Jump to content

Good Stuff Bumblebee Shampoo


Domel

Recommended Posts

  • Moderator

Cześć

Kolejna nowość ze stajni @Good Stuff.

2017-12-06_16.42.19.jpg

Opis producenta:

Cytat

Bumblebee stworzony z myślą o maksymalnej przyjemności z mycia auta. Świetne właściwości myjące, bardzo dobry poślizg, sporo piany i obłędny zapach Ciasteczek i Biszkoptów! Dzięki neutralnemu pH sprawdzi się jako szampon do bieżącej pielęgnacji aut zabezpieczonych różnego rodzaju woskami, powłokami itd.

Sposób użycia:
1. Spłucz auto wodą pod ciśnieniem.
2. Wlej do wiadra 30-40ml produktu na każde 10l wody.
3. Wymieszaj szampon z wodą (użyj mocniejszego strumienia wody 
w celu powstania piany).
4. Umyj auto za pomocą rękawicy/gąbki z mikrofibry od góry do dołu.
5. Spłucz aut pod ciśnieniem.
6. Osusz auto.

 

Dzięki uprzejmości producenta miałem okazję sprawdzić jak sobie radzi w praktyce.

Bardzo mi się podoba pomysł z miareczką. Na 5 litrowe wiadro poleciało około 15 ml.

Wystarczyło to do zrobienia konkretnej piany.

 

 

Mini relacja:

2017-12-08_21.21.09.jpg
2017-12-08_21.35.40.jpg

 

 

Bardzo ładny kożuszek:
2017-12-08_21.35.46.jpg

 

Bardzo przyjemnie oblepia rękawicę:
2017-12-08_21.35.52.jpg


2017-12-08_21.35.58.jpg

 

Bardzo przyjemnie rozprowadza się go po lakierze. Jakby przylepiał się do powierzchni. To tez może być zasługa bardzo wysokiej wilgotności i niskiej temperatury +5. W tedy lepkość jest większa.


2017-12-08_21.36.10.jpg

Bardzo przyjemne rozprowadzenie po lakierze
2017-12-08_21.36.21.jpg

 

Proces znikania piany jest widoczny a mimo to bezbarwny fluid oblepia lakier.
2017-12-08_21.44.15.jpg

Bardzo mi sie to podoba. Wypłukiwanie na bezdotyku jest szybkie i bezproblemowe..
2017-12-08_21.44.22.jpg
2017-12-08_21.44.38.jpg

3 minuty odparowania i wciąż siedzi na lakierze.


2017-12-08_21.45.02.jpg

 

Efekt:

 

Bardzo przyjemnie i szybko mi się nim pracowało.

2017-12-08_21.53.07.jpg
2017-12-08_21.53.13.jpg

Odsłonił wyraźnie ile LSP jeszcze zostało na dołach ;)
2017-12-08_21.53.29.jpg
2017-12-08_22.37.52.jpg
2017-12-08_22.40.51.jpg
2017-12-08_22.41.20.jpg

 

 

Wnioski:

+ katar uniemożliwia mi wypowiedzenie sie na temat zapachu roztworu szamponu podczas mycia. Sam koncentrat pachnie słodko ciasteczkami. Przypomina mi bardzo ADBL Tire Dressing

+ ilość piany jak dla mnie jest idealna - ponieważ ja akurat nie lubię mocno pieniących się szamponów bo spłukiwanie na bezdotyku jest wtedy problematyczne.

+ piana bardzo fajnie trzyma sie lakieru.

+ Bardzo dobry poślizg.

+ I najważniejsze to robi to co ma robić: bardzo dobrze domywa, mikrofibra podczas nakładania LSP była czysta !!! :)

 

Dobra robota @Good Stuff   :)

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Witam z rana. Ponieważ wczorajsza, piątkowa noc nie zaowocowała u mnie zwyczajowym zajęciem pt. rozrzedzanie krwi napojami wyskokowymi, mogłem sobie usiąść do klecenia sprawozdania z testu nowinki od Good Stuff, a rano, w doskonałej formie, to klecenie skończyć. Aż sam się sobie dziwię, że tak szybko to poszło!

