analyzator Opublikowano 21 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca Zymol evening? Nigdy go nie męczyłem. A to ciekawy wosk bo jest jakiś. Jego problemem jest półka lepszych zymoli obok. Na oko od razu widać że niższy gloss od wosku który tam leżał. Prophecy opisany chwilę temu. Ale ma zapach. Czuć w tym zymola. Na pewno jest bardziej zymolem niż titanium. Fajnie wyciąga kolor. Jest coś w tym looku, że podkreśla more lakieru. Odbicia są ostre. Sporo przyciemnia. W looku jest coś plastikowego. Chętnie bym nim zrobił całe auto ale zawsze obok stoi atlantique to wiesz. Dotarcie takie na spokojnie. Producent mówi od razu a ja jak zawsze mam w nosie. Nie musi leżeć długo. Po 10 min spoko. Prosi o kilka ruchów. Jak poleży dłużej to można wymagać lekkiego dociążenia ręcznika. Przy nim to ja pytam. Jak wasze doświadczenie? 1
zeea Opublikowano 21 Marca Zgłoś Opublikowano 21 Marca @analyzator dawno temu używałem Carbona i pamiętam, że przyjemniej mi się nim pracowało jak resztą Zymoli więcej grzechów nie pamiętam
analyzator Opublikowano 21 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 21 Marca @zeea no właśnie jak reszta ale nie titanium. I dotarcie na słabsze ale fajne. Btw szukam sposobu na przesyłkę z USA. Koszyk od zymola. Zymol chce 300usd za przesyłkę. Za grubo. Ktoś coś?
analyzator Opublikowano 28 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca Ghost Pomysł podobny. Wygląd i zapach. Ale to dwa zupełnie inne woski. Wylany pięknie i do pełna. Na aplikator wskakuje w miarę chętnie Bez problemu ale olejek to nie jest. Pierwsza warstwa. Elegancko. Druga trochę dotarta. Trochę czeka Look na błotniku. No dobra to teraz kilka słów o tym wosku z czaszką. Jak w przypadku produktów fireballa świetne pakowanie i prezencja. Słoik mimo to że plastik sprawia wrażenie premium. Srebrny kartonik na wosk urywa głowę przy samych jajach. Na kartoniku opis pozostałych wosków fireballa ale brak parametrów dla ghosta. Ciekawe. Sam wosk nie jest mistrzem aplikacji ale i nie jest tak że nie można było z nim spędzić czasu. Nie jest ani super oleisty przy rozkładaniu, nie pachnie też na tyle mocno żeby pachniał garaż. Dotarcie jest możliwe już po trzech minutach. Wosk przeciągałem do 15 minut oraz zostawiłem element na całą noc. Wygląda to podobnie. Mogę powiedzieć że im dłużej tym lepiej. Przy wczesnym dotarciu i grubszej ilości wosku jak w przypadku pozostałych produktów fireball zdarzało mi się ganiać hologram. Wiecie są woski które docierają się na widok ręcznika. Takie które załatwiasz jednym ruchem pod ciężarem ręcznika. Takie przy których robisz jeszcze jeden dwa ruchy. Przy tym wosku będą to jeszcze trzy cztery ruchy. Wosk nie wysycha na twardo. Trzeba to po prostu zebrać. Daleko od ideału czy benchmarku. Ale nie mówimy też o szorowaniu kiedy wosk rozkładasz cienko jest duże oczko lepiej ale wosk wcale temu nie sprzyja. Wygląd. Bardzo dobry. Ale umiarkowany. Bez mistrzowskiego przyciemnienia ale jest fajna głębia i świetny gloss. Tu jednak alien ma lekką przewagę. Ma się co podobać. To dobry look i na zewnątrz co widziałem to moje Śliskość. Tutaj mała ciekawostka bo wosk od razu po dotarciu jest średnio śliski pod palcem. Ręcznik mikrofibrowy sunie z lekkim oporem. Po czasie sobie to dojrzewa i jest ślisko. Ale brazil a tym bardziej alien ślizgają szybciej i lepiej. Biorąc pod uwagę że jest to propozycja producenta na wosk konkursowy który jednocześnie oferuje sensowną trwałość liczoną w miesiącach a nie tygodniach. Rozumiem doceniam. Problemem tego wosku jest reszta półeczki i mimo wszystko nie zachwycił mnie czymś charakternym. Za gram tego wosku płacimy porównywalnie do zymola konkursa. Co powiem. Bardzo wysokie progi Oba panele pod ten wosk przygotowałem neoksal primer ręcznie. Primer odlezal przynajmniej 3h. Btw. Cpuk? Admire? Qartz max? Woskiem go? 7
smerf91 Opublikowano 29 Marca Zgłoś Opublikowano 29 Marca @analyzator jako, że przesiałem się ze srebrnego na czerwony i nie mogę już na dupie wysiedzieć żeby czegoś nowego nie położyć to jaki masz top of the top wosk do czerwonego? trwałość nie ma znaczenia chodzi o tą wisienkę na torcie żeby urywała jaj.... a
