Skocz do zawartości

Prosimy wyłączyć Adblock'a, nasze forum korzysta jedynie z reklam statycznych. 

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

Justyna

Seat Toledo II, 2002 by Justyna

Rekomendowane odpowiedzi

Spis treści:(linki)

- mycie podwozia, silnika; korekta lakieru z powłoką; wymiana chłodnicy

- wymiana wnętrza na beżowe; wygłuszenie i konserwacja drzwi; dołożenie elektryki szyb z tyłu i wymiana modułu komfortu; mycie i woskowanie

- wymiana manualnych foteli na sterowane elektrycznie z podgrzewaniem i pamięcią ustawień (skóra + alkantara)

- odświeżenie auta przed zlotem Seat Toledo Club Polska

- polerowanie szyby czołowej i szybki licznika zegarów

- wymiana świec, przewodów i cewki zapłonowej

- wymiana szyby czołowej

- wymiana filtrów, hamulców i zwrotnic z łożyskami

- wygłuszenie dachu, półki tylnej; dołożenie lusterka fotochrom z czujnikiem deszczu

 

 

Witam serdecznie

:)

 

Chciałabym przedstawić Wam ostatnią z relacji jaką pokażę w PSB ze względu na to, iż auta w rodzinie są już odświeżone a usług komercyjnie nie prowadzę. Poza tym trzeba wziąć się za pracę i nie będzie już czasu, aby siedzieć przy autach ( nie dotyczy to mojego Tolka

:mrgreen: ).

 

Jak w tytule relacja dotyczy mojego wymarzonego auta jakim jest Seat Toledo drugiej generacji, część forumowiczów już je zna z piątkowych spotkań w Warszawie.

;) Praca dotyczyła całego auta, zaczynając od mechaniki a na detailingu kończąc. Korekty 100 czy 90 % nie ma ze względu na brak miernika grubości lakieru a ryzykować szczególnie przy tym aucie nie będę.

 

Krótka metryczka auta:

 

Marka: Seat

Model: Toledo II 1M, Stella

Rok produkcji: 2002

Silnik: 1.6 benzyna, 100KM, 8- zaworowy

Kod lakieru: N1N1, Szary Techno Metalik

 

Użyte kosmetyki i akcesoria (można scrollować dalej, opis głównie dla młodszych stażem forumowiczów):

 

Podwozie i nadkola:

- Gloria FM 10 + przedłużka

- komplet szczotek McOff i pędzelki

- Autobrite Magifoam

- SNB Green APC

- Nielsen Cyclone

- SNB Sanesolv Extra

- IPA

- Car Pro Cquartz DLUX

- Car Pro Reload

- Nielsen SAS

- CG Pro Detailer

 

Silnik:

- SNB Green APC

- Nielsen Cyclone

- komplet szczotek McOff i pędzelki

- Car Pro Perl

- 1Z Motor-Schutz-Lack

 

Felgi i Opony:

- SNB Sanesolv Extra

- SNB Green APC

- SNB Jetin S

- Wolf’s Chemicals Decon Gel

- SNB Mac APC

- Finish Kare 1000p

- Nielsen Brillance

 

Korekta lakieru i lamp przód + tył:

- Maszyna Lare EPL 11

- BP Flexipads

- koreczek flexipads + papierki 2500 i 3000

- Pasta Urban Shine

- Menzerna FF3000

- Kovax Eagle Plex

- IPA

- Pady Flexipads mini biały i żółty, Urban biały karbowany i żółty, Urban Pro Square

- taśmy

 

Pre Wash i mycie:

- Autobrite Magifoam

- SNB Green APC

- SNB Sanesolv Extra

- Szampon Presta Sudz Car Wash

- Glinka fioletowa + woda z odrobiną powyższego szamponu

- Iron X Snow Foam + Gloria FM 10

- dwa wiadra + GG+ Wash Pudel/ rękawica Car Pro

 

Zabezpieczenie lakieru i plastików:

- Car Pro Eraser

- Car Pro Cquartz

- Car Pro Reload

- Car Pro DLUX

- Koch Chemie Nano Magic Plast Care

- Duragloss 101 i 111

- FK 1000p

 

Szyby i wnętrze:

- Meguiar’s Glass Cleaner

- ShowCarShine Perfect Vision

- GTechniq G4 i G1

- Autobrite Repel

- ValetPro Interior APC

- SNB Mac APC

- PB Natural Look

- GTechniq C6 Matte Dash

- Car Pro Perl

Ok to zaczynamy

:)

W sierpniu Tolek trochę się buntował, bo obraził się, że najpierw zaczęłam prace nad innym autem :D i przestały działać elektryczne szyby, klakson, oświetlenie wnętrza i jakieś inne duperele i tu wystarczyło zmienić bezpieczniki, więc nie ma co pokazywać, ale potem Łobuz postanowił zrzucić cały płyn chłodzący i powiedział, że dalej nie jedzie. Dobra jak chce to niech stoi, a co! Następnego dnia zajrzałam pod maskę i szukałam wycieku. Zbiorniczek wyrównawczy cały, przewody też, na osłonie na pierwszy rzut oka nie widać gdzie ciekło, no cóż szukam dalej... zaglądam z przodu zderzaka i jest hura. Winowajcą okazała się chłodnica, która skorodowała po obu stronach i przeciekała, no cóż po 10 latach ma prawo. To zamawiamy nową i zaczynamy rozbiórkę Łobuza.

 

mini01j.jpg

 

Najpierw zdejmujemy plastik z przodu zderzaka i wyjmujemy zapinki trzymające zderzak z przodu.

 

mini02w.jpg

 

mini03x.jpg

 

Ok, żeby dalej odkręcić zderzak auto trzeba podnieść na kobyłki i tu problem, bo mam tylko dwie a jeszcze inne prace w planach, trudno bierzemy cegły

:kox:

 

mini04.jpg

 

mini05.jpg

 

mini06.jpg

 

Dalej odkręcamy osłonę spod silnika i nadkola

 

mini07.jpg

 

mini08.jpg

 

Następnie odkręcamy kilka śrubek pod plastikowymi listwami i ściągamy zderzak. Tu trzeba się trochę namęczyć, bo przeszkadzają lampy, ale nie poddaję się. I zderzak ściągnięty.

 

mini09.jpg

 

A tak wygląda Tolek bez przedniego zderzaka.

:-] Jak widać trochę brudu jest....

 

mini10s.jpg

 

mini11l.jpg

 

Następnie ściągamy lampy przednie, one też będą wymagały czyszczenia, ale to potem....

