Jump to content

Meguiars Natural Shine


Guest Arek
 Share

Recommended Posts

Witam.Mam pytanie,używam NS do kokpitu efekt jest super ale jako że mi się skończył a w aucie trochę brudno to dziś postanowiłem wyszorować woda z ludwikiem.I wszystko pięknie ale jak wyschło to zostały białe plamy na plastikach i nie chciały zejść.Zmuszony bylem zakupić kolejny NS i jak nim posmarowałem dopiero wtedy te plamy zniknęły.Czy teraz już zawsze będę musiał używać NS czy po prostu zle coś robię??? Nakładam go żółtym aplikatorem Maga. :idea:

 

Pozdrawiam Arek

Link to comment
Share on other sites

nie używaj ludwika, kilku znajomych zrobiło właśnie to samo u siebie w samochodzie, wszystkie plastiki zrobiły się szare,wypłowiałe, próbowali wielu rzeczy i niestety już nie udało im się przywrócić plastików do poprzedniego stanu ...

dlatego właśnie unikam środków do domu ....

nie musisz używać cały czas Megs'a, poszukaj czegoś innego ;) jest wiele różnych środków :)

skoro kosmetyki Nielsena są wychwalane, to może coś z tego ?? :)jest produkt Finesse sam jestem właśnie ciekaw efektów :)

Link to comment
Share on other sites

 

Dostałem swego czasu te ściereczki Sonaxa jako gratis na stacji benzynowej. Niedawno czekając na parkingu na moją Panią postanowiłem nieco odświeżyć nimi kokpit. Dla mnie beznadzieja, zostawia smugi oraz jasne przebarwienia. Wyrzuciłem to natychmiast jak najdalej :) Nie ma to jak Megs APC + Aerospace 303 - combo nie do pobicia

Link to comment
Share on other sites

turzol, moze kokpit byl wystawiony na slonce i po prostu nagrzany. Korzystalem co prawda z innych srodkow i bardzo ladnie sie spisywaly, ale kiedy wyczyscilem gorace plastiki pozostaly smugi. Inna sprawa ze tez nie mam jakos przekonania do roznego rodzaju gotowych sciereczek nasaczonych plynem.

Link to comment
Share on other sites

W prawdzie nie używałem NS'a ale z tańszych rozwiązań mogę polecić środek Shella do kokpitu dostępny na każdej stacji shella. Jedyną jego wadą jest oryginalny atomizer który lubi się łamać-ja przelewam zawsze do swojego.

Ze ściereczkami mam też kiepskie doświadczenia-nie polecam. Jak jest mocniej zabrudzone wnętrze(bardzo żadko mi się to zdarza) to używam sonaxa do czyszczenia wnętrza http://www.autokosmetyki.pl/images/sona ... izer_b.jpg

Tyle ,że po nim trzeba przejechać jakimś środkiem do kokpitu bo zostają smugi.

A w ogóle to polecam kupić sobie w markecie szczotkę do kurzu pronto za 10 zł

http://www.scjohnsonwax.bg/media//corpo ... duster.jpg

Ja nią raz dziennie przelatuje kokpit i zawsze jest czysto(zajmuje to 30 sek). Później podczas normalnego sprzątania użycie jakiegoś środka do deski to tylko formalność.

Link to comment
Share on other sites

żadko

RZadko :mrgreen:

 

ja tam nie widzę żadnego problemu :D biorę czystą bawełnianą szmatkę i środki z atomizera czy spray'u pryskam na taką czystą szmatkę, przecieram i czysto i smug też nie zauważyłem :) raz na jakiś czas bardzo miękką szczoteczką czyszczę kokpit i jest czyściutko :)

Link to comment
Share on other sites

wszystko pięknie ale jak wyschło to zostały białe plamy na plastikach i nie chciały zejść.Zmuszony bylem zakupić kolejny NS i jak nim posmarowałem dopiero wtedy te plamy zniknęły.Czy teraz już zawsze będę musiał używać NS czy po prostu zle coś robię???

