Jump to content

Ślepy test szamponów - wiesz czym myjesz ?


Evo
 Share

Recommended Posts

  • Administrator

Ostatnie burzliwe dyskusje w temacie z szamponami skłoniły mnie do przeprowadzenia dość nietypowego testu :)

 

Bierzemy dwa szampony, wyłączamy z gry zmysły węchu i wzroku i patrzymy jak nam się będzie nimi myło, a raczej czy będziemy w stanie wychwycić te wszystkie górnolotne okreslenia w stylu "szampon X w porównaniu do szamponu Y dał nieziemską śliskość i przyjemność mycia" itp, itd...

 

Do testów wzięliśmy wzbudzajace ostatnio sporo kontrowersji Duraglossa 901 oraz Preste Sudzz.

 

isdsc07934.jpg

 

Kilka faktów :

 

Cena :

 

Duragloss kosztuje w zależnosci od miejsca od 135 zł do 160 zł. Presta kosztuje 60 zł. Oba szampony występują w galonowych opakowaniach, czyli 3,8 litra.

 

Zalecane stężenia : W zasadzie takie same, czyli ok 30 ml na galon/4 litry wody.

 

Policzmy więc jak wychodzą koszty mycia przy użyciu zalecanych przez producenta stężeń(biorę pod uwagę niższą cene Duraglossa ) oraz użyciu 12l wiaderek :

 

1 mycie obydwoma szampona zużyje nam ok. 90 ml szamponu. Sporo :dontknow: Daje nam to ok. 42 myć.

 

Cena za jedno mycie :

 

 

DG - 3,21 zł

Presta - 1,42 zł.

 

 

Ok, to były stężenia zalecane przez producenta. Teraz moje osobiste, jakie ja uważam za spełniajace moje potrzeby : DG - 30ml/12l , Presta 50ml/12l. Zróbmy jeszcze raz te same wyliczenia, teraz wychodzi nam że jedno mycie kosztuje :

 

 

DG - 1,07 zł

Presta - 0,78 zł.

 

 

Ok, to myjemy :)

 

 

Auto testowe do Audi A3. Ma na sobie Wiadomo Jaki QD , więc kropelki są odpowiednie :-]

 

 

isdsc07923.jpg

 

isdsc07924.jpg

 

isdsc07925.jpg

 

isdsc07926.jpg

 

isdsc07932.jpg

 

 

Przed samymy myciem sprawdzamy pH gotowych roztworów ( roztwory wg podanych przeze mnie wartości, nie przez producenta) :

 

isdsc07949.jpg

 

jak widać, są te same, oba w okolicy 7. Żeby nie było że paski lewe czy coś :D to wrzucliśmy do testu kwasowy płyn do felgi i aktywną piane :

 

isdsc07953.jpg

 

 

Myjemy :

 

 

isdsc07955.jpg

 

 

Procedura była następująca : zasłaniamy oczy, zatykamy nos i myjemy kawałek maski. Po co to ? No a poto żeby wykluczyć elementy autosugestii, liczy się sam "feeling" z mycia.

 

 

isdsc07956.jpg

isdsc07958.jpg

isdsc07961.jpg

 

 

Jakie są rezultaty ? Takie że niemożliwym jest naszym zdaniem rozpoznać czym myjemy po tej sławnej "śliskości",zakładając identyczne okoliczności. Warunki były możliwe najbardziej obiektywne, a i tak wychodziły kwiatki że po podaniu dwa razy tej samy rękawicy z tym samym szamponem, osoba testująca próbowała doszukać się różnic, gdzie nie mogło ich być bo myła dokładnie tym samym. Wychodziło to zarówno przy myciu rękawicą Carpro , rękawica Megsa i SV Waspudlem. Co interesujące, rękawicą CarPro szło najmniej gładko z obydwoma szamponami :dontknow:

 

 

No nic, to jeszcze jeden test - wpływ na LSP. Tak, wiem co leży na aucie i tak, wiem że byle szamponowi to się nie podda :-] ale zobaczymy :) Stężenia tym razem zalecany przez producenta, coby było trochę ciężej.

