Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'soft99'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Regulamin, administracja i aktualności forum
    • Regulamin, forum i portal
    • Przywitaj się
    • Oficjalne gadżety forum
  • Partnerzy forum
    • Dystrybutorzy
    • Dział handlowy
    • Pozostałe firmy
    • Usługi
  • Podstawy detailingu
    • Szukam pomocy
    • Zestawy kosmetyków
    • Słowniczek pojęć
  • Nasze projekty
    • Pokaż Swój Blask
    • Pokaż Swój Blask - najlepsze projekty
    • Wash & Wax
    • Mój pieszczoch
    • Najciekawsze zdjęcia
    • Konkursy
  • Aktualności, spotkania, luźne rozmowy
    • Nowości
    • Polowanie na okazje
    • Nasze spotkania i imprezy motoryzacyjne
    • Spotkania regionalne
  • Z zewnątrz
  • Wewnątrz
  • Narzędzia i środki pomocnicze
  • Testy

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Imię


Auto


Lokalizacja


Województwo


WWW


Facebook


Instagram

Found 14 results

  1. Czołem Pojawiły się pierwsze doniesienia, że każdy z testerów już dzisiaj coś pobawił się z Soft99 Rain Drop, ale nikt jeszcze nie wrzucił nic do odpowiedniego działu, więc będę pierwszy i zakładam temat Paczka do mnie dotarła i tak prezentuje się najnowszy produkt marki @Soft99 Etykieta wraz z instrukcją po polsku Do testów wpadło BMW, na którym leży powłoka polimerowa FX Protect Vision C-12 (dodam że powłoka zaaplikowana bez korekty lakieru). Jak zobaczycie poniżej, powłoka już dogorywa a nawet umarła. Maską i dach mają się najlepiej, reszta elementów, to tafla wody. Dzis u mnie pogoda idealna była na zabawę z tym produktem, bo było około 14 st haha tylko że mocno wiał wiatr Zabieramy się do mycia. Standardowo Pre-Wash, mycie na dwa wiadra - szampon żółty od FX Protec. Lakier mamy czysty i mokry. Test wykonam na drzwiach przednich kierowcy aby pokazać różnice: przed/po drzwi przednie. Potem zaaplikuje Rain Drop na całe auto i podzielę się spostrzeżeniami. Do wstępnego "rozprowadzenia" Rain Drop'a użyłem mikrofibry No Name około 350g/m2, coś ala Work Stuff Gentelman Basic. Finalne dotarcie, osuszenie to standardowy niebieski ręcznik fluffy No i mamy na drzwiach piękna tafle wody po myciu Foto BEFORE: Krótki filmik BEFORE: Czas na aplikacje Rozprowadziłem Rain Drop dość bogato. Na początku powstała pianka, która dość szybko znikła i na lakierze pojawił się efekt jakby to powiedzieć "rozszczepiania" tafli wody Bierzemy pierwszą mikrofibre 350g/m2 rozprowadzamy, docieramy Rain Drop'a. Dotarcie Fluffym to już formalność, bo wszystko ładnie odparowało. Tak wygląda finalnie - smug żadnych nie dostrzegłem na ciemnym kolorze lakieru No to teraz sprawdźmy efekt po czyli AFTER oraz czy jest ten MAGICZNY BEADING Filmik AFTER - zwróccie uwagę na drzwi przednie po aplikacji Rain Drop, natomiast tylne bez niczego. Foto AFTER: Trzeba przyznać, że jest Sztos Crazy Beading pojawił się po 2 minutach i zerowym wysiłku. @Soft99 brawo Kilka fotek gabloty po obleceniu całego auta Soft99 Rain Drop BAZooKA PODSUMOWANIE: Soft99 Rain Drop BAZooKA spisał się świetnie jeśli chodzi o produkt w kategorii wspomagacza osuszania lub szybkiego zabezpieczenia auta przy aplikacji na mokro. BAZOOKA nabita jest w puszkę z ciekawym atomizerem, działa to jak pianka do golenia i w takiej formie podawany jest produkt na element. Co do atomizera to nie przekonał mnie z boku przełącznik, który ma funkcje stałego podawania produktu - jest to zwyczajna blokana spustu. Jakoś mi to nie podeszło Tak jak @Soft99 napisał w innym wątku, że nośnikiem produktu jest woda i trzeba na mokry lakier aplikować. Tutaj się zgodzę. Gdy aplikowałem na mokry lakier, to bez problemu dwoma fibrami skończyłem bez mazów. Natomiast jak doszedłem do elementu, który już trochę wyschnął i wrzuciłem Rain Drop, to ciężko się go docierało. Mikrofibra tak jakby stawała w miejscu. Mazy były. Polecam robić na pewno po 1-2 elementy na raz. Żeby czasem woda z Rain Dropem za szybko nie odparowała. Niestety puszki nie zważyłem przed, więc nie ma sensu ważyć po. Chyba że ktoś z testerów wrzuci wagę produktu przed użyciem. Na pewno zostało mi na jeszcze trochę zabaw z Bazooka. Myślę że jest to ciekawy produkt. Może konkurować z Adbl SSW, Prostaff Water Gold.... i tu czekam na pomysły. To była taka szyba prezentacja co potrafi Rain Drop. Jeszcze trochę czasu poświęcę temu produktowi żeby wydać rzetelna opinie, bo jedno "użycie", to mało.