 

mini12f.jpg

 

mini13d.jpg

 

mini14.jpg

 

mini15l.jpg

 

mini16a.jpg

 

I już bez lamp

:)

 

mini17.jpg

 

mini18.jpg

 

mini19.jpg

 

Aby mieć łatwiejszy dostęp, osłony górne silnika również wymontowane

 

mini20p.jpg

 

Rozkręcamy dalej i wyjmujemy belkę przednią oraz pas

 

mini21u.jpg

 

Ponieważ w tym momencie nic nie podtrzymuje już chłodnic podstawiłam stołek, bo chłodnicy klimatyzacji wyciągać nie będę. (Szkoda mi spuszczać gaz).

 

mini22q.jpg

 

I stara chłodnica poza autem

:-]

 

mini23.jpg

 

mini24v.jpg

 

mini25.jpg

 

mini26.jpg

 

Ponieważ nie chciałam zgubić żadnych śrubek/wkrętów wszystkie lądowały w pudełku z przegródkami

mini27c.jpg

 

Jak widać silnik i inne elementy wymagają czyszczenia a skoro wiele elementów jest zdemontowanych to czemu nie....

 

mini28.jpg

 

mini29z.jpg

 

mini30.jpg

 

mini31.jpg

 

mini32.jpg

 

mini33x.jpg

 

mini34.jpg

 

Wygłuszenie maski również zdjęłam

 

mini35k.jpg

 

mini36f.jpg

 

mini37m.jpg

 

Mycie zaczęłam od maski, więc silnik zasłoniłam chwilowo

 

mini38a.jpg

 

mini39.jpg

 

mini40.jpg

 

mini41.jpg

 

I spłukujemy

:)

 

mini42s.jpg

 

mini43.jpg

 

mini44.jpg

 

Po osuszeniu maska wygląda tak:

 

mini45.jpg

 

mini46.jpg

 

mini47.jpg

 

Następnie zajrzyjmy w nadkola, a tam hmm no nieciekawie....

 

mini48.jpg

 

mini49x.jpg

 

mini50.jpg

 

mini51.jpg

 

mini52b.jpg

 

To pianujemy tą samą mieszanką, co maskę, czyli 50 ml APC Green i 50 ml APC Cyclone, 2 filce glorii

 

mini53.jpg

 

mini54.jpg

 

mini55.jpg

 

mini56.jpg

Czekamy, aż pianka zadziała i spłukujemy

 

mini57.jpg

 

mini58.jpg

 

mini59.jpg

 

mini60.jpg

Później jeszcze wypędzelkowane po ponownym pianowaniu i tak się prezentuje prawy zacisk umyty w stosunku do lewego brudnego

:-]

 

mini61.jpg

 

Ok. przechodzimy do silnika, ale najpierw zabezpieczamy folią niektóre elementy

mini62.jpg

 

mini63.jpg

 

mini64.jpg

 

mini65.jpg

 

Do mycia silnika posłużyły niezawodne szczotki Muc Off i pędzelki, mieszanka APC tak jak poprzednio

 

mini66.jpg

 

mini67.jpg

 

mini68.jpg

 

mini69.jpg

 

Po spłukaniu i wysuszeniu prezentuje się tak:

 

mini70.jpg

 

mini71.jpg

 

mini72.jpg

 

mini73.jpg

 

mini74.jpg

 

mini75.jpg

W efekcie końcowym po umyciu silnika nie pasuje mi jedna rzecz zaznaczona strzałką, ale o tym później

 

mini76.jpg

 

Osłonę i podstawkę akumulatora wymontowaną wcześniej również myjemy :D

 

mini77.jpg

 

mini78.jpg

 

mini79.jpg

 

mini80.jpg

 

mini81r.jpg

 

Ok umytą zabezpieczamy 1Z Motor-Schutz-Lack tak jak cały silnik i montujemy z powrotem na miejsce

 

mini82.jpg

 

Akumulator w tym czasie korzysta z kuracji doładowującej :D

 

mini83.jpg

 

A ja biorę się za wymianę filtra powietrza

 

mini84.jpg

 

Otwieramy osłonę i wyciągamy stary filtr

 

mini85.jpg

 

Tu porównanie nowego i starego ;)

 

mini86v.jpg

 

I wkładamy nowy na miejsce :)

 

mini87.jpg

 

Wymieniamy także płyn do spryskiwaczy, choć i tak bardzo bardzo rzadko jest używany

 

mini88.jpg

 

Ok. przy silniku na razie koniec, trzeba się wziąć za wymontowane elementy :kox:

 

mini89.jpg

 

mini90.jpg

 

mini91.jpg

 

mini92.jpg

 

mini93.jpg

 

mini94.jpg

 

mini95.jpg

 

Zaczynamy od osłony dolnej silnika, potem belka i pas przedni

 

mini96r.jpg

 

mini97.jpg

 

mini98.jpg

 

Niech się suszą

 

mini99.jpg

 

mini100s.jpg

 

mini101.jpg

 

mini102.jpg

 

Teraz kolej na wiatraki :)

 

mini103.jpg

 

mini104z.jpg

 

mini105.jpg

 

Wszystkie spinki i wkręty również zostały umyte

 

mini106c.jpg

 

mini107.jpg

 

mini108.jpg

 

A te, które wymagały odświeżenia zostały odświeżone (odrdzewione za pomocą Anti Rust Gel, potem cynk w spreyu i czarna farba w spreyu)

 

mini109.jpg

 

mini110.jpg

 

mini111.jpg

 

mini112.jpg

 

mini113s.jpg

 

W końcu przyjechała nowa chłodnica :evil:

 

mini114.jpg

 

Wiatraczki i plastiki posmarowane Nielsen SAS i zamontowane na chłodnicy

 

mini115.jpg

 

mini116.jpg

 

Jak wspomniałam wcześniej jedna rzecz mi się nie podobała wizualnie w silniku a skoro i tak nie było płynu w układzie to wykorzystałam sytuacje i...... :evil:

 

mini117.jpg

 

Tak, tak wymieniłam na nowy, teraz wygląda znacznie lepiej ;)

 

mini118.jpg

 

mini119.jpg

 

Ok. myjemy dalsze części, czyli osłony górne i nadkola

 

mini120.jpg

 

mini121.jpg

 

mini122.jpg

 

Tak kropelkuje Meguiar’s Trim Restorer nakładany w tamtym roku :shock:

 

mini123.jpg

 

Dalej nadkola potraktowane SNB Sanesolv Extra i jak widać działa

 

mini124.jpg

 

mini125l.jpg

 

mini126.jpg

 

mini127.jpg

 

Następnie wymienione zostały tylne tarcze i klocki hamulcowe, przednich nie dałam rady odkręcić więc wymienię potem w serwisie :)

 

mini128.jpg

 

I przyszła kolej na mycie podwozia, tak dobrze czytacie podwozia a nie nadwozia :evil:

 

mini129.jpg

 

Do mycia tym razem posłużyły SNB Green APC 50 ml i Autobrite Magifoam 50 ml oraz Gloria z nowym nabytkiem – przedłużką i 2 filce. No to pianujemy i jest suuuper. Potem wyszczotkowane za pomocą szczotki Muc Off.

