Skocz do zawartości

BMW Z4 [czarny]


Rekomendowane odpowiedzi

Deszcz, mgła i w ogóle syf a ja mam takiego fajnego potworka z napędem na tył do ogarnięcia, pojeździć się nie dało za szybko na wprost, za to trochę wolniej i bokersem owszem, morderca nie auto. W Czwartek wieczór dosiadłem potworka by go lepiej poznać, w Piątek chwilę się nacieszyłem a wieczorem zabrałem się do pracy. Celem była korekcja lakieru i woskowanie.

IMG_0104.jpg

 

Auto wprowadziłem do garażu/pracowni, spłukałem pod ciśnieniem i dokładnie umyłem używając gąbki Megsa, szamponu NXT i 2 wiader. Potem delikatnie osuszyłem.

IMG_0197.jpg

IMG_0200.jpg

 

Przystąpiłem do czasochłonnego oklejania. Jednak takie podejście punktuje potem przy ogarnianiu auta po polerce gdyż uszczelki i zakamarki są w większości czyste. Nie chciałem też pobrudzić świeżo wyczyszczonego dachu.

IMG_0218.jpg

IMG_0219.jpg

IMG_0221.jpg

IMG_0225.jpg

IMG_0227.jpg

 

Następnie zabrałem się za oględziny i dokumentowanie szkód. Błotnik prawy przód klasycznie zaswirlowany, znalazło się i parę głębszych tematów.

IMG_0103.jpg

IMG_0113.jpg

IMG_0116.jpg

IMG_0126.jpg

IMG_0127.jpg

IMG_0128.jpg

IMG_0133.jpg

IMG_0136.jpg

IMG_0213.jpg

IMG_0216.jpg

IMG_0229.jpg

IMG_0230.jpg

 

Maska miała kilka ciekawych tematów. Na przykład wżery po wielkiej, ptasiej kupie. Sądząc po rozbryzgu obstawiam albatrosa:

IMG_0187.jpg

 

Dalej mamy interesujący nalot. Rzecz o tyle ciekawa że auto przygód lakierniczych nie miało a gdyby parkowało w jakimś przemysłowym pylącym miejscu nalot znalazłbym na całym aucie. Glinka tego nie usunęła, pod palcami delikatna acz wyczuwalna szorstkość. Na zdjęciach widać to jako zamglenie ostrości refleksów na masce.

IMG_0112.jpg

IMG_0208.jpg

IMG_0207.jpg

IMG_0119.jpg

 

Dalej już klasyk, czyli po prostu rysy:

IMG_0114.jpg

IMG_0118.jpg

IMG_0184.jpg

IMG_0190.jpg

 

Błotnik prawy tył:

IMG_0141.jpg

IMG_0146.jpg

IMG_0147.jpg

IMG_0156.jpg

IMG_0177.jpg

IMG_0181.jpg

 

Klapa:

IMG_0160.jpg

IMG_0161.jpg

IMG_0162.jpg

IMG_0204.jpg

IMG_0220.jpg

 

Swirle wkoło emblematu M:

IMG_0170.jpg

 

Zderzak tył wyglądał najgorzej. Tu spodziewałem się największej walki z sukcesem znacznie poniżej 100%

IMG_0150.jpg

IMG_0152.jpg

IMG_0153.jpg

IMG_0154.jpg

IMG_0165.jpg

IMG_0167.jpg

IMG_0168.jpg

IMG_0174.jpg

IMG_0175.jpg

 

Odpaliłem więc moją Makitę i przystąpiłem do korygowanie tego całego bajzlu przy pomocy padów 3M pomarańczowego, żółtego i niebieskiego oraz past Extra Fine i Ultrafina SE. W zależności od tego z czym się mierzyłem techniki były różne. Zdarzało się nawet mieszać pasty czy podkręcać dość mocno obroty. Potem auto zostało rozklejone, spłukane oraz umyite szamponem NXT oraz rękawicą Sonusa, potem bardzo delikatnie je osuszyłem przy pomocy CG Miracle Dryer i Wasser Magnet, moich najlepszych ręczników. Oto efekty na błotniku lewy tył:

IMG_0251.jpg

IMG_0252.jpg

IMG_0254.jpg

IMG_0255.jpg

 

Klapa tył, z której zeszła niemal wszystko. Dwa, trzy zarysowania zostały. To, co wygląd ana najgrubsze w rzeczywistości jest smuga po źle wytartej paście.

IMG_0241.jpg

IMG_0243.jpg

IMG_0244.jpg

IMG_0257.jpg

 

Maska, która odzyskała przejrzystość, straciła większość defektów i nie straszy już śladami po bombie ptaka giganta. Nie ma też tego dziwnego nalotu.

