Skocz do zawartości

PN

Legenda
  • Zawartość

    606
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O PN

Informacje

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. PN

    Jaki Quick Detailer ?

    Ja zimowe wozidlo mam zazwyczaj zabezpieczone jakims tanim, a wytrwalym mazidlem w stylu 476s albo #16 i zakladam dowoskowanie po jakichs 2-3 miesiacach, wiec jako QD uzywalem Last Toucha, jako, ze mam go mnogo w galonowych butlach. Teraz dojechal do mnie Sonax wiec to on bedzie wiodacym QD do ewentualnego przelecenia auta po myciu. Zaino Z8 uzywalem dosc dawno i to jest bardzo fajny QD - moim zdaniem w kierunku efektu Reloada. Jakby nieco polepsza wyglad powloki. CGv7 bardzo dobrze PODKRESLA wyglad lakieru - wydobywa chlodny blask sealantu. Nie wiem, czy dobrze oddaje roznice miedzy tymi dwoma, ale mam nadzieje,ze rozumiesz o co chodzi Zaino mi sie skonczylo, do selantow mam CGV7 i jestem zadowolony, za Zaino nie tesknie, choc moze i ma lepszy look. Oba te QD nie traktowalbym pod katem ochrony ale pod katem wygladu. Jako "ochroniarz" to Sonax do wszystkiego - jak pokazaly testy Evo, raczej trudno o lepszy wybor i ten stosuje tej zimy na wozidle. A co do combo DG, ktore wymieniles, to niestety nie mam zadnych doswiadczen z tymi produktami, bo jakos DG mi ogolnie nie podpasowal i nie siegam po ich produkty, wiec nie powiem czy jakies specjalne efekty lub ich brak moga wystapic na tej kombinacji, ktora podales czy warto doplacic PLN 1300 do Mystery czy kupic Concorso...? Nie umiem odpowiedzic na to pytanie PS. przepraszam za brak polskich liter ale pisze z "zgranicznego" komputera na ktorym takowych niet
  2. PN

    Jaki Quick Detailer ?

    Gold Class, bardzo fajny Detailer ale nie widzę żadnej realnej różnicy do Last Toucha, ze zdecydowaną korzyścią cenową na rzecz tego ostatniego. Ultimate Detailer - lepsze kropelkowanie, chyba nieco dłużej widoczne. Fajnie nawet spisuje sie na szybach. Moze nawet nieco lepiej "podbija" kolor. Ale, jak wiadomo, Sonax rulez! Reasumując, u mnie jest tak: 1. Glinkowanie i generalne odkurzanie: Last Touch (w odpowiednich stężeniach) ew. Finish Kareq; 2. Zabezpieczanie, kropelkowanie i inne takie ćmoje boje etc: Sonax - ha ha 3. Wyciąganie mega-looku: CG PRO Detailer i Victoria Wax QD do wosków ew. CG V7 do sealantow (bardzo dobre też Zaino Z8 Z innych bardzo dobrych: Zy*o* Field Glaze i CarPro Reload, ale drogie
  3. PN

