Jump to content

Grizzly Power Shampoo


etr

Recommended Posts

Witajcie, chciałbym przedstawić Wam moją pierwszą recenzję na forum.

Opisywanym produktem będzie najnowszy szampon od GoodStuff ;)

 

Grizzly Power Shampoo to przyjemny, mocno pieniący łatwy w użyciu szampon samochodowy o neutralnym PH.

Świetne właściwości myjące, dobry poślizg, przyjemny cytrusowy zapach.

 

iztjsm.jpg

 

Dzięki uprzejmości owej firmy otrzymałem próbkę szamponu, prezentuje się ona tak

 

24zf68w.jpg

Dzisiejszym autem, na którego poleciał misiek to mój niedawny zakup, czyli Skoda Octavia I.

Przez całą zimę była umyta parę razy na bezdotykówce, masa rysek mniejszych lub większych,

ogólnie auto potrzebuje ogarnięcia, ale to na wiosnę jak już naprawdę zrobi się cieplej.

Przed zabiegiem wyglądała tak:

 

9uq0eu.jpg

 

rh3gic.jpg

 

15he59y.jpg

 

Typowe zabrudzenia podczas gdy jeździ się po różnych, naszych kochanych polskich drogach po zimie.. :cry:

 

Przed myciem na dwa wiadra oczywiście pre-wash z pianą aktywną TENZI Neutral Magic Foam gdzie już parę minut sobie posiedziała.

 

2wgb337.jpg

 

Po spłukaniu autko wyglądało tak:

o7qf68.jpg

 

Coś tam się rozpuściło, przechodzimy do sedna, czyli do grizzly'ego :D

 

Producent wskazuje dozowanie produktu w ilości 40-50ml / 10l.

No ale przed robotą należy sobie pomóc :D

 

szbpjn.jpg

 

By po chwili uzyskać takie wiadro :P

 

11abcq8.jpg

 

Podczas mieszania z wodą zapach jeszcze w miarę wyczuwalny - przyjemnie pachnie cytrusami. Ale podczas samej aplikacji - jest już tylko delikatnie wyczuwalny, szczególnie na początku.

 

al6cld.jpg

 

Szampon fajnie 'idzie' pod rękawicą. Śliskość jest w porządku.

 

Ilość piany jest taka wypośrodkowana, nie jest jej za skąpo, ale za dużo też nie, powiedziałbym że akurat.

Miałem porownanie z szamponem time to shine i myślę że pienistość na tym samym poziomie.

 

rvf2vm.jpg

 

Po spłukaniu wyszło tak ;)

 

24v4fwl.jpg

 

 

Szampon domył wszystkie zakamarki, wokół uszczelek itd. Wedle zaleceń producenta ma neutralne ph, ale z racji tego że na auto wcześniej nic nie kładłem to tego sprawdzić nie mogę. Szampon nadał też fajnego połysku i śliskości lakierowi. Na pewno zdecydowanie lepiej wyglądałby gdyby już był ogarnięty tak jak chcę, ale na to muszę poczekać na wyższe temperatury.

Ogólnie to tak:

Zapach 4/5

Pienistość 4/5

Efekt po 4/5

Z pewnością go zakupię, gdy skończy mi się aktualny. Dzięki za przeczytanie mojego pierwszego testu :)[/size][/size][/b]

Link to comment
Share on other sites

To teraz ja ;)

 

Na początku wielkie podziękowania dla Good Stuff za dostarczenie testerka szamponu Grizzly Power.

Przesyłka dotarła do mnie w piątek późnym popołudniem, tak więc nie pozostało mi nic innego jak w sobotę pojechać na bezdotyk umyć Golfa, któremu się już należało ponieważ nie był myty ręcznie od przeszło miesięca.

Z góry proszę za wyrozumiałość, iż jest to mój pierwszy test szamponu. Zdjęcia robiłem trochę w pośpiechu dlatego, że wiadomo jak się myje auto wiadrami na myjni bezdotykowej, gdzie pomimo wczesnych godzin porannych zaczyna się ruch.

 

Tester jak przystało na dobrą polską Markę w ładnym opakowaniu ;) Zapach z butelki przypomina mi cytrynowy płyn do naczyń :D

 

8efb5b0afbe5913e.jpg

 

Do wiadra wlałem około 50 ml szamponu i dolałem 9.5 litra ciepłej wody i jak widać na zdjęciu zaczęło się od razu ładnie pienić.

