Jump to content

Myjnia proszkowa - co to i na czym polega?


nOx
 Share

Recommended Posts

W warszawie między innymi na stacjach BP są samoobsługowe myjnie z programem mycia proszkowego . Jako że tydzień wcześniej nawoskowałem auto (częściowo ręcznie!) bratu a dowiedziałem się od niego że był na proszkowej chciałem udusić ale za nim to zrobię chciałem się upewnić tak abym tłumaczył się że to prawie samoobrona była :D

 

 

Co to w ogóle jest nazwa kojarzy się z raczej z intensywnym myciem auta.

 

Osobiście nigdy z tego nie korzystałem miał ktoś z tym do czynienia ??

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

ja tam jak jestem w miescie to myje tylko na takich myjkach. A skad nazwa 'proszkowa' to nie wiem. Poprostu dokladaja jakis srodek myjacy do wody i tyle. Mysle, ze jezelibyl to jednarozowy incydent to nie powinno nic zlego stac sie z woskiem (ja przynajmniej na swoim aucie tego nie zauwazylem).

Link to comment
Share on other sites

"W czasie cyklu mycia woda zmiękczona i podgrzana do temperatury 60 0C zostaje zmieszana z mikrogranulkami i pod wysokim ciśnieniem kierowana jest na mytą powierzchnię karoserii. Połączenie działania chemicznego, mechanicznego z temperaturą . "

 

niech go tylko spotkam.

Link to comment
Share on other sites

ee tam nie ma co przesadzac... Ja woskowalem auto tydzien temu, w miedzy czasie bylem na takiej myjce juz 2 razy (ostatni raz wczoraj - walilem karcherem przez 10 min) i nie widze jakichs negatywnych skutkow.

Link to comment
Share on other sites

Znalazłem również info że myjnia proszkowa powoduje mikro zniszczenia lakieru w niektórych przypadkach może prowadzić do mikro pęknięć lakieru !!

Link to comment
Share on other sites

Też czytałem, że środki tych myjni są agresywne dla wosków i lakieru. Dla kierowców to dobre rozwiązanie, chwila ruchu i kilkanaście złotych = czysty samochód. Sam korzystam z programu miękkiej wody, a później wyciągam szampon i rękawicę :) Od czasu do czasu jeżdżę na myjnie ręczne (w Warszawie 25-50 zł), tylko przerażają mnie kolejki i też nie wiadomo, jakich oni środków używają oraz czy gąbka jest czysta.

 

Jeśli nie ma się stałego dostępu do własnego ogrodu/podjazdu/działki, chyba najlepszą opcją jest dokładnie mycie samą wodą z takiej myjni bezdotykowej i własnym szamponem (auto dobrze wysycha w ciągu paru minut drogi), a od czasu do czasu solidne mycie i wycieranie oraz woskowanie na spokojnie na posesji. Korzystanie z "czyichś" chemikaliów nigdy nie da nam odpowiedzi, czy przypadkiem warstwa wosku, nad którą się tyle napracowaliśmy, nie spłynęła właśnie w siną dal i czy pracownik nie narobił nam nowej "pajęczynki".

 

W miarę jak przesiadam się do różnych samochodów, to te sprzed 2000 roku mają jeszcze lakier naprawdę do zabawy i wytrzymały. Nowe auta lakierowane ekologicznymi powłokami rysują się tak szybko, że tym bardziej posiadanie takiej sztuki od nowości skłania do wypracowania pewnych zasad dbałości o lakier od samego początku eksploatacji.

Link to comment
Share on other sites

znajomy myl przez dlugi czas (okolo roku) auto na myjni proszkoej BP w moim miescie.. ostatnio sciagal wszystkie znaczki (marka model pojemnosc etc) z tylnej klapy i miejsca pod znaczkami mialy lepszy lakier (pewno mnie odcisnal sie na nich znak czasu :P ) ale na granicy powierzchni myta_proszkiem/niemyta pozostala ogromna ilosc osadu ktory zniknal dopiero pod wplywem polerki

 

tak wiec zastanowcie sie czy warto ?!

