Jump to content

Dyskusja o konfekcjonowaniu produktów


bonart1
 Share

Recommended Posts

witam,

wszedlem na mrcleanera...

 

a tam:

 

pb nl - 475ml

pb nl dressing - 100ml

pb nl

 

czy te wszystkie 3 produkty to to samo, i czy to w dziwnej chinskiej buteleczce 100ml to tam nalane jest to samo, bo wyglada jakby to jakas podroba

 

drugie to ten nielsen finnesse - o ktorym mowicie:

 

nielsen finnesse - 1l

nielsen finesse - 100ml

 

i tu tez butelka 100ml jakas taka jakby kupiona u ruskich... z nadrukiem na maszynie do pisania... nielsen f 1l i 100ml to ten sam produkt?

 

 

i finalnie:

 

jesli chce miec mat w aucie to lepiej ten PB NL czy NIEL F?

 

jaka jest wydajnosc tych produktow - na ile starczy 100ml?

 

jak to aplikowac? gabeczka, fibra?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

bonart1 czasami zastanów się co piszesz bo możesz zaszkodzić któremuś ze sklepów. zamawiałem u nich produkty które wymieniłeś i nie są to żadne ruskie podróbki! wszystkie są pełnowartościowe ;)

Link to comment
Share on other sites

Sebastian skoro producent nie ma testerow to nie sa to podrobki, tylko ew. wlasne testery. Jak mozna cos podrobic skoro tego czegos nie ma, podrobka czyli imitacja musi byc stworzona by pozorowac oryginalny produkt i wszyscy myslelli, ze to jest to samo co oryginal.

Link to comment
Share on other sites

To nie jest podrabiane tylko konfekcjonowanie. Proszę nie mylić pojęć.

 

Możesz kupić cukier w 1kg opakowaniach i sprzedawać go w swoim sklepie we własnych torebkach po 100g :) szczególnie przy obecnych jego cenach :lol:

Link to comment
Share on other sites

Bonart1 dziękuj chłopakom, ze im się chce rozlewać w te buteleczki bo inaczej aby spróbować musiałbyś całe opakowanie kupić :P

 

PB NL daje efekt matowy (przynajmniej na plastikach VW), zużywa się go niewiele i ładnie pachnie migdalami ale następnego dnia zapach znika, więc to nie problem jak ktoś nie lubi.

 

Jak mi się kiedyś skończy (a to trochę potrwa) i nic ciekawszego nie pojawi się na rynku to spróbuje NF, z ciekawości.

Link to comment
Share on other sites

Przyzwyczajenia z komunizmu :D

 

Każdy ma swoje zdanie, każdy ma inną mentalność. Mnie nie odpowiada takie rozlewanie, przetapianie. Jeżeli producent nie przewidział testerów, to znaczy, że ich nie ma. Jeżeli ktoś je tworzy, to są to podróbki. I zdania nie zmienię. Przykładowo Bilt Hamber kategorycznie zabrania rozlewania ich produktów (czyli dzielenia glinek na pół, robienia testerów z wosków, itp.). I jeżeli ktoś to robi, to tworzy podróbki.

 

Kiedy kupuję jakiś produkt w sklepie, to oczekuję oryginalnego opakowania, nie przelanego do jakiegoś innego flakoniku. Nie znam sklepów w innych branżach, które rozlewają produkty. I tak jest w USA, Europie. Zajrzyjcie też do zagranicznych sklepów detailingowych. Tam nikt nie praktykuje takiego rozlewania (oprócz jednego sklepu, który tylko i wyłącznie sprzedaje testery).

 

Czy ktoś widział w sprzedaży rozlewane produkty w sklepie Swissvax albo CarSpa? Oczywiście nie. I mój sklep jest także nastawiony na oryginalność. Nie zrobię ze sklepu targowiska. Myślę, że trzeba czerpać wzorce z bardziej rozwiniętych krajów, a nie cofać się do epoki PRL.

