PiotrWer Opublikowano 8 Czerwca Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca Dzień dobry wszystkim, Odbieram nowe Audi A5 Limousine i zastanawiam się nad zabezpieczeniem lakieru. Auto planuję mieć około 6 lat, roczny przebieg maks. 7 tys. km (miasto, autostrady, także ciasne parkingi). Najbardziej zależy mi na tym, żeby lakier przez lata dobrze wyglądał i nie był mocno porysowany. Rozważałem pełne PPF, ale przy cenie oklejenia zaczynam się zastanawiać, czy ma to sens przy takim aucie i przebiegach. Może lepiej zrobić ceramikę i co 2–3 lata oddawać auto na detailing/korektę lakieru? Jakie rozwiązanie wybralibyście na moim miejscu: pełny PPF, sam przód + ceramika czy tylko ceramika? Chętnie poznam Wasze doświadczenia.
fargovitae Opublikowano 8 Czerwca Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca Skoro autostrady czy ciasne parkingi to raczej szedłbym w PPF. Odpryski od kamieni/ryski z parkingu nie będą miały aż takiego wpływu przy PPF, bo folia będzie chroniła lakier. Inaczej by było jakbyś zrobił samą ceramikę - to tak nie ochroni. 1
ktm950 Opublikowano 8 Czerwca Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca @PiotrWer Według mnie sprawa nie jest taka oczywista - koszt folii to dzisiaj spokojnie ok. 20 tys zł - a nikt tej kwoty nie zwróci Ci przy odsprzedaży. A jakieś 45 tys km przebiegu przez 6 lat to nie jest przebieg po którym auto będzie mocno wypiaskowane, czy poobijane. Nawet jeśli trafi się jakaś gniotka, to koszt usunięcia to też nie jest dzisiaj jakiś kosmos. Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć i może trafić się ktoś, kto przerysuje cały bok auta, ale wtedy zawsze jest AC. Ja bardziej na Twoim miejscu skupiłbym się na właściwej, codziennej pielęgnacji - niewłaściwy sposób mycia przy ciemnym aucie dużo szybciej je zniszczy niż sama eksploatacja. 4
Qlimaxss Opublikowano 8 Czerwca Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca @PiotrWer Kolega @ktm950 dobrze mówi. Ale ja chyba bym szedł w Front PPF i ceramika , bo jak sam piszesz że będziesz oddawać na detaling to jak polatasz troszkę autostradami w sezonie 170-180 to będzie tam takie cmentarz robali a przy dzisiejszej jakości lakierów zaraz będzie masa wrzerow które ciężko wyprowadzić , A takie wgnioty parkingowe to PDR i ogień dalej 3
zeea Opublikowano 8 Czerwca Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca Również jestem za frontem w PPF + ceramika. Niestety odpryski + trupy owadów, które wżerają się w lampy czy lakier wyglądają mega słabo po czasie... 3
MMCzysci Opublikowano 8 Czerwca Zgłoś Opublikowano 8 Czerwca Brat żałuje do tej pory, że nie oklejał przodu w Lexusie, bo odprysków nie unikniesz jeżdżąc w trasie - w żadnym aucie. Szwagier przerysował lusterko, czy słupek w Q7 i folia też się spisała na medal, lakier został cały. Tego ceramika nie uratuje.Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka 2
gprzesniak Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca Tylko front ppf plus ceramika. Tak mam w swoim Lexusie i jestem bardzo zadowolony. Kilka kamieni zatrzymała już mi ta folia. Kolejny NX za 2 lata i też otrzyma ten pakiet, bo to jest optimum moim zdaniem. 1
lukeu Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca @PiotrWer Chłopaki wyżej wyczerpali temat raczej. Również uważam, że full PPF to przerost formy nad treścią w "normalnym" samochodzie, natomiast zderzak przód oraz lampy bym zrobił obowiązkowo. Co do powłoki. Jak najbardziej, ale skoro trafiłeś na forum to naucz się dbać o auto na codzień -> odkryj tajniki skutecznego i bezpiecznego bezdotyku oraz mycia rinseless. Moim skromnym zdaniem nie ma nic lepszego od rocznej powłoki lub porządnego wosku i odświeżenia lakieru maszyną raz na ~1,5 roku. Szkoda się głowić nad tym czy 5 letnia powłoka dalej siedzi, czy da sie uratować, czym przykryć rysy... Robisz finish/one stepa usuwając love marks po myciu, drobne obcierki, waterspoty i po nałożeniu nowego zabezpenia masz auto jak nowe stosunkowo niewielkim nakładem pracy i kosztów. 1
