Skocz do zawartości
Wenega

SONAX Clay Disc

Rekomendowane odpowiedzi

Wprawdzie poniżej jest test podobnego produktu Lare, jednak wydaje mi się że mój test wnosi mała wartość dodaną (na koniec widać krzywdy jakie wyrządza ;) ) Przetestować zdecydowałem się po ostatnim Detailing Dag Sonax&Flex.

 

Clay Disc, jakby ktoś nie wiedział, wygląda tak:

 

(uwaga: przed pierwszym użyciem należy go aktywować na szybie!! - spreyskujemy szybę lubrykantem i przez kilka minut pracujemy na szybie)

3c023a13afa39c5agen.jpg

08119434bc36f7d8gen.jpg

 

 

8e0cc86650a87f96gen.jpg

 

 

f649953f40f4279dgen.jpg

 

b6f7d640d42aec8bgen.jpg

 

W odróżnieniu od dysku Lare, wg technika (?) Sonaxa, ich produktu można używać na rotacji a nie tylko na DA, tak też więc zrobiłem (niestety mój Flex pojechał do serwisu, więc był to Rupes) :D Oczywiście Clay Disc'iem pracujemy na najniższych obrotach.

 

Jako lubrykatn posłużyła woda demineralizowana z odrobiną szamponu SG

 

Pacjent: mocno zmęczona klapa bagażnika z BMW (została tylko umyta, bez żadnych preparatów na smołę, lotna rdzę czy inne):

przed:

14d7bc4e7fb4b85agen.jpg

 

W trakcie

c52b325efa6a8adegen.jpg

 

po:

d95d1737de0bf69egen.jpg

 

Wnioski po pierwszej części testu:

- clay disc oczyścił powierzchnię bardzo dobrze - zwykła glinka po dysku nie zebrała nic (nie zrobiłem zdjęcia :wallbash: ), powierzchnia gładka i "piszczaca"

- praca przyjemna i szybka

- na tym etapie nie bardzo widać jakieś szkody wyrządzone przez clay disc

 

 

 

Druga część testu:

 

klapa bagażnika została poddana korekcie (jako ze była mega zmęczona to w ruch poszedł papier, następnie Koch w trzech etapach)

 

f0e725ac8a1caabcgen.jpg

9fbb305fbf5c072agen.jpg

 

i ponownie została potraktowana clay disciem (ten sam lubrykant, po poprzedniej robocie dysk oczyszczony), i oto efekt:

573bbedab6855984gen.jpg

 

50431d1ac1946bcdgen.jpg

 

25e865ffac5df1f9gen.jpg

 

Jak widać Clay Disc pozostawia po sobie ryski i holo i to chyba nie takie lekkie (przypominam, że pacjentem był lakier BMW..)

 

Wnioski końcowe:

- Dysk, jeśli już to do użycia przed konkretna korekta lakieru - oczyści na pewno lepiej niż zwykła glinka

 

- na pewno nie nadaje się do "bieżącej pielęgnacji" samochodu

 

 

Postaram się w najbliższym czasie jeszcze kilka razy przetestować dysk i wrzucić aktualizację (być może na powstanie rysek miała też wpływ maszyna, która już "trochę" przebiegu ma, więc jak tylko wróci mój flex, to jeszcze na nim przetestuje).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oczyści na pewno lepiej niż zwykła glinka

 

Czyli, że zwykłą glinką tak nie doczyścisz lakieru?

Wielokrotnie używałem glinki i sprawdzałem później efekty folią- było idealnie gładko. Co zrobi więcej ten disc czego nie zrobiła glinka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oczyści na pewno lepiej niż zwykła glinka

 

Czyli, że zwykłą glinką tak nie doczyścisz lakieru?

Wielokrotnie używałem glinki i sprawdzałem później efekty folią- było idealnie gładko. Co zrobi więcej ten disc czego nie zrobiła glinka?

 

być może niefortunne stwierdzenie, powinno być: "lepiej w takim samym czasie" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tutaj też się nie zgodzę. Zanim Ty wyjmiesz maszynę, przedłużacz i zaczniesz się bawić to ja zrobię 1/3 samochodu clay-fibrą :P I do tego zakładam, że przy zabawie maszyną wszędzie nie dojdziesz ze względu na rozmiary clay-disca. Nie wspominając o tym, że trzeba być bardzo uważnym na krawędziach :P

 

Według mnie to trochę dla picu taki produkt, dla raczkującego detailera bym nie polecał. Więcej ew. szkód jak pożytku...