    Nowinki na 2013

    No właśnie w ogóle nie Woski, w moich oczach przynajmniej, faktycznie potrafią różnić się w efekcie końcowym, jeżeli chodzi p tzw look. Oczywiście różnice są bardzo subtelny, lecz jednak, szczególnie po zobaczeniu już pewnej liczby wosków/samochodów, moim zdaniem dostrzegalne. Kilka lat temu robiliśmy właśnie takie porównania i ślepe testy, szczególnie na ciemniejszych metallicach pokazywały, że można dostrzec różnicę miedzy "lepszymi" a "gorszymi" woskami, bez względu na zawartość procentową białej/żółtej carnauby O ile dobrze pamietam przygoda z BoS/Concorso wyglądała tak, że w latach 90-tych było sobie Concorso, z przeznaczeniem raczej do starszych, jednowarstowych lakierów, gdzieś tak koło 2005 wprowadzono zmodyfikowany BoS (nowy kolor, zapach) z inna bazą olejkową, ponoć lepszą dla lakierów dwuwarstwowych. Jednak pare lat później, "zupgradeowano" Concorso do formuły nowego boS, pozostawiając jednak kolor i zapach bz. - dla odbiorców przyzwyczajonycj do dawnego produktu... Co do % udziału, to zapewniam (wiedza z pierwszej ręki ), że tak długo, jak producent, chociażby najlepszy na świecie, na wprost nie napisze czego i jak w czym, to to może być nawet procent mchu w małży a, że nam, jako konsumentom się wydaje że jest to procent zegoś w czymś, bo tak przecież jest przyjęte, to... nasze ryzyko Poza tym opis na stronie niemieckiej: http://www.swizol.de/merchant.mvc?Scree ... ode=WACHSE kednoznacznie wskazuje, że Concorso ma "ponad 50%" Carnauby, zaś opis UK mówi "a 51%" co najbliższe jest stwierdzeniu "zasadniczo 51%" - różne produkty? Poza tym zwróć uwagę, że w dalszej części opis produktów, co szcEgólni widać na stronach .de i .uk jest dokładnie tożsamy Plus jeszcze, na zdrowy rozsądek, czy jakiejkolwiek miedzynarodwej firmie opłacało by sie utrzymywać proces produkcyjny dla dwóch tożsamych produktów z jednej półki, sprzedawanych na zasadniczo jednolitym, co do przepisów (ochrona środowiska, niebezpieczne substancje, itp.) rynku krajów Unii Europejskiej? Czy Vauxhall Cavalier różnił się czymś od Opla Vectry, oprócz znaczka na masce (koloru i zapachu ) Tak czy inaczej, nie zmienia to faktu, że Concorso to jeden z najfantastyczniejszych wosków jakie miałem okazję używać (pod względem looku), tak mało ustępujący produktom za prawie PLN 10k za słoiczek (robiliśmy porównanie na jednym błotniku), że moim zdaniem na jego poziomie na prawdę kończy sie racjonalność No ale dla prawdziwych pasjonatów każde 0,1% lepszego blasku warte jest każdych pieniędzy... Jeżeli ktoś miałby jednak słoiczek BoS to chętnie przetestowałbym go vs Concorso, czy faktycznie zobaczylibysmy jakakolwiek różnicę. I sorry za gadulstwo [ Dodano: 10 Listopad 2013, 01:18 ] I tu jeszcze: http://forum.dodojuice.com//viewtopic.php?t=311 Dla anglojezycznych forumowiczow jest bardzo fajny artukuł Dona z Dodojuice o tym co to właściwie jest % carnauby w wosku i jak 50%=31%=28,8%. Nie mówiąc już o całej sprawie "biała" a żółta carnauba
  4. PN

    Nowinki na 2013

    krd, oj tam, oj tam, czy aby napewno...? Popatrz: http://www.swissvax.co.uk/product_detai ... st_of_show I tutaj: http://swissvax.pl/index.php?id=18&tx_produkty_pi1[prod]=18 Nawet opis zasadniczo identyczny A 51% vs 50% zawartości... o zaokrągleniach w excelu nie słyszałeś... Plus tylo jeden opis mówi, że ten udział to objętościowy (i też nie specyfikację dokładnie w czym... ) I choć ja nie mam BoS żeby bezpośrednio porównać, to jednak na detailingworld same Angole piszą, że BoS to Concorso... (Plus trochę filmów na YouTube) a, że inny kolor (really?) czy aromat... Te dodatki są akurat najłatwiejsze do zmiany bez zmiany samego "meritum" wosku
  5. PN

    Nowinki na 2013

    AFAIK BoS = Concorso tylko nazwa inna na rynek UK
  6. PN

    Jaki Quick Detailer ?

    -Maciek-, Gold Class używałem. Ultimate Detailer moim zdaniem lepszy, Last Touch, niegorszy a tańszy (galonowe opakowania). Tak samo np. Finish Kare. Używam Last Touch albo ew. FK jako podstawy do obganiania aut z kurzu/glinkowania. Do wyciągania tego czegoś extra z wosków: CG Pro Detailer albo Victoria QD, z sealantów: CG V7. Z droższych Zymol FG (woski) i Zaino Z8 do sealantów - ale od dawna już ich nie używam No i jeszcze jest niedościgniony Sonax... Ale o tym pewnie już wiesz...
  7. PN

    Lampy HQI

    matteo, 4200k-4300K będziesz miał najbardziej zbliżone do normalnego światła dziennego u nas. Żarniki opisywane jako światło dzienne mają światło zbyt przesunięte w kierunku niebieskiego - zbyt wysoką temp. i daja niezbyt naturalny efekt. Jak chcesz najlepsze odwzorowanie bierz MasterCoulour Philipsa z serii 9xx (90%+ wierności koloru) lub ekwiwalent np. Osram albo Narva - o ile robią HQI w takich wersjach
  8. PN

    Żywica na dachu a glinka nic

    seba_now, dokładnie - na plamy z żywicy benzyna ekstrakcyjna. Czasem trzeba "nasączyć" plamę, żeby benzyna toto ruszyła (ja uzywam płatków kosmetycznych - namoczony płatek kładę na jakiś czas na plamie).
  9. PN

    Czym usunąć to "coś"?

