Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'adbl' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Regulamin, administracja i aktualności forum
    • Regulamin, forum i portal
    • Przywitaj się
    • Oficjalne gadżety forum
  • Partnerzy forum
    • Dystrybutorzy
    • Dział handlowy
    • Pozostałe firmy
    • Usługi
  • Podstawy detailingu
    • Szukam pomocy
    • Zestawy kosmetyków
    • Słowniczek pojęć
  • Nasze projekty
    • Pokaż Swój Blask
    • Pokaż Swój Blask - najlepsze projekty
    • Wash & Wax
    • Mój pieszczoch
    • Najciekawsze zdjęcia
    • Konkursy
  • Aktualności, spotkania, luźne rozmowy
    • Nowości
    • Polowanie na okazje
    • Nasze spotkania i imprezy motoryzacyjne
    • Spotkania regionalne
  • Z zewnątrz
  • Wewnątrz
  • Narzędzia i środki pomocnicze
  • Testy

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Imię


Auto


Lokalizacja


Województwo


WWW


Facebook


Instagram

Znaleziono 10 wyników

  1. Witam. Po zezłomowaniu samochodu w sierpniu 2018 i z nadchodzącym kupnem nowego samochodu w Kwietniu postanowiłem rozpocząć swoją przygodę z Car Detailingiem oraz chce wiązać z tym jakąś przyszłość zawodową. Po spędzeniu tygodnia na yt oglądając masę poradników w tym głównie oglądając "mx nowicki" postanowiłem zrobić sobie mały zestaw uwzględniając kilka rzeczy: 1) Nie mam garażu ani dostępnej myjki ciśnieniowej czy sprężonego powietrza z kompresora etc - narazie 2)Chciałbym zacząć swoją przygodę od umycia dokładnie auta na jakiejś myjni a później w jakimś miejscu pracę ze danymi specyfikami we wnętrz auta oraz na zewnątrz więc: Zaczynając od wewnątrz: 1)Czyszczenie wnętrza - ADBL Interior Cleaner 500ml - Cena: 19,99 zł 2)Zabezpieczenie wnętrza - ADBL Interior WOW 500ml - Cena: 44,99 zł 3)Na wykończenie wnętrza - ADBL Interior QD 500ml - Cena: 34,99 zł Pomijam tutaj fotele Dalej lecimy na zewnątrz : 1)Wosk na auto - SOFT 99 FUSSO COAT - Cena: 110zł 2)Do czyszczenia szyb - ADBL Glass Cleaner 5L - Cena: 69,99 zł (bardzo często czyszczę szyby, cholernie często więc chce wziąć 5L) Koła : 1)Czyszczenie opon przed dresingiem - ADBL Tire and Rubber Cleaner 500ml - Cena: 29,99 zł 2)Czyszczenie felg z większego syfu - ADBL Wheel Warrior 500ml - Cena: 25,99 zł 3)Czyszczenie felg z pyłów z hamulców itp - ADBL Vampire Light 500ml - Cena: 32,99 zł 4)Dressing do opon na zakończenie - ADBL Black Water 500ml - Cena: 24,99 zł Główne APC do czyszczenia : 1) ADBL APC Uniwersalny preparat czyszczący 1L - Cena: 24,99 zł Akcesoria : Dwie puste butelki : 1) Butelka z atomizerem ADBL Shaker 500ml - Cena: 4,99 zł 2) Butelka z atomizerem ADBL Shaker 1L - Cena: 6,99 zł Paczka Aplikatorów : ADBL One Shot Tire Pad 10pack - Cena: 6,99 zł Rękawiczki : Nitrylex Black rękawiczki nitrylowe bezpudrowe M 100 sztuk - Cena: 27,00 zł Cały oto zestaw którym będe mógł zacząć pielęgnacje auta od wewnątrz na plastikowym elementach pomijając fotele a następnie przejść do czyszczenia auta na zewnątrz wyniesie mi tutaj z tymi cenami : 464.88 zł. Tak, sugerowałem się bardzo "mx nowicki" i pomyślałem, że warto wydać od razu na quality produkty na start ale może Wy polecicie mi produkty lepsze albo dające taki sam efekt za mniejsze kwoty? Prosiłbym o cytowanie mojego głównego posta i dopisywanie ew edycje na swoje rzeczy żeby się nei pogubić ew dopisywać do danego "działu" swoje produkty. Na myjkę,garaż oraz kompresor muszę jeszcze dozbierać i będzie to następny etap Na spokojnie. Gorąco pozdrawiam i dziękuje każdemu kto będzie miał chęci dać trochę porad i dać odpowiedź na ten post. PS : Mikrofibry i pędzelki już mam
