Jump to content

Zrzut wody a kropelkowanie


Recommended Posts

Tak mnie naszło..... Na dywagacje :D

Ostatnio pojawia się coraz więcej produktów typu Quick które kropelkują słabo lub w ogóle ale mają fajny zrzut wody. I zastanawia mnie co jest lepsze. Dla mnie lepsze jest kropelkowanie. I już tłumaczę dlaczego. Produkt który kropelkuje "gromadzi" więcej kurzu i brudu właśnie w tych pięknych kropelkach. Kropelki odparują i mam ślicznie "kropelkowo" usyfiony lakier. Produkty zrzucające niby tą wodę zrzucają ale zauważyłem że tak naprawdę

a) nie zrzucają tak że krople deszczowe spływają i w ogóle ich nie ma

b) i tak zostaje prawie taki sam brud po ich odparowaniu wody bo te produkty i tak tworzą jakby krople tylko brzydkie i bez ładu i składu

 

To skoro tak, to ja poza brudem na lakierze po odparowaniu wody wolę mieć ładne kropelki. No chyba że to ma pomagać w myciu i suszeniu. Ale sensu w tym nie widzę. I tak właśnie osuszamy zawsze auto ręcznikiem lub innym cudem więc ......

I skłoniło mnie to niniejszego wątku. Jak są Wasze odczucia z tym związane ? Jaki jest sens preparatów zrzucających wodę ? Bo może ja coś przegapiłem albo o czymś nie wiem....

Link to comment
Share on other sites

Strus , ciekawy temat , ja obecnie  zaczynam szukać wosku , który może nie dawał by super kropli , ale zdecydowanie lepiej by odprowadzał wodę . Jadę na bezdotyk opłukuję auto i woda spływa i mam mniej do osuszania .

 

Link to comment
Share on other sites

Również jestem zdania iż zdecydowanie bardziej skłaniam sie produktom kropelukującym. Tak jak dobrze to ujął Strus, dodam od siebie jeszcze jeden argument...aspekt typowo wizualny 8-)

Jako ze jest to forum detailingowe i robimy swoje auta z bardzo dużą dokładnością, to człowiek chciałby widzieć efekty swojej pracy nawet podczas deszczu itd

Link to comment
Share on other sites

Fotka dokumentująca dokładnie moje podejście do tematu. Odcięcia dość wyraźne. Po bokach maski preparaty kropelkujące. Po środku preparat zrzucający. Brud praktycznie taki sam choć sposób zabrudzenia nieco inny

 

07.jpg

Dnia 27.07.2017 o 18:12, yacek _b napisał:

Jadę na bezdotyk opłukuję auto i woda spływa i mam mniej do osuszania

Water Blocka spróbuj. U mnie dokładnie tak działał

Link to comment
Share on other sites

Dnia 27.7.2017 o 18:12, yacek _b napisał:

Strus , ciekawy temat , ja obecnie  zaczynam szukać wosku , który może nie dawał by super kropli , ale zdecydowanie lepiej by odprowadzał wodę . Jadę na bezdotyk opłukuję auto i woda spływa i mam mniej do osuszania .

 

kolego miales Soft99 Fusso?

Link to comment
Share on other sites

Dnia 27.07.2017 o 18:12, yacek _b napisał:

Jadę na bezdotyk opłukuję auto i woda spływa i mam mniej do osuszania .

 

Co Ty chcesz po bezdotyku osuszać, skoro nawet szamponem auta nie umyłeś, a tylko jak pisałeś, opłukałeś? Poza tym wystarczy przejechać kawałek i auto tak czy siak jest suche.

 

I żeby nie było. Ja też wolę mieć ładne krople na lakierze i nie tylko na nim ;) Nawet jak już auto będzie całe w beżowe kropeczki, to wystarczy szybkie płukanko i wszystko wraca do normy, a my możemy cieszyć oko pięknymi kroplami :smile: 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kryman napisał:

Co Ty chcesz po bezdotyku osuszać, skoro nawet szamponem auta nie umyłeś, a tylko jak pisałeś, opłukałeś? Poza tym wystarczy przejechać kawałek i auto tak czy siak jest suche.

O kurcze spece  detailing-u   zawitali , odpowiadam , mam zakurzone auto , zakurzone , kurz 2-3 dniowy , nie ma na progach ani na nadkolach  błota , jadę płucze i osuszam waflowym . Proste ?

Nie wiem z jaką prędkością miałbym jechać by wysuszyć wnęki drzwi czy wnękę bagażnika o komorze silnika ( bo też wycieram ) nie wspomnę .

1 godzinę temu, MyszuFF napisał:

kolego miales Soft99 Fusso?

Paweł , no powiem ci że nie miałem , jakoś szał na te kolorowe puszki w " chińskie " znaczki mnie nie ujął , ale mocno się czaje na wosk Water Block , niby niecałe 90 zł , może po wypłacie :o

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem cały temat i mam wrażenie, że jest tu pomieszanie z poplątaniem pewnych pojęć.

Zrzut wody kontra kropelkowanie ? Chyba bardziej taflowanie kontra kropelkowanie.

 

Przez zrzut wody rozumiałbym bardziej łatwość spływania wody spowodowanej czynnikami fizycznymi jak siła wiatru lub siła grawitacji na spadzie, gwałtowne przyspieszanie/hamowanie.