  2. Witam Testujemy nowe @Soft99 Fusso 2019. Dostałem wersję "Dark" z myślą o nałożeniu na Mk3 ale dziś nałożyłem na Toyotkę srebrną w porównaniu do "starego" Fusso "White" Przygotowanie lakieru: - Mycie - Deironizacja: K2 Roton Pro - Odsmalanie: Prickbort - Cleaner: Ultimate Paintwork Cleaner - Glinkowanie: rękawicą @Farecla - Mycie końcowe szamponem Meguiars Car Wash Plus Jestem bardzo zadowolony z przygotowania lakieru. Zrobiłem to dokładnie, lakier stał się gładki jak masełko a woda spływała potężną taflą. Maskę podzieliłem na cztery części. Stare Fusso "Light" po lewej stronię - patrząc od frontu - Nowe Fusso "Dark" po prawej stronie. Ponieważ maska padała u mnie najszybciej nałożyłem dwie warstwy Fusso - reszta auta jedna warstwa. Dodatkowo w środku maski położyłem dwa inne środki testowe - ale na razie nie wiem czy mogę zdradzać ich nazwy Tutaj auto od tyłu - po lewej Nowe Fusso "Dark" a po prawej Stare Fusso "Light" Aplikacja: Obydwa produkty (stary i nowy) aplikowałem wedle instrukcji poniżej, Czyli krzyżowo oraz do od czasu do czasu zwilżając aplikator. Wedle tej instrukcji - potwierdzam - aplikacja i docieranie jest bezproblemowe ! Stare Fusso "Light" niestety mocno śmierdzi rozpuszczalnikami i bardzo mi to przeszkadzało przy aplikacji, w nowym Fusso "Dark" nie ma tego problemu. Efekt końcowy i wrażenia: Aplikacja i docieranie obydwu wosków na tym aucie było szybkie i bezproblemowe. Stosujcie się do instrukcji (ruchy krzyżowe, zwilżanie aplikatora co drugi panel) Zapach starej wersji mocno uprzykrza życie nosowi, nowa wersja zdecydowanie na plus. Look na srebrnym kolorze nie odwdzięcza się tak efektem jak na ciemnych lakierach nie mniej jednak szklistość jest zauważalna oraz pokrywanie mikro rysek i rożnych takich dziwnych "dziar". Lakier ten nie miał korekty maszynowej tylko konkretne odszczurzanie i cleaner. Warstwa po oderwaniu taśmy Notujemy przebieg: 84467 Nie mam w zwyczaju moczyć lakieru w pierwszych 24h, tutaj tylko kilka kropelek: Kolejna relacja na moim Mk3 - do końca września. Jeśli chcielibyście jakąś bitwę wosków - Nowe Fusso vs "coś" dajcie znać - przemyśle i może zrobię. Jak nie to wpadnie tylko Fusso. Chodzi mi po głowie bitwa z jakąś hybrydą lub Sio2... O Toyotę tylko ja dbam i myję więc mam 100% pewność że nikt po wymyciu żadnego QD nie nałoży. Generalnie podsumowując, zero problemów z aplikacją i docieraniem, ciepły, szklisty look, śliski lakier. Kropelki bardzo kształtne. Do następnego auta i updejtu. Pozdrawiam #domeldetailinglaboratory #domeltestuje #domeltest #domelowygaraz #domelowewoskowanie #wosktest #domelowewoski
  3. Hmmm. W sumie to nawet nie wiem od czego by tu zacząć Przy okazji szybkiego ogarniania maszynowego maski wpadł pomysł, że jak jest idealnie jałowo to może by tak (poza planowanym przeze mnie wcześniej Super Splashem) coś ciekawego wrzucić na tego mojego dziwaka. Dzięki @Gozdziu23 zrobiło się nawet bardzo ciekawie. Lakier został przygotowany za pomocą rotacji i 3D ACA500 na zielonym Rupesie; wykończony Optimum Hyper Polish (z mądrymi polimerami ) na czerwonym NAT na DA21. Pasty całkowicie wymyte. Zasadniczo naszym celem nie było bezpośrednie porównanie trwałości obu zawodników a raczej sprawdzenie ich z osobna. Obaj mają poniekąd swoje własne kategorie. A zawodnicy owi to: 1. ArtDeShine Ceramic Paste Ceramic Paste, potocznie nazywany jest woskiem, jednak nie posiada w swoim składzie żadnych wosków. Produkt oparty jest wyłącznie na składnikach używanych do produkcji powłok ceramicznych, z tą różnicą że proces wiązania produktu zatrzymuje się na etapie "żelu". O samy produkcie nie ma zbyt wiele konkretnego info w necie więc może @Gozdziu23 mógłby ze 2 słowa więcej bo jest to dość ciekawa rzecz. 2. Autoglym High Definition Wax. Powierzchnia lakieru, na której aplikowany jest High Definition Wax, posiada bardzo wysoki połysk połączony z wyjątkową odpornością na zanieczyszczenia środowiska naturalnego, np. sól, detergenty, promieniowanie UV, kwaśne deszcze, zanieczyszczenia przemysłowe, itp. Produkt jest całkowicie pozbawiony materiałów ściernych, wody i emulgatorów. Posiada kremową konsystencje ułatwiającą aplikację. Wydajność produktu o pojemności 150ml została przetestowana i potwierdzona badaniami laboratoryjnymi na przykładzie samochodu z segmentu compact i pozwoliła potwierdzić, iż przy prawidłowym stosowaniu można dokonać od 30 do 40 aplikacji produktu. . High Definition Wax stanowi ważny krok naprzód w rozwoju produktów marki Autoglym i łączy w sobie ostateczne wykończenie z najwyższą ochroną. Został on tak zaprojektowany, aby zaspokoić potrzeby najbardziej wymagających właścicieli samochodów, którzy chcą osiągnąć perfekcyjne rezultaty pozwalające kwalifikować samochód do udziału w konkursach i wystawach. Jest też wosk który zamiast HIGH jest ULTRA i jest w nieco innym opakowaniu, który ponoś daje większy połysk (na pewno jest droższy). 