Jump to content

Boom detailingu w Polsce?


Tomasz KRK
 Share

Recommended Posts

  • Master

Myślę, że to co w ostatnim czasie obserwujemy w Polsce w temacie detailingu samochodów można powoli zacząć nazywać boomem. Z dnia na dzień mnożą się firmy oferujące swoje luksusowe usługi za niemałą kaskę. Mamy już przedstawicielstwa tak cenionych marek jak Swissvax, Zymöl, Meguiar's. Robi się coraz lepiej z dostępem do produktów światowej klasy. Paradoksalnie wszystko to ma miejsce w czasie trwania bardzo głębokiej recesji światowej gospodarki, kryzysu kredytowego.W czasie gdy upadają nie tylko banki i towarzystwa ubezpieczeniowe, ale również ( a z punktu widzenia detailerów przede wszystkim) koncerny motoryzacyne. W stanach w miarę samodzielny i niezależny od państwa został już chyba tylko Ford. Zamykane są fabryki samochodów, salony sprzedaży. Wszechobecne redukcje zatrudnienia i ograniczenia produkcji. Generalnie bardzo ciężki okres dla branży motoryzacyjnej. Jak w kontekście tej sytuacji widzicie panowie rozwój detailingu w Polsce? Recesja miała być dla najbogatszych nieodczuwalna, a jednak drogie samochody sprzedają się słabo, co potencjalnie ogranicza liczbę klientów detailerów. Czy jest to dla startujących firm detailingu w kraju utrudnieniem? czy wręcz przeciwnie. Kiedy o kredyt na nowy samochód trudniej, trzeba zacisnąć pasa i szukać oszczędności, teoretycznie czas użytkowania samochodu powinien się wydłużyć, a co za tym idzie klientom bardziej powinno zależeć na utrzymaniu, badź przywróceniu jego kondycji do stanu w jakim wyjechał z salonu. I to mogłoby dać pole do popisu dla detailerów. Jak z własnej perspektywy widzicie rozwój detailingu w Polsce w najbliższym czasie w kontekście sytuacji gospodarczej w kraju i na świecie? Ciekaw jestem Waszych opinii, zapraszam do dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

polacy to ludzie niesamowicie wrecz zakochani i dbajacy o swoje samochody. Być moze wynika to z faktu, że samochód to niejednokrotnie oszczędności całego życia. W każdym razie polak zawsze dbał o swoje auto i pucował go "ludwikiem" i ręcznikiem 8-) Teraz ci ludzie szukaja czegoś co sprosta ich oczekiwaniom i słysząc o cer detailingu chcą zobaczyć co to jest i jak auto będzie po tym wyglądało. A jak bedzie wyglądało i co można zrobić dobrymi kosmetykami sami wiemy najlepiej, więc klient który odbieta swoją 8 letnią Corollę czy Golfa po takim zabiegu nie może swoim oczom uwierzyć, że jego ukochane auto znów wyglada jak w chwili zakupu w salonie. W związku z tym taki klient wróci ponownie i ściągnie jeszcze swoich znajomych. Dlatego własnie powstją u nas firmy zajmujace się car detailingiem (choć w moim Lublinie jak narazie jest tylko 1 taka firma - na terenie dawnych zakładów mięsnych), bo widzą tu swoją szansę na zaistnienie na rynku.

Fakt, ciężko zmienia sie przyzwyczajenia polaków dla których płyn "ludwik" lub sama woda i gąbką, oraz ręcznik no i nieodzowny Plak to jedyne i wystarczajace "kosmetyki" do pielęgnacji lakieru i plastików samochodu. Ale wystarczy pokazać im swoje auto i nagle kopara im opada i pada pytanie"jak ty to zrobiłeś??" ;)

Link to comment
Share on other sites

polacy to ludzie niesamowicie wrecz zakochani i dbajacy o swoje samochody

powiedziałbym, że aglicy, włosi czy japończycy, ale nie polacy:)

po pewnym czasie i tak w polsce zostaną pewnie najmocniejsze detailingowe

Link to comment
Share on other sites

powiedziałbym, że aglicy, włosi czy japończycy, ale nie polacy:)

Zdecydowanie sie z tym nie zgodze. w Japonii co prawda nie byłem, ale w Anglii i we Włoszech juz tak i patrząc na stan jeźdżących tam aut nie bardzo mogę powiedzieć, że mieszkajacy tam ludzie są zakochani w swoich autach.