 

d1a609e326415598.jpg

 

Tak wyglądał pacjent przed myciem, dawno tak nie miałem zapuszczonego auta :shock:

 

b74b1d37197658b5.jpg

 

569a5dfb481d756a.jpg

 

Tutaj już po spłukaniu piany Fruit od SG

 

4b17aa120c97ece1.jpg

 

Zaczynamy mycie

 

Piana w wiadrze dosyć obfita, po zamoczeniu rękawicy również. Podczas mycia dla mnie jest akurat, poślizg na bardzo dobrym poziomie.

 

e9f7af9d0b94da50.jpg

 

73fe4fc328b061b5.jpg

 

8fb940cb3c656576.jpg

 

b94f03d3cbec0341.jpg

 

8f0b522e37d320e7.jpg

 

Przytrzymałem go trochę przed spłukaniem by sprawdzić czy nie przysycha i nic takiego nie zaobserwowałem, a więc kolejny plus.

 

Tak wygląda auto po spłukaniu. Niestety nie mogę stwierdzić jaki wpływ Grizzly na wosk, bo jak widać na zdjęciach zabezpieczenie

( Kiwami - Soft 99) po około trzech miesiącach umarło. W sumie to dobry moment by przetestować kolejny produkt, ale o tym niebawem w innym wątku ;)

 

7bcf19a7ac547879.jpg

 

83a2e7e9345dfdd2.jpg

 

6e5722bfd75624f7.jpg

 

Tu zdjęcia po osuszeniu:

 

9b3ecc13dc795ad6.jpg

 

2543b935610d0fb6.jpg

 

d23887f4c6421cd1.jpg

 

ff0a313549516f1a.jpg

 

 

Czas na krótkie podsumowanie.

 

Kolejny bardzo fajny produkt firmy Good Stuff. Szampon bardzo dobrze się pieni, daje dobry poślizg, a co najważniejsze za tym idzie bardzo dobrze domywa :good:

Wygląd auta po umyciu wydaje mi się, że jest nieco podbity. Jak wpływa na wosk nie jestem teraz w stanie stwierdzić. Cena bardzo przystępna, tylko brać i myć :)

 

Jeszcze raz wielkie dzięki

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Moja kolej na test, przeciągnął się on trochę w czasie, z jednej strony miałem auto na wymianie dwumasy, z drugiej pogoda nie rozpieszczała i czasu brakowało.

Do dzieła, testowany produkt to Grizzly Power Shampoo od firmy GoodStuff.

80c0b982e1fcc8de.jpgimgurl

Szampon ma rzadszą konsystencję niż używany przeze mnie "dyżurny" SG Orange, Kolor w porządku, nic się nie wytrąca, zapach...jakby cytrusowy, ale czuję też w nim na końcu nutę kwiatów.

 

Ponieważ chcę porównać konsystencję przedmiotowego szamponu z SG Orange oraz szamponem no name, wlałem po 30ml do stosownego pojemniczka :D

b07bd03bf83cb4c8.jpgimgurl

Od lewej: no name, nasz Grizzly, na końcu SG Orange

 

Nasze próbki trafiają do 4,5l wody a następnie każdy szampon dostaje strzał z lancy

 

69d5cf3228bd3855.jpghow do you print screen

Kolejność próbek analogicznie jak wyżej. Po około 3 minutach piana nie osiadła, jest dobrze.

 

Obiekt testowy to moja 407-ka, auto zrobiło ok. 500km od ostatniego mycia, na lakierze leży od 2 tygodni SG Morning Dew. Bez wiatru, temperatura 5-6 stopni.

13342d524a72a978.jpghow do you print screen

84905c8a000e1e43.jpghow do you print screen

d4ed6648a0bddbe1.jpghow do you print screen

 

"Przyrządem myjącym" jest rękawica z Ali.

2e04945d939d807a.jpgimage hosting 10mb limit

 

Darowałem sobie pianę aktywną, auto zostało jedynie dosyć dokładnie spłukane

814d089044437a98.jpgimage hosting 10mb limit

Można powiedzieć, że MD się trzyma :)

 

Przystępujemy do mycia

Szampon fajnie pachnie, praktycznie cały czas czułem zapach cytrusów, bez większego wtrącenia chemicznego, oceniam to na plus. Śliskość na bardzo dobrym poziomie, domywanie bez problemów i tu w porównaniu do SG nie ma żadnej różnicy. Z tego co zauważyłem, piana jest odrobinę mniej intensywna w Grizzli, może to zasługa mniejszego skoncentrowania szamponu? W każdym bądź razie myje się przyjemnie i bez obaw o czystość lakieru.