 

Wiadomo, to indywidualna sprawa sklepów, jaką drogę obrały, ale elementarną uczciwością jest poinformowanie Klientów, że produkt jest rozlewany! A tak ludzie są wprowadzani w błąd. Niektórzy nie orientują się w tym, co kupują, nie mają rozeznania. Czasami ktoś na forum pyta czy są to oryginalne testery... A wystarczy zrobić adnotację w sklepie. To bardzo proste rozwiązanie, ale chyba nie na rękę niektórym sklepom.

 

Przykładowo w sklepie ShowCarShine, kupując testery PoorBoy's, ludzie mogą myśleć, że kupują oryginalny produkt. A ktoś widział testery PoorBoy's w buteleczkach 150ml? Oryginalne są tylko i wyłącznie o pojemności 118ml (4oz). Tak samo jest z APC Megsa 1L - nigdy nie było litrowego opakowania, a w ShowCarShine jest. Najgorzej jest z testerem wosku FK 1000P. W Polsce nie ma oryginalnych testerów tego wosku, a ShowCarShine po prostu przetapia w garnku duże puszki i przelewa do jakichś plastikowych pojemników, tworząc testery. Potem pojawiają się posty, że wosk ma grudki, ciężko się go nakłada i poleruje... Cóż, nie ma się co dziwić, skoro ktoś je stworzył chałupniczą metodą... Tylko gdzie jest informacja o tym, że produkty są rozlewane i przetapiane? Jak już wspomniałem, wystarczy zrobić adnotację w sklepie i będzie po problemie - wtedy każdy kupuje na własne ryzyko. Potrzeba tylko odrobinę chęci, aby być uczciwym wobec Klientów i rzetelnie ich informować.

 

Do Administracji: proponuję wydzielić z tego wątku konstruktywne posty i stworzyć nowy temat odnośnie rozlewania produktów.

Link to comment
Share on other sites

Wax Paradise każdy może zapytać czy jest to tester rozlewny przez sklep i taką informację dostaje. Dla amatora ekonomiczniej jest zakupić tester i sprawdzić jak mu idzie, niż wydawać 70% więcej. Co do sklepu ShowCarShine liczby mówią same za siebie i myślę, że lepiej by było jak takie komentarze zostawisz dla siebie. Każdy ma prawo do swojego zdania i wypowiedzenia się ale obserwując forum jesteś osobą dosyć kontrowersyjną i miałeś już spięcia z innymi sklepami. Nie ładnie jest szkodzić konkurencji w taki sposób. pozdr ;)

Link to comment
Share on other sites

jesli w testerze jest dokladnie ten produkt ktory jest w "duzych" butelkach, to nie jest to podrobka...

 

pytanie czy rzeczywiscie w testerze jest oryginalny produkt...

 

ale skoro biore u zrodla - czyli firmy ktora jest dystrybutorem danego produktu, to watpie by "chrzcili" ten produkt, lub wlewali co innego, bo po prostu nikt od nich nie kupi "duzej" butelki, a przeciez o to chodzi by dzieki testerom produkt trafil do szerokiego grona uzytkownikow tym samym chodzi o zadowolenie i powrot kupujacego po wieksza butle...

 

zreszta, w swiecie kosmetykow "dla ludzi" przeciez jest wlasnie odwrotnie, tester czesto jest "lepszy" od duzej butli...

Link to comment
Share on other sites

Od strony prawnej a nie domysłów i spekulacji mówimy w ww. sytuacji o konfekcjonowaniu a nie podrabianiu. Dwa różne pojecia i zupełnie różne sankcje za czynności polegające na konfekcjonowaniu i podrabianiu. Konfekcjonować jak najbardziej możemy ale tylko za pisemną zgodą producenta lub importera i po uzgodnieniu z nim rodzaju opakowań. Do "testerów" musi zostać załączona etykieta z nazwą, skład produktu i instrukcja użycia-wzorcem jak to powinno wygladać jest np. tester produków firmy 303.

