Skocz do zawartości
ericsson

Poprawne "zestawienie" maszyn polerskich w małym zakładzie detailingowym - prośba o poradę

Rekomendowane odpowiedzi

Zapraszam do dyskusji oraz ewentualnego doradzenia mi czy właściwie rozumuję jak powinien wyglądać prawidłowy dobór maszyn polerskich, przeznaczonych do pracy w małym, początkującym warsztacie (jakoś średnio mi leży te osławione określenie "studio" - może niedługo będzie to szpital?) zajmującym się kosmetyką / detailingiem. Zakładam,  że początkowo będą to 2 może 3 auta w miesiącu - nie oznacza to jednak, że wszystko ma być najtańsze i do użytku amatorskiego, gdyż z czasem miejmy nadzieję firma się zacznie rozkręcać a wraz z tym wzrośnie też zainteresowanie / ilość zleceń.

Po takim wstępnym rozeznaniu (i odbyciu szkolenia z detailingu) oraz przejrzeniu kilku tematów na forum rozumiem, że należałoby mieć przynajmniej 4 polerki: 

- rotacyjną do ostrzejszego "cięcia" np. na pierwszym części 3-etapowej korekty lakieru (czy do polerowania szyb), choć spotkałem się z opiniami że dobrze sprawdza się przy tym np. Flex VGR (choć jest to planetarne DA, w dodatku z małym skokiem 8mm) lub Krauss Shinemaster S21 (choć jest to "pełne" DA)

- Typową DA (typu Flex XFE 7-15 czy ShineMaster S15) do późniejszych etapów + mniejsze DA do słupków (jak np. Flex XFE 7-12, czy Krauss S-75) i innych mało dostępnych miejsc.

- DA o małym skoku (typu Krauss DB5800S) do miękkich lakierów, cleanerów itd.

 

Nie do końca też rozumiem zasadę działania "planetarnego DA" przy VGR'rze i jak to jest, że on rzekomo tak ładnie wycina kiedy ma skok 8mm i bywa zestawiany z Shinemasterem S21 (mającym skok 21mm), więc może ktoś tutaj zechciałby mi to łapatologicznie wytłumaczyć. 

Ostatnio też przeglądałem dyskusje na temat Makita PO6000C, będącej połączeniem klasycznego Dual Action  z z opcją wyboru trybu planetarnego (czyli obrotowo-mimośrodowego). Nie udało mi się potwierdzić jaki skok ma ta Makita, ale zakładając że faktycznie sprawdza się przyzwoicie to pozwoliłaby ona zastąpić dwie maszyny - zarówno takiego VGR'a jak i S15 z XFE 7-15?


Byłbym wdzięczny za pomoc, porady jak i rozjaśnienie mi sytuacji już tak dogłębnie, gdyż jak widać nie wszystko nadal w pełni rozumiem (a chciałbym poprawnie dobrać sprzęty). 

 

Dzięki i powodzenia,

e.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. VRG tnie lepiej mimo małego skoku bo jego ruch rotacyjny ma swój własny napęd. W tradycyjnych DA ruch rotacyjny jest wymuszany ruchem oscylacyjnym. Maszyny o małym skoku i niewielkiej mocy łatwo gubią tą rotację a w tedy robią nie wiele więcej niż nic. VRG więc daje ci stałą siłę pracy, mimo wszystko tradycyjna maszyna rotacyjna zawsze będzie mocniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamiast malej maszyny z malym talerzem mozna wziac LE T2000v2 z dodatkowym talerzem 75mm.

Do tego mala maszynke proxxon winkelpolierer z dodatkowym talerzem 30mm.

Ja mam Flex PE 14-2, LE T4000 21mm (za niedlugo bedzie zastapiana Flexem XFE) oraz male DA 8mm z talerzem 75 i 125.

Od czerwca ma byc Proxxon z Akku, na niego wlasnie czekam. :)

https://www.proxxon.com/de/micromot/29820.php

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za Wasze wpisy panowie. 