    Spróbuj benzyną ekstrakcyjną (nasączyć a potem ścierać
  10. Czołem, Jakiś czas temu na rynku pojawiła się gama kosmetyków samochodowych firmowanych przez 3M. Julian napisał kilka bardzo pozytywnych recenzji zarówno o Wheel Cleanerze jak i szamponie. I w ten sposób i do mnie trafiła para Wheel Cleaner oraz Tyre Restorer. Ponieważ o cleanerze było już pisane, więc nie ma co dublować opinii, jednak pomyślałem sobie, że może Was zainteresować mój praktyczny mini-test i kilka wrażeń ze stosowania 3M Tyre Restorer (zdjęcia dosyć słabe, ale chyba oddają główną treść recenzji ). Nakładanie środka odbyło się w ciepły słoneczny dzień, po dokładnym umyciu (wyszorowaniu) opon APC i umyciu szamponem Lusso Autobathe i wysuszeniu. 3M Tyre Restorer był nanoszony za pomocą dedykowanego aplikatora gąbkowego do dressingów (aplikator dobrze nasączany dressingiem). Mleczna, wodnista konsystencja zdradzała, że jest to środek bazowany na roztworze wodnym. Aplikacja była łatwa i bezproblemowa. Nawet wredne mini-przetłoczenia na boku Continentala zostały dobrze pokryte i mieniły się ciekawym wzorkiem. Wydaje się, że środek jest dosyć wydajny – nie zauważyłem istotnego ubytku z butelki po dokładnym pokryciu wszystkich kół. Efekty po aplikacji przedstawiał się następująco: Żywa czerń, w kierunku intensywnego efektu, jednak bez nadmiernego, błyszczącego połysku. Zdecydowanie wyrazistszy niż środki określane jako matowe (np. PERL czy, z tego co widziałem Raceglaze) ale jednak nie tak tłusto-połyskliwy jak np. High Gloss czy Hot Shine Meguiarsa. Po nałożeniu auto przez dziesięć dni (nakładane we czwartek, sprawdzane w kolejną niedzielę) było w codziennej eksploatacji - jazdy po mieście, jedna podróż w trasę, ok 100 km, w sumie jakieś 450 km. W większości podczas trwania mini-testu była dobra, sucha pogoda. Jeden dzień był deszczowy - padało cały dzień. Samochód jeździł codziennie. A tak przedstawiały się koła po tych dziesięciu dniach: Co ciekawe, na zdjęciach opony wyszły bardziej intensywne niż były w rzeczywistości (na drugim zdjęciu lepiej widać "packi" głębszej czerni jakie zachowały się w delikatnych przetłoczeniach opon). Środek niestety sporo oddał z koloru - intensywna czerń właściwie wszędzie odpuściła i opony w zasadniczej większości powróciły do swojego "oponowego" koloru - bladej szaroczarnej gumy. Co jednak ciekawe, Tyre Restorer nadal znakomicie zachował właściwości hydrofobiczne. Pomimo iż opony nie zachwycały wyglądem, woda praktycznie od nich się odbijała. Przy myciu auta nadal był niezwykle intensywny efekt kropelkowania na oponie i odpychania wody. W praktycznym wymiarze dawało to dosyć ciekawy rezultat - opony, choć wyglądały zwyczajnie nadal były chronione przed zabrudzeniami - wyjątkowo mało przyjęły brudu i nie było specjalnej konieczności jakiegoś szczególnego ich pucowania. Podsumowując: 3M Tyre Restorer zostawił mnie trochę zdezorientowanego - z jednej strony bardzo dobre właściwości zabezpieczające oponę (intensywna hydrofobia), bardzo łatwa aplikacja, bardzo duża wydajność, efekt wizualny po nałożeniu dobry. Z drugiej strony jednak relatywnie spora nietrwałość utrzymywania tego czarnego "look'u" trochę rozczarowująca. Wydaje się, że jest to bardzo dobry środek dla każdego pasjonata, który często dba o swoje auto. Na szczęście teraz, w lecie można sobie pozwolić na cotygodniowe pełne mycie i odświeżenie opon. 3M Tyre Restorer spisze się tu znakomicie, przy okazji dając świetne zabezpieczenie gumie opony.
  11. Jeżeli można to i ja bym zobaczył nowa siedzibę car-spa 1. SZyBA 2. Justyna 3. KinceK 4. kabar 5. Adiq 6. Marco 7. Sucre 8. saintmc 9. Wirus_kamil + 1 11. Vernitus 12. lakikwap +1 14. Prezes + 1 16. capricorn + brat 18. kostek73 + LukaszK 20. Acura 21. Pepper 22. Slawek.k81 23. Skorut +1 25. Dybek 26. Liptonosz 27. Hsv 28. ziper 29. plotek 30. ArekK 31. Aoox 33. Boro + 1 Towarzystwo 34. Evo 35. PN . . 40.
  12. PN