3. Soft99 Super Splash o którym nie będę się tu rozpisywał bo ma swój dedykowany wątek. Jeśli możecie sami cokolwiek powiedzieć o tych produktach to zapraszam do dzielenia się wiedzą. Z czasem wątek będę aktualizował o uwagi które nasuną mi się w trakcie. Na pewno Ceramic Paste jest mocno upierdliwy w aplikacji. Zresztą producent dość jasno mówi że nie jest to produkt dla nieobytych z detailingiem. I muszę przyznać że tyle czasu ile Bartek aplikował ten mały kawałek wystarczyło mi na aplikację Softa na 3/4 maski. Także coś jest na rzeczy. Aplikacja Autoglym'a jest raczej prosta i nie przysparza żadnych kłopotów. Co do wyglądu to wszystkie 3 przyciemniają ale chyba ArtDeShine najmocniej. Połysk.....no wiem jak to jest mocno subiektywne. Powiem tak - z kapci mnie nie wyrwało jak na tak drogie produkty. Ten "test" to bardziej wątek do porozmawiania o niezbyt popularnych produktach z wyższej półki (ArtDeShine Ceramic Paste to koszt 280zł za 50ml, Autoglym High Definition Wax to z kolei koszt od 210 do 260zł za 150ml) . Bonusem jest zestawienie ich pod kątem zachowania z wodą i trwałości z przedstawicielem dużo niższej półki. Część filmowa to jak zazwyczaj hydro. We wszystkich 3 przypadkach świetne na wstępie. Autoglym tworzy duże krople i jest ich mniej niż w przypadku pozostałych 2.
  4. Jako, że nie ma jeszcze odpowiedniego tematu to zakładam nowy poświętony produktowi @Soft99 Nano Hard Plastic. Informacje od producenta: Cytat: "Bardzo wydajna powłoka ochronna. Połysk i regeneracja wyblakłych i odbarwionych zewnętrznych elementów plastikowych samochodu. Trwałość od 6 do 12 miesięcy! Szukasz trwałej powłoki ochronnej, która zregeneruje także wyblakłe i odbarwione zewnętrzne elementy plastikowe Twojego samochodu? Zastosuj Nano Hard Plastic Coat Trial Pack – preparat przeznaczony do stosowania na różnego rodzaju tworzywach, dedykowany w szczególności kolorowi czarnemu i ciemnoszaremu. Ten niezwykle wydajny produkt przywróci odbarwionym plastikom kolor, nadając im gładkość i blask, oraz zabezpieczy trwałą przez 6 do 12 miesięcy powłoką ochronną. Dzięki odporności na temperatury do 300o C, preparat można stosować również na częściach wysoko nagrzewających się, takich jak np. osłona silnika czy tłumika. Sposób użycia: 1. Przed użyciem dokładnie oczyścić powierzchnię z zanieczyszczeń i pozostałości po poprzednich preparatach. 2. Powierzchnię dobrze osuszyć. 3. Nakładać przy pomocy specjalnej gąbki- płyn nanieść na jej czarną stronę i rozprowadzić równomiernie. Gąbki nie używać w innym celu. 4. Po wyschnięciu preparatu usunąć nierówności wycierając czystym ręcznikiem. 5. Powierzchnię pozostawić do wyschnięcia na 24 godziny. Powłoka utwardzi się całkowicie po około 3-4 miesiącach." Przechodzimy do testu: W piątek wieczorem mycie ( SG Citrus Pre Wash> GS Piranhia>dwa wiadra RRC Car Wash shampoo > APC GS Gorilla 1:4 > dwa wiadra RRC Car Wash shampoo > suszenie i wjazd do garażu. Następnego dnia rano zabieramy się za aplikację poprzedzoną przetarciem plastików IPA 1:1. Prezentacja zawodnika: I przystępujemy do aplikacji przy użyciu dołączonego aplikatora: Po aplikacji wjazd do garażu i przez prawie 48h samochód nie ruszany. W poniedziałek wyjazd i mamy po deszczu takie kropelki: Podsumowanie: @Soft99 Nano Hard Plastic bardzo fajnie przyciemnia i odżywia plastiki zewnętrzne. Jak z zabezpieczeniem? - to się okaże. Licznik podczas aplikacji wskazuje 212248km auto garażowane więc zobaczymy jak sobie będzie radził z warunkami zimowymi i ile wytrzyma. I to by było na tyle Dziękuję @Soft99 za możliwość przetestowania. Czekamy na kolejne testy