analyzator Opublikowano 29 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca @smerf91 zymol atlantique wciąż. Poka fotki 1
smerf91 Opublikowano 29 Marca Zgłoś Opublikowano 29 Marca 19 minut temu, analyzator napisał(a): Poka fotki Ogarnę szybkie w&w to wrzucę
analyzator Opublikowano 29 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca Btw. Jak nie atlantique to jest jeszcze konkurs. Który też wgniata. Btw2. Między brzuszkami drążkami a szykowaniem rowerów na wiosnę. Wpadłem panel to panel utopia vs bilthamber finis. Dwa wspaniałe woski. Śliskość finisa. On się czymś broni przy wszystkim. Kiedyś wspomniałem że jak nie masz to kup i zmień swoje życie. Co za wosk. 1
analyzator Opublikowano 30 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca Bracia w wierze. Za mało darów składacie dla bożków wiosny i z prognozy wychodzi że ma padać dwa dni non stop. Lub po prostu umyłem furę. Z tej okazji mini wash n wax. Fura umyta strip, deiron, tar, szampon jakiś co ma skład jak zaplecze firmy produkującej wędliny megs wash plus. Całe auto z sercem maszynowo carpro essence na żółtych gąbkach supershine. I jak nie często jeden wosk na całą furę. Wosk który chwilę temu już był a teraz jako unikacik może się wykazać. Shinemate, żółta gąbka, essence. Maksymalna prędkość i szybkie przejazdy ale całość łapie temperaturę. Efekt.. Cóż. W zasadzie maskuje lub wywala.. wszystko Szok Że wosk śmierdzi jak się.go.otworzy już wiecie. Że potem.przy aplikacji nie śmierdzi też wiecie. Ostatnio było przyjemniej. Ten wosk się śmiesznie rozkłada taki amerykański troszkę na bogato sam z siebie troszkę grubo. Docierałem go po 10 minutach i po czterech i ogólnie dzisiaj to ciężka praca. Ręcznik mocno staje trzeba pociągnąć. Da się to zrobić ale wolelibyśmy robić coś innego. Przednie drzwi fabryczny aplikator. Tylne drzwi chyba nigdy nieużywany aplikator przypominający ten od fusso Widać różnicę? Dużo cieniej się rozkłada. Ale dotarcie... Podobne Połysk wychodzi. Wosk nabiera blasku i śliskości z czasem Gość niespodzianka. Bardzo fajny wosk którego jak nie masz to chcesz go mieć. Specyficzny i raczej nie dla rozkojarzonych amatorów. Wosk znam mam go od dawna. Uwielbiam. Czemu? Trudno mi porównać aplikacje tego wosku do czegokolwiek innego. Wystarczy dotknąć aplikatorem lakieru i zaczyna się rozlewać jak najlepszy olejek. Trudno go do czegoś w ogóle porównać bo jest tutaj coś specyficznego. Sa woski które też śmigają po lakierze jak porąbane. Ten robi to równie dobrze ale inaczej i nie potrafię tego nazwać. Ponadto połysk i głębia tego wosku po aplikacji serio otwiera oczy. Słówko o pułapkach. Wspominałem że wosk pachnie mega? Pachnie absolutnie zarąbiście do tego bardzo mocno I uwierz mi że będziesz wchodził do garażu po godzinie i dalej będzie pachniało chociaż zrobiłeś jeden element. Natomiast tak odpuścisz na chwilę czujność i skupisz się na wąchaniu to potem może być problem. Wosk dosycha na kamień. Jak każdy wosk w zależności od tego jak dużo akurat udało się położyć jak dużo minęło czasu jaka jest temperatura lub akurat w którą stronę wiał wiatr. Jak nie przypilnujesz to robisz biceps lub wyciągasz cleaner. 3-5minut. Chcesz go złapać w momencie w którym właśnie przysechł i na początku lekko ciągnie ręcznik a potem fantastycznie schodzi. Okienko do komfortowej aplikacji dotarcia jest mega wąskie, okienko żeby go w ogóle dotrzeć ma mniej więcej 3 do 5 minut. Jak go zostawisz na 10 to robisz trening. Chcesz położyć drugą warstwę i to dosyć szybko mniej więcej po kolejnych 10 minutach jak do schnie. Desirable prezentuje swoje wdzięki. Adams prezentuje swoje wdzięki. A tu wpadła na próbę powłoczka. Cleantle admire. A co. W temacie o woskach. Beszczelna Piątka. 7 1
Tomas-sg Opublikowano 30 Marca Zgłoś Opublikowano 30 Marca @analyzator podejście do migliore robiłeś? Czy jednak jak mu się przyjrzałeś to stwierdziłeś że nie warto ?
