Jump to content

Który z wymienionych wosków da mi najlepszy połysk ?


piotres
 Share

Recommended Posts

Witajcie

 

Pytanie jak w temacie . Trwalosc sie w sumie nie liczy, auto ma wygladac po wosku najlepiej jak jest to tylko mozliwe (abosolutny show-shine), lakier pod wosk bedzie przygotowany glinka i cleanerem dodo lime prime. Prosze doradzcie mi ktory z tych woskow da mi absolutnie najlepszy polysk i glebie koloru ? A ktory bedzie rowniez bardzo dobry ale troszke gorszy ?

 

Woskowane beda : cosmoschwartz bmw i titansilver bmw. czyli czarna perla i srebrny metalic, ale czesciej ten pierwszy i to pod niego ma byc glownie dobrany wosk.

 

1. Dodo Purple haze

2. Dodo Blue velvet (wlasnie ktory z tych 2 lepszy ?)

3. Dodo Supernatural

4. Zymol Carbon

5. Pete's 53 (ktos mial do czynienia juz?)

 

Czy warto zaplacic te niemalze 250% ceny purple haze/blue velvet za supernaturala dodo ? (porownuje ceny malych opakowan czyli 32 zl vs 78zl).

 

Kolejna sprawa to czy jest sens przykrywac woski tej klasy mgielka Zaino Z8 tylko w celu dalszej poprawy polysku ?

 

Prosze nie wypisujcie wlasnych propozycji woskow bo juz i tak mam metlik w glowie ;).

 

Poki co bez napiecia sie pytam, chce miec ladny samochod na wiosne/w lato , wiec nie oczekujcie ze za 3 tygodnie pokaze efekty prac ;) .

 

dzieki

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

nie jestem obiektywny, bo taki był mój wybór, ale carbon, koniecznie poprzedzony HD-Cleanse. Oczywiście w ramach wyboru jak przestawiłeś. Carbon ma tę zaletę, że oprócz świetnego wyglądu daje też przyzwoitą trwałość. Mój rekord to ponad 3 miesiące i 10TKM dla 2 warstw nakładanych w odtępach większych niż 24godziny.

Link to comment
Share on other sites

stało przez 4 dni w garażu. plan był taki: nakładam wosk, spolerowuję metodą adekwatną do wosku(już była omawiana), czekam 2 godziny, wystawiam auto na słońce na pół godziny, spolerowuje jeszcze raz, czekam 30godzin(to akurat przypadek, gdybym miał czas, zrobiłbym to wcześniej być może), nakładam 2 warstwę taką samą metodą jak pierwszą, czekam 2 godziny, wystawiam auto na słońce, spolerowuje to co się wypoci, czekam kolejne 12 godzin i dopiero auto zaczyna jeździć.

Link to comment
Share on other sites

piotres, popieram juliana, z tych wosków co wymieniłeś ja bym wybierał Z Carbon (robiłem kiedyś na jednej masce bezpośrednie porównanie 4 woskóww tym do SN i Z Carbon). Ale, znów tak jak pisał Julian - pamiętaj o cleanerze - do Zymola to HDC.

 

Kolejna sprawa to czy jest sens przykrywac woski tej klasy mgielka Zaino Z8 tylko w celu dalszej poprawy polysku ?

 

Ja bym stosował Z8 dla odświeżenia połysku (np po kolejnym myciu). Bezpośrednio po aplikacji wosku typu Carbon raczej nie widzę sensu.

 

większość wosków tak można użyć, czy przy niektórych nie ma sensu 2 warstwa?

 

marctwain, ja, i o ile wiem Julian też, jestem zwolennikiem 2-giej warstwy. Moim zdaniem, w zależności od wosku może poprawić look i raczej poprawi trwałość. Praktycznie przy wszystkich woskach, których używałem (żeby wymienić kilka nazw to: tym Lusso Oro, CG 50/50, Megs #26, #16, Colli 476s, Victoria Concours Red, NXT 1.0, DC3, SV Blau-Weiss, DoDo Supernatural, Zymol Glasur i Carbon) widziałem poprawę looku i/lub trwałości.

 

Oczywiście nie można wykluczyć mojej autosugestii i/lub przypadku ;)

 

Tym bardziej, że niektórzy (w tym producenci - np Zymol - he he) nie zalecają warstwowania. Nawet twierdzą, że warstwowanie obniża trwałość. Choć przy okazji Ebonu lub Rouge Zymol zaleca pokrycie warstwą wosku "zwykłego" - np. Glasura, co na mój rozum nie bardzo się trzyma kupy z ich polityką jednej warstwy... :-]

 

Generalnie 24h odstępu między warstwami powinno być zachowane dla wypocenia/związania poprzedniej warstwy (garaż - ciepłe, suche miejsce).

