Jump to content

Mercedes Klasa A W176 AMG BLACK


lukeu

Recommended Posts

Cześć. Chciałbym się dziś podzielić z Wami relacją z prac nad bardzo ładnym Mercedesem w pakiecie AMG, który trafił do mnie w ostatnim możliwym terminie przed rozpoczęciem zimy (co nie oznacza, że było ciepło i tego nie odchorowałem 🙂 ).  

Proszę więc przygotować sobie kubek gorącej czekolady (lub inny rozgrzewający trunek) i zaczynamy.

Jak to u mnie, produkty których używałem będę podawał na bieżąco. 

 

Założenia? Złoty środek, czyli to co lubię najbardziej. Oszczędzamy lakier, aby było na czym pracować w przyszłości. Felg nie ruszamy, idą do renowacji od razu po odbiorze samochodu. 

 

Pacjent przyjechał do mnie "na oko" w ładnym stanie. Widać od razu, że zadbany.


IMG-0001.jpg
IMG-0002.jpg

 

Z bliższa jak zwykle widać, że będzie co robić. To dobrze, będzie lepszy efekt 🙂 


IMG-0004.jpg
IMG-0005.jpg

IMG-0011.jpg

 

Środek  też bardzo zadbany. Laik na pierwszy rzut oka powie, że kompletnie nic nie trzeba robić. Oczywiście poprawimy całość. 


IMG-0006.jpg

 

Wnęki? Jak to w czarnym samochodzie. Nad nimi też popracuję. 

IMG-0014.jpg
IMG-0007.jpg
IMG-0008.jpg
IMG-0009.jpg

IMG-0015.jpg

 

Zaczynamy. W opryskiwaczu mam swój ulubiony pre-wash czyli Bilt Hamber Touch Less. Czemu nie piana? Chciałem precyzyjnie zaaplikować we wnęki. No i dygresja. W niektórych przypadkach mam wrażenie, że oprysk lepiej działa. Na pianę przyjdzie jeszcze czas. 

IMG-0012.jpg

Od razu 
IMG-0013.jpg

 

Oprysk na lakierze, kołach i wnękach zaaplikowałem później, Wypłukuję więc wnęki. 
 

IMG-0019.jpg

Powtarzam oprysk i tym razem pomagam mu pędzelkiem. Bardzo ładnie się pieni 🙂 
IMG-0016.jpg

 

Oczywiście doły drzwi również. O niczym nie zapominam. 

IMG-0018.jpg

IMG-0017.jpg

 

Pora na płukanie. Mam jedynie zdjęcia z wypłukiwania nadkoli, do których używam lancy zagiętej o 90°. Można dzięki niej bardzo dokładnie wypłukać wszystko - bardzo dużo błota poleciało z zakamarków - świetny patent po zimie.

Pro tip. Trzeba uważać na nadgarstki i nie "odpalać" gdy nie ma oparcia. Można się zdziwić 😄  

IMG-0034.jpg

IMG-0033.jpg

 

Po płukaniu pora na mycie. Zrobiłem sobie udogodnienie i nalałem ciepłej wody - na zewnątrz było <10°C. 

Do mycia użyłem CarPro Reset. Uwielbiam ten szampon za poślizg i domywanie. Ciekawy jestem jego droższego i kwasowego brata Descale, którego nabyłem na BF. 

IMG-0020.jpg

IMG-0022.jpg
IMG-0030.jpg

 

Po myciu na samochodzie piękna tafla. Idę więc na herbatę. Jak wróciłem lakier był suchy i gotowy do aplikacji niezawodnego duetu do dekontaminacji - MAC Series Prickbort oraz Shiny Garage D-Tox. 


IMG-0043.jpg

 

Najpierw Prickbort, potem dokładam D-Tox. Nie było czasu na płukanie i ponowne suszenie. W takich warunkach osuszenie lakieru to katorga. 


IMG-0044.jpg

 

Na próżno szukać miejsc krawienia i rozpuszczania smoły. Jednak gołym okiem było widać, ze działa. 