W zasadzie to wciąż niezbyt pojmuję na czym polegają te wszystkie różnice - VGR to jest ruch planetarny (czyli z własnym napędem rotacyjnym) DA, a typowe "zwykłe" polerki DA nabierają ruchu orbitalnego poprzez oscylację tak? Nadal niem wiem po prostu jak dobrać arsenał maszyn do warsztatu tak aby spełnić wszystkie wymogi, czyli: \

1. Maszyna do ostrzejszego cięcia lakierów twardszych oraz wstępnej, mocniejszej korekty tych bardziej zajechanych, wymagających rzetelnych 3-kroków

2. Maszyna DA na kolejne etapy polerowania, do użytkowania na miękkich lakierach itp. (może z możliwością montażu głowicy 75mm by móc też ogarniać słupki, trudnej dostępne miejsca, światła itd.) 

2. Maszyna DA(?) o mniejszym skoku do wyprowadzania finishem bez pozostawiania hologramów, nakładania cleanerów , polerowania delikatnych elementów typu piano black etc. (najchętniej też z możliwością montażu mniejszej głowicy)

3. Mała, poręczna maszyna do szczegółów, miejsc niedostępnych, chromowych listewek oraz polerowania wewnętrznych dekorów z drewna, piano black etc.

 

5 godzin temu, .r. napisał:

Hej. VRG tnie lepiej mimo małego skoku bo jego ruch rotacyjny ma swój własny napęd. W tradycyjnych DA ruch rotacyjny jest wymuszany ruchem oscylacyjnym. Maszyny o małym skoku i niewielkiej mocy łatwo gubią tą rotację a w tedy robią nie wiele więcej niż nic. VRG więc daje ci stałą siłę pracy, mimo wszystko tradycyjna maszyna rotacyjna zawsze będzie mocniejsza.

Wydawało mi się, że to ruch rotacyjny "napędza" oscylację a nie na odwrót (bo chyba nie ma polerek, które tylko oscylują nie rotując przy tym).

Czyli VGR, mając swój własny napęd ruchu rotacyjnego (który generuje też ruch oscylacyjny?) - czym więc VGR różni się od klasycznej maszyny DA? Z tego co piszesz, to pomimo małego skoku 8mm tnie mocno - ale można nim zastąpić klasyczną rotację, czy na takie rzeczy jak twardy/zajechany lakier i do wspomnianego polerowania szyb tlenkiem ceru lepiej jest kupić polerkę typowo rotacyjną? 
Jeśli tak, to prosiłbym o wymienienie kilku modeli wartych uwagi. 

No i jeśli warto mieć klasyczną rotację, to co w takim razie można zastąpić tym VGR'em Flexa (o ile w ogóle warto go mieć) - czy VGR'a mógłbym kupić zamiast DA XFE 7-15 / Shinemaster'a S15, czy też poza VGR'em (o ile faktycznie warto go mieć i znajduje częste zastosowanie) warto mieć którąś z tych dwóch DA ze skokiem 15mm? 

Jeśli dobrze rozumuję, to wspomniana przeze mnie w poprzednim poście Makita PO6000C jest w sumie tym samym co VGR Flex'a - więc zapytam jeszcze raz, czy tą Makitą warto się zainteresować i będzie ona mogła zastąpić rotację / VGR'a (jest sporo tańsza od Flexa), po czym pozostałoby dobranie jakiejś DA 125/75mm oraz czegoś małego/poręcznego/zwinnego o czym pisałem w pkt. 4.?

 

6 godzin temu, Hubee napisał:

Zamiast malej maszyny z malym talerzem mozna wziac LE T2000v2 z dodatkowym talerzem 75mm.

Do tego mala maszynke proxxon winkelpolierer z dodatkowym talerzem 30mm.

Ja mam Flex PE 14-2, LE T4000 21mm (za niedlugo bedzie zastapiana Flexem XFE) oraz male DA 8mm z talerzem 75 i 125.

