Skocz do zawartości

Prosimy wyłączyć Adblock'a, nasze forum korzysta jedynie z reklam statycznych. 

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

bienek

Moderator
  • Zawartość

    1439
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2 Neutralna

O bienek

Informacje

  • Imię
    Kamil
  • Auto
    Focus ST170
  • Lokalizacja
    Jarosław
  • Województwo
  1. Szampon do mycia karoserii

    Dodo ma super zapach.. coś jakby brzoskwinia, generalnie bardzo przyjemny i dosyć intensywny podczas mycia. Mr Pink pachnie cukierkowo. Tak jak pisałem wcześniej mam 5L baniak Sleek&Bubbly który już się powoli kończy. Umówmy się... między szamponami nie ma jakiś drastycznych różnic w sposobie działania... większość robi dobrze to do czego została stworzona czyli domywanie brudu. Bardziej chodzi o doznania subiektywne czyli to, który lepiej dla nas pachnie, ma większą pianę czy poślizg, ale to też może być zależne od wody jaką mamy, od tego czego używamy do mycia (gąbka, rękawica z MF czy futrzak) itd.
  2. Szampon do mycia karoserii

    W teori jeżeli szampon w butelce ma neutralne PH to nawet jeżeli dasz go więcej nie zmyjesz wosku. Nie zauważyłem jakiegoś negatywnego wpływu na dobre woski mojej metody dozowania szamponu Dodo BTM pod tym wzgledem wypada szczególnie dobrze bo jest delikatny dla wszelkich LSP. Dawno temu robiłem test bodajże 10 szamponów na naszym forum, ale nie wiem czy da się to jeszcze gdzieś odnaleźć przypomniałem sobie o tym jak robiłem porządek w zdjęciach na dysku.
  3. Szampon do mycia karoserii

    Mam wiadro 12 l z castoramy, ale nie używam żadnych miarek do dozowania szamponu. Kiedyś mierzyłem jak aptekarz, ale dałem sobie spokój. Mycie auta jest dla mnie relaksem i nie lubie komplikowania, po prostu sciskam butelkę pinka i taki jeden strzał zwykle wystarcza. Czasami jak chce wiecej piany i przyjemności to robie takie 2 strzały. Dodo jest mocniej skoncentrowany więc daje trochę mniej, ale też na oko.
  4. Szampon do mycia karoserii

    bierz wszystkie No CG mają fajne szampony, przynajmniej ja je bardzo lubię
  5. Szampon do mycia karoserii

    Pink fajnie pachnie i daje dobrą pianę. Bardzo przyjemny szampon, ale jeśli chodzi o podbicie wyglądu to zdecydowanie bardziej poleciłbym Citrus wash and gloss. Super szampon, nadaje połysku, a jednocześnie w dużym stężeniu oczyszcza lakier z wosków itd. Mi nawet przeżarł butlekę jak pojechałem do UK i nie było mnie dłuższy czas. Polecałbym co jakiś czas go wstrząsnać ponieważ się rozdziela na 2 substancje i właśnie w miejscu tego rozdzielenia przeżarło w pół butelkę Pierwszy raz takie coś widziałem. Ale wygląd podbija. Co do BL jeszcze go nie używałem.
  6. Szampon do mycia karoserii

    Ktoś pytał o SG sleek and bubbly. Otóż kupiłem dawno temu 5 litrowy baniak po tym jak miałem przyjemność go testować jako jeden z pierwszych i mam go do dziś. Już w zasadzie się kończy, ale nadal lubie nim myć. Co prawda powiedziałem sobie, że już wiecej nie kupie 5l baniaka szamponu bo lubie zmieniać co chwilę szampony bo mi się nudzą. W pewnym momencie jak już mam jakiegoś szamponu dość to leje w zdecydowanie zbyt dużej ilości do wiadra Ma to też swoje plusy bo piana wtedy nawet w tych mało pieniących jest super gęsta i duża Jeśli chodzi o szampony to zwykle kieruję się w ich wyborze bardziej "sercem niż rozumem" i miałem już ich bardzo dużo. W tym momencie mam chyba ok 10 różnych Jeżeli miałbym wskazać taki do którego wracam najchętniej i który ciągle sprawia mi największą przyjemność podczas mycia to chyba Dodo BTM. Lubie także Mr Pinka od Chemical guys no i stripper też jest całkiem fajny.
  7. Najlepiej dobrze wyczyścić plastiki przed opalaniem i nie powinno być różnic. Oczywiście trzeba też trzymać opalarka w takiej samej odległości bo jak przytopisz w jednym miejscu za bardzo to może być plama. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  8. Problem z dziwnym nalotem

    Glinka, polerowanie filcem i tlenkiem ceru, polerowanie mocną pastą ścierną i mikrofibrą/futrem/twardą gąbką, papier 2000 i maszyna lub ręcznie. To są sposoby na wyczyszczenie szyby i na bank któryś z nich zadziałą nawet na mocny osad.
  9. Porsche 928 - full detailing