IMG-0045.jpg

 

Przy takiej temperaturze mam wrażenie, że mogłoby to leżeć całą noc, wiec wzruszam całość rękawicą. 


IMG-0046.jpg
IMG-0047.jpg
IMG-0048.jpg
IMG-0049.jpg

 

Znowu płukanie. No i nareszcie piana. Też moja ulubiona - Cleantech Citrus Foam (v1).  Uzyłem jako poślizg do ręcznika glinkowego ADBL. Brak zdjeć z samego glinkowania. Ręce mokre, późno, zimno. Wybaczcie. 
IMG-0050.jpg
IMG-0051.jpg

 

No i koła...

Przecież idą do renowacji powiedzą uważni czytelnicy tej relacji. No ale jak to nie umyć - na zdjęciach tragicznie by wyglądało. Klasycznie Cleantech WC 1:10, masa szczotek i pędzelków. Opony CarLab. 

Woda po myciu.

IMG-0037.jpg\

Dzień się kończy, więc ostatnie zabiegi.

W ramach eksperymentu sprawdzam, czy nie dałoby się podratować tych felg.

IMG-0039.jpg

PXE, czerwona gąbka (akurat taką miałem "śmieciową"), CarPro Clear Cut i tniemy na dostawce rotacyjnej z przedłużka APS.
IMG-0038.jpg

Byłoby coś z tego, jeśli by nie były tak beznadziejnie polakierowane. Już drugi raz się spotykam w Mercedesie z takim tragicznym lakierowaniem. Brakuje lakieru w kątach. ramion.. 

Jednak do kół jeszcze wrócimy. 

IMG-0041.jpg

 

Całosć kończę Cleantle IC+ w komorze silnika. Dość słaby, musiałem poprawiać 2x wszystko. No ale mam go 5 litrów więc leję gdzie się da 🙂 

 

IMG-0035.jpg

 

Jeszcze idąc do domu wnęki obficie traktuje CarPro Perl 1:1. Po wyschnięciu ładnie nabłyszczy wypiaskowane nadkola. 

IMG-0139.jpg

 

Kolejny dzień.

Udało mi się rozpocząć wcześniej, więc przy świetle słonecznym rozpoczynam akcję wnętrze. 

Wszystko co się dało powyciągane i zaczynam od odkurzania z tornadorem. 


IMG-0053.jpg
IMG-0054.jpg

 

Samochód zadbany, więc skupiam się na usunięciu wbitego brudu i wydmuchaniu czego się da ze szczelin. 


IMG-0058.jpg

Wszystkie schowki demontuję i czyszczę poza samochodem. Niestety nie posiadam zdjęcia po. Uwierzcie, były idealne. 


IMG-0059.jpg
IMG-0060.jpg

Resztę wnetrza i plastików traktuję Cleantle IC+. Mocą nie grzeszy, ale do zadbanego wnętrza nie trzeba mocarza. Pędzelek z CarPro dobrze wypracowuje całość. Z zakamarków wydmuchuję wszystko kompresorem.  

IMG-0068.jpg

 

Proszę się nie obawiać o zderzak. Rant jest bardzo dojechany wiec i tak bez cięcia się nie obejdzie. 


IMG-0062.jpg

 

Skórę na kierownicy potraktowałem SG Leather Clenerem, którego wygrałem na forum. Ładne 50/50 wyszło. 


IMG-0064.jpg
IMG-0065.jpg
IMG-0066.jpg
IMG-0067.jpg

 

Skórę zabezpieczam ADBL Leather Protector. 

IMG-0099.jpg

 

Cała alkantara wybonetowana ExceDe. Bardzo dobrze przyjęła ten zabieg - odzyskała swoją strukturę i miękkość której brakowało w niektórych miejscach. Na poprzednim zdjęciu można dobrze zauważyć przebarwienia. 

 

IMG-0083.jpg

 

Plastiki zwięczam @Funky Witch Gentleman o matowym wykończeniu i genialnym męskim zapachu. To prawda, że nowe butelki mają zmieniony  zapach względem starych wersji?