Od czerwca ma byc Proxxon z Akku, na niego wlasnie czekam. :)

https://www.proxxon.com/de/micromot/29820.php

Pomysł z talerzem jest dobry - tylko czy do każdej polerki 150 czy 125mm można dobrać talerz 75mm (no i przy okazji fajnie, żeby wyjściowo polerka była zgrabniejsza - tak aby po założeniu talerza 75mm dało się tym dojść w różne zakamarki)? 

Z tego co widzę to Ty pracujesz na klasycznej rotacji 150mm, DA 150mm z skokiem 21mm (czyli też dość ostro tak - co robisz nią, czego nie możesz zrobić rotacją Flex'a?) i mniejszą DA ze skokiem 8mm do wykończeń i trudniej dostępnych miejsce tak? Zastanawiam się, czy maja klasyczna rotację nie lepiej byłoby pójść w DA ze skokiem 15mm (no i skoro piszesz o XFE to chyba tak właśnie masz zamiar zrobić). Wracając więc do punktu wyjścia, jaką konfigurację wybrać: 

Rotacja --> DA ze skokiem 15mm --> DA ze skokiem 8mm do wykończeń i ze zmiennymi głowicami (na trudniej dostępne miejsca) --> mały, poręczny bzyk do drobnostek (z czego wybierać?)

VFR / Makita PO6000C (zamiast klasycznej rotacji) - czy któraś z tych opcji zastąpi nam pierwsze dwie pozycje wymienione wyżej (i czy w ogóle warto zastosować takie rozwiązanie)? 

 

Dzięki za uwagę - chętnie posłucham o Waszych opiniach, doświadczeniach i poradach/propozycjach przy tworzeniu konfiguracji sprzętowej do mojego warsztatu. 

Pzdr.

e.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na T4000 jest u mnie talerz 125. Na FLEX mam 75 + 125. Do tego DA 8mm razem z 125 i 75 . I mozna praktycznie wszystko ogranac.

Majac fajny budzet szedlbym w taki setup:

1. FLEX PE 14-2 z talerzem 50 + 75 + 125, ewentualnie przedluzka jakas do tego.

2. FLEX XFE z talerzem 125mm

3. LE T2000v2 z talerzem 125 i 75mm (lub inne podobne maszyny)

4. Z malych porecznych na bogato to Rupes Ibrid, ale jak pisalem wyzej Proxxon bedzie miec od czerwca wersje Akku. A jesli kabel nam nie przeszkadza, to mozna wziac standardowy model za okolo 90€.

Przy dobrym doborze Pad + Politura mozna i DA 21mm takiego Opla czy tam Forda robic. Mazde tez robilem DA 21mm + DA 8mm. Choc moim zdaniem DA 15mm jest bardziej uniwersalne. Stad plan wymiany maszyny w niedlugim czasie. Minusem mocnych DA jest tez brzeg, ktory zostaje niezrobiony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A  czemu w tym wszystkim pomijasz opcję z VGR'em lub Makitą PO6000C - czy tego typu "łączone" maszyny (w sumie nadal nie wiem czym one są tak na dobrą sprawę - ani rotacją, ani typowym DA /choć niby Makita daje tę funkcję/) są niepraktyczne, czy po prostu można się obyć bez nich i lepiej pójść schematem 1. Rotacja --> 2. DA 15mm --> 3. DA "wykończeniowe" 8/9mm --> 4. Mały bzyk

Jakoś Rupesa wolałbym uniknąć - chyba trochę z zasady na całą nakręconą podjarkę na te produkty, poza tym akumulatorowy Ibird, z którego miałem nieprzyjemność korzystać na szkoleniu doprowadzał mnie do szału z brakami mocy i ciągle wyczerpującą się baterią (wiadomo, pewnie oba akumulatory były zajechane przez ilość szkoleń etc., ale ogólnie nie zrobiło to na mnie super wrażenia). Jeśli nasz jakieś doświadczenia z takimi małymi, precyzyjnymi sprzętami (chyba jednak wolałbym sieciówkę z kablem - chyba, że można kupić do dobrego bezprzewodowego i nie za 3000zł) to na jakie modele polecałbyś zwrócić uwagę? 

