analyzator Opublikowano 13 Czerwca Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca Fireball white wax. Bardzo ładny zapach fajna aplikacja nie najwyższa śliskość z jakiegoś powodu tutaj chociaż na innym lakierze wydawała się wyższa. Cały samochód dookoła jak zrobisz to dotarcie nie jest najlepsze i trzeba troszkę docisnąć i pomachać. A producent mówi że czekaj 15 minut lub dłużej no nie sądzę tutaj. Natomiast pierwsze wrażenie czysty połysk naprawdę fajnie i mocno skupia i odbija. Ciekawy wosk ale nie zachwycający. 4
analyzator Opublikowano 15 Czerwca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca Btw przeleciałem wczoraj czerwonego fireballem ghostem. Fajnie ale mi nie urwało. Look dobry gloss przyciemnienia trochę ale brak ciepła i głębi nie tak jakby chcial. Wróciłem do tego wosku. Poprzedni sprzedałem. Kto to kupił? Przypomnij się i daj znać jak wrażenia. Boisko miał super - maska zrobiona da15 i neoxalem. A i chyba mam na sell jakieś fireballe. Ten kwiatowy i aliena? Ktoś chętny?
Qlimaxss Opublikowano 16 Czerwca Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca @analyzator Jak dziś bawiłem się tak 6 1
Syrio Opublikowano 16 Czerwca Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca U mnie na lato wjechał Paradise Gloss. Zapomniałem już, jak fajnie się nim pracuje (zapach robi swoje). No i faktycznie, daje szkiełko. 3 1
analyzator Opublikowano 16 Czerwca Autor Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca @Qlimaxss nie no musisz napisac znacznie więcej @Syrio jak na Metalliku? Fajny wosk
Syrio Opublikowano 17 Czerwca Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca Akurat ten lakier ma mało ziarna natomiast paradise gloss robi robotę na każdym lakierze na jaki go kładłem
analyzator Opublikowano 7 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca Chyba powoli już czas żeby zresetować lakier 4 2
Qlimaxss Opublikowano 14 Lipca Zgłoś Opublikowano 14 Lipca @analyzator Będziesz chciał puścić malutkiego ?
analyzator Opublikowano 14 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca @Qlimaxss pożyczyć mogę ale jest jedna sprawa. Jest podeschnięty, trochę. Może nawet lepszy machnąłem boczek na próbę i pierwszy raz mi się trochę wypocił. Coś bym więcej napisał o oby powyższych ale coś nie mam serca. Trzebaby maszynkę wyjąć i podziałać nad podkładem Oba świetne inaczej. Fajnie wypada też glaze. 1
Qlimaxss Opublikowano 14 Lipca Zgłoś Opublikowano 14 Lipca Ok, rozumiem jak masz zestaw z glaze to mogę pożyczyć . Skoro to taki zgrany duet
analyzator Opublikowano 15 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca @Qlimaxss glaze do Japończyka. Scholl nie ma czegoś takiego i rekomenduje na czysty lakier. Kładłem już i tak i tak
analyzator Opublikowano 19 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca Siemka Wiosna w pełni mam nadzieję że i Was. Temat jest gościnny na maksa i zaprasza. Funky 10th anniversary. Nie jest tak że się te woski wkręciłem od razu. Ale po osd wiedziałem, że jest moc i pomysł. I nabieram słabości Sam wosk nie był taki łatwy do kupienia bo podobno na sklepie był dostępny przez kilka minut. Dzięki uprzejmości Mateusza mam swoją sztukę i możemy się nią razem pobawić. Wosk stworzony z okazji 10-lecia marki. Ręcznie wykonany z najwyższej jakości składników. Zawiera 68% najczystszej Carnauby, PTFE, SiO2 oraz pył diamentowy Więc skład nie jest prosty i jest ambitny. Deklarowana zawartość nuby w okolicy kosmosu i do tego