  5. Witajcie, dziś rano spacerując z psem, zobaczyłem, że jest idealny moment na test odmrażaczy. Miałem już od dawna zaplanowane jak to zrobię, więc poleciałem do piwnicy po odpowiednie kosmetyki i akcesoria i przystąpiłem do działania W teście udział wezmą: @Detailer's Magic Frost, @tenzidetailer Odmrażacz, @ADBL Frost Eater i Sonax Odmrażacz. Aby sprawdzić rzeczywistą siłę produktów a nie atomizerów które nawalą go 2x tyle niż powinny (o tym też dalej) postanowiłem dać im równą szansę. Wszystkie produkty przelałem do butelek z atomizerami które uchodzą za jedne z najoszczędniejszych na rynku. Mowa o 250ml butelki @Good Stuff i ich atomizery. Następnie każdą psikałem tyle razy, aby przynajmniej 3x produkt z pełną siłą wyleciał z atomizera. Dzięki temu wiedziałem, że psiknę 1 pełnowartościowy strzał na szybę. Każdy z produktów to tylko 1 strzał z atomizera na szybę. Podczas testu na dworze było -1,5*. Ile było w nocy tego niestety nie wiem. No to zaczynamy. Na 1 ogień tylna szyba. Tuż po aplikacji. Wiadomo, 4 produktami na raz nie jestem w stanie psiknąć - zaczynałem od prawej. Całe 4 produkty to może 6-8 sek więc tyle jest różnicy między DM a Sonaxem. Na przyciemnianej szybie nie widać tak dobrze efektów, dlatego potem powtórzyłem test na przedniej. W każdym razie najgorszy jest zdecydowanie Sonax. Rozpuszcza tylko tam, gdzie był psiknięty i może ciut dookoła. @tenzidetailer wypada zdecydowanie najlepiej z całej 4ki. 2 miejsce dla @Detailer's Magic choć ze zdjęcia może wydawać się inaczej ale rozpuszcza ściekając po szybie na taką szerokość jak u góry i w tym widzę jego przewagę nad @ADBL który zwęża się ku dołowi. Sonax ADBL Tenzi - sięga do samej wycieraczki Detailer's Magic Tak jak wspomniałem wcześniej test powtórzyłem na przedniej szybie, która nie jest tak pionowa jak tylna. Dzięki temu produkty nie spływają tak szybko na dół. A przecież to na przedniej szybie używamy ich najczęściej. Tuż po psiknięciu (znów zaczynałem od prawej). Po chwili szanse się wyrównują i znów Tenzi wysuwa się na prowadzenie Podsumowując, Sonax zdecydowanie najgorszy z całej stawki i chyba jedynie cena może zachęcić do zakupu. Najlepiej wypada produkt Tenzi. Który jest niewiele droższy od Sonaxa a rozpuszcza 2xwięcej szronu z szyby przy tej samej dawce produktu. 2 Miejsce dla Detailer's Magic, minimalnie za nim, na 3 ADBL. Jest jeszcze kwestia zapachu. Tenzi z Sonaxem to po prostu woń alkoholu ADBL jest złamany kokosem, czy zapachem kawy po irlandzku jak pisze producent, natomiast Detailer's Magic to jakiś obłęd Jest to taki jeżynowy zapach unoszący się dookoła. Dla mnie mega. Postanowiłem sprawdzić jeszcze ilość produktu dawkowanego przez dołączone fabryczne atomizery. @Michał126 dalej oglądasz na własną odpowiedzialność Wiem, że mogłem psikać w miskę i potem zlać z powrotem do butelek, jednak postanowiłem poświęcić się dla nauki i z każdego produktu 10 strzałów poszło prosto w muszlę klozetową Żona zrozumiała... Wy też mam nadzieję Tak prezentują się produkty przed i po 10 psiknięciach. 1. @Detailer's Magic Frost 7g 2. @tenzidetailer Odmrażacz 8g 3. @ADBL Frost Eater i Sonax Odmrażacz 14g Wychodzi więc na to, że 2 psiknięcia adblem, to aż 4 psiknięcia Detailer's magic. Wiedziałem, że będzie różnica, bo DM ma wg mnie najlepsze opakowania/atomizery ze wszystkich polskich i większości zagranicznych producentów, ale nie sądziłem, że różnica w stosunku do adbl będzie dwukrotna. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rzeczy które chciałem sprawdzić moja lista wygląda następująco. 1. Detailer's Magic Frost - Jest najdroższy z całej 4ki ale może się okazać, że pół litrowa butla starczy nam na dłużej niż pół litrowa adbla bo przecież atomizer daje 2xmniej produktu. Wg mnie max 4 strzały na przednią szybę wystarczą w zupełności. Adbl 2 strzałami całej szyby nie rozmrozi. 2. Tenzi Odmrażacz - Czarny koń tego porównania. Nie ma zapachu, ale otrzymujemy 600ml produktu który robi to co ma robić. Reaguje zdecydowanie najszybciej z całej 4ki i najdłużej pozostaje w postaci płynu a nie lodu na szybie. 3. ADBL Frost Eater - Zapach w porządku, jest tańszy od DM, droższy od Tenzi, niestety atomizer daje bardzo dużo produktu przez co butla pewnie nie starczy na długo. W dodatku wciskanie tego guzika paznokciem na mrozie, żeby przesunąć atomizer w pozycję SPRAY nie należy do najprzyjemniejszych. Konkurencja z obracanymi końcówkami w tym wypadku jest z przodu. 4. Sonax Odmrażacz - Zawiódł mnie trochę ten produkt, którego używałem przez 2 ostatnie zimy Atomizer daje za dużo produktu, odmrażacz o typowym alkoholowym zapachu i rozmraża zdecydowanie najmniej z całej 4ki. Chciałbym jeszcze podziękować firmie @tenzidetailer za darmowy odmrażacz do szyb. Reszta testu z własnej kieszeni. Chciałbym tylko dodać, że nie miało to żadnego wpływu na test. Z resztą wszystko widać na szybach.
