Skav Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca Siemano, nie było mnie tutaj juz jakiś czas i uznałem że chyba czas zrobić mały powrót i coś wrzucić - a że akurat mialem do przygotowania auto na japfest (i ogolnie na sezon) to uznałem ze jest to idealna okazja Dzisiaj zaprezentuje wam detailing auta, które ostatnie kilka miesięcy fundowało mi istną huśtawke emocjonalna - od chęci zepchania go z klifu, sprzedania w cholere i zapomnienia że kiedykolwiek je miałem, do siedzenia po nocach i doprowadzania go do stanu jeźdzącego - istny love-hate relationship Przed Państwem Honda CRX ED9 - marzenie z lat nastoletnich które udało mi się około 2 lata temu spełnić Ostatnie 3 miesiace auto w sumie wiecej stało na kobyłkach lub deskach niż na kołach, wiec jego stan był mocno średni - mój garaż jako że jest to prawie sam żywy beton to strasznie pyli, auto po 1-2 dniach juz jest całe w kurzu, dodatkowo ciągle było coś przy nim robione, wiec chcąc nie chcąc ciagle sie człowiek o nie ocierał - a że rok temu była robiona pełnoprawna polerka, to troche to bolało v: Ale auto udało sie złożyć, nie dostać z nim na łeb (a było kilka krytycznych momentów), przegląd zaliczyło wręcz spiewająco, w czwartek było Boże ciało - wiec wolny dzien i idealna okazja żeby na ostatnią chwile auto ogarnąć przed eventem. Jako że czas gonił, tym razem bez polerki - lakier tez w jakimś tragicznym stanie nie jest, wiec szkoda mi go było męczyć po niecałym roku Jako że czas gonił, ja siedzialem do 2-3 w nocy (a trzeba bylo sie jeszcze przygotowac na sam event) to sam detailing jest troche zrobiony na 30%, jak dla obcego - miejscami zapominalem robic zdjęc, albo popełniałem głupie błedy, wiec nie zdziwcie sie jak na jednym zdjeciu bedzie mycie lewego koła, a prezentacja efektów na prawym, lub miejscami cos gdzieś jest niedomyte - chciałem jakoś pokazać proces, wiec musiałem to jakoś posklejać, albo zapominalem zrobic zdjęc po poprawkach I mimo takich przeciwności losu, samą relacje chciałbym niejako dedykować wszystkim użytkownikom forum ktorzy sie ze mna "mineli" przez ostatnie 6 lat jak mam tutaj konto i męczyli sie z moimi często pewnie dla nich banalnymi i oczywistymi pytanami - pamiętam że osoby tutaj zgromadzone pomagały mi złożyc pierwszy zestaw do detailingu w kwocie 200zł, bo było mi szkoda wiecej kasy na to wydać, a obecnie juz miałem sytuacje że ktoś mi dał zniżke na evencie za to w jakim stanie auto i jego lakier jest utrzymany (pozdrawiam pana z sklepu made in japan z warszawy!). Prawdopodobnie gdyby nie to forum i ludzie na nim zgromadzeni CRX nie wygladałby teraz jak wygląda, i nie cieszyłby tak oka jak obecnie - no i ja bym nie miał jak wspominać zarywania nie jednej nocki żeby auto wypucować (czy to swoje, czy przyjaciol) czy to przed eventami, czy to poprostu żeby je odświeżyć - dlatego bardzo sie ciesze ze forum udało sie utrzymać i nadal żyje Jako że to dopiero moja druga relacja, to mam nadzieje ze zdjecia, ich jakośc, zróżnicowanie i ilość nie jest tragiczna - ot, troche mi doświadczenia brakuje Niektorzy mogą dostać małe deja-vu, bo przez przypadek udostępniłem sam wstęp posta bez dopisania reszty i doklejenia zdjęc - ale mam nadzieje ze nikt tego nie zauważył i nie popsuł mi "pierwszego wrażenia" A więc, wracajać do relacji: Krótki spis treści: 1. Wstępne oględziny 