    Lampy HQI

    Dear All jak ktoś się przymierza do HQI, lub innych oświetleń, to pamiętajcie, że temperatura barwowa 5600K czyli tzw. Daylight w wydaniu Osram'a czy innych producentów to jest światło teoretycznie-białe. Czyli, w teorii oświetlenia, przy analizie wyizolowanego widma światła dziennego jest to właśnie taka temperatura barwowa... ale... w tzw. realu sytuacja jest nieco inna, i jeżeli chcecie mieć światło jak najbardziej zbliżone do tego, co wam przez okno wpada do garażu/kuchni, szukajcie żarówek 4200-4600k. Daylight 5600k jest światłem wyjątkowo białym zbliżającym się do niebieskości (co łatwo zauważyć, jak popatrzycie się na pośrednie odbicia jakie żarówka 5600 generuje na ścianach, obiektach, na które nie świeci bezpośrednio - światło odbite. Niewątpliwie te 5600K byłoby naturalnym daylight na biegunie polarnym w czasie polarnego lata, lub w samo południe na równiku ale u nas - właściwie 5600K jest górną granicą (niebieską) światła dziennego. Zobaczcie TUTAJ albo TUTAJ Przerabiałem lampy HQI i mam już za sobą wymianę żarówek na te 4600K
  13. Wesol, Ja jestem fanem #16. Moi zdaniem wyglądowo spisuje się leiej niż Colli. Ale niewiele lepiej Colli trwalszy. Ale niewiele trwalszy krzychu147, każdy dobry cleaner - dodo, meguiars że o SV i Z nie wspomnę. Są jeszcze inne - Lusso i Victoria (ale ja jestem ich dystrybutorem, więc nie chcę byc posądzony o stronniczość Zdecydowanie 50/50 - jeden z fajniejszych wosków. Moim zdaniem (choć nie każdy się musi zgodzić - he he) bije P53 wyglądem i trwałością. Bajecznie łatwy w aplikacji. Na marginesie - żadne z tych wosków nie są produkowane dla bicia rekordów trwałości.
  14. Czołem Kubz, Ja używałem - Hot shine trafił w moje ręce po wycofaniu z dystrybucji w Polsce zwykłego Endurance Gel (nie-High Gloss). Szukałem właśnie środka, który miał dawać trwałość Enduranca le bez efektu opon pociągniętych miodem... W sumie, nie mogę powiedzieć, żebym widział jakieś zasadnicze różnice... Oba trzymają w sumie dłużej niż konkurencja której używałem, ale i tak miałem przypadek, że Endurance kompletnie zniknął w ciągu 24h od nałożenia (trasa Waw-Gdańsk w ogromych ulewnych burzach). Zwykły Endurance (niedostępny w PL ) byłby chyba w dalszym ciągu nr. 1 dla mnie. HIgh-gloss czy Endurance, w sumie bez różnicy (tylko brałbym żele) Prawdziwy efekt matowej czerni, który jeszcze by jakoś się utrzymywał widziałem tylko w wydaniu produktów SV. Sądzę, że Zym0l też by coś takiego miał. Nie próbowałem też Megsa z linii Detailer - All Season Dressing albo Hyperdressing a słyszałem pochlebne opinie. No i w kolejce do prób stoi Tire Dressing z 3M.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.