Sposobność przetestowania tego produktu otrzymałem w zeszłym tygodniu, za co dziękuję. Czas nie jest wprawdzie wymarzony, bo epizody, gdy słupek rtęci nieznacznie wznosi się ponad zero, przeplatane są mroźnymi, a suche - śnieżnymi, jednak uskuteczniając imperatywne działania z respektu przed nadchodzącą zimą, zmuszony byłem też umyć samochód, więc okazja była wyśmienita. Pacjentem mój Fiat 126p z 1997 roku, w maju br. zabezpieczony powłoką Max Protect UNCr (w starej wersji); od zapowłokowania przepalił trzy zbiorniki benzyny (jak widzę w Excelu), co daje dystans ok. 1000 km. Jak na UNCra - jeszcze w lato - to tyle co nic, toteż nic dziwnego, że działa jakbym go nałożył przed tygodniem.

Ponieważ jestem pierwszy [nie jestem, bo Domel mnie ubiegł o 14 minut  :D], wypada, bym przybliżył intencje producenta, opisane na stronie internetowej:

Cytat

Bumblebee stworzony z myślą o maksymalnej przyjemności z mycia auta. Świetne właściwości myjące, bardzo dobry poślizg, sporo piany i obłędny zapach Ciasteczek i Biszkoptów! Dzięki neutralnemu pH sprawdzi się jako szampon do bieżącej pielęgnacji aut zabezpieczonych różnego rodzaju woskami, powłokami itd.

Sposób użycia:
1. Spłucz auto wodą pod ciśnieniem.
2. Wlej do wiadra 30-40ml produktu na każde 10l wody.
3. Wymieszaj szampon z wodą (użyj mocniejszego strumienia wody 
w celu powstania piany).
4. Umyj auto za pomocą rękawicy/gąbki z mikrofibry od góry do dołu.
5. Spłucz aut pod ciśnieniem.
6. Osusz auto.

W zestawie miarka do dozowania szamponu

Ogólnie przed myciem wyglądało to tak. Poprzednio myłem go ręcznie 12 października (zapamiętałem, bo dzień przed przeglądem - na SKP diagnosta na dzień dobry powiedział: - ale się świeci!). Żadnych bezdotyków po drodze. Kropelki na karoserii to mżawka, która nastała akurat jak go wypchnąłem z miejsca garażowania.

6Q4TsVd.jpg

cg0E8jx.jpg

c8rETAA.jpg

Przez prawie płaską powierzchnię maski powłoka nie ma jak zrzucać syfu nalatującego spod kół poprzedzających samochodów, więc inaczej niż w większości samochodów, zazwyczaj jest najbrudniejsza.

QKsDA5a.jpg

6YZFA8z.jpg

Następnie, starym zwyczajem, przystąpiłem do mycia wstępnego. Tutaj, ze względu na mocne nadwątlenie (a mówiąc wprost: skończenie) zasobów neutralnych pian, sięgnąłem do głębokich rezerw i użyłem piany firmy Car Concept, którą dostałem razem z innymi kosmetykami tej firmy za 3. miejsce w konkursie PSB w II kwartale bieżącego roku. Dotąd zastosowałem ją tylko raz, mieszając totalne resztki piany ADBL, żeby dobić do 70 ml piany na 700 ml wody przy myciu Sharana. Teraz zastosowałem solo... Stężenie jak zwykle - 1:10 w PA (dla tego auta - 40 ml piany na 400 ml wody). Efekt jest widoczny. Dodam, że sitko w pianownicy jest prawie świeżo zreanimowane, a roztworu szybko ubywa z butelki - bo gdy było zakamienione, ubywało bardzo wolno, a z lepszym niż tutaj efektem (ale jeszcze wtedy stosowałem głównie pianę ADBL).

dAnCDDF.jpg

tWRpVrj.jpg

SlZKRie.jpg

jsENvwd.jpg

Nie podejmuję się oceny, czy to coś ściągnęło, czy po prostu późniejsze płukanie pod ciśnieniem. Jednak z racji braku innych możliwości, zostawiłem to tak, zakląłem cichutko (bo sąsiad był na podwórku) i poszedłem przygotować się do mycia właściwego.