2. Mycie felg 3. Mycie zasadnicze 4. Przygotowanie pod woskowanie i woskowanko 5. Czyszczenie środka 6. Mycie komory silnika 7. Prezentacja Czas pracy: ~12h Użyta chemia i sprzęt: Sprzęt: - CarPro Hand Wash MF - Soft99 Qjutsu - Fibry WaxPro No Limit i Premium (chyba?) - Ręcznik twisted pile (chyba z mojeauto z allegro?) - Adbl roller 9mm - Pady ADBL Finish - ADBL OneShot - Aplikatory mikrofibrowe (prawdopodbnie z mrcleanera) - BenBow 010 - Czołówka Rocks OK-03.3017 (kozacka strasznie) - Lampa inspekcujna Rocks OK-03.3014 (prawdopodobnie, ale wersja tri-color) Felgi i opony: - Excede Tire&Rubber 1:4 - Excece Ultimate Wheel Clenaer 1:30 - ADBL Vampire liquid - CarPro perl - WorkStuff Rims Detailer Karoseria: - Piana Cloudlet alkaline active foam (ew. stary cleantech citrus foam) - Szampon FX Protect zółty - Cleaner Dodo juice lime prime - CarPro Ech2o 1:20 (jako impregnacja pada) - Wosk Finish Kare 1000p - aplikator ADBL soft pad - ADBL Hybrid glass Środek: - Cleantle Interior Pro Cleaner - Poors boys natural look Szyby: - Adbl hybrid glass Komora silnika: - Cleante Interior Pro Cleaner - Autosol metal polish - Finish Kare 1000p 1. Wstępne oględziny Szybkie oględziny auta przed myciem - w dzień przeglądu zaliczyłem szybka myjke bezdotykowa żeby zmyć z niego najgorszy kurz, wiec nie ma aż takiego dramatu na zdjęciach. Auta ogolnie miałem nie myć, bo zapowiadali deszcz tego dnia, ale wg, prognozy miałem ok 1-2h okienko przed deszcze, to uznalem ze zaryzykuje i najwyzej dokoncze juz jak będzie padać: 0 Swoja droga - macie jakieś metody na te wżery na plastiku? Chyba się zrobiły jak auto stało rozkręcona i plastiki trzymałem obok siebie 6 2. Mycie felunku Sam proces (a bardziej efekt przed i po, bo zapomnialem zrobic wszystkich zdjeć procesu na jednym kole) pokaże na tym najgorszym - proces w kazdych z 4 kół taki sam, wiec nie ma sensu sie powtarzać No to przechodzimy do mycia - na sucho wlatuje Excede UWG w oprysku i wjezdzam z szczota wrac z Excede T&R na opony spłukuje wstępny brud, na felge wlatuje ADBL Vampire, na opony powrótka z szorowanka T&R Felga troche pokrwawiła - znowu spłukuje i wlatuje z tą sama chemia, jednak tym razem vampira pędzelkuje Spadek krwawienia moim zdaniem znaczny - wszystko spłukuje i spryskuje ponownie UWC w celu zneutralizowania vampira Efekt końcowy: Sprawne oko zauważy że miejscami felga jest nie domyta - spokojnie, felgi przy myciu auta będą jeszcze raz myte szamponem, wszystkie niedoskonałości zostana wtedy poprawione 3. Mycie zasadnicze Przechodzimy do mycia zasadniczego, tutaj raczej nic nowego nie odkryje - na dzień dobry oprysk z piany, i to nawet 2x, bo butelka została mi z zeszłego roku i nawet nie jestem pewny co tam jest zalane - prawdopodobnie cloudlet alkaline active foam (ew. stary cleantech citrus foam), ale ręki sobie uciąc nie dam Auto spianowane, przechodzimy do mycia na 2 wiadra - jako szampon klasyczek - Zółty FX Protect, jako rękawica jak dobrze pamietam to CarPro Hand Wash MF No i wczesniej wspomniane doczyszczanie felg - zwykły szampon na qjutsu od soft99 i szorowanko Płuczemy dziada i lecimy z oszuszaniem Przy spłukiwaniu zauważyłem ze auto nadal ma niezłe hydro - jak dobrze pamietam to przed koncem sezonu psikałem auto Autographem sapphire na przemiennie z Deturnerem ceramic detaile (swoja droga - cena/jakość deturnera jest kosmiczna moim zdaniem) - niby auto nie myte i nie jezdzone zima, wiec nie miało co sie zużyc, ale nadal byłem zadziwiony No i szybka prezentacja po myciu: Akurat jak skonczylem auto myć, zaczynało padac - wjechalem szybko autem do garazu i doslownie chwile pozniej deszcz lunał, głupi to ma szczęscie 4. Przygotowanie pod wosk i woskowanko Auto skitrane, ja zrobilem sobie ok. 1-2h przerwy, i po powrocie wzialem sie za przygotowanie powierzchni pod wosk Jako że nie było czasu na polerowanie, to uznałem ze wlatuje cleanerem - zawsze to robilem ręcznie, jednak tym razem uznalem ze lece maszynowo, bo czas goni, i szkoda mi rąk do ręcznej zabawy, no i przy okazji sie czegos nowego naucze Cała zabawe rozpoczałem od obklejenia plastików i gum jak przy polerce - finalnie chyba niepotrzebnie, bo sobie narobilem tylko tym problemow (pad złapał klej z taśmy i rozporwadził ja po lakierze...), no ale co zrobisz Pierwsze zdjecia maja złe aspekt ratio - zapomnialem zmienic przed powrotem do garazu Auto obklejone, to jeszcze szybka inspekcja lakieru przed - bardziej z ciekawosci jak auto wyglada po roku (a że brało udzial w car limbo 2 razy, to wiem ze idealnie nie bedzie), i czy cleaner da rade coś ściągnać, bo lata temu jak zaczynałem i nakładałem ten cleaner ręcznie przy accordzie bardzo ładne efekty uzyskałem (Tutaj naprawiam aspect ratio w aparacie :D) Tragedii nie ma, szału niby też nie - ale biorać pod uwage ze auto miało czasami po 16 osob w i na sobie, to moglo być gorzej No to auto zabezpieczone, lakier sprawdzony to lecimy z cleanerem nie? Tia... no dużo go nie zostało, jest 22, jutro Boże ciało wiec też nie dam rady do AnB podjechać żeby uzupełnić zapasy - no to podejmuje rękawice i sproboje zrobic całe auto na tej końcówce - jako taktyke objałem nakladanie nie za duzo cleanera, i częste impregnowanie pada CarPro Ech2o w proporcjach 1:20 - taki troche setup jak do polerki w moim wydaniu No to biore w łape rollera 9mm od ADBL'a, na to pada finishowego i lecimy z tematem. Jako że nigdy nie robilem tego maszyną, to zapytałem gemini jak to sie powinno robic (nie mialem czasu sprawdzać forum) i do przodu No i zonk - zostały na szyberdachu ślady/hologramy po polerce - okazalo sie ze taktycka gemini (rozprowadzanie na 1 biegu, wypracowanie na 2-3) okazała sie bardzo głupia - finalnie rozprowadzałem i wypracowywałem na jedynce - i ta taktyka dałą bardzo fajny efekt na całym aucie - no ale grubych rys nie zeżarło, czego sie w sumie nie spodziewałem I przy robieniu dachu zauwazylem ze przy jego uszczelnaniu jakis miesiac wczesniej upierdzielilem go strasznie podkladem epoksydowym... zna ktoś jakis sposób żeby to ściagnać? (białe kropki na zdjeciu No ale nic, lecimy dalej z tematem - teraz przed i po na spoilerze No i kurde - sukces, bardzo łądnie schowało rysy (na jednym zdjeciu widać jeszcze hologramy po złym nakladaniu cleanera - poprawiłem to pozniej co widac na ostatnim zdjęciu) - mimo tego ze jestem świadomy ze cleaner duzo rys kryje sam z siebie, to nadal bylem zaskoczony efektem No to teraz kilka zdjęc po przejechaniu cleanerem Na moje efekt zadowalajacy w 100% - robota przyjemna i prosta, a jakies minimalne efekty na lakierze widac (oprocz tych oczywistych jak usuniecie water spotów) - ale na czarnym widac to najlepiej, poniżej porowanie