Jump to content

Wosk własnej produkcji


m.k.

Recommended Posts

  • Dystrybutor

Jeśli temat jest za bardzo offtopowy, to proszę o przeniesienie go na właściwe miejsce.

 

Po kilkuletniej nieobecności i szybkim rekonesansie co się pozmieniało na forum, zobaczyłem, że wiele przybyło nowych produktów i ciekawostek. Ale nie ma nadal krajowego wosku, choć widzę, że kecav poczynił w tym kierunku sporo pracy.

 

Do rzeczy. Zainspirowany owocnymi próbami na zagranicznych forach w 2012r. zacząłem eksperymentować. W zimę przestałem, bo nie mogłem uzyskać zadowalających efektów. W rezultacie wyprodukowałem prawie 30 różnej twardości krążków hokejowych.

 

Teraz, 21 marca 2015r. zlałem dwa nowe woski. Jeden (#1) jest owocem dotychczasowych doświadczeń i wiedzy jaką zdobyłem czytając wpis Dodo Factory http://www.detailingworld.co.uk/forum/showpost.php?p=4438466&postcount=10 Drugi (#2) to baza podana przez Dodo Factory.

 

I wyszło to:

Wosk #1

DSC_0217.jpg

 

Ponieważ równolegle odświeżam swoje przygody z produkcją kosmetyków, to składników jest więcej (ale w sumie krem do rąk, a "krem" do lakieru niewiele się różnią ;) ).

DSC_0211.jpg

 

Baza (dla mnie to wyznacznik proporcji) podał Dodo Factory:

2:1:7 (carnauba:wosk pszczeli:rozpuszczalnik).

 

Co prawda Dodo ma swój SDD, który ja mogę tylko próbować skopiować. Na razie użyłem jednej z frakcji naftowych. Oto składniki wosku #2:

DSC_0213.jpg

 

Początek testów:

 

Karoseria wyczyszczona, odtłuszczona i na razie tyle. Bez cleanerów, bez polerowania.

DSC_0214.jpg

DSC_0216.jpg

 

Niestety zapomniałem zrobić zdjęcia po wyschnięciu. Musiałem przysłonić słońce, w cieniu przy zewnętrznej temp. 12*C wyschły oba po 5 minutach. Polerowanie #1 bardzo łatwe, #2 zdecydowanie przysechł i trzeba go było dłużej polerować.

 

Po wypolerowaniu i odklejeniu taśmy widać było tylko nieznacznie podbitą głębię, więc o wet look nie ma tu jeszcze mowy. Zdjęcie tego tym bardziej nie oddaje.

DSC_0218.jpg

 

No i po godzinie test kropelkowania:

#1

DSC_0219.jpg

#2

DSC_0221.jpg

 

Dzielę się tym z Wami bo:

1. Liczę, że coś mi z tego sensownego wyjdzie. Przynajmniej takie jest moje założenie: opracować bazę wosku, który będzie łatwy w nakładaniu, wygodny w polerowaniu i utrzyma się z miesiąc dając przy tym głębię i połysk. Czyli taki koncert życzeń ;)

2. Mam nadzieję, że ktoś się zna na kosmetykach samochodowych i chemii :) i na przykład mi napisze, czy w pracy z woskiem liczy się dla Was bardzo zapach, czy też może Wam to pachnieć jak Colli? Albo czemu funkcjonuje obiegowa opinia, że dodatki silikonu są fuj? Czy chodzi tylko o to, że maskują rysy? Ale wosk też je maskuje.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 158
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Dystrybutor
IMO krajowy wosk jest od SG :)

 

Chodzi Ci o Shiny Garage? Jeśli o ten, to nie wiem czy on jest polskim woskiem. Na pewno marka polska (należy do LiPortu).

 

Generalnie nadrabiam wiedzę na temat nowych produktów, które pojawiły się w ciągu kilku lat, ale badając rynek od kuchni, mam podejrzenia, że wiele receptur, czy nawet baz jest po prostu gotowa do kupienia. Potem to przerabiasz trochę i brandujesz.