Zastosowałem najniższe sugerowane stężenie, czyli 30 ml na 10 l wody.

2lk1beX.jpg

Jak zwykle - nalałem pół wiadra gorącej wody, by następnie wlać szampon i uzupełnić stan do dziesięciu litrów.

WHGs7Ay.jpg

R6FFNGF.jpg

S2bFNUC.jpg

8a37Cza.jpg

HqI6vSm.jpg

Spieniłem, również zwyczajowo, prysznicem ustawionym na najwęższy strumień.

MFEic4P.jpg

Ooops, trochę przesadziłem z ilością wody. :D

fVQYDQ8.jpg

Piana elegancka - pęcherzykowata, gęsta. :)

zYxcacV.jpg

78QD26r.jpg

Wypłukałem tę farsę (o dziwo, jej ślady wciąż znajdowały się na karoserii, pomimo kwadransa, który upłynął od jej aplikacji), mogąc przystąpić do tego, co rzekomo miało mi tutaj sprawić największą przyjemność. ;) Przy tym, jak na zawołanie, mżawka ustąpiła.

oOwZO3o.jpg

Do mycia użyłem frędzlowatej rękawicy Nigrina, kupionej we wrześniowej promocji na emag.pl. Uważam stosunek jakość-cena (która wynosiła jakieś pięć złotych) za bardzo dobry. Jest lepszej jakości, aniżeli szerokie nigrinowskie rękawice, które można kupić np. w Auchanie. A przy tym mam pod kolor samochodu. ;)

FChkr1o.jpg

fGQIO2C.jpg

Pierwsze podrygi na szybie czołowej. Zwykle (tzn. używając szamponu FX Protect Nano Shampoo, którym - jak dotąd - myłem ten samochód, przynajmniej od lakierowania we wrześniu 2016), dzielę ją na pół - tym razem piany w rękawicy wystarczyło na całą, poślizg też przez całą był wyśmienity.

B7cJvvb.jpg

rIOUoit.jpg

O tym, jak gęsta i ciężka jest piana, która powstaje z szamponu, świadczą te zdjęcia. Wziąłem na rękawicę duży kawałek za pierwszym poruszeniem, który wylądował w prawym górnym narożniku szyby. Następnie, nieniepokojony, ale i nierozbity na mniejsze kawałki pod wpływem własnego ciężaru, począł spływać na dół...

bZpIK6l.jpg

I spływać... ;)

1bnsvWH.jpg

Umyty do dolnych krawędzi szyb w kolejności: szyba czołowa-szyby po stronie kierowcy-szyby po stronie pasażera-tylna szyba-dach (na dwa razy)-maska (tudzież pokrywa bagażnika :D). Polecam uwadze zachowanie śladów mycia.

ACUucfm.jpg

ExkZLJ7.jpg

0ttbd6P.jpg

A tu już po całości.

Qr7iDP6.jpg

3jFpzhH.jpg

ugGrI58.jpg

QCUDgqB.jpg

Z lewej "mycie", z prawej "płukanie".

XlC3OHs.jpg

Zużyłem na Malucha 6 litrów wody z szamponem, nabierając dość obficie.

sCgoGgd.jpg

Piany nie ma, bo akurat ją skończyłem. Ale musiałem ją wzniecać stosunkowo rzadko, cztery lub pięć razy, na circa pięć zanurzeń rękawicy w wiadrze. Zazwyczaj - przy różnych szamponach, ze szczególnym uwzględnieniem wspomnianego zielonego FXa - robię to raz na trzy zanurzenia.