IMG-0084.jpg

 

Wnęki ciąg dalszy. Poprzedniego dnia jedynie je osuszyłem. Wykańczam więc całość kwaśnym Kochem FSE. Idealnie się sprawdził w tej roli usuwając ślady po wodzie. 


IMG-0070.jpg
IMG-0071.jpg

IMG-0069.jpg
IMG-0072.jpg
IMG-0073.jpg
IMG-0074.jpg

IMG-0080.jpg
IMG-0078.jpg

 

Dla przypomnienia przed i po:

4450-F3-A9-701-D-4983-9-D46-2-BD4-C8-D11

 

Tutaj niestety widać zaprószenia po lakierniku. O tym więcej później. 


IMG-0079.jpg

Zdjęcie komory silnika kolejnego dnia. Delikatnie odświeżona Cleantle oraz Kochem FSE - takie było założenie. 

IMG-0082.jpg

 

Ostatnim zabiegiem było ogolenie zmechaconej maty w bagażniku. 


IMG-0088.jpg

 

Przed uzbrojeniem. 


IMG-0089.jpg

 

Całość starannie poukładana. 


IMG-0090.jpg

 

Na resztę prac wnętrze zabezpieczam pokrowcami. Środek jest jak nowy więc nie chcę dokladać ani grama brudu z zewnątrz. 


IMG-0092.jpg
IMG-0093.jpg
IMG-0094.jpg

IMG-0096.jpg
IMG-0097.jpg

 

Z wnętrza wychodzę razem z niepowtarzalnym zapachem Chemical Guys Signature Scent (kiedyś Stripper Scent). Kto ma wiedzieć ten wie. Szkoda, że tak krótko pachnie...


IMG-0086.jpg

 

LAKIER. Nareszcie. Nie mogłem się doczekać efektu. Inspekcja przed.


IMG-0103.jpg
IMG-0104.jpg
IMG-0105.jpg
IMG-0106.jpg

 

Zaczynam pracę od piano black. Dwa etapy. Pierwszy na rotacji na futrze z Ultra Cutem. Drugi na czerwonej gąbce na DA z Sonaxem EX 04-06. To wszystko na jednej maszynie. Uwielbiam Flexa PXE. 

 
IMG-0115.jpg
IMG-0116.jpg
IMG-0119.jpg
IMG-0120.jpg

 

Mając Flexa PXE w ręce dopracowuje mniejsze elementy. 

50/50 na lusterku na żółtej gąbce i ww. SONAXie. 


IMG-0123.jpg

 

Nie chcę demontować emblematu, więc cokolwiek trzeba zrobić z rysami w znaczku. Najmniejsza gąbka 15 mm nie wchodzi więc pracuję stożkiem. 


IMG-0124.jpg
IMG-0125.jpg

 

Nie jest idealnie, ale znacznie lepiej. Nie ufam lakierowi na znaczku więc nie przesadzam w rogach. Lepsze jest wrogiem dobrego. 


IMG-0127.jpg

 

Pod klamkami jak zawsze rzeź. 
IMG-0128.jpg
IMG-0129.jpg

 

Grubasy zostały. No ale nie drę dalej i zostawiam jak jest. Zwłaszcza, że drzwi były lakierowane. 


IMG-0130.jpg

 

Ładne 50/50 na słupku. Tym razem pomarańczowa gąbka ONE STEP Royal Pads wraz z pastą 3D ONE. Ta kombinacja zostanie na lakierze do końca. 


IMG-0131.jpg

 

Nad klamkami nie dojdę dużą maszyną więc działam dalej PXE. 


IMG-0133.jpg

 

Elementy przed polerowaniem myję no rinsem McKees N-914. Podobno odtłuszcza więc, tylko lepiej. 


IMG-0134.jpg

 

Teraz QUIZ. Znajdź kwadracik. 


IMG-0135.jpg

 

W ramach testu popracowałem trochę cleanerem od Swissvaxa. Ma moc. Po odtłuszczeniu nie wyszło nic spektakularnego z pod spodu. 


IMG-0136.jpg


IMG-0138.jpg

 

Zaczynam poważną robotę. 

