Jump to content

bienek

Master
  • Posts

    1,524
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

bienek last won the day on January 30

bienek had the most liked content!

1 Follower

About bienek

Informacje

  • Imię
    Kamil
  • Auto
    Focus ST170, Leon Arl 240/472
  • Lokalizacja
    Jarosław
  • Województwo
    Podkarpackie

Recent Profile Visitors

4,210 profile views

bienek's Achievements

Community Regular

Community Regular (8/14)

  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In Rare

Recent Badges

322

Reputation

  1. Nie wiem czy jest najlepszy, gdzieś pewnie w internecie można znaleźć jakieś testy. Ja go używam bo staram się robić zgodnie z technologią novol nfcc, a tam jest polecany jako neutralizator. Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  2. bienek

    Latarka inspekcyjna

    Mam chyba 6 różnych scangripow i mega polecam. Fajnie pracuje się z czołówka i bardzo często jej używam do różnych prac. Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  3. Może Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  4. Dzięki, ale nie przesadzajmy Ja tylko troszkę poczytałem, troche pooglądałem youtuba i staram się naśladować jak najlepiej potrafię Do wielkich magików duuuuuużo mi brakuje, ale staram się za każdym razem doskonalić umiejętności i wyciągać wnioski z tego co mi nie wyszło. Lakiernictwo czasem bywa niewdzięczne, bo możesz się starać na 110%, a chemia lub pech potrafią pokrzyżować plany. Coś zareaguje i się zwarzy, wpadnie Ci w świeży lakier wielki robal, trącisz stojak i spadnie świeżo lakierowany element albo po prostu czegoś nie zauważysz i później trudno to naprawić. Mimo tego, sprawia to frajdę, gdy już na samym końcu można zobaczyć jak zmienił sie złom w błyszczący samochód.
  5. Myślę, że kolega się ujawni i wrzuci kolejne zdjęcia z postępów prac. Robiłem w wolnym czasie i niestety nie zapisywałem sobie godzin [emoji849] mysle, że gdybym to robił codziennie po 10 godzin to by zeszło ok 2-3 miesięcy. Materiałów poszło sporo... więcej niż liczyłem. Przyznam że niektóre rzeczy były monotonne i wkurzające do zrobienia, ale o poddaniu się nie było mowy :) Najgorzej było przy rozbieraniu komory bo trzeba było rozebrac kilka rzeczy w ścianie grodziowej od środka co nie było ani łatwe ani przyjemne. Tak samo żeby zrobić podwozie musiałem prosić o pomoc w uniesieniu samochodu. To były takie rzeczy które mnie spowalniały lub wstrzymywały na jakiś czas. Nie denerwowało mnie przestawianie auta. Raz tylko się wkurzyłem, bo pojechałem po coś do miasta na chwilę, i zaczął lać deszcz a samochód stał przed garażem. Jak wróciłem musiałem go na szybkości wepchnąć i później cały mokry wycierałem wszystko. Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  6. Witam, Dawno nie gościłem w tym dziale... Jak część z Was wie, 2 lata temu zdarzył się przykry wypadek i spłonął mój i taty garaż. Wraz z nim mnóstwo jego sprzętów, ale też i mój arsenał lakierniczo-detailingowy. Dzięki Waszej oraz sponsorów pomocy, udało nam się odbudować to co spłonęło oraz częściowo uzupełnić straty w sprzęcie. To przykre zdarzenie, w pewien sposób dało szansę, na stworzenie kilku nowych rzeczy, dzięki którym jeszcze bardziej mogę rozwijać pasje lakierniczo-detailingową. I tak powstało pomieszczenie, w którym mogę w sposób bardzo komfortowy lakierować oraz polerować samochody. Jakiś czas temu odezwał się do mnie nasz forumowy kolega, który chciał zrealizować projekt. Jego Volvo potrzebowało małej renowacji. 