 

A najlepiej sam popróbuj z tym woskiem, który masz na myśli ;)

Link to comment
Share on other sites

1. Dodo Purple haze

2. Dodo Blue velvet (wlasnie ktory z tych 2 lepszy ?)

3. Dodo Supernatural

jaka jest główna różnica między tymi woskami ??

co ma ten supernatural czego nie ma Purple Haze ?? czy jest lepszy ??

Link to comment
Share on other sites

1. Dodo Purple haze

2. Dodo Blue velvet (wlasnie ktory z tych 2 lepszy ?)

3. Dodo Supernatural

jaka jest główna różnica między tymi woskami ??

co ma ten supernatural czego nie ma Purple Haze ?? czy jest lepszy ??

 

Rowniez chcialbym poznac odpowiedzi na te pytania.

 

Napewno supernatural jest bardzie "uniwersalny" bo purple haze jest dedykowany tylko ciemnym lakierom .

 

Ktos wie moze ile % carnauby maja woski dodo juice ? bo nigdzie nie mozna znalezc informacji o tym.

Link to comment
Share on other sites

Thomas, piotres, należy zacząć od tego, czego SN nie ma. nie ma cząsteczek koloryzujących, które podkręcają efekt zostając na lakierze. stąs zapewne też nazwa produktu. Co ma? więcej carnauby(ponoć) i posmak premium. Czy warto? Ja to w ogóle nie jestem fanem dodo i nie wiem czemu na forum panuje taki szał na tą markę. Wszystkim się chyba wydaje, że to coś lepszego niż popularne 476 czy #16, ale nadal w zasięgu finansowym. Ja bym się osobiście aż tak nie podniecał, ale to kwestia gustu. Jako uwagę generalną od siebie dodam, że ja traktuję woski dodo bardziej jak zabawki, coś, czyms najlepiej sobie przesmarować auto w ciepłe, letnie popołudnie i pocieszyć śmiesznym efektem. Śmieszny nie ma znaczenie ujemnego, po prostu jest to coś innego, ale moim skomnym zdaniem nie zastąpi przyzwoitego, tradycyjnego wosku bez jakiś tam turbododatków.

Link to comment
Share on other sites

Thomas, piotres, należy zacząć od tego, czego SN nie ma. nie ma cząsteczek koloryzujących, które podkręcają efekt zostając na lakierze. stąs zapewne też nazwa produktu. Co ma? więcej carnauby(ponoć) i posmak premium. Czy warto? Ja to w ogóle nie jestem fanem dodo i nie wiem czemu na forum panuje taki szał na tą markę. Wszystkim się chyba wydaje, że to coś lepszego niż popularne 476 czy #16, ale nadal w zasięgu finansowym. Ja bym się osobiście aż tak nie podniecał, ale to kwestia gustu. Jako uwagę generalną od siebie dodam, że ja traktuję woski dodo bardziej jak zabawki, coś, czyms najlepiej sobie przesmarować auto w ciepłe, letnie popołudnie i pocieszyć śmiesznym efektem. Śmieszny nie ma znaczenie ujemnego, po prostu jest to coś innego, ale moim skomnym zdaniem nie zastąpi przyzwoitego, tradycyjnego wosku bez jakiś tam turbododatków.

 

No ale wlasnie Supernatural w zalozeniu producenta ma byc "tradycyjnym woskiem bez jakis tam turbododatkow" .

 

No a wspomniany Zymol Carbon ? On chyba takze jest dedykowany ciemnym lakierom wiec pewnie ma czastki koloryzujace ? czy sie myle?

 

I dlaczego do Z carbon musi byc KONIECZNIE cleaner HDC ??

 

Czy zymol carbon majacy 37% bedzie oby napewno lepszy (pod wzgledem polysku, bo jak pisalem w sumie nic wiecej mnie nie interesuje, no moze jeszcze latwosc aplikacji) od Pete's 53 ktory ma tego skladnika 53% ??

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

piotres, prawda jest taka że wszystkie te woski który wymieniłaś to już naprawde porządna półka,i tutaj efekt IMO będzie uzależniony głównie od przygotowania lakieru przed woskiem. A co do postawionego pytania, nie ma takiej reguły że zawartość % carnauby jest wyznacznikiem jakości blasku.

Link to comment
Share on other sites

No a wspomniany Zymol Carbon ? On chyba takze jest dedykowany ciemnym lakierom wiec pewnie ma czastki koloryzujace ? czy sie myle?

 

No akurat nie - tu chodzi raczej o sposób oddawania kolorów. Np. taki Z Vintage (a co - nie oszczędzajmy się :-] ) oddaje kolor w taki niezwykły sposób rozswietlający, taki rozjaśniający blask. A takie np. SV Concorso czy Lusso oddają kolory w sposób bardziej nasycony, pogłębiający, "ciemniejszy".

