Jump to content

Forumowicze vs Sklepy;-)


MetalMagnes

Recommended Posts

Zakładam ogólny temat, w którym Forumowicze mogą składać propozycje odnoście tego jakich producentów, produkty chętnie ,,widzieliby" w polskich sklepach. Dzięki temu Sklepy/Sprzedawcy będą mogły lepiej poznać potrzeby Detailingowców;-)

 

No więc tak...;-) Brakuje mi w ofercie sklepów aplikatorów bawełnianych. Praktycznie są tylko 2 do wyboru:-( Jeden drogi, drugi czarny:-(

 

Znalazłem coś takiego:

http://www.thefind.com/crafts/browse-co ... 1&settings[search.pagesize.multiplier]=2

 

Czy jest szansa, że dostępność/wybór aplikatorów bawełnianych poprawi się w najbliższym czasie?

Link to comment
Share on other sites

@MetalMagnes - aplikatory bawełniane są w ofercie Zaino. Tanie jak barszcz a przy tym bardzo dobrze wykonane.

 

Ja liczę na pełną oferte ValetPRO oraz Bilt Hamber w naszych rodzimych sklepach online.

Link to comment
Share on other sites

@MetalMagnes - aplikatory bawełniane są w ofercie Zaino. Tanie jak barszcz a przy tym bardzo dobrze wykonane.
Widziałem je;-) Na zdjęciu nie wyglądają na dobre jakościowo, widzę luźne nitki na rogach/szyciu. Cena 15 zł za aplikator to nie jest tanio, moim zdaniem powinny kosztować połowę tego. Z drugiej strony to Zaino;-)

Ale miałem na myśli te drogie Zymola za 52 zł para:-(

I te czarne Monster Shine za około około 6,50 zł sztuka. Chyba tylko do nakładania dressingu do opon :o

 

Ja kiedyś kupiłem 2 takie http://www.elitecarcare.co.uk/terry-app ... p?cPath=64 u Temachem za mniej niż 10 zł. Niestety na razie nie ma ich w ofercie:-(

Link to comment
Share on other sites

MetalMagnes wybierz się do Kaufland`u na zakupy - 3pack aplikatorów (gąbka, mikrofibra, bawełna) za mocarne 9,99zł :-] Wypróbowane - dają radę.

 

Odnośnie sklepów to liczę na więcej samplerów bo kupowanie całych opakowań w ciemno mi się nie widzi (zresztą pewnie nie tylko mnie)

Link to comment
Share on other sites

MetalMagnes wybierz się do Kaufland`u na zakupy - 3pack aplikatorów (gąbka, mikrofibra, bawełna) za mocarne 9,99zł Wypróbowane - dają radę.
Tylko, że ja potrzebuję z 8-10 aplikatorów z bawełny :D Możesz wrzucić dobre zdjęcie tych aplikatorów z Kauflanda?
Link to comment
Share on other sites

Odnośnie sklepów to liczę na więcej samplerów bo kupowanie całych opakowań w ciemno mi się nie widzi (zresztą pewnie nie tylko mnie)

Jeżeli producent nie ma w ofercie samplerów, to skąd sklep ma je wziąć? :) Nie można tworzyć własnych próbek, jest to niezgodne z prawem. Sklep, aby coś sprzedać, musi mieć na to jakiś dowód zakupu. Na stworzone przez siebie próbki nie posiada się dowodu zakupu, więc nie można tego sprzedać.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli producent nie ma w ofercie samplerów, to skąd sklep ma je wziąć? Nie można tworzyć własnych próbek, jest to niezgodne z prawem. Sklep, aby coś sprzedać, musi mieć na to jakiś dowód zakupu. Na stworzone przez siebie próbki nie posiada się dowodu zakupu, więc nie można tego sprzedać.

Znam co najmniej jeden sklep robiący własne próbki;)

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli producent nie ma w ofercie samplerów, to skąd sklep ma je wziąć? :) Nie można tworzyć własnych próbek, jest to niezgodne z prawem. Sklep, aby coś sprzedać, musi mieć na to jakiś dowód zakupu. Na stworzone przez siebie próbki nie posiada się dowodu zakupu, więc nie można tego sprzedać.

 

To sklepy motoryzacyjne muszą robić niezłe wałki skoro olej silnikowy z beczki sprzedają :-]

 

A tak na poważnie to od strony skarbowej nie ma problemu z konfekcjonowaniem, nie wiem tylko co na to producent/dystrybutor. Inną kwestią jest to, że gdyby było więcej samplerów to sprzedaż pełnych opakowań na pewno by spadła. A dla sklepów to sporo mniej kasy

Link to comment
Share on other sites

Mój sklep jest nastawiony na ekskluzywność. Bazaru z niego nie zrobię. Żaden renomowany sklep w Anglii typu CleanYourCar, Shinearama, Elitecarcare nie posiada w ofercie własnych próbek w sprzedaży. Próbki samoróbki daję gratis, nie sprzedaję ich. Ceny mam wystarczająco niskie, żeby tego nie robić. Nie muszę na siłę walczyć o Klienta w ten sposób :)

Link to comment
Share on other sites

Ale to nie jest walka o klienta ani robienie bazaru, tylko pozwolenie klientowi na wypróbowanie produktu przed zakupem pełnowymiarowego opakowania które często jest porostu drogie jak na polskie warunki.

 

A poza tym spinanie się, że ja nic nie muszę nie wygląda fajnie z punktu widzenia klienta.

 

Dyskutujemy sobie i tyle.