 

mini130.jpg

 

mini131.jpg

 

mini132.jpg

 

Po spłukaniu czysty jak w fabryce no prawie :D

 

mini133.jpg

 

To pianujemy i szczotkujemy dalej

 

mini134.jpg

 

mini135.jpg

 

mini136.jpg

 

mini137.jpg

 

mini138.jpg

 

mini139.jpg

 

mini140.jpg

 

Ok. podwozie umyte, więc można zająć się wnętrzem bardziej z przymusu, bo jak wiadomo Toledo i Leony mają problem z przeciekającymi uszczelkami w drzwiach, co powoduje zalewanie podłogi. :/ Poprzedni właściciel tego nie wiedział, więc musiałam zajrzeć co się dzieje z podłogą i wygłuszeniem, ale najpierw trzeba to rozebrać. No to zaczynamy od foteli tylnych......

 

mini141.jpg

 

mini142.jpg

 

Potem wykładzina z bagażnika, koło zapasowe i plastiki

 

mini143.jpg

 

mini144.jpg

 

mini145.jpg

 

mini146.jpg

 

mini147.jpg

Przy okazji wymontowałam tylne lampy

 

mini148.jpg

 

mini149.jpg

 

mini150.jpg

 

mini151m.jpg

 

Wszystkie elementy do garażu, który wciąż się zapełnia

 

mini152.jpg

 

Dalej ściągamy boczki drzwi, fotele przednie, tunel środkowy, wykładzinę i wygłuszenie, które jednak zgniło i trzeba było zamówić nowe z Hiszpanii. :(

Tak prezentuje się rozebrany Tolek

 

mini153.jpg

 

mini154.jpg

 

mini155.jpg

 

mini156.jpg

 

mini157.jpg

 

mini158.jpg

 

mini159.jpg

 

mini160.jpg

 

mini161.jpg

 

mini162.jpg

 

mini163.jpg

 

mini164.jpg

 

mini165.jpg

 

mini166.jpg

 

mini167.jpg

 

mini168.jpg

 

mini169.jpg

 

mini170.jpg

 

mini171.jpg

Jak widać trochę tylko brudu jest, ale trzeba się go pozbyć. Najpierw jednak osłona kierownicy również wylatuje :-]

 

mini172.jpg

 

mini173.jpg

 

mini174.jpg

 

Ok. zaczynamy mycie

 

mini175.jpg

 

mini176.jpg

 

mini177.jpg

 

mini178.jpg

 

mini179.jpg

Jak już byłam przy wnęce bagażnika to umyłam uszczelkę pod szybą, nie wiedziałam że jest aż tak brudna :shock:

 

mini180.jpg

 

mini181.jpg

 

mini182.jpg

 

mini183.jpg

 

I po umyciu

 

mini184.jpg

 

mini185.jpg

 

mini186.jpg

 

mini187.jpg

 

Dalej wnętrze

 

mini188.jpg

 

mini189.jpg

 

I uszczelki znów są białe :-]

 

mini190k.jpg

 

Myjemy dalej.....

 

mini191.jpg

 

mini192.jpg

 

mini193.jpg

 

mini194.jpg

 

mini195.jpg

 

mini196.jpg

 

mini197.jpg

 

mini198.jpg

 

mini199.jpg

 

Podłoga i drzwi umyte, więc skoro auto rozebrane atakujemy profile zamknięte. Tu tylko 3 fotki bo otworów jest mnóstwo...

 

mini200.jpg

 

mini201.jpg

 

mini202.jpg

 

Przy zalewaniu profili zamkniętych wpadł mi jeden korek między tylny zderzak a belkę, więc trzeba było go zdjąć. Jak się później okazało było to słuszne posunięcie, ze względu na to, iż za kadencji poprzedniego właściciela auto najechało tyłem na krawężnik czego wynikiem jest porysowany zderzak od spodu – to widać na pierwszy rzut oka, jednak była też wada ukryta. W szczelinie między błotnikiem a zderzakiem zszedł lakier i weszła korozja.

 

mini203.jpg

 

mini204.jpg

 

mini205.jpg

 

mini206.jpg

 

mini207z.jpg

 

mini208.jpg

 

Zdemontowany zderzak trafił do kąpieli a potem do garażu

 

mini209.jpg

 

mini210.jpg

 

A ja zajęłam się kołami, co by potem mieć z głowy i zająć się czymś innym. Do mycia posłużyły środki widoczne na foto poniżej

 

mini211.jpg

 

A koła prezentują się następująco:

 

mini212.jpg

 

mini213.jpg

 

Zaczynamy od pianowania APC Green i pędzlujemy

 

mini214.jpg

 

mini215.jpg

 

mini216.jpg

 

Koła spłukane lądują w wanience i myjemy dalej

 

mini217.jpg

 

mini218.jpg

 

Tak wyglądała woda, ale to normalne

 

mini219.jpg

 

Dalej poszedł Sanesolv i Decon Gel

 

mini220.jpg

 

mini221.jpg

 

Następnie opłukane i osuszone felgi dostały warstwę wosku FK 1000p a Opony Brillance Nielsena i wylądowały w garażu. :)

 

mini222.jpg

 

mini223.jpg

 

Dalej zajęłam się odrdzewianiem ognisk korozji na Tolku za pomocą AntiRust Gela. Na poniższym foto lewy kwadracik po odrdzewianiu, prawy przed. :-]

 

mini224.jpg

I dalsze elementy już po odrdzewianiu :)

 

mini225.jpg

 

mini226.jpg

 

mini227.jpg

 

mini228.jpg

 

Następnie zapodkładowane farbą antykorozyjną. Wiem na razie wygląda źle, ale poczekajcie dalej będzie tylko coraz lepiej....