Dzięki za wkład w mój wątek;)

 

*PS Czy poza Flex'em PE 14-2 są jeszcze jakieś porządne rotacje w nieco niższych kwotach - czy też jest to na tyle wyjątkowa konstrukcja, że nie warto rozglądać się za niczym innym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo z Makita PO nie pracowalem, z Flex VRG tez tylko krotko, wiec sie nie wypowiadam. :)

Alternatywa dla Flexa jest np Makita 9237CB, tylko jest dosc ciezka. :) Pracowalem z nia krotko i jest ok, tylko to wielki grzmot. Poza tym Metabo PE 12 - 175, Krauss Superpolish P7, Bosch GPO 14 CE. Jest tego troche. :P 

A Flexa PE 14-2 dopiero sie ucze. :) Tak to tylko DA 21 i DA 8.

Poza Proxxon jest jeszcze Westfalia Akku Polier- und Schleifmaschine.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ericsson Z tego co udało mi się znaleźć na zagranicznych forach o detailingu - większość ludzi poleca makitę ze względu na większą ergonomię, lepsze materiały przy produkcji maszyny. BP można z tego co wiem zmieniać z Bigfoota. 

Problemem makity jest to, że jak wyłączysz ten wymuszony ruch rotacyjny to bardzo łatwo go zatrzymać - jak marketową polerkę. Niemniej wiele osób przeszło z flexa na makitę i nie widziałem, żeby narzekali. Do domowego użytku myślę, że to dobra opcja, ale do studia raczej warto mieć coś lepszego ;) Jak coś jest do wszystkeigo to zazwyczaj jest do niczego :D 

 

Makita w porównaniu do flexa ma mniejszy ruch oscylacyjny, przez co są mniejsze drgania, ale ponoć słabsza jest w testach cięcia(niewiele). Flex mniej rozgrzewa lakier przy lepszym cięciu(?).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Hubee A z tego co miałeś okazję "obmacać" VGR'a to według Ciebie jest takie mocniejsze DA i mając ten sprzęt można sobie odpuścić rotację - czy mimo wszystko (poza powiedzmy polerowaniem szyb) klasyczna rotacja przydaje się przy bardziej zajechanych (lub twardych) lakierach? Pamiętam, że na szkoleniu w przypadku bardziej zniszczonych powłok lepiej sobie radziło futro od padów. Szukam po prostu jakie zastosowanie (czy przewagę nad klasycznym DA) ma taki VGR, skoro mimo skoku chyba wcale nie jest delikatną wykończenówką - jest więc takim DA++ do miejsc, gdzie rotacją nie dotrzemy (lub niebezpiecznie byłoby próbować dotrzeć) a zwykłe DA sobie za słabo radzi? Zastanawiam się czy taki VGR to dobra pozycja w arsenale, czy raczej dodatkowy bajer.

Może zagląda tutaj ktoś, kto miał okazję podziałać trochę dłużej z VGR'em Flex'a?

Co do kultowej Makity 9237CB to jest już niezły czołg (w dodatku z wielkim BP 180mm), choć do wspomnianych szyb i dużych powierzchni masek, dachów etc. pewnie może się przydawać..

@YOBACK W swojej wypowiedzi którego Flex'a porównujesz do Makity - VGR'a czy z XFE? Opcja ze słabą mocą ruchu rotacyjnego (do którego jak rozumiem VGR ma osobny napęd?) brzmi kiepsko - bo wychodzi na to, że Makita jest maszyną DA z "marketową" rotacją.. czyli jaki byłby sens ją mieć (i chwalić)?