UgDhLIN.jpg

To tyle, bo uznałem, że nie ma co sprawdzać stanu LSP po płukaniu (bo nawet zasadowym szamponem w typie ADBL Shampoo PRO nic bym mu nie zrobił, chyba, że poprawił) oraz wyglądu, który "robi" powłoka, w sposób dla siebie właściwy (czyli przyjemny dla oka). W ten sposób mogę przejść do wniosków:

1. Czymś, co mocno zwróciło moją uwagę w kontekście tego szamponu, jest rodzaj piany oraz jej zachowywanie się w trakcie mycia. Jest gęsta, ciężka i bardzo wolno zanika. Sądzę, że przez nią producent rozumiał "przyjemność z mycia". Nie ukrywam, że to przyjemna cecha o tyle, że czuję, że myję i nie robię tego samą wodą. ;)
2. Szampon daje bardzo sensowny poślizg pod rękawicą, więc uważam, że warto sprawdzić jego zachowanie jako lubrykantu pod glinkę (abstrahując od faktu, że Good Stuff ma do tego celu dedykowany produkt - skądinąd bardzo fajny).
3. Zwyczajem - jak zauważyłem - w produktach tej firmy, jest płynna konsystencja, ułatwiająca dozowanie. Jak dla mnie na plus, ponieważ nic negatywnego z niej nie wynika, chociaż mam gdzieś z tyłu głowy taką zasadę, że im coś gęstsze, tym mocniej skoncentrowane i przez to skuteczniejsze. Nie znajduje to jednak tutaj żadnego potwierdzenia.
4. Zapach jest dokładnie takim, jakim producent go opisuje: ciasteczkowo-biszkoptowy. Nieraz się zdarza, że zapach opisany na etykiecie w dość luźny sposób przypomina ten, jakim został inspirowany. Polecam łasuchom. :D
5. Bardzo rozsądne stężenie - ww. cechy osiągnąłem nawet na lekko mniejszym od najniższego sugerowanego. Daje to ogólnie wysoką wydajność, ponieważ 500 ml szamponu w cenie 19,99 zł pozwala na umycie ponad szesnaście razy, więc cena jednego mycia to jakieś 1,24 zł. Wiem, że są wśród nas osoby, które mimo wszystko liczą kasę wydawaną na kosmetyki, zresztą sam się do nich zaliczam. Taki stan rzeczy zdecydowanie można zaliczyć do plusów produktu.

Podsumowanie: porządny szampon do regularnego mycia. Nie daje się wkurzać podczas pracy. Oprócz tego, że robi co ma robić, pozwala się po prostu zrelaksować - wyłączyć myśli i skupić na tej przyjemnej czynności. Moim zdaniem cel producenta jest osiągnięty. Nie jest to pierwszy produkt Good Stuff, który przypadł mi do gustu, więc winszuję po prostu podążania utartą ścieżką i oby tak dalej. :)

PS Wiosną miałem sposobność testowania szamponu Grizzly Power:

Muszę powiedzieć, że w kwestii konsystencji i pienienia się, jest między nimi spore pokrewieństwo. Sądzę, że przy tworzeniu tego, producent wziął po prostu dobre cechy tamtego i dołożył jeszcze. Ewolucja, zamiast rewolucji. :)

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Panowie to nie ładnie tak !!! Wstaje rano w sobotę lecę na myjnie aby testować nowy szampon a Wy już po testach :-) 

Czas na mnie. Nie jestem mistrzem testów ale staramy się. Do rzeczy :-) 

Sponsorem testu jest 

 

Z uwagi na uplywajacy termin jaki okreslila firma GOOD STUFF w dniu dzisiejszym wykonalem test szamponu. 

Test pod nazwą ,,małe jest piękne" . Z uwagi na małą buteleczke która mi się podoba. 

1 Wstep

W ostatnim okresie uzywalem szamponu marki UNIQUE Posejdon i Poorboy's World Super Slick &Wax.  Ten pierwszy sluzyl wylacznie przy myciu kiedy robilem pelne oczyszczenie lakieru by pozniej nalozyc wosk. Nie zwracalem uwagi bo przy pelnym kilku etapowym myciu nie bylo takiej potrzeby. Drugi zas sluzyl do mycia auta np.2 tygodnie po nalozeniu wosku. I spelnialy zadanie. A teraz pojawil sie nowy gracz w kategorii szampony. 

