Jump to content

Ford Focus mk1 kombi, deep navy


czaptan
 Share

Recommended Posts

Jako kolejny zarażony chciałbym pokazać efekty swojej roboty. Robię to trochę z przekory, bo wiem że do świetnych efektów mi daleko, ale chętnie poczytam, co sądzicie o pracy amatora średnimi preparatami i gównianą polerką ;).

 

Ogólny czas pracy - ok 23 h. W użytku były:

1. Szampon: Monster Shine Very Cherry

2. Glinka: Bilt Hamber Regular

3. Korekta: Megs #105 UCC

4. Wosk: Colli 476s

5. Plastiki zewnętrze: Nielsen S-A-S

6. Plastiki wewnętrzne: Nielsen Finesse

7. APC: Nielsen Cyclone

8. Szyby: Nielsen Blue Window II

9. Opony: Autoland Blag

10. IPA

 

Do tego aplikatory, fibry i gadżety: Tri-Color, aplikator z mikrofibry Monster Shine, gąbkowy, Eurow shag fibra, kilka marketowych, taśma blue dolphin, jakies pędzelki, ręczniczek Eurow, gąbki, rękawica do mycia marketowa, dwa wiadra itp.

 

Zestawik na zdjęciu:

 

71.jpg

 

Z urządzeń to jakiś odkurzacz garażowy, zwykłe halogeny i najgorsze, czyli marketowa polerka sprzed kilku lat z bawełnianymi padami. Moc 250W, średnica tarczy 240mm :lol:. Niestety musiało mi to wystarczyć:

 

51.jpg

 

No to zaczynamy, fotki zupełnie przed (auto opłukane na szybko dzień wcześniej na bezdotyku):

 

1.jpg

 

74.jpg

 

75.jpg

 

2.jpg

 

5.jpg

 

Od razu mówię, że nie będzie fotek zawiasów itp, bo choć je myłem to nie doczyściłem ich do końca i uznałem, że nie ma co Was denerwować ;).

 

Początek to APC Nielsen Cyclone w zakamarki, znaczki i inne cuda. Następnie mycie na dwa wiadra szamponem Monster Shine Very Cherry - myje bardzo dobrze, przyjemnie pachnie wisienkami, PH 7, praca nim to sama przyjemność. Aż by się chciało napić tej wody. Przy okazji też myłem to i owo pod maską. Efekt następujący, niestety okazało się że maska jest w gorszym stanie niż myślałem:

 

10.jpg

 

9.jpg

 

I teraz najlepsze, stan lakieru. Tutaj błotnik prawy tył, maska:

 

13.jpg

 

16.jpg

 

Mamy swirle, hologramy, głębokie rysy - co chcecie. Następnie trochę nafty na smołę i do garażu. Na pierwszy ogień glinka BH, zebrała co miała z błotników, maski i szyby, ale ze względu na odpryski lakieru efekt mnie nie powalił. Było też trochę za zimno na nią. Aha, zapomniałem. Jeszcze fotka nalotów na plastikach na zewnątrz, ktoś kiedyś ładnie woskiem pojechał po nich:

 

15.jpg

 

Tradycji musiało stać się zadość, tak więc maska i 50/50. Pracowałem Megsem #105 Ultra Cut Compound, starałem się robić po dwa wypracowania na każde pole. Tu efekt po właśnie takiej polerce, dodatkowo przetarłem IPA z wodą destylowaną w 1:1 żeby było widać faktyczny efekt:

 

21.jpg

 

Może to nie to, do czego przyzwyczaiło Was forum, ale jak dla mnie to "o żesz w mordę" ;). Maska co prawda w stanie agonalnym, auto kiedyś było w firmie budowlanej więc pewnie nie raz żwirem oberwało. Doskonale widać to na lusterkach, ale to później ;). W tamten weekend (koniec października) było ok 6 stopni w dzień, w nocy zimniej. Dlatego nad ranem było zimno w garażu i ciężko było w ogóle nagrzać jednym grzejnikiem ;). Dlatego miałem czasem problemy z wypracowaniem pasty, do tego jakże profesjonalna polerka - w niektórych miejscach pasta nie chciała się wypracować tylko ją ścinało i szła w pył... No, ale oramy dalej, błotnik prawy tył. Fotki przed, po jednym wypracowaniu, po dwóch:

 

26.jpg

 

29.jpg

 

31.jpg

 

Cóż, dla mnie miejscami było to "lustro". Niestety poważniejsze rysy się tylko trochę schowały, choć i tak jest lepiej. Następnie znowu IPA, bo cleanera niestety nie miałem. Fotki przed woskiem:

 

32.jpg

 

33.jpg

 

37.jpg

 

Na to poszła pierwsza warstwa Collinite 476s. Następnie zająłem się wnętrzem, czyli odkurzanie, mycie szyb, Nielsen na plastiki, trochę APC, pędzelkowania i takiego tam dziubania. W demontaż elementów się nie bawiłem, brakłoby mi weekendu (i tak 3-dniowego). Koła też zostały na aucie, ale nie zapomniałem ich umyć, wrzucić wosku (na stalówkę :lol: ) i wrzucić Autolanda na opony:

 

45.jpg

 

49.jpg

 

50.jpg

 

Sen, lektura o paru detalach na Forum i niedzielne dopieszczanie. Miałem dużo problemów z szybami, bo krople zakamienionej wody mi na nich wyschnęły (brak porządnego ręcznika, już to nadrobiłem ;)) i nie szło ich doczyścić. Pomógł dopiero łazienkowy odkamieniacz. Dokończyłem wnętrze, wrzuciłem 2 warstwę Colli, Blaga i zacząłem ostateczną walkę z plastikami na zewnątrz.