analyzator Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca @PiotrWer jeśli folia to chciałbym mieć na umowie gwarancję że będzie ona usunięta bez uszkodzenia lakieru 3
powalla Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 5 godzin temu, analyzator napisał(a): chciałbym mieć na umowie gwarancję No i tu jest oproblem, bo producenci folli niby dają 10 lat gwarancji na żólknięcie folii ... tyle że liczą to chyba w Norwegii i auto tylko nocą może jeździć Tylko że o tym tylko na szkoleniu klejenia się dowiesz i potem jest dylemat kleić , czy nie , bo jak gość ma jasne auto i stoi na w słońcu , to w czasie naszej odpowiedzialności za robotę (24miesiące) moze się okazać ze po full froncie maska ma inny kolor niż dach , a drzwi i błotnik przedni to dwa różne światy . Sprawa następna , wiecie ze top coat takiej folii to tak z rok jest , a potem trzeba lecieć z powłokami na ppf, bo jakoś cholernie szybko łapią waterspoty że bania mała i tam już nawet Aqua apc 1:2 nie pomaga ! Nawet nie napisałem jeszcze o rozklejeniu takiej folii po np. 20 miesiącach ...jak tylko z samym klarem nie zejdzie , to będzie cud 3 1
gprzesniak Opublikowano 12 Czerwca Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca @powalla Jest folia i folia. Jak kupisz od dobrego producenta , np Cliffa czy Gyeona to zejdzie i bez klaru, widziałem to na własne oczy. Oczywiście na białym albo jasnym aucie, folia po 2-3 latach na bank zżółknie Tego nie da się przeskoczyć. Co do hydro na PPF. Wytrzymuje zwykle 6 miesięcy, potem jest klasyczna tafelka. Podobno ta od ADBL ma mieć efekt hydrofobowy 2 lata ( zobaczę to uwierzę ). Mam na swoim PPF powłokę Gyeon PPF , ale na innych autach gdzie kładłem folie bez problemu siada praktycznie wszystko co jest teraz na rynku. Czy to Mohs, czy Admire czy tez Hero. Fajnie siedzi tez zwykły Gyeon Cancoat, o QD zwykłych i dedykowanych nie wspominam, bo to zależy od produktu. Ludzie myślą, że folia to koniec zabawy. Nic bardziej mylnego. To serwisujesz tak samo jak ceramikę. Konieczna jest pełna dekontaminacja, aby jak powyżej napisałeś nie łapać ws, mieć efekt z hydro i ogólnie nie stracić pieniędzy i satysfakcji. Widziałem PPF tak zakamieniony, że została tylko polerka takiej folii. Tak, to tez się poleruje. Generalnie wiemy, jak jest i że nie ma złotego środka. Każde zabezpieczenie ma plusy i minusy. Dla mnie, przy lakierach Lexa i jeździe głównie w trasie ma to znaczenie, bo kamienie robią na takim froncie niezły bałagan. 2
powalla Opublikowano 12 Czerwca Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca Gwarancja na folie to i 10 lat dają ale ... gwarancja na usługę to tylko 24 miesiące i po 3 latach jak przy rozklejaniu pójdzie klar, to klientowi pozostaje walka z producentem folii , o ile jeszcze będą na rynku Każde studio da , bo musi dać gwarancję na swoją usługę i jesli klient się zjawi , po np. 20 miesiącach i jak oderwie się lakier ze zderzaka , to zacisnać zęby i malowanie po ich stronie (ubezpieczenie studia) . Chyba nie znam studia które weźmie się chętnie za rozklejenie auta oklejonego w innej firmie i nieznanej folii (najgorzej jeszcze kolorowy ppf) , oczywiście nawet jeśli w zleceniu będzie zawarte że "co się urwie, to się urwie" ...ot dziadowaka robota która czasem kończy się lecenie tofikiem całego lakieru. 2
gprzesniak Opublikowano 13 Czerwca Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca Drobny edit z moje strony. Jest zrywanie i zrywanie, jest odklejanie i odklejanie. Wszystko to kwestia doświadczenia, techniki oraz akcesoriów. Kolejna kwestia to rozwój PPF. Pojawia się nowa technologia w chemii samochodowej i tak samo jest w kwestiach PPF. Producenci oferują teraz folie dedykowane sensum stricto białym i jasnym lakierom, które mają mieć mniejsze tendencje do żółknięcia niż ich ''zwykły'' PPF. Także dzieje się sporo i na tym poletku.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się