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie letni wosk pewnie powinien pachnieć jakoś owocowo lub cukierkowo. Ale już ten na zimę wcale nie musi, wystarczy spojrzeć na powodzenie Fusso który pachnie jak pasta BHP ;)

 

Trzymam kciuki i powodzenia, może kiedyś doczekamy się naszego Sv albo Zymol'a :)

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

Dziś po tym jak się śnieg roztopił.

DSC_0223.jpg

 

Ponieważ wosk #1 przyzwoicie się mi nakładało oraz polerowało, to uznałem, że w tygodniu przygotuję przednią maskę do testów. Zrobię porównanie z klasykiem Colli 476. Maskę podzielę na trzy sekcje. Goła | #1 | Colli 476. Od tego chcę wyjść, bo pierwszym parametrem, jaki chcę uzyskać, to trwałość ok. 1 miesiąca.

 

Następnym jest głębia i połysk.

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

23.03.2015r.

Maska umyta, wyglinkowana i na koniec odtłuszczona IPA. Lakier to 8S6 Nautical Blue Metallic Toyoty.

 

Podzielona na trzy sekcje. Brak wosku | wosk #1 | Collinite 476

DSC_0206.jpg DSC_0207.jpg

I pozostaje czekać. Do końca tygodnia na pewno muszę przejechać ze 100km, ale może pojawi się trasa i będzie więcej. Jeśli pojawi się więcej kurzu, to maskę będę mył tylko wodą demineralizowaną. Przez cały czas samochód jest pod chmurką :/

 

PS. do następnych zdjęć poszukam lepszego miejsca :)

PS2. czy ktoś wie ile carnauby (lub ogólnie wosków) zawiera Collinite 476?

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

Terpentyna jest dobra na początek, ale moim zdaniem jest za "tępa", tzn. przy niej - moim zdaniem - potrzeba więcej oleju dla zrównoważenia suchości jaką daje terpentyna. No i jeszcze tych terpentyn to trochę jest na rynku. Najlepiej posługiwać się nr CAS danej substancji.

 

Na razie eksperymentuję. Ale akurat z rozpuszczalnikami jest najłatwiej, bo ściągawkę masz w dokumentacjach MSDS innych wosków. To frakcje naftowe, czasami limonen (czyli na mój gust olejek eteryczny z cytrusów. Terpentyna to też olejek eteryczny, tyle, że sosnowy.).

 

Chemikiem nie jestem i odświeżam wiedzę z liceum w tej materii i widzę, że warto zbadać charakter nawet danej nafty o różnych długościach łańcuchów węglowych (sorry jeśli się wypowiadam jak laik, ale jak napisałem, dopiero się tego uczę na nowo).

 

--------------------

 

Mała aktualizacja.

25.03.2015r. przejechane 115km i pierwsze opłukanie. Zdjęcie dałem w pełnym wymiarze, by po powiększeniu można było cokolwiek zobaczyć. Generalnie na razie nie ma różnicy między #1 a 476.

 

Białymi liniami zaznaczone są podziały (w tych miejscach była taśma maskująca).

DSC_0213.jpg

 

--------------------

 

27.03.2015r. Przejechane kolejne 100km, drugie płukanie przy przebiegu 216km.

DSC_0213.jpgDSC_0214.jpgDSC_0215.jpg

Jestem zadowolony, bo moje poprzednie produkcje już na tym etapie zaczynały odstawać trwałością od Colli. Dlatego mam prośbę do pierwszych trzech osób, które chcą przetestować w święta ten wosk. Z wosku #1 wyciąłbym trzy fragmenty (wystarczy spokojnie na duży element typu maska) i wysłał. Wyślę do pierwszych trzech osób, które się podpiszą pod tym postem. Zbliżają się święta, część z was w tym czasie myje samochody ;) to byłaby okazja do zrobienia mniej subiektywnego testu niż ten mój. Swój test oczywiście będę kontynuował.