  6. Siema wszystkim, w końcu znalazłem chwilę czasu, aby zrobić test produktu Soft99 Micro Liquid Compound Light, który otrzymałem do testów jakiś czas temu od @Soft99 za co serdecznie dziękuje. Firma nie jest mi obca, gdyż mam bardzo dużo produktów od nich, ale jest to mój pierwszy cleaner i wcześniej nie korzystałem z tego typu produktów. Chciałbym również zaznaczyć, że jest to także mój pierwszy test na forum, więc w komentarzach proszę was o jakieś wskazówki, sugestie, ewentualnie poprawki o ile oczywiście znajdą się jakieś błędy. Według tego co podaje producent, jest to produkt który oczyszcza lakier i jednoczenie maskuje jego niedoskonałości, coś na zasadzie galzu takie 2in1. No cóż zobaczymy jak to będzie wyglądało w praniu. Pacjentem dzisiejszego testu będzie miękki lakier Hondy Accord Coupe VI CG4 z 1999 roku. Auto w fajnym stanie, korozji nie ma, ale lakier prosi się o korektę. Kolor chyba najgorszy jaki może być na testy, gdyż efekty każdy wie jakie są na srebrnym lakierze. W każdym razie poniżej przedstawię wam etapy mojej dzisiejszej bardzo dobrej roboty. Soft99 Micro Liquid Compound Light - producent podaje o dwóch opcjach stosowania produktu. Z racji tego, że ciepło jest już dawno za nami, to produkt kładłem na sucho w sposób ręczny, gdyż nie posiadam maszyny polerskiej. Przejdę więc do mojej recenzji. Buteleczka i gąbeczka są bardzo solidnie zapakowane. Z tyłu opakowania znajduje się karteczka ze sposobem aplikowania produktu. Pierwszym etapem było umycie auta na myjni aktywną pianą, później proszkiem, na koniec auto zostało dokładnie opłukane. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że na aucie w lato został nałożony FUSSO. Z racji tego, że do domu mam 20km, to następnym etapem było: - Tar&Glue remover od ADBL - Szampon Soft99 Creamy - Iron terminator Soft99 - Szampon Soft99 Creamy - Glinowanie Poorboys + ADBL clay towel - Szampon Soft99 Creamy - Usunięcie wosku poprzez zmywacz silikonowy + ADBL Wipeout, dzięki czemu lakier stał się mega tępy. kilka fotek: Soft99 Micro Liquid Compound Light znajduje się w porządnym kawałku plastiku, zamykany fajnym wieczkiem coś jak płyn do naczyń Fairy. Sam produkt jest gęsty, zbity co przedstawiłem poniżej na zdjęciu. Konsystencja kremowa, rozprowadza się go bardzo łatwo, pod ręką nie czuć tego aby produkt miał jakieś drobinki ścierne, jak również nie czuć żadnego zapachu. Gąbeczka fajnie siedzi w ręku, taka wiecie nie za duża nie za mała taka w sam raz, ale jest twarda, natomiast ta część dolna czarna jest nie co bardziej sprężysta, niż ta górna zielona. Produkt trzeba wcierać i pewnie dlatego zastosowano takie zabieg a nie inny. Poniżej przedstawiam zawodników, którzy wezmą udział w teście: Maska została podzielona na 4 części. - na pierwszą część maski idzie fusso na gołą blachę + QD - na drugą część maski idzie cleaner + fusso + QD - na trzecią część maski idzie galze + fusoo + QD - na ostatnią, czwartą część maski idzie cleaner + glaze + fusso + QD Poniżej kilka fotek z połóweczką cleneru, Nawet nie macie pojęcia ile musiałem się nagimnastykować z halogenem, żeby cokolwiek było widać na tym srebrnym lakierze. Aplikacja: Generalnie cleaner ładnie kryje rysy. Wiadomo, że nie przykryje wszystkiego. Po nałożeniu drugiej warstwy było lepiej. Soft99 Micro Liquid Compound Light jak podaje producent najlepiej aplikować na małe powierzchnie, gdyż w miarę szybko zasycha, więc najlepiej robić po kawałku czarną stroną gąbki i raz za razem wycierać. Pod grubą mikrofibrą schodzi elegancko nie pozostawia smug. Poniżej zrobiony kawałek w całości Po aplikacji wszystkich produktów na poszczególne elementy wchodzi Fusso + QD Teraz zostało czekać i obserwować jak będzie się to wszystko zachowywać na poszczególnych elementach. Będę jeździł raz w miesiącu na myjnię i będę wam zdawał relację zdjęciową oraz wideo. Podsumowując: Z produktem Soft99 Micro Liquid Compound Light pracowało mi się bajecznie, z resztą jak z każdym produktem ze stajni Soft99. Konsystencja na plus, brak zapachu również tutaj na plus, gdyż przy pracy z wieloma produktami na raz można nabawić się bólu głowy. Opakowanie, aplikacja, rozprowadzanie, docieranie również na plus. Czy buteleczka wystarczy na jedno auto? Myślę ze spokojnie. Jakoś produktu i jego cena 59,99 zł czy warto? Tutaj należy się jeszcze wstrzymać, bo efekty na poszczególnych elementach z biegiem tygodni mogą być różne, ale trzymam kciuki i mam nadzieję, że będę miał okazję testować jeszcze nie jeden produkt z soft99. Z tego miejsca dziękuję raz jeszcze @Soft99za użyczenie produktu. Pozdrawiam