klamek i lusterek przed i po Może na zdjęciach tego tak bardzo nie widać, ale w realu sporo lakier zyskał No to zmieniamy pada na 80mm - przy okazji porównanie padów - od lewej: nowy finishowy, finishowy po cleanerze i finishowy 80mm To co uwielbiam w tym aucie i padzie 80mm - to to jak on ładnie pasuje miedzy plastiki na dole drzwi Miejscami jak widac wyczyscilo na zero, miejscami nadal rysy widac - mimo że na aucie fajnie byloby zrobic znowu polerke, to nadal jestem zaskoczony ile cleaner potrafi sciagnąć Padzik 80mm po robocie wyglada tak, o wiele lepiej od wiekszego brata: A ilość cleanera który został - powiem tak, pod koniec pracy ostro walczyłem zeby ostatnie krople wytrzęś z pojemnika, na zdjeciu tego nie widać, ale po odkręceniu nakrętki w butelce jest dosłownie sucho, a to co jest na ściankach butelki to tak naprawde sam osad po cleanerze - powiedzieć że wystarczyło na styk, to prawie jak nic nie powiedzieć A auto po cleanerze prezentuje sie tak: Godzina pierwsza w nocy, to idealny czas żeby pojśc spa.... nałożyć wosk! Tutaj klasyczek klasyczków - dobrze chyba każdemu znany FK1000P - banalna aplikacja, git wytrzymałość, spoko hydro, jakiś efekt wizualny daje, rysy jako-tako kryje i kosztuje grosze. Uprzedzam komentarze - tak, daje dużo za duzo wosku na pada Cytując jednego z detailingowych influ "daj temu ku... chwile polezeć" i docieramy Wybiła 2 w nocy - ale zanim pojde spać jeszcze uznalem że nałoże perl'a na opony - niech sie dobrze wchłonie przez ten dzien-dwa. Ogolnie z perl'a na daily dressing do opon zrezygnowałem na rzecz autographa onyx'a - ale na kładzenie na jałową opone jakoś zostałem przy perlu - mam wrażenie ze perl odrobine lepiej/dłużej siedzi - mimo to, aplikacja obu jest banalna. Psikamy na aplikator, coś na opone i jedziemy z tematem No i prezentacja auta po ogarnianiu zewnatrz: Bardzo miły widok na koniec dnia - 2:15, można iść spać... 5. Czyszczenie środka Mamy następny dzień - jako że święto to dzien wolny od pracy, do tego bardzo ładny i słoneczny, idealny do ogarnięcia środeczka w cieniu garazu na dzien dobry ponowna szybka inspekcja jakby ktoś zapomniał jaki syf panuje w środku No jak widać szału nie ma - pod poduszkami foteli syf jak cholera, na desce jeszcze widać zaślepke lusterka wstecznego (pozniej zamontowałem :D), cale auto w kurzu - no to wywalamy wszystko, i wstępnie odkurzamy odkurzaczem No to lecimy z tornadorem i odkurzaczem - zakup kompresora w tym roku to była jedna z lepszych decyzji jakie podjałem. I ma czym człowiek wyczyscić sprzet (jak komputery), polakierować jak jest potrzeba i wyczyścić środek - a tornador robi straszna robote na wykladzinach Środek jako tako odkurzony, to przechodzimy do drzwi. Pewnego dnia jak auto stało w garazu chyba kot uznał że dawno auta nie widzial i wparował sobie do garazu i wszedl do auta przez szyberdach - prawdopodobnie te rysy na szyberdachu to jego sprawka + dodatkowo zostawił mi sporo siersci w środku - zanim ktoś skomentuje że do tornadora powinien być gruby wąż a nie spręzynka - mam ten gruby, ale w tamtym momencie był upierdzielony po pracach blacharsko-lakierniczych, a sprężynka była czyściutka + jest sporo dłuższa, dlatego taki a nie inny wybór Podczas pracy nad środkiem kurz z piaskiem latał po całym aucie - cięzko to byłoby na kamerze ukazać, ale za to łądnie