Jump to content

Renault Clio IIphII by MARCO


Marco
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Chciałbym Wam przedstawić moja kolejną prace. Tym razem z dokładniejszym opisem i zdjęciami. Mam nadzieje ze temat ten będzie ciekawy do oglądania :)

Na warsztat poszedł drugi wózek w rodzinie ,Renia Żonki.

 

Pacjent: Renault Clio II phII 1.2 Alize 2004

Tak wyglądał na zdjęciu w ogłoszeniu czyli...nie najgorzej :)

dociete.jpg

 

Ale po kolei:

Użyte środki i narzędzia:

 

Mycie i glinkowanie:

 

- piana aktywna(pierwsze mycie)

- szampon: Autoglym BSC

- rękawica: Meguairs Wash Mitt

- system: 1 wiadro

- osuszanie: Fluffer drying towel + Jan niezbędny

- glinkowanie: glinka Bilt Hambler soft +woda

 

Koła:

 

- Tenzi EnJee- do mycia felg i nadkoli

- szczotka do kół i nadkoli

- opony: Meguairs Endurance Tire gel

 

Korekta lakieru i zabezpieczenie:

 

- Sparky PMB 1200CE

- pady: Monster Shine,Urban(Cutting),Monster Shine(Polishing),3M,Monster Shine(Finishing),Mini pady ABW

- pasty: Surface Rapide,Scholl S17,Meg's UC, Meg's Swirl'x

- cleaner: Autoglym SRP

- glaze: Finish kare 303 Pad glaze

- wosk: Meguairs #16

- mikrofibry: temachem,poorboys mega plush,eurow

 

Pozostałe elementy:

- nafta oświetleniowa(jako tar remover)

- APC Autoglym

- szyby: Clin,AG CGP

- uszczelki i zewnętrzne plastiki: Meguairs GC Trim Detailer ,Endurance

- K2 Polo -nadkola

 

 

 

Napisałem ze wyglądał nie najgorzej... halogenik odsłonił jednak smutną prawdę:

 

klapatyl1.jpg

slupektyl.jpg

Tutaj widać (tuz nad światłem) jakieś dziwne "zamulenie" którego glinka nie ruszyła.Występowało w paru miejscach jeszcze.

przymulenie.jpg

podklamka.jpg

klapatyl2.jpg

drzwiprzed.jpg

drzwi2p.jpg

drzwi1.jpg

drzwi.jpg

dach2.jpg

dach1.jpg

 

Należało się wziąć do roboty :)

Na wstępie oklejenie:

oklejenie.jpg

 

Potem oczywiście glinka:

ginka.jpg

 

Na tym zdjęciu nie wyszła zbyt brudna ,ale to było zdjęcie z górnych partii. Dół był robiony naftą oświetleniową ,a mimo to zebrała sporo syfu.

 

Kolejny krok to oczywiście odpalenie polerki :) Kilka 50/50:

 

lust5050.jpg

klapa5050.jpg

klapa55b.jpg

drzwi5050.jpg

5050drzx.jpg

5050drzwi2.jpg

5050drzwi.jpg

lusterko5050.jpg

5050.jpg

 

No i efekty:

 

slupekgot.jpg

podklamkapr2.jpg

podklamkagot2.jpg

maskagot3.jpg

maskagot.jpg

maskagot2.jpg

klapagot.jpg

drzwiprgot.jpg

dachgot3.jpg

dachgot2.jpg

dachgot1.jpg

slupekgot2.jpg

blotnikgot.jpg

 

 

Spotkała mnie też fajna niespodzianka:

Ładne rysy na tylnych drzwiach

rysydrzwi.jpg

Trzeba je było potraktować papierkiem 2000

rysypapier.jpg

Efekt:

rysygot2.jpg

rysygot1.jpg

 

A tu fajna relacja z usunięcia niedoskonałości spod klamki:

podklamka.jpg

podklamkamat.jpg

podklamkagot.jpg

podklamkagot2.jpg

 

Pod nóż poszły również lampy tylne:

 

lampaprzed3.jpg

lampaprzed2.jpg

lampaprzed1.jpg

lampapo2.jpg

lampapo1.jpg

 

Zrobiłem tez trochę porządku pod maską co zaowocowało zapalaniem się kontrolki Check Engine :D

 

maskab.jpg

maskagot.jpg

silnik.jpg

silnikgot.jpg

 

Przyznam szczerze ze robota dość ciężka. Auto było lakierowane częściowo i na jednych panelach szło bardzo przyjemnie ,a na innych kupę roboty. Nie jestem do końca zadowolony z korekcji bo są jeszcze jakieś rysy do usunięcia. Poziom korekcji oceniam na poziomie 85% .