IMG-0154.jpg

 

Jak juz wyżej wspomniałem kombinacja to pomarańczowa gąbka one step Zwizzera, pasta 3D ONE oraz maszyna FLEX XFE, czyli dual action o skoku 15 mm.

Grubsze rysy zaatakuję UltraCut'em na futerku za pomocą rotacji na Flexie PXE. 

Ciekawostka. Prawie zamiast 3D One wybrałem Ultra Cuta. Świetne one stepy można robić tą pastą. 3D zostawił jednak minimalne lepsze wykończenie. 

 

Zwróćcie uwagę, na zaznaczone ślady. To pozostałości po lakierniku. Obie strony samochodu były tak niedopracowane, przez co dodatkowo bardzo tracił na połysku. Udało się to usunąć podczas one stepa ww. kombinacją. Jednak jeśli lakiernik zostawia takie "podpisy" to jest też sporo długich rys na podkładzie itp - z tym nic nie zrobimy. No ale w normalnym użykowaniu na szczęście nie będzie tego widać. 

IMG-0506.jpg

Zaczynam od maski. 

IMG-0003.jpg
IMG-0004.jpg
IMG-0005.jpg

IMG-0155.jpg
IMG-0156.jpg
 

Przepiękny jest ten lakier. Dobrze, że to nie czarne uni....

IMG-0149.jpg

 

Przed i po na obu połowach maski. 

IMG-0153.jpg
IMG-0152.jpg

 

Dach PRZED 

IMG-0158.jpg

 

W TRAKCIE

IMG-0162.jpg

 

DACH PO. 

Oryginalne elementy miało dość mało lakieru (70-90 μm), ale poddały się idealnie. Lakierowane elementy niestety więcej "zostawiły". 


IMG-0157.jpg

IMG-0159.jpg

 

Klapa tył zmasakrowana. 

IMG-0165.jpg
IMG-0166.jpg

 

Część dużym XFE. 


IMG-0167.jpg

 

Część małym PXE.

 

IMG-0171.jpg
IMG-0172.jpg

 

O niebo lepiej. 


IMG-0168.jpg

 

Jak już wcześniej wspominałem, boki to niestety dość złożony temat. Dobrze tu widać mikro rysy, grubasy, zmatowienie po papierze....



IMG-0179.jpg

 

No ale porządny one step, miejscowo dwa etapy jak było bardzo źle i zaczyna to wyglądać.


IMG-0183.jpg
IMG-0184.jpg

IMG-0186.jpg

 

50/50


IMG-0190.jpg
IMG-0191.jpg

 

Kolejny autograf lakiernika na rogu błotnika. 


IMG-0192.jpg
IMG-0193.jpg

 

Nie ma. Dużo nie trzeba było. 


IMG-0195.jpg

 

Dół słupka C przed:

 

IMG-0197.jpg

 

Góra po. W tym przypadku poprawiłem jeszcze raz - za mało wyciągnął w tym miejscu przytkany pad. Polecacie facebookowe pad washery za 150 zł? 


IMG-0196.jpg

 

50/50 na wcześniej wspomnianym zderzaku po dwóch etapach. Słabe zdjęcie, ale był bardzo mocno zniszczony. 

 

0176-A310-60-D1-4430-8949-DA382-E664-BFD

 

Odwdzięcza się przepięknym blaskiem. 



IMG-0198.jpg

 

Po dobrych kilku godzinach wybór padł na ZYMOL Titanium. Chciałem wydobyć z lakieru to co najlepsze, przy okazji zabezpieczając go na zimowe warunki. 



IMG-0202.jpg

 

Finalna inspekcja. Jest genialnie. Samochód prezentuje się genialnie. Szkoda, że bez słońca, jednak na żywo urywało oczy. 

IMG-0243.jpg

IMG-0207.jpg


IMG-0211.jpg
IMG-0212.jpg
IMG-0224.jpg
IMG-0237.jpg
IMG-0240.jpg
IMG-0241.jpg
IMG-0243.jpg

IMG-0209.jpg
IMG-0225.jpg
IMG-0226.jpg
IMG-0237.jpg 
IMG-0241.jpg
 

 

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ.