Może chciałbyś coś doradzić pod kątem zestawiania maszyn (zarówno rodzaju jak i producentów) które brałbyś pod uwagę na moim miejscu? Jak wspomniałem, nie spodziewam się, że będzie to topowe studio, przerabiające w tygodniu 10 aut - niemniej jednak nawet na dwa samochody w miesiącu chciałbym mieć porządny i dobrze dobrany sprzęt (w sensie, żeby mi nie brakowało czegoś pod konkretne zastosowania przez co musiałbym korzystać z półśrodków).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm chyba za duzo myslisz. Kup dwie DA na poczatek i do tego jakas rotacje. Dzialaj, testuj, probuj. Technika jest najwazniejsza, a nie maszyna. :D 

Na mikrofibrze i DA tez sie dobrze tnie i to bez hologramow. 

VRG testowalem na szkoleniu w 2013 roku, takze niewiele moge na ten temat powiedziec. Zreszta wtedy bylem zupelnie zielony. A obecnie powiedzialbym srednio zaawansowany i jeszcze dlugo nie bede pro. :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ericsson Porównywałem Makitę do Flexa VRG 3401 czyli DA z wymuszoną rotacją.  Flex działa tak, że ciągle masz rotację przy ruchu oscylacyjnym, i nie da się tej rotacji zatrzymać. W zwykłym DA masz ruch oscylacyjny, ale przez siłę odśrodkową jest również ruch rotacyjny swobodny - zazwyczaj przy mocniejszym nacisnięciu ten ruch znika. 

We flexie masz ruch oscylacyjny z wymuszoną rotacją, czyli sam ruch rotacyjny jest na zębatce - przez co jak mocno nie przyciśniesz - i tak tego ruchu nie zatrzymasz.

W makicie jest tak, że jak włączasz wymuszoną rotację - wszystko jest OK, ale jak włączasz zwykłe da ze swobodną rotacją - to ta rotacja zatrzymuje się jeszcze łatwiej niż w tanich DA lare, czy liquid elements. Także makita to raczej głównie VGR, bo tryb DA jest słaby. 

 

Wg. mnie - jak nie znasz się na rzeczy - kup VGR'a - i tak wytniesz co trzeba, jest minimalna różnica cięcia między nim a rotacją, ale za to panele nie nagrzewają się aż tak bardzo od VGR'a i nie ma szans przepalenia. 

Do tego DA 15mm do łatwiejszych prac, bo VGR nie należy do najłatwiejszych w prowadzeniu po lakierze - bardziej jak rotacja. 

Na sam koniec mała DA 8mm do detali/ albo rotacja mała typu Flex P8

I możesz jeszcze przemyśleć zestaw typu Autotriz, Booski polisher kit, albo Proxxon mini polerkę ;) 

 

Od razu uprzedzam - nie posiadam tych maszyn - dopytywałem się w niektórych studiach polerskich(głownie niemieckich), trochę salonów amerykańskich i jeden polski :D Z własnego doświadczenia - nie ma co się bać rotacji. Każdy tak krzyczy, że rotacja to zło - zrobiłem rotacją 4 auta(BEZ stabilizacji obrotów!) z pastą Kocha H8 - nie ma hologramów, można nawet rotacją onestep robić bez doświadczenia i ciężko lakier przepalić. Gdzieś w sieci jest nawet film, jak ktoś prawie 5 minut grzał panel rotacją w tym samym miejscu i NIC, TOTALNIE NIC się nie stało :)

 

Jeżeli nie masz doświadczenia - to ciężko coś Ci doradzić. Jakbyś miał w łapach wcześniej polerkę na kilka aut, to wiedziałbyś, czy rotacja jest dla Ciebie, czy to za ciężka fucha. Wtedy szukałbyś tylko DA.

Ja jestem głównie handlarzem, ale na arsenał będę brał Flex 3401 VRG, Flex P8, LiquidElements DA 8mm(albo ADBL Roller 9mm), i Proxon mini polerkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Wam obu za kolejne informacje.

