Skocz do zawartości

Prosimy wyłączyć Adblock'a, nasze forum korzysta jedynie z reklam statycznych. 

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

krd

Moderator
  • Zawartość

    2604
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana krd w dniu 12 Listopad

Użytkownicy przyznają krd punkty reputacji!

Reputacja

20 Świetna

2 obserwujących

O krd

Informacje

  • Imię
    Krzysiek
  • Auto
    Škoda Fabia
  • Lokalizacja
    Warszawa
  1. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    Robi śmietanę z ludwika, ale nie spływa tak szybko
  2. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    @Domel, pewnie dlatego, że ta informacja tak naprawdę kompletnie nic nie mówi...
  3. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    UNR'owi nie szkodzi mycie mocnym stężeniem APC zamiast szamponu więc w przypadku tego typu produktów byłbym całkowicie spokojny @SylPio, testuj, testuj i jeszcze raz testuj. Każdy inaczej odbiera pewne cechy produktu i każdy ma inne oko
  4. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    @Domel - mówiłem, że się nadaje
  5. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    Słabo się pieni. Domywanie ok. Swego czasu robiłem test: Nie ma producenta na rynku, który wszystkie produkty ma świetnie. No chyba, że ma tylko jeden lub dwa w ofercie Jeżeli mówimy o pełnej gamie do wszelkich zastosowań to w mojej paroletniej karierze jeszcze takiego nie znalazłem. Wiadomo, że są lepsze i gorsze siuwaksy w danej kategorii. Poza tym to o czym wspomniał @Michał126 - detailing to hobby bardzo subiektywne. I tak jak ja na przykład nie znoszę kosmetyków o zapachu gumy balonowej tak @Justyna się nimi zachwyca Największe pole do popisu jest przy szamponach w tej kwestii. I dlatego nie ma jednego - idealnego. I tu robi się problem bo okazuje się, że mamy 30 szamponów na półce i za cholerę nie wiadomo na co się zdecydować - nie polecam obierania tej drogi Co do Shiny Garage - od początku ich szanowałem za transparentność i umiejętność przyznania się do błędu - czego wynikiem było wypuszczenie kilku wersji tego samego środka. To jest moim zdaniem jedna z najważniejszych cech firmy, która chce być frontem do klienta. Każdemu zdarzają się wpadki - mniej lub bardziej spektakularne. Jedne wyłapią tylko nieliczni użytkownicy bo np. objawiają się w bardzo specyficznych warunkach (a jak wiadomo, producent nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć), a drugie większość - i tu się rodzi poważny problem. Można też dyskutować, które cechy produktu świadczą o tym, że coś trzeba poprawić. Czy blaknięcie koloru w deironizerach to problem? Owszem, słabo to wygląda na półce, ale jak działa tak samo? Przecież nie kupujemy takich kosmetyków by ładnie stały na półce, ale by ich używać (pomińmy piękne słoiczki z woskami SV ). Nie podoba mi się polityka firmy, która po zauważeniu niedoróbek zrzuca winę na użytkowników - "nieprawidłowa aplikacja, przegrzany, przemrożony, brak doświadczenia" - wybierz sobie dowolnie... A potem nagle ktoś bardziej dociekliwy zauważa zmianę w recepturze i uprzednio zauważonego problemu nagle nie ma No, ale cóż. Jest tego tyle na rynku, że naprawdę mamy wybór
  6. @AreK ile roboczogodzin mniej więcej? w 40 się zmieściłeś?
  7. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    W każdym razie są dwa obozy: Pierwszy - pianujemy i cieszymy wzrok (jak produkt pozwala) przez dłuższy czas. Z brudem niespecjalnie się coś dzieje. W sumie sztuka dla sztuki. Taka detailingowa masturbacja Drugi - używamy czegoś co może osłabić LSP, ale jednak wiemy, że domycie będzie znacznie prostsze. Ja wybieram bramkę #2...
  8. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    Przecież taki tekst można do każdej piany dopisać Ale fakt - nie jest aż tak delikatna w teorii jak konkurencja. Ja już to dawno mówiłem - nawet mocniej działające piany nie ruszają specjalnie uczciwie położonego LSP.
  9. Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil

    @maciek-drummer a czym się różnią? Oba to delikatne piany do pre-washu nie zjadające wosków A Yeti uważam za przeceniany bo ani się jakoś super nie pieni przy proponowanych przez producenta proporcjach, ani nie leży długo na lakierze. Z domywaniem nie będę dyskutował bo w końcu ma być bezpieczna dla wosków. Jednak sądzę, że jest wiele innych i lepszych produktów do mycia wstępnego na rynku.
  10. Pewnie większość z Was wie, że około 2 tygodnie temu miały miejsce targi Warsaw Moto Show 2017. Wystawiały się na nich różne firmy. Między innymi Shiny Garage. Jako, że już wcześniej znałem właściciela marki - Wojtka - spotkaliśmy się bodajże na dniach otwartych w MX Nowicki parę lat temu i wymieniliśmy różne spotrzeżenia to stwierdziłem, że wypadałoby się chociaż przywitać Jednak jak zwykle spotyka się dwóch "świrów" to nie może się to zakończyć na samym "cześć! cześć!, co tam?". Przegadaliśmy spokojnie ponad godzinę. Zostałem wprowadzony w zawiłości nowej szaty graficznej i systemu numerkowego (tak, wiem. Trochę wstyd, ale ostatnio - tak z pół roku naprawdę mam mało czasu na śledzenie nowości). Wymieniliśmy różne doświadczenia, liczę, że kiedyś moje pomysły wejdą do oferty firmy... No, ale do sedna. Shiny Garage wypuściło ostatnio nowy produkt - Pre-Wash Citrus Oil, czyli jak sama nazwa wskazuje - do mycia wstępnego i zostałem poproszony by sprawdzić czy działa jak trzeba... Foto poglądowe: Opis ze strony producenta: Pre-Wash Citrus Oil to zaawansowany produkt do mycia wstępnego, którego recepturę oparliśmy o naturalne olejki cytrusowe znane ze świetnych właściwości odtłuszczających i rozpuszczających zabrudzenia. W połączeniu z zaawansowanymi składnikami zwilżającymi i chelatującymi zabrudzenia powstał niezwykle skuteczny produkt myjący. Pre-Wash Citrus Oil dzięki bardzo dobrym właściwością odtłuszczającym, idealnie sprawdzi się podczas przygotowania lakieru przed myciem właściwym czy korektą. Produkt odtyka powłoki kwarcowe i ceramiczne nie naruszając ich struktury, może naruszać słabej jakości woski/sealanty. Jest całkowicie bezpieczny dla delikatnych elementów karoserii. Idealnie usuwa zabrudzenia ulicznej czy owady. Pre-Wash Citrus Oil może być stsosowany jako oprysk lub jako piana aktywna. Sposób użycia: - upewnij się że powierzchnia jest chłodna, - nie aplikuj w bezpośrednim słońcu, - pianownica: 100ml produktu rozcieńcz w 1L ciepłej wody, spryskaj powierzchnię i pozostaw na 4-5 minut i spłucz, - oprysk: 25-50ml produktu rozcieńcz w 1L ciepłej wody, spryskaj powierzchnię i pozostaw na 4-5 minut, następnie spłucz. No i właściwa część testu. Co do grafiki, może się podobać albo i nie, ale fakt jest taki, że nie znam innej firmy, w której by to tak wyglądało - schludne białe butelki i gustowne czarne etykietki. Osobiście nie kumam do końca tego systemu cyfrowego, ale jak zostałem wtajemniczony dla wielu osób jest zbawieniem w organizacji swoich pierwszych kroków w detailingu. No skoro tak, to nie będę z tym polemizował. 100ml mówią? No to lecimy. Na potrzeby testu nie myłem samochodu przez 2 tygodnie. Nadmienię, że stoi pod chmurką i jeździ codziennie. Nie był nawet płukany... Zapamiętajcie te ptasie placki na masce No to zaczynamy zabawę. I mniej więcej po 5 minutach: Pamiętacie te guano na reflektorze i masce? Spłynęło samo razem z pianą... No i po porządnym spłukaniu. ` Czy LSP, a raczej jego pozostałości jeszcze żyje? Z tego co widać to tak. Wiadomo nie jest to świeży Zymol, ale jak na QW nie jest źle - Funky Witch Botox. Moja konkluzja. Piana jest okej jeśli chodzi o domywanie - jest znacznie skuteczniejsza jak moim zdaniem przeceniany ADBL Yeti. Na pewno uważam, że 100ml na PA to aż nadto. Piana jest zdecydowanie za ciężka i spływa w 5 minut. Jest to czas zupełnie wystarczający na odpowiednie spenetrowanie brudu i zluzowanie go do łatwiejszego umycia samochodu. Muszę przetestować nieco mniejsze stężenie. Dokładnie ten sam "problem" występuje przy pianie Time to Shine Snow White. Dopiero wlanie 50-60ml do PA rozwiązuje krótkie leżakowanie na lakierze. Podejrzewam, że tutaj również się to sprawdzi znakomicie. Sprawdzę to przy najbliższej okazji... czyli nie wiadomo kiedy Przy oficjalnej cenie 89zł za 5L przy założeniu, że będziemy wlewać trochę mniej jak 100ml to wychodzi bardzo ekonomicznie. Dalej... w sumie to nie za bardzo podoba mi się idea braku zapachu. Piana Fruit była super. Nawet przy myciu na dworze czuć było woń owoców co bardzo umilało pracę. Tutaj jest poprawnie - nic nie śmierdzi zgniłą rybą i można bez obaw pracować z nią w zamkniętym garażu. Będąc zupełnie szczerym to jest chyba jedyna rzecz, która by przeważyła szalę "nie kupuję". Parę lat temu powiedziałem sobie, że nie postawię już nic nowego na półce co nie odpowiada mojemu zmysłowi węchu Za dużo już się tego nazbierało... Jednak poza tym jest bardzo dobrze i mogę ją z czystym sumieniem polecić. Ach, byłbym zapomniał. Bardzo dziękuję naszemu forumowemu partnerowi - Myjni na 2 Wiadra za udostępnienie miejsca do mycia w trybie ekspresowym. @na2wiadra piona!
  11. 4nano Camo