Pozatym nie wiedziałem jeszcze Włocha czy Anglika który przejmowałby się, że dziecko pobrudziło mu tapicerkę, albo żona zachaczyła o słupek i zrobiła 2 cm rysę która dla polaka jest tragedią i motorem do tego aby poddać auto czyszczeniu lub zamaskowaniu owej rysy.

Link to comment
Share on other sites

w anglii jest chyba najwięcej firm detailingowych i największa świadomość na świecie. W tych 3 krajach sprzedaje się najwięcej aut robionych na zamówienie, limitowanych serii i innych wynalazków. Może we włoszech nie ma aż tyle firm detailingowych, ale jest bardzo duża grupa ludzi dbających o auta.

Co do anglii to tutaj raczej nie powinno być dyskusji, bo dla mnie to bezsprzeczne centrum detailingu świata

Link to comment
Share on other sites

co do Anglii i ich swiadomosci w dbaniu o auta sie zgodze, włosi jeżdzą jak wariaci, parkuja w poprzek i raczej maja auta w powazaniu. ilosc Alfa Romeo Brera jakie widzialem z rysami od zderzaka do zderzaka podczas ostatnich wakacji o maly wlos nie doprowadzila mnie do zawalu..

jeśli chodzi o Polaków - na pewno lubia auta, na pewno je szanuja, ale z 2 strony jest mnóstwo składaków, mnóstwo powypadkowych ramoli mytych przy uzyciu 1(slownie jednej;) butelki wody i szczotki. mnie osobiscie bardzo cieszy rozwoj detailngu w polsce, mysle, ze Ci ludzie, ktorych stac na przyzwoita usługe detailingowa i tak bedą ją kupować i tak, kryzys moze ew. wyeliminowac klientów picujących auta przes sprzedażą - zysk jest zbyt niepewny, a kase trzeba wydać.

Link to comment
Share on other sites

Teraz mamy chyba taki okres, w którym wiedza o detailingu rozwija się w szybszym tempie niż np. pod koniec lat 90. - łatwiejsze ściąganie do Polski kosmetyków w hurcie i detalu, mniej barier językowych, sięganie po coraz to kolejne nisze rynku. Polacy chcą używać tych samych produktów, co nasi koledzy z Zachodniej Europy czy USA. Na razie jest to wiedza zarezerwowana dla pasjonatów i (niestety) handlarzy, ale na szczęście powoli dociera również do szarego Kowalskiego. Również dzięki naszemu forum :)

 

Pamiętam, jak w 1993 roku mój ojciec pierwszy raz przysłał z USA czernidło do kół Armor All... Wszyscy pukali mi się w głowę, ale lans był na maksa, hihi.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Rozwój tematu w Polsce widać gołym okiem choćby patrząc na firmę Diamentowa Ochrona Lakieru szturmując media reklamując magiczne usługi. Widzę tutaj jednak prawdziwych detailerów którzy prowadzą działalność. Chciałbym przeczytać waszą opinie o rynku i klientach - czy są w stanie zapłacić/docenić usługę. Nie ukrywam, że również myślę o takiej działalności, jednak mam trochę inna politykę. Chcę pracować w max 2 osoby, robić 2-3 auta w tygodniu opierając się głównie na jakości i wyrabiając sobie powoli renomę. Muszę zaznaczyć, że detailing nei jest dla mnie czymś nowym - siedzę w tym już jakiś czas ale amatorsko. Potrzebuję parę wskazówek w kwestii budżetu, kosztów i zarobków.