analyzator Opublikowano 30 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca @Tomas-sg czekam na właściwy nastrój nie mogę złapać Umyłem ten aplikator trochę mu się nazbierało i ciezko powiedzciec co on oddawał 2
analyzator Opublikowano 31 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca Śliskość rano bardzo dobra. I rano prosto na deszcz. Wrócił prawie suchy. Krople bardzo ładne. 4
analyzator Opublikowano Wtorek o 16:52 Autor Zgłoś Opublikowano Wtorek o 16:52 Arcynemezis więcej potem 2 1
Gardor Opublikowano Środa o 09:55 Zgłoś Opublikowano Środa o 09:55 W dniu 30.03.2025 o 21:41, analyzator napisał(a): A tu wpadła na próbę powłoczka. Cleantle admire. A co. W temacie o woskach. Beszczelna Nie spodziewałem się tego po Tobie Taki fan wosków, czekam kiedy będziesz robił finisz w celu usunięcia powłoki Myślę że dla osoby co jest fanem wosków i testowania powłoki nie mają sensu. Jestem pewny na 100% że auto na bieżąco woskowane wygląda lepiej niż auto z powłoką typowego Kowalskiego 1
analyzator Opublikowano Środa o 09:58 Autor Zgłoś Opublikowano Środa o 09:58 @Gardor oczywiście. Fresh wax wymiata zawsze a czas mam. Co nie znaczy że nie warto coś potestować. Jak się znodzi to ją zapastuję
analyzator Opublikowano Środa o 18:01 Autor Zgłoś Opublikowano Środa o 18:01 No dobra to wracamy do zabawy. Nie ma miękkiej gry. Bierzemy na stół dwa zupełnie odmienne woski. Migilliore competizione. No. Cóż. Rodzynkiem on jest. Pierwsze na co zwrócisz uwagę to zapach. Ten wosk nie pachnie fajnie. Pachnie nieokreślonym tłuszczem. Kojarzy mi się z czymś do butów ale nie takim na rozpuszczalniku. To brązowe na wieczku jest zaschnięte na kamień. Przemyślenia potem. Mało? Wosku próbowałem na różnych dobrych sprawdzonych aplikatorach. Wosk który mam w ręku nakłada się z oporem. W tym nie ma nic śliskiego i nie ułatwia śmigania po lakierze. Lexus chwilę temu ogarnięty maszynką i woskiem. Przeleciany czystym rinslesem i na to bohater To co widzisz na lakierze jest niespodziewane niespotykane jest absolutną zagadką. Wrażenie jakbyś smarował lakier jakimś gęstym i lekko kleistym olejem. A tu jakieś pierwsze próby docierania. Oj nie będzie tak łatwo. Ciągnie się ten olej i zostaje na nim normalnie faktura od mikrofibry. Wygląda śmiesznie jak rysy. No cóż żeby przypomnieć sobie jak działa wosk wyciągam takie coś i śmignąłem mały elemencik czerwonego. Ten akurat śmiga pięknie ale my nie o nim. Mimo zdecydowanie zbyt obfitej aplikacji o czym zaraz. Udało mi się to dotrzeć. Owszem było trochę roboty ale i kwestia metody. Wygładziłem zebrałem z wierzchu to czego było za dużo. Potem trochę kolistych ruchów bez użycia siły i wszystko powoli się wyrównało. Generalnie masakra. Ale tutaj i na tym lakierze to co widzę wygląda po prostu zajebiście. Mega głębia pełna przejrzystość rewelacyjna szklistość. Lakier wydaje się grubszy. Zero zamulenia a raczej piękne podkreślenie perły. Na lexusie ten wygląd urywa jajca. Mimo wszystko po prostu nie jestem w stanie wyobrazić sobie aplikacji na cały samochód. Chyba trzeba sporo jeszcze rozkminić żeby