Pisałem wcześniej, że wrócimy do felg. No to wracamy. 

Po tygodniu dostaję koła po renowacji. Przepiękny czarny kolor, stoczone ranty. Powłoka przy takim kolorze to oczywistość.

 

IMG-0399.jpg

 

Miała być szybka akcja, jednak lakier nie pozwolił. Klasycznie suede nie dało się zaaplikować. Strasznie się ciągnęło wszystko, a od tarcia powstawały mikro rysy. 

No ale nie ma tego złego. Zawsze chciałem spróbować aplikacji aerografem. 

 

IMG-0394.jpg
IMG-0393.jpg

IMG-0395.jpg

 

Powiem szczerze, że rewelacja. Idealnie równa warstwa, którą bez problemu dotarłem. Po kilku godzinach zaaplikowałem drugą warstwę już klasyczną metodą. Nie było już problemu z aplikacją oraz mikro rysami od szmatki - wszystko idealnie się nałożyło i dotarło. 



IMG-0400.jpg

 

Albo mi sie wydaje, albo koła dostały jeszcze minimalnego kopa po powłoce. Przepiękny blask. 


IMG-0402.jpg
IMG-0403.jpg

 

Uzupełniłem dressing (CarPro Dark Side) i w takim stanie wracają do właściciela. Niestety nie mam zdjeć w całości, aura nie sprzyja. No ale tylko można sobie wyobrazić jak genialnie musi całośc się prezentować.


IMG-0406.jpg

 

Na koniec dla przypomnienia załączam 50/50 przed i po całości z tego samego ujęcia. Na żywo różnica była bardzo duża, ale na zdjeciu też się udało to w miarę uchwycić.  

Na zdjęciach nie ma dosłownie wszystkiego co zrobiłem. Tu jakieś dopieszczanie kratek grilla, pędzelkowanie wnęki wlewu,  mycie szyb itp - jednak myślę, że nic co istotne nie brakuje. 


DA28-D316-E630-4-C4-D-A223-5-BBD58451066


Reasumując. 

Bardzo przyjemna praca. Cieszę się, że mogłem przywrócić blask temu Mercedesowi, który całościowo prezentuje się teraz genialnie.  

Wszystkim czytającym dzięki za poświęcony czas oraz zapraszam do komentowania. 

 

Pozdro!

 

  • Lubię to 29
  • Super 5
  • Okay 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, lukeu napisał(a):

To prawda, że nowe butelki mają zmieniony  zapach względem starych wersji?

Nie. Był błąd w produkcji. Już zostało to naprawione. 
 

Robiłem ostatnio taką A klasę ale nie w amg. Jakość wnętrza oraz lakier to dno i wodorosty….🤨 Plus lakiernik, artysta, malarz dołożył swoje autografy 😅

Fajna relacja. Szacun za pracę i za relację.

Pytanie mam aby jedno, czy zawsze robisz kanapkę T&G z Deironem? Czy to przez pośpiech z powodów warunków atmosferycznych i chciałeś szybko skończyć😃 Z mojego doświadczenia wiem że ta chemia działa lepiej osobno niż razem .

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, D@ViD napisał(a):

czy zawsze robisz kanapkę T&G z Deironem? Czy to przez pośpiech z powodów warunków atmosferycznych

Przez warunki. Temperatura i wilgoć bardzo utrudniały pracę, osuszanie było katorgą. Kiedyś stosowałem kanapkę nagminnie, jednak potem zauważyłem, że faktycznie lepiej im dać podziałać osobno jak tylko jest czas na ponowne suszenie. Niemniej co miały zebrać to zebrały, dałem im popracować dość długo i wszystko wzruszyłem rekawicą. Ręcznik glinkowy nie miał jakoś dużo roboty. 

  • Okay 1
Link to comment
Share on other sites

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, lukeu napisał(a):

jak tylko jest czas na ponowne suszenie.

