Jump to content

zapach we wnetrzu po cieplym dniu


Recommended Posts

Mam mala zagwozdke.

W moim audi a6 c7 wystepuje  dziwny zapach ( nazwalbym go zapachem starego dywanu ),ale tylko w okreslonej sytuacji.

Gdy rano wsiadam do auta - jest wszystko ok. Gdy jezdze autem w ciagu dnia - tez nie ma problemu. Jednak gdy popoludniu zostawie auto na dworze ( temperatura na dworze wysoka) i wieczorem badz w nocy do niego wsiadam - jest 'zapach'. Nie jest to zapach z zagrzybialej klimy,nie jest to zapach wilgoci,ktorej w aucie nie ma. Woda nigdzie nie leci do srodka,nie ma znaczenia czy padal deszcz,czy nie. Powiedzialbym ze moze przypomina on zapach mokrego psa,ale nie do konca. Poprzedni ( pierwszy) wlasciciel nie mial zwierzat.

Zapach ten mija po paru sekundach jazdy,wystarczy ze wentylacja sie wlaczy na pare sekund.

Co ciekawe po tygodniowym postoju auta na lotnisku tego zapachu nie bylo wogole ( ale auto bylo chlodne,stalo pod zadaszeniem).

Wyjalem dywaniki i jezdzilem bez nich 2 dni - jest jakby lepiej,ale nie do konca.

Wczesniej czyscilem dywaniki i wykladzine pod nimi preparatem carpet cleaner sonax - ale bez przesady,zwykle popsikanie  i przetarcie,nie ma mowy o zadnym zalaniu.

Czy mozliwe jest,ze powietrze ktore zostaje zamkniete w aucie gdy jest cieplo na dworze tworzy tak dziwny zapach,gdy pozniej robi sie chlodno na zewnatrz? W aucie nie ma zadnej wilgoci,nigdy nie paruja szyby. Tylko jest ten dziwny zapach kilka sekund po otwarciu drzwi w konkretnych warunkach.

Rano po nocnej jezdzie problem nie wystepuje.

Co mi zostalo - ozonowanie? Pranie wykladziny pod dywanikami?

W aucie jest jasna skora i jasne dywaniki.

Link to comment
Share on other sites

A znasz w 100% pochodzenie auta? Wiem, że kolega miał podobne objawy i wyszło, że auto po powodzi :/ Z dywanów wszystko wyciągniesz... ale wilgoć zostanie w wygłuszeniach itp... bez rwania całego wnętrza się tego chyba nie wypleni. Jeśli wiesz, że auto na 100% powodzi nie miało to nie wiem... może ktoś zapomniał zamknąć okien podczas deszczu. Wątpię, żebyś taką informację przy kupnie otrzymał :)

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Jeśli byłby jakiś grzyb, albo auto było po powodzi to przede wszystkim byłoby to czuć po deszczu, kiedy grzyb  się aktywuje. 

Zaraz po zakupie też tak miałeś, czy to się pojawiło?

A może teraz auta robi się po prostu z takich materiałów, że śmierdzą na słońcu jak chińskie centrum handlowe ;)

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Auto jest pewne,zadnej powodzi nie bylo. Jest od zaufanego czlowieka,znam historie serwisowa. jednakze bylo lakierowane w paru miejscach,bo mialo przygody parkingowe. Zadnej wilgoci nie znalazlem,szukalem w bagazniku pod oslonami praktycznie wszedzie.

Jak auto stoi dlugo na sloncu - nic nie smierdzi. Podczas upalu pachnie tak,jak powinno.

Po zakupie chyba tez tak bylo,ciezko stwierdzic bo od razu wzialem sie za czyszczenie :)

Dziwne jest to,ze ten zapach jest tylko w okreslonych warunkach i tylko przez chwile.  Auto musi zostac nagrzane w srodku i odczekac do niskiej temperatury na zewnatrz. Jak jest nagrzane a na dworze jest nadal  goraco,nawet po paru godzinach nic nie czuc. Chlodno przez caly dzien - nic nie czuc. Pada deszcz - absolutnie nic. Gdy juz zjawisko wystapi - nie jest to jakas perwa,jest to jakby przyduszone powietrze,mozna powiedziec ze w aucie jest wtedy lekko duszno,ale nie jest to plesn ani smrod. Mozliwe,ze nie wyczyscilem dobrze wykladzin? Albo wyczyscilem je zle? W sumie co mozna spieprzyc psikajac sprayem do dywanow i szorujac lekko szczotka.

 

Czego sprobowac w dalszej kolejnosci? Gdzie szukac problemu i jak go znalezc?

Link to comment
Share on other sites

To może jest wina tego sprayu do dywanów, którego używałeś do prania? Albo po prostu niedokładnie wyprałeś tapicerkę i teraz masz mix zapachów.

Wydaje mi się, że najrozsądniej byłoby wyprać kompletnie wnętrze odkurzaczem piorącym razem z wykładziną i bonnetem podsufitki i obserwować, czy zapach wrócił, czy nie. 

Kiedyś miałem przypadek auta w którym zaduch było czuć po deszczu i to tylko w lecie.Jesień/zima - zero. Wykładziny i cała reszta sucha, zawsze odkurzone, auto od pedanta. Winny okazał się układ klimatyzacji - grzyb w parowniku.

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Trochę jakbym czytał o moim problemie. Masz podziemny garaż? Wozisz dziecko w foteliku? Miałeś wcześniej kłopot z klimatyzacją?

 

Ja mam dziwny zapach zawsze rano, to nie wina dywaników, ani klimatyzacji. Po ozonowaniu, po wymianie filtrów, oraz samochód mam od nowości, rok dokładnie, 22 tys przebiegu. Podejrzewam, że ten zapach powodują szmatki, pady do nakładania wosku, chemia (w szczególności ta mocniejsza do felg) wożona w bagażniku. Ciepłe dni, oraz wilgotny garaż podziemny, pewnie brudny lekko fotelik dziecięcy (jak to po dziecku) i może to to... Po wyjęciu wszelkiej chemii jakby się poprawiło, na dniach zrobię porządne wietrzenie, może to pomoże...

 

 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

Klopotu z klimatyzacja nie mam,dziecka tez nie,auto parkuje przed domem,nie w garazu :)

 

Rzeczywiscie moze byc,ze to mix zapachow - brud zostal poprostu wtarty.

Wstepnie umowilem sie na ogledziny u goscia,ktory ogarnia temat - albo beda prane wszystkie dywany albo ozonowanie 24h - zobaczymy,co sie z tego urodzi :)

Dam znac,jak poszlo

 

dziekuje za podpowiedzi.

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.