  2. Na wstępie chciałbym podziękować firmie @ProElite za udostępnienie do testów deironizera o nazwie Red Nox. @ProElite Red Nox przetestowałem na felgach ponieważ nie mam pod ręką obiektu do dekontaminacji lakieru. Produkt dostajemy w standardowej dla ProElite butelce ze świetnym atomizerem. Ja osobiście uwielbiam te atomizery - dają świetną mgiełkę nawet przy gęstych produktach. Także w tej kwestii duży +. Produkt ma mocno żelową konsystencję i lekko różowym kolorze. Zapach również na duży + - powiedziałbym że zbliżony do Excede UWC tylko sporo bardziej intensywny. Generalnie udało się ukryć "zgniłe jajca" Ze strony producenta Rozpisywać się nie będę bo zdjęcia wszystko po kolei pokazują Jak widać w opcji całkowicie bezdotykowej produkt radzi sobie bardzo dobrze. Co ciekawe, jakby przyczepia się do tych najbardziej zabrudzonych miejsc - jak widać powierzchnia felgi po 10 minutach praktycznie nie krwawi. Preparat spoczywa na brzegach które była najbardziej zabrudzone. W cenie 22,90zł za 750 ml produkt jest ciekawą alternatywą dla droższych konkurentów. Idąc dalej postanowiłem przy okazji sprawdzić jak zachowa się nowość od @ADBL - Vampire Light. Moc na poziomie Vampire Liquid. Konsystencja jak w zwykłym Vampire więc mocno żelowa. Atomizer dużo gorszy niż w ProElite - pomimo ustawienia na szeroki strumień wali jedną strugą przez co zużywa się więcej produktu. Zapach ma być niby owocowy choć ja tam tego nie czuję. Jest bliżej nieokreślony. Gorszy niż w przypadku Red Nox'a ale również udało się zamaskować "zgniłe jajca". No to lecimy z procesem i efektami Jak widać w opcji bezdotykowej nowe dziecko @ADBL również robi co ma robić i bardzo ładnie domywa felgi. Niestety nie znam na dzień dzisiejszy ceny produktu. Opakowanie występujące na próbka ma 500ml I ostatni zawodnik jak wpadł dziś na felgi to RRC Wheel Gel. Litr tego zawodnika kosztuje 24zł co zapewne czyni go najtańszym z całej trójki. Dostajemy również największą pojemność. Jednak korzystanie z tej litrowej butelki gdzie atomizera nie da się docisnąć do końca nie jest zbyt fajne. Ponoć RRC będzie zmieniać atomizery (EDIT - właśnie zerknąłem na ich stronę i tam jest już fota z nowym atomizerem) ale i tak uważam że opcja 1l jest mało poręczna. Dlatego też ja przelałem Wheel Gel do butelki 0,5. Produkt jest lekko żelowy i śmierdzi jak przystało na deirona. Ze strony producenta Nie rozpisując się lecimy z relacją Jak widać również RRC poradziło sobie bardzo fajnie w opcji bezdotykowej Dodam tylko że produkty zostały również użyte po raz drugi wymiennie czyli ADBL na ProElite, ProElit na ADBL oraz ADBL i ProElite na RRC. Żaden z nich nic nie znalazł w takiej próbie Wnioski i wybór pozostawiam Wam
  3. Witajcie, dziś rano spacerując z psem, zobaczyłem, że jest idealny moment na test odmrażaczy. Miałem już od dawna zaplanowane jak to zrobię, więc poleciałem do piwnicy po odpowiednie kosmetyki i akcesoria i przystąpiłem do działania W teście udział wezmą: @Detailer's Magic Frost, @tenzidetailer Odmrażacz, @ADBL Frost Eater i Sonax Odmrażacz. Aby sprawdzić rzeczywistą siłę produktów a nie atomizerów które nawalą go 2x tyle niż powinny (o tym też dalej) postanowiłem dać im równą szansę. Wszystkie produkty przelałem do butelek z atomizerami które uchodzą za jedne z najoszczędniejszych na rynku. Mowa o 250ml butelki @Good Stuff i ich atomizery. Następnie każdą psikałem tyle razy, aby przynajmniej 3x produkt z pełną siłą wyleciał z atomizera. Dzięki temu wiedziałem, że psiknę 1 pełnowartościowy strzał na szybę. Każdy z produktów to tylko 1 strzał z atomizera na szybę. Podczas testu na dworze było -1,5*. Ile było w nocy tego niestety nie wiem. No to zaczynamy. Na 1 ogień tylna szyba. Tuż po aplikacji. Wiadomo, 4 produktami na raz nie jestem w stanie psiknąć - zaczynałem od prawej. Całe 4 produkty to może 6-8 sek więc