Najbliższej analogii bym sie doszukiwał do niewidzialnych wycieraczek, im niższa prędkość przy której działa tym lepszy zrzut wody.

Przykład:

Duragloss Nano Ceramic Coating - świetny zrzut, troche prędkosci i cała woda zrzucona, kropelkowanie mało kształtne

Fusso - bardzo dobry zrzut, krople bardzo kształtne (to przykład, że jedno nie wyklucza drugiego)

Dodo Rainforest Rub - gorszy zrzut, krople przyzwoicie kształtne

 

A teraz kilka słów o taflowaniu. 

Po oblaniu powierzchni zraszaczem, wtedy produkty traflujące powodują, że woda bardziej spływa całą powierzchnią i zostawia mniej kropli po sobie, co łatwiej też dosuszyć ręcznikiem. Kropelkujące od razu zbijają sie w krople.

 

Na jaki by aspekt nie patrzeć, na postoju jak popada, krople złapią kurz, woda wyschnie, to wszystko będzie brudne...

Co innego jak działają siły pozwalające wykozystać zrzut np. samochód jest czysty, w trasie deszcz, i wtedy im lepszy zrzut wody to większe prawdopodobieństwo, że do celu dojedziemy czystym i natychmiast osuszonym przez pęd powietrza samochodem.

Link to comment
Share on other sites

Poruszyłeś fajny aspekt za co dziękuję. Są rzeczy których ciągle się uczę. I zapewne nie jestem jedyny.

 

Zacząłem temat ponieważ ostatnio pojawiają się produkty typu DM SWM, który testowałem, a które przez producentów są opisywane jak "zrzucające" a nie jako "taflujące". I ja właśnie tego zrzutu nie widzę. Ujmę to tak - w teście DM który robiłem dostawiłem QW I SSW od ADBL. Jadąc autostradą z prędkością 140km/h w lekkim deszczu zadzierałem głowę żeby patrzeć jak zachowują się krople deszczu na masce. Zdecydowanie lepiej "śmigały" w tych partiach maski gdzie leżały produkty ADBL które nie są określane jako "zrzucające".  Po zatrzymaniu się powierzchnia z ADBL QW miała dosłownie kilka kroplli, powierchnia z ADBL SSW miała ich kilkanaście a powierzchnia z DM miała ich kilkadziesiąt (nie wspomnę o Prostaff CC gdzie kropli nie było absolutnie żadnej). Natomiast w trakcie mycia produkty ADBL nie taflują tylko kropelkują a znów produkt określany jako "zrzucający" odprowadza wodę taflując. Więc chyba coś producenci nas delikatnie naciągają na pewne sformułowania albo owi producenci również mają problem z precyzyjnym rozgraniczeniem pewnych pojęć. I mam nadzieję że dzięki temu wątkowi ja sam i inni forumowicze będą mogli nieco skonkretyzować swoją wiedzę w zakresie prawidłowej terminologii.

 

Link to comment
Share on other sites

Strus , takie właściwości które opisujesz posiada kupę wosków , właściwie dostatecznie  przygotowany lakier ( glinka , odtłuszczenie , wosk ) i przy takiej pogodzie i takie prędkości jaką podałeś masz lakier prawie suchy . Są pojedyncze krople .

Ja widzę to w taki sposób , bezdotyk , opłukanie , woda nie tworzy pięknych kropli tylko łączy się w tafle , która w jednym miejscy strugą spływa , efekt jest taki że mamy o wiele mniej do osuszania .

 

 

Przy teście Spray Wax Magic - Detailer's Magic , Piotrek zamieścił film z bezdotyku , dokładnie widać jak woda jest odprowadzana , tafla wody dzieli się , i kilkoma strugami znika .

 

Link to comment
Share on other sites

Water Block ma takie właściwości i dochodzę do wniosku, ze bardziej leżą mi produkty z efektem hydrofilowym (chyba tak to się nazywa - taflującym) niż piękne, super pro elo uber krople, które i tak przysychają na słońcu i zmieniają się w waterspoty.

Link to comment
Share on other sites

Problem jest w takich pogdach jak teraz, ponad 30 stopni w Łodzi, chwila znalazł się jakiś dziwny deszcz, lakier rozgrzany do miliona stopni, samochód stoi na słońcu i waterspoty prze potężne :/, nawet przy braku wosku nie ujrzałbym takich efektów

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Zrzut wody taflą (sheeting)

- mniej efektowny ale bardzo skuteczny
- woda spływa w taki sposób aby było jej jak najmniej na powierzchni
- szybsze osuszanie auta, lepsze właściwości samoczyszczące
- dla niewprawnego oka ciężko stwierdzić czy auto jest czymś pokryte czy nie

Kropelkowanie (beading)

- ładnie wygląda, miłe doznania, widok uciekających kropli podczas jazdy, deszczu, od razu wiadomo że coś siedzi :)
- pozostają water spoty, osuszanie ręcznikiem bardziej czasochłonne niż przy "tafli", więcej wody/kropelek na powierzchni
- duże ryzyko trwałego uszkodzenia warstwy lakieru przez  kwaśne deszcze chociażby
- wszystkie zanieczyszczenia gromadzą się w kropelkach i po wyschnięciu zostają w tym samym miejscu


Jak wszystko, zawsze są plusy i minusy :) jedno i drugie dobre, a wszystko zależy od tego co się chce i na co się kładzie największy nacisk :)

p.s. pierwszy post na forum, pozdrówki!

 

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.