Jump to content

Dziwne ślady kleju (?) na błotniki - nie pomaga nic na usunięcie


turzol

Recommended Posts

Na nowo zakupionym aucie na tylnym błotniku występują ślady wyglądające jakby pozostałości po kleju. Nie jestem do końca pewny czy to klej, ale przejeżdżając ręką w tym miejscu czuć chropowatość. Próbowałem to zetrzeć Prickport-em nasączączając fibre. Niestety zużyłem prawie pół litra i bez efektu. Potem w ruch poszła glinka - niestety również bez skutku.

 

Czy ktoś ma jakieś pomysły czym to zaatakować? Nitro nie będzie za ostre dla bezbarwnego?

 

Załączam poniżej zdjęcie.

jRHBjv0.jpg

 

Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny

Link to comment
Share on other sites

Nitrem na bank zniszczysz lakier - nawet nie próbuj tego robić. Kiedyś chciałem tym zetrzeć malutką kropeczkę z farby na relingu w Audi A6 i został paskudny, matowy ślad, dobrze, że od wewnętrznej strony. Od tego czasu pamiętam, że Nitro jest mocarne. ;)

 

Jeśli to ślady po kleju, to względnie bez szkody dla lakieru powinny zejść benzyną ekstrakcyjną. Poddawałyby się stopniowo przez wycieranie fibrą nasączoną w benzynie ekstrakcyjnej. Ale nie mam takiej pewności. Identyczny ślad na aucie mojej mamy powoduje kapiące spod tarasu, pod którym staje, wapno (kapie po intensywnych opadach). Wprawdzie nie mam zbyt wielkiej motywacji żeby coś z tym robić, bo kapie na uszkodzony błotnik (przerysowany przez całą szerokość - a że samochód to New Beetle, to mocno wystająca część), ale jedyna skuteczna z metod, których dotąd próbowałem, to po prostu mechaniczne zdarcie tego. Moczę fibrę i wycieram to pastą G3 (ponieważ błotnik i tak nadaje się tylko do lakierowania, nie ma żalu, że to mocna pasta :)). Dotąd przerobiłem kilka innych środków - płyn do naczyń, szampon samochodowy, Sidolux, benzyna ekstrakcyjna, wszystkie wcierane zarówno fibrą, jak i rękawicą do mycia, a nawet szczotką - i nic nie skutkuje. Poskutkował za to CIF, którym mój inteligentny ojciec kiedyś to zmył z innego auta, które tam akurat stało. Tak poskutkował, że musiałem cisnąć do lakiernika, żeby to przepolerował...

Link to comment
Share on other sites

Może to być wżer od ptasiego łajna np.

 

To nie są wżery od ptasiej kupy bo te wgryzają się w bezbarwny i nie czuć ich pod ręką. Tutaj praktycznie cały błotnik jest tym pokryty i jest chropowate po przejechaniu dłonią po nich.

Spróbuje rozcieńczalnikiem ekstrakcyjnym zmoczyć fibrę i przelecieć na małym kawałku tego czegoś.

Link to comment
Share on other sites

jesli klej to tar&glue pomoze , zawsze chlopaki wożą auta lorą i zabezpieczaja tylne klapy taśma zbrojeniową taka siwą ktora jest tak mocna ze nie raz odrywajac uszkadzaja lakier , zawsze pryskam na noc tar&glue od SG , i po nocy wszystko splywa :good:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.