Z góry dziekuję za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

klientów by nie brakowało, ale u nas nie ma jeszcze wyrobionego tego nawyku. Ludzie nie potrzebują czystych fur, nie wiedzą dlaczego patrzysz jak układają się krople na lakierze podczas deszczu, nie wiedzą co to jest ciepły plask i głębia koloru. Część klientów decyduje się na takie zabiegi tylko i wyłącznie dla elity i tak na prawdę nie przeszkadzają im koliste zarysowania, ale ich kolega zapłacić za mycie 3 tyś zł więc oni też, a co niech gazety piszą. Z czasem się to zmieni:)

ale póki co... na tyle profesjonalnie na ile to możliwe i tylko z czystej pasji 8-)

Link to comment
Share on other sites

  • Master

W tym temacie nieświadomość i niewiedza granicząca z ignorancją jest porażająca. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak wygląda naprawdę zadbany samochód. Widuję samochody uznawane przez właścicieli za "zadbane", na których widok ciśnie się na usta tylko jedno słowo - stajnia. Dla wielu wciąż plak na usmarowany kokpit i pasta tempo na lakier to wszystko co potrzebne do pielęgnacji ...no i do tego choinka na lusterko :lol: , a najlepiej trzy takie stare ( pozdrawiam choinkowców-lusterkowców, bez urazy ;) ) A propos pasty tempo, rozmawiałem z klientką , która chwaliła się że ostatnio swoje kilkumiesięczne czarne auto "nawoskowała" :shock: pastą tempo używająć flanelki. Tak w ramach ochrony i dbania o lakier. Jakże ślicznie i równomiernie był zciachany. Kobieta zacna i zaradna, bo chciała dobrze, a że tata polecił tempo to nie jej wina. Ale tą właśnie nieświadomość mam na myśli.

Inna sprawa, że nie widziałem jak dotąd ( w tym miejscu również nie chciałbym nikogo obrazić) porządnie wykonanej roboty lakiernika. A jak już ktoś przyjedzie po takiej polerce w warsztacie za 250 zł :roll: to autko jest caaałe w pięknych hologramach. I niewielu zdaje się to przeszkadzać. Ludzie po prostu nie wiedzą czego powinni oczekiwać po takiej usłudze, i wciąż się nie nauczyli że co tanie to drogie. Ale poprawia się na lepsze. I w tym miejscu chylę czoła przed założycielami tego forum za pomysł i chęci, bo najważniejsze jest uświadamianie ludzi że jest coś więcej niż plak i tempo.

Link to comment
Share on other sites

Jak to powiedział mój kolega: "chamy na giełdzie lecą na plaka" co niewątpliwie prawdą jest. Hologramy na autach - standard. czy to stare bmw czy nowy merc po wizycie u lakiernika widać piękną trasę przejazdu polerki. Faktem jest właśnie to, że ludzie nie wiedzą jak wygląda zadbany lakier. Po wizycie u lakiernika i zapłaceniu rachunku są szczęśliwi jak nie ma odcisków palców i włosów. Wynika to z przyzwyczajenia do partactwa i nieznajomości wysokiej jakości usług. Trochę coś drgnęło, coraz więcej aut wyższej klasy, właściciele chcą je mieć dobrze utrzymane, kręcą się ciut po magikach, ale wygląda na to, że kryzys niedługo spenetruje portfele Polaków. Wtedy wszystko wróci do normy, nie będzie kasy na pucowanie aut.

Link to comment
Share on other sites

Inna sprawa, że nie widziałem jak dotąd ( w tym miejscu również nie chciałbym nikogo obrazić) porządnie wykonanej roboty lakiernika. A jak już ktoś przyjedzie po takiej polerce w warsztacie za 250 zł :roll: to autko jest caaałe w pięknych hologramach..

 

Tak jest, niestety miałem okazję korzystać lub "podziwiać" efekty pracy kilku sław z małopolski... płakać się chce.