tyle jest różnicy między DM a Sonaxem. Na przyciemnianej szybie nie widać tak dobrze efektów, dlatego potem powtórzyłem test na przedniej. W każdym razie najgorszy jest zdecydowanie Sonax. Rozpuszcza tylko tam, gdzie był psiknięty i może ciut dookoła. @tenzidetailer wypada zdecydowanie najlepiej z całej 4ki. 2 miejsce dla @Detailer's Magic choć ze zdjęcia może wydawać się inaczej ale rozpuszcza ściekając po szybie na taką szerokość jak u góry i w tym widzę jego przewagę nad @ADBL który zwęża się ku dołowi. Sonax ADBL Tenzi - sięga do samej wycieraczki Detailer's Magic Tak jak wspomniałem wcześniej test powtórzyłem na przedniej szybie, która nie jest tak pionowa jak tylna. Dzięki temu produkty nie spływają tak szybko na dół. A przecież to na przedniej szybie używamy ich najczęściej. Tuż po psiknięciu (znów zaczynałem od prawej). Po chwili szanse się wyrównują i znów Tenzi wysuwa się na prowadzenie Podsumowując, Sonax zdecydowanie najgorszy z całej stawki i chyba jedynie cena może zachęcić do zakupu. Najlepiej wypada produkt Tenzi. Który jest niewiele droższy od Sonaxa a rozpuszcza 2xwięcej szronu z szyby przy tej samej dawce produktu. 2 Miejsce dla Detailer's Magic, minimalnie za nim, na 3 ADBL. Jest jeszcze kwestia zapachu. Tenzi z Sonaxem to po prostu woń alkoholu ADBL jest złamany kokosem, czy zapachem kawy po irlandzku jak pisze producent, natomiast Detailer's Magic to jakiś obłęd Jest to taki jeżynowy zapach unoszący się dookoła. Dla mnie mega. Postanowiłem sprawdzić jeszcze ilość produktu dawkowanego przez dołączone fabryczne atomizery. @Michał126 dalej oglądasz na własną odpowiedzialność Wiem, że mogłem psikać w miskę i potem zlać z powrotem do butelek, jednak postanowiłem poświęcić się dla nauki i z każdego produktu 10 strzałów poszło prosto w muszlę klozetową Żona zrozumiała... Wy też mam nadzieję Tak prezentują się produkty przed i po 10 psiknięciach. 1. @Detailer's Magic Frost 7g 2. @tenzidetailer Odmrażacz 8g 3. @ADBL Frost Eater i Sonax Odmrażacz 14g Wychodzi więc na to, że 2 psiknięcia adblem, to aż 4 psiknięcia Detailer's magic. Wiedziałem, że będzie różnica, bo DM ma wg mnie najlepsze opakowania/atomizery ze wszystkich polskich i większości zagranicznych producentów, ale nie sądziłem, że różnica w stosunku do adbl będzie dwukrotna. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rzeczy które chciałem sprawdzić moja lista wygląda następująco. 1. Detailer's Magic Frost - Jest najdroższy z całej 4ki ale może się okazać, że pół litrowa butla starczy nam na dłużej niż pół litrowa adbla bo przecież atomizer daje 2xmniej produktu. Wg mnie max 4 strzały na przednią szybę wystarczą w zupełności. Adbl 2 strzałami całej szyby nie rozmrozi. 2. Tenzi Odmrażacz - Czarny koń tego porównania. Nie ma zapachu, ale otrzymujemy 600ml produktu który robi to co ma robić. Reaguje zdecydowanie najszybciej z całej 4ki i najdłużej pozostaje w postaci płynu a nie lodu na szybie. 3. ADBL Frost Eater - Zapach w porządku, jest tańszy od DM, droższy od Tenzi, niestety atomizer daje bardzo dużo produktu przez co butla pewnie nie starczy na długo. W dodatku wciskanie tego guzika paznokciem na mrozie, żeby przesunąć atomizer w pozycję SPRAY nie należy do najprzyjemniejszych. Konkurencja z obracanymi końcówkami w tym wypadku jest z przodu. 4. Sonax Odmrażacz - Zawiódł mnie trochę ten produkt, którego używałem przez 2 ostatnie zimy Atomizer daje za dużo produktu, odmrażacz o typowym alkoholowym zapachu i rozmraża zdecydowanie najmniej z całej 4ki. Chciałbym jeszcze podziękować firmie @tenzidetailer za darmowy odmrażacz do szyb. Reszta testu z własnej kieszeni. Chciałbym tylko dodać, że nie miało to żadnego wpływu na test. Z resztą wszystko widać na szybach.