 

mini229.jpg

 

mini230.jpg

 

mini231.jpg

 

mini232.jpg

 

mini233.jpg

 

mini234.jpg

 

mini235x.jpg

 

mini236.jpg

 

We wnętrzu bagażnika też wdarła się korozja, bo od wykładziny wyciera się lakier, ale na to też już mam patent, który będzie w dalszej części relacji ;)

 

mini237.jpg

 

mini238.jpg

 

mini239.jpg

 

Następnie został położony szary podkład a auto oklejone folią przed nałożeniem wosku do podwozi

 

mini240.jpg

 

mini241.jpg

 

mini242.jpg

 

To nakładamy i wygląda to na razie tak:

 

mini243.jpg

 

mini244.jpg

 

mini245.jpg

 

mini246.jpg

 

mini247.jpg

 

mini248.jpg

 

Ok. wosk do podwozia wymaga co najmniej kilkunastu godzin schnięcia więc trzeba się zająć innymi elementami. I tak całe zawieszenie łącznie ze sprężynami i plastikami posmarowane CarPro Cquartz Dlux. :evil:

 

mini249.jpg

 

Tylna i przednia belka natomiast FK 1000p

 

mini250.jpg

 

mini251.jpg

 

mini252.jpg

 

Jeszcze raz spojrzenie na Tolka i nową chłodnicę

 

mini253.jpg

 

mini254.jpg

 

I wypatrzyłam zardzewiałe mocowanie górnej osłony silnika, szybka decyzja wymontowujemy :D

 

mini255.jpg

 

I odrdzewiamy ;)

 

mini256.jpg

 

I po wygląda tak

 

mini257.jpg

 

mini258.jpg

 

Nie zaciekawie, ale przynajmniej bez korozji to malujemy

 

mini259.jpg

 

mini260.jpg

 

Następnego dnia przyjechali dziadkowie i przywieźli lakier od Pawła Mx Nowicki (idealnie dobrany) do pomalowania podwozia oraz osłony tarcz hamulcowych, które też zabezpieczyłam Dluxem od Car Pro :-]

 

mini261.jpg

 

mini262.jpg

 

mini263.jpg

 

mini264.jpg

 

mini265.jpg

 

I efekt po pomalowaniu elementów podwozia pokrytych wcześniej woskiem

 

mini266.jpg

 

mini267.jpg

 

mini268.jpg

 

mini269.jpg

 

mini270.jpg

 

mini271.jpg

 

mini272.jpg

 

mini273.jpg

 

mini274.jpg

 

mini275.jpg

 

Następnie wszystkie gumowe elementy pokryte Nielsen Brillance

 

mini276.jpg

 

mini277.jpg

 

mini278.jpg

 

mini279.jpg

Po wyschnięciu lakieru nadkola i podwozie psiknięte CG Pro Detailerem

 

mini280.jpg

Dlux dalej się utwardza na zawieszeniu, więc poszłam prać wygłuszenie maski. Nie posiadam odkurzacza piorącego więc przeprane tetrą i wilgoć wyciągnięta mikrofibrami

 

mini281.jpg

 

mini282.jpg

 

mini283.jpg

 

mini284.jpg

 

Po praniu wygłuszenie wygląda lepiej, ale mocno się zmechaciło, co widać na fotkach

poniżej

 

mini285.jpg

 

mini286.jpg

 

W ruch poszła maszynka do golenia i efekt od razu lepszy :mrgreen:

 

mini287.jpg

 

mini288.jpg

 

mini289.jpg

 

Następnie zajęłam się zamkiem od maski, który również zardzewiał w niektórych miejscach

 

mini290.jpg

 

mini291.jpg

 

mini292.jpg

 

No to myjemy, dalej wykorzystując APC i Sanesolva

 

mini293.jpg

 

mini294.jpg

 

Efekt po myciu taki

 

mini295.jpg

 

mini296.jpg

 

mini297.jpg

 

Dalej odrdzewiamy

 

mini298.jpg

 

I otrzymujemy :)

 

mini299.jpg

 

mini300.jpg

 

mini301.jpg

 

mini302.jpg

 

A potem malujemy i smarujemy

 

mini303.jpg

 

mini304.jpg

 

mini305.jpg

 

Ponieważ ja siedzę z rozebranym autem na działce to dziadkowie przywieźli jeszcze jedną fajną rzecz, więc montujemy :kox:

 

mini306.jpg

 

mini307.jpg

 

Trochę zabrakło, więc czekamy do następnego weekendu na dokończenie, a teraz zajmujemy się przetartymi miejscami, w których opierają się nóżki klapy bagażnika i tylna lampa

 

mini308.jpg

 

mini309.jpg

 

mini310.jpg

 

W miejscach tych zostały zrobione zaprawki, które muszą wyschnąć, więc zabezpieczamy podłogę wewnątrz bo na wygłuszenie trzeba poczekać około 2-3 tygodni. Wszystkie lakierowane elementy wewnątrz zabezpieczone Duragloss 101 i 111

 

mini311.jpg

 

mini312.jpg

 

mini313.jpg

 

Maska również

 

mini314.jpg

 

A na gumowe elementy wewnątrz Car Pro Perl :)

 

mini315.jpg

 

mini316.jpg

 

mini317.jpg

 

Lakier na podwoziu wysechł, więc można zamontować z powrotem kilka elementów. Najpierw osłony zawiasów drzwi i mocowanie tylnego zderzaka (zabezpieczone Nielsen SAS)

 

mini318.jpg

 

mini319.jpg

 

mini320.jpg

 

mini321.jpg

 

Ok. czas na mycie przedniego zderzaka

 

mini322.jpg

 

mini323.jpg

 

mini324.jpg

 

mini325.jpg

 

mini326.jpg

 

mini327.jpg

 

W końcu znalazłam szczotkę, która idealnie pasuje do mycia grilla w zderzaku 8-)

 

mini328.jpg

 

A to kropelkuje VP Dionisus Trim Glitz nakładany na początku maja

 

mini329.jpg

 

I Autobrite Repel nakładany również na początku maja

 

mini330.jpg

 

I zderzak po myciu i nałożeniu Nielsen SAS

 

mini331.jpg

 

mini332.jpg

 

mini333.jpg

 

To nie koniec części do mycia, więc bierzemy następne a są nimi lampy

 

mini334.jpg

 

mini335.jpg

 

mini336.jpg

 

mini337.jpg

 

Nie wiem czemu, ale robaczki lubią wchodzić do tylnych lamp za to nie potrafią już z nich wyjść

 

mini338.jpg

 

mini339.jpg

 

mini340.jpg

 

mini341.jpg

 

Nie wszystko się poddało APC, więc bierzemy Sanesolva i jest ok. :)

 

mini342.jpg

 

mini343.jpg

 

mini344.jpg

 

mini345.jpg

 

mini346.jpg

 

Lampy umyte a w kolejce czekają następne plastiki, tym razem myte SNB Mac APC, który najlepiej się nadaje do tego celu

 

mini347.jpg

 

mini348.jpg

 

mini349.jpg

 

mini350.jpg

 

mini351.jpg

 

mini352.jpg

 

mini353.jpg

 

mini354.jpg

 

I kolejne plastiki.....

mini355.jpg

 

mini356.jpg

 

I kolejne.....

