Jump to content

Zabezpieczenie samochodu przed zimowym snem


Guest koggi
 Share

Recommended Posts

Nie wiem czy do tego działu, ale odpowiedniego nie znalazłem - jeśli nie pasuje tutaj, to proszę o przeniesienie.

Mam BMW e32 750il z 1993 roku i z racji tego, że chcę aby jego stan był coraz lepszy a nie gorszy nie chcę go użytkować przez okres zimowy. Jakie czynności warto wykonać jeśli chodzi o lakier, ale także plastiki, gumy, chromy i całą resztę, aby autko przetrwało postój bez szwanku. Samochód trzymam w garażu murowanym o dość dobrej wentylacji - niestety bez ogrzewania.

Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.

Link to comment
Share on other sites

myślę ,że warto abyś poczytał i przejrzał to --> http://forum.kosmetykaaut.info/viewtopi ... ght=#11040

 

poczytaj,a wszystko znajdziesz ;) bo to nic innego jak dobór odpowiednich środków i trochę czasu spędzonego na odpowiednie przygotowanie lakieru , mycie ;)

 

+ czynności techniczne : odpowiednie ciśnienie w oponach, możesz przykryć auto po jego konserwacji ,np. bawełnianym prześcieradłem z takich domowych sposobów ;)

 

raz na miesiąc podładować akumulator prostownikiem ;)

 

zatankować do pełna ....

 

zakonserwować uszczelki,zamki ;)

 

to tylko niektóre z czynności ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja w zimie (no chyba, że idealnie sucho jest, to wypadnę na rundkę) garażuję E34

 

Chromy, gumę etc - wszystko to samo co przy normalnym detailu.

 

Nie zapomnij o napompowaniu opon (jeżeli bedzie stał na kołach) do jakichś 3 atmosfer - inaczej mogą się niedwracalnie zdeformować od jednostajnego nacisku (serio)

 

Rozważ też oddychający pokrowiec.

 

Ew. mozna do środka wstawiać pochłaniacz wilgoci... i akumulator wyjąc... ale tego nie robię, bo już mi się nie chce...

 

Książkowo to powinineś też jakoś raz na tydzień odpalać auto, aż do zupełnego rozgrzania (ok. 10 min) nie zapominając o włączaniu klimatyyzacji, zeby sprężarka się przesmarowała... Ja - znów z lenistwa - robię to rzadziej... :evil:

Link to comment
Share on other sites

Dziki za odpowiedzi. Mam lekturę na jutro.

Jeszcze jedno - planuję polerke - i tu pytanie czy zrobić ją teraz czy lepiej na nowy sezon?

Czy polar nadaję się na zimowy pokrowiec, bo mam trochę tego materiału?

Link to comment
Share on other sites

zawsze jest dobrym moment na polerkę, jeśli auto później zabezpieczysz odpowiednim woskiem. Nawet gdybys jeździł przez całą zimę, to przecież sama chemia i błoto nie zrobią rys! A dobrze przygotowany lakier (czyli między innymi wypolerowany, oczyszczony i odżywiony) pozwoli lepiej związać woskom i zapewni skuteczniejszą ochronę!

Link to comment
Share on other sites

odnośnie opon, od czasu do czasu przepchnij samochód o jakies 50-70 cm.

Jeżeli nie nakładasz kołderki, a masz mozliwość odwiedzania autka, to nie domykaj drzwi do pełnego zamknięcia, i uchyl szyby, lepsza wentylacja, niedomknięte drzwi pozwolą się trochę wyluzować uszczelkom, a dlaczego bez pokrowca, bo masz możliwość zaglądnięcia do środka czy Ci jakiś zwierzak nie zrobił nory w aucie, gdy są okna uchylone. Oczywiście warto też wyciągnąć "wierzchnie" dywaniki, by podłoga mogła oddychnąć. Oczywiście bagażnik też uchyl. I koniecznie wywal wszystko z auta, by każdy zakamarek mógł oddychnąć sobie.