  4. Kilka dni temu, mimo, że posiadam już kilka dressingów do opon (zarzekałem się, że nie kupię kolejnego, przed zużyciem jakiejś butelki ), zakupiłem nowość od @ADBL - dressing do opon Black Water (dzięki @Tomas22 za wspólne zakupy ). Wprowadzeniem trochę opisu ze strony producenta: Szczególnie teraz, gdy na zewnątrz paskudna, wilgotna końcówka jesieni daje się we znaki, szukałem produktu, który w szybki sposób położę na wilgotne opony... i wskoczę zadowolony do auta lub domu Już kilka zdjęć z krótkiego testu @Gesiu_15 i @Arkeolowyprzekonało mnie, że BW to coś dla mnie. W weekend testowałem dzielnie produkt na moim aucie; dla zainteresowanych odnośnik: Moje odczucia po pierwszym sobotnim kontakcie: Zachęcony weekendowymi zabawami postanowiłem zaaplikować BW na umytą oponę (tutaj stosowałem Excede tire&rubber cleaner w rozcieńczeniu 1:4) mojej E36. Butelka z Black Water nieoryginalna, gdyż dzieliłem się z Kolegą na pół. Do starcia wyznaczyłem czarnoskórej "Czarnej Wodzie" muskularnego Jankesa zza oceanu - Meguiar's Endurance Tire Gel. Zobaczcie jak szybko odparowuje produkt ADBL (dzięki @Fyox za aplikatorki ): No i co widać po aplikacji? Black Water - matowa guma, zaś Tire Gel - tłusta, błyszcząca powierzchnia Zbliżam obiektyw do Black water: Produkt w ciągu minuty wchłonął się zupełnie, pozostała matowa, czarna struktura opony. Dalsza perspektywa (3 minuty po aplikacji): Dla mnie bomba No to leci Jankes z bliska: W porównaniu z Black Water, produkt wchłania się baaardzo wolno, pozostawiając błyszczącą i lepką powierzchnię, która gdy ruszymy w trasę zaraz po aplikacji, to szybko łapie kurz. Cenię ten produkt za przyzwoitą trwałość, lecz zawsze nakładałem go wtedy, gdy wiedziałem, że nie wyjeżdżam. No to leci "perspektywka": To już 10 minut od aplikacji Endurance Dla uwypuklenia absorpcji prezentowanych produktów, postanowiłem zrobić "test palca": BW: Zero śladów zarówna na granicy testu, jak i palcu Endurance: Jak widać: ślad przez cały "pas graniczny" No i końcowa fotka po godzinie od aplikacji: Lewa - Endurance, prawa - Black Water. Podsumowanie: 1. Zwycięzcą tego testu, patrząc na pkt. 2, 3 i 4 jest Black Water. Nie testowałem z oczywistych względów (pojeździmy - zobaczymy): odpychania brudu, trwałości dressingu, łatwości zmywania osadów, itp. 2. Łatwość aplikacji - po stronie BW. Ma ona konsystencję bardzo rzadkiego kisielu: co przyśpiesza 2x aplikację (w porównaniu do Endurance), zwiększa wydajność - na jedną oponę obustronnie zużyłem ~5ml, szybko wchodzi we wszystkie zagłębienia bieżnika i żeberka czoła opony (dzięki czemu guma jest jednolita). 3. Szybkość absorpcji - tu bajka; w zasadzie po podniesieniu gąbki produkt wchłania się i odparowuje momentalnie . Endurance bez przetarcia MF, nawet po godzinie zostawia tłusty ślad na palcu. Nie lubię docierać opon po dressingach, gdyż szkoda mi pralki. Widzę na mf tłuste, czarne plamy 4. Końcowy wygląd - jestem zwolennikiem matowego wykończenia i na oponach, i na plastikach w środku (z tego powodu niedawno testowałem świetny produkt Interior Magic od @Detailer's Magic). Black Water zaspokaja mnie tutaj w 100%. Już po chwili mamy głęboką, matową i jednolitą czerń na oponie. 5. Możliwość stosowania na wilgotnej powierzchni - duży plus, szczególnie teraz, gdy panuje wszędobylska wilgoć. Myślę, że mój test rozjaśnił nieco w głowach osobom, które zastanawiają się nad zakupem nowości od @ADBL Pozdro
  5. Cześć, Dziś podzielę się z Wami fotorelacją z testów dwóch produktów od @ADBL, tj. Vampire Liquid i nowością Vampire Light. Ten pierwszy stosuję od dłuższego czasu i uważam go za jeden z najlepszych deironizerów dostępnych u nas na rynku. Jakiś czas temu firma ADBL wypuściła nowy produkt pod nazwą Vampire Light (póki co, jako gratis do zakupów produktów ADBL w sklepach, w których się pojawił). Producent pisze, że: I faktycznie tak jest Vampire Light pozycjonuję gdzieś pośrodku, ogromnym plusem jest fantastyczny zapach, jak na deironizer. Mi osobiście przypomina smak jakiejś owocowej gumy do żucia z lat dzieciństwa Na etykiecie nadrukowane są przejrzyste piktogramy, pokazujące warunki użycia, kolejność etapów oraz ostrzeżenia. A jakie różnicę dostrzegłem w działaniu tych dwóch produktów? Zapraszam do fotorelacji Musicie uwierzyć, że w butelce po prawej jest Vampire Liquid, świeżo przelany z 5-litrowego baniaczka Polem testowym jest wnętrze felgi, niemytej w środku od połowy sierpnia, zabezpieczonej