Jump to content

Wydech ze stali nierdzewnej - "konserwacja" i utrz


Pawelec
 Share

Recommended Posts

Jako, że w niedługim czasie stanę się (mam nadzieję ;)) szczęśliwym posiadaczem kompletnego układu wydechowego z nierdzewki, mam w związku z tym kilka pytań :).

 

Sposoby na - nazwijmy to - "odszczurzanie" nierdzewki znam. Kwasy do trawienia spawów, wełna stalowa, papier drobnej gradacji, potem filc i pasta. Pytanie - jak owy wypracowany stan utrzymać? :) W przypadku samej końcówki i widocznej części tłumika końcowego, jest to jeszcze umiarkowanie uciążliwe - wydaje mi się, że przy cotygodniowym "pogłaskaniu", uda się utrzymać należyty stan :).

 

A co z resztą? Przyznam szczerze, że doprowadzenie całego wydechu do "lustrzanego" stanu, będzie kosztowało trochę wysiłku - głównie, ze względu na specyficzną pozycję w trakcie prac :mrgreen: . No i nie ukrywam, że świadomość, że ten stan potrwa ~kilkadziesiąt km, jest trochę zniechęcający ;). Istnieje jakiś skuteczny sposób, na utrzymanie nienagannego stanu? Którakolwiek z "powłok" sprawdzi się w tak nieprzyjaznych warunkach? Wg. mnie wszelkie syntetyczne woski odpadają już na starcie - skoro "umierają" na polerowanej pokrywie zaworów, to z wydechem nie ma co próbować...

Jestem gotów na - powiedzmy - co miesięczną wizytę na kanale i polerkę. Zależy mi jednak, żeby jedyną wymaganą wtedy czynnością, było "mycie", a później polerka - bez "odszczurzania" :).

 

Wiem, że moje pytanie należy do tych bardziej "abstrakcyjnych" :D . No bo przecież jedną z głównych zalet nierdzewki, jest "ZZ" - zakładasz -> zapominasz ;), a ja chcę sobie jeszcze dokładać pracy. No ale mam nadzieję, że przy takim zagęszczeniu detailingowych zapaleńców, zostanę zrozumiany... ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Na koncowce wydechu SV Autobahn siedzial u mnie spokojnie 2 miesiace, na pewno przy mocniej sportowym aucie czas ulegnie skroceniu, ale tak czy siak nic lepszego do tej pory nie znalazlem.

Link to comment
Share on other sites

Na koncowce wydechu SV Autobahn siedzial u mnie spokojnie 2 miesiace, na pewno przy mocniej sportowym aucie czas ulegnie skroceniu, ale tak czy siak nic lepszego do tej pory nie znalazlem.

 

To miłe zaskoczenie :). Przyznam, że nawet nie brałem pod uwagę żadnego wosku - jak pisałem, przetestowałem kilku "mocnych zawodników" na pokrywie zaworów (polerowane aluminium) i kapitulacja następowała po pierwszym rozgrzaniu silnika ;). Inna rzecz, że końcówka zawsze najmniej dostanie po tyłku w kwestii temperatury.

 

Jeżeli to w czymś pomoże, to rozmawiamy o benzynie n/a (trochę bardziej wysilonej), także na pewno chłodniej, niż w turbo, ale też cieplej niż dieslu :).

 

na końcówce powinien się sprawdzić również FK 1000p dostępny w testerkach, natomiast na reszcie układu wydechowego raczej nic nie przeżyje ze względu na temperatury sięgające 600 - 800 stopni

 

Żaden "mały chemik" nie da rady? ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak już pisałem, trochę bardziej wysilone n/a - mała, doprężona "szlifierka" na ITB (i jeszcze kilku modach ;)). Na pewno chłodniej, niż w turbo, ale to już jest ten moment, w którym duże obciążenia wymuszają dość niskie jak na n/a AFR, a co za tym idzie, możliwość "dopalania" resztek w wydechu.

Link to comment
Share on other sites

Najlatwiej byloby zmierzyc i dobrac cos odpowiedniego, choc wiekszosc odpadnie przy temp, ok 300-350C, ale mowiac szczerze nie sadze zeby koncowka az tak bardzo sie nagrzewala :song: Pirometr + upalanko prawde powie, ewentualnie metoda prob i bledow, choc wydaje mnie sie ze pirometr wyjdzie tanie i bedzie wiadomo czy warto cokolwiek klasc.

 

[ Dodano: 13 Luty 2013, 22:05 ]

Justyna napisał/a:

600 - 800 stopni

 

 

Na koncowce? Raczej nie da rady ;)

 

Rafał czytamy dokładniej ;)

 

na reszcie układu wydechowego

 

:oops::oops::oops:

Link to comment
Share on other sites

Najlatwiej byloby zmierzyc i dobrac cos odpowiedniego, choc wiekszosc odpadnie przy temp, ok 300-350C, ale mowiac szczerze nie sadze zeby koncowka az tak bardzo sie nagrzewala :song: Pirometr + upalanko prawde powie, ewentualnie metoda prob i bledow, choc wydaje mnie sie ze pirometr wyjdzie tanie i bedzie wiadomo czy warto cokolwiek klasc.