 

 

isdsc07971.jpg

 

 

Lewe wiadro DG, prawe Presta. To piana po zamieszaniu ręka, bez żadnych myjek itp.

 

 

Myjemy jeden kawałek maski DG, drugi Prestą :

 

 

isdsc07972.jpg

 

 

Spokojnie, piana utrzymwałą się w ryzach i obie połówki na siebie nie wpływały.

 

W sumie robiliśmy test 5 krotnie na tym elemencie. Rezultat był taki że przy laniu wody dalej była rewelacja, jak to po Tym QD, ale widoczna była już bardzo delikatna tafla przy zbieraniu się wody. Po stronie DG była większa ;)

 

 

Jakie są wnioski :

 

 

-szamponom ( nie tylko tym, ogólnie ) bliżej do siebie niż wielu producentów i dystrybutorów chciałoby przyznać.

-różnice w zasadzie sprowadzają sie do subiektywnych kwestii jak piana,kolor czy zapach.

-potęga podświadomości przy autodetailingu jest wręcz niebywała. Sztandarowym polem tutaj są oczywiście woski, gdzie każdy nagle dostrzega niuanse :-] , ale i szampony też są tego dowodem.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

No... :D. Test evo fajny jak zwykle :good:. DG trochę bardziej jest skoncentrowany, Presta kosztuje mniej-> pojedyncze mycie wychodzi podobnie (u dystrybutor-a można chyba dostać galon DG za 125 zł) centusie :lol: . Reszta to kwestia osobistych preferencji. Wszystko się zgadza, z tym co opisałem w tym innym temacie. Koniec :).

Link to comment
Share on other sites

Evo, W zasadzie doszliśmy do takich samych wniosków, tyle że mój mini "teścik" w bardziej partyzanckich warunkach się odbywał.

Cała ta sytuacja o której piszesz czyli dostrzeganiu mega różnic tam gdzie ich jest niewiele, jeżeli w ogóle są, przypomina mi rozmowy audofilów, gdzie dostrzegają różnice w dźwięku po zmianie kabla ZASILAJĄCEGO!! Żeby nie było mam sąsiada, który właśnie takie różnice "dostrzega", a jak powiesz do niego szeptem z 2 metrów to Ciebie nie usłyszy... :roll:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
za to na "kieszeni" zauważalny

 

 

No właśnie, koszt jednego mycia przy założeniu realnych stężeń aż tak się nie różni, ale kiedy przychodzi do jednorazowego wyskoczenia ze 130, a z 60 zł...jest różnica ;) O zalecanych stężeniach nie wspominam, bo wtedy tak czy inaczej nawet koszty jednostkowego mycia są bardzo duże, zwłaszcza w przypadku Duraglossa.

Link to comment
Share on other sites

potęga podświadomości przy autodetailingu jest wręcz niebywała. Sztandarowym polem tutaj są oczywiście woski gdzie każdy nagle dostrzega niuanse

 

Piotrek , po tym zdaniu powinieneś zaprzestać testowania , bo po cholerę jak wszystko jest podobne . :o

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie ważny jest inny czynnik, to że szampon w czasie mycia spływa z wodą z elementu nie pozostawiając zacieków, tyczy się to głównie mycia przed korektą, często mi się zdarza nie spłukiwać auta przez kilkanaście minut po myciu rękawicą bo poprawiam jeszcze jakieś szczegóły. Z tanich szamponów roboczych jeden z najlepszych pod tym względem wg mnie to nielsen shampers.

Link to comment
Share on other sites

ja tez nie,ale za to na "kieszeni" zauważalny

 

Dobrze, że wziąłem galon Presty, a nie DG

 

Panowie, policzcie sobie, tak jak evo napisał, że pojedyncze mycie kosztuje tyle samo... więc niższy jest tylko koszt zakupu jednego galonu Presty, który wydajnością odpowiada 2/3 (lub 1/2) galonowi DG 901... Każdy kupuje to co chce i już... ;) Jak się nie ma kasy na duże opakowanie zawsze można kupić małe 901 za mniej niż 3 dychy (Preste kupujemy tylko w galonie)... ale wtedy, o jej jedno mycie kosztuje nie 1,02 zł, ale 2,5 zł... Co za marnowanie kasy...