Ale co kto lubi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I tutaj też się nie zgodzę. Zanim Ty wyjmiesz maszynę, przedłużacz i zaczniesz się bawić to ja zrobię 1/3 samochodu clay-fibrą :P I do tego zakładam, że przy zabawie maszyną wszędzie nie dojdziesz ze względu na rozmiary clay-disca. Nie wspominając o tym, że trzeba być bardzo uważnym na krawędziach :P

 

Według mnie to trochę dla picu taki produkt, dla raczkującego detailera bym nie polecał. Więcej ew. szkód jak pożytku...

Ale co kto lubi :D

 

haha, oczywiście masz rację, tylko teraz wygląda tak jakbym zachwalał ten produkt, a w cale tak nie jest.

A ja pokazałem tylko, wydaje mi się obiektywnie, że coś o jest, jak działa i jakie szkody wyrządzą (bo wyrządza). Ma jakieś zalety i wady, nie rozpisywałem się za bardzo ponieważ tutaj jest test brata bliźniaka:

viewtopic.php?f=226&t=17205

i tam już też jest trochę o wadach i zaletach

 

Czyli nie efekt, a efekt-ywność ;)

 

i tak i nie :lol:

 

p.s.

 

a i co do czasu i stwierdzenia "lepiej w tym samym czasie" to odnosiłem się do własnych doświadczeń w pracy zwykła glinką (clay-fibry jeszcze nie używałem) (to tak żeby była jasność)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie też taki claypad nie ma racji bytu przy clayręczniku czy clayrękawicy.

Uszkodzenia jak na tak agresywną metodę są wg. mnie dość nieduże ;)

Fajny, rzeczowy test :good:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś robiłem podobny test viewtopic.php?f=11&t=18880&p=467839&hilit=clay+pad+bmw#p467839

 

Jak widać wszystkie te clay pady działają podobnie i robią bałagan. Dla mnie też wygodniejsza jest glinka, ale zgadzam się, że po takim clay padzie lakier jest wybitnie oczyszczony. Sprzedałem to, bo tak jak pisze krd, za dużo zachodu przy rozkładaniu, a do tego za bardzo dokładał roboty do korekty. Może na jakieś mega syfy przed darciem papierem to dobry sposób, ale na pewno się nie nadaje do auta po korekcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I tutaj też się nie zgodzę. Zanim Ty wyjmiesz maszynę, przedłużacz i zaczniesz się bawić to ja zrobię 1/3 samochodu clay-fibrą I do tego zakładam, że przy zabawie maszyną wszędzie nie dojdziesz ze względu na rozmiary clay-disca. Nie wspominając o tym, że trzeba być bardzo uważnym na krawędziach

 

Według mnie to trochę dla picu taki produkt, dla raczkującego detailera bym nie polecał. Więcej ew. szkód jak pożytku...

Ale co kto lubi :D

Krd pozamiatał :)

Ja czytajac ten test to jakos od pierwszego zdania poczulem " super super musicie to kupic - super produkt" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po wizycie na Detailng Day Sonax & Flex, byłem przekonany do zakupu tego produktu, w "dotyku" produkt wydawał się bardziej delikatny, ale po przeczytaniu testu, jednak bardziej będę się skłanial ku clayreczniku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie też taki claypad nie ma racji bytu przy clayręczniku czy clayrękawicy.

Uszkodzenia jak na tak agresywną metodę są wg. mnie dość nieduże ;)

Fajny, rzeczowy test :good:

a wg mnie sa duże mając na uwadze że był to lakier BMW..

Kiedyś robiłem podobny test viewtopic.php?f=11&t=18880&p=467839&hilit=clay+pad+bmw#p467839

 

Jak widać wszystkie te clay pady działają podobnie i robią bałagan. Dla mnie też wygodniejsza jest glinka, ale zgadzam się, że po takim clay padzie lakier jest wybitnie oczyszczony. Sprzedałem to, bo tak jak pisze krd, za dużo zachodu przy rozkładaniu, a do tego za bardzo dokładał roboty do korekty. Może na jakieś mega syfy przed darciem papierem to dobry sposób, ale na pewno się nie nadaje do auta po korekcie.