Ale jeżeli świadomość podpowiada że kupując komorę od razu stajesz się lakiernikiem :roll:

Link to comment
Share on other sites

Jak to powiedział mój kolega: "chamy na giełdzie lecą na plaka" co niewątpliwie prawdą jest. Hologramy na autach - standard. czy to stare bmw czy nowy merc po wizycie u lakiernika widać piękną trasę przejazdu polerki. Faktem jest właśnie to, że ludzie nie wiedzą jak wygląda zadbany lakier. Po wizycie u lakiernika i zapłaceniu rachunku są szczęśliwi jak nie ma odcisków palców i włosów. Wynika to z przyzwyczajenia do partactwa i nieznajomości wysokiej jakości usług. Trochę coś drgnęło, coraz więcej aut wyższej klasy, właściciele chcą je mieć dobrze utrzymane, kręcą się ciut po magikach, ale wygląda na to, że kryzys niedługo spenetruje portfele Polaków. Wtedy wszystko wróci do normy, nie będzie kasy na pucowanie aut.

 

Na giełdzie może i tak jest, ale z pozostałą częścią wypowiedzi nie do końca się zgadzam. Od ponad pół roku widzę znaczną poprawę na rynku, ludzie interesują sie kosmetyką, są żądni wiedzy. I wbrew pozorom nie są to wyłacznie właściciele dobrych samochdów, coraz więcej klientów przyjeżdza do nas i "przesiadają sie" z plaków na produkty z wyszej półki, jest znaczna poprawa i mimo, że taki właścicel dajmy na to 5 letniej astry, którą notaben kupił kilka dni temu wczesniej nie miał doczynienia z detailngiem, decyduje sie na cos lepszego bo jest świadomy, że dany produkt spełni jego oczekiwania i odpowiednio "zadziała" na samochodzie, a co ważniejsze decyduje sie na spędzenie przynajmniej kilku dobrych godzin przy aucie co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyslenia. ;) Oczywiscie do zachodu jest nam jeszcze bardzo daleko, ale widać duże postępy i rosnące zainteresowanie tym tematem, jak choćby to forum. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie postepowało tak jak do tej pory i "kryzys" nam nie przeszkodzi :)

Link to comment
Share on other sites

Od ponad pół roku widzę znaczną poprawę na rynku, ludzie interesują sie kosmetyką, są żądni wiedzy

Wydaje mi sie ze to musi dzialac w dwie strony, bez dostepnosci szerokiej gamy produktow i znajomosci tematu przez personel sklepow wiele osob nadal bedzie tkwic w przekonaniu ze pasta Tempo (byle by ta oryginalna, czeska!) jest tym czyms. Nie dziwmy sie, po prostu tak im ktos kiedys powiedzial. Duzym problemem dla osoby ktora zainteresuje sie tematem sa dwie rzeczy: dostepnosc produktow i dostepnosc informacji. W moim przypadku zaczelo sie od nawoskowania auta woskiem Sonaxa. Bardzo pozytywnie zaskoczony ochrona jaka daje wosk, gdy skonczylo sie opakowanie zaczalem szukac co jeszcze moglbym kupic. Tak trafilem na forum http://www.detailingworld.co.uk/ gdzie na poczatku poczulem sie oszolomiony ile rzeczy nie wiem o pielegnacji auta.

W miare "usiwadomiony" dobralem kilka produktow na swoja kieszen i tutaj niestety spotkalo mnie rozczarowanie - bardzo niska dostepnosc i chaos na polkach sklepowych (np tylko jeden-dwa kosmetyki z calej lini). Niestety w wielu przypadkch ten chaos swiadczyl o braku wiedzy u osob sprzedajacych. Nie pozostalo mi nic innego jak zamowienie przez internet.

Jest jeszcze jedna sprawa. Nie staral bym sie na sile deprecjonowac tanich produktow. Uwazam ze mozna znalesc kilka rozsadnych jakosciowo produktow za relatywnie niska cene. Poczatkowo cena za w miare kompletny zestaw Megsa moze skutecznie zniechecic kogos kto chcial bardziej zajac sie swoim autem. Taka osoba moze porzucic temat pozostajac w przkonaniu ze detailing jest klubem elitarnym. Mozna zaczac np od produktow Sonaxa i TW osiagnac bardzo pozytywne wyniki, odpowiednio dobierajac produkty a przy okazji nabierac wiedzy o srodkach, zdobywac swiadomosc wyboru oraz praktyke w stosowaniu preparatow.