wszystko To zaczynamy Bardzo miło zaskoczyło mnie same pudełko które jest w kolorze w zasadzie czarnym i wygląda po prostu rewelacyjnie. Ciekawiej niż poprzedni brązowe limitki. Pierwsze wrażenie jest znakomite Sama pucha też wygląda świetnie I tutaj kilka przyjemnych zaskoczeń. Po pierwsze granatowe wykończenie pokrywki. Po drugie bardzo ciekawe wylanie wosku. Po trzecie sam wosk już w puszce ma połysk. Po czwarte nawet w puszce wydaje się częściowo przezroczysty. Na czerwonym wosk na szybko zaliczył jeden boczek. Lakier był przygotowany wcześniej cleanerem funky. Podsumuje potem. To na szarego Dobrze jeszcze nie zacząłem myć samochodu jak przywaliło burzą i takim deszczem jakiego nie było dawno A to jest świetny elektryczny opryskiwacz za grosze chyba obecnie dokładnie to samo dostępne jako parkside. Używam do rinslessa. Lexus umyty rinslessem bildthambera dosyć starannie. Przydałoby się.zrovic reset ale nie tym razem. Serio tutaj się błyszczy nawet na aplikatorze i łapią takie jakby refleksy światła oko. Ciekawe Dobra już tutaj przystanek i trochę opowiem. To najpierw zapach. Przyjemne delikatny zero nutek chemicznych jakieś bardziej owocowe nie jestem w stanie tego określić ale wydaje mi się że borówka plus coś jeszcze. Nie przesadny ale towarzyszący. Sama aplikacja. Wosk nie jest twardy. Chętnie wskakuje na aplikator. Mamy pewną powiedzmy niedoskonałość. Jest mega śliski na początku i rozkłada się dosyć grubo i używałem różnych aplikatorów. Jednocześnie jest mega wydajny natomiast kiedy lecimy kolejny panel to wosk zostaje ale już nie mamy tego poślizgu. To chyba jest rzecz którą mistrzowska robi bilt humber finis. Z drugiej strony mamy trochę zabawy żeby sobie ten wosk rozprowadzać przyciągać i tak dalej. Na koniec dnia chcemy się dobrze bawić i mieć spektakularne efekty To teraz pytanie jak z docieraniem. No to tak. Moje ulubione twierdzenie że wosk można zostawić jak długo chcemy się nie sprawdzi. Okienko na dotarcie jest dosyć długie. Nie ma żadnej spiny z tym woskiem. Natomiast po takiej pełnej godzinie tam gdzie było grubo da się to dotrzeć ale wymaga kilku ruchów ręcznikiem i czasami docisku. Po kwadransie czy pół godziny bezstresowo. Co jeszcze ciekawego z obserwacji. Nakładałam raczej nie oszczędnie. Ręczniki zapychały się dosyć szybko czyli na jeden samochód miałem więcej niż jeden ręcznik. Samo wrażenie na dłoniach też dosyć ciekawe bo po woskowaniu całego samochodu ręce myłem płynem do mycia naczyń gorącą wodą dwa razy. Tam się coś ciekawy klei a używałem aplikatora Co ja tu widzę. Głębia przezroczystość połysk świetne. Może minimalne ciepełko. Tylko troszkę przyciemniania taki fajny prawie środek. Natomiast mam wrażenie głębia i odbicie bardzo dobre. Po czasie, śliskość bardzo fajna. Po aplikacji średnia. Mocne słowo. Zymol royale który siedział wcześniej rozwalił głębia klarowność refleksy odbicie itd. ten jest trochę bardziej stonowany ale idziemy w podobnym kierunku i jakby równym tempie. Pierwsze wrażenie znakomite. Jak wypada na czerwonym? Zrobił coś fajnego czyli rzeczywiście udało się uzyskać głębię oraz mega połysk i rozdzielczość odbicia, taką fajną kulturę którą widzisz jak spoglądasz na lakier i zauważasz detale w tym odbiciu. Jest wysoka kultura. Mamy bardziej skoncentrowane woski. Wciąż się popisał. To na koniec słowo o woskach które wpadły Scholl Kamikaze Słowem, są znakomite podobne ale inne. Cya 6 1