    Po aplikacji @Justyna po 2.5 roku nadal bardzo dobrze widać, że jest na samochodzie mimo przebiegu ponad 60tys km.
  12. Powloka na felgi

    @grabek246 przecież tam były zdjęcia, filmiki i podsumowanie... my preferujemy Car Pro DLux. Jest uniwersalny - felgi, plastiki, wydech, lakier. Dodatkowo super działa.
  13. Powloka na felgi

    @zdrowy_zab masz jakieś porównanie z aplikacji do innych produktów? btw. domycie bezdotykowo felg po krótkim czasie to i po samym BSD jest możliwe...
  14. Tenzi Detailer - pytania i odpowiedzi

    @tenzidetailer odpowiem inaczej, nie kupiłbym produktu jeśli jego zapach mi nie odpowiada. Mówimy to o QD/QW, szamponach, płynach do szyb czy dressingach do wnętrza/opon/itp. Oczywiście wosk też nie może śmierdzieć. Co mi po tym, że połowa stajni Soft99 leży długo na lakierze jak nakładanie - zwłaszcza w małym zamkniętym garażu to mordęga? Wolę posmarować czymś co sprawi, że ta ostatnia chwila spędzona w garażu będzie przyjemnością i wisienką na torcie. Wąchałem Wasze produkty, które przysłaliście na nagrody. Sorry, ale nie wpadam w target Dla mnie detailing to pasja, hobby i przyjemność. I tego wymagam od produktów, które kupuję. A pozostałe... cóż, dla właścicieli myjni czy studiów taki Fusso jest idealny - klient przez długi czas widzi efekty na lakierze... I żeby już tak skończyć to uważam, że sprzedaż dwóch wersji tego samego środka - pachnącego i śmierdzącego to nieporozumienie. Albo produkujecie dla hobbystów albo dla przemysłówki. @Domel dzięki za cynk.
  15. Warszawskie Spoty

    Zapraszamy dziś serdecznie na spota w Burger King na Alei Krakowskiej 61. https://goo.gl/maps/XGCnPLxgHWD2
×