 

Wiesz, końcówka to najmniejszy problem... mimo wszystko, benzyna nie pluję kilogramami sadzy ;). Poza tym dostęp jest na tyle dobry, że po prostu przy cotygodniowym myciu filc+pasta i powinno być O.K.

 

Pirometr wyjdzie zdecydowanie taniej :D . Tylko czy to mi cokolwiek da? Bo nie spotkałem się jeszcze z konkretnymi danymi, odnośnie wytrzymałości temperaturowej w przypadku jakichkolwiek kosmetyków samochodowych.

 

Dobrym sposobem byłaby zapewne procedura, jak przy polerce felg - czyli do papieru 2500 z wodą, a potem pasta - a co za tym idzie, jak najmniej "porów", których brud mógłby się "czepiać". Tyle, że wydech pracuję w takich warunkach, że to taka trochę "krecia robota"...

Ciekaw jestem, jak wykonywane są elementy - nazwijmy to - infrastruktury miejskiej ;). Domyślam się, że wszystkie "świecące" poręcze i płotki są w nierdzewki - dość długo wyglądają przyzwoicie, a jakoś nie sądze, żeby ktokolwiek wokół nich skakał ;)

Link to comment
Share on other sites

Wiesz, końcówka to najmniejszy problem...

 

Jezeli chcesz zabezpieczyc caly wydech, to raczej tylko w fazie produkcji stali. Jak pisalem, moim skromnym zdaniem wiekszosc zniknie lub "odpadnie" przy 300-350C... sa materialy odporne na nawet 1200-1400C, tylko nie bardzo wyobrazam sobie wiazania, ktore to wytrzyma przy aplikacji DIY. Nigdy niestety nie sprawdzalem do ilu nagrzewa sie wyzech za DP ;/

Link to comment
Share on other sites

Wiesz, końcówka to najmniejszy problem...

 

Jezeli chcesz zabezpieczyc caly wydech, to raczej tylko w fazie produkcji stali. Jak pisalem, moim skromnym zdaniem wiekszosc zniknie lub "odpadnie" przy 300-350C... sa materialy odporne na nawet 1200-1400C, tylko nie bardzo wyobrazam sobie wiazania, ktore to wytrzyma przy aplikacji DIY. Nigdy niestety nie sprawdzalem do ilu nagrzewa sie wyzech za DP ;/

 

Wiesz... jak już wspomniałem, przetestowałem wszystkie "pasty do butów" ;) typu Colli, Hi_temp itd. na deklu zaworów i nawet nie próbowały podjąć walki - a temp. zew. głowicy to przecież <100*C... więc ile by wydech nie miał, to i tak testowanie takich wynalazków mija się z celem... a testowanie "małych" chemików, to niestety (przynajmniej dla mnie), zbyt kosztowna przyjemność ;). U mnie dodatkowym "utrudnieniem" jest długi kolektor, cały w bandażu - więc za "siatką", rura dostaję na "dzień dobry" spaliny o temp. praktycznie takiej samej, jak w głowicy, bo i niby gdzie miałyby się schłodzić - więc reszta wydechu też będzie proporcjonalnie cieplejsza.

 

Mówiąc szczerze, to po cichu domyślałem się, że sprawa jest beznadziejna... ;). Warunki pracy chyba najbardziej nieprzyjazne z występujących w samochodzie... w zasadzie to samo, co podwozie + temperatura. No i nie widziałem, nawet najbardziej wygłaskanej fury z lśniącym całym wydechem - no może pomijając egzemplarze "zlotowo/wystawowe", które jeżdżą na lawecie, a odpalane są jedynie na okoliczność konkursu, na najgłośniejszy wydech :D .

 

Ale gdyby jednak ktoś wpadł na jeszcze jakiś pomysł - bardzo chętnie posłucham :).

Link to comment
Share on other sites

a temp. zew. głowicy to przecież <100*C...

 

Wiekszosc powlok kwarcowych powinna przezyc okolice 300*C, a woski nie powinny znikac tak szybko z pokrywy. Moze chodzi o sama powierzchnie i/lub jej przygotowanie niz "wade" produktu?

Link to comment
Share on other sites

a temp. zew. głowicy to przecież <100*C...

 

Wiekszosc powlok kwarcowych powinna przezyc okolice 300*C, a woski nie powinny znikac tak szybko z pokrywy. Moze chodzi o sama powierzchnie i/lub jej przygotowanie niz "wade" produktu?

 

Nie chciałbym, żeby to niefajnie zabrzmiało, ale wątpię... ;)

Nad tym deklem spędziłem blisko pół roku (tak, sześć miesięcy :mrgreen: ) - całość - od samego początku, do samego końca (pomijając końcową polerkę) wykonałem w 100% ręcznie. To był taki niepisany zakład pomiędzy mną, a znajomym, który na co dzień zajmuję się regeneracją felg (z dużym naciskiem, na te "wolne i szerokie" :P) - także sam rozumiesz... ;). Zakład wygrałem, a warunkiem był stan i wygląd identyczny, z jego pokazowym kompletem kółek :-]. Ale jednego jestem pewien - raz i nigdy więcej :mrgreen:.