 

b40f76dc3a35480fmed.jpg

2. Zaczynamy 

Przygotowałem dwie rękawice. Jedna służy do mycia górnych partii samochodu a druga (niebieska) do dolnych np. progi. Auto było brudne. Zostało spłukanie z brudu. 

a483ca48977d1463med.jpg

c8ed53c7466ddfe9med.jpg

Wiadro jest o pojemności 10 litrów dajemy 40ml szamponu. 

d4fdf1b4af7394bfmed.jpg

 

64ca32e5ed15f56cmed.jpg

pięknie się pieni :-) 

materiał przygotowany czas na mycie.

0bbae459699f93f5med.jpg

cc4b1321b0564ac5med.jpg

92633753f440c20fmed.jpg

3.Podsumowując!!! 

Wrażenie zrobiło na mnie to że szampon długo siedzi. Obskoczylem jedną stronę i po tem drugą. Wracam do pierwszej a szampon ładnie leży i robić robotę :-). Fajnie piana została wytworzona w szybkim tempie w wiaderku :-) Zawsze robie tak samo i tu mogę porównać ze lepiej piana się wytworzyła w Good Stuff niż u konkurencji. A druga fajna sprawa ze produkt dłużej siedzi na lakierze nic u konkurencji. Tamte szampony mają inne zadania i będę ich używał ale do bieżącej pielęgnacji auta również dojdzie nowy produkt Good Stuff Bumblebee Shampoo. 

+dobry poślisk

+dobra piana

+długo siedzi na lakierze 

@Good Stuff dziękuję za produkt z którym miałem możliwość popracować. 

  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, Good Stuff napisał:

@Domel @Michał126 @Balzac Panowie! Wielkie dzięki, że mimo trudnych warunków na zewnątrz daliście radę! ;)

A czy odnaleźliśmy sugerowane cechy produktu, ze szczególnym uwzględnieniem zagadkowej (in plus! żeby nie było) przyjemności z mycia? ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator
21 minut temu, Michał126 napisał:

A czy odnaleźliśmy sugerowane cechy produktu

Mi się wydaję że kluczem tego produktu jest bardzo charakterystyczna piana/mydlenie. Nie spotkałem się z taką wcześniej. Klei się dobrze do lakieru, dobrze domywa a jednocześnie szybko znika tworząc charakterystyczne sopelki.

@Good Stuff teraz wasza kolej na dodanie brakujących informacji ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

Wywołany do tablicy czas na kilka słów :D

@Michał126 @Domel @Balzac

Sam szampon to nasze 3 podejście do tej kategorii. Nauczeni doświadczeniem i bogatsi o sugestie użytkowników dobrze wiedzieliśmy jak chcemy żeby wyglądał Bumblebee. Najważniejsze było stworzenie fajnej bazy. Warunkiem koniecznym była płynna konsystencja, którą uważamy za wielką zaletę. Został dobrany odpowiedni środek pianotwórczy, który nie zagęstniał szamponu. Oczywiście w między czasie powstało kilka wersji, które niestety ze względu na konsystencje odrzuciliśmy :)

Przez to piana może dawać wrażenie trochę innej bo sam składnik pianotwórczy jest inny. Co do samej piany, widać na Waszych testach ,że dużo mocniejsza, stabilniejsza i po prostu fajniejszą pianę uzyskamy spieniając szampon myjką. 

Szampon pieni się zdecydowanie lepiej od poprzedników Lwa i Grizzliego. Oczywiście była możliwość dołożenia piany w tym szamponie i to próbowaliśmy ale w naszym przypadku większa ilość piany wpływała na poślizg szamponu. Wersje z większą ilościa piany były "suche" i "tępe" . Dodatkowo za duża ilość piany wpływa jeszcze na kwestie wypłukiwania i zasychania szamponu. Dlatego obecna wersja to fajny kompromis pomiędzy tymi wszystkimi cechami. 

