Jump to content

Problem po polerowaniu mechanicznym


Recommended Posts

Walczyłem dzisiaj do 4 nocy z drzwiami. Udało mi się usunąć 100 % rys. Działam na środkach 3M, polerowanie wg poradnika www.detailer.pl. Obrabiane drzwi Volvo, czarne. Kolejność:

 

1) Dokładne wymycie, odtłuszczenie

2) ponowne wymycie rękawicą i szampone DJ Born to be mild

3) osuszenie

4) glinkowanie

5) polerowanie zielona gąbka, zielony korek

6) Usuwanie wtrąceń trizactem

7) polerowanie zielona gąbka, zielony korek

8) polerowanie żółta gąbka, żółty korek

9) polerowanie niebieska gąbka, niebieski korek

Na tym etapie miałem usunięte 100 % rys - byłem zachwycony z efektu, tym bardziej że na poprzednich drzwiach do nauki tego uczynić mi się nie udało. Problem pojawia się jak przejechałem po drzwiach palcem, czy płaską powierzchnią paznokcia - od razu tworzą się powierzchowne rysy. Mówię nic, zabezpieczam:

10) nałożenie DJ Lime Prime Lite żółtym aplikatorem Megsa.

Najpierw nałożyłem na ćwiartkę - wcierałem dosyć mocno. Wytarłem świeżą, nowiutką mikrofibrą i patrzę rysy koliste !! Płytkie, ale są !! Resztę drzwi zrobiłem delikatniej. Nie było rys aż tyle, ale również pojawiały się punktowo.

11) nałożenie DC2 żółtym aplikatorem Megsa.

12) nałożenie #16 białym aplikatorem Megsa. Po ok. 5-10 minutach spolerowanie wosku (temperatura w garażu ok. 18-20 stopni).

13) odklejenie taśmy zabezpieczającej listwę.

14) spłukiwanie oraz ponowne mycie na dwa wiadra.

Znowu pojawiły się kolejne rysy.

 

Potem testowo nałożyłem sealant PB - też po jego nałożeniu lakier łatwo się rysuje. Co robię źle, gdzie jest błąd ?? Dodatkowo mam problem z pruszeniem (nie wiem czy to pady czy pasta). Jak już się napruszy to czym to usunąć, albo jak nie dopuszczać do pruszenia ?? Poniżej poglądowe zdjęcia pruszenia (rys nie mam, bo nie złapał ich aparat):

 

20100112040.jpg

 

20100112038.jpg

Link to comment
Share on other sites

Na pruszenie jedyne co może troszkę poradzić to zwilżanie pada w czasie pracy małą ilością wody lub detailera. Usunięcie pyłu to niełatwa sprawa, jak zapewne sam zauważyłeś, dostaje się on wszędzie. W tym przypadku przyda się delikatny pędzelek z długim włosiem (ja używam regulowanego z meguiar`s), sprężone powietrze lub szczotka do kurzu.

Powstawanie rys: skoro usunąłeś 100% rys prawdopodobnie długo polerowałeś owe drzwi, starłeś dużo lakieru i mocno rozgrzałeś cały element (szczególnie jeśli temperatura otoczenia to prawie 20 stopni). Moim zdaniem powody powstawania drobnych rys są mogą być trzy:

- podatny na uszkodzenia czarny lakier Volvo (sam mam taki w swoim aucie i wiem, że jest dość wymagający),

- zbyt mocno rozgrzany element, na który nakładałeś politury i woski

- aplikator i mikrofibra - brudne, twarde, lub zbyt mocno dociskane

Link to comment
Share on other sites

- podatny na uszkodzenia czarny lakier Volvo (sam mam taki w swoim aucie i wiem, że jest dość wymagający),

 

cenna informacja, ponieważ w większości będę pracował na Volvo

 

- zbyt mocno rozgrzany element, na który nakładałeś politury i woski

 

całkiem możliwe. Czyli sugerujesz odczekać po całym etapie polerowania i dopiero nakładać wszystkie gadżety ??

 

- aplikator i mikrofibra - brudne, twarde, lub zbyt mocno dociskane

 

kupiłem ok. 30 mikrofibr oraz z 10 aplikatorów, więc narazie wszystko było użyte nowe ... wezmę do serca zbyt mocno.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
10) nałożenie DJ Lime Prime Lite żółtym aplikatorem Megsa.