Arek to nie wiena NS tylko Ludwika. Ludwik jest płyne do mycia naczyn a nie kokpitów samochodowych. Jego skłąd po prostu mocno wysusza czyszczoną powierzcjhnię i z tąd te przebarwienia. Takze nie musisz zawsz ejuuz uzywac NS (chopć to świetny środek i sam go używam). Po prostu przestań uzywać Ludwika i probelm zniknie :)

Link to comment
Share on other sites

Po prostu przestań uzywać Ludwika i probelm zniknie :)

tak zrobiłem :) teraz sama ciepła woda i potem NS :) dużo lepiej ale też lekkie plamki sie pojawiają ale coraz mniej :P

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

tak chciałem nadmienić że nie jestem zadowolony z NXT Tech Protect Meg`sa , efekt jest przyzwoity ale dopiero jesli sie to jakos porządnie rozdzieńczy z woda , jeśli pryskasz na żywca to poprostu na kokpicie masz tłuste masło i tyle , może i zabezpiecza ale wrazenia dotykowe nie są na poziomie

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
tak chciałem nadmienić że nie jestem zadowolony z NXT Tech Protect Meg`sa , efekt jest przyzwoity ale dopiero jesli sie to jakos porządnie rozdzieńczy z woda , jeśli pryskasz na żywca to poprostu na kokpicie masz tłuste masło i tyle , może i zabezpiecza ale wrazenia dotykowe nie są na poziomie

 

Tego produktu się nie psika na element tylko na aplikator, przeciera się daną rzecz, a potem wyciera mikrofibrą. Takie rzeczy lepiej aplikować i uzywać w ten sposób - oczywiście dobrze jest jak elementy, na które stosujesz czy NXT czy Natural Shine są w miarę czyste, a nie usyfione tak, że po jednym pociągnięciu aplikator jest czarny.

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio kupiłem sonaxa http://www.autokosmetyki.pl/sonax_xtrem ... ,p445.html

 

Podchodziłem sceptycznie ale się miło rozczarowałem. Bardzo fajny pod względem efektu, aplikacji i zapachu. Ja mam u siebie miękkie jasne tworzywo na desce i efekt jest b. dobry - plastiki mają taki aksamitny wygląd - zero tłuszczu i naprawdę pierwszy raz w życiu trafiłem na produkt który faktycznie nie przyciąga kurzu. Inni piszą ,że ich produkty działają antystatycznie ale w rzeczywistości jest inaczej.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
ale to i tak daje gówniany za przeproszeniem efekt , kategoria PLAK jak dla mnie. Musze znaleźć coś dużo lepszego do wnętrza , ma ktoś jakichś faworytów ?

 

Wybacz, ale muszę się z tym nie zgodzić - testowałem zarówno NXT Tech Protectant jak i Natural Shine - rzeczywiście NS jest mniej śliski i nie wygląda jak olej (jest po prostu bardziej ciut bardziej gęsty i biały), ale obydwa środki działają wyśmienicie (NXT daje może ciut większy połysk) i jak ktoś porównuje któryś z nich do PLAK'a to po prostu albo coś źle robi, albo gada od rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

wow. a czy szmatka była 100% czysta? nie miała wcześniej kontaktu z jakimś innym środkiem? czy po ponownym przetarciu coś z tego zniknęło? czy nie używałeś wcześniej jakiegoś środka zaczerniającego plastik(coś ala colour restore), który teraz został zmyty i odsłoniły sie rysy i zniszczenia schowka?

czy to coś co pozostało jest po prostu osadem???

Link to comment
Share on other sites

wcześniej używałem tylko NS(ostatnio ok 1tydz wstecz) ,przetarłem specjalnie nową ściereczka tylko zwilżona ,potem jak wyschło to pokazało się to coś na wszystkich plastikach...

czy to coś co pozostało jest po prostu osadem???

jest to taki biały osad,lekko dało się gu spolerować suchą scierką ale nie obeszło się bez NS

Link to comment
Share on other sites

Lekko kwasny srodek bez dodatku silikonu powinien zmyc ten osad. Zdarza sie tak jak sie tylko konserwuje, a czasem by sie przydalby sie tez wyczyscic ;). Nie znam tego srdoka NS ale wydaje mi sie, ze ma wlasciwosci glownie konserwujace i pewnie troche nablyszcza. Jesli sie myle to poprawcie ;)

Link to comment
Share on other sites

Umyj to jakimś APC(oczywiście rozcieńczonym) - niekoniecznie Meg'sa. Później przetrzyj wiele razy wilgotną mikrofibrą żeby usunąć resztki APC a na koniec całkiem suchą i zobacz jak wtedy będzie wyglądać. Dopóki tego nie zrobisz to można wróżyć z fusów.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.