Jump to content

Seat Toledo II, szary techno metalik


Recommended Posts

Witam serdecznie

 

Tym razem przedstawiam Wam pracę nad moim Seatem Toledo II.

:)

Na początek krótka historia:

Moim pierwszym autem był Fiat Seicento. Niestety stał on więcej w serwisie niż jeździł po drogach i musiałam go sprzedać. Od tamtej pory nie słuchałam się nikogo i zamierzałam kupić auto po swojemu dokładnie go oglądając. Zastanawiałam się między Oplem Corsą C a moim marzeniem, czyli Seatem Toledo drugiej generacji. Po obejrzeniu kilkunastu aut byłam załamana, gdyż albo były bite albo w kiepskim stanie technicznym. I pewnego dnia trafił się On, dokładnie taki jaki chciałam, z pełną dokumentacją, bardzo dobrym stanem technicznym jak i wizualnym, serwisowany w ASO. Po dłuższym oglądaniu i sprawdzaniu stał się członkiem mojej rodziny i jest moim oczkiem w głowie. Jednak musiałam zmienić jego dotychczasowy serwis bo był za daleko od mojego domu. I tu padło pytanie który? Większość serwisów sprawdziłam mając Seicento i na każdym się zawiodłam. Po pewnym czasie postanowiłam sprawdzić ASO niedaleko mnie i okazało się, że to był bardzo dobry wybór.

 

Marka: Seat

Model: Toledo II

Wersja: Stella

Rodzaj: osobowy

Rodzaj nadwozia: sedan

Pojemność silnika: 1595 ccm benzyna

Rodzaj silnika: niskoprężny (+ katalizator)

Kolor: N1N1 SZARY TECHNO METALIC

Rok produkcji: 2002

Masa własna: 1154 kg

Liczba miejsc/drzwi: 5/4

Dopuszczalna masa całkowita: 1722 kg

Maksymalna moc silnika: 74 kW przy prędkości obrotowej:5600/min.

Aktualny przebieg: 103 312 km

 

Ok. zaczynamy (czas pracy dwa tygodnie z przerwami)

 

Na początek zajęłam się nadkolami i odnowieniem tarcz i zacisków hamulcowych.

Nie posiadam jeszcze czterech kobyłek, więc autko było robione na raty i najpierw poszedł tył potem dopiero przód. Zaczynamy oczywiście od podstawienia klocków pod przednie koła

 

mini01q.jpg

 

Następnie podnośnik

 

mini02.jpg

 

Czas poluzować śruby i tu problem bo strasznie się zapiekły. Ale nie poddaję się, trochę rozkminki i jest pomysł. Jaki zobaczcie poniżej

:lol:

 

mini05a.jpg

 

Ponieważ kobyłki mam na razie takie sobie, auto zostało asekuracyjnie podparte jeszcze dwoma podnośnikami.

 

mini06d.jpg

 

No dobra koła zdjęte, czas na oględziny. A prezentuje się to tak:

 

mini10i.jpg

 

mini11g.jpg

 

mini19.jpg

 

mini21h.jpg

 

No to myjemy. Moi pomocnicy:

 

mini25.jpg

 

mini28o.jpg

 

mini30.jpg

 

mini31n.jpg

 

Spłukiwanie

 

mini39.jpg

 

Na razie nadkole prezentuje się tak:

 

mini42.jpg

 

Analogicznie zostało umyte drugie nadkole:

 

mini43.jpg

 

Tarcze i zaciski nie wyglądają najlepiej, ale już nie długo

:-]

 

mini49.jpg

 

mini51.jpg

 

W ruch poszły papiery ścierne o gradacji 100, 240, 600 i tarcze oraz zaciski prezentowały się tak:

 

mini46.jpg

 

mini47.jpg

 

Niestety dzień dobiegał końca, a komary nie dawały już pracować

:wallbash: , więc trzeba było iść spać. W nocy przyśnił mi się pomysł aby zdjąć jeszcze nadkola i jak wyśniła tak zrobiła

 

mini69.jpg

 

mini61.jpg

 

mini62.jpg

 

mini63.jpg

 

mini70.jpg

 

mini71.jpg

 

I znowu mycie APC Megsa

 

mini75.jpg

 

mini76.jpg

 

mini77s.jpg

 

mini79.jpg

 

mini80.jpg

 

I druga strona

 

mini85.jpg

 

mini86.jpg

 

A ponieważ i tak już byłam mokra to umyłam jeszcze podwozie

:D

 

mini88.jpg

 

mini94.jpg

 

Po osuszeniu wszystkiego przyszedł czas na prace właściwe. Zaczęłam od cynku w spreyu.