  7. Zastanawiam się nad kupnem wosku od SOFT99 na sezon wiosna/lato. Obecnie na aucie leży jeszcze soft99 fusso coat 12 months wax dark, który został nałożony przed zimą (siedzi juz około 5 miesięcy), a dwa dni temu odświeżyłem go ADBL synthetic spray wax. Jestem bardzo zadowolony z efektu jaki dał fusso i z jego długotrwałej ochorny lakieru. Zastanawiam się nad następującymi woskami: - Mirror Shine Wax Dark - New Scratch Clear Wax Dark - The King of Gloss Dark - Water Block Wax Dark - Kiwami Extreme Gloss WAX Black Hard Wax - fusso coat 12 months wax dark Co polecacie z wyżej wymienionych wosków? Jaka jest ich charakterystyka (przyciemnienie, efekt głębi, maskowanie niedoskonałości, look, jak długo wytrzymują). Po obejrzeniu tego filmiku myśle nad KoG ale brakuje mi jakiegoś porównania z pozostałymi woskami soft99. Czekam na waszą poradę i jakieś fajne zdjęcia (jest to mój pierwszy post i liczę na wyrozumiałość)
  8. Witam Dzisiaj na tapecie @Soft99 Hydro Gloss Wax Water Repellent Pacjent: Toyota Aygo Przebieg na dzień aplikacji 2019/06/09 82915 Przygotowanie Lakieru: Cały proces zajął mi 2 godziny. Mycie + dekontaminacja chemiczna i mechaniczna + glinkowanie + cleaner Fireball + mycie końcowe Meg's Wash Plus+ IPA 1:1 = 1h30m Nakładanie wosku = 30 minut. Poszczególne etapy odszczurzania były wspomagane mixami APC albo Tech Cleaner'a z pianowniczki MJJC Jestem pod wielkim wrażeniem cleanera Fireball Ultimate Paintwork Cleaner + żółta gąbka Monster Shine Lite Polishing. Świetny duet przed myciem właściwym, oczywiście szamponem Meg's Wash Plus + ten sam aplikator Monster Shine. Po dekontaminacji chemicznej i mechanicznej i po glinowaniu tym zestawem wydobyłem z tego starego, poszarzałego lakieru całkiem fajne srebrne szkiełko, odzyskałem odbicie, usunąłem różne dziary, ryski spod klamek, jakieś dziwne przebarwienia i przetarcia. Lakier dostał nowy blask. Wiadomo do perfekcji mu dużo brakuje bo na te choroby to tylko maszynka - ale jak na szybką niedzielną robotę efekt jest super. Lakier stał się gładszy. Jestem ciekaw jak taki zestaw sprawdzi się na innych kolorach. Wkrótce dwa czarne auta przerobie podobnymi metodami. Ale jak na moje amatorskie potrzeby świetny duecik (cleaner + gąbeczka). Generalnie świetna sprawa jak ktoś nie ma maszyny (jak ma to też ok ) ale lubi woskować i chce mieć dobrze przygotowany lakier pod LSP. Coś o samym wosku: Konsystencja budyniu, bardzo miękka. Pierwsze dociśniecie aplikatora spowodowało poluzowanie całego materiału. Zapach nie wyczuwalny na powietrzu a w zbliżeniu - chemiczny - jak na mój nos. Próbowałem nakładać aplikatorem gąbeczkowym (ADBL Foamburger) nie mniej jednak zbyt dużo wchodzi w jego pory i ma się wrażenie pastowania butów. W tej metodzie jak wosk przyschnie i ponownie przecieramy element gąbeczką, wosk się roluje i sypie. Także koniecznie trzeba stosować się do instrukcji i aplikować dołączoną do zestawu mikrofibrą. Nie potrafiłem się dograć z tym woskiem w tym typie aplikacji mikrofibrą. Miałem wrażenie, że szmatka topi mi się w tym budyniu i wsiąka go dość mocno. Identycznie jakbyśmy jedli budyń. Taka puszka według mnie może starczyć na max 4 auta ale 3 to optymalny wynik - wedle mnie. Pochwalcie się ile wam zeszło. Mi jakieś 1/3 puszki. Trochę siara ale nie jestem zadowolony z ilości jaką zużyłem. Z panelu na panelu starałem się maczać coraz mniej i delikatniej ale wosku coraz to mocniej ubywało z puszki. Producent napisał nam: Wedle tego opisu to produkt idealny dla takiego maniaka jak ja, który lubi co chwile czymś smalcować. Ale z drugiej strony, technicznie rzec ujmując, jaki jest sens pokrywania powłoki woskami ? Temat trochę kontrowersyjny bo nigdy nie wiemy jak taki duet zareaguje. Każda powłoka ma swoją metodę serwisowania. Generalnie robimy to dla przyjemności lub ciekawości jak np moje MK1 z UNCr i woskiem OSD. Te symbiozy to coraz bardziej popularniejszy temat. Soft99 Hydro Gloss Wax Water Repellent to chyba fajna alternatywa dla umierających powłok jako swoisty booster. Inni testerzy się wypowiedzą i zaprezentują - mam nadzieje swoje wariacje tego produkty. Ja aplikowałem na czysty, jałowy lakier zaraz po kombinacji opisanej wyżej. Jestem ciekaw ile ten produkt posiedzi jako samodzielne zabezpieczenie. Wedle ulotki sam wosk ma zdolności cleanera i mogę się z tym zgodzić ponieważ niektóre dziarki na lakierze zostały również fajnie zminimalizowane wizualnie. Aplikacja szmatką to jedno stepowa czynność. Nakładamy od razu docierając i widzimy jak ten budyń kremowy szybko znika - jakby odparowuje. Cały ten proces jest szybki i bezproblemowy. MF leci do prania po tym zabiegu bo robi się mocno wilgotna i klejąca. Kropelki: Podsumowanie: Po aplikacji ten lakier nie był śliski a wręcz tępawy. Nie ma to dla mnie znaczenia. BSD ma podobne właściwości a jest królem od lat - bo działa jak należy. Na tym lakierze generalnie look zrobił cleaner ale wosk też ma zdolności pokrywające (wspominałem wyżej). Zobaczymy na czarnych lakierach jakie efekty wizualne wyciągniemy. Mina rodzinki bez cenna ("- Tak czyste i błyszczące to auto jeszcze nie było nigdy ). I to by było na tyle. Notujemy przebieg, dzień aplikacji i do zobaczenia za miesiąc przy następnym myciu. Macie jakieś pytanie to zadawajcie, może mi coś umknęło. Jestem bardzo ciekawy ile ten produkt posiedzi na tym lakierze. #domeldetailinglaboratory #domeltestuje #domeltest #domelowygaraz #domelowewoskowanie #wosktest #domelowewoski