 

mini357.jpg

 

mini358.jpg

 

mini359.jpg

 

mini360.jpg

 

A tak lampy wyglądają w słońcu. No nie ciekawie, ale potem dostaną korektę ;)

 

mini361.jpg

 

mini362.jpg

 

mini363.jpg

 

Wszystkie umyte wcześniej plastiki zostały zabezpieczone PB Natural Look

 

mini364.jpg

 

Również od wewnętrznej strony

 

mini365.jpg

 

mini366.jpg

 

mini367.jpg

 

mini368.jpg

 

mini369.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czarne elementy lamp posmarowane CarPro Perl i zamontowane z powrotem do auta

:)

 

mini370.jpg

 

mini371w.jpg

 

Ale zaraz coś mi się nie podoba, więc wymieniamy :D

 

mini372.jpg

 

I już cały bagażnik wygłuszony, główny cel tego to aby wykładzina nie wycierała już lakieru :good:

 

mini373.jpg

 

mini374.jpg

 

Tylny zderzak również zabezpieczony od wewnątrz Nielsen SAS a nadkola CarPro DLUX

 

mini375.jpg

 

mini376.jpg

I zamontowane na auto prezentują się następująco :)

 

mini377.jpg

 

mini378tgp.jpg

 

Tarcze przesmarowane, bo niedługo Tolek stanie na własnych kapciach

 

mini379.jpg

 

A ja przechodzę do dalszego montażu lamp tym razem przednich i zderzaka przedniego

 

mini380.jpg

 

mini381.jpg

 

mini382.jpg

 

mini383.jpg

 

mini384.jpg

 

mini385.jpg

To foto mnie się podoba, bo w plastikowych nadkolach zaczęły się odbijać zaciski 8-)

 

mini386.jpg

 

Dalej montujemy osłonę pod silnik, ale ją też trzeba przesmarować

:)

 

mini387.jpg

I Toluś zaczyna wyglądać powoli tak jak przed rozbiórką

 

mini388.jpg

 

A na dowód tego, że zawieszenie naprawdę zabezpieczone Dluxem a nie tylko postawiona buteleczka do zdjęcia, to po utwardzeniu sprawdziłam kropelki

:-]

 

mini389.jpg

 

mini390.jpg

 

Ok. składamy Tolka dalej i koło zapasowe ląduje na swoim miejscu tak jak inne elementy bagażnika

 

mini391.jpg

 

mini392.jpg

 

mini393.jpg

 

mini394.jpg

 

mini395.jpg

 

mini396.jpg

 

Korzystając z okazji, że nie ma boczków w tylnych drzwiach zamontowałam sobie głośniki.

:)

 

mini397.jpg

 

Teraz z tyłu również będzie grało

 

mini398.jpg

 

Ok. stawiamy Tolka na kapciach, aby następnego dnia wymyć go przed korektą. Wprawne oko zauważy, że przednie koła są zamienione miejscami,

:oops: ale to przez to, że były zakładane w nocy i nie zauważyłam. Auto nie jeździło, więc na spokojnie zostały potem przełożone w prawidłowe miejsce.

 

mini399.jpg

 

mini400.jpg

 

Do kąpieli posłużyły poniższe kosmetyki

 

mini401i.jpg

 

mini402.jpg

 

A Tolek nie wygląda najlepiej, no cóż w końcu przez miesiąc stał.

 

mini403.jpg

 

mini404.jpg

 

mini405.jpg

 

mini406.jpg

 

mini407.jpg

 

mini408.jpg

 

mini409.jpg

 

mini410.jpg

 

mini411.jpg

mini412.jpg

 

mini413.jpg

 

mini414.jpg

 

mini415.jpg

 

mini416.jpg

 

Zaczynamy od SNB Sanesolva

 

mini417.jpg

 

mini418.jpg

 

mini419.jpg

 

A następnie Pre Wash z Magifoam

 

mini420.jpg

 

mini421.jpg

 

mini422.jpg

 

mini423.jpg

 

mini424.jpg

 

I spłukujemy

 

mini425.jpg

 

Tu kropelki po Dlux na nadkolach

:shock::shock::shock:

 

mini426.jpg

 

mini427.jpg

Następnie pędzelkujemy zakamarki

 

mini428.jpg

I tu szok, myłam różnymi APC uszczelki i nigdy nie leciało z nich tyle brudu co po Mac APC

 

mini429.jpg

 

mini430.jpg

 

mini431.jpg

 

mini432.jpg

Czas na mycie właściwe szamponem Presta. Fajny zapach gumy balonowej unosi się podczas mycia auta :)

 

mini433.jpg

 

mini434.jpg

 

mini435.jpg

 

mini436.jpg

 

Na szybach kropelkuje AB Repel nakładany na początku maja

;)

 

mini437.jpg

 

mini438.jpg

 

mini439.jpg

 

I po spłukaniu

 

mini440.jpg

 

Wnęki również umyte

 

mini441.jpg

 

Kropelki po Duragloss 111

 

mini442.jpg

 

mini443.jpg

 

Teraz glinkujemy, co prawda glinka nie miała dużo do zebrania, głównie jakieś resztki po środku do profili zamkniętych (odnośnie poniższej glinki była zbyt mocna dla mojego lakieru, bo zostawiła zmatowienia jak po delikatnym tarciu papierem 3000, ale inne mi się skończyły i nie było wyboru)

 

mini444.jpg

 

mini445.jpg

 

mini446.jpg

 

I znów myjemy tym razem piana IronX Snow Foam

 

mini447.jpg

 

mini448.jpg

 

I osuszamy fluffym ...

 

mini449.jpg

 

Słonko świeci, więc kilka fotek defektów lakieru. Fotki nie są najlepsze, nie mogłam ująć na tym lakierze defektów, ale coś tam widać

 

mini450.jpg

 

mini451.jpg

 

mini452.jpg

 

mini453.jpg

 

mini454.jpg

 

mini455.jpg

 

mini456.jpg

 

I kropelki po Brillance

:)

 

mini457.jpg

 

mini458.jpg

 

Zakamarki osuszone kompresorem

 

mini459.jpg

I Tolek pierwszy raz od dłuższego czasu wjeżdża do garażu :)

 

mini460.jpg

 

I jeszcze kilka fotek defektów

;)

 

mini461.jpg

 

mini462.jpg

 

mini463.jpg

 

mini464.jpg

 

mini465.jpg

 

mini466.jpg

 

A to rzeczy, którymi będę doprowadzać lakier Tolka do lepszego stanu

 

mini467.jpg

 

Zaczynamy od koreczka i papierków 2500 i 3000 :)

 

mini468.jpg

 

mini469.jpg

 

mini470.jpg

 

No trochę tego jest więc papierkujemy dalej...