 

Odrębną kwestią jest to czy producentowi zależy na składaniu pozwów do sądu przeciwko bądź co bądź klientom-dystrybutorom...czy przymyka na to oko jeżeli produkt skonfekcjonowany ma dalej właściwości produktu z oryginalnego opakownia. Korzyści są co najmniej obopólne ;) Gorzej jeżeli produkt skonfekcjonowany traci swoje właściwości.

Link to comment
Share on other sites

Poniewaz zawsze bylem bardzo zadowolony z zakupow w showcarshine, jak i w all4auto czy innych sklepach oferujacych testery, na poczatek chcialbym wkleic zdjecie probki swiadczacej o jakosci rodem z "epoki PRL":

 

78b8670f1498aaa5m.jpgc510896723ca0694m.jpg

 

Jak widac buteleczka wyglada jak by zostala wyjeta przez rosyjskiego handlarza udajacego ze sprzedaje majtki z wielkiej przytarganej na plecach torby, gdzie byla skrzetnie ukryta wraz z pirackimi plytami disco polo. Oczywiscie na butlece nie uswiadczymy jakiejkolwiek informacji o produkcie czy instrukcji uzycia. Zawartosc tez na pewno zostala rozcienczona z woda, tylko skad tyle pozytywnych i pokrywajacych sie ze soba komentarzy uzytkownikow na temat tego srodka ;)

 

Kiedy kupuję jakiś produkt w sklepie, to oczekuję oryginalnego opakowania

Patrzac na zainteresowanie probkami malo kogo interesuje opakowanie. Opakowaniem nie nawoskuje auta. Chociaz wosk w oryginalnym opakowaniu to pewnie kolejne +2% do wygladu.

Zalaczona buteleczke kupilem z ciekawosci, celem przetestowania produktu i porownania go z innym srodkiem ktorego kupilem pelnowymiarowe opakowanie. Natural look na tyle mi sie spodobal, ze kiedy skonczy sie tester kupie pelne opakowanie. Gdyby nie dostepnosc probek na pewno bym go nie kupil majac juz inny srodek z ktorego bylem zadowolony. Takze testery spelniaja swoja role, daja mozliwosc przetestowania srodka i podjecia swiadomej decyzji zakupu. Dzieki temu mamy zadowolonych klijentow a to jak najbardziej pozytywnie przeklada sie na sprzedaz producentow. Nie wiem w jaki sposb ktokolwiek kogokolwiek probuje tutaj oszukac.

 

Przykładowo w sklepie ShowCarShine, kupując testery PoorBoy's, ludzie mogą myśleć, że kupują oryginalny produkt
Ciekawe bo np przy Natural Look w sklepie widnieje wyraznie, wielkimi literami napis TESTER. Niestety nie sledzisz tez najwyranniej forum bo w wielu przypadkach gdy polecany jest NL, uzytkownicy wyraznie proponuja zakup testera z wzgledu na wydajnosc srodka. Takze z ta swiadomoscia "ludzi" nie jest tak zle jak bys myslal. Wbrew Twojemu mniemaniu, epoka PRL juz dawno minela i klienci stali sie o wiele bardziej swiadomi co czyni Twoja krucjate przeciw sklepom oferujaca testery zupelnie chybiona ;)

Zastanawia mnie tez czemu akurat Showcarshine stanal tak sola w oku i czemu akurat ten sklep jest tak atakowany skoro inne sklepy rowniez oferuja probki, czesto w mniej profesjonalnych opakowaniach. Praktycznie wszystkie sklepy na forum mozna smialo polecic. Opinia o wspolpraca z sklepami jest wyrazona w dlugiej liscie postow zadowolonych klientow.