Warto zwrócić uwagę również na poślizg, który oprócz piany jest jednym z tych aspektów, które naszym zdaniem składają się na "przyjemność z mycia" :D

Ostatni aspekt czyli zapach Ciasteczek i Biszkoptów , który uzupełnia pierwsze dwa aspekty i dopełnia całości! :) 

Do tego fajna koncentracja, domywanie i cena. Naszym skromnym zdaniem to bardzo mocna propozycja w tej kategorii. Zresztą świadczy o tym zainteresowanie tym szamponem, które pozytywnie nas zaskoczyło :)

Jeżeli coś przeoczyłem to dajcie znać :) 

 

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 2
Link to comment
Share on other sites

Ja skreslam kartki z kalendarza bo zostało 14 dni do moich urodzin.  I jak pogoda pozwoli to sprawdźe mój prezent w postaci waszego litrowego szamponu😀. Akurat był black friday to Narzeczoną namówiłem na większy przecież się nie zmarnuje8-):mrgreen:. Także skrobne swoje spostrzeżenia co do niego:)

Link to comment
Share on other sites

jeśli pachnie chociaż w połowie tak dobrze jak dressing do opon od ADBL to dla samego zapachu warto kupić :D no i jak już kilka osób mówiło - ta miarka to niby prosty pomysł, a tak cieszy. jak wpadnie mi trochę grosza to na pewno zamówię i przetestuję organoleptycznie

Link to comment
Share on other sites

Znalazłem całkiem fajną lukę w niepogodzie i czym prędzej zabrałem sprzęcik,zapakowałem do szkodnika by udać się na myjnię bezdotykową:rolleyes:Kolejny raz mam przyjemność sprawdzić co też wykombinowały "poznańskie pyrki" z @Good Stuff:mrgreen:

Krótkie przypomnienie:

BUMBLEBEE SHAMPOO - silnie skoncentrowany,skuteczny szampon o neutralnym pH.Stworzony dla maksymalnej przyjemności podczas mysia.Świetny poślizg oraz piana.Pracę umila zapach Ciasteczek i Biszkoptów

Sposób użycia: 

- Spłucz samochód pod ciśnieniem

- Wlej około 30-40 ml szamponu do wiadra na 10l wody

- umyj szkodnika:song: od góry do dołu za pomocą rękawicy/gąbki

- spłucz dokładnie i wysusz

Mistrz ceremonii w pełnej krasie:)

IMG_2207.jpg

Tego włochatego obok nie trzeba przedstawiać,podobno też lubi ciasteczka;)

IMG_2206.jpg

Wjazd na myjnie i szybki przegląd-nie był chlapany od jakiegoś czasu

IMG_2221.jpg

IMG_2210.jpg

IMG_2211.jpg

IMG_2214.jpg

IMG_2216.jpg

Montujemy WHITE BEAR do pianownicy i siup:-]

IMG_2222.jpg

Zima,zima,zima pada,pada śnieg....:D

IMG_2228.jpg

IMG_2234.jpg

Szuru szuru po oponkach:wink:

IMG_2235.jpg

Malu malu po detalkach:tongue:-żeby rodzinka była w komplecie zabrałem GORILLA Force APC-zielona herbata

IMG_2304.jpg

IMG_2241.jpg

Szybkie płukanko

IMG_2243.jpg

i przechodzimy do meritum.Jak nowy szampon to i nowa rękawica wełniak by @Pływak :biggrin:i krateczka do waiadereczka

IMG_2245.jpg

Nalewamy Ciasteczkowego

 

A teraz uwaga,półautomatyczny wytwarzacz piany:lol:tadam

Szabla w dłoń i do ataku:mrgreen:

IMG_2252.jpg

Pół na pół-BAMBLEBEE z kropelkami:)

IMG_2255.jpg

IMG_2258.jpg

W międzyczasie zmiana rękawicy na mikrofibrę,żeby sprawdzić jak się prowadzi 

IMG_2261.jpg

Ciasteczkowy siedzi jak wściekły8-)

