Jump to content

Problem z kotami


Mazder
 Share

Recommended Posts

Mam 8 (słownie 8) kotów, z czego dwa uwielbiają wylegiwać się na maskach zaparkowanych przed domem aut, a czasem zdarzy im się też zabłądzić w garażu i spędzić noc na samochodzie (albo W nim, jeżeli akurat suszy się świeżo wyczyszczona tapicerka).

 

Od kiedy zachorowałem na punkcie gładkiego lakieru, kocie upodobania przestały mnie bawić. Wczoraj skończylem doprowadzać maskę jednego z aut do akceptowalnego stanu, nałożyłem wosk, a rano miałem zaaplikować drugą warstwę.

 

Niestety przywitały mnie ślady kocich łap na świeżej powłoce Collinite 476s. Brudu pozbyłem się za pomocą PB Spray and Wipe, ale zostały ślady po łapach. To nie są rysy od pazurów, ale takie bardziej hologramy. Nie wiem, czy to "ślimaczący" się wosk, czy już potargany lakier. PB QD+ nie pomógł, więc obawiam się, że to już głębsza sprawa.

 

Anyway, jak chronić maskę auta przed inwazją? Oklejenie folią odpada, bo nie wygląda za fajnie. Plandeka, jakiś pokrowiec? Czy od razu CQuartz? Interesują mnie zarówno rozwiązania indoors i outdoors.

 

BTW, wracając do Quick Detailera Plus. Co ja robię źle? Napsikałem na lakier, wytarłem lekko czystą mikrofibrą, ale na warstwie wosku pozostała taka jakby kolorowa mgiełka.

Link to comment
Share on other sites

Men, ja bardzo te sierściuchy lubię. Bardziej niż niektórych ludzi.

 

Poza tym śrutówka tylko pogorszy sprawę. Kot jak zwiewa to chwilę przebiera łapami w miejscu, a to wybitnie NIE działa jak balsam na lakier :)

Link to comment
Share on other sites

Hehe, ja bardzo lubie zwierzeta, co prawda za kotami nie przepadam ale im tez sie cos od zycia nalezy. Mysle ze jakby je gumowum srutem pociagnac po 4 literach to nic by im bylo, a szybko by sie oduczyly :lol::D Ewentualnie maske pod 12v podpiac :P

Link to comment
Share on other sites

Boję się pomyśleć, co z tych mikrofibr zostanie.

 

Po powrocie z urlopu postawiłem kolumny głośnikowe na podłodze i po paru dniach okazało się, że głośniki są powgniatane i poszarpane. Mikrofibry to by w strzępach zostały :)

Link to comment
Share on other sites

Też jestem wielkim fanem kotów. Zazdroszczę tak dużego stada, ja mogę sobie tylko jna jednego pozwolić. Dla 8 to mógłbym robić korektę na masce codziennie :)

Pomysłu ze śrutówką nie będę komentował...

Mazder - Google twoim przyjacielem. Wpisz hasło odstraszacz kotów i wyskoczy Ci masa skutecznych płynów. Opryskasz auto pod maską i nie powinno być problemu :good:

Link to comment
Share on other sites

To ciekawe, że odstraszacz ultradźwiękowy na owady kosztuje ~25 złotych (zestaw do złożenia), a na koty już ponad 100 :)

 

Może chodzi o różnice częstotliwości fal. Na koty inna częstotliwość, na owady inna, albo po prostu pic, zeby wyciągnąć pieniądze.

Link to comment
Share on other sites

Na futrzaki są metody stopniowego oduczania pewnych nawyków. Kilka dni temu w tv był program gdzie pewna rodzina miała prozaiczny problem z łażeniem kotów po meblach kuchennych. Sposobem okazało się naklejenie na szafki kilka razy dwustronnej taśmy przylepnej, kocur się kilka razy przykleił to mu się odechciało. Nie wiem co można by zrobić na aucie żeby koty zrazić, ale sama idea jest niezła. Jeśli auto stoi w garażu moze po prostu otworzyć maskę to i nie będzie na czym leżeć ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Partner forum

Zainwestuj w dużo cytryn i codziennie po wstawieniu do garaży wysmaruj cytryną np zderzak albo postaw coś koło samochodu i to wysmaruj, koty uciekają od zapachu świeżej cytryny, znajomy tak oduczał swojego kota od zbytniego zbliżania się do akwarium ;) niestety czynność tą trzeba powtarzać nic nie jest wieczne :/

Link to comment
Share on other sites

Przy otwartej masce koty mogl by zainteresowac sie trzewiami silnika. Koc wydaje sie byc prostym rozwiazaniem z tym, ze jak juz wspomniano kladzenie go na brudne auto nie koniecznie jest dobrym pomyslem.

Z skorka od cytryn ciekawy pomysl. Jesli dobrze rozumiem wystarczylo by ja polozyc kolo samochodu, nie koniecznie na samej masce.

W ostatecznosci mozna tez przygarnac jakiegos owczarka niemieckiego, zeby popilnowal garazu :evil:

Link to comment
Share on other sites

Postawię szafkę wymazaną cytryną i zobaczę, co to da.

 

Maskę można otwierać, ale i tak kot wejdzie na dach. Koc jeszcze gorszy od plandeki.

 

Owczarka niemieckiego w wydaniu skundlonym też mam, ale już nocował w garażu i narobił takiego bałaganu, że to gra zupełnie nieopłacalna :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.