 

Jak wspomniałem, były z białym nalotem. Usunąłem go magiczną gąbką Jana Niezbędnego, choć roboty było z tym dużo. Następnie poszedł na to Nielsen Super A Sheen. Potraktowałem nim również plastiki pod maską i dywanik kierowcy (pozostałe Finesse).

 

Efekt końcowy, specjalnie fotki bez ingerencji na kompie i nawet bez filtra polaryzacyjnego. Nielsen na plastikach jeszcze nie był zupełnie suchy, potem się ujednolicił:

 

62.jpg

 

54.jpg

 

Wspomniane lusterko po życiu w bliskości ze żwirem:

 

55.jpg

 

To na błotniku to nie hologram, takie chmurki były:

 

56.jpg

 

58.jpg

 

59.jpg

 

61.jpg

 

63.jpg

 

66.jpg

 

67.jpg

 

Tydzień później wróciła na auto lepa klubowa, zapomniałem też o fotce silnika, więc dorobiłem:

 

3.jpg

 

4.jpg

 

1.jpg

 

W te dwadzieścia kilka godzin auto zmieniło się dla mnie radykalnie. Wiadomo, niektórzy pewnie powiedzą - amatorszczyzna, ale ja o tym wiem. Efekt jest trwały, po odświeżeniu QD+ znowu miło się patrzy. Wiadomo, daleko mi do efektów pracy zawodowców, ze ściąganiem kół czy plastików, ale nie takie było założenie.

 

A na sam koniec, ostatnie odświeżenie na szybko. Dokładnie 40 dni po opisanej robocie, trochę konserwacji lakieru na zimę, czyli szybkie mycie (delikatnie, bez ściągania wosku), QD+, wosk, plastiki, szyby, opony. Efekt poniżej. Auto było budnawe, choć po wosku to ładnie spłynęło.

 

9.jpg

 

11.jpg

 

Czy, jak na pierwszy raz, wyszło akceptowalnie? :)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 102
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Może na wiosnę zaryzykuję backing plate i jakieś dwa pady, choć nie wiem czy zakładanie ich na szlifierkę z regulacją obrotów jest dobrym pomysłem :o

 

Aha, tak dopowiem - poszło mi ok 170 ml megsa, strasznie dużo. No ale brak doświadczenia, zimno (czyli straty na ściętej paście) i beznadziejna polerka chyba wzięły w tym udział ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak na pierwszy raz to naprawdę robota godna pochwały :)

Dajesz bardzo dobry przykład dla początkujących ,pokazując ,że nie potrzeba mega profi sprzętu aby auto wyglądało godnie :) .

Gratki.

Link to comment
Share on other sites

O ile wiem to lakierowany był z drugiej strony. Tu powinno być fabrycznie :).

 

Naklejka na klapie mi bardziej leży, na szybie by się zniszczyła w zimie pewnie.

 

kempus, również pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

No to tak się podbudowałem, że teraz czekać wiosny i wykminić, jak tu porządniej polerkę już w normalnej temperaturze zrobić. Choć w paru miejscach bez lakiernika by się nie obyło.

 

Golono, wypatruj w centrum ;).

 

Btw. szczerze to liczyłem na jakieś słowa krytyki. Na pewno przydałoby się doczyścić zakamarki i wyprać tapicerkę - tego nie ruszałem. Fotele może w ogóle zmienię na półskóry, ale podłoga jest strasznie uwalona. Znalazłem jeszcze foto zawiasów, po takim trochę-na-szybko czyszczeniu APC:

 

77.jpg

Link to comment
Share on other sites

szczerze to liczyłem na jakieś słowa krytyki.

 

coś tam jeszcze da się z tego Focusa wyciągnąć - nie ma wątpliwości :-]

Ale Ty zamiast zaczynać od zadawania 20-tu pytań "nie błyszczy mi się furka, co mam zrobić ziomy, żeby zaczęła" zrobiłeś czym miałeś i najlepiej jak potrafiłeś.

 

Kompletuj stuff, czytaj Forum - na wiosne dasz czadu :good:

 

Pozdro i :good: od Wujka G.

Link to comment
Share on other sites

Pozdro, nie ukrywam że dzięki Wykopowi trafiłem do Twojego tematu o myciu RSa i to mnie zainspirowało do wzięcia się za dbanie o auta na wyższym poziomie niż pasta tempo i wosk K2 :D . Na początku przeraziły mnie ceny, ale nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na te kosmetyki. Zresztą, taki Nielsenik do plastików to śmieszne kilkanaście zł, co przy jego wydajności to serio grosze. Ale gdyby nie rady znalezione na forum to byłoby biednie.

 

Poza tym to pierwsze moje auto z prawdziwego zdarzenia, aż chce się przy nim robić - jak nie wymieniać elementy na lepsze to pieścić kosmetykami ;).

Link to comment
Share on other sites

Ale dał radę z tą froterką nie?

 

Heh, leżą w makro za "dobre pieniądze" i zawsze mnie kusi, żeby kupić i zobaczyć ile TO potrafi :D;)

Serio, to usunięta utleniona warstwa, najdrobniejsze swirle i wżarty brud, ale każdy jakoś zaczynał :good:

 

nie ukrywam że dzięki Wykopowi trafiłem do Twojego tematu o myciu RSa i to mnie zainspirowało

 

tym bardziej miło, i czekam na cd....

Mojemu zielonkowi stuknęło 20tys i na wiosne kolejne "grubsze" mycie - ale już nie wykop... TVN 24 i Błękitny na podwórku... :D:P

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.