 

Szampon na lakierze

e688247fdd3366db.jpgimage hosting 10mb limit

 

i po około 3 minutach, szybkiego zasychania nie zauważyłem, tam gdzie pozwoliłem wodzie wyschnąć nie powstaje nic, czego nie dałoby się usunąć myjką, nie zostaje żaden oporny nalot

ecdbaa9030717b03.jpgimage hosting 10mb limit

e9237816e648a4fd.jpgimage hosting 10mb limit

 

Po spłukaniu okazało się, że Morning Dew dalej się trzyma a więc Grizzli nie połakomił się na niego, dobrze to wróży dla nałożonych wosków.

777a928aaf8cc3c1.jpgimage hosting 10mb limit

73974bfe02a0ecc5.jpgimage hosting 10mb limit

1eacd87afd01df2c.jpgimage hosting 10mb limit

 

Wnioski i podsumowanie:

 

Wszystko już chyba zostało powiedziane, ale podsumowując:

 

+ zapach,

+ kolor,

+ śliskość,

+ "doznania węchowe podczas mycia"

+ nie zjadanie wosków itp,

+ łatwość spłukania,

 

- troszkę mało piany

==============================

Końcowo: 9/10

 

Przy okazji przed myciem założyłem letnie kapcie, okazało się że tylne klocki nierówno biorą tarczę a więc prawdopodobnie są do wymiany. Jako bonusik, Gyeon Tire na oponkach i FK na felgach :)

2dff38dcdbb0cb70.jpgimage hosting 10mb limit

(rozrobione SG i no name zostały wykorzystane na inne obiekty, żaden szampon nie został skrzywdzony podczas testów :) )

 

Dziękuję za możliwość przeprowadzenia testu, pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Sam tego chciałem, więc i ja wyduszę "coś tam coś tam" na temat niedźwiadka. ;) Zdjęć też trochę natrzaskałem. W sumie dużo. Nawet za dużo, bo w połowie już nie chciało mi się ich obrabiać. :lol: Tak czy owak, dziękuję za możliwość przetestowania, polecam się na przyszłość i zapraszam do obejrzenia relacji. :)

 

Testu dokonałem tydzień po otrzymaniu od kuriera DHL śmiesznego zawiniątka z lekko zapoconą, wprost wypchaną cieczą buteleczką o pojemności ~200 ml. Temperatura wynosiła 3,5 stopnia na plusie, a nad głową wisiały złowrogie chmury, więc po skończeniu bezzwłocznie wprowadziłem auto do garażu. Początkowo chciałem zbadać go na aucie posiadającym LSP z prawdziwego zdarzenia (Colli 845 - przedmiot innego testu), ale pomyślałem, że wytoczę familiowóz. Tej zimy przejechał zaledwie kilkaset kilometrów, zaliczając tylko szczoty w okolicach świąt (z reklamacjami do mojego ojca - uwielbia je - ale czarny LC9Z chyba mniej...), a w październiku posmarowałem go BSD, oprócz obszaru za tylnymi drzwiami, gdzie lakiernik w serwisie autoryzowanym!!! zostawił kompletnie niepotrzebnie swoje autografy (niepotrzebnie, bo po co w ogóle polerować - klapa i zderzak lakierowane w kabinie...), z czym coś muszę zrobić, sam - jakoś nie chcę żeby znowu jakiś domorosły polermistrz poprawiał. Tam poleciała piana Tenzi Neutral z domieszką Tenzi Trucka, a po myciu jeszcze IPA, więc jest jałowo. Po prostu kierownik serwisu chciał się przekonać, że nie są to resztki pasty, tylko klasyczne hologramy, o czym go zapewniałem.

 

Brudek taki se, na zdjęciach już po odszczurzeniu kół - niestety na szczotach nie mają w programie deironizacji, więc nalot pordzewiał i żeby to w miarę ogarnąć, potrzebowałem dwóch podejść z Rotonem.