Oczywiście wymiana oleju powinna być przed zimą, ze względu na jego właściwości konserwujące.

Oczywiście pełna konserwacja skóry też pozwoli jej odżyć w zupełnie innych, bo swobodnych warunkach.

Co do odpalania, to jest to dobry pomysł. Wyjęcie akumulatora... Zawsze można podładować po zimie. Nie znam przypadku (odnośnie moich samochodów mówie, ale weż poprawkę, że w nich nie ma rozbudowanej elektroniki) by przez te 4 miesiące się totalnie rozładował aku.

Link to comment
Share on other sites

odnośnie opon, od czasu do czasu przepchnij samochód o jakies 50-70 cm.

 

To będzie kłopot, bo w garażu mam luzu 12 cm z przodu i 12 cm z tyłu :-]

 

Co do odpalania, to jest to dobry pomysł. Wyjęcie akumulatora... Zawsze można podładować po zimie. Nie znam przypadku (odnośnie moich samochodów mówie, ale weż poprawkę, że w nich nie ma rozbudowanej elektroniki) by przez te 4 miesiące się totalnie rozładował aku.

 

No u mnie to nie przejdzie, bo po 3 tygodnich ledwo kręci.

Polerkę chyba faktycznie zrobię przed zimą.

A co do wymian eksploatacyjnych, to czy tylko olej wymieniać przed odstawieniem, czy wyszystkie płyny? Czy nie muszę takiego zabiegu powtarzać na wiosnę? Koszta takiej operacji są dość znaczne (np. 8 litrów oleju w silniku itp.)

Link to comment
Share on other sites

To będzie kłopot, bo w garażu mam luzu 12 cm z przodu i 12 cm z tyłu

"przepompowanie" opon powinno zasadniczo załatwiać sprawę zagrożenia trwałym odkształceniem.

 

Oleje + płyny, ja bym raczej wymieniał wiosną, przed ruszeniem w sezon.. ale... nie zapomnij zatankować "pod korek" - jak zostawisz powietrze w baku, może występować kondensacja - a więc zagrożenie rdzą zbiornika.

 

Przemek też dobrze sugeruje wyjęcie akumulatora (choć ja tego nie robię, tylko ca póltora-dwa miesiące doładowuje...)

Link to comment
Share on other sites

PN, co do płynów, to przepracowany olej zagraża silnikowi podczas postuju dłuższemu, więc wymiana zimą.

Co do płynów innych, nie wypowiadam się. Generalnie hamulcowy jest higroskopijny, więc zawiera cząstki wody w sobie, może powodowac korozje przewodów metalowych.

Link to comment
Share on other sites

przepracowany olej zagraża silnikowi podczas postuju dłuższemu

Przepracowany...? Olej.....? Hm... no nie wiem... ja jezdżę na MobilOne 5w-50 i Castrol SLX LL04 0W-30... a komputerki i tak każą wymieniać co 6-8 miesięcy, w zalezności jak się jeździło, więc sądzę, że kwestia przepracowanego oleju, to jest juz raczej melodia przeszłości...

No chyba, że ktoś intensywnie eksploatuje auto z lat 70tych na minerale albo semisyntetyku... :) Albo nie dba... :)

A w prawdziwym sporcie, to i tak wymienia się znacznie częściej niz pozwoli się olejowi "przepracować"

Link to comment
Share on other sites

Motul nie robił kaszany tylko ktoś ją robił i przykeljał jego naklejkę.

Teraz z dobrych olei Millers w modzie.

