Jump to content

[czarny] Honda S2000


CMQ
 Share

Recommended Posts

Przyjaciel postanowił zaopatrzyć się w bardzo fajne S2000, któremu z powodów kosmetycznych położono na całości nowy lakier. Sprawa wyglądała obiecująco, jako że owe lakierowanie odbyło się nie tak dawno temu. Spodziewałem się więc spokojnej pracy i szybkiego efektu rzędu 95%. Realia okazały się "nieco" inne.

 

Auto przejąłem w zachodzącym już powoli słońcu. Śpieszę wyjaśnić, że widoczne na zdjęciach stalówki to wersja przejściowa między rezygnacją z niepasującego kompletu kół a przybyciem nowego. Takie fotki nigdy nie pokażą za wiele, ot, brudne auto i jakieś tam swirle.

back.jpg

back2.jpg

fender.jpg

front.jpg

front2.jpg

side.jpg

tail.jpg

tailgate.jpg

 

No to w drogę, do pracowni. Uwaga na gumy firmy "fuhrergummi" z 1945r, średnio kleją w łukach...Na miejscu auto poddałem myciu wstępnemu i zasadniczemu, wypolerowałem końcówki wydechu Invidia z pomocą Swissvax Metal Polish, na życzenie usunąłem napisy z błotników za pomocą suszarki i VP Tar&Glue, oraz naturalnie okleiłem auto.

foam.jpg

 

Praca z końcówkami.

IMG_4687.jpg

IMG_4689.jpg

IMG_4690.jpg

IMG_4693.jpg

IMG_4694.jpg

 

Usuwanie znaczków. Zwróćcie uwagę na widoczny przy znaczku pył.

IMG_4673.jpg

IMG_4679.jpg

IMG_4683.jpg

IMG_4684.jpg

 

I taśma.

tape.jpg

tape2.jpg

 

Dalej defekty. Rysy wydają się dość płytkie, swirle, ale i ciut głębsze zarysowania od mycia i wycierania, tak mi się wtedy przynajmniej wydawało. Na całym niemal aucie pył lakierniczy.

 

Błotnik przód lewy.

blotnikpl.jpg

blotnikpl2.jpg

 

Błotnik przód prawy.

blotnikpp.jpg

blotnikpp2.jpg

 

Błotnik tył lewy.

blotniktl.jpg

blotniktl2.jpg

 

Błotnik tył prawy.

blotniktp.jpg

blotniktp2.jpg

 

Drzwi lewe.

drzwil.jpg

 

Drzwi prawe.

drzwip.jpg

 

Klapa tył.

klapat.jpg

klapat2.jpg

klapat3.jpg

 

Maska.

maska.jpg

maska2.jpg

 

Zderzak przód.

zderzakprzd2.jpg

zderzakprzd.jpg

 

Zderzak tył i klapa.

zderzaktiklapa.jpg

zderzakt.jpg

 

No to zaczynamy. Może na spokojnie, żółty gofer, kropla żółtego korka, trochę Honey Comb i nic. Dobrze...trochę docisku w tej samej kombinacji, trochę zabawy z obrotami. Nic. OK, bywa. Pomarańczowy pad, podobna kombinacja, docisk, wolne przejazdy, wychodzą żyły na czole. Nic. Bo jak to nazwać? I to po próbnym finishu....dramat!

maskapo.jpg

 

OK, zawiodła finezja więc czas na brutalną siłę, wykonałem telefon do Towarzysza Wełniaka. Futro polerskie Makita z FC+, spokojnie z obrotami, długie wypracowywanie. Kilkanaście przejazdów po masce i coś zaczyna puszczać. Moje zwieracze. Ale i rysy. Potem zaś niemal półtora dnia (nie całe dni, a sesje po godzinach, ale i tak duuużo czasu) na wyprowadzenie tego, co narobił wełniasty. Schodzenie z pada pomarańczowego do żółtego, na EF i HC, potem finish tradycyjnie z niebieskim gofrem i UF. Już wiedziałem, że w tych ramach czasowych ta zabawa potrwa tydzień a i efekt niepewny. Dodatkowo wełniasty jest bardzo nieporęczny i tam, gdzie są załamania, łączenia, plastiki i małe powierzchnie narobię szkód, których już nie usunę, jak pokazała oporność maski. Potrzebowałem kombinacji dającej niemal taki sam efekt ale pozwalającej mi ta pracę skończyć w odpowiednim czasie i ramach kosztowych Użyłem więc eksperymentalnie FC+ w połączeniu zz HC i EF na żółtym gofrze, zainspirowała mnie relacja CarSpa Śląsk z Porsche Cayenne. Bardzo dobra kombinacja, zniwelowała bardzo dużo rys, nie skatowała powierzchni co zaoszczędziło czas na jej wyprowadzanie. Jednak fakap lakierniczy był duży. Lakier bardzo twardy, nie oddawał rys za to chętnie je przyjmował, pył lakierniczy mnie spowalniał, dodatkowo część rys wydawała się jakby pod klarem, a tego już się bałem ruszać. Nie znam się na tyle na lakierowaniu by stwierdzić jednoznacznie czy to, co zastałem to po prostu twardy lakier, czy lakiernik przetarł lakier po wyschnięciu i narobił tego, co zastałem? No nic, po dokładnym finishu i myciu przyszedł czas na bezlitosną inspekcję. Niewielka część niby płytkich rys pozostała niewzruszona.