IMG_0231.jpg

IMG_0232.jpg

IMG_0235.jpg

IMG_0248.jpg

 

Zderzak, który wygląda nieporównywalnie lepiej.

IMG_0247.jpg

 

Auto przetarłem mikrofibrą z IPA i przygotowałem pacjenta na wosk niespodziankę.

IMG_0265.jpg

 

Miał być SV Onyx ale że to naprawdę świetne auto to uznałem że zasłuhuje na najlepszy wosk, jaki mogłem zaoferować. Swissvax Concorso.

IMG_0263.jpg

 

Nałożyłem ręcznie cienką warstwę i zostawiłem na niecała godzinę.

IMG_0267.jpg

 

Powróciłem do auta z zestawem mikrofibr Sonaxa i Swissvaxa i dokładnie wypolerowałem auto. No, teraz to się wygląda się ;)

IMG_0270.jpg

IMG_0278.jpg

IMG_0279.jpg

 

Czas na lans na zewnątrz. Nie ma mgły i mimo braku słońca refleksy są piękne, jak i samo auto.

IMG_0280.jpg

IMG_0282.jpg

IMG_0284.jpg

IMG_0285.jpg

IMG_0291.jpg

IMG_0293.jpg

IMG_0297.jpg

IMG_0300.jpg

IMG_0302.jpg

IMG_0303.jpg

IMG_0306.jpg

IMG_0310.jpg

IMG_0313.jpg

IMG_0316.jpg

IMG_0321.jpg

IMG_0322.jpg

IMG_0324.jpg

IMG_0326.jpg

IMG_0329.jpg

IMG_0330.jpg

IMG_0334.jpg

IMG_0339.jpg

IMG_0341.jpg

IMG_0342.jpg

IMG_0343.jpg

IMG_0347.jpg

IMG_0351.jpg

IMG_0353.jpg

IMG_0359.jpg

IMG_0363.jpg

IMG_0370.jpg

IMG_0372.jpg

 

To by było na tyle, dzięki za zajrzenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Efekt rewelacyjny - widać ogrom pracy jaki włożyłeś w ten samochód. Gratulacje zwłaszcza korekcji, kilka większych rys sobie zapamiętałem i porównywałem, naprawdę rezultat świetny. Właściciel musiał być zachwycony.

 

No i Concorso... :good:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widzialem dzisiaj ITR na Koperkowej, tak myślalem że siedzisz nad jakimś autem :) chciałem zajrzeć ale sie śpeiszyłem ...

Ciekawa relacja, Z4 Alana zacnie się prezentuje.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki koledzy, faktycznie bardzo się starałem. Ale nadal męczą mnie 2 pytania:

 

-kiedy będę umiał poradzić sobie z każdym usuwalnym defektem?

-kiedy nauczę się lepiej to wszystko dokumentować na fotkach?

 

Bo nadal widzę że mi sporo brakuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kiedy będę umiał poradzić sobie z każdym usuwalnym defektem?

-kiedy nauczę się lepiej to wszystko dokumentować na fotkach?

 

Mam to samo hehe.

 

W weekend też pracowałem z BMW e91 kombi, taki sam lakier jak na tym Z4, efekt wyszedł super ale troszkę rysek zostało i ja do końca nie jestem z tego zadowolony (wrzucę projekt na dniach). To samo widzę u ciebie na zdjęciach pod halogenem po że zostało trochę rysek. Dodatkowo ten czarny ma dziwne właściwości. A mianowicie bardzo ciężko jest usunąć głębsze rysy za to "delikatność" tego czarnego koloru powoduje że nawet mocniejsze przetarcie czystą mikrofibrą powoduje powstawanie malutkich drobnych rysek. Nie widać ich w świetle dziennym a nawet pod słońce trudno je zauważyć ale w świetle halogenu trochę mnie smucą zawsze.

 

 

Jeszcze raz dobra robota ! Fajny wosk nałożyłeś !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jak piszesz, z usuwaniem tak prosto nie jest a porysować jest mega łatwo. Na pocieszenie jest fakt że jak wyłączasz halogen i wystawiasz furę na dzienne światło to praktycznie nic nie widać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jestem swiezak i sie ucze, pomalutku bede kompletowal kosmetyki i sprzet do detaligu

do dokumentowania juz mam bo zapalony ze mnie fotograf rowniez amator :)

przy takich powiezchniach autofocus w aparatach glupieje no i przy czarnej powierzchni

przy pomiarze swiatla lampa zawsze blysnie co nie zawsze jest porzadane, jak bedziesz cykal fotke nastepnym razem to przed lampe blyskowa podloz czysta biala kartke papieru, rozproszy ona swiatlo lampy i efekt powinien byc duzo lepszy

 

swiatna robota !!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.