Link to comment
Share on other sites

taki właścicel dajmy na to 5 letniej astry, którą notaben kupił kilka dni temu wczesniej nie miał doczynienia z detailngiem

jeśli to o mnie mowa (zielona astra, świeżo kupiona, aczkolwiek 8 letnia;P) to faktycznie jakoś tak było.. zaraz po zakupie poleciałem do tesco, nakupowałem za kosmiczną kwotę 70 pln kosmetyków i byłem szczęśliwy... jednak po całym dniu mycia i wcierania specyfików, efekt był... po prostu było czysto.

I wtedy zacząłem szukać! Od forum do forum, od zdjęcia 50/50 do kolejnego, i tak padłem ofiara detailingu. Telefon w dłoń, wizyta po kosmetyki Meg'sa i efekty są:) I chęć na więcej też... Więc myślę, że im więcej się o tym mówi, tym więcej ludzie kupują. Ja już zaraziłem kolegów na uczelni, i czekają na przypływ gotówki;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Od forum do forum, od zdjęcia 50/50 do kolejnego, i tak padłem ofiara detailingu.
w sumie mnie takie coś skłoniło do bardziej wyszukanych kosmetyków i doskonalenia siebie :) aczkolwiek już od dobrych 9 lat lubię się bawić w szczegółowe czyszczenie, nie tylko karoseria,ale także silnik,który ręcznie zawsze jest czyszczony,jak i samo zawieszenie, środek, po prostu wszystko :) a to wszystko dzięki miłości do samochodu,motoryzacji :)

no i cóż też czekam na większą gotówkę i zakup dobrych kosmetyków :) w sumie są też marzenia co do tego,ale ciii :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
....a co ważniejsze decyduje sie na spędzenie przynajmniej kilku dobrych godzin przy aucie co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyslenia. ;)...
Mnie, starszj daty człowiekowi, wydaje się że zawsze było dostatecznie dużo chętnych entuzjastów i miłośników, którzy chętnie pobawiliby się przy autku, ale nie było takich możliwości jak dziś (internet):
... I wtedy zacząłem szukać! Od forum do forum' date=' od zdjęcia 50/50 do kolejnego, i tak padłem ofiara detailingu.... [/quote'] a i z zakupami było gorzej: dostępność i łatwość zakupu za granicą.

Dla przypomnienia: jeszcze w pierwszym półroczu 2005 trzeba było pokazywać paszporty na granicy (na lotniskach do początku 2006!) a i celnicy pytali "ma pan coś do oclenia?", a już nie mówię o łatwości zakupu za granicą, np. w Anglii ;)

Link to comment
Share on other sites

sieć sprzedaży ekskluzywnych kosmetyków : typu zaino, collinite, dodo itp. jest słabo rozwinięta

 

:)

 

http://www.zaino.pl

 

a na tym forum już od prawie dwóch miesięcy słyszymy o rozpoczęciu sprzedaży collinite (i Poorboys'a :) ) i od dwóch tygodni o DoDo ;)

 

Ale fakt - tak na prawdę to dopiero od 2006 na PL rynek wszedł Meguiars, który jest chyba taki pierwszym bardziej klasowym producentem kosmetyków samochodowych.

 

Swisswax i Zymol to dopiero kwestia ostatnich miesięcy.... :|

 

Do pełni szcześcia brakuje tylko Chemical Guys :) i będzie można powiedzieć, że zasadniczo mamy większość wiodących name'ów.

 

Chociaż sadzę, że sporo jeszcze czasu upłynie zanim będziemy mieli komplet butikowych producentów jak Victoria's czy Lusso.

 

A Forum powstało dpiero w maju :) a już są super efekty :) bo np. dzięki uprzejmości niektórym forumowiczom "Starszej Daty" własnie mam przyjemnośc na moim autku przeprowadzać teścik Zymola Glasur, Carbona, SV Blau-Weiss, DD Supernatural i Meguiars #16 - ale o tym będzie w innym wątku :)

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.