Jump to content

Pomoc w zakupie prostownika?


s3b

Recommended Posts

Witam,

 

Panowie mam spory dylemat, potrzebuje kupić przed zimą jakiś dobry i nie drogi prostownik. Zima zbliża się wielkimi krokami, różnie bywa z tymi akumulatorami, więc wolałbym się zabezpieczyć. Na Allegro jest masa prostowników, producentów i nie wiadomo co wybrać. Może ktoś mógłby polecić coś do jakiejś sensownej kwoty 200-250 zł? Dodam tylko tyle, że będą ładowane nim dwa akumulatory jeden 72-74 Ah, a drugi o podobnej mocy. Będę wdzięczny za jakieś rady.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam MXS 5.0 Pisaliśmy już o niej tu na forum i wielu kolegów też ją ma.

Tu masz filmik z pl napisami:

 

kaperecz, s3b chce niedrogi więc MXS 10 odpada :)

 

Lub coś z Boscha C3 lub C7

Ale już lepiej dopłacić do C3 i brać MXS 5.0

Link to comment
Share on other sites

A może prostownik z firmy VOREL. Ja mam taki u siebie i całkiem jest ok. Chociaż zastanawiam się jak on ma się do tego lidlowskiego. Vorel ma przełącznik, którym wybiera się poziom rozładowania aku i jego napięcie. Ten z lidla jest całkowicie elektroniczny :o

Link to comment
Share on other sites

O tym, o tym. Nawet staniał deko bo płaciłem 250 Teraz ma czerwony MODE-nowy model,heh

Możesz też kupić różne złączki : https://www.google.pl/search?q=CTEK+COM ... 67&bih=711

 

lakikwap co do startera to mam Einhella niebieskiego. Jakoś działa :) Ale widziałem fajniejsze,droższe. Ja kiedyś tam płaciłem 50e

Link to comment
Share on other sites

Wiesz, jak z każdym sprzętem markowym i niemarkowym.

Patrz na pojemność a przede wszystkim na prąd rozruchu (o ile podają prawdę) żeby miał jeb...cie przy odpalaniu.

No i jakość samego akumulatora wewnątrz jest ważna, żeby trzymał prąd jak najdłużej. Bywało tak,że jak mój postał jakiś czas to benzynkę odpalił ale z dieselkiem już był problem. No ale to chyba żaden aku nie jest wieczny.

A tak już wybrzydzając to wielkość i waga może być brana pod uwagę. :)

Link to comment
Share on other sites

CTEK ma ten bajer z kabelkami które na stałe przykręcasz do klem przy aku i tylko podpinasz prostownik przez złącze zabezpieczone przed wilgocią w komorze silnika za pomocą gumowej nasadki, którą wiadomo ściągasz na czas podpięcia prostownika.

Link to comment
Share on other sites

i co zadowolny z tego mxs'a ?

 

Dopiero dzisiaj przyszedł, w weekend będę ładował aku to napiszę moje wrażenia. Na ten moment mogę powiedzieć, że jestem w szoku, że taka mała zabawka może być tak wydajna, no i jestem pozytywnie zaskoczony wyposażeniem, które dali czyli te klemy na szybko-złączki, kable do przykręcania w aucie i jeszcze to firmowe etui, uwielbiam takie podejście do klienta :)

Link to comment
Share on other sites

A nie mówilem !? hehe Wsadzasz do woreczka, woreczek do kieszonki za fotelem i masz zawsze pod ręką.

Wrazeń za dużo nie będziesz mial...wciśniesz ze 2 razy guziczek a potem już będziesz tylko patrzył jak się diody po kolei zapalają,heh

Możesz go zostawić na noc, na 2 dni, na 5 dni i nic się nie stanie.

Link to comment
Share on other sites

Cieszy mnie to bardzo, najbardziej jestem zadowolony z jego gabarytów i z tego, że już w nocy jak będę ładował aku to nie będzie mi nic bzyczeć/brzęczeć tak jak stary oldschool'owy prostownik.

Link to comment
Share on other sites

Panowie tak zachwalacie te małe prostowniki. A wiece jakie + i - minusy mają te małe i większe prostowniki (oprócz rozmiaru)?

Plus zazwyczaj czerwony, natomiast minus czarny :mrgreen:

 

Cóż Ty taki tajemniczy…? :P

Skoro dysponujesz wiedzą -- podziel się…

Link to comment
Share on other sites

Ludziska rzucają się na prostowniki za 200-300zł a te transformatorowe za 100 też dają radę. Również daje radę ten mały z Lidla za 50zł.

W zależności jak często i do jakiego aku chce się stosować prostownik.

 

Mały, elektroniczny jest wygodniejszy. Podłączasz przewody zostawiasz na jakiś czas i jest ok. No właśnie na jakiś czas, wcale szybko się aku nie naładuje (w zależności od prostownika). Małe same wykryją rodzaj aku i dostosują do niego prąd. Ładują szpilkami więc można lepiej postawić na nogi akumulator. Niestety np. taki z Lidla nie zacznie ładować poniżej 7V (nie wiem do końca czy to prawda, mam info od kolegi który taki używa).

 

Zwykły duży transformatorowy też jest wystarczający. Z reguły ładuje większym prądem przez co szybciej aku postawi się na nogi. Ja mam w domu Vorela, z możliwością wyboru 6V czy 12V i prąd (mniejszy i duży).

 

A patrząc tak z boku to jak często używa się prostownika? Przy sprawnym altku i przebiegach dziennych >niż 20km aku będzie naładowany. Oczywiście w zależności ile włączymy prądożernych urządzeń w aucie.

Podsumowując IMO jaki się nie weźmie prostownik to włączenia 2-3 razy w roku z każdego będziemy zadowoleni :)

Link to comment
Share on other sites

Tomek WRO, masz sporo racji…

 

Posiadam MXS’a 5.0 (starszą wersję)

1. Komfort obsługi & pewność ,iż nie przeładuje aku w odniesieniu do zwykłego transformatorowego prostownika

2. Radzi sobie bardzo dobrze z mocno rozładowanymi aku

3. Funkcja Recond sprawdza się, przynosząc odczuwalną różnicę

4. Spadł mi już kilka razy -- żadnego uszczerbku na zdrowiu (oraz obudowie), czegoż nie mogę powiedzieć o plastikowych „marketowych” z rączką :-P

5. Deszcz mu nie straszny (w odniesieniu do marketowych & większych transformatorowych)

 

Aha… ,posiadam również „średni” prostownik transformatorowy z funkcją rozruchu „Telwin” :P

 

Przy obecnej aurze -- światła, wycieraczki, wentylator kabinowy, radio, ogrzewanie szyby od czasu do czasu… ,w trybie miejskim z przestojami, przy małych przebiegach rzędu 25-30 km… ,akumulator szczęśliwy nie będzie…

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.