 

PS. Na bezdotyku jak lejecie wodę, to 1,5 zł idzie tak szybko, że się nawet tego nie zauważy, więc naprawdę ceny obu szamponów (czy małe opakowanie, czy bardziej skoncentrowane, czy galon) to naprawdę można pominąć... :D.

Link to comment
Share on other sites

Szkoda, że przy tej okazji nie "pobadaliście" jeszcze:

 

- łatwości spłukiwania (brak tendencji do spieniania na aucie),

- podatności na usuwanie zaschniętego szamponu na elementach powaxo'wanych i nie powax'owanych.

- wpływ na LSP takiej zaschniętej plamy

- dodatkowe gratisy na szybach, w postaci filmu, utrudnionej pracy wycieraczek

 

Ogólnie konkluzja i wnioski to żadna w sumie nowość, ale jak rozumiem, jest to porównanie z dedykacją dla Pana Sebastiana apropo postu w innym temacie. 8-)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
- łatwości spłukiwania (brak tendencji do spieniania na aucie),

 

 

Identyczna, oba tak samo łatwo sie spłukiwały.

 

- podatności na usuwanie zaschniętego szamponu na elementach powaxo'wanych i nie powax'owanych.

- wpływ na LSP takiej zaschniętej plamy

 

Raczej się nie zdarza i jakoś nie zwracałem na to uwagi.

 

- dodatkowe gratisy na szybach, w postaci filmu, utrudnionej pracy wycieraczek

 

W przypadku tych szamponów nic takiego nie występuje.

 

 

Ogólnie konkluzja i wnioski to żadna w sumie nowość

 

Jak dla kogo ;)

Link to comment
Share on other sites

Czyli po niemal 3 latach wracamy do "początku" - szampon to szampon :)

Przez moment miałem kilkanaście rodzajów, kilkadzieścia litrów....albo po kolei zużywane do końca, albo giełda za 50% ceny..... teraz mam 1 (jeden) i nie kupię choćby próbki nowego-starego, póki nie zużyję do końca obecnego.

 

Evo nie wiem co się z Tobą ostatnio dzieje, ale duży :good: - bez głupich uśmieszków i podtekstów.

 

p.s. napisał frustrat, któremu skończyła się kasa na nowe szpreje :)

Link to comment
Share on other sites

Raczej się nie zdarza i jakoś nie zwracałem na to uwagi.

 

Ważny aspekt z racji mycia późnym wieczorem letnią porą. Czasem, z racji braku soku marchwiowego w lodówce nie dowidzę w ciemności i tu i ówdzie się nie spłucze (wyjdzie ze szczeliny). :|

 

szampon to szampon

 

Rozszerzył bym tą myśl o... 'Dobry szampon, to dobry szampon', a wersja polska -> "Najtańszy szampon to dobry szampon" 8-)

 

Specyfika polskiej mentalności ma to do siebie, że znaczna część naszych rodaków po przeczytaniu takiego tekstu, zbyt szybko wyciąganie pochopne wnioski, nie stroniąc tym samym od nadinterpretacji. Znajdzie się więc kilka osób, które wrzucą wszystkie szampony do jednego "wora", co byłoby dużym nieporozumieniem, bo niektóre znacznie się od siebie różnią właściwościami. I nie chodzi mi tu o kolor i zapach.

 

Czy można śmiało stwierdzić, że Presta dostępna od 59zł i Duragloss dostępny od ~30zł (pomijając barwę, zapach, pojemność, opakowanie) to dokładnie samo? (szampon is szampon, ale...) :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Podoba mi się taki test! Rękawica carpro będzie stawiać większy opór ze względu na ilość pojedynczych włosów, każdy czepia się do karoserii stąd opór większy, ale mycie chyba dokładniejsze.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
Czy można śmiało stwierdzić, że Presta dostępna od 59zł i Duragloss dostępny od ~30zł (pomijając barwę, zapach, pojemność, opakowanie) to dokładnie samo? (szampon is szampon, ale...)