 

Czy ktoś widział w sprzedaży rozlewane produkty w sklepie Swissvax albo CarSpa? Oczywiście nie.

Tak, jak najbardziej ktos widzial: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtopic. ... 9257#39257

 

Do Administracji: proponuję wydzielić z tego wątku konstruktywne posty i stworzyć nowy temat odnośnie rozlewania produktów.
Proponuje wyczyscic ten temat z zbednych postow i nie otwierac nowego bo nie wniesie on nic konstruktywnego a stworzy jedynie pole do opluwania innych sprzedawcow jak to zostalo wlasnie uczynione. Prosil bym tez administracje o ustosunkowania sie do zaistnialej sytuacji.
Link to comment
Share on other sites

yukon. uważasz, że każdy Klient przez zakupem jakiegoś produktu, musi zapytać sprzedawcę czy ten produkt nie jest przypadkiem rozlany? Widzisz w ogóle w tym sens? Pozostawiam to bez komentarza.

 

firmek, cały Twój post jest pomyłką. W jakim celu wkleiłeś zdjęcie oryginalnego testera PB NL? :) Pokazałeś tester, który ma 118ml i jest produkowany przez producenta. Kiedyś takie ShowCarShine sprzedawał. Teraz ShowCarShine sprzedaje rozlewane testery PB w nieoryginalnych opakowaniach. Nie ma nawet słowa o tym, że butelki są nieoryginalne i rozlewane (a na takim rozlanym produkcie w nieoryginalnej butelce jest dużo większy zarobek niż na oryginalnym testerze). Wystarczy odróżniać oryginalny tester od podróbki (definicje podróbki ze słownika: «rzecz podrobiona; rzecz naśladująca inną rzecz; przedmiot wykonany z zastępczego, najczęściej tańszego materiału»). A tak podróbkę bierzesz za oryginał i nakręcasz się na własnej pomyłce :) Gdybyś znał te fakty, to Twojego posta by nie było.

 

Czy ktoś widział w sprzedaży rozlewane produkty w sklepie Swissvax albo CarSpa? Oczywiście nie.

Tak, jak najbardziej ktos widzial: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtopic. ... 9257#39257

Tym sposobem pokazałeś, że nawet nie wiedziałeś, iż ShowCarShine od pewnego czasu sprzedaje rozlewane produkty. Wyraźnie napisałem, że oryginalne testery są w porządku. Także posiadam oryginalne testery w sprzedaży, więc po co ten odnośnik do oryginalnego testera Swissvax Concorso? Swissvax, CarSpa nie sprzedają rozlewanych produktów.

 

Chcę podkreślić i powtórzyć, że absolutnie nie obchodzi mnie, że niektóre sklepy rozlewają produkty. Jedynie mówię, że trzeba o tym informować Klientów. Inaczej wynikają z tego problemy, i nawet Ty wpadłeś w tę pułapkę.

 

Reasumując: napisałeś zbędny post, oparty na fałszywym założeniu. I to Ty oplułeś mnie bezpodstawnie.

 

Przykro mi: you failed ;)

Link to comment
Share on other sites

W jakim celu wkleiłeś zdjęcie oryginalnego testera PB NL? :) Pokazałeś tester, który ma 118ml i jest produkowany przez producenta
Tym sposobem pokazałeś, że nawet nie wiedziałeś, iż ShowCarShine od pewnego czasu sprzedaje rozlewane produkty

