod nadkolami było już czysto, wydmuchałem wilgoć z zakamarków. Jak zawsze pomaga mi Tornador.


DSC06423_Kopiowanie.jpg

DSC06425_Kopiowanie.jpg

 

Kolejnym etapem jest "woskowanie". Innotec to mój ulubiony produkt do tego celu. Pozostawia piękne, satynowe wykończenie. Już po około 6 godzinach od momentu aplikacji, można już myć zabezpieczone elementy.


DSC06426_Kopiowanie.jpg

DSC06427_Kopiowanie.jpg

DSC06428_Kopiowanie.jpg

DSC06429_Kopiowanie.jpg

DSC06430_Kopiowanie.jpg

DSC06431_Kopiowanie.jpg

DSC06432_Kopiowanie.jpg

DSC06433_Kopiowanie.jpg

DSC06434_Kopiowanie.jpg

 

Pora na dekontaminację.
W pierwszej kolejności T&G ADBL. Po około 15 minutach, spłukiwanie wysokim ciśnieniem. Następnie Vampire. Lakier zaczyna krwawić.


DSC06438_Kopiowanie.jpg

DSC06439_Kopiowanie.jpg

DSC06440_Kopiowanie.jpg

DSC06441_Kopiowanie.jpg

DSC06442_Kopiowanie.jpg

DSC06443_Kopiowanie.jpg

DSC06444_Kopiowanie.jpg


Mecenas się wykrwawił. Możemy przystąpić do pre-washu. Piana z ADBL. Tym razem słabiutka ponieważ dość mało mi zostało.


DSC06445_Kopiowanie.jpg

DSC06446_Kopiowanie.jpg

DSC06447_Kopiowanie.jpg

 

W międzyczasie ogarnąłem silnik. Niestety foty połknął zazdrosny maluch, który stoi i czeka na swoją kolej ;-)
Do mycia użyłem degreasera, T&G, Eulex KochChemie, oczywiście masa pędzelków i szczotek.
Zabezpieczenie MotorPlast KochChemie.


DSC06450_Kopiowanie.jpg

DSC06451_Kopiowanie.jpg

DSC06452_Kopiowanie.jpg

 

Reszta finalnych zdjęć z komory silnika na koniec relacji.
Po przeprowadzeniu tzw. brudnej roboty, zajrzałem do wnętrza. Tam bardzo ciekawa, skórzana tapicerka.
Zobaczcie sami.


DSC06457_Kopiowanie.jpg

DSC06459_Kopiowanie.jpg

DSC06460_Kopiowanie.jpg

DSC06461_Kopiowanie.jpg

DSC06462_Kopiowanie.jpg

DSC06463_Kopiowanie.jpg

DSC06464_Kopiowanie.jpg

DSC06465_Kopiowanie.jpg

DSC06466_Kopiowanie.jpg

DSC06467_Kopiowanie.jpg

DSC06468_Kopiowanie.jpg

DSC06469_Kopiowanie.jpg

DSC06470_Kopiowanie.jpg

DSC06472_Kopiowanie.jpg

DSC06473_Kopiowanie.jpg

DSC06474_Kopiowanie.jpg

DSC06475_Kopiowanie.jpg

DSC06476_Kopiowanie.jpg

DSC06477_Kopiowanie.jpg


To zaczynamy.
Do wyczyszczenia wnętrza użyłem:

- skóry: produkty Colourlock
- pranie: Maxifi oraz KochChemie
- tworzywa sztuczne: APC , Plastic Care MercedesBenz


DSC06481_Kopiowanie.jpg

DSC06483_Kopiowanie.jpg

DSC06484_Kopiowanie.jpg

DSC06485_Kopiowanie.jpg

DSC06486_Kopiowanie.jpg


Kilka słów o nowości na rynku, czyli Maxifi.
Master Pre-Spray. Wyjątkowo wydajny pre spray. Świetnie poradził sobie z zabrudzonymi dywanami E500. 
Nie pieni się bardzo mocno ale można go fajnie rozprowadzić na nawet grubej wykładzinie.
Zapach delikatny, niemęczący podczas dłuższej pracy.
Power Rinse jest świetny. Wypłukuje jak szatan. Nie pieni się zbytnio, dzięki czemu bez problemu napełniłem zbiornik malutkiego Numatica.
Po wyschnięciu, nie pozostawił żadnych przebarwień, nalotów i męczących zapachów.