 

fMAFuJH.jpg

 

6MmKJPD.jpg

 

qb1l6lq.jpg

 

hmjtgww.jpg

 

Og04MZF.jpg

 

rZJ3aUW.jpg

 

kxLUkoT.jpg

 

Wpierw lecimy z innym futrzakiem - ADBL Yeti z PA w stężeniu 1:10. Już chwilę poleżał, to może tego mało szlachetnie nazywającego się zakończenia pleców nie urywa, ale piana jest moim zdaniem bardzo spoko, jak śmietana trzydziestka (nie bita). :)

 

Yr6a9SO.jpg

 

IuPEmR6.jpg

 

G2l5brr.jpg

 

L0zt5uT.jpg

 

4vPUdJj.jpg

 

Niech to sobie spływa, a ja tymczasem hyc do domu, naszykować roztwór do mycia. Oto clue sprawozdania. Butelka elegancka, spokojnie produkt mógłby trafić do sprzedaży w takiej. Grube tworzywo, korek z dzióbkiem (to się jakoś nazywa, ale nie wyznaję się w nazwach opakowań), etykieta również przygotowana z pewną pieczołowitością - wstydu nie ma. :)

 

rkhoDdw.jpg

 

Nalałem tę najniższą zalecaną ilość - 40 ml na przyszłe 10 l. Ja to jestem taki wujek Scrooge, więc skoro miałem widełki, to postanowiłem zaoszczędzić :)

 

Ckd2mU7.jpg

 

Dziewiątka, litra sobie zostawiłem do dobicia z myjki.

 

INP8p42.jpg

 

cqQsJ8O.jpg

 

Tu chciałem oddać konsystencję cieczy - będzie to także widać na kolejnych zdjęciach. Szampon jest zupełnie jak woda.

 

iwjPNqd.jpg

 

YADPQp4.jpg

 

mdBmUyd.jpg

 

GfK0FMc.jpg

 

2ZLTZq7.jpg

 

Wypad na dwór, roztwór przed spienieniem:

 

58mOSui.jpg

 

I po - coś tam tej piany się pokazało, może nie spektakularnie dużo, ale ja też jestem chyba niepełnosprytny w tym zakresie.

 

ggzfmMk.jpg

 

kvrE8qG.jpg

 

I dopiero po powyższych czynnościach samochód spłukałem, obserwując widok następujący:

 

496nMTF.jpg

 

Pięćdziesiątka ukazująca stan "wosku". Tył, jak wspomniałem, wyjałowiony celem przedstawienia kierownikowi serwisu blacharsko-lakierniczego, niby w październiku, ale nie miałem okazji ani pozwolenia, żeby zająć się później tym - było nie było - nie moim samochodem.

 

taCbJZG.jpg

 

Wincyj po spłukaniu piany:

 

jAj4WfO.jpg

 

skpgSpQ.jpg

 

No i nic poza myciem nie pozostało. :)

 

4xvUlXy.jpg

 

slVTC4g.jpg

 

Piany przy myciu jest sporo i nieźle utrzymuje się na lakierze. Dodając do tego fakt, że użyłem spracowanej już, ale i tak w pełni nadającej się rękawicy z mikrofibry, stawia to szampon w niezłym świetle - przypuszczam, że mając rękawicę za miliony monet osiągnąłbym jeszcze lepsze rezultaty.

 

9XOZf9h.jpg

 

No i już po spłukaniu. Złego diabli nie biorą, BSD dalej kropelkuje jak kwalitny wosk :)

 

kD87i3r.jpg

 

TItBQXE.jpg

 

uw89Rl1.jpg

 

Ponownie pięćdziesiątka z zupełnie niezabezpieczonym miejscem:

 

ZviGq4B.jpg

 

Potem "zabezpieczenie" się pojawiło - po osuszeniu posmarowałem całe auto Funky Witch Amulet Quick Wax. :)

 

No i jeszcze pro forma, że coś tam umyło :) Wiadro z napisem "mycie" :D

 

fjoc8h3.jpg

 

I "płukanie" :D

 

P1KORsA.jpg

 

Garść wniosków:

 

1. Pomimo mojej/mojej myjki niepełnosprytności odnośnie spieniania, tym razem udało się uzyskać bardzo przyzwoitą pianę, którą z przyjemnością sunąłem po karoserii. Jak widać rezygnacja z bitwy o każdy zaoszczędzony mililitr w formulacjach szamponów nie jest wcale takim głupim posunięciem.