IMG_2257.jpg

IMG_2257.jpg

Płukanie

IMG_2272.jpg

Po dojechaniu przed garaż

IMG_2273.jpg

Po wjechaniu do garażu czyli pH Bumblebee Shampoo się zgadza:good:

IMG_2275.jpg

Suszymy szkodnika

IMG_2276.jpg

i po suszeniu

IMG_2280.jpg

Wprawne oko zobaczy odbicie śąsiada:biggrin:

IMG_2281.jpg

IMG_2285.jpg

A to wszystko sprawił ON- @Good Stuff Bumblebee Shampoo:ad:

IMG_2282.jpg

Na koniec już tradycyjnie...:D

 

WNIOSKI:

1.  Myślę,że wszystko jest pokazane :)jak na dłoni

2.  Zapach-nie miałem problemu jak chorutki @Domelowaty:mrgreen:przypomina mi ciasteczka waniliowe według przepisu mojej babci posypane obficie cukrem-smak dzieciństwa:roll:jest ochota by wgryźć się w lakier :D

3.  Szampon mega skoncentrowany i rzadki przez co z łatwością się go dozuje.Np. shiny garage fruit którego używałem do tej pory jest gęsty przez co są problemy z wlewaniem

4.  Poślizg rewelacja,zarówno przy myciu wełniakiem jak i rękawicą z mikrofibry

5.  Kolejny ogromny plus to,że po rozprowadzeniu po lakierze utrzymuje się jak wariat,co w przypadku mycia dla chłopaków na bezdotyku jest świetnym bonusem

6.  No i na koniec słowem podsumowania.Jak dla mnie bomba!Zamienię shiny na Bumblee!Kolejny rewelacyjny produkt od @Good Stuff na rynku i co najważniejsze- NASZ,POLSKI PRODUKT:good:

7. Idą ŚWIĘTA trzeba napisać do brodatego:-]

Dzięki!Pozdrawiam!

  • Super 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu Sunday, December 10, 2017 o 18:10, Domel napisał:

@Michał126 @Balzac

No Panowie :D coraz lepsi jesteśmy w testowaniu :D

Wszystko się zgadza :D

I będziemy jeszcze lepsi :-) Nie od razu Rzym zbudowano,  daj nam trochę czasu. 

Jak dobra firma która daje fajny produkt pod kątem działania i do tego butelka która robi wrażenie to i przy takich warunkach chce się robić testy.

  • Lubię to 1
Link to comment
Share on other sites

@Balzacjak choroba w zaawansowanym stadium to i pogoda nie straszna.Czasem człowiek musi sobie wmawiać że jest brudny żeby i tak pojechać i pogmerać:biggrin:że o nowości do testów nie wspomnę.Najlepsza jest mnogość  taktyk by zwieść nasze cudowne Żony ale jak to umacnia i cementuje związki :D

  • Lubię to 2
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Good Stuff napisał:

Panowie dzięki jeszcze raz!

Tak się dzisiaj zastanawialiśmy może tego typu zapach do piany? Hmm ;)

Misiowemu zapachowi nic nie brakuje ale jakby do misia polarnego dał brunatnego albo panią misiową o nowym zapachu to nie widzę przeciwwskazań :biggrin:

Link to comment
Share on other sites

@Good Stuff wydaje mi się że taki sam zapach może być nie do końca trafiony. Zwłaszcza jak ktoś po pianie miałby użyć bumblebee to aż za dużo tych ciasteczek. Na pewno niezłym pomysłem byłoby wypuszczenie jakieś edycji limitowanej lub po prostu zapachowej, wtedy klient sam zdecyduje ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam wszystkich. Dzięki wylosowaniu mnie przez @Good Stuff miałem możliwość przetestowania ich najnowszego szamponu Bumblebee Shampoo. Nie będę robić kopiuj, wklej opisu, bo poprzednicy już takowy wstawili i wszyscy wiedzą o co chodzi. Napiszę tylko dwie, według mnie najbardziej istotne kwestie:

1. Dość mocno skoncentrowany. Na 10 litrów spokojnie wystarcza 30 ml szamponu.

2. Zapach. Ten jest po prostu RE-WE-LA-CYJ-NY! Pomimo porządnego wypłukania rękawicy po myciu, nadal w łazience czuć nutę ciasteczek.