 

mini98.jpg

 

I oklejanie zacisków hamulcowych

 

mini99.jpg

 

mini100.jpg

 

Następnie cynk, tym razem odporny na temp. Do 600 stopni

 

mini101.jpg

 

mini103.jpg

 

mini107.jpg

 

Gdy zaciski schły zajęłam się myciem kół.

 

mini110.jpg

 

mini112.jpg

 

mini113m.jpg

 

mini114.jpg

 

mini116.jpg

 

mini118.jpg

 

mini119.jpg

 

Wyszło tak

:)

 

mini120.jpg

 

Następnego dnia, gdy zaciski już wyschły okleiłam tarcze

 

mini123z.jpg

 

I pomalowałam cynkiem

 

mini127l.jpg

 

W wolnym czasie umyłam plastikowe nadkola

 

mini130.jpg

 

mini132t.jpg

 

I zabezpieczyłam VP Dionysus Trim Glitz

 

mini134.jpg

 

mini135.jpg

 

Następnie pomalowałam tarcze na srebrny kolor

 

mini137.jpg

 

mini142.jpg

 

I znów trzeba było czekać 12 godzin aż wyschnie. Niestety zapowiadali deszcz na noc i trzeba było jakoś Tolka osłonić ,co by mu tarcze nie zmokły

 

mini143.jpg

 

A następnego ranka malowanko zacisków

:)

 

mini145.jpg

 

mini147.jpg

 

mini148p.jpg

 

mini149.jpg

 

Zdejmujemy taśmy i smarujemy gumki i kabelki VP DTG

 

mini155.jpg

 

mini156.jpg

 

mini157.jpg

 

Nadkola psiknięte CG Pro detailerem

 

mini158.jpg

 

I Tolek dostał nowe wkręty do nadkoli

:)

 

mini160.jpg

 

Po zamontowaniu prezentowały się tak:

 

mini165.jpg

 

Następnie nasmarowałam tarcze pastą miedziową

 

mini170.jpg

 

I oczyściłam śruby do kół

 

mini171.jpg

 

Po czym koła trafiły na swoje miejsce.

 

mini174.jpg

 

Przyszedł czas zająć się przednimi kołami i tu niestety było gorzej. Zabezpieczamy tylne koła

 

mini175.jpg

 

A przednie prezentują się tak

 

mini177.jpg

 

mini179.jpg

 

mini180.jpg

 

mini187.jpg

 

Odkręcamy nadkola

 

mini190.jpg

 

I szok

:shock:

 

mini191.jpg

 

mini193.jpg

 

mini194.jpg

 

Czas na mycie, ale najpierw wyrzuciłam to co się w nich znajdowało

 

mini196.jpg

 

A zapomniałam jeszcze o odkręceniu osłon między błotnikiem a drzwiami przednimi

 

mini200.jpg

 

mini195.jpg

 

mini198.jpg

 

mini199.jpg

 

W lewym nadkolu było więcej brudu

 

mini205.jpg

 

Znalazł się również duży wysuszony już owad

:shock:

 

mini206.jpg

 

mini211.jpg

 

mini213q.jpg

 

mini214.jpg

 

Tak wiem, że bez rękawiczek, ale już mi się skończyły

:evil:

 

mini217.jpg

 

mini218.jpg

 

I tak jak poprzednio czyszczenie papierami ściernymi i szczotką drucianą, efekty poniżej

 

mini233.jpg

 

mini236.jpg

 

Nałożenie cynku

 

mini238y.jpg

 

I trochę farby na rdzę

 

mini241.jpg

 

Następnie tarcze zostały pomalowane na srebrno, a koła, nadkola i osłony umyte

 

mini254.jpg

 

Nadkola potraktowane VP Citrus Tar & Glue Remover

 

mini278.jpg

 

mini256.jpg

 

mini258.jpg

 

mini267.jpg

 

Następnego dnia pomalowane zostały zaciski

 

mini270.jpg

 

mini271.jpg

 