 

mini471.jpg

 

mini472.jpg

 

Oklejamy elementy i sprawdzamy jak będzie szła korekta, zaczynając od Pasty Urbana (moim zdaniem bardzo fajna pasta, którą w dodatku wyciera się tak łatwo jak wosk z wyższej półki

:D ) i małego pada Urban twardy (biały)

 

mini473.jpg

 

mini474.jpg

 

mini475.jpg

 

mini476.jpg

 

Sprawdzamy jak wyszło, oczywiście przecieramy IPA

 

mini477.jpg

 

mini478.jpg

 

Później jednak lepszy okazał się mały pad Flexi biały, bo był twardszy od Urbana. Na poniższym foto widać, że zmatowienie po papierku 3000 zeszło po 1 przejeździe pastą Urbana na padzie Flexi

 

mini479.jpg

 

Ok. jedziemy dalej... :)

 

mini480.jpg

 

mini481.jpg

 

mini482.jpg

 

mini483.jpg

 

mini484.jpg

 

mini485.jpg

 

I wyszło słonko

:-]

 

mini486.jpg

 

mini487.jpg

 

Przechodzimy do maski, tam też jest sporo do zrobienia

 

mini488.jpg

 

mini489.jpg

 

mini490.jpg

 

mini491.jpg

 

mini492.jpg

 

mini493.jpg

 

Tu widać trochę jak porysowane są słupki i przechodzimy dalej do papierkowania drzwi

 

mini494.jpg

 

mini495.jpg

 

mini496.jpg

 

mini497.jpg

 

mini498.jpg

 

I błotnik oraz porysowany dach

 

mini499.jpg

 

mini500.jpg

 

Tu chciał wylądować kruk, który się ześlizgnął i zostawił po sobie ślad pazurami

:wallbash:

 

mini501.jpg

 

mini502.jpg

 

mini503.jpg

 

Dach jako jedyny spolerowany dużymi padami, zaczynając od Urban Pro Square, biały Flexi a kończąc finisz na żółtym flexi i FF3000

 

mini504.jpg

 

mini505.jpg

 

I kilka defektów na tylnym błotniku

 

mini506.jpg

 

mini507.jpg

 

mini508.jpg

 

Miałam nie wycinać większych rys z tylnej klapy, ale nie wytrzymałam i się rozpędziłam

:lol:

 

mini509.jpg

 

mini510.jpg

 

Z finiszu mam tylko jedno foto, bo jakoś nie było czasu

 

mini511v.jpg

 

Następnie całe auto przetarte litrami IPA

 

mini512.jpg

 

mini513.jpg

 

Ponieważ był piątek i przyjechali dziadkowie, mycie i zabezpieczanie lakieru po korekcie musiało poczekać, bo dziadek się kręcił w garażu, więc i tak nie mogłabym nic zrobić, a przy okazji dojechało nowe wygłuszenie podłogi. Najpierw jednak umyłam jeszcze deske rozdzielczą

 

mini514.jpg

 

mini515.jpg

 

mini516.jpg

 

Pomiędzy kierownicą a obudową również wycieramy

 

mini517.jpg

 

mini518.jpg

 

mini519.jpg

 

mini520.jpg

 

Deska rozdzielcza i boczki drzwi zabezpieczone Gtechniq C6 Matte Dash i w końcu nie świeci się tak jak po innych preparatach.

:)

 

mini669.jpg

Z podsufitką był dramat i już tłumaczę o co chodzi. Otóż auto było wcześniej na usuwaniu wgnieceń po gradobiciu i wówczas podsufitka się trochę pobrudziła, ale to normalne, więc wyprałam i po kłopocie. Niestety podczas wtryskiwania preparatu do profili zamkniętych zagiął mi się wężyk i część preparatu strzeliła przez zawór bezpieczeństwa przez co cały preparat znalazł się na podsufitce, szybach, drzwiach, a nawet dachu na zewnątrz auta. :shock: Zrobiłam wielkie oczy i załamka, bo przecież ręcznie tego nie doczyszczę i nawet nie mam czym. Już spanikowałam, że podsufitka będzie do wymiany czego naprawdę nie chciałam, bo aby wyjąć podsufitkę z Toledo trzeba wycinać tylną szybę. :shock: Wzięłam, więc VP Interior APC i próbowałam prać jednak preparat nie chciał zejść tylko bardziej się rozmazywał i tu kolejna załamka. :( Kilka chwil minęło i do głowy wpadł mi pomysł, aby spróbować SNB Sanesolvem i to była dobra decyzja wszystko zeszło, jednak zapach Sanesolva nie należy do najprzyjemniejszych i resztę dokończyłam już wcześniej wspomnianym APC. Podsufitka prana była za pomocą pieluchy tetrowej, a wilgoć wyciągana MF. Zdjęć z walki z podsufitką nie mam, bo nie miałam nawet czasu myśleć wtedy o zdjęciach.

 

mini521.jpg

 

Ok. wkładamy wygłuszenie podłogi i powoli składamy całe wnętrze

 

mini522.jpg

 

mini523.jpg

 

mini524.jpg

 

mini525.jpg

 

mini526.jpg

 

mini527.jpg

 

mini528.jpg

 

mini529.jpg

 

mini530.jpg

 

mini531.jpg

 

mini532.jpg

 

Na weekend przyjechała również mama, więc zrobiła kilka fotek

:)

 

mini533.jpg

 

mini534.jpg

 

I plastiki na progu złożone, następnie tunel środkowy i fotele

mini535.jpg

 

mini536.jpg

 

mini537.jpg

 

Przed montażem osłony pod kierownicę trochę ją oczyściłam i wymieniłam wygłuszenie, bo poprzednie nie wyglądało najlepiej

 

mini538.jpg

 

mini539.jpg

 

mini540.jpg

 

mini541.jpg

 

mini542.jpg

 

mini543.jpg

 

mini544.jpg

 

mini545.jpg

 

mini546.jpg

 

mini547.jpg

 

A tu już z nowym wygłuszeniem, jeszcze tylko kawałka brakuje i można zakładać. Na drugim zdjęciu jest osłona górna silnika, w której oryginalna pianka już się kruszyła strasznie i wszędzie zostawiała po sobie ślady, więc została wygłuszona tak samo jak osłona pod kierownice, ale foto „po” zapomniałam zrobić. Umieszczę przy okazji kolejnego czyszczenia silnika

;)

 

mini548.jpg

 

mini549.jpg

 

mini550.jpg

 

mini551.jpg

 