@Hubee to chyba nie tak, że za dużo myślę - po prostu chciałbym dobrze zrozumieć konkretne mechanizmy działania urządzeń i według tej wiedzy złożyć sobie zestaw do pracy. Wiadomo, że sprzęt po połowa sukcesu, ale nierzadko właściwie narzędzia są konieczne (i dodatkowo znacznie ułatwiają pracę), dlatego też tak męczę.. :P

@YOBACK czyli teoretycznie takim VGR'em można zastąpić "zwykłą" rotację (powienien też spełnić swoją rolę np. przy polerowaniu szyb)? Zastanawia mnie tylko jego mały skok - i jak to jest, że pomimo niego jest on dość "ostrą" maszyną - właśnie ze względu na stałą rotację? 

Makitę PO6000C raczej sobie odpuszczę - bo rotację oferuje VGR a przy tym także oscylację, która się nie zatrzymuje od byle obciążenia (może dlatego też kosztuje 2x tyle).

Odnośnie mniejszych, zwykłych DA 8mm do prac wykończeniowych, chciałbym wybrać coś powiedzmy w miarę "zgrabnego", do czego można też bez problemów założyć BP 75mm. Orientujecie się może czy taką możliwość generalnie daje praktycznie każdy produkt, czy są takie sprzęty, które lepiej "znoszą" tego typu wymiany głowic (montaż, odsadzenie, wyważenie etc.)? Po prostu w miarę możliwości chyba wolałbym uniknąć konieczności posiadania dwóch tego samego typu polerek DA, różniących się tylko rozmiarem BP (bo zdaje się, że nawet te "fabryczne" 75mm mają podobne wymiary). 

Thx za kilka propozycji małych maszynek ręcznych, z ciekawością się rozeznam w kilku opcjach. A pisząc "jestem głównie handlarzem" masz na myśli samochody czy sprzęt do detailingu? :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ericsson

Jestem handlarzem w sensie sprzedawcą samochodów. 

VGR jest mocniejszy od polerek DA o skoku 15 czy 21mm nawet - z powodu wymuszonej rotacji. Możesz naprawdę mocno się położyć na aucie, na krawędziach, a ruch rotacyjny nadal będzie taki sam. Przez to że masz ciągle rotację + oscylację z dużym przełożeniem - to nawet mimo małego skoku jest to mocna maszyna do cięcia. Wg opinii na zagranicznych forach, to wycina duużo lepiej od rupesów DA 21mm, a w dodatku ma mniejszy skok - jest łatwiej polerować przy krawędziach, mniejsze powierzchnie. W sklepie u @CAR CRAZY z tego co wiem, dorzucają do tego Flexa dwa talerze oporowe, jeden standardowy na duże pady 150-160mm, a drugi 110mm na mniejsze pady.

 

Ja miałem w ręce DA z talerzem 75mm, i jakoś do mnie taka maszyna nie przemawia. Jak już mam konieczność polerowania w małych zakamarkach, to wolę wziąć małą rotację, i nią mogę od krawędzi do krawędzi idealnie oblecieć dany element. A DA z racji skoku jest to trudniejsze do wykonania, problematyczne itp.

 

Poza tym - do małej rotacji możesz bez problemu założyć BP 30mm, 50mm, 15mm(na przedłużkach najlepiej) i masz już ultra małą polerkę i wtedy nawet proxxon jest zbędny. Do rotacji takiej można bez problemu zakładać mniejsze talerze oporowe, bo to nie robi dla nich różnicy.  Kupujesz polerkę w stylu Flexa P8, dokupujesz BP 50mm, 30mm, 15mm, kupujesz pady i masz uniwersalny zestaw. Albo jak chcesz to Flex VGR, do tego polerka DA(nie doradzę jaka), i do rotacji dokupujesz Autotriz nano polisher, albo kopię od Booskipads tego urządzenia. Kosztuje to 450-700zł i dopinasz do rotacji  elastyczny przewód przenoszący ruch rotacyjny na wygodną końcówkę z małymi padami :) Pooglądaj w sieci.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@YOBACK Dzięki za rozjaśnienie różnych spraw. 