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

buka, AlCapone88,

Podeślijcie na PW adresy do wysyłki.

 

Pierwsze wąskie grono próbkowiczów uważam za zamknięte. Może dojdzie jeszcze jedna osoba, jeśli tak, to potwierdzę to na forum.

 

---------------

 

Próbki poszły!

DSC_0217.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

W między czasie (czekam na testy chłopaków oraz na dostawę składników) postanowiłem sprawdzić co będzie miało przełożenie na głębszy wet look.

 

Tylny słupek został podzielony na 5 sekcji.

1. olej silikonowy

2. -||- z krokosza barwierskiego

3. -||- kokosowy

4. -||- lniany

5. ciekła parafina

DSC_0205.jpg

5 minut i ścieranie do sucha mikrofibrą.

 

Pierwsze spostrzeżenia:

- to się bardzo ładnie starło! Myślałem, że takie oleiste środki będą się mazały itd. a tu zeszło za drugim przetarciem

- nie udało mi się uchwycić "efektu po" na zdjęciu. Ale na moje oko olej z krokosza daje największe nasycenie. Pozostałe są porównywalne. Może z lekką przewagą dla oleju silikonowego.

 

Jak dobrze pójdzie, to na koniec świątecznego tygodnia będzie wylany wosk #101 i #102 na bazie #1.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe co z tego finalnie wyjdzie :) podziwiam upór i parcie do przodu :D Jak tak dalej pójdzie to będzie mini produkcja jak te wszystkie małe browary co produkują niszowe piwa :D Życzę powodzenia

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor
Ciekawe co z tego finalnie wyjdzie :) podziwiam upór i parcie do przodu :D Jak tak dalej pójdzie to będzie mini produkcja jak te wszystkie małe browary co produkują niszowe piwa :D Życzę powodzenia

Dzięki! No to jak jesteśmy przy piwie, to pierwsza warka mi wyszła na tyle smacznie, że czekam na opinie szczęśliwców, do których poszły próbki ;) A parcie mam bo mając już tyle zakupów i godzin myślenia za sobą, trzeba to jakoś sensownie skończyć :)

 

Założenie jest niezmienne od.. 2012r. gdy zaczynałem. Ale wtedy myślałem, że od razu zrobię Zymol Carbon lub coś podobnego ;) Niemniej moje analizy po wylaniu wosku #1 pozwalają mi myśleć optymistycznie o kolejnych modyfikacjach tego wosku.

 

Ale gdyby nie obserwacja innych wariatów z zagranicznych for, to nadal bym błądził. Jak to powiedział

Jesteśmy karłami, którzy wspięli się na ramiona olbrzymów. W ten sposób widzimy więcej i dalej niż oni, ale nie dlatego, ażeby wzrok nasz był bystrzejszy lub wzrost słuszniejszy, ale dlatego, iż to oni dźwigają nas w górę i podnoszą o całą gigantyczną wysokość.

 

---------------------

 

Jeszcze jedna próbka #1 pójdzie do PN.

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

Kolejna warka rozlana :)

Wosk #101

DSC_0212.jpg

Nie czekając na dostawę (w sumie czekam na składnik, który teoretycznie ma wpłynąć na lepsze kropelkowanie, ale to wymaga sprawdzenia) zrobiłem kolejną warkę. Inny rozpuszczalnik, więcej olejków i carnauby.

 

---------------------------

 

update

 

Wosk wystygł. #1 leży już tydzień i przejechane jest ponad 320km. Niebawem zrobię 3 płukanie i zdam relacje. Po sąsiedzku na części maski poszedł dziś wylany #101.

 

po zastygnięciu

DSC_0213.jpg

 

przygotowane fragmenty maski (wosk jest już nałożony, ale wysychając nie tworzy takiej powłoki jak Colli i nie pyli przy polerowaniu.