zacząć tego używać. Docieranie tego na całym aucie bezpiecznie zakładam potrwa godziny. No to próbujmy. Szybciutka maszynka z czarną gąbka. Carpro bo czemu nie. Zostaje na noc. I wracamy. Biorę tyle że gołym okiem wosku na aplikatorze ... Nie widać. Na lakierze ledwo go w ogóle widać. Po pięciu minutach tam gdzie było super cienko docieranie to 3 4 5 ruchów ręcznikiem bez docisku. Tam gdzie było trochę więcej jakieś hologramy i generalnie szału nie ma. Ganianko. Śmiesznie czuć podręcznikiem spory opór ciągnięcie tam gdzie wosk trzeba jeszcze dotrzeć a tam gdzie już poszło jest ślisko. O tak sobie składam ręcznik i miziam bez docisku. Wygląda to fajnie ale nie robi aż takiego wrażenia jak na lexusie. Wracamy więc do waszego zawodnika. Moim zdaniem ten wosk zawiera w składzie jakieś żywice. Twarde kropelki, zapach, ciągnięcie. I takie wtrącenie w puszce Zaraz do niego wrócimy to teraz skok w bok. Tak stwierdziłem że nawet dobrze poszło więc położę jeszcze jedną warstwę Jeden z najlepszych wosków na świecie. Bardzo ale to bardzo mocno ważą te słowa ale będę się upierał. Tak o Bajka. Jedyne czego nie ma to dodanych aromatów.. Aplikacja jest mega przyjemna. Zero oporu. Nie ultra olejek ale jest w tym coś bardzo satysfakcjonującego i powiedziałbym że jest po prostu w punkt. Tymczasem u pana kompeticjona. Położyłem tylko odrobinę grubej. Nie siedziały mnie spuszczałem się nad nim tylko dotarłem go z grubsza i stwierdziłem że wrócę za jakiś czas. Wróciłem za jakiś czas który dało się policzyć w godzinach. Powyciągał nitek ze świeżo upranych fiber. Wciąż można było go trzeć ale to była ciężka ciężka praca. Nitki w jakiejś piekielnej zawiesinie której nic nie chce ruszyć. Świeżutka nowiutka mikrofibra w komplecie z własnym jest świetna. Producent pisze żeby dać mu 5-10 minut. Daję 15 czy 20 i wosk dociera się jednym pociągnięciem ręcznika dosłownie jednym ruchem ręki idealnie. Przez te cholerne nitki i jak słabo to wyglądało byłem gotowy wpaść z cleanerem na ten element i po prostu wypieprzyć dziada. Ale o dziwo nagle to wszystko usiadło odparowało i nawet nikt nie dało się ręcznikiem zabrać. Its complicated. Look. Fajny. Wysoki połysk raczej nie dodał ciepełka. Ale na tym lakierze dzisiaj nie mam wrażenia że osiągnąłem to co na lexusie. Na lexusie wygląd opad szczeny. Tutaj bardzo dobrze i tylko tyle. Fajna śliskość jak już usiądzie. A finis? Wygląda fantastycznie zawsze. To jest po prostu klasa. Skoro już sobie długo poleżał i odpoczął to dlaczego mielibyśmy nie wrzucić drugiej warstwy na szybko. Dobieram więcej wosku. W sumie zaskoczyła mnie jedna rzecz. Aplikator po kilku godzinach leżenia na półce dostał nowego wosku. Stary trochę się brył i oddawał był z aplikatora. W sumie niezbyt przeszkadzające. Ale w notatniczku zapisuje żeby aplikator był zawsze świeży a nieświeży czekał do prania. Posmarowałem specjalnie grubo. Jest raczej ładniej równo się rozkłada. Czasem fajnie jest dobrać drobinkę na aplikator po elemencie żeby zachować większość śliskość. Nie jest to taki olejek co się ciągnie przez 3 i 4 elementy i dalej oddaje. Dotarcie po 20 kilku minutach jest idealne. Tutaj dodam jeszcze kilka ruchów na to co się wytrzepalo a aplikatora. 