2. Śliskość bardzo przyzwoita - co już niejako wynika z punktu pierwszego.

3. Zwracam uwagę, że zastosowałem najniższe zalecane stężenie, a i tak osiągnąłem fajne rezultaty. Myślę, że można byłoby spróbować wlać szamponu jeszcze mniej.

4. Wpływ na LSP zerowy, jeżeli można o takim w tym przypadku mówić.

5. Domywanie w porządku.

6. Zapach rzeczywiście cytrusowo-ludwikowy, bez rewelacji moim zdaniem, ale może to też kwestia rozbestwienia innymi produktami.

 

Generalnie rzecz ujmując, ten szampon mocno przypomina mi inny, który często stosuję:

 

sonax_szampon_koncentrat_czerwony_b.jpg

 

Sonax jest wprawdzie tańszy, ale słabiej stężony, więc wychodzi podobnie. Za to zapach, konsystencja, pienienie się, no i przede wszystkim brak jakiegokolwiek wykończenia, przy zerowym wpływie na to już istniejące - na identycznym poziomie. I to nie jest obelga - piszę do tych, dla których Sonax to badziewna marketówa. To jest naprawdę dobry szampon. Czasem jest potrzeba, żeby umyć auto, nie niszcząc przy tym dzieła rąk swoich wykonanego przy pomocy aplikatora i przeciwnie, nic nowego nie zostawić. Zarówno ten, jak i testowany, nadają się do tego idealnie.

 

Podsumowanie: bardzo dobry podstawowy szampon. Moim zdaniem bez kłujących w oczy wad. Niektórzy mogą zarzucić słabe stężenie, ale wystarczy rzut oka na ceny (19,90 za pół litra i 29,90 za litr nie wliczając żadnych rabatów), żeby odstawić to na drugi plan. Czasem się zdarza, że trzeba umyć samochód tak, żeby to, co się skryło pod brudem, wyeksponować, bez niszczenia i dodawania. No to tutaj mamy pewniaka. Nie jestem wprawdzie fanem jego zapachu - bardziej do gustu przypadłby mi słodszy, ale to sprawa drugorzędna. Polecam szampon tym, którzy potrzebują czegoś na prostą akcję, po prostu na brudne, ale zadbane auto. :)

Link to comment
Share on other sites

Użyłem fajnego testerka ponownie, tym razem na Corsie z dogorywającym Colli Insulatorem. Tutaj macie "Z kamerą u Kardashianów" - Corsa C ediszyn: viewtopic.php?f=223&t=27923&start=30

 

Ogólny przebieg ablucji jest w powyższym wątku. Tutaj pozwolę sobie zacytować zdjęcia z samego mycia i okolic. Stężenie jednakowe - 40 ml szamponu na 10 l wody.

 

Stan zdechlaka po myciu wstępnym:

 

lodnnda.jpg

 

UKIt0jM.jpg

 

rfipmXq.jpg

 

YuCwlGL.jpg

 

sNDMK4X.jpg

 

VzeBkHE.jpg

 

ktzER88.jpg

 

YBhzA5T.jpg

 

vTIqQhT.jpg

 

zDcR1Pj.jpg

 

Jak widać, na dachu i drzwiach powyżej listew wosk żyje. W pozostałych miejscach - ochrony brak. Ale po czterech miesiącach z trzema myciami, bez QDków i szamponów z dodatkiem carnauby miał prawo tak wyglądać. I tak jest to moim zdaniem optymistyczna obserwacja.

 

W trakcie (wiadro "płukanie" już przyjmuje stosowny wygląd):

 

JgT19Wy.jpg

 

rMxquVt.jpg

 

CnlYIN7.jpg

 

I po spłukaniu szamponu:

 

GaHT4IA.jpg

 

cMvhriG.jpg

 

sKAMbsQ.jpg

 

TlgDjHb.jpg

 

77dBeiU.jpg

 

sDTbsJh.jpg

 

R76b7EW.jpg

 

N6LJr4b.jpg

 

49zH5DV.jpg

 

hllu9jM.jpg

 

Podsumowanie #2: Mam wrażenie, że całkiem przyzwoity kropling na dachu osłabł. :o Może to kwestia jakichś resztek szamponu lub wciąż zmienionego napięcia powierzchniowego, ale zdziwiło mnie to. Indywidualną ocenę tego stanu pozostawiam każdemu. Ogólnie jednak właściwości "pro" (per analogiam do ADBLowskiego wax-killera ;)) nie stwierdziłem. Myło się dobrze, a i tak muszę się pogodzić z naturalną śmiercią wosku. :)