DSC_0214.jpg

 

Ciekaw jestem czy trwałość się zmniejszy po położeniu wosku na odżywkę. Z dostępnych mam PB WD i BH, tutaj z racji ciemnego poszedł BH (dwie warstwy bo wypracowywałem go ręcznie).

DSC_0215.jpg

 

Widać wyraźnie pasek po folii maskującej. Wyciąłem dwa fragmenty, powiększyłem i zestawiłem obok siebie. Dopiero wtedy widać, że głębia koloru nieznacznie się różni między wersją z i bez odżywki.

 

 

---------------------------

 

update 31.03.2015r.

 

Nie byłem na myjni, więc trzeciego płukania nie zrobiłem. Za to pada deszcz i widać - mimo lekkiego kurzu - kropelkowanie.

 

Dla wosku #1 i Colli 476 to 395km (2 płukania i trzy razy deszcz), a dla nowego #101 74km i drugi deszcz.

DSC_0199.jpgDSC_0200.jpgDSC_0203.jpg

 

DSC_0202.jpg

Link to comment
Share on other sites

Wosk dotarł.

Dzięki za próbkę.

Wosk kładziemy na moją S klasę, a co tam jak ma być grubo niech będzie :D

Pierwszy raz nakładamy wosk z próbki, a nie z oryginalnego pojemnika, jakoś dziwnie...

OK nie to nas interesuje.

Do brzegu:

Zapach przypomina coś pomiędzy cytryną, a pomarańczą, może limonka.

Kolor brązowego cukru.

Jedyna rzecz która nas niepokoiła to konsystencja, bałem się położyć wosk bezpośrednio na aplikator i wysmarować maskę.

Zrobiliśmy tak że rozsmarowaliśmy go w dłoniach i następnie aplikatorem gąbkowym rozprowadziliśmy na połowie maski, na drugą połowę maski położyliśmy Swissvaxa Concursa, oczywiście pod oba woski położyliśmy HDC.

Sama aplikacja bardzo prosta gdyby nie fakt, że przerażała nas konsystencja lekko granulkowata wosku i baliśmy się porysowania woskiem lakieru ( może jesteśmy przewrażliwieni, proszę tego nie odbierać jako minus )

Wosk zostawiliśmy na 5 minut i spolerowaliśmy go bez żadnego problemu.

Efekt po spolerowaniu bardzo się podoba nie tylko mi, ale też innym ludziom których prosiliśmy o ocenę wyglądu.

Można by powiedzieć, że nie ma różnicy pomiędzy woskami, chyba ciut mocniejszy połysk i głębia na poczet wosku "testowego"

Chodzimy dookoła samochodu od kilku godzin i za każdym razem pod innym światłem jest inny, mało widoczna jest różnica, ale jest.... mocniejsza głębia wydaje się po stronie wosku " testowanego".

Podczas aplikacji wosk "testowy" wydawał się tępy, nie rozkładał się jak Swissvax, aplikator wręcz stawał podczas aplikowania go na maskę ( to chyba według nas by trzeba było dopracować)

Po spolerowaniu wosk "testowy" wydaje się tłustawy z wyglądu lecz w dotyku jest lekko tępy jak gumka myszka ( mówię o wrażeniach kiedy dotyka się maski)

Dziś więcej nie damy rady już nic dodać do opisu bo i jak, musi samochód trochę polatać, będzie myty przed świętami to zobaczymy co i jak z woskami, może filmik jakiś nagramy:)

Wieczorkiem dodam kilka fotek z nakładania wosku i po aplikacji na gotowo.

Jestem ciekaw jak wosk będzie się sprawował po jakimś czasie i jak będzie wyglądał za kilka dni.

Mamy filmik ze spłukania wodą samochodu po 10 godzinach od aplikacji, też go wieczorkiem wkleję, razem z suszeniem.

Mogę tylko powiedzieć, że minimalnie suszenie jest lepsze po stronie wosku "testowego" minimalnie lepiej, szybciej woda zeszła pod dmuchawą.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.