Najpierw nałożyłem na ćwiartkę - wcierałem dosyć mocno. Wytarłem świeżą, nowiutką mikrofibrą i patrzę rysy koliste !! Płytkie, ale są !! Resztę drzwi zrobiłem delikatniej. Nie było rys aż tyle, ale również pojawiały się punktowo.

 

Według mojego skromnego zdania DJ LPL lepiej nakładać aplikatorem z mikrofibry czyli tym białym. Wydaje mi się, że te ryski pojawiły się właśnie od wykonania tej czynności aplikatorem gąbkowym. Spróbuj następnym razem zrobić test - kawałek zrób żółtym, a drugi kawałek białym. Porównasz i zobaczysz - myślę, że tutaj tkwi problem.

 

14) spłukiwanie oraz ponowne mycie na dwa wiadra.

Znowu pojawiły się kolejne rysy.

 

Kuba, a to w jakim celu ? ;)

 

I jeszcze jedno - myślę, że taśmę możesz odklejać wcześniej czyli np. przed użyciem cleanera czyli jakby zaraz po polerowaniu mechanicznym.

Link to comment
Share on other sites

Cytat:

14) spłukiwanie oraz ponowne mycie na dwa wiadra.

Znowu pojawiły się kolejne rysy.

 

 

 

Kuba, a to w jakim celu ?

 

I jeszcze jedno - myślę, że taśmę możesz odklejać wcześniej czyli np. przed użyciem cleanera czyli jakby zaraz po polerowaniu mechanicznym.

 

Łukasz myłem po to, żeby usunąć resztki pasty pozostałe po odklejeniu taśmy (małe drobinki) oraz testowo - jak po woskowaniu zachowuję się lakier. Dzisiaj myślę odkleić taśmę przed nałożeniem niebieskiego korka.

 

Co do nakładania DJ - spróbuje innym aplikatorem. Ale nadal wydaję mi się, że lakier nie powinien rysować się po przeciągnięciu palcem. Chyba że go wzmocni na tyle wosk ?? Ja go spolerowałem po może 10 minutach i od razu sprawdzałem czy się rysuje, a dzisiaj czytam że trzeba poczekać całą noc żeby się wsiąknął.

Link to comment
Share on other sites

Kuba, a próbowałeś może, spolerować te rysy od paznokcia czystą mikrofibrą???

Fantazjuję, ale może one powstają na warstwie środków które nałożyłeś, a nie na samym lakierze??? :idea:

Link to comment
Share on other sites

Mam dokladnie taką samą sytuacje, lakier wypolerowany na lustro, umyty ze zdwojoną ostrożnością i aplikacja woku miekką czystą mikrofibrą i już powstają mikroryski. Mycie myjka ciśnieniową i rękawicą na dwa wiadra, nawet jak auto jest lekko zabrudzone, jeszcze pogarsza sprawę. I generalnie auto 2 miesiące po polerce znowu wygląda jak po korzystaniu z myjni automatycznej... :/ Po prostu lakier hondy jest chyba taki miekki i nie wiem czy cokolwiek da się z tym zrobić, utrzymaniu efektu lakieru-lustra przez dłuższy czas niż dwa tygodnie po umyciu jest chyba nieosiągalne :cry: żeby jeszcze auto było lakierowane to bym zwalił sytuacje na lakiernika, aler tak miekki fabryczny lakier to jakaś porażka. Już rozważałem lakierowanie bezbarwnym ceramicznym, ale obawiam się o trwałość, a kompleksowe malowaie całego auta bazą i klarem nie ma większego sensu...

Link to comment
Share on other sites

da się to spolerować, chociażby niebieskim korkiem

OK, pytałem o polerowanie MF bez żadnych środków.

Z kolei czytając posty ridley-a i Łukasz-a to ręce opadają :cry:

Czy faktycznie warto zrobić konkretną korektę lakieru ???? :(

Link to comment
Share on other sites

ja mam mazdę, też japończyk, ale u mnie takich problemów nie było, tylko że ja mam lakier metaliczny.

ja nigdy nie robię na 100%, 50 mi wystarcza i co roku tak delikatnie przecieram, szkoda lakieru na dokładniejsze korekty. połysk już jest super a ryski widać dopiero pod światło

Link to comment
Share on other sites

KubaCK, co do rys na idealnej powierzchni - są lakiery, na których idealnie wypolerowana, czysta powierzchnia rysuje się od nowej, czystej mikrofibry. Takie lakiery nazywają się wk****ającymi i nie ma na nie rady. Jedyną metodą jest, jak roboczo to nazwałem, metoda zwinnych, chińskich rączek. Przecierając powierzchnię nie stosujesz docisku, żadnego, za to zasuwasz gora-dół, lewa-prawa dość szybko, żeby w ogóle coś usuwać. Coś jak "chciałbym, ale się boję". Jest to bardzo upierdliwe, ale może się udać.