Pod maską zostało przykręcić ostatnie osłony lamp oraz wymienić filtr kabinowy

 

mini552.jpg

 

mini553.jpg

Cała komora silnika zabezpieczona poniższym preparatem (foto robione znacznie wcześniej, więc nie patrzyć na brudne podszybie) :D

 

mini554.jpg

 

mini555.jpg

 

mini556.jpg

 

Klimatyzacja odgrzybiona za pomocą preparatu Loctite Hygiene Spray tzw. „granat”. Lubie go za to, że na dłuższy czas mam spokój z klimą i pozostawia świeży miętowo-eukaliptusowy zapach

 

mini557.jpg

 

mini558.jpg

Następnie szyby umyte od wewnątrz za pomocą AG CGP i Perfect Vision od SCS

 

mini559.jpg

 

mini560.jpg

 

Ok. do założenia wewnątrz zostały jeszcze tylko boczki drzwi, ale najpierw trzeba je było doczyścić

 

mini561.jpg

 

mini562.jpg

 

mini563.jpg

 

mini564.jpg

 

mini565.jpg

 

mini566.jpg

 

mini567.jpg

 

mini568.jpg

 

mini569.jpg

 

mini570.jpg

 

mini571.jpg

 

mini572.jpg

 

mini573.jpg

 

I już na swoim miejscu

 

mini574.jpg

 

mini575.jpg

 

Całe wnętrze złożone prawidłowo, więc nie została żadna śrubka :mrgreen:

 

mini576.jpg

 

Weekend się skończył, wszyscy pojechali do domu, więc czas dalej wziąć się za pracę. Ale co to? No masz uchowało się jedno na zderzaku tak nie może być... :evil:

 

mini577.jpg

 

mini578.jpg

 

No teraz lepiej

 

mini579.jpg

 

mini580.jpg

 

Lampy dostały pastą Kovaxa i średnim padem Urbana

 

mini581.jpg

 

mini582.jpg

 

I przyszedł czas na mycie auta po korekcie, czyli to co lubię najbardziej.

 

mini583.jpg

 

Oczywiście teraz już na dwa wiadra :-]

 

mini584.jpg

 

I czas wykorzystać nowe nabytki – puchacze od CarPro

 

mini585.jpg

 

mini586.jpg

 

mini587.jpg

 

mini588.jpg

 

mini589.jpg

 

mini590.jpg

 

mini591.jpg

 

Auto osuszone i wstawione do garażu, czas na zabezpieczanie

 

mini592.jpg

Najpierw szyby od zewnątrz potraktowane Gtechniq G4 a następnie G1 :)

 

mini593.jpg

 

mini594.jpg

 

mini595.jpg

 

mini596.jpg

 

Następnie lakier i plastiki przetarte dwukrotnie CarPro Eraser

 

mini597.jpg

 

I nałożony Cquartz (dlaczego on a nie jakiś wosk? Otóż zimą i tak nie mam gdzie myć auta ani jak go w tym czasie zabezpieczać, wiosną też nie wiem ile będzie czasu itp. Poza Tm jak już był kupiony to czemu go nie sprawdzić?)

 

mini598.jpg

 

Po wypolerowaniu....

 

mini599.jpg

 

Na uszczelki i plastiki z zewnątrz poszedł CarPro DLUX, jedynie doły zderzaków Koch Chemie Nano Magic Plast Care

 

mini600.jpg

 

mini601.jpg

 

mini602.jpg

 

mini603.jpg

 

mini604.jpg

 

Po 24-godzinach auto się delikatnie przykurzyło, więc przetarte dusterem i nałożony Reload. (Miała iść druga warstwa Cquartza, ale nowe opakowanie popsuło mi plany, bo kwarc skrystalizował w opakowaniu. Szybki telefon do Juliana i Pawła i wszystko wyjaśnione, będzie wymienione na nowe. Jednak z kolejną warstwą trzeba teraz poczekać)

 

mini605.jpg

 

mini606a.jpg

Reload nałożony to wymieniamy pióra wycieraczek (te nowe lepiej wyglądają)

 

mini607.jpg

 

mini608.jpg

 

 

Auto schnie w garażu a mi została praktycznie ostatnia rzecz do umycia, a mianowicie kołpaki. Tak niestety auto nadal na stalówkach. :/ Mam nadzieję, że na następny sezon się to zmieni i wpadną alufelgi. Kołpaki już dość wysłużone i wymagają ponownego lakierowania, więc na razie nie opłaca mi się robić im korekty

 

mini609.jpg

 

mini610.jpg

 

mini611.jpg

 

mini612.jpg

 

mini613.jpg

 

mini614.jpg

 

mini615.jpg

 

mini616.jpg

 

mini617.jpg

 

mini618.jpg

 

mini619.jpg

 

Uszczelki drzwiowe jak i te we wnękach potraktowane CarPro Perl

 

mini620.jpg

 

mini621.jpg

 

mini622.jpg

 

mini623.jpg

 

mini624.jpg

Pozostało jeszcze założyć tablice rejestracyjne, które zabezpieczone są Duragloss 111

 

mini625y.jpg

 

mini626.jpg

Jako zapach wleciała wszystkim znana już CS Coronado Cherry :)

 

mini627.jpg

 

Myślę, że Tolek w końcu zasłużył na naklejkę :mrgreen:

 

mini628.jpg

 

I kilka fotek już po skończonej pracy :)

 

mini629.jpg

 

mini630.jpg

 

mini631.jpg

 

mini632.jpg

 

mini633.jpg

 

mini634.jpg

 

mini635.jpg

 

mini636.jpg

 

mini637.jpg

 

mini638.jpg

 

mini639.jpg

 

mini640.jpg

 

mini641.jpg

 

mini642.jpg

 

mini643.jpg

 

mini644.jpg

 

mini645.jpg

 

mini646.jpg

 

mini647.jpg

 

mini648.jpg

 

mini649.jpg

 

mini650.jpg

 

mini651.jpg

 

mini652.jpg

 

mini653.jpg

 

mini654.jpg

 

mini655.jpg

 

mini656.jpg

 

mini657.jpg

 

mini658.jpg

 

mini659.jpg

 

mini660.jpg

 

mini661.jpg

 

mini662.jpg

 

mini663.jpg

 

mini664.jpg

 

mini665.jpg

 

mini666.jpg

 

mini667.jpg

 

mini668.jpg

 

mini670.jpg

 

mini671.jpg

 

mini672.jpg

 

mini673.jpg

 

mini674.jpg

 

mini675.jpg

 

mini676.jpg

 

mini677.jpg

 

mini678.jpg

 

mini679.jpg

 

mini680.jpg

 

mini681.jpg

 

 

Na sam koniec chciałabym podziękować:

 

- Julianowi z CarSpa i całej ekipie za organizowanie spotkań, na których mogłam się sporo dowiedzieć jak zająć się autem i korektą lakieru.