Może kontrowersyjne będzie dla większości, to co napisze teraz, ale polecam takie narzędzie 😄

Szybko, łatwo, Nadmiar wody ściągnięty. Nie musi być idealnie osuszone do zera. Wystarczy że tafla albo milion kropel nie będzie leżało na lakierze.

IMG_1142.jpeg.7b9611252027f07d5579dfc1e8942235.jpeg

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, lukeu napisał(a):

 

Plastiki zwięczam @Funky Witch Gentleman o matowym wykończeniu i genialnym męskim zapachu. To prawda, że nowe butelki mają zmieniony zapach ?

Generalnie 1.5 sekundy na Google dla dociekliwych i wiadomym jest, jak jest z zapachem gentleman  (marka givenchy). Ponieważ są dwie wersje zapachu i widocznie  fabryka się ciachnela. Bo oryginalny zapach jest z 1974 roku, a w 2017 zrobiono „nowoczesne” odświeżenie (od kwietnia 2019, kiedy powstał ten dressing był zapach z 2017 roku). Wiec wypust z ostatnich miesięcy ma zapach który jest z roku 1974.
A w ramach testu i ciekawości zrobiłem mix 1:1 starego z nowym. Finalnie mam nowego (starego) w zapachu gentlemana, którego chyba wszyscy, którzy go używali lubią. Wystarczy napisać do producenta, albo tak jak ja, samemu ogarnąć i zmieszać by mieć własne zdanie✌️.

 

11 godzin temu, lukeu napisał(a):

W ramach testu popracowałem trochę cleanerem od Swissvaxa. Ma moc. Po odtłuszczeniu nie wyszło nic spektakularnego z pod spodu. 
 

to „ostry” cleaner jak powiedział Maciek z Flexa. Uwielbiam go. I w czarnych i w 500ml butlach. Wydajne, robią co mają robić. W wielu przypadkach tylko tym lecę (lub strongiem) zamiast pastami polerskimi. 

40 minut temu, D@ViD napisał(a):

Może kontrowersyjne będzie dla większości, to co napisze teraz, ale polecam takie narzędzie 😄

Szybko, łatwo, Nadmiar wody ściągnięty. Nie musi być idealnie osuszone do zera. Wystarczy że tafla albo milion kropel nie będzie leżało na lakierze.

Bo ja wiem czy kontrowersyjne. Papier scierny używany z głowa tez szkód nie narobi 😄

  • Okay 1
Link to comment
Share on other sites

@D@ViD dokładnie. Również używam tego patentu 😊

Mercedesik prima sort. Robota bardzo fajna. Powiedz jak się pracuje tym flexemDA 15 na baterie ? Dobrze wyważony? Nie brakuje mu siły na krawędziach czy przetłoczeniach ? 

Link to comment
Share on other sites

W końcu jakaś relacja! Fajnie go odżywiłeś.
P.S. Mam tego padwashera z Alledrogo i polecam. Naprawdę robi robotę

Też mam Horneta. Robi co ma robić. Wiadomo, że więcej kłopotu z płukaniem bo 2 butle pod ręką ale pady czyściutkie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • Lubię to 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, D@ViD napisał(a):

Szybko, łatwo, Nadmiar wody ściągnięty.

W sumie. Co więcej dołożysz do korekty na porysowanym aucie które i tak jest umyte. 

2 godziny temu, Streat napisał(a):

aż zachorowałem na areograf 😄 

Fajna zabawka. Na pewno super by się sprawdził też w jakichś kratkach grilla itp

 

4 godziny temu, zeea napisał(a):

Powiedz jak się pracuje tym flexemDA 15 na baterie ?

 

4 godziny temu, zeea napisał(a):

Dobrze wyważony? Nie brakuje mu siły na krawędziach czy przetłoczeniach ? 

DA 15 mm mam na kablu. Na akumulator mam XCE czyli planetarną 8 mm czyli nie ma szans, że stanie gdzieś. Wyważony bardzo dobrze dzięki baterii, można jedną ręką pracować. Minusem jest to, że pod koniec baterii obcina mu najwyższy bieg - trzeba zawczasu podmienić.   

  • Lubię to 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.