Przejdźmy może do samego testu. Produkt dostałem w typowej czerwonej buteleczce o pojemności 250 ml. Do butelki dołączona miareczka (fajny gadżet). Zapach już opisałem, konsystencja szamponu jest raczej rzadka jak na tego typu produkt. Stwierdziłem, że połączenie Bumblebee + rękawica Flexipads Merino Wool Wash Mitt będzie trafione.

IMG_20171227_134955.jpg

 

6 litrów ciepłej wody dopełniłem 24 mililtrami szamponu. Nalewamy w miareczkę i lejemy do wiadra. No to chlup!

IMG_20171227_135422.jpg

IMG_20171227_135436.jpg

 

Ciągle narzekam na brak myjki ciśnieniowej, dlatego szampon spieniony tylko zwykłym szlauchem. Pomimo tego faktu, piana bardzo fajna!

IMG_20171227_135820.jpg

 

Wcześniej oczywiście pre wash z pomocą piany White Bear. Nakładamy pierwszą porcję ,,ciasteczek" na wełniaka.

IMG_20171227_135857.jpg

 

Zaczynamy taniec rękawicy po lakierze. Z Bumblebee sunie po nim jak po lodzie. Świetny poślizg, piana fajna i, co zauważyłem, dość długo utrzymuje się na lakierze. Zapach podczas pracy również mocno pieści moje nozdrza...

IMG_20171227_135924.jpg

IMG_20171227_135928.jpg

 

Krótkie podsumowanie:

Szampon Bumblebee jako szampon o neutralnym ph do codziennego mycia, od dziś ma u mnie pierwsze miejsce. Ponad miesiąc bez ręcznego mycia nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Fantastyczny zapach, świetny poślizg oraz dobre właściwości myjące. Wszystko, czego potrzeba. Do tego dochodzi przystępna cena. Po umyciu na szybko poszedł jeszcze Wet Protector, na SSW brakło dnia. Dobra robota GoodStuff!

 

 

  • Lubię to 1
Link to comment
Share on other sites

Wczoraj również miałem przyjemność pierwszy raz sprawdzić szamponową nowośc od Good Stuff :)
Zdjęć z testu nie ma bo wracając z pracy o 17 nie ma szans coś strzelić w ciemności.

Nie miałem w ogole w planach zakupu kolejnego szamponu to jednak aktualne promo -15% a na dodatek bardzo dobre opinie na forum, skusiły mnie na ciasteczkowy zakup ;) 
DSC_6627.jpg

Auto nie myte ponad 10 dni, troche syfu sie zabierało.
Początkowo poleciał pre wash SG Citrus Oil ale w stężeniu x2 czyli 1:40, następnie 2 wiadra i główny bohater nocnego mycia ;) 

-Zapach wiadomo...super sprawa. Dawno nie wąchałem takiej nuty zapachowej, tym bardziej w szamponach ;D  
- Dołączona miarka...pierdoła a cieszy :) 
-Rozrobione 24ml na 6l wody, piana bardzo ładna, puszysta i delikatnie pachnąca
-Co od razu zauważyłem podczas mycia to fakt iż piana bardzo fajnie długo siedzi na lakierze. Nie spływa, nie ginie w oczach.
-Poślizg na bardzo wysokim poziomie. Rękawica sunie jak po lodzie.
-Stopień domywania cieżko mi określić w jakieś sensownej skali, ale wszystko dokładnie spłukane i auto czyste. Żadnych niespodzianek, tak ma być ;) 
-Produkt został fajnie wyceniony i tutaj również plusik do całości.

Krótko..śmiało moge polecić nowy szampon od Good Stuff. Zajmuje zasłużone miejsce na półce!
Pozdrawiam

 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.