Jump to content

Chemical Guys InnerCLEAN i Sonus Cockpit Detailer


DS_Tomek
 Share

Recommended Posts

Tworzywa sztuczne wewnątrz samochodu wymagają pielęgnacji i odżywiania - to pewne.

 

Poza dressingami, które dają długotrwały i intensywny efekt, istnieje sporo środków do szybkiego odświeżenia wnętrza.

 

Te tzw Quick Interior Detailery stanowią bardzo wygodny sposób na utrzymanie plastików w należytym porządku. Można ich użyć między aplikacjami dressingu, albo niezależnie. Są to środki w atomizerze, typu "psiknij i wytrzyj" które mają za zadanie szybko ściągnąć kurz i proste zanieczyszczenia z powierzchni, jednocześnie zostawiając ją antystatyczną. Bardzo użyteczne dla właścicieli kabrioletów i roadsterów.

 

Niekoniecznie muszą znacząco wpłynąć na wygląd tworzyw, ale mogą. Z założenia nie powinny znacząco podbarwiać koloru podłoża (często są nanoszone w nieprecyzyjny sposób, w kilka chwil), ale miło jest widzieć efekt zastosowanego preparatu ;)

 

Wrzucam parę zdjęć z użycia Chemical Guys InnerCLEAN i Sonus Cockpit Detailer na desce rozdzielczej umytej uprzednio APC:

 

DSC_9052.jpg

 

 

Parę słów o produktach:

 

Sonus: 500 ml, nieprzeźroczyste opakowanie z atomizerem charakterysytyczne dla producenta. Zapach słabo wyczuwalny, raczej niewyczuwalny po aplikacji we wnętrzu. Cena: 44,99 PLN.

 

Chemical Guys: 476 ml (16 oz fl), opakowanie typowe dla CG, żółta przeźroczysta ciecz. Wyraźny zapach cytrynowy. Cena: 54,99 PLN.

 

 

Klasyka, lewa strona Chemical Guys, prawa Sonus, środek taśma maskująca, prawie od razu po aplikacji:

 

 

SCG_1.jpg

 

I po około godzinie od aplikacji:

 

SCG_2.jpg

 

SCG_3.jpg

 

SCG_4.jpg

 

SCG_5.jpg

 

Wrażenia:

 

- Sonus jest mleczną, raczej zagęszczoną cieczą, Chemical Guys jest znacznie rzadszy

 

- Oba nanoszą się bardzo wygodnie i dają się równomiernie rozprowadzić mikrofibrą, przy czym z uwagi na rzadszą konsystencję praca Chemical Guys Inner Clean jest szybsza (ale to naprawdę niewielka różnica).

 

- Sonus daje wyraźniejszy efekt przyciemnienia i odżywienia tworzywa we wnętrzu

 

- Chemical Guys jest bardziej matowy

 

- Tworzywa w dotyku różnią się - Chemical Guys pozostawia powierzchnię podobną w dotyku do surowej, umytej APC. Sonus z kolei nadaje nieco nawilżenia tworzywom, na wzór np Zymol Vinyl Cleanera (który wbrew nazwie jest klasycznym Quick Interior Detailerem :) )

 

 

Boczek drzwiowy z Sonus Cockpit Detailer na lewej części i surowy na prawej:

 

SCG_6.jpg

 

 

Całość po użyciu Sonus Cockpit Detailer:

 

SCG_7.jpg

 

 

 

Podsumowując, oba środki są absolutnie banalne w użyciu i pozwalają szybko "ogarnąć" tworzywa wewnątrz samochodu, czyli zdają egzamin.

 

Efekt po ich użyciu jest różny - Sonus wydaje się być środkiem który może zastąpić dressing, z uwagi na wyraźniejsze zdolności do odżywienia tworzyw. Chemical Guys z kolei to typowy Quik Interior Detailer, czyli środek który pozwala BARDZO szybko pozbyć się kurzu i drobnych zanieczyszczeń z deski rozdzielczej itp. Wydaje się być idealny między kolejnymi aplikacjami dressingów. Poleciłbym go zwolennikom matowych wykończeń.