- Pawłowi MxNowicki i Sebastianowi za udostępnienie próbek różnych kosmetyków i za szybkość działania i porad kiedy są potrzebne

Oraz

- Chłopakom z Shine Factory, dzięki którym ujrzałam Tolka w zupełnie innym świetle a nie tylko jednej jarzeniówce, którą mam w garażu. Za udostępnienie miejsca i zrobienie fotek naprawdę wielkie dzięki! Zawsze chciałam mieć zdjęcia auta w innej scenerii niż tylko działka, jednak nie mam pomysłu ani dobrego aparatu. Wystarczył jeden meil i chłopaki od razu się zgodzili za co wielki szacun. Po sesji nie mogłam się doczekać, aż fotki do mnie dotrą. W końcu wieczorem mogłam je już oglądać u siebie na laptopie i szkoda, że nie widzieliście mojej miny a może i lepiej. Wyglądała podobnie jak ta tylko, że z wielkim uśmiechem.

 

I to właśnie na koniec ta wisienka na torcie. Miłego oglądania

;)

 

mini682.jpg

 

mini683.jpg

 

mini684.jpg

 

mini685.jpg

 

mini686.jpg

 

mini687.jpg

 

mini688.jpg

 

mini689.jpg

 

mini690.jpg

 

mini691.jpg

 

mini692.jpg

 

mini693.jpg

 

mini694.jpg

 

mini695.jpg

Na szybach kropki od nocnej mżawki

 

mini696.jpg

 

mini697.jpg

 

mini698.jpg

 

mini699.jpg

 

mini700.jpg

 

mini701.jpg

 

mini702.jpg

 

mini703.jpg

 

mini704.jpg

 

Dywanik i pedały przybrudzone, bo auto jakoś musiało wrócić do Warszawy i dojechać do studia :P

 

mini705.jpg

 

mini706.jpg

 

mini707.jpg

 

mini708.jpg

 

mini709.jpg

 

mini710.jpg

 

mini711.jpg

 

mini712.jpg

 

mini713.jpg

 

mini714.jpg

 

mini715.jpg

 

mini716.jpg

 

mini717.jpg

 

mini718.jpg

 

mini719.jpg

 

mini720.jpg

 

mini721.jpg

 

mini722.jpg

 

mini723.jpg

 

mini724.jpg

 

mini725.jpg

 

mini726.jpg

 

mini727.jpg

 

mini728.jpg

 

mini729.jpg

 

mini730.jpg

 

mini731.jpg

 

mini732.jpg

 

mini733.jpg

 

mini734.jpg

 

mini735.jpg

 

I foto, które mnie się bardzo podoba ;)

 

mini736.jpg

 

Jeśli dotarliście do tego miejsca to wielkie gratulacje i podziękowania. Mam nadzieję, że miło się oglądało relację choć z racji wykonywania różnych czynności w różnym czasie jest ona trochę chaotyczna.

Można by zrobić znacznie więcej, ale brakuje na razie funduszy a planów co do auta jest jeszcze sporo........

 

Pozdrawiam

Justyna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, zazdroszczę zapału... U mnie niestety zapał jest jedynie wilczy- mycie+woskowanie+odkurzanie, ewentualnie jeszcze jakiś cleaner wcześniej i już mi się nie chce;P Na prawdę gratulacje, świetna robota :good:

A czy nie zakładałaś już raz tematu o swoim Toledo przypadkiem? :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To my dziękujemy za odwiedziny :)

 

Co do relacji.. oglądałem już kilka razy i opada mi szczęka.. gratuluje zapału, umiejętności i chęci poświęcenia tyle czasu :good::good::good:

 

szkoda ze hosting tak bardzo mocno zjadł jakość zdjęć :( bo nie oddają efektu jak w rzeczywistości auto wyglądało!

 

Pozdrawiam Cię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Justyna, nieskromnie powiem, że choć twoje ciasto było przepyszne, to jednak lepiej Ci wychodzi dbanie o samochód :-]

 

Moim zdaniem robota roku, Gratulacje :good:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Żebym ja miał tyle wolnego czasu... :P Fajna relacja, Praca :good: Następnym razem pisz jak potrzebujesz sprzętu piorącego, oby nie w weekend bo zazwyczaj sprzęt pracuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po raz kolejny Justyna zawstydziła sporą ilość mężczyzn, w tym mnie :oops:

 

Kilkanaście razy musiałem zrobić o tak: :shock:

 

Jest jeszcze jedna ranga wyżej Mastera 8-)

 

Yyyy i nie wiem co jeszcze napisać.

Good work? :o

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Justyna ,jesteś ProUber :shock:

Jak zawsze relacja od deski do deski(a miałem projekt robić :zly: )

Z ciekawości ile mniej więcej zeszło roboczogodzin?

Ja już mentalnie przygotowuje się na wiosnę na ogarnianie Tatinowozu i sobie mówię ,ogarnę chociaż w ułamku tak jak Justyna :-]8-)

Tylko poprzeczka coraz wyżej i wyżej,jak tak dalej pójdzie to bez odkręcania zawieszenia i błotników nie będzie czego szukać w PSB :dontknow::D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie wymyślono takiego słowa, którego mógłbym użyć po tym, co właśnie zobaczyłem :shock:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Justyna, zawsze chętnie śledzę Twoje relacje i podziwiam zaangażowanie, ale musisz wiedzieć że to już pomału nie jest detailing. I dobrze - detailing to wg. mnie za mało żeby móc powiedzieć to co masz w swoim forumowym podpisie :)

 

Przewijając kolejne zdjęcia tylko czekałem że zaraz wymontujesz deskę rozdzielczą :D

Ode mnie puchar za pozostawienie naklejek na reflektorach i wymianę zbiorniczka :)

 

Ten czerwony dywan na którym stoi w garażu po prostu mu się należy.

Tobie też - brawo :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

brawo, brawo, brawo, pozamiatałaś i to ostro, daje tydzien i bedziesz na "wykopie" :evil:

 

 

ps. widze ze 1000P HI TEMP dzielnie ci sluży ;):good:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Justyna mi po prostu brakuje słów ,patrząc na twoje relacje z jakim podchodzisz zapałem do tego i co robisz z tymi autami :).

Ale po każdym oglądnięciu Twojej relacji moja choroba detailerska jeszcze bardziej postępuje i muszę wtedy iść coś pogrzebać przy aucie bo aż mnie trzęsie :-] .

 

Wielki Szacun :).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×