Link to comment
Share on other sites

Dochodzą wspomniane sprawy związane z legalnością tworzenia własnych próbek oraz lojalnością wobec producenta. Moja firma jest wyłącznym i/lub autoryzowanym przedstawicielem/dystrybutorem większości sprzedawanych przeze mnie produktów. Zaufali mi, więc mogą liczyć na wzajemność.

Link to comment
Share on other sites

MetalMagnes, Chemical Guys Gripper 3-pack one też są z bawełny chociaż producent określa je jako "microfiber/cotton" to po wyglądzie struktury widać że głównie to bawełna.
Mariusz, a czy mógłbyś wrzucić rzeczywiste zdjęcie Grippera? Tak aby można było dobrze przyjrzeć się całemu aplikatorowi i zobaczyć strukturę bawełny.
Znam co najmniej jeden sklep robiący własne próbki;)
Rozumiem, że mówimy o próbkach własnej roboty/gratisowych dorzucanych przez sprzedawców do zamówień... Przy okazji zamówiena, prawie zawsze można się w tej kwesti dogadać;-) My jesteśmy zadowoleni, bo wypróbujemy dany produkt, sprzedawca przy okazji promuje dany produkt i jest jakieś prawdopodobieństwo, że w przyszłości go kupimy;-) W sumie korzyść jest obopólna;-)

Są jeszcze oryginalne/nieodpłatne testery, które sklep dorzuca do zamówień. Te są najprzyjemniejsze, bo oryginalnie zapakowane itp.

Bywa też tak, że owe oryginalne/gratisowe testery sklep sprzedaje. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca! I są karygodne!

gdyby było więcej samplerów to sprzedaż pełnych opakowań na pewno by spadła. A dla sklepów to sporo mniej kasy
Często jest tak, że tester starcza spokojnie na cały sezon;-) Jest szansa, że jeśli produkt klientowi podpasuje, to nie będzie szukał czegoś innego tylko kupi duże/największe opakowanie;-) Albo sięgnie po inny tester z chęci wypróbowania wszystkiego;-) Konkludując klient powienien mieć wybór zakupu testera (oryginalnego-firmowego), normalnego i dużego/najekonomiczniejszego opakowania! :)
Link to comment
Share on other sites

Ale to nie jest walka o klienta ani robienie bazaru, tylko pozwolenie klientowi na wypróbowanie produktu przed zakupem pełnowymiarowego opakowania które często jest porostu drogie jak na polskie warunki.

 

A poza tym spinanie się, że ja nic nie muszę nie wygląda fajnie z punktu widzenia klienta.

 

Dyskutujemy sobie i tyle.

Nikt się nie spina. Detailing nie jest tani. Tak samo nie wszyscy muszą jeździć BMW albo Mercedesem :) Można poprosić o darmową jazdę próbną i tak samo przy zakupach można spytać o darmową próbkę. Jeśli jest taka możliwość, to takową dołączam za darmo. Można też spytać sprzedawcę, który opisze dokładne działanie produktu.

Uwagi o warunkach panujących w Polsce proszę kierować do kogo innego ;) Ceny kosmetyków w Polsce są już niższe niż w innych krajach Unii Europejskiej, więc naprawdę nie ma na co narzekać. A też mógłbym narzekać, ponieważ w Polsce przedsiębiorcy mają dużo gorsze warunki niż w bardziej rozwiniętych krajach UE. Pomimo to, jakoś udało się dać niskie ceny. Nikt nikomu nie każe kupować kosmetyków do detailingu :)

 

Takie próbki-samoróbki cofają rozwój i tak naprawdę szkodzą całemu rynkowi detailingu w Polsce. Przez takie praktyki, importerzy mogą wycofać się z polskiego rynku i znowu zapanuje monopol Meguiar's. Wspomnę, że oficjalnych importerów/przedstawicieli jest mi znanych trzech: moja firma, Carnauba-CarSpa oraz moderator tego forum - PN.

 

Nie jesteśmy Anglią, żeby móc sobie na to pozwolić.

 

Bywa też tak, że owe oryginalne/gratisowe testery sklep sprzedaje. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca! I są karygodne!

Testery sklep musi kupić od producenta, nie ma ich za darmo, więc sprzedawanie ich nie jest rzeczą karygodną :) Ja dołączałem za darmo (póki jeszcze miałem je na stanie), ale nie wykluczam sprzedaży oryginalnych testerów Duragloss. Producent, jeśli daje coś przedstawicielowi gratis, to jedynie czasami ulotki i nic więcej :)

Link to comment
Share on other sites

Testery sklep musi kupić od producenta, nie ma ich za darmo, więc sprzedawanie ich nie jest rzeczą karygodną Ja dołączałem za darmo (póki jeszcze miałem je na stanie), ale nie wykluczam sprzedaży oryginalnych testerów Duragloss. Producent, jeśli daje coś przedstawicielowi gratis, to jedynie czasami ulotki i nic więcej
Sebastian akurat nie miałem Ciebie na myśli. Ale czasami zdarza się tak, że na testerze jest napisane gratis! A sklepy to dostają i sprzedają! Abstrahując od przemysłu/produktu. Natomiast jeśli trzeba kupić testery od producenta, to faktycznie można je sprzedawać.
Producent, jeśli daje coś przedstawicielowi gratis, to jedynie czasami ulotki i nic więcej
Powiem Ci, że też tak to nie powinno wyglądać, bo producent powinien dbać o swoich hurtowników, przedstawicieli, dystrybutorów, sklepy itp. Przypuszczam, że im większe robi się zakupy tym można liczyć na lepsze względy.
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
. Ale czasami zdarza się tak, że na testerze jest napisane gratis! A sklepy to dostają i sprzedają!

 

Ponawiam pytanie, kto stosuje takie praktyki ?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.