Link to comment
Share on other sites

Co to, to tak :) Ogólnie szampon jest udany, mocna (także cenowo) propozycja w gronie "bezwykończeniówek". ;)

 

Myślałem jednak, że włożę kij w mrowisko wyglądem kropelek na dachu Corsy po umyciu szamponem (w stosunku do tych po spianowaniu). :D

Link to comment
Share on other sites

[ref]etr[/ref], Ładna octavia, który rocznik, że tylnia klapa w okolicach podświetlenia tablicy jest bez rdzy, oraz błotniki przednie na wysokości progu bez rdzy?

 

Dzięki, Octa jest z 2008, rdzy na klapie nie powinno być bo założyłem uszczelkę listwy a jak pewnie wiesz to była wada fabryczna bo woda ściekała przegami listwy nad tablicą rejestracyjną i zbiera się tam brud.

Przyjdzie wiosna to planuję konserwę podwozia, tak żeby zadbać w porę, to nic nie powinno wychodzić.

A samo auto mam od listopada więc niewiele mogłem jeszcze podziałać :)

a jakbyś chciał ogarnąć taką uszczelkę to numer katalogowy 1U6 827 586

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor
Co to, to tak :) Ogólnie szampon jest udany, mocna (także cenowo) propozycja w gronie "bezwykończeniówek". ;)

 

Myślałem jednak, że włożę kij w mrowisko wyglądem kropelek na dachu Corsy po umyciu szamponem (w stosunku do tych po spianowaniu). :D

 

Michał to dosyć częste zjawisko, przyczyn może być kilka. Najlepiej wtedy powtórzyć płukanie za jakiś czas i ocenić. W każdym razie produkt jest bezpieczny dla wosków ;) . Jeszcze raz dzięki za aktualizację i ,że zwróciłeś na to uwagę :good:

Link to comment
Share on other sites

Cześć ;)

 

Dzięki uprzejmości [ref=#000033]Good Stuff[/ref], jestem w stanie przetestować niedźwiadka czyli Grizzly Power Shampoo . Dostałem w bardzo fajnej butelce , testerku ;)

 

Opis Producenta:

Grizzly Power Shampoo to przyjemny, mocno pieniący łatwy w użyciu szampon samochodowy o neutralnym PH. Świetne właściwości myjące, dobry poślizg, przyjemny cytrusowy zapach. Sprawdź moc Grizzliego!

 

Sposób użycia:

1. Spłucz auto wodą pod ciśnieniem.

2. Wlej do wiadra 40-50ml produktu na każde 10l wody.

3. Wymieszaj szampon z wodą (użyj mocniejszego strumienia wody

w celu powstania piany).

4. Umyj auto za pomocą rękawicy/gąbki z mikrofibry od góry do dołu.

5. Spłucz aut pod ciśnieniem.

6. Osusz auto.

 

Opakowanie:

Otrzymałem tester w czarnej butelce z dziubkiem i etykietą tu pokłony do producenta bo wygląda to prosto i fajnie :good: Po odkręceniu butelki wyczuwalny jest zapach cytrusowy mi się kojarzy z jednym , płyn do mycia naczyń "LUDWIK" :kox:

 

DSC_0001.jpg

DSC_0002.jpg

DSC_0003.jpg

DSC_0004.jpg

 

Zobaczmy jak auto wygląda . Nie jest źle mogło być tylko gorzej . Jakieś krople po jeździe w deszczu , lakier lekko przykurzony :) LSP brak więc nie mam co sprawać :D

 

DSC_0005.jpg

DSC_0006.jpg

DSC_0007.jpg

DSC_0008.jpg

DSC_0009.jpg

DSC_0010.jpg

DSC_0011.jpg

 

Prewash sobie działa a ja przygotowuje dwa wiadra :D Jak ktoś wie zakupiłem z okazji urodzin ANB 2 wiadra Good Stuff , niby to tylko wiadra ale mi się podobają i są w dobrej monecie ;)

 

DSC_0012.jpg

DSC_0013.jpg

 

Na 10 l wody wlałem 50ml Grizzly Power Shampoo .