Czyli w teorii taki VGR (widziałem też, że ktoś tutaj pisało jego kopii firmy Evoflex - ale estem sceptyczny co do takich "klonów", szczególnie nowych i jeszcze niezbyt wypróbowanych) mógłby wykluczyć konieczność posiadania dużej rotacji, a dzięki niewielkiemu skokowi powinien też bez przeszkód pozwolić na polerkę szyb tlenkiem ceru bez "zajeżdżania" uszczelek - ale z drugiej strony dokładając kilka stów to jego ceny to można kupić sensowną rotację oraz przyzwoite DA ze skokiem 15mm. 

Z drugiej strony mając VRG'a można by (chyba?) odpuścić sobie DA z dużym skokiem i brać tylko coś  z małym skokiem do one-step'a oraz wykończeń w stylu DB5800S (i do niego rzekomo "bezproblemowo" podchodzą talerze 75mm). Jedyne czego się obawiam to tego, czy taka maszynka za 600zł to nie jest trochę za mało na więcej niż kilka aut w roku (a nie w miesiącu jak docelowo chciałbym robić).

Do trudno dostępnych miejsc chyba właśnie rozglądałbym się za rotacją dającą kilka opcji "wielkościowych", natrafiłem na Krauss'a P3: 
https://clinic4car.pl/narzedzia/maszyny-polerskie/maszyny-typ-mini/krauss-maszyna-polerska-r3-mini-set

Zastanawiam się tylko, czy sama maszyna też jest zauważalnie bardziej kompaktowa i poręczna - tak, żeby we wnętrzach dało podziałać bez przeszkód przy różnych dekorach, listwach, ramkach (przeze wszystkim z nieszczęsnego piano black), czy taki Autotriz (700zł za elastyczną przedłużkę z głowicami wydaje się dość dużo - może jednak warto?) lub Booskipads byłby lepszym rozwiązaniem, pozwalającym też dojść do jakich miejsc jak znaczki, miniszczelini lamp w nowszych Lexusach, szybki liczników itp. (czyli tam, gdzie z maszyną w łapie nie mamy szans się wcisnąć). 

 

PS Mając też niewielki kompresor - może warto też rozważyć coś takiego (niekoniecznie Adlera, chodzi mi o samo urządzenie): 

http://autonablask.pl/produkt/szlifierka-pneumatyczna-orbitalno-oscylujaca/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bedziesz tak rozmyślał to ten warsztat otworzysz w 2050 :mrgreen: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę trochę porozmyślać, by dobrze rozłożyć budżet i nie kupować niczego na "huuura" a potem żałować, że kupiłem coś bez sensu lub mało potrzebnego i potem spędzić kolejny czas (oraz stracić kasę) na odsprzedaż i kupowanie innego sprzętu. Jak to mawiał ojciec mojego kumpla - szybko to króliki się pierd*l@ :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ericsson Co do szlifierek pneumatycznych - strasznie głośne urządzenia i konieczność włączania przy nich głośnego kompresora. Lepiej i przyjemniej kupić elektryka. Naprawdę. Co do rotacji do piano black we wnętrzu - może być trochę za ostro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kiedy planujesz otworzyć ten warsztat? Czytając wątek mam wrażenie że masz bardzo małe doświadczenie i trochę porywasz się z motyką na słońce. Nie zrozum mnie źle kibicuje wszystkim którzy chcą rozwijać się w temacie, ale do tego jednak trochę wiedzy i doświadczenia.

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co jak wspomniałem ukończyłem kurs detailingu, coś tam wcześniej amatorsko grzebiąc przy własnych autach (ale raczej na partyzanckim sprzęcie i "garażowo"), więc rzeczywiście dopiero zaczynam zgłębiać temat bardziej profesjonalnego detailingu. 