dodatkowo CarPro Dlux. Tuż po spryskaniu: remis Ciężko odróżnić "wampirki": Lecz po minucie od aplikacji wyraźnie widać różnice (po lewej Light, a po prawej Liquid): Lewa strona: i prawa: Po 5 minutach od aplikacji przystępuję do pędzelkowania strony, na którą aplikowałem Liquida. Myli się ten, kto uważa, że wraz z końcem dość krótkiego krwawienia na pionowej powierzchni, zawodnik działa słabiej. Już delikatne "smyrnięcie" pędzelkiem pokazuje jak łatwo zruszyć brud, na którym działał Liquid: No to wracamy do młodszego brata. Tak wygląda lewa strona (Vampire Light) po ok. 6 minutach. Light trzyma się dzielnie pionowej powierzchni: Pędzelkuję obie strony bez wkładania jakiejkolwiek siły. Dla mnie nie ma różnicy w sile czyszczącej. Tak prezentują się obie strony po spłukaniu: Strona lewa z bliska (Vampire Light): i strona prawa (Vampire Liquid): Krótkie podsumowanie : Obydwa produkty świetnie poradziły sobie z bieżącymi zabrudzeniami jakie każdy spotyka na drodze. Obydwa działają tak samo dobrze Neutralne pH obydwu produktów sprawia, że są bezpieczne w stosowaniu. Vampire Liquid dzięki płynnej konsystencji doskonale się rozpyla na powierzchni. Efekt krwawienia, który nie oznacza on końca działania preparatu, zanika dużo szybciej niż u młodszego brata - Light'a. Vampire Light świetnie przykleja się do brudu, dzięki żelowej konsystencji nie spływa i długo nie wysycha, pozwalając na dłuższą pracę, szczególnie na pionowych powierzchniach (błotniki, drzwi, felgi). Przy rozpylaniu Vampire Light, należy zdecydowanie naciskać trigger, gdyż przy wolnym i lekkim jego wciśnięciu potrafi "strzelić" strużką, mimo ustawionego trybu spray. Zapach Vampire Liquid każdy zna , natomiast woń Vampire Light sprawiła mi miłą niespodziankę, gdyż nawet w zamkniętym pomieszczeniu nie jest uciążliwa Czekam z niecierpliwością na handlowy debiut i oficjalne obwieszczenie ceny Vampire Light'a Pozdrawiam
  6. Postanowiłem założyć temat bo po pierwsze myślę że porównanie 4 polskich produktów jest dość ciekawe a po drugie to @Domel robi taki sam test więc będzie osobne miejsce na wnioski Zawodnicy którzy wzięli udział w tym mini teście prezentują się tak Problem z jednoznaczną oceną looku przy takich "wodnych" dressingach jest dość spory. Zapytacie pewnie "dlaczego?". Otóż w zasadzie wszystkie z prezentowanych wyglądają nieco inaczej w zależności od sposobu aplikacji. Ja skupiłem się na metodzie z której korzystam najczęściej. Aplikuję 2-3 psiki na ADBL One Shot Tire Pad i nakładam na oponę. Wszystkie 4 preparaty zostały nałożone w identyczny sposób na wilgotne/mokre opony. Tylko jeden z preparatów, a mianowicie Black Gum od ProElite nie posiada atomizera. Otrzymujemy go w puszce z dodatkowym aplikatorem gąbkowym. Ja od razu przelałem go do butelki z atomizerem. Zapach - Coco mistrzem świata Świetny zapach który powoduje że aż chce się go wąchać. ADBL niby jakiś oriental ale dla mnie to bardziej próba maskowania chemii niż de facto zapach. ProElite jakby najmniej zapachu ale też jest już bardziej chemicznie niż przy ADBL. Najgorzej wypada Good Stuff. Chemia pierwsza klasa. Konsystencja - Coco i Black Water są zdecydowanie wodniste a Black Gum i Mamba jakby bardziej oleiste. Preparaty nałożone na opny mytą 2 razy Excede T&R Cleaner i raz RRC T&R Cleaner. Opony mają około 3.000 przebiegu. Nie ma co dłużej o pierdołach więc pokazuję po prostu jak co wygląda. Pierwsze zdjęcie z ogólne proponuję sobie pobrać w pełnej rozdzielczości stąd --->>> www.rafalmrozowski.com/v40/dressopony.JPG . Będziecie mieli najlepszy pogląd na całość. Dodatkowo na jedną oponę poleciał SG Coco i ADBL Wydaje mi się że wszystko widać jak na dłoni i nie ma co za bardzo skomentować. Dla mnie zdecydowany de beściak to Coco. Drugie miejsce przyznaję produktowi ProElite. Trzecie przypada Black Water i ostatnie dressingowi od Good Stuff który tym bardziej że był tu w wersji Shine wypada blado. Ani czarny ani świecący. Pamiętajmy tylko że w przypadku tych produktów zmiana sposobu aplikacji może zmienić układ w tabeli. Niniejszy mini test ma charakter poglądowy przy konkretnym sposobie aplikacji. Za kilka dni podrzucę fotkę jak to wygląda z czynnikiem czasu i drogi
  7. kursien

    ADBL CareMitt

