Skocz do zawartości

Prosimy wyłączyć Adblock'a, nasze forum korzysta jedynie z reklam statycznych. 

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

 

Zachęcamy do wyboru zdjęć do kalendarza 2018.
Tutaj głosujemy!

piotr@sta

przechowywanie kosmetyków jak długo

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie

Przy składaniu dzisiaj zamówienia zastanawiałem się nad zakupem 5l baniek lub kilku różnych APC/szamponów itp i właśnie takie pytanie jak długo można przechowywać naszą chemię? Spojrzałem po swoich zapasach i nie znalazłem żadnych dat ważności. Aktywna piana by się na pewno nie zdążyła popsuć ale tekie 5l środka do smoły czy też deironizacji to starczy mi pewnie na 3 lata w warunkach amatorskich (w firmie wiadomo najkorzystniej by było w beczkach 100l-200l i tak by się nie popsuło).

Tak więc czy kosmetyki samochodowe mogą się popsuć czy też są jak hamburgery/frytki z mcdonald i się nigdy nie psują?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nie które bańki leża u mnie juz 5 lat. Zadnych strat w działniu i jakości nie zauważyłem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak na chłopski rozum, to co by się miało w nich psuć? :) Np. Sonax na każdym produkcie pisze "Produkt nie ulega przeterminowaniu.". Zauważyłem zresztą ciekawą współzależność między tanimi a droższymi kosmetykami, ale też (może głównie) płynami do spryskiwaczy. Te tanie mają daty przydatności - zwykle 2-3 lata od daty produkcji. A drogie - nie. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tak na chłopski rozum, to co by się miało w nich psuć?
no niby nic ale lepiej się upewnić

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mały problem może występować z produktami, zawierającymi w swoim składzie SiO2 - taka chemia nie jest "wieczna" i skuteczność jej działania (w zależności od % zawartości SiO2) słabnie po pewnym (dłuższym, lub krótszym) czasie. Przypuszczam, że podobnie jest z produktami, które zawierają w swoim składzie rozpuszczalniki - ich powolne odparowywanie (zwłaszcza w produktach, których opakowanie zostało otwarte do pierwszego użycia) spowoduje, że praca z takimi produktami będzie - z upływem czasu - coraz bardziej pracochłonna, lub wręcz niemożliwa (np. pozasychane pasty polerskie. Nie jestem chemikiem, więc to tylko moje domysły oparte na logice. Poza tym na stan chemii wpływa też wystawianie jej na promienie słoneczne, lub na temp. poniżej zera. Najlepiej, gdyby wypowiedziała się na ten temat osoba, będąca chemikiem z wykształcenia i z praktyki ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jeszcze jest najważniejszy czynnik - trwałość związku w danych warunkach ;) jeden związek może stać na półce latami i dalej będzie tym samym związkiem, inny po tygodniu zacznie samoczynnie się rozpadać/przekształcać choćby nie wiem co mielibyśmy robić. ogólnie obniżona temperatura przechowywania substancji wydłuża jej żywotność, oczywiście najbezpieczniej jest nie dopuścić do zmiany stanu skupienia. również korzystny jest brak dostępu promieni słonecznych oraz tlenu

 

jeśli produkt wygląda tak jak wyglądał od nowości, nie ma żadnych rozwarstwień, grudek, zmiany barwy lub zapachu, zmiany konsystencji itp to produkt nadaje się do użytku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że rzeczy które się rozwarstwaiją to te które gorzej znoszą czas i stanie. Trzeba chociaż co pare miesięcy przetrząchnąć do góry nogami:woski w mleczku, cleanery, politury, pasty polerskie, ale to moja subiektywna obserwacja i nigdy nie doprowadziłem do zniszczenia produktu przez stanie.

Jedyny produkt ktory przestal dzialać to deironizer Wolfs Chemicals który odkupiłem używany, oraz raz szampon z woskiem Poorboys długo stał i chyba raz złapał mróz: zrobił się mętny i trochę robił zacieki, zrobiłem z niego poślizg do glinki.

Nie bałbym się dużych opakowań piany aktywnej, płynu do felg, szamponu bez wosku, płynu do szyb, quick detailera bez wosku i chyba dressingów do tworzyw.

Teraz nawet znalazlem przemrożony dressing SG do plastików zew i działał :) tylko trzeba bylo potrząchać, zobaczymy czy będzie się trzymał, podobnie jak zostawiona testowo na pastwę mrozu resztka Pooorboya QD+ i jakaś pasta :). Wosk typu Collinite śmiga i po kilku zimach w garażu, woski w mleczku i droższe woreczki chowam starannie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Innego tematu o przechowywaniu nie ma, więc zapytam tutaj. Jaka jest minimalna temperatura gdy trzeba podjąć decyzję, że zabieram zabawki i idę w cieplejsze miejsce? Pytam bo byłem zerknąć w piwnicy i mam 10* pewnie przy 10 za dużo się nie stanie, ale zbliżając sie do zera robi się niebezpiecznie. Co jest najbardziej narażone na zimno? Woski, qdki, szampony, dressingi, piany, deirony, t&g? Wiem, że zapewne na wielu etykietach jest napisane, ale nie bardzo mam ochotę kilkadziesiąt kosmetyków przeglądać i segregować ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moje wszystkie specyfiki do pucowania auta już profilaktycznie wylądowały w cieplejszej piwnicy. Nie czekałem na szybką akcję z przeprowadzką, zwłaszcza że garaż "nowy" i nie wiem jak się będzie trzymał temperaturę zimą.

Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też się nad tym zastanawiałem na ile stopni czekać, ale zrobię chyba tak że wszystkie z garażu przeniosę już w sobotę do cieplejszego miejsca w domu i po sprawie.

Wiem ze na bank rozwarstwila mi się już piana od good stuff oraz QD1 ale to tak na szybko wczoraj zerknalem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Grzechu23 napisał:

Wiem ze na bank rozwarstwila mi się już piana od good stuff oraz QD1 ale to tak na szybko wczoraj zerknalem.

No tak, ale przymrozek Cię już złapał prawda? Mówię u mnie leży wszystko w nieogrzewanej piwnicy. Niby na - być nie powinno... ale za dużo stuffu tam leży żeby ryzykować :-]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Fredi88 przy tych 10 stop. C zachowałbym spokój. Oczywiście gdybyś obecnie chciał używać past czy twardych wosków ze swojego arsenału, to warto je ogrzać w temp. pokojowej przez jakąś godzinę. Odzyskają wtedy swe parametry fizyczne. Na chemii pewien prof. nam wbijał do głowy, że subtancje ciekłe i stałe zagęszczają się, lecz utrzymują swe właściwości do 3-5 stop. C. Więc gdyby temp. spadła do tych 5, ja na Twoim miejscu przeniósłbym cały cenny arsenał w cieplejsze miejsce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W jeden dzień na zewnątrz było u mnie -6 natomiast w garażu gdzie parkuje autem i trzymam cały arsenał było 0 i przypuszczam że tyle wystarczyło

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dopóki są dodatnie temperatury, to z większością chemii nic sie nie powinno stać.

 

Najlepiej w suchym miejscu, a jeżeli opakowanie jest przezroczyste dodadkowo w ciemnym.

Natomiast bez generalizowania, to producent powinien określić w jakich warunkach przechowywać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W piwnicy jest ciemno, a dodatkowo są w szafce więc całkowita ciemność :) teraz temperatury na dworze wahają się w przedziale -5/5 i jest tam 10* muszę przyobserwować ile będzie przy większych mrozach, jak jeszcze zimniej to qd, qw, szampony, piany, woski i dressingi do wnętrz będę musiał przetransportować do domu. Albo ogrzewanie w piwnicy zrobić :D Deironów na pewno nie będę brał :shock:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z chemicznego punktu widzenia, to nie możemy dopuścić do przemarznięcia . Byle tylko w temp powyżej zera. Niższa temp zewnętrzna jest korzystniejsza dla produktów niż temp zbyt wysoka 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na pewno temp. bliskie zeru (na plus i na minus) niestraszne będą woskom naturalnym i ogólnie produktom opartym na składnikach naturalnych. Niskie temperatury - na pewno poniżej zera - negatywnie wpłyną na produkty syntetyczne i z dodatkiem kwarcu. Zaprzyjaźniony chemik powiedział mi zeszłej zimy, że część polimerów traci część swoich właściwości w temp. bliskich / niższych od zera stopni (tzn. tyle zapamiętałem z jego "tłumaczenia prostym językiem"). Poza tym właśnie rozwarstwianie się (bardziej, lub mniej trwałe) niektórych produktów. Generalnie lepiej dla kosmetyków znaleźć miejsce, w którym stały dostęp światła będzie maksymalnie ograniczony, a temp. powyżej 10 stopni C.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najgorzej jak w domu już brak miejsca. Chodzi mi go głowie coś na wzór inkubatora. Porządną drewniana szafa z małą farelką w środku z termostatem. Może rachunki z prąd nie poszybują w kosmos.
Macie jakieś inne pomysły?

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, MirekGTS napisał:


Macie jakieś inne pomysły?

 

styropianowe pudełka spożywcze

 

pudelko-styropianowe-termobox-205-promoc

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale jak to ma całą zimę leżeć to jednak trzeba to trochę grzać. Po czasie nawet w tym styropianie zamarznie :-).

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, MirekGTS napisał:

Po czasie nawet w tym styropianie zamarznie :-).

challenge-accepted-barney-5619.jpeg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem zaproponować to samo co @Domel Pewien pozytywnie ześwirowany doktorek dostarcza mi kurierem w czymś takim oleje spożywcze. Kurier, transport, minusowe temp. Badaliśmy właściwości tych mega wrażliwych olejów po takim cyklu. Zero zmian właściwości :good:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też miałem kontakt z takimi pudłami I są jak bardzo dobre. Ale z pustego I Salomon nie naleje ;-). Trzeba raz na jakiś czas dostarczyć tam trochę ciepła. Może jakieś wielobranżowe ogrzewacze chemiczne do za parę złotych i raz na tydzień wymiana

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Fredi88 używam często w terenie. Moim zdaniem się nie sprawdzą, gdyż grzeją głównie przez kontakt i to max. 6 h od aktywacji. Przecież nie będziesz go codziennie gotował :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×