Rzeczywisicie wklejone zdjecie pochodzi z probki oferowanej przez producenta. Przyznaje sie do pomylki ale mimo wszystko ciesze sie, ze sie pomylilem. Wyszedlem jednak z innego zalozenia, ze pokazany tester zostal rozlany w sklepie. Jaka roznice robi to ze produkt zostal rozlany u producenta czy przez sprzedawce? Tak jak pisalem kupujac tester nie ma dla mnie znaczenia w jakim jest opakowaniu. Czy przelewajac do mniejszego opakowania produkt traci na wartosci? Nawet trzymajac sie definicji przytoczonej przez Ciebie podrobka oznacza wyrob z gorszego materialu. W rzeczywistosci slowo to ma bardzo ciezka wage i zarzucanie komukolwiek, ze produkuje podrobki to twierdzenie, ze rozmyslnie wprowadza swoich klientow w blad sprzedajac oszukany towar o rozmyslnie pogorszonej jakosci. Mowiac wprost, czytajac "podrobka" nie odnosi sie innego wrazenia niz to, ze dany sprzedawca jest naciagaczem oferujacym szemrane produkty, lacznie z oszukana zawartoscia.

Moja reakcja byla dosyc mocna ale kaliber zarzutow ktore wytoczyles jest bardzo ciezki.

Link to comment
Share on other sites

Parwie tu nie piszę ale bardzo dużo czytam i mnie jako klienta też dotyczy ta sprawa więc pozwolę sobie zabrać głos.

Też bym wolał być informowany przez sprzedawców ,że testery ( tak naprawdę to nie są już chyba testery tylko mniejsze opakowania) są wykonywane we własnym zakresie i w jaki sposób są robione - zwłaszcza jeśli chodzi o produkty w paście.

To samo się tyczy produktów (w normalnych rozmiarach) które z różnych przyczyn nie mają oryginalnych nalepek a wykonane własnoręcznie na drukarce (zazwyczaj w innych branżach łączy się to z obniżeniem ceny). Może niektórym to nie przeszkadza ale dla mnie nie ma znaczenia czy kupuję buty, olej silnikowy czy kosmetyki - jeżeli otrzymuję produkt w podejrzanym opakowaniu bez wcześniejszego wyjaśnienia przez sprzedawcę to chce być o tym poinformowany bo być może wcale bym za takie coś nie zapłacił.

 

Tyle ode mnie.

Link to comment
Share on other sites

To samo się tyczy produktów (w normalnych rozmiarach) które z różnych przyczyn nie mają oryginalnych nalepek a wykonane własnoręcznie na drukarce (zazwyczaj w innych branżach łączy się to z obniżeniem ceny).

 

Ja jakiś czas temu w jednym ze sklepów zamówiłem parę produktów CG. Sprzedawca mnie poinformował że karoty w transporcie do sklepu zamokły i zniszczeniu uległy papierowe oryginalne etykiety. Zadał mi pytanie czy jestem w dalszym ciągu zainteresowany jeżeli na 2 z kilku produktach będzie zastępcza etykieta.

 

Jeżeli w środku jest 100% wartościowy produkt to ja nie widzę żadnego problemu.

Nie prowadzę studia w którym muszę robić wystawkę z produktów.

 

Sklep SCS do tej pory nie zawiódł mnie, czy to sprzedając/dodając tester czy sprzedając produkt. Dodam iż w w/w zakupiłem zapach CG Shery z zastępczą etykietą i po zaaplikowaniu w samochodzie pachnie około 2tyg nawet powyżej. Więc nie wsiadajcie na ten sklep.

 

Jeżeli chodzi o testery to w CarSpa kupiłem tester:

Race Glaze 42 Wax Sample i Race Glaze 55 Wax Sample. Oba w Oryginalnych opakowaniach.

 

I nie obchodziło by mnie czy jest w ori opakowaniu czy w opakowaniu zastępczym, byle by w środku był pełno wartościowy produkt, który daje możliwość przetestowania produktu przed zakupem.

 

W naszym kraju branża detailingu jest jeszcze na poziomie raczkowania i trzeba mieć zaufanie do sklepów że kitu nie wciskają i co bardzo ważne trzeba być wdzięcznym za możliwość kupienia próbki (nawet rozlewanej) przez kupieniem produktu za grubą kase.

