Jump to content

Mycie podwozia


19Urban94
 Share

Recommended Posts

Witam..

Naszedł mnie pomysł, aby na wiosne umyć podwozie mojej perełki, plastiki i nadkola umyje szamponem i nałoże żel do plastików... Ale teraz jak wyczyścić metalową rure wydechowa od zewnątrz, aby to jakoś wyglądało... No i teraz pytanie, chciałbym wjechać samochodem na jakieś 4 podstawki... Kiedyś widziałem na jakiejś stronie detailingu gościa który postawił Mondeo na takich podstawkach no i on czyścił podwozie.. Kurcze tylko nie pamietam gdzie ja to widziałem... :/

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Najlepiej byłoby to zrobić na najeździe. Kojarzysz-taka konstrukcja stalowa na dwa kola pod nią niezbyt głęboki kanał. Takie najazdy stoją nieraz jeszcze na starszych osiedlach lub na terenach zakładów. Chemia ,myjka ciśnieniowa i wio. No bo stawiać na kobyłkach... hmm... trochę nisko będzie i szczerze mówiąc jak dojść do wszystkich zakamarków...

Ewentualnie podnośnik kolumnowy ale to już w jakimś zakładzie wulkanizacyjnym lub mechanicznym,ale to koszty.

Oj kombinujesz :)

Link to comment
Share on other sites

Kurde, też myślałem na kobyłkami, ale teraz naszła mi mysl aby umyc wszystkie nadkola pokolei, zalozyc kola podnieść po jednym kole i podłożyć coś pod nie... Cegły... Ale one sie krusza i moga puścić jak będę pod autem.. :(

Link to comment
Share on other sites

jeśli chcesz wchodzić pod auto to i majstrować, to jesteś skazany na warsztat. nawet nie myśl o cegłach i innych takich bajerach. co Ci po czystym podwoziu, jak coś Ci głowę "odrąbie"? jeśli chcesz same nadkola i wydech dopieszczać, to kobyłki starczą. jeśli całe podwozie, to tak jak Marek napisał- warsztat i podnośnik.

Link to comment
Share on other sites

Ojciec coś mówił o jakiś pieńkach podstawionych pod wachacze... Ale jak to słysze to odechciewa mi sie wchodzenia pod auto, wole juz je samą wodą od dołu opryskać i każde koło z osobna zdejmować i się bawić z nadkolami... :idea:

 

Ps. Mam u babci dostęp do węża bo u mnie pod blokiem to nie ma jak, no chyba że z 10 piętra bdę ciągnął wąź.. :mrgreen:

No i teraz nie chce kupować żadnej myjki wysokociśnieniowej, a chciałbym użyć aktywnej piany, znacie moze cos ala taki pojemnik na wąż ogrodowy.? Żeby to była taka jakby przejsciowka pomiedzy wężem, a dyszą regulującą strumień wody...

Link to comment
Share on other sites

polroczny brud z zabezpieczonej powierzchni zmywasz 100razy łatwiej niż 5-cio letni zapieczony.chyba że podwozie masz gdzieś.pytanie czy to nie jest już przegiecię.ale pamiętaj,że dla wielu osób już zwykle woskowanie to zbyt wiele;)

Link to comment
Share on other sites

Poza tym, jak sam wiesz, to to że się myje codziennie auto pozwala nam na bierząco sprawdzać stan lakieru.

A teraz pomyśl, że 2 razy w roku sprawdzasz sobie stan podwozia...

 

Niby po co.

 

Ostatnio coś w Foresterze bratowej zaczęło stukać w podwoziu, wjazd na serwis, na podnośnik i co? I wszystko przypylone rudawym nalotem, po 5 - ciu latach i 85 tysiącach km... A gdybym właził co 6 miesięcy pod auto, to wszystko było by czyściutkie.

 

Szczerze, to czasem się boję wejść pod moje zabytki, bo nie wiem co tam zobaczę, mimo iż one nigdy nie wyjeżdżały z garażu w zimę, ale muszę ten ruch wykonać, by się przekonać.

 

Zresztą w sąsiedztwie mam warsztat, który chromuje chromem technicznym (ten matowy, mocny, używany do chromowania podnośników hydraulicznych) i po sezonie wywalę wszystkie belki, wachacze, piasty, bębny, a z fiata zaciski i dam mu do chromowania. No i wszystkie gumowe połączenia w zawieszeniu zastąpię polipropylenem.

Link to comment
Share on other sites

http://www.detailingworld.co.uk/forum/showthread.php?t=125351

 

ten wątek polecam.

olej pianę bez myjki. nie wiem czemy wszyscy się jarają pianą, to nie jest znowu takie cudo, a przynajmniej nie jest niezbędna. myślę, że pianą z węża będziesz mocno zawiedziony.

 

Właśnie jak się nazywają te "najazdy"? na które wjechał ten gość...

Link to comment
Share on other sites

Ja mam podobne cudo jak to pokazane w detailingworld. Spawarka, pare prętów i 4 dość masywne kątowniki. Teraz tylko sie zastanawiam, bo nigdy nie myłem podwozia ( aż wstyd się przyznać :oops: ) jednak po tej zimie mam zamiar to zmienić, czy aby zmyć ten największy syf wystarczy wstępnie przelecieć podwozie karcherem, a potem mocna aktywna piana + kolejne płukanie? Czy lepszy do tego będzie jakiś inny specyfik?

Zastanawiam się też czy przy tak mocnym ciśnieniu czegoś w aucie nie zaleje? :)

Link to comment
Share on other sites

możesz zrobić mocny miks APC i degreasera. będzie to lepsze niż piana. i im większą powierzchnię uda Ci się doczyścić pędzelkiem, tym lepszy efekt. tylko lepiej załóż mocne rękawice i jakąś maseczkę na twarz...

Link to comment
Share on other sites

a czy na którejś z myjni automatycznych jest program tylko do mycia podwozia? czy takie mycie podwozie na automacie ma sens?

kilka lat temu myłem podwozie na automacie ale to był dodatek do mycia karoserii, nie wiem czy funkcjonuje jako osobna usługa

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Na automatatach tylko w tych najdrozszych programach jest "mycie podwozia" ale z myciem nie ma ono nic wspolnego. Ot oblewaja Ci podwozie woda i to wcale nie pod jakims mega cisnieniem. Nadaje sie to moze na zimowa pore zeby oplukac nadmiar soli z podwozia ale nic wiecej.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
jest na BP i nie ma sensu.

 

Dokładnie nic to nie daje.

W Warszawie znam firmę, z usług której korzystam, która podnosi auto do góry i myje podwozie. Robią to dość dokładnie i kosztuje coś około 20 zł.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.