Śruby do kół przed czyszczeniem

 

mini281.jpg

 

Po czyszczeniu szczotką drucianą

 

mini282.jpg

 

I kąpiel w APC

 

mini285.jpg

 

Po kąpieli

 

mini286.jpg

 

mini287.jpg

 

Po zdjęciu taśm tarcze prezentują się tak

:)

 

mini288.jpg

 

Po założeniu nadkoli

 

mini297.jpg

 

mini301.jpg

 

No dobra koniec przynudzania malowaniem. Trzeba zająć się wnętrzem Tolka, które od dnia 3 kwietnia nie było czyszczone i wygląda następująco (czas pracy 12 godzin):

 

mini02i.jpg

 

mini04z.jpg

 

mini05.jpg

 

mini06.jpg

 

mini07.jpg

 

mini09.jpg

 

mini10x.jpg

 

mini11.jpg

 

mini12k.jpg

 

mini14.jpg

 

mini16l.jpg

 

mini17o.jpg

 

mini19.jpg

 

mini20.jpg

 

mini21jd.jpg

 

mini23.jpg

 

mini24r.jpg

 

mini26b.jpg

 

mini27.jpg

 

mini28w.jpg

 

mini31.jpg

 

mini33h.jpg

 

mini35.jpg

 

mini37.jpg

 

mini43f.jpg

 

Po wyjęciu zbędnych dupereli auto gotowe do sprzątania

 

mini40.jpg

 

mini41i.jpg

 

A wyjęłam również tylne fotele aby było łatwiej sprzątać, przednich na razie nie ruszałam

 

mini61.jpg

 

mini62.jpg

 

Potem wyjęłam wykładzinę bagażnika

 

mini64.jpg

 

mini66.jpg

 

mini71.jpg

 

mini73.jpg

 

Odkurzanie (zabytkowym odkurzaczem)

:D

 

mini75.jpg

 

mini76.jpg

 

Po odkurzeniu auto prezentuje się tak

:)

 

mini77.jpg

 

mini78.jpg

 

mini79.jpg

 

mini80.jpg

 

Przyszedł czas na mycie plastików i wnęki koła zapasowego, ale najpierw zabezpieczamy fotele

 

mini81.jpg

 

mini82.jpg

 

Mycie APC Megsa 1:4 i pędzelek od mx nowicki

;)

 

mini84.jpg

 

mini85.jpg

 

mini86.jpg

 

Po myciu wnęki

 

mini91.jpg

 

mini88.jpg

 

mini89.jpg

 

mini95.jpg

 

Ponieważ we wnęce były przetarcia do gołej blachy, została zabezpieczona cynkiem

 

mini92.jpg

 

mini93.jpg

 

mini94j.jpg

 

Do plastików posłużył mi VP APC (bardzo ładny zapach cytrusów)

:)

 

mini98q.jpg

 

mini99.jpg

 

mini100.jpg

 

mini101.jpg

 

mini102.jpg

 

mini105.jpg

 

mini106.jpg

 

mini108.jpg

 

mini109.jpg

 

mini110.jpg

 

mini111.jpg

 

mini112.jpg

 

mini113.jpg

 

mini114.jpg

 

mini116.jpg

 

mini117.jpg

 

mini118.jpg

 

mini119.jpg

 

mini123.jpg

 

mini124.jpg

 

Przetarte zostały również osłony przeciw słoneczne

 

mini128.jpg

 

Na lakierowane elementy poszedł QD

 

mini129.jpg

 

A na plastiki

 

mini131.jpg

 

Szyby przetarte

 

mini132.jpg

 

Nie zapomniałam również o nakrętce trzymającej koło zapasowe

:D

 

mini133.jpg

 

mini134.jpg

 

I układamy wszystko na swoje miejsce:

 

mini135.jpg

 

mini136.jpg

 

mini137.jpg

 

mini139.jpg

 

mini140.jpg

 

Tolek dostał również nowe dywaniki

:-]

 

mini141.jpg

 

Na pedały i podstopnicę poszedł 303 AP

 

mini142.jpg

 