AndrewZS Opublikowano 21 Lipca Zgłoś Opublikowano 21 Lipca Dzisiaj u mnie w końcu wpadło mycie, do tego waxoff i coś tam posmalcowałem... Wosk kupiłem ze 2 lata temu na WOŚPowej aukcji. Do tej pory nie było okazji się z nim zmierzyć Konsystencja masełka, bardzo przyjemnie się rozprowadza, zapach przyjemny, ni to owoce, nie to kwiaty, przyjemny i nienachalny Jako, że nic nie wiem na temat tego wosku zrobiłem najpierw próbę na części maski i dotarłem od razu. Później poleciałem już większe partie, tak więc docierałem po ok. 15 min., dłużej nie miałem jak testować, bo walczyłem trochę z czasem. Po 15 min. docieranie praktycznie jednym pociągnięciem, po ok. godzinie bez walki schodziły również omijaki, jakie udało mi się znaleźć przy finalnym wykończeniu W nazwie Candy, ale przynajmniej na moim lakierze efektu candy nie widzę. Nie znalazłem też jakichkolwiek informacji na temat składu Efekt przyjemny, ale niczego nie urywa 8
AndrewZS Opublikowano 22 Lipca Zgłoś Opublikowano 22 Lipca Muszę chyba zmienić nick na zaklinacz deszczu Wysłane z mojego SM-S916B przy użyciu Tapatalka 1 1
analyzator Opublikowano 26 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lipca Obsession wax Evolution rosa. Chyba rozkminiłem aplikację zobaczymy czy się wypoci. Dotarcie praktycznie od razu. Mega olej na lakierze robi. Lubię takie woski. A na masce kamikaze collection na delegance glaze. Bardzo wyrównany znakomity luk z pięknymi ostrymi odbiciami i lekkim ciepełkiem. Bardzo gładko bardzo ślisko mega. Same wosk jeżeli chodzi o wydajność i ogólną aplikację spokojnie konkuruje na najwyższej absolutnie półce. Nie wiem czy mam inny wosk który można tak daleko rozprowadzić tak oszczędnie położyć. Dotarcie po kilku minutach czy po godzinie to wystarczy pomachać ręcznikiem obok samochodu 4
analyzator Opublikowano 26 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lipca Skoro był brudny to się umył i był czas na kolejną warstwę funky. Fajny. Długo się ciągnie. Dalej zapycha ręcznik. Głębia i szkło razem na lexika to dobrze działa. No i jak już moja żona mówi że w środku syf.. to robimy. Polstar. Dressing funky Eros który mi zrobił dzień. 4
analyzator Opublikowano 7 Sierpnia Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia No czas się znalazł to na auto wpada pasta Co na górę nominujecie? Chyba musi być Scholl 5
analyzator Opublikowano 9 Sierpnia Autor Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia Ukłony do niemieckiego wosku który zrobiła Polka wosk robi. 3
analyzator Opublikowano 10 Sierpnia Autor Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia Niedługo auto będzie miało drugie urodziny. Już mnie kusiło od jakiegoś czasu żeby wyzerować lakier. No i się udało. Auto umyte odszczurzone obyło się bez glinki. Wygląda fajnie. Zdjęć dla was nie mam ale drobne ślady miłości na lakierze się pojawiały. No i jak to każdy lakier liźnięty finishem zawsze będzie się lepiej błyszczał nie? Zaczynamy od tej ciekawej pasty Rezultaty są rzeczywiście piękne. Ale to nie jest łatwy lakier i tutaj pasta mi nie dowozi. Na zupełnie nowym padzie zaczyna pylić w zasadzie od razu. Bardzo mnie to nie dziwi bo to jest kolejny sticky na którym pasty przysychają ekspresem. Przesiadka na adbl Perfect finish. Nie pylił i lepiej się wycierał. Nie mistrzowsko. U funky strasznie podoba mi się oleistość pasty ale potem to trzeba dotrzeć. Przeskakujemy na piano. Rotacja czerwona gąbka i jest bajka. Dlux gdzie się zgubił to wszystko nie czerwone i nie dach wpadła powłoka admire. Auto