DSC06487_Kopiowanie.jpg

DSC06488_Kopiowanie.jpg

DSC06489_Kopiowanie.jpg

DSC06490_Kopiowanie.jpg


Najpierw porządne odkurzanie.

DSC06491_Kopiowanie.jpg

DSC06492_Kopiowanie.jpg

DSC06493_Kopiowanie.jpg

DSC06494_Kopiowanie.jpg

DSC06495_Kopiowanie.jpg

DSC06496_Kopiowanie.jpg

DSC06497_Kopiowanie.jpg

DSC06498_Kopiowanie.jpg

DSC06499_Kopiowanie.jpg

DSC06503_Kopiowanie.jpg

DSC06504_Kopiowanie.jpg

DSC06505_Kopiowanie.jpg

DSC06506_Kopiowanie.jpg


Zawsze gdy robię wnętrze, podłączam prostownik. Spadki napięcia nie są wskazane dla wielu sterowników.


DSC06508_Kopiowanie.jpg


Idealne źródło światła czyli duet z firmy Scangrip.

DSC06509_Kopiowanie.jpg


oraz niezastąpiony Tornador

DSC06510_Kopiowanie.jpg


Zapomniałbym o dwóch gagatkach. Wciągają zawodowo.Jeden na mokro a drugi na sucho.

DSC06511_Kopiowanie.jpg


Lecimy z koksem. Najpierw pre-spray. Gorąca woda i Maxifi.


DSC06514_Kopiowanie.jpg

DSC06515_Kopiowanie.jpg

DSC06517_Kopiowanie.jpg

DSC06518_Kopiowanie.jpg

DSC06521_Kopiowanie.jpg

DSC06523_Kopiowanie.jpg

DSC06524_Kopiowanie.jpg


Gdy chemia pracuje na dywanach zabieramy się za wnętrze.
Żeby nie zapomnieć, aplikuję smar na zawiasy.


DSC06525_Kopiowanie.jpg


Wydmuchuję kurz i piach z zakamarków.


DSC06526_Kopiowanie.jpg

DSC06528_Kopiowanie.jpg

DSC06529_Kopiowanie.jpg


Heniek ciągnie zawodowo.


DSC06531_Kopiowanie.jpg
 

Po odkurzeniu i wydmuchanie wnętrza, przechodzę do czyszczenia tapicerki skórzanej. Tu jestem troszkę wystraszony.
O ile czarna skóra da się pomalować w razie niepowodzenia to z "abstrakcją" na boczkach drzwi oraz środkach foteli nie mogę sobie pozwolić na błąd.
Testy pokazały jednak, że Colourlock Strong Cleaner nie zrobił krzywdy "kratkom".
Szorujemy....
 

DSC06532_Kopiowanie.jpg

DSC06533_Kopiowanie.jpg

DSC06538_Kopiowanie.jpg

DSC06540_Kopiowanie.jpg

DSC06542_Kopiowanie.jpg


Strach mi jednak nie pozwolił na silne czyszczenie. Fotel był dość mocno spękany i prawdopodobieństwo uszkodzenia było zbyt duże.
Do czyszczenia użyłem mało znanego w Pl , Mild Leather Cleaner. Coś pomiędzy Strongiem a Softem.

DSC06553_(Kopiowanie).jpg

DSC06555_(Kopiowanie).jpg

DSC06544_Kopiowanie.jpg

DSC06545_Kopiowanie.jpg

DSC06546_Kopiowanie.jpg

DSC06547_Kopiowanie.jpg


Od razu widać jak spękania piją wilgoć. Staram się jak najmniej przemoczyć fotele.
Tornador jak zawsze pomaga w zakamarkach.