2/3 drzwi gotowe. 1/3 idzie spać. Kreseczka z wysuszonego wosku znaczy granicę. To teraz przemyślenia Wosk competizione. Naprawdę wiele jestem w stanie wybaczyć. Nie mam syndrom sztokholmski. Ale to jest krok dalej fajny przedmiot kolekcjonerski i spore wyzwanie. Jednak z wielu przyczyn raczej bym się nie podjął aplikacji tego wynalazku na cały samochód. Jest jakiś sposób. Aplikacja nigdy nie bedzie dobra. A to nie wierzę. Ale jest jakiś sposób żeby ta aplikacja nie była masakrycznie uciążliwa. Nie przeskoczymy zapachu. Potencjał jeśli chodzi o wykończenie jest. Trwałość nieznana ale skoro to schnie na kamień to być może jest potencjał. Finis. Nie bez przyczyny mając sampla kupiłem na półkę dużą puszkę. Finis jest absolutnie fantastycznym woskiem. Brakuje mu jedynie dwóch rzeczy aby zbliżyć się do ideału. Zapachu i koloru. Koniec. Jego party trick to absolutnie fantastyczne dotarcie. Łączy to z wybitną śliskością na lakierze. Mega przyjemność. Wygląd wypośrodkowany. Powtarzane są opinie o tym że nie przyciemnia. No właśnie raz przyciemnia raz nie przyciemnia. Połysk jest znakomity. Pójdę o krok dalej. Położyłem go na próbę panel w panel obok swisvax utopia. Obiektywnie rewelacyjnego wosku. Ze świetną śliskością świetnym dotarciem świetną aplikacją. Swiss broni się zapachem. Finis lepsze dotarcie i śliskość. Gdzie utopia to już wysokie progi. Reszta równo. Ukłon w stronę bilthambera. O cenach nie gadamy. Generalnie po woskowaniu... Bardziej się cieszyłem że mam na aucie finisa. Wow. 5
Gardor Opublikowano Środa o 18:12 Zgłoś Opublikowano Środa o 18:12 @analyzator w tych rękawiczkach pracujesz jak Sandro z kanału na yt Car Craft Auto Detailing, który w sumie bardzo lubię i polecam ;D
analyzator Opublikowano Środa o 18:49 Autor Zgłoś Opublikowano Środa o 18:49 Przepraszam za błędy w tekście. Napisałem z telefonu za pomocą klawiatury dyktowanej w dwuminutowych przerwach między seriami na siłce. Może będąc przy komputerze coś wyłapie i poprawie mam nadzieję że pomimo chaosu uchwycie sens przekazu i mimo wszystko dobrze się razem bawimy @Gardor tych rękawiczek używam na rower i na drążek żeby potem nie tłumaczyć się jak @DZIADZIA
Kuba1 Opublikowano Środa o 19:38 Zgłoś Opublikowano Środa o 19:38 Jak dla mnie Finis pachnie bardzo przyjemnie takim po prostu woskiem, lubię zapachy tego typu, podobnie midnight sun Migliorie ma taki "vintage" słoik czy to kwestia wieku i zużycia ? Fajnie się to czyta, dobry podręcznik do woskowania
analyzator Opublikowano Czwartek o 04:49 Autor Zgłoś Opublikowano Czwartek o 04:49 @Kuba1 no tak nie ma nic nieprzyjemnego w finisie. To chyba dewizą marki, że najważniejszy jest produkt i w produkcie jest tylko to co być musi żeby był produkt. Pete wypowiadał się wielokrotnie na dw w tym tonie. Co do słoika migilliore. Zdaje się że to prawdziwa patyna. Odpowiadając na pytanie którego nikt nie postawił. Finis po całej nocy dociera się równie dobrze lub jeszcze lepiej. Mega.