    Myślałem, że tylko ja zawsze tak się męcze z rysami na plastiku Jestem tego samego zdania i niestety niekiedy trzeba iść na kompromis, chociaż ostatnio chyba znalazłem metodę na uporczywe rysy na plastikowych elementach. Super praca.
  10. Funky Witch Hypnotic Icon 76 Premium Wax

    No to pora na mnie. W zestawie z próbką wosku otrzymałem również próbkę cleanera oraz fajną miękką mikrofibrę. Kilka słów odnośnie cleanera. Zapach.... miazga, owocowy w ogóle nie chemiczny taki, że można by było go zjeść jako deser Bardzo fajnie to wyszło. Mimo raczej mocno nie sprzyjających warunków (zimno i wilgotno) dał się fajnie wypracować na maszynie DA i łatwo można go było dotrzeć, bez mazów itd. Odnośnie wosku. Wosk o konsystencji lekko maślanej. Twardy, ale po przyłożeniu palca lub aplikatora bardzo fajnie się rozpływa i nie ma tendencji do grudkowania jak np swisswax Zapach kokosowy, niezbyt intensywny troszeczkę chemiczny. Ja akurat zwracam na to uwagę więc tutaj widzę malutkiego minusika i coś nad czym można by troszkę popracować. Aplikacja bardzo przyjemna. Mimo zimna nie miałem problemów z rozprowadzeniem wosku. Podjerzewam, że na cieplej blasze rozplynie się jak masło Nie miałem problemów ze "stawaniem" aplikatora jak to ma miejsce czasami z innymi woskami. Miejscami nałożyłem specjalnie grubiej i nie było problemu z zaschnięciem i trudnym polerowaniem. Z racji warunków pogodowych przygotowałem tylko maskę w moim samochodzie i ona posłużyła jako panel testowy. W pierwszej kolejności umyłem mocnym szamponem: Następnie glinka Tak dla pewności, że na lakierze nie zostały żadne osady ani inne dziadostwo przejchałem menzerna FG400 na średnim padzie. Po tym wszystkim gyeon prep żeby usunąć pozostałości pasty. Przed samym woskowaniem cleaner na miekkim padzie DA. Pomiąłem specjalnie obszar od strony pasażera od załamania maski do błotnika. Tam nie ma cleanera tylko jałowy oczyszczony lakier. Zobaczymy czy będzie to miało znaczenie jeśli chodzi o trwałość. Po tych zabiegach pogoda akurat troszkę się poprawiła i przestało padać więc mogłem wyjechać spod wiaty i zacząć woskowanie I tutaj już po nałożeniu i spolerowaniu wosku Nie zauważyłem jakiegoś spektakularnego przyciemnienia, za to lakier nabrał ładnego bardzo przyjemnej w dotyku gładkości i śliskości. Coś prawie jak po zymolach Tutaj mała próbka grubiej nałożonego wosku i tym też chciałem zoabaczyć czy widać jakieś przyciemnienie, ale ja nie widzę No i to co na co wszyscy czekają - kropelki: I jeszcze filmik z lania wodą : Podsumowując: Wosk przypadł mi do gustu. Jestem przekonany, że gdyby aura była bardziej odpowiednia dla wosku letniego przyjemność z jego nakładania była by jeszcze większa i pewnie nawoskowałbym całe auto. Jeżeli ktoś szuka twardego wosku, który się łatwo nakłada i poleruje, nadaje mocnej śliskości lakierowi i do tego daje ładne kropelki na pewno może się nad tym produktem poważnie zastanowić.
  11. Jestem w trakcie polerki, pytanka

    Ja kupowałem do da 75mm talerz z 3m taki z kilkoma różnymi wkręcanymi gwintami. Można używać do różnych maszyn. Jest wytrzymaly. Co do prędkości to przy pracy padami z mikrofibry maks to 4. Po dłuższej pracy z prędkością 5 lub 6 albo stopi się rzep na padzie albo co gorsza stopi się talerz. Wiem bo rozwaliłem tak dwa talerze 75mm. Teraz jadę tylko na 4 i jest ok. Dasz 4.5 i już się topi. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  12. Teraz już nie pamiętam, ale menzerna fg400 a później 2500 na bank sobie poradzą z rysami na plastiku. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  13. Funky Witch Hypnotic Icon 76 Premium Wax

    Ja bym chętnie przetestował
  14. Auta nowe tzw salonowe

    No to może i ja się wypowiem. Przez półtroa roku pracowałem w Londynie w prestiżowym salonie sprzedającym między innymi super i hiper auta. I tak kazde Lamborghini, mclaren , ferrari, rols Royce czy jak wspominał Arek Aston Martin przychodziły w stanie dalekim od ideału. Szczytem było wykończenie lakiernicze ferrari za bagatela 500 tys funtów. Mam sporo zdjęć więc później jak będę miał dostęp do kompa wrzucę kilka przykładowych zdjęć. Standardem są ogonki po maszynowym cięciu lakieru, fabryczne hologramy i inne cuda. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  15. BMW E91 M pakiet, black saphire metallic, 2006

    Super relacja i fajny egzemplarz BMW Tylko faktycznie tego lakieru coś mało jak na BMW. Może już ktoś poszalał wczesniej z ostrym cięciem, albo miernik źle pokazuje.
×