umyte rinsless meguiars 114. Genialny po korekcie. Kilka zapraweczek. Nie zapominam o tej nie miałem lakieru jak witaliśmy Julie w garażu. To teraz co robimy Konkursowy glaze kamikaze opisywany jako dedykowany pod woski. Ciekawy skład z chyba boronem czy coś tam wsadzili Ingredients: Water-soluble carnauba, silicone resin, silicone compound, ceramic abrasive, fragrance, water Borophene, boron nitride Szybko dosyć przysycha i na biało. Spróbuję kiedyś nim maszynka ciekawe czy da radę. Biała prawie woda lekki neutralny zapaszek. Da się wydajnie rozprowadzic ale wtedy pod światło. Przy moim oświetleniu go nie widać za bardzo. Stąd napackalem miejscami grubo ale to nie problem. Jak babcia kanapeczki masłem. Dotarcie jest zero problematyczne jedyna wada to że tam gdzie był grubiej położony to zbierasz pył i trochę zapycha to ręcznik. Niemniej jest to jeden dwa ruchy ręką pojawia się bardzo fajny blask i śliskość To co fajnego robi ten produkt? Gdzieś tam zostały mi drobne ryski to serio je schował. To teraz o wosku a o tym co wyżej jeszcze też będzie. Pisałem już kilkukrotnie że mam jakąś słabość do tego wosku. Był kiedyś taki moment że u dystrybutora pojawiła się wyprzedaż i można to było kupić za 300 zł a ja się zawahałem. Wosk pamiętam jeszcze z PVD mega wax test gdzie jeżeli chodzi o połysk to wygrał. Jak też już pisałem mam mały samplerek ale jest bardzo stary. Finalnie pomimo różnych perturbacji udało mi się ten bosko kupić i to w sumie też niezłej cenie. Twardy grudkowaty. Wylany jakby z górką. Zapach kakao czekolada delikatny absolutnie normalny naturalny nie aromatyzowany. Nie jest tluste przy nabieraniu na aplikator i pewnie dobrze by mu zrobiło drabinę ciepełka. Zaczynamy aplikatorem zymola. Nie rozkładało mi się to idealnie szło raczej grubo. Przypomniałem sobie że mam taki śmieszny mały aplikatorek który dostałem z samplem. To bierzemy ten. Wciaz wosk klei się do lakieru i nakłada raczej na bogato. Jest bardzo dobrze widoczny. Z drugiej strony tym co nabrałem oblatuje sobie bez najmniejszego problemu całe drzwi. Kanapeczka posmarowana. Poleżała ze dwie trzy godziny dotarcie nie stanowiło najmniejszego problemu to sama przyjemność i dosłownie ruch ręką. Odczekałem kolejne dwie trzy godziny i na wieczór wrzuciłem kolejną warstwę sięgając po kolejny aplikator. Ten z reguły dawał świetną śliskość przy aplikacji ale tutaj byłem mega zaskoczony bo nakładał bardzo cienko i można było lecieć w ekstremalnym tempie. Śliskość przy aplikacji mega mega mega mega. I teraz nie wiem czy aplikator czy to że druga warstwa czy to że ten glejs powoduje że wosk tak się klei do lakieru no nie wiem Dotarcie cześć pod dwóch godzinach cześć rano. Szło tak szybko że jeszcze sobie wskoczyłem na inny aplikator i już było najidealniej A w ogóle to pomieszały się zdjęcia po dotarciu pierwszej warstwy z pojedynczym zdjęciem aplikatora ale to nieważne. Fajna jest to że jako osoba produkująca mój wosk podpisała się pani mączyńska. No to pytanie czy mamy rezultaty. No cholera mamy rezultaty. To jest fantastyczny wosk. Naprawdę dobry wet Look, nie dużo ciepła, rewelacyjny połysk i genialny kontrast na lakierze. Ludzie się oglądają na ulicy i ja też jeśli miałbym powiedzieć w którą stronę ten look. W stronę bardzo dobra. Atlantique. Coś co trochę potrafi fireball ghost. Śliskość mega Wypocilo się e coś tam lekko. Ogólnie wosk jest vintage i premium. Uwielbiam. 5 3
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się