Jump to content

Prostownik


the_rahzel
 Share

Recommended Posts

Panowie potrzebuje kupić prostownik do max 300-350zł najlepiej z rozruchem żeby w razie potrzeby można było auto odpalić od "kopa"

 

Auta jakie będę potrzebował odpalić/naładować nie przekraczają 2l poj.(zarówno PB jak i ON)

 

Co możecie polecić?

Link to comment
Share on other sites

Ja używam Boscha C3 i jestem zadowolony. Kupiłem taki ze względu na 6V opcję. Człowiek i tak się zastanawia czy taki z Lidla to nie to samo tylko w innym opakowaniu...

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Odkopię temat. W tym roku już dwa razy musiałem odpalać auto z kabli, a nie było jeszcze dużych mrozów.

Jeżdżę w zasadzie tylko po mieście - do szkoły, czasami do pracy.

Wziąć taki za 50 zł bez bajerów, czy warto dać 200 zł i mieć np. funkcję wspomagania rozruchu?

Link to comment
Share on other sites

najlepiej kupić nowy akumulator i zapomnieć o prostowniku

 

Akumulator jest stosunkowo nowy, kupiłem go w lutym tego roku

 

Są 2 sprawy do zrobienia >

 

sprawdzenia pobór prądu na postoju i ładowanie alternatora.

 

No i jeśli wyjdzie że wszystko w normie , to problemem może być >

 

eżdżę w zasadzie tylko po mieście - do szkoły, czasami do pracy.

 

Kiedyś czytałem/słyszałem iż aby uzupełnić "prąd" zużyty na odpalenie auta silnik musi chodzić 15 minut. Krótkie trasy wykończą każdy akumulator.

Link to comment
Share on other sites

Wziąć taki za 50 zł bez bajerów, czy warto dać 200 zł i mieć np. funkcję wspomagania rozruchu?

Ile przejeżdżasz kilometrów pomiędzy odpaleniami, bo Gigawat raczej jest dobrym wyborem i albo coś z ładowaniem albo za krótkie odcinki.

Kupuj bez bajerów.

Link to comment
Share on other sites

Wziąć taki za 50 zł bez bajerów, czy warto dać 200 zł i mieć np. funkcję wspomagania rozruchu?

Ile przejeżdżasz kilometrów pomiędzy odpaleniami, bo Gigawat raczej jest dobrym wyborem i albo coś z ładowaniem albo za krótkie odcinki.

Kupuj bez bajerów.

 

W ostatnich trzech tygodniach dostawał po du*ie bo jeździłem do budowlanego kilka razy w tygodniu oddalonego jakieś 4 km.

Na uczelnię mam 15 km.

Link to comment
Share on other sites

  • Master
W ostatnich trzech tygodniach dostawał po du*ie bo jeździłem do budowlanego kilka razy w tygodniu oddalonego jakieś 4 km.

Na uczelnię mam 15 km.

Toż to żaden problem. A sama odległość nie mówi wiele. Ja mam do pracy zaledwie 7km, ale jadę czasem 20 min, a czasem 40, a bywało że i 1,5 godz.

Pytaniem jest, czy ten akumulator jest odpowiedni do Twojego silnika. Jeśli jest odpowiedni, to ja obstawiam to co wcześniej już koledzy napisali, czyli problem z ładowaniem. Albo za słabe, albo przeładowany. U mnie kiedyś padła jedna dioda i akumulator trafił szl... w dwa tygodnie.

Najlepiej podjedź do elektryka, albo do punktu z akumulatorami. Tam sprawdzą Ci na poczekaniu ładowanie i będziesz wszystko wiedział. Nie ma bola, aby roczny akumulator tak fiksował, no chyba, że od początku jest felerny.

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę akumulator poczuje się dobrze jak zrobi się trasę w jedna stronę conajmniej 15km wiec dziennie powiedzmy 30km bez jakiegoś nadmiernego poboru prądu typu radio ;) Najzwyczajniej w świecie masz nie doladowany akumulator.Niestety ale jazda po krótkich odcinkach typu miasto i do sklepu zabija akumulator. Pp pobieramy więcej prądu niż nasz alternator jest w stanie doładować. Tym bardziej że pojemnościowo masz duży akumulator. Wiec jeżeli nie masz możliwości przeleciec 2 razy w tygodniu trasy min 50km to wydaje mi się ze spokojnie wystarczy Ci najprostszy prostownik bez bajerów. Nie potrzebujesz pewnie rozruchu dzięki czemu prostownik będzie tańszy ;) i dla własnej pewności i spokoju warto zmierzyć czy nie ma poboru prądu na postoju :good:

Link to comment
Share on other sites

Podładuj aku kilka godzin. Miałem to samo niedawno na prawie rocznym aku. Jeździłem dużo w koło komina i ledwo kręcił. Kilka godzin pod prostownikiem i ponad miesiąc spokoju jak na razie.

Link to comment
Share on other sites

Każdy akumulator powinien być co jakiś czas doładowany. Przy uruchomionym silniku powinieneś mieć jakieś 14,2 14,4 V. Mój ojciec robi sam prostowniki i wiele osób już kupiło od niego. Jeszcze nikt nie narzekał. Te wynalazki za 50zł czy nawet 200zł to o kant wiadomo czego. Po pierwsze uzwojenia trafa na aluminium, po drugie badziewny mostek prostowniczy. Za 200zł nie będziesz miał rozruchu, same diody prostownicze na mostek będą kosztowały połowę tej kwoty. Do tego trafo na miedzi, obudowa, amperomierz, solidne przewody i żabki a nie takie jak ze światełek choinkowych. Mam prostownik swojej konstrukcji z układem elektronicznym zapobiegającym przeładowaniu akumulatora. Powiem jedno, wygoda. Jeśli ktoś będzie zainteresowany prostownikami zapraszam na PW.

Link to comment
Share on other sites

Od kilku lat ojciec ma prostownik z Lidla, ładowałem nim aku i auta i skutera (aku zwykłe i żelowe), teraz też i dla siebie kupiłem ostatnio te aku (inna obudowa ale pewnie te same wnętrzności). Fakt mam nowe aku ale warto mieć w zanadrzu coś.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
691006 Wygląda jak tańsza alternatywa np. dla CTEK MXS 5.0

 

Widziałeś Cteka w ogóle, że nie wspomnę o jego opisie funkcji? Chyba nie, bo ten co volt nawet nie leżał koło niego i raczej powinieneś napisać " 2x droższa alternatywa dla prostownika z Lidla" ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.