DSC06558_Kopiowanie.jpg

DSC06559_Kopiowanie.jpg

DSC06560_Kopiowanie.jpg

DSC06561_Kopiowanie.jpg

DSC06562_Kopiowanie.jpg

DSC06563_Kopiowanie.jpg

DSC06564_Kopiowanie.jpg

DSC06565_Kopiowanie.jpg

DSC06566_Kopiowanie.jpg

DSC06567_Kopiowanie.jpg

DSC06568_Kopiowanie.jpg

DSC06569_Kopiowanie.jpg

DSC06571_Kopiowanie.jpg

DSC06572_Kopiowanie.jpg

DSC06573_Kopiowanie.jpg

DSC06575_Kopiowanie.jpg

DSC06577_Kopiowanie.jpg

DSC06578_Kopiowanie.jpg

DSC06581_Kopiowanie.jpg

DSC06582_Kopiowanie.jpg

DSC06583_Kopiowanie.jpg

DSC06584_Kopiowanie.jpg

DSC06586_Kopiowanie.jpg

DSC06587_Kopiowanie.jpg

DSC06588_Kopiowanie.jpg

DSC06589_Kopiowanie.jpg


Wnętrze sobie dosycha. Skóra musi odparować i odpocząć przed zabezpieczeniem. 
Zaczynam batalię z lakierem.
Najpierw pomiary. Maska lakierowana ale w nie najgorszym stanie. Wartości od 250 do 350 mikronów, pozwalają mi na ostre cięcie.

DSC06591_Kopiowanie.jpg

DSC06592_Kopiowanie.jpg

DSC06593_Kopiowanie.jpg

DSC06594_Kopiowanie.jpg


Nie ma dobrej imprezy bez alkoholu.


DSC06596_Kopiowanie.jpg


Jak zawsze sięgnąłem po rotację. Niezawodny Flex i zestaw past polerskich z Koch'a.
Cięcie Heavy Cut H8.02 oraz dedykowanym futrem.
Mało doceniona technika i tniemy.
Obroty max 2 bieg i duży docisk. Rysy rozpływają się w oka mgnieniu. Lakier nie należał do najtwardszych.


DSC06597_Kopiowanie.jpg

DSC06599_Kopiowanie.jpg

DSC06600_Kopiowanie.jpg

DSC06601_Kopiowanie.jpg

DSC06602_Kopiowanie.jpg

DSC06603_Kopiowanie.jpg

DSC06604_Kopiowanie.jpg

DSC06605_Kopiowanie.jpg

DSC06606_Kopiowanie.jpg

DSC06607_Kopiowanie.jpg

DSC06608_Kopiowanie.jpg


Polish i finish również na rotacji. OOOOOooooo kurczę, da się????
Pewnie, że tak. DA leży w skrzynce i czeka na miękką "WŁoszka"

DSC06609_Kopiowanie.jpg

DSC06615_Kopiowanie.jpg

DSC06616_Kopiowanie.jpg

DSC06617_Kopiowanie.jpg

DSC06618_Kopiowanie.jpg


Maska zrobiona. Lecimy na szeroki błotnik.

DSC06619_Kopiowanie.jpg

DSC06620_Kopiowanie.jpg

DSC06621_Kopiowanie.jpg

DSC06622_Kopiowanie.jpg

DSC06623_Kopiowanie.jpg

DSC06626_Kopiowanie.jpg


O,o. Zepsuł się miernik? Niestety nie. Mamy do czynienia z tworzywem lub jakimś innym "dziadostwem".


DSC06627_Kopiowanie.jpg


No i nagle nadeszła chwila grozy!
Spociłem się jak mało kiedy. Przekopałem się do bazy????
Masakra........

DSC06628_Kopiowanie.jpg

DSC06631_Kopiowanie.jpg

DSC06632_Kopiowanie.jpg

DSC06633_Kopiowanie.jpg

DSC06634_Kopiowanie.jpg

DSC06635_Kopiowanie.jpg

DSC06637_Kopiowanie.jpg

DSC06638_Kopiowanie.jpg

DSC06639_Kopiowanie.jpg

DSC06640_Kopiowanie.jpg

DSC06641_Kopiowanie.jpg


Na tych zdjęciach widać delikatną linię, chmurkę czy jak to nazwać.

Po wnikliwej analizie, doszedłem do wniosku, że były lakierowane ranty błotnika. Musiały być porysowane a żeby nie malować całych elementów lakiernicy zrobili tylko ranty.
Po dokładnej inspekcji okazało się, że lakier ma przebarwienia w miejscach w których jeszcze nie polerowałem. Jaki wniosek?
Lakiernicy malowali miejscowo i żeby zgubić różnicę, chwycili za polerkę. Więcej nie muszę Wam mówić.
Ja to rozumiem ale czy zrozumie to właściciel?

Znerwicowany wróciłem do domu. Poszedłem się przespać z problemem.
Następnego dnia będzie lepiej. Piątek 13-stego miał przynieść mi szczęście i uśmiech na twarzy.
Nic bardziej mylnego.