 

gdybym wcześniej widział Twój test to już bym nie zamieszczał trzeciego.. :wallbash:

 

Krd pozamiatał :)

Ja czytajac ten test to jakos od pierwszego zdania poczulem " super super musicie to kupic - super produkt" ;)

 

:acute:;)

 

Po wizycie na Detailng Day Sonax & Flex, byłem przekonany do zakupu tego produktu, w "dotyku" produkt wydawał się bardziej delikatny, ale po przeczytaniu testu, jednak bardziej będę się skłanial ku clayreczniku.

 

no ja kupiłem tylko z ciekawości ( i dlatego, że mogłem go kupić taniej)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gdybym wcześniej widział Twój test to już bym nie zamieszczał trzeciego..

 

 

Dlaczego nie? Bardzo dobrze, że zamieściłeś nie widząc mojego. W ten sposób w 2 oddzielnych testach pokazaliśmy w zasadzie to samo, więc każdy może wydać swoją opinię na temat takich produktów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała gąbka a tyle informacji :)

 

Bardzo dziękuję za Wszystkie opinie.

Pozwólcie, że bezstronnie ;) napiszę kilka słów.

 

SONAX Clay disc nie jest produktem do codziennej pielęgnacji - zalecam stosowanie tylko i wyłącznie przed korektą lakieru.

 

Nie jest bez znaczenia jaki lubrykant się stosuje, gdyż musi wolno wysychać w wyższych temperaturach, dawać pianę wystarczającej gęstości, i stanowić wystarczającą barierę pomiędzy gumą a lakierem - nie eliminując właściwości gumy (guma jednak musi zabierać wtrącenia z lakieru)

 

Maszyna polerska - rotacyjna - :o no cóż tak robiliśmy zanim zaczęliśmy używać VRG Flexa - to bardzo zmieniło rezultaty - więc generalnie można użyć rotacyjnej ale mimośrodowa jest o NIEBO lepsza do Clay Disc.

 

Mój zestaw do Clay Disc:

1. Flex VRG (z uchwytem do tarcz polerskich)

2. Oczywiście SONAX Clay Disc

3. SONAX Płyn do mycia szyb 338241. Przepraszam, że piszę w taki sposób - ale ofercie SONAX jest klika płynów do mycia szyb, różniących się między sobą składem chemicznym, ale tylko ten, lub jego odpowiednik w serii PROFILINE kod 338500 i 338600 (kolor płynu zielony) mogą być używane do Clay Disc.

 

Działanie

1. Uaktywnienie na szybie (sporo płynu) - ok 1 min lekko (z umiarem, ostrożnie itp.) dociskając maszynę

2. "Glinkowanie" lakieru - pomału, dokładnie, raz przy razie (ja pracuję w tzw. "kratkę") - Nie wolno dopuścić do wyschnięcia płynu (ma być cały czas piana, która pojawi się podczas pracy) - Minimalna prędkość maszyny

3. Sprawdzanie (każdy ma swoją metodę - ja preferuję pracę na niewielkich fragmentach. Kilka przejazdów poziomo, kilka pionowo, wycieranie, sprawdzanie "organoleptyczne" - folia, jeżeli jest ok, to następny element, aż do końca auta)

 

Nie przejeżdżamy po krawędziach karoserii, gdyż możemy je delikatnie zarysować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak szybciej oraz wygodniej obleci się auto Clay Mitt. Taki Clay Disc do mnie kompletnie nie przemawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I tak szybciej oraz wygodniej obleci się auto Clay Mitt. Taki Clay Disc do mnie kompletnie nie przemawia.

 

I to jest właśnie piękna strona detailingu - każdy może wybrać sobie produkty, którymi uzyskuje najlepsze rezultaty. :)

 

Świetnie, że masz swój "patent" na glinkowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W detailingu wybiera się lepsze produkty i lepsze rozwiązania, a takim Clay Disc niestety nie jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkopię temat lepiej niż górnik :)

Wszyscy testowali clay disc maszynowo,

a tu sugerują  żeby robić to ręcznie, link yt:

Kolejna sprawa, wyszła chyba jakaś nowa wersja,

bo wygląda całkiem inaczej niż ta z początku tematu, oprócz innej faktury jest uchwyt ręczny:

04506050.png

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.