 

dlaczego do Z carbon musi byc KONIECZNIE cleaner HDC ?

 

Koniecznie być nie musi, ale to jest bardzo dobry cleaner no i producent dedykuje, więc moim zdaniem jak się decydujesz na wosk Zymola to nie ma co się zastanawiać tylko brać HDC.

 

Czy zymol carbon majacy 37% bedzie oby napewno lepszy (pod wzgledem polysku, bo jak pisalem w sumie nic wiecej mnie nie interesuje, no moze jeszcze latwosc aplikacji) od Pete's 53 ktory ma tego skladnika 53% ?

 

To by było zbyt proste :)

 

Udział wosku carnauba względem innych wosków w wosku :-] (bo to o to chodzi raczej a nie o to, że w słoiczku Carbona 37% to wosk carnauba) to jeden z czynników, który daje przesłankę co do dobrej jakoście wizualnej wosku, ale, tak jak pisał Evo, jest to jeden z czynników, a nie wyłączny czynnik :)

 

Taki np. #16, który bardzo lubię, czy nawet 476s, to jakieś "podejrzane hybrydy" a mimo to często pod względem efektu zawstydzają produkty "naturalne" z dużą procentową ilością carnauby

Link to comment
Share on other sites

No ale wlasnie Supernatural w zalozeniu producenta ma byc "tradycyjnym woskiem bez jakis tam turbododatkow" .

a czy ja napisałem cokolwiek innego na temat tego wosku!?

 

No a wspomniany Zymol Carbon ? On chyba takze jest dedykowany ciemnym lakierom wiec pewnie ma czastki koloryzujace ? czy sie myle?

 

Potwierdzam to co powiedział Paweł, nie ma żadnych dodatków. Większość producetnów nie kombinuje z dodatkami tak jak dodo. to jest wielka zaleta dodo, równocześnie też wada, bo czyni je woskami "specyficznymi".

 

dlaczego do Z carbon musi byc KONIECZNIE cleaner HDC ??

 

dlatego, że Z HDC jest bardzo specyficznym cleanerem, a Carbon specyficznym woskiem. Przede wszystkim samo HDC zapenia świetny połysk i super gładkość lakieru. Pracowałem z conajmniej kilkoma różnymi cleanerami i żaden nie zbliżył się do tego efektu. Jedynym, który jest na prawdę niezwykle podobny jest cleaner Lusso Oro, ale nie miałem okazji bezpośrednio porównać na takim samym lakierze jednego i drugiego.

Ponad to, jeśli zastosujesz inne cleaner istnieje dość duża szansa, że wosk nie zwiąże prawidłowo na lakierze i będzie mocno obniżona trwałość.

To jest niewątpliwie ogranieczenie zymola, musisz wydać sporą kwotę na początek, ale jak juz to zrobisz, to najpewniej zostaniesz fanem tego producenta. I dopiero powąchanie któregoś z wosków SV każe Ci się zastanowić, czy nie lepiej mieć coś z obu systemów... Ale chcę siać zamętu, o SV pewnie kilka osób lepiej Ci opowie...

Link to comment
Share on other sites

Jedynym, który jest na prawdę niezwykle podobny jest cleaner Lusso Oro

 

Dla wyjasnienia :

Lusso Oro - wosk

Lusso Revitalizing Creme - cleaner

 

Dziekuje ze odp. Julian jak i wszyscy inni :good: .

Link to comment
Share on other sites

Dziekuje ze odp. Julian jak i wszyscy inni

 

To klikaj ludziom "pomógł" ;)

 

Tak jest Panie Kapitanie ...juz poklikalem :P .

 

A jeszcze : Julian, co czyni Z Carbon takim niezwyklym woskiem ?

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem Julkiem, ale odpowiedzieć mogę.

Carbon jest relatywnie tani, dość wytrzymały, ładnie pachnie, łatwo się aplikuje i ściera, daję świetne efekty wizualne.

Nie boi się absolutnie konkurecji w swojej jak i wyższej cenie.

Wystarczy, żeby nazwać go niezwykłym?

Link to comment
Share on other sites

metys, jak by na to nie patrzeć, mną nie jesteś, ale odpowiedziałeś zgodnie z moim "zapatrywaniem" na temat. dodałbym jedynie, że wosk przy użyciu aplikatora do nakładania jest niezwykle wydajny, obiecuję jutro uzupełnić odpowiedź o zdjęcie opakowana po nałożeniu koło 35 warstw. Fakt, że ja nakładam bardzo cienkie warstwy, ale moim zdniem jest nadal koło 90% opakowania !!!

 

piotres, a czego jeszcze oczekujesz od wosku za trzy stówy? żeby miał wodotrysk w zestawie? Vintage kosztuje kilka kawałków, a też nie ma wodotrysku...więc nie wiem :D

 

kanar, co więcej, widziałeś też na granatowym;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.