Jeśli chodzi o pylenie, to jest ono w pastach mocno ściernych nieuniknione. Metodą na minimalizację jest tak jak radziłAutoDetailing, zwilżenie pada. Inną metodą jest umycia całego auta po skończeniu polerowania a przed cleanerem. usuniesz doskonale pozostałośći pasty, unikniesz mocnego docisku prze ścieraniu i nie zniszczysz pracy.

Usunięcie pyłu z zakamarków - pędzelek albo kompresor, mocna pompka/ odkurzacz do liści(ale to raczej ekstremal). Jeśli polerujesz np. nadokole, możesz zasłonić część elementów obok mikrofibrami, ale to raczej nie jest droga na skróty...

Link to comment
Share on other sites

Przyłączma sie do wypowiedzi Juliana...

Sam kiedyś popełniłem ten błąd, iż nie skontemplowałem faktu osadzania się pyłu na przedniej szybie przy wycieraczkach...

Efekt był taki, że po 1 dniu jazdy w deszczu musiałem delikatnie przepolerować przednią czybe cleanerem, bo wycieraczka+ pył z pasty = fajny materiał ścierny...

 

Natomiast Malkolk, owszem, ale porównaj roczniki samochodów. Teraz robią niestety takie gówniane lakiery za przeproszeniem, dalej zwanymi EKOLOGICZNYMI.

Niestety, lakiery wodne tak maja...

Link to comment
Share on other sites

no to trochę mnie uspokoiliście. Myślałem, że ja coś robię źle - przegrzewam lakier czy coś.

 

Nic, zobaczymy dzisiaj - wezmę sobie wasze rady do serca. Wczoraj walczyłem od 19 do 4 rano z dokładnym myciem. Obiektem jest Volvo xc70 czarne. Na obecną chwilę wymyte wszystkie ranty, uszczelki, progi, nadkola, doczyszczone felgi od zewnątrz i wewnątrz, wyczyszczone plastiki szczoteczką oraz całe auto. Stoi przykryte folią i dzisiaj po pracy od razu glinkowanie i reszta procesu ;)

Link to comment
Share on other sites

Miałem taką samą sytuację pracując przy samochodzie Toyota Land Cruiser 100. Lakier (niemetaliczny) w tym aucie był tak miękki ,że praca przy nim wyprowadzała mnie z równowagi :x

Po wstępnej polerce zacząłem aplikować Cleaner Fluid (nie zawiera w sobie substancji ściernych), następnie dokładne spolerowanie mięciutką mikrofibrą i nagle :shock: :shock: ???? pełno rys!!!! :wallbash:

Był to jedyny taki lakier w mojej kolekcji. Jedynym sposobem (według mojej wiedzy) na wyjście z tej sytuacji było ominięcie aplikacji CF (pasta do polerowania miała właściwości konserwujące :good:) i przejście do nałożenia wosku. Wosk nałożyłem dłońmi a po spolerowaniu fibrą rysy już nie pojawiały się :)

Podsumowując:

Myślę ,że mogłeś delikatnie przegrzać lakier i go wysuszyć ,stąd nawet przejechanie palcem powoduje ryski. Przy takich lakierach trzeba uważać na docisk padów, fibr czy aplikatorów.

 

 

img0186ea.jpg

img0185jh.jpg

img0169sa.jpg

img0187v.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ja lakieru raczej na pewno nie przegrzalem, profilaktycznie caly czas kontroluje jego temperature, ale tak abstrahujac, czy przegrzanie ma wplyw krotkotrwaly na twardosc lakieru, czy jest to oslabienie ktore pozostaje juz na zawsze?

 

I kolejna watpliwosc co do wysuszenia lakieru, rozumiem, ze jezeli taka sytuacja wystapila, dobry wosk nalozony z odpowiednia delikatnoscia poprawi stan powloki i zwiekszy albo raczej przywroci fabryczna trwalosc?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.