to widać po plastikach I tak cały środek czekał na przeczyszczenie to nie ma co płąkać - idzemy robic dywaniki póki widno i sąsiedzi mnie nie zabija za włączanie kompresora w święto - jednak przed robotą szybka inspekcja i efekt po, odrazu przedmuchalem poduszki od kubłów Czy jest idealnie? Nie, ale jest lepiej niz było - a że moj pies ciągle wokol latał i sie na dywanikach kłądł, to nawet nie chcialo mi sie tego do perfekcji doprowadzać No to lecimy z czyszczeniem środka - chyba byłem juz zmęczony 2 dniami pracy i zapomnialem niektórych zdjęc porobić, no ale coś tam jest Wlatujemy z cleantle pro cleaner, w butelce po interior cleaner+ bo czemu nie (tak, na jednym zdjeciu jest niedoczyszczone w rogu - poprawiłem) Plastiki z grubsza wyczyszczone lecimy z drzwiami - no i podczas czyszczenia drzwi jedna rzecz mi nie dawała spokoju - maskownice głosników - uznalem ze musze je wyczyscic bo juz mnie bola od dluzszego czasu - wiec patyczki do uszu w ruch! Idealnie nie jest, ale zajelo mi to za duzo czasu i patyczków żeby sie nad tym aż tak spuszcać - i tak jest milion razy lepiej niz było - no to druga strona Dobra, auto do słupków B wyczyszczone, bierzemy sie za tył (na pierwszym zdjęciu myślalem ze to zacieki których sie za nic nie da domyć, albo coś chemią popsułem a to ja poprostu środek w złej kolejności złożyłem kiedyś sie poprawi... Auto wyczyszczone, to lecimy z dressingiem - tutaj również klasycznie - Poorsboys natural look - chyba moj ulubiony dressing, a juz napewno ulubiony do hond, daje strasznie mocne przyciemnienie - idealnie widać to na daszku zegarów. Nakladamy dziada na aplikator z mikrofibry i lecimy No i z czyszczenia środka to tyle zdjęc - to teraz szybka prezentacja po wyczyszczeniu, nalozeniu dressingu i napakowania klamotów spowrotem do środka No aż sie chce siedzieć w środku. Po zrobieniu zdjęc przypomnialem sobie że jeszcze mam do ogarniecia progi i wnęki drzwi - ale to ogarnalem juz poza kamera 6. Ja chce iść już spać - czyli ogarnianie komory silnika Godzina 23, jutro wyjazd miedzy 10 a 11, ja mam już fizycznie dość pracy, ale nie ma to tamto i trzeba jeszcze ogarnąć komore silnika - wiec ponownie szybka inspekcja jak bardzo jest z nią źle No to demontujemy to co jest mi zbędne, i lecimy z tematem Komora z gorsza wyczyszczona (znowu nie mam zbyt duzo zdjęc :c), no to bierzemy sie za rure o dolotu bo nie moglem juz na nia patrzeć - tutaj moj ulubiony Autosol metal polish - dokladnie ta sama tubka ktorej używałem kilka lat temu w mojej poprzedniej (i w sumie pierwszej) relacji gdzie ogarnialiśmy civica mojego przyjaciela Myśle że efekt jest zadowalajacy Jako że nie robiłem tego pierwszy raz, to wiedziałęm czego sie mniej-wiecej spodziewać - ale zawsze cieszy gębe tak samo. FK1000P nakladane głownie po to, żeby troche dłużej efekt sie utrzymał, jednak widze ze to i tak jest robota min. raz na sezon W miedzyczasie jak wosk na rurze schnał, wziałem sie za ogarniecie wiatłołapu szyberdachu, i wyczyszczenie troche jego wanienki - tutaj również polerka polskim metalem, i czyszczenie brudu tym samym cleantle Wosk wysechł, to docieramy i bierzemy sie za składanie wszystkiego I no - tutaj objawia sie moja głupota i zmęczenie. Niektorzy pewnie zauważyli że rurka od odmy jest odłączona od dolotu - zauważyłem to dopiero na japfescie jak ktos mnie