Link to comment
Share on other sites

Od czasu do czasu jeżdżę na myjnie ręczne (w Warszawie 25-50 zł), tylko przerażają mnie kolejki i też nie wiadomo, jakich oni środków używają oraz czy gąbka jest czysta.

ano to jest dylemat. ja wczoraj pol dnia usuwałem rysy po myjni recznej z mazdy cx7, ktora ma 10 miesiecy!!! jesli juz trzeba myc auta "na miescie" to lepiej na takiej bezdotykowej, a porządne mycie zostawić sobie na weekend. ja swoim autem, ktore ma prawie 3 lata na myjni innej niz własna przed domem, bylem 4 razy, każdego z nich żałuje, bo wracałem z jakas "pamiątką".

Link to comment
Share on other sites

Mam podobne doświadczenia z myjnią ręczną. Dziś wpadłem na chwilkę do serwisu , żeby pokazać odprysk (szczegóły w innym temacie), i gościu jak zobaczył wszędzie pajęczynkę to spytał się mnie, czy myję na myjni automatycznej, a ja ani razu tam nie byłem. :/

Link to comment
Share on other sites

zadna myjnia nie zadba o Twoje auto tak jak ty sam. no chyba,ze na prawde pro detailer, ale to nie jest szybkie mycie, a rozumiem, ze taki jest sens myjni automatycznych czy recznych zakladow ekspresowych.

swoja droga zarzucam temat: jakie jest spolszczenia car detailer czy valet? detalowacz? szorowacz?;) czekam na propozycje!

Link to comment
Share on other sites

hej! ponieważ auto jest dość nowe, jak pisalem, ma 10 miesiecy i okolo 31tys KM, wymagało tylko odświeżenia i nie gruntownego usuwania rys. korekcja jest moim zdaniem na poziomie 95%, czyli odzyskana głebia koloru, usuniete koliste rysy, hologramy, lekkie uszkodzenia jak np odbicia lakieru od drzwi auta zaparkowanego obok. lakier umyty najpierw piana, potem gąbka z szamponem megsa, glinka megsa i quick detailer jako nawilzenie i poslizg, jeszcze jedno szybkie mycie i oplukanie, wysuszony i polerowany wyłacznie 3M ultrafina - niebieski korek i niebieskimi padami, maszyna rotacyjna hitachi, na predkosciach 600-1400-2000-1400-600. potem megs glaze, sealant zaino i wosk na koniec, choc to zdjecie pokazuje lakier tuz po polerowaniu, wiec bez tych warstw ochronnych.

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

Hmmm.. Myjnie bezdotykowe... jak ktoś nie ma akurat czasu a chce w miarę szybko umyć sobie autko to jest to moim zdaniem najlepsze wyjście (oczywiście poza własnoręcznym umyciem). Bluebirdem raz byłem na takiej myjce, autem żony kilka razy. Za każdym razem byłem zadowolony z efektu, tym bardziej że całość wyniosła mnie 5zł a w przypadku Bluebirda 7zł. Oczywiście jadąc na taką myjkę zawszę wrzucę do autka kilka delikatnych ściereczek i ewentualnie ściągaczkę żeby po myciu dosuszyć je.

 

Oczywiście są lepsze i gorsze "bezdotyki". Póki co przetestowałem dwie firmy- Erhle na bp (byłem czyimś autkiem) oraz BKF- i moim zdaniem bp ma gorszą chemię(wyjechałem de facto niedomyty). BKF umyło mi zdecydowanie lepiej i przede wszystkim widać dokładnie co leci z lancy. Pomijam już fakt że na bp są tylko 4 programy. Na youtubie są filmiki z jakiś dziwnych bezdotyków w których główny program mycia to szczota na kiju z podłączonym wężem i z niej leci takie śmieszne "mleko"- to się moim zdaniem nie powinno zwać bezdotykiem.

Link to comment
Share on other sites

Co do tematu, to trochę orientuję się w temacie chemii i tego jak działają

typowe myjnie samochodowe. Proszkowa od zwykłej różni się jedynie formą w jakiej dostarczana a następnie mieszana jest chemia. W każdym przypadku chemia jest co najmniej 3 razy bardziej agresywna niż ta używana na myjniach ręcznych. Na starszych samochodach można zauważyć często jak rozpuszcza uszczelki i spływają czarne smugi!

 

Dotyczy to zarówno myjni samoobsługowych jak i automatycznych, w przypadku tych drugich jest jeszcze gorzej, bo dochodzi mechaniczne tarcie szczotek.

Link to comment
Share on other sites

Proszkowa od zwykłej różni się jedynie formą w jakiej dostarczana a następnie mieszana jest chemia.