Również użytkuję Mobila 5w50 a co do castrola to nigdy więcej. Kiedyś miałem extra silnik w hondzie nie biorący grama oleju(jeżdżony na Texaco) aż do momentu zalania go castrolem - potem musiałem często latać po olej do sklepu. Ponoć Castrol kiedyś przyznał nawet ,że wyszła partia kiepskiego oleju od nich.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
i motul kaszanę robił ;) a mianowicie podróby się zdarzały ;)

 

Pierwsze słyszę o podróbach Motula. On w PL nie jest rozlewany tylko idzie bezpośrednio od producenta, a fakt, że jest mało znany i nie idzie masówka to raczej ludzie nie bawią się w takie procedery. Z drugiej zaś strony po ludziach można się wszystkiego spodziewać ;)

Link to comment
Share on other sites

Thomas napisał/a:

i motul kaszanę robił ;) a mianowicie podróby się zdarzały ;)

 

 

Pierwsze słyszę o podróbach Motula. On w PL nie jest rozlewany tylko idzie bezpośrednio od producenta, a fakt, że jest mało znany i nie idzie masówka to raczej ludzie nie bawią się w takie procedery. Z drugiej zaś strony po ludziach można się wszystkiego spodziewać ;)

ja mam inne dane i źródło ;) znajomy zajmuje się dystrybucją olei i właśnie od niego to słyszałem ,a też myślałem o Motulu ;) ale to we wszystkim może się zdarzyć ;)

Link to comment
Share on other sites

Również użytkuję Mobila 5w50

I ja takowego używam, chociaż ostatnio czytałem, że Mobile są podatne na podróbki w przeciwieństwie np. do Elfa. Zastanawiam się teraz nad nowym New Life 0W40, ale to bardziej z kaprysu.

 

Tutaj mój poradnik "Auto przed zimą" => http://moto.pl/MotoPL/1,88571,7276802,P ... _zime.html

 

Co prawda temat pielęgnacji lakieru zmuszony byłem potraktować zdawkowo (ale jeszcze zrobię na Moto użytek z forumowego doświadczenia :) - starałem się jednak zebrać do kupy listę prac, które może wymóc zima na aucie.

Link to comment
Share on other sites

i motul kaszanę robił ;) a mianowicie podróby się zdarzały ;)

 

Pierwsze słyszę o podróbach Motula. On w PL nie jest rozlewany tylko idzie bezpośrednio od producenta, a fakt, że jest mało znany i nie idzie masówka to raczej ludzie nie bawią się w takie procedery. Z drugiej zaś strony po ludziach można się wszystkiego spodziewać ;)

 

Niestety - na allegro jakiś czas temu widziałem aukcję hurtowych ilości butelek LOTOSA (z zakrętkami itd ) ...

Link to comment
Share on other sites

Sorki za zaniedbanie tematu, ale chory leżałem (na szczęście nie grypa :D )

 

Po wielu konsultacjach i poszukiwaniach ustaliłem sobie taki zestawik płynów:

 

1. OLEJ SILNIKOWY: Valvoline MAXLIFE 10W40

2. OLEJ PRZEKŁADNIOWY: Motul DEXRON III - niby do wszystkich automatów po 09.1991 r.

3. WSPOMAGANIE + NIVO: Pentosin CHF 11S

4. DYFERENCJAŁ: Castrol SAF-XO 90W140 - nie wiem, czy w Polsce wogóle osiągalny

5. PŁYN CHŁODNICZY: Valvoline MAXLIFE Coolant (koncentrat)

6. PŁYN HAMULCOWY:

 

Co Wy na to? Jekieś sugestie i porady?

 

Mam jeszcze pytanko bardziej na temat - chciałbym wyczyścić sobie wnęki nadkoli (po zdjęciu plastikowych osłon) oraz sprężyny i inne dostępne elementy - czym to najlepiej zrobić?

Link to comment
Share on other sites

ja na zime konserwuje auto od góry do dołu od mycia lakieru, wususzenie, nalozenie wosku - polerka, elementy chromowe, plastiki, uszczelki, opony, tapicerka skorzana, wnętrze etc. do wszystkiego odpowiednie środki i jest naprawde dobry efekt. Zresztą nie tylko na zime :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.