DSC06642_Kopiowanie.jpg

DSC06643_Kopiowanie.jpg

DSC06644_Kopiowanie.jpg

DSC06645_Kopiowanie.jpg


Wszedłem na drzwi. Tym razem bez Heavy Cut'a, futerka. 

Pomiary wskazywały na około 80-90 mikronów. Wniosek?
Ktoś tu już był.
Dalsza inspekcja i co widzę? Przeje....na krawędź. Zanim jeszcze ją dotknąłem. 
Tego już nie wytrzymałem. Zgasiłem światła i z jednym źródłem, skupionym w soczewce Scangripa zacząłem dokładnie
oglądać lakier. Okazało się, że znalazłem wiele miejsc w których była widoczna baza.
Dla mnie horror.
Telefon do przyjaciela...
Na szczęście okazało się, że mi zaufał w 100%. Wiedział o malowaniu i naprawach przez poprzedniego właściciela.
Po długich analizach za i przeciw, postanowiliśmy,że ratujemy to co jest. Bez malowania, bez rozbierania, połamanych spinek, uszkodzonych plastików i trzeszczącego wnętrza w późniejszej eksploatacji.

DSC06646_Kopiowanie.jpg

DSC06647_Kopiowanie.jpg

DSC06648_Kopiowanie.jpg


Pora na maszynę VRG z Flex'a. Moją ulubioną trzepaczkę która ratuje mnie w takich sytuacjach.
Zmieniam talerz na mniejszy, do tego żółta gąbka z NAT'a i lecimy.
Pasta tym razem z firmy Sonax. Świetna seria Profiline EX. Wybór padł na 05-05.


DSC06649_Kopiowanie.jpg

DSC06650_Kopiowanie.jpg

DSC06652_Kopiowanie.jpg

DSC06653_Kopiowanie.jpg

DSC06654_Kopiowanie.jpg

DSC06655_Kopiowanie.jpg

DSC06656_Kopiowanie.jpg

DSC06657_Kopiowanie.jpg

DSC06661_Kopiowanie.jpg

DSC06662_Kopiowanie.jpg

DSC06663_Kopiowanie.jpg

DSC06665_Kopiowanie.jpg


Kolejne "słoneczko" lakiernika,ka,ka,kata.....


DSC06657_(Kopiowanie).jpg


Finiszujemu również na maszynie VRG.

DSC06667_Kopiowanie.jpg

DSC06668_Kopiowanie.jpg

DSC06669_Kopiowanie.jpg

DSC06670_Kopiowanie.jpg

DSC06672_Kopiowanie.jpg

DSC06673_Kopiowanie.jpg

DSC06674_Kopiowanie.jpg

DSC06675_Kopiowanie.jpg

DSC06676_Kopiowanie.jpg

DSC06677_Kopiowanie.jpg

DSC06678_Kopiowanie.jpg

DSC06681_Kopiowanie.jpg

DSC06683_Kopiowanie.jpg

DSC06685_Kopiowanie.jpg

DSC06687_Kopiowanie.jpg

DSC06688_Kopiowanie.jpg

DSC06689_Kopiowanie.jpg

DSC06690_Kopiowanie.jpg

DSC06692_Kopiowanie.jpg

DSC06693_Kopiowanie.jpg

DSC06694_Kopiowanie.jpg

DSC06695_Kopiowanie.jpg

DSC06696_Kopiowanie.jpg

DSC06701_Kopiowanie.jpg

DSC06702_Kopiowanie.jpg


Nakładki na progi były dość mocna zniszczone. Postanowiłem je zdemontować.
Wnęki przepolerowałem pastą Micro Cut&Finish na mikrofibrze. Chodziło mi tylko żeby je nabłyszczyć.