 

DSC_0014.jpg

DSC_0015.jpg

DSC_0016.jpg

 

Wlewamy

 

DSC_0017.jpg

 

Po spienieniu , piany jest dosyć dużo :)

 

DSC_0018.jpg

DSC_0019.jpg

DSC_0020.jpg

DSC_0021.jpg

 

2 wiadra przygotowane więc zabieramy się do mycia :)

 

DSC_0022.jpg

 

Podczas mycia piany miałem dosyć dużo i dobry poślizg :)

 

DSC_0023.jpg

DSC_0024.jpg

 

Na masce też dużo piany :song:

 

DSC_0025.jpg

DSC_0026.jpg

DSC_0027.jpg

 

I cały bok , jak widać na brak piany nie mam co narzekać :D

 

DSC_0028.jpg

DSC_0029.jpg

 

Efekt końcowy :) Po osuszeniu Fluffim , bez żadnych QW , QD :) Po osuszeniu i zrobieniu fotek na lakier zapodałem BSD :D

 

DSC_0030.jpg

DSC_0031.jpg

DSC_0032.jpg

DSC_0033.jpg

DSC_0034.jpg

DSC_0035.jpg

 

Podsumowanie:

Grizzly Power Shampoo posiada zapach cytrusowy zapach mi się kojarzy z jednym , wyżej napisane :) Podczas mycia zapach jest wyczuwalny nie męczący :) Piany w wiadrze i na lakierze dosyć dużo jest . Poślizg również na dobrym poziomie ;) Czy jest bezpieczny na LSP ? Nie byłem w stanie tego pokazać ponieważ akurat Polo nie posiadało żadnego LSP :) Cena jest dobra , polecam przetestować niedźwiadka na własnym aucie i przekonać się co potrafi ;) Widzę ten szampon w innych kompozycjach zapachowych :kox:

Link to comment
Share on other sites

Gesiu_15 . Autko zmieniłeś;). Czy tylko obiekt testowy?. A żeby nie było ot . Jak tylko szamponik będzie u mojego dostawcy kosmetykow to chętnie kupie :) . Bo tylko jeden w arsenale :(

Link to comment
Share on other sites

Gesiu_15 . Autko zmieniłeś;). Czy tylko obiekt testowy?. (

 

Nie no co ty nie zmieniłem auta :D To jest dziadkowóz ;) Dziadek jeździ do kościoła i po bułki a że było brudne to przy okazji przetestowałem niedźwiadka ;):D

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Dzięki uprzejmości Good Stuff równiez miałem okazję przetestować ich nowy wytwór

:D

 

IMG_20170424_094736.jpg

 

Kilka fotek brudasa

IMG_20170424_092819.jpg

IMG_20170424_092825.jpg

IMG_20170424_092831.jpg

 

Na wstępnie zgodnie ze sztuką auto dostało prewasha w postaci piany

IMG_20170424_093040.jpg

 

Lecimy z tematem :mrgreen:

IMG_20170424_094805.jpg

 

Wlałem niecałą połowę testerka około 50ml na 9L wody

IMG_20170424_094841.jpg

 

Lanca musi być :D

IMG_20170424_094927.jpg

 

I pianka :D

IMG_20170424_095004.jpg

 

IMG_20170424_095039.jpg

 

Myłem rękawicą D-WASH z mikrofibry

IMG_20170424_095145.jpg

 

Pierwsze nieśmiałe ruchy

IMG_20170424_095318.jpg

 

IMG_20170424_095338.jpg

 

IMG_20170424_095630.jpg

 

IMG_20170424_095640.jpg

 

Po umyciu boku

IMG_20170424_095830.jpg

 

A tutaj już całe auto umyte

IMG_20170424_100147.jpg

 

Tyle zostało w wiadrze

IMG_20170424_100151.jpg

 

Podsumowanie:

Rzadki szampon o zapachu cytrusów. Koncentracja dosyć słaba ale dzięki temu jest tani oraz świetnie się pieni.

Myje się nim całkiem przyjemnie, dzięki ilości piany rękawica fajnie się ślizga. Piana w wiadrze nie znika zbyt szybko.

Nie sprawdziłem podjadania wosku ponieważ na aucie miałem już jakiegoś trupa ale w innych testach zostało to sprawdzone.

 

Kolejny fajny szampon na rynku, dobra robota Good Stuff :good:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.