250 KM dzisiaj może nie robi już piorunującego wrażenia, ale w 1996 roku gdzie moc większości normalnych samochodów oscylowała w granicy 75-100 KM to już był pocisk. Myślę, że kierowcy Audi, BMW czy audi z tych lat, mieli nie tęgie miny gdy bez wysiłku wyprzedzało ich rodzinne czerwone Volvo w kombi. Materiały i sprzęty- część lakiernicza Pistolety: Sata x5500 1.2 RP, Iwata WBX 1.4, Sata 100 RP 1.6, Devilbis FLG 1.4 -podkłady epoksydowe novol for classic car (NfCC) -szpachlówki NfCC -baza DuPont centari -Lakier bezbarwny Premium CSR NfCC - +masa rożnych materiałów pomocniczych Materiały i sprzęty- część detailingowa - Polerka rotacyjna Farecla (od sponsorów-DZIĘKUJĘ) -DA ADBL roller 9mm (od sponsorów-DZIĘKUJĘ) -różne pady (od sponsorów-DZIĘKUJĘ) - Pasta G360 Farecla (od sponsorów-DZIĘKUJĘ) Oczywiście to tak w skrócie bo przy takim projekcie idzie mnóstwo papierów, taśm, kubków, folii itd. itp. których nie ma sensu wymieniać. Auto u właściciela prezentowało się następująco: Do mnie dotarło w trochę innym stanie: Po wstępnych oględzinach szybko zabrałem się do rozbiórki i wstępnego zabezpieczania elementów Jak widać, sporo korozji ukryło się w niewidocznych na 1 rzut oka miejscach. Zacząłem od mycia i usuwania ognisk rdzy. Wszystkie miejsca wyszlifowane do gołe blachy zostały zabezpieczone w 1 kolejności FERTANEM. Przed pracą zaznaczyłem sobie miejsca które wymagały uwagi Chciałem wyciągnać 3 światło stopu ze spojlera, ale po wyciągnieciu zaślepki zobaczyłem tylko łebek śrubki w stanie totalnego rozkładu Musiałem pokombinować, żeby wyciągnąć to światło, a następnie przygotować spojler. Następnie zacząłem oklejać drzwi do pierwszych prac lakierniczych. Moim zadaniem było zrobić je z zewnątrz. Środki zostały fabryczne. Po dokładniejszym wymyciu i oględzinach, stwierdziłem, że w dolnej części nadal wynajduje delikatne dziurki, z których mogłaby się w przyszłości rozwinąć korozja. Zadecydowałem usunąć chemicznie cały lakier z tej części drzwi. Po usunięciu lakieru pokazało się jeszcze kilka punkcików więc jestem zadowolony, że podjąłem taką decyzje. Następnie już bez obaw mogłem użyć podkładu epoksydowego NfCC Epoxy Primer 3:1. Swoją drogą to jest chyba najlepszy podkład epoksydowy grubo-powłokowy jaki można kupić. A na pewno jeden z najlepszych. Po tygodniu, jak już wszystko dobrze doschło, zabrałem się za naprawianie ubytków, wgnieceń itd. Czyli szpachla i jedziemy. Przyszedł czas żeby zająć się przednim zderzakiem.... Ten element to był mój koszmar, a dodatkowo wiedziałem, od samego początku, że będą z nim problemu. Wykonany był z tzw. miękkiego puru, z plastiku który jest bardzo trudny w spawaniu, lakierowaniu itd. Do pewnego czasu, uznawany był za "nielakierowalny". No nic.... trzeba drzeć do gołego. Zdjęcie w stylu memów : "gdzie TY się tego nauczyłeś kochanie" Następnie po wyszpachlowaniu niedoskonałości przyszedł czas na 2 podkład epoksydowy, tym razem izolujący. Na to metodą mokro na mokro od razu nałożyłem podkład wypełniający akrylowy spectral 365-00 Zostały jeszcze zderzaki do zapodkładowania Klapa tylna pochodziła z innego auta, a jej stan delikatnie mówiąc nie był zbyt dobry. Podobno była lepsza niż oryginalna więc to już coś Klapa miała warstwy.... dużo warstw... więc postanowiłem usunąć z niej lakier. Do klapy jeszcze wrócimy, a tym czasem graty się suszą, a przede mną jeszcze jedno zadanie, które starałem się odwlekać w czasie ile się dało, ale w końcu musiałem się go podjąć. Komora nie została rozebrana całkowicie, a ja musiałem ją polakierować. Po wielu bojach i przy pomocy kolegów udało się wszystko wyciągnać (współczuję temu kto to będzie montował spowrotem) Teraz mycie Innej