DSC06703_Kopiowanie.jpg

DSC06704_Kopiowanie.jpg

DSC06705_Kopiowanie.jpg

DSC06706_Kopiowanie.jpg

DSC06707_Kopiowanie.jpg

DSC06708_Kopiowanie.jpg

DSC06709_Kopiowanie.jpg

DSC06710_Kopiowanie.jpg

DSC06711_Kopiowanie.jpg

DSC06712_Kopiowanie.jpg

DSC06713_Kopiowanie.jpg

DSC06714_Kopiowanie.jpg

DSC06715_Kopiowanie.jpg

DSC06716_Kopiowanie.jpg

DSC06717_Kopiowanie.jpg

DSC06718_Kopiowanie.jpg

DSC06719_Kopiowanie.jpg

DSC06720_Kopiowanie.jpg

DSC06721_Kopiowanie.jpg


Do polerowania wykorzystałem starą, dobrą pastę z Autosol. Zgrubne polerowanie na filcu, następnie użyłem "poliszowej" gąbki i tej samej pasty.
Maszyna to oczywiście rotacja.
Nie jestem zadowolony z efektu. Filc narobił bałagany na starych, dobrych chromach. Nie udało mi się tego usunąć w 100%.
Chromy się jednak świecą i są w nieporównywalnym stanie. Mankamenty wydać tylko po odpowiednim ich doświetleniu.
Na sam koniec użyłem pasty All Metal Polish. Fajnie nabłyszczyła listwy.

Po pracy z wnękami drzwi przyszła kolej na szybę.
W tym przypadku wykorzystałem mój tajny patent. Pasta z AutoGlym, filc, rotacja i kilka gram magicznego proszku. 
Szyba nie była mocna zarysowana. Kilka przejazdów i zrobiło się fajnie.

DSC06722_Kopiowanie.jpg

DSC06723_Kopiowanie.jpg

DSC06724_Kopiowanie.jpg

DSC06725_Kopiowanie.jpg


Pora na zabezpieczenie opon.


DSC06729_Kopiowanie.jpg


...oraz szybki QD na felgi


DSC06730_Kopiowanie.jpg


BSD poszedł również na wnętrze bagażnika


DSC06731_Kopiowanie.jpg


Plastiki w bagażniku oraz elementy wyposażenia odświeżyłem Interior QD z ADBL.


DSC06732_Kopiowanie.jpg

DSC06733_Kopiowanie.jpg

DSC06734_Kopiowanie.jpg

DSC06735_Kopiowanie.jpg


Natural Look ponownie w akcji. Mam go chyba od pięciu lat ;-)


DSC06736_Kopiowanie.jpg

DSC06737_Kopiowanie.jpg

DSC06738_Kopiowanie.jpg

DSC06739_Kopiowanie.jpg

DSC06740_Kopiowanie.jpg


Quick Wax na ościeża i wnęki.


DSC06741_Kopiowanie.jpg


...i wracamy do kół

DSC06742_Kopiowanie.jpg

DSC06743_Kopiowanie.jpg

DSC06744_Kopiowanie.jpg

DSC06745_Kopiowanie.jpg


Osłony wentylatora oraz potężny grill zabezpieczyłem PlastSter'em z KochChemie.

DSC06747_Kopiowanie.jpg

DSC06748_Kopiowanie.jpg

DSC06749_Kopiowanie.jpg

DSC06750_Kopiowanie.jpg


Minął kolejny dzień ale zanim poszedłem spać, postanowiłem skleić odstające elementy tapicerki drzwi.


DSC06757_Kopiowanie.jpg

DSC06758_Kopiowanie.jpg


Następnego dnia zacząłem od zabezpieczenia skór. 
Jak zawsze w tej roli Leder Versiegelung.

DSC06760_Kopiowanie.jpg

DSC06761_Kopiowanie.jpg

DSC06762_Kopiowanie.jpg

DSC06763_Kopiowanie.jpg

DSC06764_Kopiowanie.jpg


Na plastiki najlepszy z najlepszych Plastic Care. Zostawia w pełni matowe wykończenie. Podobno to produkt SV. Dla mnie kozak.
Kolejne wnęki i kolejne QD.


DSC06765_Kopiowanie.jpg

DSC06768_Kopiowanie.jpg

DSC06769_Kopiowanie.jpg

DSC06774_Kopiowanie.jpg

DSC06775_Kopiowanie.jpg

DSC06776_Kopiowanie.jpg

DSC06777_Kopiowanie.jpg


Wnętrze zrobione na cacy. Pora na montaż wykładzin. Zanim je założyłem, musiałem je odkurzyć i wyczesać welur.


DSC06778_Kopiowanie.jpg

DSC06779_Kopiowanie.jpg

DSC06780_Kopiowanie.jpg

DSC06781_Kopiowanie.jpg

DSC06783_Kopiowanie.jpg

DSC06784_Kopiowanie.jpg

DSC06785_Kopiowanie.jpg

DSC06786_Kopiowanie.jpg


Można myć szyby.