To, że chcę otworzyć warsztat nie oznacza, że od razu mam w planie robić Bentley'e - póki co będę działał na swoich samochodach (a mam ich kilka) oraz pojazdach kolegów i ich znajomych. Zbieranie informacji o sprzęcie i rozważania nad jego poprawnym zestawieniem/doborem uważasz za porywanie się z motyką na słońce? Ja myślę, że to różne Mieczysławy oferujące polerki całego auta za 300zł gdzieś w szopie, pracujący na wiertarkach i szlifierkach kątowych to dopiero działają dużo ponad swoje spodziewane możliwości - a dobre rozeznanie i chęć prawidłowego przygotowania się do działań to raczej pozytywny krok. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od siebie dodam, że według opinii na internecie Makita nie wycina gorzej od VRG a nawet lepiej, ponieważ ma mniejszy skok. Rotacja wycina lepiej od maszyn planetarnych z tego względu, że nie ma skoku, więc im mniejszy skok na planetarnej tym większe cięcie. Ludzie tak narzekają na tryb DA w Makicie, że staje ale jak dla mnie to tylko taki dodatek w tej maszynie, główną robotę robi tutaj wymuszony tryb. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba trochę za dużo kombinujecie. VRG, makita, czy nawet DA z dużym skokiem to dość specyficzne maszyny i poprostu nie każdemu muszą pasować. Jeśli zaczynasz to według mnie powinieneś kupić jakąś rotacja I małe DA. To pozwoli Ci zrobić w zasadzie wszystko, na rynku jest duży wybór i nie trzeba od razu wydawać wielkich sum. Popracuje trochę, wciągniesz się, nabierzesz doświadczenia to łatwiej będzie Ci ocenić czy czy np taki VRG Ci odpowiada. Bo może być zgoła odwrotnie i męczyć się od początku przygody tyko dlatego że mówią że to uniwersalna maszyna.

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dante05 Rotacja nie ma oscylacji, ale za to mocno nagrzewa lakier. W DA im większy skok tym większe wycinanie. Makita oraz Flex VRG mają dokładnie taką samą prędkość wymuszonej rotacji, a przy większym skoku maszyny Flex'a same cząstki ścierne pokonują większą odległość, przez co wycinają więcej lakieru :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.03.2018 o 13:30, ericsson napisał:

Do trudno dostępnych miejsc chyba właśnie rozglądałbym się za rotacją dającą kilka opcji "wielkościowych", natrafiłem na Krauss'a P3: 
https://clinic4car.pl/narzedzia/maszyny-polerskie/maszyny-typ-mini/krauss-maszyna-polerska-r3-mini-set

Właśnie - czy ktoś miał praktyczny kontakt z tą maszynką ? Zamierzam kupić rotację typowo pod małe pady (pneu odpada), a ten set (w teorii) wygląda nieźle cenowo, plus stosunkowo niezłe (znowu w teorii) parametry samej maszyny. Tylko jak to ma się do jakości i wygody pracy z tą rotacją ? Czytałem, że sama maszynka jest podobno trochę niezgrabna i przyduża, jak na mini-maszynkę, co utrudnia precyzyjność w pracy z nią.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Eidos71 A gdzie wyczytałeś coś na jej temat? W zasadzie żeby robić jakieś elementy wnętrza to chyba i tak konieczna byłaby taka Autotriz Nano Polisher lub kopię od Booskipads - a na zewnątrz to chyba w mało którym aucie trudno byłoby gdzieś nie dojść taką P3. W nadchodzącym tygodniu robię zamówienie, więc pod koniec pewnie będę w stanie powiedzieć coś "na sucho" o niej. Natomiast przed ostatecznym zakupem jeszcze chętnie poczytam na jej temat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Eidos71 a nie myślałeś o proxxonie ?

Na pewno jest poręczniejsza no ale już cenowo nie wychodzi tak kolorowo i do tego jest to golas. Nie pracowałem nią ale dosyć fajnie leży w dłoni ( kolega kupił ) Teraz to cena około 650 za sztukę a jeszcze pamiętam jak było ledwo 500 ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.