poprosił żebym mache podniosł - wiec no, auto przejechalo trase ~200km, w deszczu, z "dziura" za filtrem - ale z motorem chyba wszystko git, wiec znowu glupi ma (mam nadzieje) szczęscie Wszystko skręcone, to czas na szybkie zabezpieczenie felg. Mialem w planach przeleciec je cleanerem i nalozyc cancoata od gyona, ale ze cleaner mi sie skonczyl to wleciał WorkStuff Rims detailer No i na zakończenie jeszcze umycie szybek - tutaj mój nowy ulubiony produkt dio szyb - ADBL Hybrid Glass - wygrany za carlimbo na west stancie, i kurde, strasznie robote robi, w szczegolnosci jezeli chodzi o efekt hydrofobowości - co prawda miałem leciec z padem filcowym i pastą z tlenkiem ceru żeby rainX'a nałożyć, ale juz nie miałem sił - adbl jest good enought w takich sytuacjach 7. Mam dość - czyli prezentacja finalna No i dochodzimy do punktu kulminacyjnego - prezentacji finalnej. Dwa dni walki o to żeby auto przyprowadzić do blasku ze zeszlego roku - poprzedni dzien walka do prawie 3 w nocy, tego dnia do 0:30 (a jeszcze musialem spakować siebie i auto) - a to wszystko po to żeby wstać w piątek rano i zrobić trase w deszczu No ale chociaż ladnie w garazu wygladał - i łatwo sie na myjni na tomaszowie domył. No ale mam nadzieje ze efekt końcowy sie podoba! A sam japfest to no - kto impreze zna, ten wie z czym sie to je - a dla tych co nie znają to kilka fotek auta z samej imprezy (w tym roku niestety ekipa okrojona - obok crx'a i eclipsa bardzo brakowało jeszcze type r'a fn2'ki) - może ktoś sie skusi i wpadnie zbić pione na Poznańskiej edycji w lipcu! No i moj złomek sie swojej miniaturowej wersji doczekał (piwo 0% - prosze nie sciągać posta ) 11 12 2
zonk Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca Super praca No i ten silnik...d16a9 si ? Pozdro od EG6
AndrewZS Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca Bardzo fajna robota jak I sam efekt, do pisania tez masz talent Wysłane z mojego SM-S916B przy użyciu Tapatalka
lukeu Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca Super relacja! Nie dość, że fajnie napisana to z ciekawym klasykiem. Z uwagi na presję czas to z twojej strony to tak pewnie nie wyglądało, ale czuć tu fajny luz i przyjemny "garażowy" klimat podczas prac. Cała relacja, jak i przede wszystkim zestaw na lakier sentymentalnie przypomniał mi moje początki na forum, kiedy to to te produkty królowały. 6 godzin temu, Skav napisał(a): - Cleaner Dodo juice lime prime - Wosk Finish Kare 1000p Jak widać po efekcie końcowym ciągle daje radę i daje do myślenia, żeby cieszyć się tym co się ma i działać, a nie ciągle szukać świętego graala, który pewnie nie istnieje. 6 godzin temu, Skav napisał(a): upierdzielilem go strasznie podkladem epoksydowym... zna ktoś jakis sposób Nie dam sobie ręki uciąć, ale do takich tematów używam Koch Eulex. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł w przypadku usuwania tematów nie do usunięcia - must have w arsenale. 6 godzin temu, Skav napisał(a): do tornadora powinien być gruby wąż a nie spręzynka Ja to odkryłem po kilku latach używania tornadora, teraz mój BenBow odzyskał drugie życie... Pozdro
analyzator Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca @Skav w końcu jakaś relacja. Dziękuję! Robota super i auto plus dobór kosmetyków wieje nostalgią. Od dodo z fk1000p zaczynałem i wciąż je mam. Dodo z pamięci miał jak na cleaner sporą siłę i ściągał oksydację plus coś tam więcej na miękkim lakierze. To robi różnicę