DSC06787_Kopiowanie.jpg

DSC06788_Kopiowanie.jpg


Nakładamy dressing na wszystkie uszczelki, plastiki zewnętrzne. Tutaj użyłem Nano Magic z Koch'a.


DSC06789_Kopiowanie.jpg

DSC06790_Kopiowanie.jpg

DSC06791_Kopiowanie.jpg

DSC06792_Kopiowanie.jpg

DSC06793_Kopiowanie.jpg

DSC06794_Kopiowanie.jpg


Wisienką na torcie jest zabezpieczenie lakieru. Cleaner oraz sealant Wolfgang spowoduje niesamowity look.


DSC06796_Kopiowanie.jpg

DSC06751_Kopiowanie.jpg

DSC06754_Kopiowanie.jpg

DSC06755_Kopiowanie.jpg


Mamy to. 
Pora na zabawy z aparatem.
Ogólnie lipne zdjęcia, na jakimś etapie wcięło ich jakość )-:

DSC06799_Kopiowanie.jpg

DSC06800_Kopiowanie.jpg

DSC06803_Kopiowanie.jpg

DSC06808_Kopiowanie.jpg

DSC06810_Kopiowanie.jpg

DSC06821_Kopiowanie.jpg

DSC06823_Kopiowanie.jpg

DSC06824_Kopiowanie.jpg

DSC06827_Kopiowanie.jpg

DSC06831_Kopiowanie.jpg

DSC06832_Kopiowanie.jpg

DSC06834_Kopiowanie.jpg

DSC06835_Kopiowanie.jpg

DSC06836_Kopiowanie.jpg

DSC06838_Kopiowanie.jpg

DSC06839_Kopiowanie.jpg

DSC06841_Kopiowanie.jpg

DSC06848_Kopiowanie.jpg

DSC06852_Kopiowanie.jpg

DSC06853_Kopiowanie.jpg

DSC06854_Kopiowanie.jpg

DSC06855_Kopiowanie.jpg

DSC06857_Kopiowanie.jpg

DSC06858_Kopiowanie.jpg

DSC06861_Kopiowanie.jpg

DSC06864_Kopiowanie.jpg

DSC06869_Kopiowanie.jpg

DSC06871_Kopiowanie.jpg

DSC06875_Kopiowanie.jpg

DSC06878_Kopiowanie.jpg

DSC06879_Kopiowanie.jpg

DSC06880_Kopiowanie.jpg

DSC06881_Kopiowanie.jpg

DSC06882_Kopiowanie.jpg

DSC06883_Kopiowanie.jpg

DSC06885_Kopiowanie.jpg

DSC06887_Kopiowanie.jpg

DSC06888_Kopiowanie.jpg

DSC06890_Kopiowanie.jpg

DSC06894_Kopiowanie.jpg


Mercedes E500 którego miałem przyjemność robić to piękny okaz. Pomimo ogromnych problemów z lakierem, samochód wyszedł świetnie.
Wiem, że zaraz powiecie "a co z tymi plamami?" W świetle słonecznym nie widać tego tak bardzo. Popieram decyzję o niemalowaniu auta.
Nie mam pojęcia ile zajęła mi praca przy nim. Traktuję to jako terapię i nie mam ciśnienia czasu.
Kocham taki detailing.

Dzięki wszystkim za uwagę.




 

 

Link to comment
Share on other sites

@AreK praca jak zawsze profi tu nie ma co pisać , auto też świetne . 

Z tym malowaniem to widzę że w Japonii magicy często się zdarzają . Na moim Astro które nie było rozbite itp w wielu miejscach są dziwne odcięcia i druga warstwa lakieru , dziwne zaprawki itp . A ludzie mówią że w PL są "malarze" a nie lakiernicy 

Link to comment
Share on other sites

O kurde kawał auta. Nigdy mi się W124 nie podobały specjalnie, wolałem i nadal wolę W201, ale E500 robi na mnie mega wrażenie i chęć jego posiadania. Niestety to zawsze pozostanie w sferze marzeń.
Pracy nad nim idąc, że miałeś sporo, a efekt powala na kolana.
Ten specyfik do tapicerki z mercedesa, to gdzie jest dostępny?