Bardzo dużo czasu zeszło mi z maską(ok 7 godz). Była lakierowana ponad miesiąc temu,ale już za "moich czasów". Powodem lakierowania było to ,że było na niej sporo wgniotek, oraz śladów po ptasich odchodach oraz porozbijanym robactwie. Ślady bardzo głęboko wżarte -nie do usunięcia(aż do podkładu). Spro rys i innych plam. Ogólnie, maska wyglądała fatalnie.

Teraz już łatki szpachlówki zaczęły "siadać" wiec dużą jej część wyrównywałem papierem 1500 i 2000 na twardym klocku. Potem ciężko mi było usunąć ślady po papierze (czyżby lakier jeszcze zbyt miękki ,a może lipny klar?) Będę jeszcze do niej podchodził na pewno.

 

 

No i na koniec kilka fotek z dzisiejszej sesji:

 

1003321vl.jpg

1003316.jpg

1003314.jpg

1003313.jpg

1003312w.jpg

1003311.jpg

1003310.jpg

1003325p.jpg

1003322l.jpg

 

 

Czas pracy to 3 dni. Choć auto stało w garażu 2 tygodnie ,bo prócz prac "detailingowych" były robione zaprawki :na tylnym zderzaku,tylnym błotniku /nadkolu,nakładka lusterka w całości. Malowane były progi w dolnej części na czarno oraz spojler pod zderzakiem przednim.

Montaż głośników ,przerobienie drzwi i montaż pierścieni z MDF, wygłuszenie drzwi.

Montaż lampek oświetlenia wnętrza nad tylnymi drzwiami. Wymiana kierunków bocznych razem z żarówkami.

Wymiana uszkodzonego wkładu lusterka( ciekawe jak się uszkodziło :D )

Wymiana zamka w drzwiach.

I tak ogólnie sobie wokół niego pochodziłem :)

 

Wnętrze już wcześniej wyprane i dbane na bieżąco. Oczywiście wrzucę fotki, ale później bo dziś już nie miałem czasu.

 

Dziękuję za uwagę i liczę na przychylne komenty ;)

 

PS:Nie sugerujcie się datami na zdjęciach(zawsze zapomnę przestawić)

Link to comment
Share on other sites

No ładna robota.

 

Za miesiąc będę się z takim samym lakierem na Clio zmagał, tylko, że Clio II ph1 i 3D, poza tym reszta taka sama. Zaczynam kompletować kosmetyki :)

 

Ten lakier niestety dość szybko się rysuje, może przez to łatwiej też poleruje ? :roll:

 

Z tym check engine sobie poradziłeś ?

 

A pod klamkami rozumiem papier 2000 poszedł ?

Link to comment
Share on other sites

A pod klamkami rozumiem papier 2000 poszedł ?
pod przednimi ,pod tylnymi sama pasta.
Z tym check engine sobie poradziłeś ?
Nie ,i Żonka jeszcze nie widziała ,jutro wsiądzie to będzie zadyma :D
Link to comment
Share on other sites

Nie ,i Żonka jeszcze nie widziała ,jutro wsiądzie to będzie zadyma

 

A próbowałeś klema minusowa out, hamulec na 20 sec i ponowne podpięcie aku ?

Link to comment
Share on other sites

Marek, super robota, gratuluję cierpliwości z robieniem zdjęć, samochód wygląda dużo lepiej na nowych felgach w porównaniu z tymi z ogłoszenia(za bardzo gangsterskie jak dla mnie). Super relacja :good:

Link to comment
Share on other sites

No nie.Działa? to jutro spróbuję

 

Czasami działa :D

 

BTW - nie wiem jak w Ph II, ale w Ph1 bardzo łatwo wyciąga się te listwy drzwiowe przesuwając je, te w przednich drzwiach w stronę tyłu samochodu, a te w tylnych w stronę przodu.