Skav Opublikowano 9 Czerwca Autor Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 4 hours ago, zonk said: No i ten silnik...d16a9 si ? Dokładnie - w teorii powinno być d16z5, no ale chyba poprzedni wlasciciel swapa robil - w sumie jeden pies, chyba sie tylko osprzetem i katalizatorem różnią (z czego mam wbite w cepiku że kata nie mam wiec v:) 4 hours ago, AndrewZS said: Bardzo fajna robota jak I sam efekt, do pisania tez masz talent Szkoda że na polskim w szkole mi tak nie szlo 2 hours ago, lukeu said: Super relacja! Nie dość, że fajnie napisana to z ciekawym klasykiem. Z uwagi na presję czas to z twojej strony to tak pewnie nie wyglądało, ale czuć tu fajny luz i przyjemny "garażowy" klimat podczas prac. Wiesz co, akurat ten garażowy klimat było mocno czuć - w szczegolności jak sie wchodziło z rana - stary japoniec w garazu i rapsy z 80-90s mają swoj klimat. A juz napewno przyjemniej sie wchodziło teraz auto popucować, niż miesiac-dwa temu zrzucać skrzynie czy progi robić 2 hours ago, lukeu said: Cała relacja, jak i przede wszystkim zestaw na lakier sentymentalnie przypomniał mi moje początki na forum, kiedy to to te produkty królowały. Jak widać po efekcie końcowym ciągle daje radę i daje do myślenia, żeby cieszyć się tym co się ma i działać, a nie ciągle szukać świętego graala, który pewnie nie istnieje. Dokładnie na takim samym zestawie zaczynalem - tylko wtedy wszystko ręcznie było robione, teraz to luksus z tą maszyna. No ale chemia swoje lata ma a nadal działa, fk1000p akurat czesto używam bo jakoś mi sie uniwersalny wydaje - i siadzie na lakier, i na felgi i na żywy metal, a chyba innego cleanera niz lime prime nie używałem, ale ja też wosk kłade raz na rok tak naprawde. Ogolnie patrząć na moja szafe z chemia to tam dużo tych samych kosmetyków od lat - jak działa to jakoś nie mam potrzeby zmieniać, tym bardziej że obecnie to problemy z czasem na ich testy bym miał chyba najcześciej nowe QDki testuje, bo to albo od znajomych cos wezme, coś sie na evencie dostanie, albo z ciekawości kupie bo poprzedni mi sie skonczył albo znudzil - a qdków dużo używam akurat Ogolnie z ciekawostek co moge sprzedać to te kilka lat temu jak przygode z detailingiem zaczynałem to troche z kasą krucho było (nie dość ze okolice 18-20 lat, to jeszcze cebulilem bardziej niz musiałem wtedy) to napisalem sobie dzialajaca porownywarke cen kosmetyków u chyba wiekszosci sklepów które wtedy wspolpracowały z tym forum nawet fajnie to dzialalo, ale przez brak cachowania danych dużo requestów wysyłało - do tego poziomu, ze mrcleaner wprowadzil zabezpieczenia antybotowe po kilku dniach moich testów XD moje najwieksze osiągniecie informatyczne z tamtych lat chyba. Był plan to opublikować, ale zabrakło czasu na dokończenie, a im dluzej to czekalo to wiele sklepów zmieniło silniki sklepow (lub sam frontend) i musialbym wszystko od zera klepać (wtedy wgl zauwazylem ile sklepow na jednym silniku sklepu leciało), ale sam projekt jako opensource skonczyl, tylko juz zdeaktualizowany mocno, jakby sie ktoś chciał posmiać to leży na githubie: https://github.com/Skav/cebuletto 3 hours ago, lukeu said: Nie dam sobie ręki uciąć, ale do takich tematów używam Koch Eulex. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł w przypadku usuwania tematów nie do usunięcia - must have w arsenale. Ja to odkryłem po kilku latach używania tornadora, teraz mój BenBow odzyskał drugie życie... To przetestuje patent z kochem - bo jest tego wiecej niz sie spodziewalem, niby staralem sie to wytrzeć, no ale jak widac średnio mi poszlo a gruby wąż w pneumatyce to ogolnie gamechanger - wiele rzeczy o wiele lepiej dziala 2 hours ago, analyzator said: @Skav w końcu jakaś relacja. Dziękuję! Robota super i auto plus dobór kosmetyków wieje nostalgią. Od dodo z fk1000p zaczynałem i wciąż je mam. Dodo z pamięci miał jak na cleaner sporą siłę i ściągał oksydację plus coś tam więcej na miękkim lakierze. To robi różnicę Tak, z dodo pamietam ze duzo osob mi go na poczatek polecalo, bo potrafil rysy ściągnać - niby lekko scierny cleaner, a robi robote. Ogolnie jak zaczynalem ta relacje robić to zauważyłem ze spora część chemi to klasyczki sprzed tych kilku lat - i w sumie praca z stara chemia na starym aucie jakoś sie ładnie ze soba skleja. Ale nie powiem męczące robienie tych relacji - samego posta ok 4-5h chyba kleilem wraz z selekcja zdjęć 1
analyzator Opublikowano 9 Czerwca Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca @Skav cebuletto to moglo być lepsze Ceneo świat byłby lepszy Dodo to świetny produkt. Nie tylko sentyment. Sięgam po niego.
sparco0 Opublikowano 12 Czerwca Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca Jako ortodoksyjny civicboy temat idealny dla mnie. Piękna robota i super Edek. Dobrze siadły te "bbsy lmy"
Skav Opublikowano 13 Czerwca Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca @sparco0 Ogolnie te JRy to straszna niewiadoma była - długo myślalem co zakładać bo poprzednie felgi to nie wyglądały ani troche (do tego czarne - nie rozumiem fenomenu czarnych felg, całe giną w oponie), miały wleciec jakieś repy TE37, ale poogladałem kilka zdjęc rexów na internatach i uznalem ze tutaj cos bardziej skomplikowanego trzeba wrzucić - były chyba rozkminy nad jr9, 10, 23 i 26 - już nie pamietam czemu konkretnie na 23'ki padło, ale wiem że jednym z powodów było to, ze u mnie w rodzinie 23 to jakaś taka dziwna szczęśliwa liczba a później drugie tyle kminienia jaki kolor - aż zaczałem kobiety przygotowywujące outfit rozumieć I ogolnie jak przyszły to załamany byłem - tak na zasadzie że kurde to nie jest jednak to, że kasa poszła w błoto itp itd, na montażu opon wyszło że bęben felgi jest za szeroki, trze o mocowanie zacisku i koło sie nie obraca - a miałem doslownie jeszcze przy zamowienia rozmowe z sprzedawcą że wyszlo u nich w systemie że może być kolizja koła z elementami zawieszenia i ET na kolanie zmienialiśmy, ale o zacisku nikt nie wiedzial i nie pomyślał - no załamka totalna ale jak już auto na tych felgach staneło (udało sie felgi ładnie zfazować), gwint sie ubił, jeszcze pod koniec sezonu doszedł dystans na tył - szczerze, obecnie jestem zdania że idealnie ten wybór siadł, jedyne czego mi brakuje to troche więcej rantu na tej feldze. Jeszcze kusi go troche w dół dać, ale osoba co mi wydech wyspawać (tak, ta paskudna, przerdzewiala dubeltówka zniknie) mówiła żeby tego nie robić bo wkoncu ten wydech urwe - juz i tak jest po całości porysowany progami zwalniajacymi 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się