  9. W pierwszych słowach dziękuję @Soft99 za wybór mojej osoby do testów Oglądając spot reklamowy Leather Cleaner, pomyślałem WOW fajne, hmm w areozolu! szybko, wygodnie i oby skutecznie. Słowem wstępu przechodząc do testu, w warunkach garażowych , około 18 stopni, pojawia nam się pianka @Soft99 Leather Cleaner pianka z puszki Test czasu wskazał 5min do kompletnego znikinięcia. Piana do 3min gęsta, zawiesista, trzyma swoją formę, natomiast po 3min degraduje się. Zapach nie wyczywalny, lepkość chwilowa, pozostawiając lekko oleistą substancję. Do głównego testu praktycznego wybrałem lewy bok fotela pasażera Opel Zafira B. Pierwszy strzał areozolem i wow ale wydajny . Metoda szczotkowania to góra-dół-góra, piana znika robiąc swoją pracę przy pierwszej aplikacji na brudnym elemecie. Jak widać na załączonym obrazku: jest efekt. Zbieram brud białą koszulką, następnie do sucha mf, czekam minutę na odparowanie Druga aplikacja i piana dłużej zostaję, szczotkuję 4 razy. Zbieram brud białą koszulką, następnie do sucha mf, czekam minutę na odparowanie. Nie ma już co czyścić?! hmm Trzecia aplikacja, piana nie penetruje skóry jak za pierwszym razem, sporo zostaje w szczotce, 5 przejazdów. Dla pewności czystości, czwarta aplikacja, zmiana koszulki, i czysto Skóra nie pozostaje mokra, jest przyjemnie miękka. Można od razu aplikować balsamy, powłoki, mleczka etc. Na zakończenie testu aplikuje na wcześniej czyszczone powierchnie. Nie czyści zbyt wiele, ale łatwość aplikacji, wydajność, super, fajnie sprawdzi się daily soft leather cleaner, ready to use , Producent przedstawia produkt jako wydajny? moim zdaniem tak. Łatwy w aplikacji? tak, Soft? tak
  10. Cześć Wszystkim! Pogoda za oknem nie daje wielkich szans na działanie przy aucie z zewnątrz. Pomyśleliśmy, że dla niepocieszonych detailingową bezczynnością znajdziemy jakieś małe zadanie Przy obecnych warunkach najłatwiej podziałać we wnętrzu, a to zimą wymaga przecież większej uwagi. Mamy wobec tego propozycję dla wszystkich, którzy cieszą się w aucie skórami - nasz Leather Cleaner. Czym się charakteryzuje? Opakowanie i sposób aplikacji - jest pianką w sprayu, dzięki czemu łatwo jest nią równomiernie pokryć czyszczoną powierzchnię i jest wydajna. Zawiera witaminę E, dzięki czemu już na etapie czyszczenia ograniczamy ryzyko degradacji skór Jest bezzapachowa więc nie pozostawia po sobie żadnych wyczuwalnych śladów działania - to dla wszystkich fanów neutralnych środków Pod względem siły czyszczenia uplasujemy ją jako "Soft" z małym plusem - idealnie sprawdzi się do czyszczenia bieżących zabrudzeń. Pojemność: 300ml Jeśli chodzi o aplikację, to tu mamy do czynienia z klasycznym sposobem: Aplikujemy na czyszczoną powierzchnię równomierną warstwę W zależności od oczekiwanych rezultatów i stopnia zabrudzenia wypracowujemy miękką szczoteczką lub mikrofibrą Suchą i czystą mikrofibrą docieramy pozostałości produktu Czekamy chwilę na finalnie odparowanie i gotowe Czy znajdziemy 3 chętnych, którzy mają odpowiednie warunki, by sprawdzić jak nasz Leather Cleaner działa? Wpisujcie się na listę w tym wątku, a my wybierzemy teserów 14.01 o 11:00. Pozdrawiamy!
  11. Cześć! Dziś chciałbym przedstawić działanie odmrażacza do szyb marki Soft99 - Glaco Deicer Spray. Od razu zaznaczę, że nie mam zbyt dużego doświadczenie z takimi środkami. Kiedyś miałem jakiś zakupiony w markecie i byłem bardzo niezadowolony. O ile lód stopił, to na szybie była masakra, śmierdziało to niemiłosiernie. Lubię produkty Softa, więc przy ostatniej promocji (“Black Friday”) dorzuciłem produkt do koszyka. Na forum nie ma jeszcze testu tego produktu, więc postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. zdjęcie ze strony dystrybutora Zacznę od tego informacji od dystrybutora: Ocenę kwestii wizualnych opakowania pozostawię wam - jak dla mnie spoko. Opakowanie płaskie, więc spokojnie można wrzucić za siedzenie. Nic nie cieknie, więc nie ma obawy, że coś nam się rozleje. Spryskiwacz mógłby dawać większą mgiełkę, ale tragedii nie ma. Po pierwszym użyciu nie zauważyłem by coś ciekło. Łap sobie nie ubrudziłem. Zapach przy aplikacji niewyczuwalny. Warunki testowe może nie ekstremalne -2 na dworze, auto stoi pod chmurką. Na szybie NW 4nano z przebiegiem <1000km, 1 miesiąc. Na szybie coś się zebrało przez noc: Aplikujemy najpierw na połowę szyby: Po około 30sek: Tu całość szyby - około 1.5min od początku aplikacji: No to czas włączyć wycieraczki: Wycieraczki chodzą bez problemów. (niestety słabo to widać bo szyba zaparowana). Na bocznej szybie przetestowałem jak wygląda kwestia ręcznego wycierania szyby po aplikacji: Po spryskaniu: Od razu przechodzimy do wycierania - tu ręcznikiem papierowym. Brak mazania i smug. Parę ruchów i szyba czysta. Po wyschnięciu szyby nie zauważyłem by zostały jakieś smugi czy zacieki. Jedyny minus jak dla mnie to cena - 48 PLN wg producenta. Czy kupiłbym drugi raz? Całkiem możliwe, jedyne co może odstraszać to cena. Dość sporo jak za 450ml. Co do działania produktu nie mam zastrzeżeń. Przy dość wysokiej cenie zamierzam go używać przy bardziej ekstremalnych warunkach.