Wysłane z mojego EVA-L19 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

@Pajko, okazało się ,że to polscy magicy robili "spoty" :D
@qdlatyNH, nie mam pojęcia. Ja to kupiłem kilka lat temu "spod lady", być może leży to na półkach w salonie MB. Nie wiem. 
Ja wykorzystuję go u siebie i na specjalne okazje.

Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, AreK napisał:

jeśli Wam to pomaga to przygotuję jeszcze bardziej unikatowe kąski

Dawaj, dawaj. :D Takich aut coraz mniej w dzisiejszych czasach, a relacje z prac nad nimi czytam ze szczególną uwagą. ;)

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, AreK napisał:

to masz Porsche 928 poniżej.

Ze 3 razy już to czytałem. :P

5 minut temu, AreK napisał:

Jeżeli masz E91 to kolejna relacja Ci się spodoba. Jeśli oczywiście jesteś fanem marki.

Tak, jestem fanem. Błagam powiedz, że będziesz pracował nad E24?! :wub: Lub innym rekinem. :laugh:

Link to comment
Share on other sites

@AreK przy relacji z porsche nie wiedziałem za bardzo co napisać, więc po prostu kilka razy ją dokładnie przejrzałem... byłem pod wrażeniem... Tu jest jeszcze lepiej :) Przede wszystkim super samochody, ale też zdjęcia gotowego "produktu" :good:. Mam też kilka pytań.

Wosk w sprayu Innotec który stosowałeś do nadkoli/zawieszenia. Jak z trwałością tego produktu? Czy jest to preparat którym mógłbym zabezpieczyć nadkola i wszystko co się w nich znajduje na zimę? Wytrzyma te kilka miesięcy w kontakcie z solą?

Jak oceniasz produkt ADBL Glass Cleaner. Myjesz tylko nim szyby, czy stosujesz przed np. IPA? Mi się cholernie ten płyn ciągnie po szybie (długo odparowuje) a po kilku dniach "łapie" parę i widać dokładnie jak szyby nim przecierałem. Przy innych płynach nie ma aż takiego problemu. Jakiej fibry używasz do mycia szyb tym płynem?

Zacieszam się już bo widzę, że kolejny youngtimer się szykuje :) uwielbiam takie auta i klimat jaki w nich panuje, więc z niecierpliwością czekam.

 

 

I jeszcze jedno... myślałem, że tylko ADBLe wciąga... Ale ta butla to już chyba poziom pro :D Chyba, że to te nowe na które czekamy :lol:

6 godzin temu, AreK napisał:

DSC06417_Kopiowanie.jpg

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
17 minut temu, Fredi88 napisał:

Wosk w sprayu Innotec który stosowałeś do nadkoli/zawieszenia. Jak z trwałością tego produktu? Czy jest to preparat którym mógłbym zabezpieczyć nadkola i wszystko co się w nich znajduje na zimę? Wytrzyma te kilka miesięcy w kontakcie z solą?

Generalnie jest to wosk do profili zamkniętych. Auto które zabezpieczyłem nie będzie używane więc nie będę mógł tego zweryfikować.
Wg technika z Innotec, wosk trzyma się długo. Jak długo? Nie wiem. Zweryfikuję to na swoich klasykach ;-)
W kontakcie z solą podobno da radę bez problemu. Tworzy się taka gumowa membrana która wytrzymuje chemię i odbija np piach,kamienie podczas jazdy.
Faktycznie siedzi dość mocno. Wczoraj testowałem na Porsche i pod ciśnieniem wody nie schodzi. Fajnie ją odbija. Nadkola i zawieszenie w moment są suche.

21 minut temu, Fredi88 napisał:

I jeszcze jedno... myślałem, że tylko ADBLe wciąga... Ale ta butla to już chyba poziom pro :D Chyba, że to te nowe na które czekamy :lol:

Efekt Pro, racja. Podciśnienie wyrzuca produkt z butelki. To nowy patent Chińczyków.
 

15 minut temu, pushkarev90 napisał:

mam pytanie jak sobie poradziłeś z tym? 

https://postimg.org/image/spcf9xwf7/

to zaciek lakieru? 

To błąd lakierniczy. Tak jakby dziura w szpachli.
W normalnym przypadku starałbym się to wyszlifować na mokro i zrobić korektę.
Tutaj to zostawiłem. Nigdy nie wiesz ile masz klaru.
Elementy które wcześniej polerowałem powiedziały mi, że i w tym przypadku nie mogę sobie pozwolić na nonszalancję.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.