    Witam! Szukałem gdzieś jakiegoś teściku ale jakoś nic mi się nie rzuciło w oczy, więc pokaże wam moj test nowości chłopaków z ADBL, a mianowicie ADBL CareMitt. Jak sami piszą rękawica ma być najlepszym wyborem w klasie do 40zł. Jako że potrzebowałem nowej rękawicy to powiem, że trafili idealnie w punkt z produktem - nowość i do tego w dobrej cenie Na pierwszy rzut oka cieszą kolorki (pomarańcz-biel-czerń), ale zapach świeżej po otwarciu --- tragedia (żona nawet nie chciała powąchać, ma zbyt słaby żołądek w swoim stanie obecnym ) Oczywiście zapach to nic, najważniejsze jest MYCIE!! Zaczynamy! Do pomocy wziąłem sprawdzony Szampon Rise & Shine Big Apple, ciepłą wodę i dwa wiadra Piana w dużej ilości, dziewicze zamoczenie Na nawoskowanym aucie pracuje się bezproblemowo, rękawica chłonie dużo wody, wszystko to za sprawą gąbki/pianki która wypełnia ją od środka Citroen nie był zbyt brudny na całych 3/4 wysokości, ale CareMitt coś tam zbierał Po przepłukaniu w drugim wiadrze rękawica bez problemu odzyskiwała kolor i czystość I po kilkunastu minutach auto było już czyste i pachnące Teraz moje trzy grosze : - stosunek cena/jakość bardzo dobra - łatwość mycia dobra (może przydałoby się dłuższe włosie?) - uchwyt w środku często używany, łatwy w trzymaniu - podnosi tak dużą ilość wody, że gdyby nie brud to spokojnie można by oblecieć z pół auta - wodoodporność zerowa (ale chyba w ogóle tego nie planowano) - ściągacz słabiutki - wręcz chyba jest aby był znaczek (nie wiem dla kogo on jest odpowiedni, mam 110kg dużą łapę, ale to chyba dla Pudziana ) - mimo pierwszego użycia kilka razy traciła "włosie" , może to wina właśnie pierwszego użycia i przy następnych razach nic nie popuści - zobaczymy Podsumowując : Pozytywnie, dobrze, ale nie zachwyciła mnie takie 4/6. Coś jej jednak brakuje, widać że plasowali ją jako lidera "średniaków" i takim chyba jest (ale jak się powiedziało A, to teraz czas na B - jakiegoś mocnego wełniaka, albo coś zaje*iście mocnego co każdy porówna do tych dwóch - trzech liderów na rynku ) . Zakupu nie żałuję, polecam każdemu, ale jeśli planuje się kupić tą "jedyną" to warto porównać w jakimś sklepie z innymi droższymi aby zrozumieć dlaczego są aż tak duże różnice w cenach rękawic. Na koniec jeszcze dwa zdjęcia Ściągacz dla "Pudziana" Ilość/jakość/grubość/"gramatura" włosia Dzięki za przeczytanie!
  8. grabek246

    Citroen C2

    Witam, jest to moja pierwsza relacja na forum pomimo tego że jestem tu z Wami już kilka dobrych lat. Bohaterem relacji jest nowy nabytek rodzinny czyli Cytryna C2, małe miejskie autko z bardzo małym i oszczędnym silniczkiem 1.1. Nie jest to jakiś demon prędkości ale jak na tą moc i wagę auta daje rade. Cytryna miała być tylko zabezpieczona przed nadchodząca zimą. Wielu zdjęć brakuje bo nie mam 3 rąk:D Lista użytych kosmetyków: -zasadowa piana aktywna noname -ADBL Vampir Liquid -Prickbort -ADBL Yeti -Good Stuff Grizzly Power Shampoo -Mothers Pro All-purpose Cleaner -Shiny Garage Pure Black Tire Cleaner -IPA -CarPro Erasser -SOFT99 Fusso Coat 12 Months Dark Wax -Rain-x -Fireball Ultimate Tire Coating Wax Red -ADBL QW -ADBL SSW -Shiny Garage Interior Quick Detailer -LARE LD09-125 LITE Itd.... Stan po przyjeździe: W celu zmycia grubej warstwy brudu używam zasadowej piany aktywnej. Fakt że słabo się pieni ale fajnie rusza dziady:D Lakier po spłukaniu Odczekałem chwilę i na delikatnie mokre auto wpadł Prickbort i Vampir Liquid Podczas gdy Prickbort i Vampir działają na lakierze ja przygotowuje piane Prick i Vampir działają dalej Następnie pianujemy wszystko Yeti Yeti leży już kilka minut, czas przygotować kubły do mycia Auto umyte i spłukane, niestety nie mam zdjęć. Następnie APC Mohersa i czyścimy elementy plastikowe na zewątrz Opony oraz uszczelki wokół szyb wyczyszczone Shiny Garage Pure Black Tire Cleaner Cytryna dokładnie spłukana i osuszona Wjazd do garażu i sprawdzamy co się dzieje pod halogenem Na korektę nie było czasu, auto miało zostać tylko zabezpieczone przed zimą Citroen został oczyszczony na DA cleanerem. Przed woskowaniem dokładnie odtłuszczamy IPA 1:1 a dla pewności CarPro Erasser Jako zabezpieczenie Fusso w dwóch warstwach Na szyby Rain-x Opony, plastiki zewnętrzne i uszczelki pokryte dressingiem od Fireball Wnęki drzwi, bagażnika zabezpieczone ADBL QW Wnętrze tylko odkurzone a plastiki odświeżone i przetarte z kurzu za pomocą Shiny Garage Interior Quick Detailer Dwie warstwy Fusso dodatkowo przetarłem ADBL SSW Efekt końcowy Wiem, dużo rzeczy można było zrobić lepiej i dokładniej ale tu nie było czasu. Lakier jest okropnie porysowany i po zimie przyjeżdża na korektę i powłokę Dziękuję za uwagę i do następnej relacji!
