Cześć,
w niedalekiej przyszłości będę musiał zająć się zabezpieczniem nowego auta pokrytego samoregnerującym się lakierem Toyoty. Odnalazłem na forum wątek z 2009 roku w tym temacie, ale wtedy to była nowość i za wiele informacji tam nie znalazłem. Liczę na to, że po prawie dziesięciu latach wiadomo coś więcej na temat pielęgnacji tego "cuda".
Mam kilka wątpliwości i liczę na to, że Wasze doświadczenie pomoże mi je rozwiać.
Po pierwsze zastanawia mnie czy warstwa samoregenerująca dotyczy całej warstwy clear coat, czy jest to jakiś dodatek który z czasem się zetrze?
Wyczytałem, że nie powinno się używać na nim środków ściernych. Wiadomo, że nie zakładam z góry, że trzeba polerować takie auto, ale co np z cleanerami? Powinienem się obawiać używania produktów typu Dodo Lime Prime? Co z glinkowaniem, przecież to też czynność ścierająca?
Planuje zabezpieczyć auto powłoką Fusso Coat12. Z jakiego cleanera w tym przypadku skorzystać?