  12. Znalezisko: Dla osób uzależnionych od mazania woskiem, nawet gdy położona jest powłoka, powstał wosk na bazie wody. Soft99 Hydro Gloss Wax 150ml w trzech wersjach: Water Mark Prevention Type Water Repellent Type Scratch Removal Type Opis producenta: Zważywszy, że produkty naftowe mogą uszkodzić powłokę a nawet lakier po zajściu niesprzyjających reakcji, to wosk na bazie wody jest ciekawą opcją. Pierwsze egzemplarze już pojawiają się u nas w sklepach za około 110zł.
  13. Witam, to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość. Nabyłem ostatnio Opla Insignie wersja kombi, w kolorze czarny metalik. Jako że nie posiadam garażu, chciałbym jakoś zabezpieczyć lakier powłoką wosku (przed deszczem, słońcem, zimową solą drogową, ptasimi odchodami). Mam pytanie czy lepszy będzie wosk: Collinite No.476s czy Soft99 Fusso Coat 12 Months Wax do ciemnego lakieru? Chciałem na początku umyć samochód (jak to robiłem kiedyś ze swoim czerwonym AUDI 80) i nanieść jakiś wosk z marketu. Moim następnym samochodem była srebrna Mazda 3 (pod koniec swojego żywota zrobiła się pozłacana) i nie dbałem zbytno o nią gdyż nie było na niej widać zabrudzeń. Czarnego Opla chciałem umyć na "szczotkach" i nanieść jakiś czarny wosk w tubce z marketu, ale poczytałem trochę forum, pooglądałem filmiki na YT i się wkręciłem (chyba) w Auto Detailing. Tak więc zamierzam zrobić coś takiego jak poniżej. Wiem, że nie ma tam nic o usuwaniu smoły, żywic, opiłków metali itp, ale na początek musi wystaczyć coś takiego, bo jednak trochę to kosztuje i może będę kupował jakiś preparat przeznaczająć 100 zł co miesiąć, by za rok zrobić pełniejszą ochronę lakieru. Czciałem lekko usunąć drobne rysy bo auto jest polisingowe i widać, że tylko na myjniach szczotkowych bywało, stąd pkt. 5. Ale nie wiem czy to się wogóle do czegoś nadaje? Mam jeszce taką maszynę polerską z Makro (średnica tarczy 24cm) jakiś zwykły badziew, ale na audiku dawała radę więc czy ona się do czegoś wogóle nadaje? 1. Mycie wstępne: -Aktywna piana: SHINY GARAGE Fruit Snow Foam Piana Aktywna* -Pianownica: MAROLEX AXEL FOAMER 3000* 2. Mycie zasadnicze: -Szampon: RISE & SHINE Big Apple* 3. Glinkowanie: -ADBL - Clay Towel 4. Mycie ponowne: -Szampon: RISE & SHINE Big Apple* 5. Osuszanie -FLUFFY DRYER* 6. Lekka polerka ręczna -SURF CITY GARAGE BEYOND CLAY -czy jest sens używać tego? 7. Odtłuszczanie -TENZI IPA CLEANER 8. Czy tutaj jest coś potrzebne? 9. Woskowanie -Soft99 Fusso Coat 12 Months Wax *-te produkty już nabyłem Poziadam jeszcze: -SONAX DO USUWANIA OWADÓW INSEKTÓW 500ML SPRAY -Voigt Nano Glass VC-176 Środek Do Mycia Szyb -Tuga Chemie Alu Teufel Spezial 1L - krwawiący żel -K2 SPECTRUM - QUICK DETAILER Pytanie: Jak czyścić chromowane relingi, klamki itp.? Glinkować normalnie? Co potem na to nanieść? Dziękuję za pomoc i wszelkie uwagi.
  14. Witam jestem tu nowy dlatego bardzo proszę o rady od kolegów detailerów Posiadam Audi a4 b7 z 2006 roku w kolorze czarnym, którego lakier wymaga odświeżenia. Zakupiłem wosk Soft99 fusso coat 12 month wax, cleaner soft99 micro Liquid Compound (zolty), glinka + lubrykant clay lube good stuff. Trochę poczytałem w sieci na temat poprawnego przygotowania lakieru pod woskowanie, ale może macie jakieś swoje rady? Myślałem żeby najpierw dobrze umyć auto szamponem bez wosku np autoland który zmywa pozostałości poprzednich preparatów. Następnie glinkowanie elementów zabrudzonych oraz czyszczenie cleanerem. Czas na nałożenie wosku ale tu pytanie do Was czy mam jeszcze przed samym woskowaniem odtluscic lakier? Liczę na Waszą pomoc

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.