 

Taśma, której używałeś to zwykła malarska?

Link to comment
Share on other sites

BTW - nie wiem jak w Ph II, ale w Ph1 bardzo łatwo wyciąga się te listwy drzwiowe przesuwając je, te w przednich drzwiach w stronę tyłu samochodu, a te w tylnych w stronę przodu.
Wiem,ale najpierw trzeba odkręcić śrubkę ,a tego już mi się nie chciało :D
Taśma, której używałeś to zwykła malarska?
Kupiona w sklepie lakierniczym-dość porządna z mocnym klejem nie zostawiającym śladów.
Link to comment
Share on other sites

Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia... Robić cokolwiek przed sprzedażą dla kogoś ,a samemu jeździć lumpem???

rychu, jeśli znalazłeś się na tym forum tylko po to żeby znaleźć sposoby na picowanie aut przed sprzedażą...

Mam nadzieje ze nie...

Link to comment
Share on other sites

Wiem,ale najpierw trzeba odkręcić śrubkę ,a tego już mi się nie chciało

 

U mnie nie trzeba :)

 

Kupiona w sklepie lakierniczym-dość porządna z mocnym klejem nie zostawiającym śladów.

 

hm, zobaczę jak się zwykła malarska sprawdza, obawiam się, że klej może być za słaby trochę.

Link to comment
Share on other sites

Dobra robota, mam podobny lakier na Toyocie i wiem ile pracy wymaga doprowadzenie do zadowalającego efektu. Ja niestety narazie tylko ręcznie walczę z ryskami. Super efekt.

Link to comment
Share on other sites

Wyszlo bardzo fajnie!

Ja zabieram sie powoli za 147ke zony ale nie bede robil na maxa bo nie mam na to sily tak jak w przypadku mojej 156ki. Usune co sie da na luzie, a glebsze wygladze by sie nie rzucaly w oczy :) I tak po kilku tygodniach znowu jakies otarcie z parkingu albo rysy od patykow dzieci... syzyfowa praca :cry:

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator
Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia... Robić cokolwiek przed sprzedażą dla kogoś ,a samemu jeździć lumpem???

rychu, jeśli znalazłeś się na tym forum tylko po to żeby znaleźć sposoby na picowanie aut przed sprzedażą...

Mam nadzieje ze nie...

 

Miałem na myśli to że takie autko zwraca uwagę i czasem się nawet jakiś gościu napatoczy i pyta czy nie na sprzedaż.

Napisałem to tylko dlatego ponieważ podałeś że autko jest dopiero co kupione więc wiadomo ze go nie będziesz od razu sprzedawać.

PS: W życiu nie sprzedałem żadnego samochodu więc nie muszę nic picować dla innych, tylko dla siebie ;)

Link to comment
Share on other sites

Dopiero co kupione to nie. Jest u nas od listopada ubiegłego roku. Teraz dopiero czas no i pogoda pozwoliła na działanie. Zresztą pierwszy w kolejce był mój :-). A jak robiłem zdjecia to faktycznie gość przechodził i pytał "ile za to autko" :-)

Link to comment
Share on other sites

A jak robiłem zdjecia to faktycznie gość przechodził i pytał "ile za to autko" :-)

 

Bo kto normalny robi fotki "wypicowanego" ;) autka w innym celu niż jego sprzedaż... :lol:

Link to comment
Share on other sites

Bo kto normalny robi fotki "wypicowanego" ;) autka w innym celu niż jego sprzedaż... :lol:

 

kto normalny przesiaduje tyle na takim forum jak my?? kto normalny robi z samochodami to co my?? :D

 

Marco, wyszlo bardzo pozytywnie, autko aż odżyło :) nie ma to jak ciemny lakierek :D

Link to comment
Share on other sites

A jak nie to zapraszam na forum clio ( klub renault clio )
Zaglądałem ;)I wyczytałem ze to pochłaniacz oparów paliwa... Zajrzałem do niego i faktycznie trochę wody było.

Auto jeździ normalnie ,nie kopci, nic się nie dzieje. A wiec trzeba by podjechać na kompa i ewentualnie zobaczyć co mu jest i skasować błąd.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.