  9. Witam, Niedawno do floty samochodów w rodzinie dołączyła Fiesta MK7 z 2009r. Samochód bardzo zadbany i czysty jednak wymagał troszkę innego podejścia Plan był taki: mycie z zewnątrz następnie wjazd do garażu i robimy wnętrze. Niestety plany zniszczyła paskudna pogoda i dosyć konkretne mrozy. Przemianę Fiesty rozpocząłem od wnętrza. Wiem, troszkę nie tak jak powinno być, nie według sztuki ale czas gonił a autko w końcu musiało wyjechać na światło dzienne Od razu dodam że miliona zdjęć nie ma, idealnych 50/50 tym bardziej. Aparat w smartfonie bardzo słabo sobie dawał rade w garażu ale coś pokaże Na początku standardowe odkurzanie a że nie było jakoś bardzo brudno to poszło wyjątkowo szybko. Całe wnętrze wyczyszczone za pomocą APC od @Good Stuff oraz pędzelka Shiny Garage. Ze środka usunąłem mix zapachowy Najbardziej zabrudzonym miejscem w całym wnętrzu był tunel środkowy. Po skończonym środku postanowiłem zająć się wnękami. Po dokładnym wyczyszczeniu wnęk APC oczyściłem je za pomocą cleanera Shiny Garage na aplikatorze z MF Do zabezpieczenia wnęk jak zwykle w moim przypadku zastosowałem @ADBL QW Taka sama sytuacja we wnęce na koło zapasowe Wnętrze po czyszczeniu APC wymagało dressingu, w tej roli niezastąpiony @ADBL Interior WOW Uszczelki zabezpieczone sztyftem 1z Einshett Gummi Pflege Stift Coś tam widać Szyby od wewnątrz wymyte płynem 4Detailer, swoją droga bardzo fajny płyn który zostanie ze mna na dlużej Szyby na zewnątrz oczyszczone mleczkiem Autoglyma Tak prezentuje się Fiesta po dwóch dniach w garażu, brudna nie? Mierzymy naklejeczkę od @ADBL Jako że fajnie pasuje to kleimy Środek na gotowo, mrozik ustąpił więc czas na wjazd z ciepłej norki:D Tak auto prezentuje się przed myciem Przed piana na felgi i opony @Funky Witch oraz @EXCEDE Środki bardzo szybko robią co do nich należy i za to je bardzo lubie:D Taki syf nazbierał się pod rejestracją z Raichu Naklejka na szybie w świetle dziennym Pre wash za pomocą PA a w niej 4Derailer Whipped Creamy Foam Wybaczcie brak zdjęć po spłukaniu, mróz był na tyle silny ze momentalnie ścinał wodę a aucie Bardzo szybko przystępuje do szorowania plastików za pomocą APC i pędzelka Auto spłukane, umyte ręcznie, odsmolone i pozbawione opiłków. Niestety z tego nie mam żadnych zdjęć. Mróz bardzo dawał się we znaki. Auto po myciu ostatecznym wygląda tak Szybko wjeżdżam do garażu żeby woda nie zamarzła W garażu już na spokojnie suszymy autko na 2 Fuffy Kilka zdjęć stanu lakieru Lakier poddany został one-stepowi za pomocą Lare LD-09 i Sonaxa 04-06 na czerwonym padzie NAT Jakieś marne 50/50 Korzystając z okazji wymieniłem postojówki na ledowe Po one stepie lakier wymyty IPA A następnie dla pewności CarPro Erasserem Szyby boczne, tylna oraz lusterka zabezpieczone Gechniq G5 A na przednią G1 Wszystkie elementy plastikowe na zewnątrz zabezpieczone CarPro DLuxem Wlepy dla szpanu na dzielni:D Lakier zabezpieczony Fusso Wnętrze troszkę dawało Turkiem dlatego zastosowałem polecany Autoglym Fronty felg zabezpieczone @Funky Witch Talismanem Na opony Black Water od @ADBL Fusso docieram MF z Aliexpressu Wnęki na QW dostału SSW Wnętrze nieco się zakurzyło, szybkie odświeżenie Kilka odbić w garażu po skończonej pracy Kilka fot po wyjeździe z garażu To już koniec, autko odżyło i mam nadzieję że będzie latać bezawaryjnie. Dziękuję i pozdrawiam każdego kto dotrwał do konca;D