Qlimaxss Opublikowano Czwartek o 07:34 Zgłoś Opublikowano Czwartek o 07:34 @analyzator ja też sobie sprezentowałem duża pychę Finisa mimo posiadania końcówki samplerka. 1
Mumins Opublikowano Czwartek o 10:23 Zgłoś Opublikowano Czwartek o 10:23 @analyzator miałeś już okazję coś posmarować Finisem z dużej puchy? Faktycznie jest z nim jakiś problem czy to ten sam produkt, co w starych samplerkach?
analyzator Opublikowano Czwartek o 16:20 Autor Zgłoś Opublikowano Czwartek o 16:20 @Mumins też widziałem te komentarze. Brak problemów Wygląd, dotarcie, śliskość, look to samo. Moooze odrobinkę, trochę inaczej się rozkłada. No i może nie zauważyłem tego pylenia z aplikatora. Ale to jeden element. Jednak znaczącą wadę bym wyłapał.
analyzator Opublikowano Piątek o 18:02 Autor Zgłoś Opublikowano Piątek o 18:02 Dynastia (woskowa) odcinek 1121 Mitchell and King. Pioneer. To u nich dosyć wysoka półka. Historia tego wosku jest o tyle ciekawa że dostałem go od producenta po reklamacji innego wosku który był do niczego. Umówmy się że wadliwy. I zamiast małego przyslali duży. To jest. Słoik jest szklany fajnie się zakręca. Naklejki dosyć ładne. Mimo wszystko do pakowania premium jeszcze kroczek. Za to wosk jest bardzo ładnie wylany. Zapach naturalny jakiś taki lekko olejkowy bym powiedział nic do wąchania tu nie ma. Kolor jaki jest każdy widzi. Ot zwykły wosk Znowu dużo. Damn. Rozkłada się fajnie dosyć tłusto bez przesadnego poślizgu ale i lepiej od wielu. Jest przyjemność i satysfakcja. Bardzo dobrze widoczny na lakierze co uchwyciły zdjęcia. Próba dotarcia po kilku minutach. Potrzebny jest kilka delikatnych ruchów bez docisku w przypadku wosku położonego grubiej. Spod spodu wychodzi przyjemna śliskość a całość nie sprawia wrażenia ciężkiej pracy. Zostawiam go na dłużej podchodzę po kolejnych 20. Tak wygląda po jednym ruchu ręcznikiem. Po kolejnych dwóch już tego nie będzie. Starałem się to uchwycić. Na lakierze pojawiły się jakby nie wiem grudki tego wosku. Taki jakby rozdeptane kropeczki dookoła jest już ślisko i dotarte a to trzeba jeszcze potrzec. Pewnie wino aplikatora czyli moja Następnego dnia bladym świtem wpada kolejna warstwa już za pomocą innego aplikatora. Workstuff ten śmieszny. Cienko. Dotarcie na dwa ruchy ręcznikiem bez najmniejszego problemu i wysoki poziom przyjemności. No dobra co do tej pory dowiedziałem się o tym wosku. Markę pokazywałem już na forum rok temu i dla mnie to takie hit and miss. Produkty raczej nierówne. To ciekawe bardzo różne i znacząco różniące się od siebie woski. To jest jeden z dwóch wosków które serio wysoko oceniam. Aplikacja jest satysfakcjonująca. Wosk można zostawić na lakierze na całą noc i dotrze się bez najmniejszego problemu. Na tym lakierze co już kilka razy widziałem wykończenie które zostawia jest naprawdę bardzo wysokiej próby. Wetlook w okolicy souverana. Kolejny mocny statement nie? Wiemy że suweren oferuje wybitną wygodę pracy. Ten nie jest aż tak dopieszczony. Ale jest przyjemny a to wykończenie po prostu trzeba docenić. Nie kładłem go na Metalliki i bardzo chętnie zapoznałbym się z opinią jak wypada. Bo jest jeszcze jeden aspekt. Ten wosk producent robił do metalicznego Ferrari. Więc jest pewnie szansa że tam gdzie suweren może polec ten może do koksować jeszcze lepiej. Suweran zamula Metalliki Dzisiaj tego nie mam ale wiem że pionier potrafi się troszkę wypocić. Update po dwóch minutach. A jednak już w jednym miejscu chnureczka. Starczy musnąć ale jednak. Plus. Bardzo fajna śliskość. Jak chcesz pożyczyć na testy to się odezwij. 4 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się