opcji jak piach nie było. Na szczęście w okolicy działa znajomy, który dojeżdza na miejsce. Troche roboty z przygotowaniem było, ale udało się stworzyć warunki do piaskowania. Po piaskowaniu wszystko zostało zabezpieczone fertanem. Niestety jedna rzecz nieomal przyprawiła mnie o zawał serca. Po wepchaniu samochodu do garażu zobaczyłem, że cała maska jest pofalowana Aż mi się gorąco zrobiło bo wiedziałem od właściciela, że znalezienie odpowiedniej w dobrym stanie to cieżka sprawa... Na moje szczęście maska była już kilkukrotnie lakierowana, więc wziąłem długi klocek szlifierski i grubym papierem zacząłem niwelować nierówności. Na końcu postu wrzucę kilka filmików i m.in. ten na którym widać co się stało. Zanim zabrałem się za podwozie poprawiłem mocowanie zawiasu, które moim zdaniem wyglądało niezbyt dobrze. Żeby zacząć kolejny etap musiałem poprosić o pomoc zaprzyjaźnionego mechanika i jego pomocnika. Na szczęście znaleźli chwilę czasu i pomogli mi podnieść samochód na odpowiednią wysokość Podwozie i komora silnika zostały pokryte oczywiście kilkoma warstwami epoxy primer NfCC Przy wszystkich zaletach, epoxy primer ma jedną wadę... Nie da się na niego położyć kolejnych warstw bez matowienia w metodzie m/m. Musiałem zmatowić włókniną całą komorę oraz podwozie. Przyjemne to nie było Przyszedł czas na biały podkład w komorze i na to baza i bezbarwny. Pierwszy kolor na aucie. Właściciel nie chciał uwierzyć że to ten sam kolor który był w oryginale, ale pokazałem mu, że pasuje bardzo dobrze do klapki z samochodu. Podowzie, wedle życzenia zrobiłem Cobrą w kolorze nadwozia. Po tych zabiegach mogłem spowrotem uziemić auto i zabrać się za "budę" Po wykonaniu niezbędnych prac, samochód okleiłem i przygotowałem na podkłady. Udało mi się poprawić poprzednią naprawę, ponieważ profil zagięcia był inny niż z drugiej strony. Był wypukły, a powinien być wklęsły jak z drugiej strony. Do tego udało mi sie zminimalizować ilość szpachli. Podkład sobie ładnie dosychał i siadał, a ja w tym czasie wziąłem na warsztat klapę i maskę. Całkowicie usunałem lakier z klapy, oraz zaspawałem dziurki bo ktoś dorobił 4 dodatkowe. Na poniższych zdjęciach można zobaczyć w skrócie jak wyglądał cały proces od szlifowania metalu, poprzez podkladowanie, szpachlowanie, kolejny podkład izolujący i podkład wypełniający. Po tym procesie części odczekały pewien czas, aby wszystko dobrze doschło. Jeżeli dobrze pamiętam to suszyłem te elementy również promiennikiem IR aby jeszcze lepiej wszystko się ułożyło. Następnie wszystko zostało wyrównane na długich klockach z pomocą kontrastu. Pozostało do zrobienia elementy na karoserii oraz kilka drobnostek po naprawach wewenątrz kabiny. Można było w końcu położyć kolor na wewnętrzną stronę klapy i maski. Pora na poważniejsze lakierowanie Niestety po zakończeniu lakierowania zauważyłem, że na dachu jest czarna kreska zrobiłem ją niechcący sadzą kontrolną. Od razu wiedziałem, że czeka mnie poprawka, ale to zostawiłem sobie na koniec. Kolejne elementy przygotowane I katastrofa. Przestał działać wentylator nadmuchowy... Bez niego nie chciałem ryzykować porażki, więc musiałęm go zdemontować i zawieźć do naprawy. Niestety naprawa przeciągała się niesamowicie, więc po ok 6 tyg postanowiłem więcej nie czekać i zabrałem elementy do mojego kolegi do komory. Na szczęście się udało polakierować wszystkie elementy, ale jak się później okazało maska i próg poszły do poprawki, ponieważ wpadły jakieś białe paprochy, których nie dało się usunąć. Jak widać komora nie jest gwarantem idealnej jakości. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że u mnie wyszło dużo czyściej W miedzyczasie, po prawie 2 miesiącach odebrałem wentylator z "serwisu" i zawiozłem go do kolegi, który naprawił mi go w 2 dni.... Także straciłem 2 miesiące w których była o wiele bardziej sprzyjająca pogoda na lakierowanie.... KOREKTA LAKIERU Po skończonych pracach lakierniczych nadszedł czas na wyrównanie lakieru. Różne elementy były lakierowanie w innym czasie, w innej temperaturze itd. Do tego lakier po czasie jak wysycha ma tendencje do kurczenia się, przez co robi się większa morka. Aby to wszystko naprawić postanowiłem wszystkie elementy wyrównać na mokro papierem p2000 na twardym klocku. Używałem pasty farecla g360 z dołączonymi w zestawie padami i powiem Wam, że jest to moja ulubiona pasta jak na tą chwilę. Tnie niesamowicie szybko i wykańcza bardzo ładnie. Koch h8, menzerna fg400 nie mają podejścia jeśli chodzi o czas pracy i ilości przejazdów potrzebne do osiągniecia super rezultatów. I z drugiej strony to samo. Najpierw p2000 i polerowanie. Przed (widać morkę) Najgorzej się polerowało zderzaki oraz małe elementy plastikowe. Na sam koniec zostało mi do polakierowanie kilka mniejszych elementów oraz poprawienie maski, dachu oraz tego nieszczesnego zderzaka przedeniego. Tak jak podejrzewałem były z nim kłopoty. Lakier postanowił sobie na nim popękać. Możliwe, że przyczyniła się do tego bardzo niska temperatura gdy go przewoziłem do domu od kolegi z komory lakierniczej. Tak czy inaczej musiałem go zeszlifować i polakierować jeszcze raz. Na szczeście się udało. Maska i dach zostały na koniec Po zakończonym etapie lakierowania, zostało tylko usunąć wtrącenia, zmatowić i wypolerować. Na samym końcu ogarnąłem troche wnętrze oraz przepolerowałem całe auto pastą wykańczającą oraz miękką gąbką. Kilka ostatnich fot na zewnątrz Ufff udało się skońćzyć Dla zainteresowanych na moim kanale jest kilka filmików z prac nad tym samochodem https://www.youtube.com/channel/UC_D3bH_LeJCXP3Hs8gLaqMg/videos Dziekuje wszystkim, którzy pomagali mi w różny sposób przy pracach, oraz Wam forumowicze i partnerzy forum za pomoc przy odbudowie garażu oraz zaopatrzeniu mnie w odpowiednie maszyny i środki, dzieki którym mogłem wykonać ten projekt. Pozdrawiam Kamil
  7. Myślę, że tak. Tylko nie wiem jak wpakuje ponad 1000 zdjec na serwer [emoji1787] Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  8. Tak, dokladnie 855r. Jeszcze chwile i powinno być ładnie;) Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  9. Jeszcze trochę i może uda się skonczyc Wysłane z mojego SM-G980F przy użyciu Tapatalka
  10. Szybkie pytanie. Po jakim czasie od nałożenia powłoki uncr można nakładać silk coata? Kiedyś gdzieś znalazłem opis, ale teraz już szukam 40 min i nie mogę znaleźć tej informacji. Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
  11. Ja używam ale multimach 3 Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
  12. Kupowałem na allegro w firmie onled . 120 cm 4000k podobno odporne na wodę i dlatego je dałem na ściany bo czasem będę musiał umyć pomieszczenie myjka. Światła myślę że mi wystarczy, a te są takie pomocnicze przy lakierowaniu. Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
  13. [emoji16][emoji16][emoji16] Moje wymarzone pomieszczenie do detailingu i lakierowania jest już praktycznie gotowe do użytku :) Jeszcze zostało dopiescić kilka szczegółów i porządnie posprzątać i można działać. Już niedługo postaram się coś wrzucić :D Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
  14. Kolega mi zrobił na wymiar. Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.