 

Muszę się nie zgodzić. W proszkowa (przynajmniej ehrle) rożni się od pianowej tym ,że myje się raz przy razie - można by powiedzieć ża tak naprawdę jest to mycie mechaniczne. W zwykłej bezobsługówce nanosi się pianę na auto i dopiero spłukuje całość.

 

Myjnie ze szczotką na lancy to jetwash - w Polsce są mylnie tłumaczone jako bezdotykowe.

Link to comment
Share on other sites

Wiadomo, proszek ma działanie zarówno chemiczne jak i mechaniczne gdyż uderzając o lakier powoduje rozbicie cząstek brudu, dlatego w instrukcji takiego bezdotyku pisze że należy myć raz za razem. Moim zdaniem dla kogoś kto nie ma czasu na zajmowanie się autkiem czy chce po prostu szybko umyć autko taka myjnia jest dobrym rozwiązaniem. Zdecydowanie lepiej dla lakieru jest jeżeli umyje się go proszkiem niż jak potraktuje szczotkami na automatach.

 

Myjnie ze szczotką na lancy to jetwash - w Polsce są mylnie tłumaczone jako bezdotykowe

 

Dokładnie, zapomniałem jak to się zwie. I co najlepsze na myjniach produkcji Karchera są takie szczoty- szczerze mówiąc dziwię się że tak porządna firma zrobiła taki głupi krok.

Link to comment
Share on other sites

Karcher jest dobrą firmą w produkcji urządzeń. Rysowanie lakieru myślę ,że ich średnio obchodzi. Raz przejeżdżałem koło ich myjni w Pruszkowie - miałem zajechać opłukać ale byłem głodny.

 

Co do tego co jak rysuje to wstawiałem gdzieś na forum filmik z porównaniem myjni pod względem rysowania.

Link to comment
Share on other sites

Kabul, nie wiem co rozummiesz przez oblanie samochodu piana. jeśli nie zrobimy tego "raz za razem" tylko np. będziemy czekać aż piana spłynie to efekt będzie marny. Działanie każdego detergentu myjącego polega na tym, że cząsteczki rozpuszczające, niszczące czy jakkolwiek by je zwał, wbijają się w cząsteczkę brudu jak szpilka. Na wierzchu pozostaje tylko główka, tak jak w szpilce. Następnie spłukując to wodą, cząsteczka wody, łapie "główki" szpilek i tym samym ściąga razem z nimi brud. Dlatego mycie samochodu trzeba zaczynać od dołu i w przypadku dużego zabrudzenia, nie moczyć wcześniej lakieru. Woda tworzy powłokę przez, którą cząsteczka detergentu nie może dotrzeć do brudu i efekt jest słaby.

 

Generalnie mycie składa się z czterech czynników: temperatura, chemia, siła mechaniczna i czas. Można podzielić koło na cztery w każdej ćwiartce jeden czynnik. Możemy np. zrezygnować z siły mechanicznej (myjka ciśnieniowa) kosztem agresywniejszej chemii. W takim przypadku zmniejszmy ćwiartkę siły, kosztem chemii itp.

Link to comment
Share on other sites

Kabul, nie wiem co rozummiesz przez oblanie samochodu piana. jeśli nie zrobimy tego "raz za razem" tylko np. będziemy czekać aż piana spłynie to efekt będzie marny.

 

Rozumiem przez to nanoszenie piany na cały samochód a później spłukanie jej wodą pod ciśnieniem. Swoją drogą taka jest idea aktywnej piany. A to ,że się nie domyje to inna sprawa . Np koło mnie jest taka myjnia na której piane się nanosi i po 1 minucie automatycznie się przełącza na wodę.

Link to comment
Share on other sites

Ja w zimę patrząc na mój bardzo ubrudzony samochód gdy temperatura na dworze jest ok 0 stopni Jechałem na bezdotyk BKF, bo uważam to jako najlepsze rozwiązanie. Wrzucam 5 zł i mam w miarę czyste auto. Myjni BKF nie traktuję jako najlepsze rozwiązanie aby mieć super czyste auto, tylko żeby oczyścić auto z soli, która moim zdaniem napewno bardziej szkodzi niż myjnia bezdotykowa. A jakbym miał w tym śniegu teraz wyciągać wąż i myć auto ręcznie przynajmniej 30 minut to chyba by mnie coś trafiło...Mycie ręczne jest fajne, ale nie jak są takie mrozy.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.