 

Błotnik lewy przód.

blotnik_pl.jpg

blotnik_pl2.jpg

blotnik_pl3.jpg

 

Błotnik prawy przód.

blotnik_pp.jpg

blotnik_pp2.jpg

blotnik_pp3.jpg

 

Błotnik tył lewy.

blotnik_tl.jpg

blotnik_tl2.jpg

 

Błotnik tył prawy.

blotnik_tp.jpg

blotnik_tp2.jpg

blotnik_tp3.jpg

 

Drzwi lewe.

drzwi_l.jpg

drzwi_l2.jpg

 

Drzwi prawe.

drzwi_p.jpg

drzwi_p2.jpg

 

Klapa tył i zderzak.

klapaizderzak_t.jpg

klapaizderzak_t2.jpg

klapaizderzak_t3.jpg

klapa_t.jpg

klapa_t2.jpg

 

Maska.

maska.jpg

maska2.jpg

maska3.jpg

maska4.jpg

maska5.jpg

 

Użyłem Swissvax Cleaner Fluid na każdym panelu po czym położyłem warstwę Wolfganga.

IMG_4775.jpg

IMG_4776.jpg

IMG_4778.jpg

IMG_4781.jpg

IMG_4793.jpg

IMG_4795.jpg

 

Następnie mycie plastików za pomocą łagodnego APC, dressing Megsa, skóra odżywiona Swissvax Leather Milk, czyszczenie szyb pianką Forch, rainX na szyby i lekkie ogarnięcie opon i felg by nie odstawały aż tak do zdjęć.

IMG_4770.jpg

IMG_4769.jpg

IMG_4768.jpg

IMG_4767.jpg

 

Skorzystałem z nienajgorszej pogody by zrobić parę zdjęć po pierwszej warstwie LSP.

IMG_4732.jpg

IMG_4733.jpg

IMG_4734.jpg

IMG_4735.jpg

IMG_4736.jpg

IMG_4738.jpg

IMG_4739.jpg

IMG_4740.jpg

IMG_4741.jpg

IMG_4742.jpg

IMG_4743.jpg

IMG_4744.jpg

IMG_4745.jpg

IMG_4747.jpg

IMG_4748.jpg

IMG_4749.jpg

IMG_4750.jpg

IMG_4751.jpg

IMG_4752.jpg

IMG_4753.jpg

IMG_4755.jpg

IMG_4756.jpg

IMG_4758.jpg

IMG_4760.jpg

IMG_4761.jpg

IMG_4762.jpg

IMG_4765.jpg

 

Następnego dnia wyciągnąłem z lodówki Concorso by zająć się ostatecznym dopieszczeniem powierzchni. Roztarłem więc wosk w dłoniach i nałożyłem cienką warstwę. Po jakichś 40min spolerowałem wosk puszysta mikrofibrą Temachemu i wygrzałem lakier, po czym dotarłem go drobnymi fibrami SV i Nicols. Po raz kolejny przekonałem się że połączenie Wolfganga i Concorso daje niesamowite efekty, głębia, ciepły blask i wet look są tu nie pobicia. Napstrykałem więc fotek i zakończyłem moją 24h walkę z tym niełatwym przeciwnikiem.

wax.jpg

certificate.jpg

applied.jpg

back.jpg

back2.jpg

back3.jpg

back4.jpg

back6.jpg

front.jpg

front1.jpg

front2.jpg

front4.jpg

front5.jpg

hood.jpg

hood1.jpg

hood2.jpg

hood3.jpg

hood4.jpg

mirror.jpg

mirror2.jpg

mirror3.jpg

mirror4.jpg

side.jpg

side1.jpg

side2.jpg

side3.jpg

skos.jpg

skos4.jpg

skos6.jpg

skos7.jpg

tail.jpg

tail2.jpg

 

Dziękuję za obejrzenie.

Link to comment
Share on other sites

Simon, Cincorso nie siedzi na lampach.

 

neclocus, Jak napisałem w relacji, zdjęcia na zewnatrz są po samym Wolfie. Nie mam innych, bo Concorso aplikowałem już w nocy.

Link to comment
Share on other sites

Robota jak zwykle ekskluzywna :))) Po chwili zastanowienia stwierdzam, że Ty w swoim garażu masz taki przemiał jak niektóre profesjonalne studia. Co tydzień coś nowego. Szacun:)

 

 

 

Masakra :good:

 

 

I rzuciła mi się w oczy rejestracja na ładzie :D kierowca nie ma w związku z tym nieprzyjemności :kox:

http://i153.photobucket.com/albums/s235 ... G_4765.jpg

 

Heheh, dobre. Brawo za dobry wzrok ;]

Link to comment
Share on other sites

Dzięki, zawsze bacznie wyczekuję Twojego uważnego oka w moich relacjach ;)

 

Końcówki to taka fabryczna akcja typu "burnt titan look", z naciskiem na "look", utleniło się to i podczas czyszczenie trochę tego efektu znikło. Może to i dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Fajne autko :) jak zobaczyłem, że honda to pomyślałem sobie, że wiele roboty nie miałeś :|

Za to przy takich nie ori lakierach człowiek się uczy i podnosi skilla ;)

Minus ich taki, że nie wiadomo właśnie czy rysa jest niedostępna czy tak ciężko schodzi i wtedy nad ambicją trzeba z bólem przełożyć rozsądek.

Jak by nie było efekt świetny :good:

 

Skąd wytrzasnąłeś taki fajny promiennik?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.