Link to comment
Share on other sites

DS_Tomek, Sprawdzałeś jak się spisują na przeźroczystych plastikach np przed zegarami ? oraz np na wyświetlaczach nawigacji itp ? :o

 

 

Nie, nie mam w zwyczaju psikania "jak leci", ale podejrzewam że tutaj lepiej poradziłby sobie Chemical Guys InnerCLEAN. Na listwach ozdobnych żaden nie zostawia smug.

 

Quick Interior Detailery psikam raczej na ściereczkę - inaczej nie wyobrażam sobie aplikacji np na górną część deski rozdzielczej czy boczków drzwiowych bez brudzenia szyby.

 

Wiem że Meguiars Quik Interior Detailer / Cleaner ma w opisie że nadaje się do wyświetlaczy LCD, ale mimo tego że kiedyś go używałem nigdy tego nie sprawdziłem :oops:

Link to comment
Share on other sites

Sam używam SONUSA w dzien jestem zadowolony z efektów ożywienia deski, niestety wieczorem wszystko sie błyszczy...dużym plusem jest antystatyczność plastiku, nawet po 2tyg na desce było zero kurzu.

Link to comment
Share on other sites

Zarówno megs, jak i np. af spritz nadają się do szybek od zegarów, ekranów lcd, drewna ;) Nie pozostawiają żadnych smug. Sonus jeśli ma konsystencję mleczka to chyba faktycznie bliżej mu do dressingów :o

Link to comment
Share on other sites

Sam używam SONUSA w dzien jestem zadowolony z efektów ożywienia deski, niestety wieczorem wszystko sie błyszczy...dużym plusem jest antystatyczność plastiku, nawet po 2tyg na desce było zero kurzu.

 

 

To fakt, w sztucznym oświetleniu tworzywa ożywają po Sonus Cockpit Detailer ;)

 

Na prezentowanej desce nie jest to w żadnym stopniu minusem - efekt jest baaaardzo subtelny (nabłyszczenie tego tworzywa jest chyba niemożliwe, chwała inżynierom BMW). Posiadacze kokpitów z tendencją do łapania połysku mogą jednak nie uzyskać matu.

Link to comment
Share on other sites

Mam takie pytanie.

 

Co z właściwościami czyszczącymi tych produktów? Czy nadają się do użycia w przypadku zabrudzonych a nie tylko zakurzonych kokpitów? Nie chodzi mi tu o zasyfione plastiki ale takie powiedzmy lekko zaniedbane. Pytam się bo czasem mało czasu jest i nie zawsze jest czas na dogłebne czyszczenie plastików.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • Partner forum

DS_Tomek,

 

Quick Interior Detailery psikam raczej na ściereczkę

 

Dokładnie też tak robię, ale fajnie jest podczas aplikacji QID przetrzeć też plastik przed zegarami oraz np. wyświetlacz nawigacji, drewno na nich też zbiera się kurz i robią się odciski od palców i jakoś trzeba to oczyścić ;) Te cechy powinny odróżniać QID od Dressingu, dlatego spytałem bo mam oba produkty ale nie miałem kiedy przetestować :/

Link to comment
Share on other sites

Sonus jeśli ma konsystencję mleczka to chyba faktycznie bliżej mu do dressingów

 

No mleczkiem to on nie jest, ma atomizer i jest zupełnie płynny, więc absolutnie nie jest dressingiem. Jako dressing, mimo również bardzo płynnej konsystencji, należy bardziej postrzegać Total Eclipse, który posiada na prawdę niezrównane właściwości antystatyczne.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze dwa słowa w kwestii konsystencji Sonus Cockpit Detailer: napisałem "Sonus jest mleczną, raczej zagęszczoną cieczą" - do ww. "mleczka" brakuje mu baaaardzo dużo.

 

Właśnie nalewałem sobie mleko do miski z płatkami i prawdę mówiąc uważam że moje porównanie było jak najbardziej na miejscu :) Czyli jest to rzadki płyn o białawym kolorze.

Link to comment
Share on other sites

Fajny test!

Efekt po Sonusie mi się na zdjęciach bardziej podoba bo jest bardziej zauważalny.

Ciekawe jaka różnica byłaby, gdyby kłaść oba preparaty nie na czystą deskę a na pokrytą czymś wcześniej.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.