Wnętrze po skończeniu prezentuje się następująco

 

mini146.jpg

 

mini147.jpg

 

mini148g.jpg

 

mini149.jpg

 

mini150.jpg

 

mini151.jpg

 

mini153.jpg

 

mini154.jpg

 

mini155.jpg

 

mini156.jpg

 

mini157.jpg

 

mini159.jpg

 

mini161.jpg

 

mini162.jpg

 

mini163k.jpg

 

mini164.jpg

 

mini168g.jpg

 

mini169.jpg

 

mini171.jpg

 

mini172.jpg

 

mini174.jpg

 

mini178.jpg

 

mini179.jpg

 

Poprzednie dywaniki wypadało umyć przed schowaniem

 

mini180.jpg

 

mini181.jpg

 

mini183.jpg

 

mini184.jpg

 

mini185.jpg

 

mini186.jpg

 

mini187.jpg

 

I zabezpieczone 303 AP

 

mini188.jpg

 

I to koniec zanudzania na dzisiaj. Gratuluję tym, którzy dotarli do końca mojej relacji i bardzo dziękuję.

Powoli będę uzupełniała temat o korekte lakieru, która w ciągu najbliższych dni się pojawi oraz mycie silnika.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 186
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Dam radę wszystkim co mają golfa IV,Seata Leona,Toledo, niech zdejmą przednie nadkola i zobaczą to samo co Justyna czyli kupę piachu i liści, A na dodatek jak nie chcą mieć rdzy na przednich błotnikach to niech sprawdzą czy gąbka która jest pod przednim błotnikiem nie opuściła się i zatrzymała na rancie błotnika, powoduje to łapanie przez nią wody a w skutkach rdzewienie Błotników. Podobno to samo jest w Passatach. A co do pracy to chyba Justyna dużo ogląda relacje Grubego RS :D

Link to comment
Share on other sites

I jeszcze nie padły oferty matrymonialne?? :D

Justyna,jesteś Boginią! Detailingu oczywiście ;)

 

PS: w nadkolach wszystko bardzo pięknie,te zaciski,tarcze ,porządek. Ale jakieś ładne 17" by się przydało .Wtedy miało by to większy sens ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Stawiam 10 zł że do jutra forum padnie, a praca trafi na Wykop :D

 

koza, "tak mają" , czyli jak ? chodzi o to że poduszka jest dużo ciemniejsza od kierownicy ?

Link to comment
Share on other sites

DaV, pokrowce są ze względu na to, iż oryginalna tapicerka jest jasna i w niektórych miejscach już tak jakby wyblakła, ale głównie dlatego, iż mam psa, który dość mocno brudzi i nie tylko.

 

PS: w nadkolach wszystko bardzo pięknie,te zaciski,tarcze ,porządek. Ale jakieś ładne 17" by się przydało .Wtedy miało by to większy sens

 

Aluminiowe felgi będą, ale najpierw muszę uzbierać pieniążki ;)

 

koza, poduszka nie była wymieniana, normalnie bez dressingu cała kierownica wygląda tak samo. Tu na poduszcze jest dressing a na kole nie ;)

 

Stawiam 10 zł że do jutra forum padnie, a praca trafi na Wykop

 

mam nadzieję, że jednak nie :/

Link to comment
Share on other sites

Praca uhh no co by tu mówić po prostu cudna :shock: Tylko teraz ja zaczynam popadać w kompleksy ,ze chyba nie osiągnę twojego poziomu :oops: Ale będę się starać :D

 

No i przydała by się jakaś Felga :) Nawet 15" by wystarczyła , ale ogólnie piękne auto i czekam na dalszą część relacji :))

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie trochę za błyszczący dressing w środku, ale wierzę, że już jest OK, bo pewnie odparował ile musiał :D

Co do piachu w nadkolach - to normalka chyba w każdym aucie. Też tylko u mnie wylatywało. Jesli nie więcej. Grunt, że VAGi mają dobry ocynk i im taka ziemia z kwiatkami nie straszna.

Jedynie co mnie boli na tych fotach to rękawiczki. A raczej ich brak :(

Link to comment
Share on other sites

To pewnie dopiero początek :-] temat powinien nazywać się "przygody Tolka Banana" :D bo przygodę to on z Tobą ma nie lada :-] nie mogę wyjść z podziwu dla Ciebie, Justynko :D . Jeszcze nie widziałem kobiety z takim zapałem do samochodów, która w pojedynkę by tyle zrobiła :shock:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.