 

 

Ale co konkretnie ? ;)

Link to comment
Share on other sites

SJake, takie testy są ważne dla ludzi którzy nie oczekują porównań specyfików na poziomie molekularnym ;-) czyli np. dla mnie :)

 

Wariato-pasjonat i tak nie przestanie drążyć i próbować. Czyli nawiązując do niedawnej forumowej rewolucji - nie wyrzuci do kosza wosku który mu odpowiada tylko dlatego że zaczęła obowiązywać moda na coś innego.

 

Evo :good: (bo Ci się chce).

Link to comment
Share on other sites

Specyfika polskiej mentalności ma to do siebie, że znaczna część naszych rodaków po przeczytaniu takiego tekstu, zbyt szybko wyciąganie pochopne wnioski, nie stroniąc tym samym od nadinterpretacji. Znajdzie się więc kilka osób, które wrzucą wszystkie szampony do jednego "wora", co byłoby dużym nieporozumieniem, bo niektóre znacznie się od siebie różnią właściwościami. I nie chodzi mi tu o kolor i zapach.
Ale co konkretnie ?

 

Ostatnio na "spocie" dałem koledze, który do tej pory mył auto tylko DG 901 czy Shiny Garage itp. spróbować umyć auto Lusso Auto Bathe. I co? ... No, spodobał mu się ten szampon :-] , więc SJake ma rację. Różnica jest... Ale chyba nie da jej się opisać ani przedstawić w teście. Trzeba ją pokazać na żywo :D.

Link to comment
Share on other sites

Evo, są takie rzeczy na świecie, które nie jestem w stanie opisać... ;) Niech ten kolega się wypowie, bo jest user-em tego forum... Co ja będę pisał... Wg tego co mi powiedział, "mył auto luksusowym szamponem"... nie zagłębiał się co to dokładnie jest i ile kosztuje. Można powtarzać w kółko- osobiste preferencje robią robotę ;). Jak ktoś myje auto jednym szamponem, to czasem warto go zmienić, bo najgorsza w detailingu jest... rutyna. Nie chodzi tu o konkretny kosmetyk, ale... Te same woski, te same QD, te same szampony... myjemy TIR-y na myjni czy własne autka dla przyjemności? Nie każdemu to samo odpowiada. Ja kiedyś sugerując się poradami na tym forum nie chciałem kupować DG, bo uważałem, że Dodo, Zymol, SV, AF są od niego lepsze, a to, że każdy go poleca wynika z tego jak mało kosztuje (no bo to nie jest mega drogi szampon przecież). W końcu po myciu wieloma szamponami skusiłem się na DG i co? I jakoś myło mi się nim lepiej, chociaż się przed nim wzbraniałem... Nie chcę, żeby teraz inni user-zy tym samym kierowali się w zakupach. Trzeba zmieniać kosmetyki- wtedy czujemy czy coś jest lepsze czy gorsze. :)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
Jak ktoś myje auto jednym szamponem, to czasem warto go zmienić, bo najgorsza w detailingu jest... rutyna. Te same woski, te same QD, te same szampony... myjemy TIR-y na myjni czy własne autka dla przyjemności?

 

To są dwie różne sprawy. Po co mam coś zmieniać jeżeli mycie danym szamponem sprawia mi frajde ? ;) Dla mnie to argument z tej samej półki co " nie kupie Sonaxa mimo że jest zajebisty, bo wszyscy mają". No ale tak czy inaczej , nie o tym jest temat.

 

Ja nie twierdze że wszystkie szampony są takie same, bo oczywiście nie są, ale dla MNIE , po przetestowaniu nie wiem nawet ilu, różnice sprowadzaja się do niuansów, nie dających się już podpiąc pod etykiete "szampon dla biedaków" kontra "luksusowa emulsja do mycia auta".

Link to comment
Share on other sites

A ja wnioskuję że każdy powinien sobie kupić małe DG i galon Presty przetestować i samemu ocenić co mu lepie pasuje. Zawsze może później sprzedać ten co mu nie pasuje ;) Ja mam oba i oba zostaną, DG na weekendowe mycie :-]

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.