Link to comment
Share on other sites

To może żeby wszystkich zadowolić sklepy powinny dopisać: "Tester przygotowany przez obsługę sklepu", lub jakiś podobny tekst. To że tego teraz brakuje to jest raczej niedopatrzenie sklepu (świdome lub nie, nie wnikam) ale na pewno nie jest to podróbka jeśli w środku jest pełnowartościowy produkt. Jeśli chodzi o woski itp. stałe sybstancje to chyba bezpieczniej byłoby dzielić je wagowo i po prostu nakładać do pudełek nawet łyżką niż przetapiać (nie wiem czy ktoś przetapia, ale taki zarzut tu padł).

 

To samo się tyczy produktów (w normalnych rozmiarach) które z różnych przyczyn nie mają oryginalnych nalepek a wykonane własnoręcznie na drukarce (zazwyczaj w innych branżach łączy się to z obniżeniem ceny).

A czy tu nie chodzi Ci czasem o produkty np. PoorBoy's World czy Chemical Guys, które fabrycznie mają naklejki, które wyglądają jakby ktoś je w domu na laserówce wydrukował?

Link to comment
Share on other sites

A w kwestii zaufania do sklepów powiem jeszcze że Ci co mieli okazję być na spotkaniu w CarSpa otrzymali próbki produktów, wosk i szampon, w pudełeczkach szpitalnych na tabletki. I tylko zapewnienie chłopaków z CarSpa że w środku jest produkt a nie np. margaryna jako wosk i mydło w płynie jako szampon wystarczyło chyba wszystkim.

 

Tak samo w hipermarketach np. w tesco, czyściki do butów noname czyli w plastikowym opakowaniu kawałek gąbki z nasiąknięta pastą to pasta do butów a np. olej roślinny ich dystrybucji który na zapleczu paru ludzi z obsługi codziennie rano nasiąka gąbkę.

Link to comment
Share on other sites

Przyczyną dla której Chemical Guys nie mają ładnych. "oryginalnych" nalepek jest cena produktu. ChG przesyła swoje produktu bez nalepek, są one oddzielnie-trzeba je nakleić samemu (robi to sprzedawca)-jeżeli skończą sie naklejki-drukuje je "na drukarce". Służy to znacznemu obniżeniu ceny produktu-producent nie obraża się na jakość naklejek bo przystaje na taką praktykę w trosce o zapewnienie jak najniższej ceny-w tym przypadku liczy się zawartość pudełka a nie naklejka. Migliore ma piękne naklejki na produktach i ładne opakownia a zawartość nadaje się..... jeżeli ktoś szuka ładnych etykiet i naklejek zapraszam do SV na Bodycha lub CarSpa po Zymola-w tym przypadku wygląd i jakość idzie w parze z ceną :evil:

Link to comment
Share on other sites

I nie obchodziło by mnie czy jest w ori opakowaniu czy w opakowaniu zastępczym, byle by w środku był pełno wartościowy produkt, który daje możliwość przetestowania produktu przed zakupem.

 

Ciebie może to nie obchodzi. Ja sie przejechałem na 'lewych testerach'. Miał być QD 118ml z atomizerem, a przyszło coś innego bez atomizera z naklejką drukowaną, która i tak zamokła.

Teraz nabrałem dystans do sprzedawców, jeśli nie było uprzedniej informacji o opakowaniu zastępczym.

Sklepy powinny brać przykład z przedstawiciela/dystrybutora AutoGlym. Oferuje on ori produkty, lub te rozlewane za niższe pieniądze. Oczywiście rzetelnie informuje o wszystkim.

Link to comment
Share on other sites

Dlatego napisałem "byle by w środku był pełno wartościowy produkt".

Ja jeszcze się nie naciąłem. Chociaż byłem świadkiem rozmowy o zakupie zapachów CG które po paru godzinach przestają pachnieć, i to w normalnym, zwykłym opakowaniu a nie testerze. Niestety rozmówca nie chciał ujawnić sklepu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.