  10. Cześć, Kilka dni temu w dniu premiery zakupiłem nowego gracza na rynku iron removerów - Good Stuff Piranhia. Postanowiłem zrobić mały battle z drugim zawodnikiem wagi ciężkiej, czyli ADBL Vampire Deironizer. Miejscem walki nie jest co prawda Las Vegas, a moja wanna; mimo to walka zapowiada się pasjonująco Pikanterii dodaje sam producent, pisząc o drapieżnej rybie: "1. Reaguje błyskawicznie 2. Co dla nas było bardzo istotne, produkt nawet po wykrwawieniu nadal jest "wilgotny" i gotowy do wypracowania To główne zmiany w stosunku do poprzednika. Oczywiście produkt posiada neutralne PH i dzięki płynnej formie nadaje się do felg i lakieru" Cenowo Piranhia Iron Remover przedstawia się następująco: 500 ml - 29,90; 5 l - 149,90 Cena "rybki" rewelacyjna! Wybrałem celowo felgi w tym kolorze, żeby uwidocznić proces krwawienia. Felgi nie myte po zdjęciu; przeleżały w garażu od wiosny No to ruszamy Na pierwszy ogień poszła strona zew. Od lewej ADBL, z prawej GS: Widać po prawej, że Piranhia od razu krwawi, kiedy ADBL jest jeszcze biały. Zbliżenie na produkt Good Stuff: ADBL w wersji gęstej został "rozpędzelkowany": To samo z Piranhia: Na tym etapie widać różnicę w wytworzonej pianie, która odseparowała bród. Na gęstej wersji Vampire można dłużej pracować. Oba koła po zewnętrznej stronie zostały opłukane ciepłą wodą: Na zdjęciu widać, że nie wszystkie zanieczyszczenia zostały usunięte po jednorazowej aplikacji. Przypominam jednak, że felgi stały brudne pół roku. Na tą chwilę remis OK, przejdźmy do trudniejszej części testu - czyszczenie wnętrza felg: Jak widać jest co robić. Spryskane ADBL: a tu GS: Sytuacja się powtarza - szybciej startuje Piranhia. Pędzelkowanie w tej samej kolejności: No i płuczemy, pierwsze ADBL, potem GS: Różnic nie widać. Przeszedłem do mycia krzyżowego: Piranhia poszła na felgę potraktowaną wcześniej Vampire: Jak widać od razu mocno krwawi. I druga felga - Vampire na Piranhia: Wampir tym razem równie szybko wziął się za robotę. Pędzelkujemy, najpierw GS, potem ADBL: Powyżej widać, że więcej roboty miał produkt ADBL. No i płuczemy; ten sam układ: Jest dobrze, sytuacja podobna do tej na zewnętrznej stronie. Znowu mamy remis! Kontrolnie użyłem Excede do felg w stężeniu 1:4, ale nie miał tu już co sprzątać: Felgi zostały jeszcze potraktowane Prickbortem (zeszły wszelkie "kropki" i "kreski" ze smoły), a opony ADBL Tire and Rubber Cleaner: Podsumowanie: 1. Good Stuff wprowadza świetny produkt, który może się równać z najlepszymi na naszym rodzimym rynku. 2. Siła domywania podobna do dużo gęstszego produktu jakim jest ADBL Vampire, przy czym cena niespełna dwa razy niższa (nie porównywałem z tańszą wersją vampire - liquid) 3. Osobiście zastosowałbym inny trigger. Ten daje zbyt delikatną i rozproszoną mgiełkę, przez co trzeba się dokładnie "nasprejować", a w ciepłe dni mamy niebezpieczeństwo, że produkt zbyt szybko wyschnie. Na plus - wydajność. Mimo obfitego, kilkukrotnego spryskania, zużyłem na dwóch felgach ok. 60 ml GS Piranhia. Załączony trigger lepiej się sprawdzi na lakierze. 4. Zapach z tych "jajecznych", jednak zdecydowanie mniej uciążliwy niż ADBL. 5. Jak widzicie siła działania taka sama jak gęstsza wersja ADBL Vampire, który do tej pory był dla mnie nr 1. 6. Testowane produkty pozycjonuję równorzędnie. Jak wykazał mój test, mają taką samą siłę usuwania uporczywych zabrudzeń. Jednak przy bardzo atrakcyjnej cenie Good Stuff Piranhia wskazałbym lekko na "drapieżną rybę". Czekam na wersję 1 l. Hej

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.