 

Co do przygotowania powierzchni pod wosk - całość wygłaskałem dopiero po montażu, żeby uniknąć ew. kontaktu z jakąkolwiek chemią warsztatową, kilkukrotnie odtłuściłem... przetestowałem wiele kombinacji - woski solo, na różnych cleanerach, IPA+cleaner, sama IPA, jedna warstwa/kilka... spróbowałem nawet przemyć dekiel, którymś z łagodnych środków do felg - efekt zawsze ten sam.

Link to comment
Share on other sites

na końcówce powinien się sprawdzić również FK 1000p dostępny w testerkach, natomiast na reszcie układu wydechowego raczej nic nie przeżyje ze względu na temperatury sięgające 600 - 800 stopni

 

Bez przesady nie ma takich temperatur na seryjnych silnikach, na muszlach turbin osiągniesz 1000 stopni, na reszcie wydechu temperatury będą dużo mniejsze. Jakbyś miał na wydechu 800 stopni to pewnie miałbyś neon pod autem i dodatkowe podgrzewanie ;)

 

Jezeli chcesz zabezpieczyc caly wydech, to raczej tylko w fazie produkcji stali. Jak pisalem, moim skromnym zdaniem wiekszosc zniknie lub "odpadnie" przy 300-350C... sa materialy odporne na nawet 1200-1400C, tylko nie bardzo wyobrazam sobie wiazania, ktore to wytrzyma przy aplikacji DIY. Nigdy niestety nie sprawdzalem do ilu nagrzewa sie wyzech za DP ;/

 

Odpowiem Ci na to pytanie :) Widzę, że masz diesel więc pewnie temperatura jest nieduża na samym DP pewnie okolice max 500-600 stopni. Jeśli nawet był robiony program nadal nie ma to znaczącego wpływu na temp.

Jest takie coś jak EGT (czujnik temperatury spalin, najczęściej umieszczany na DP). W seryjnych autach tego niestety nie ma.

Benzyny maja dużo większe temp ~900 ale jest to kwestia wyższych obrotów silnika jakie można zrobić :)

Link to comment
Share on other sites

Odpowiem Ci na to pytanie :) Widzę, że masz diesel więc pewnie temperatura jest nieduża na samym DP pewnie okolice max 500-600 stopni. Jeśli nawet był robiony program nadal nie ma to znaczącego wpływu na temp.

Jest takie coś jak EGT (czujnik temperatury spalin, najczęściej umieszczany na DP). W seryjnych autach tego niestety nie ma.

Benzyny maja dużo większe temp ~900 ale jest to kwestia wyższych obrotów silnika jakie można zrobić :)

 

Na samym DP 900 przy nawet nie mocnym palowaniu nie jest problemem, obecnie nie mam czujnika egt, ale w poprzednim aucie, jak sie postaralem to i pod 1300 dodchodzilo (dizel) z tym ze tu juz bylo dosc grubo nawkladane ;) Tu pytanie brzmi do jakiej temp. punktowej (bo "peak" jest tu najwazniejszy) jest w stanie nagrzac sie np. ostatni czy srodkowy tlumik...

Link to comment
Share on other sites

Na samym DP 900 przy nawet nie mocnym palowaniu nie jest problemem, obecnie nie mam czujnika egt, ale w poprzednim aucie, jak sie postaralem to i pod 1300 dodchodzilo (dizel) z tym ze tu juz bylo dosc grubo nawkladane ;) Tu pytanie brzmi do jakiej temp. punktowej (bo "peak" jest tu najwazniejszy) jest w stanie nagrzac sie np. ostatni czy srodkowy tlumik...

 

Tu już wchodzimy na kwestie typu TD czy wolnossący, ale trzymamy sie turbodoładowanych jednostek. 13k to już dużo, nawet przy 550KM evo ale na benzynie temp dochodzi do 9-10k. Nie chce Cie okłamywać ale kocowy można dotknąć, parzy fakt ale nie miał ekstremalnych temperatur, jakby było inaczej przypuszczam topiło by bez problemu tylni zderzak ;)

Nie mogą być duże temp na tłumikach, pewnie są w necie testy pokazujące temp na danych częściach układu wydechowego.

Link to comment
Share on other sites

Ov kors TD ;) 1,3k bylo extremum, ale 900-1100C nie stanowilo problemu, 500m sporej gorki, pelny ogien i wskaznik wpadal w te okolice dosc szybko.

 

Jasnym jest ze koncowy tlumik nie dojdzie do 400 czy 500C, pytanie brzmi, ile w peaku moze osiagnac uklad za DP, bo jezeli nawet na chwile osiagniemy okolice 350, zabezpieczenie poprostu zniknie.

Link to comment
Share on other sites

Ov kors TD ;) 1,3k bylo extremum, ale 900-1100C nie stanowilo problemu, 500m sporej gorki, pelny ogien i wskaznik wpadal w te okolice dosc szybko.

 

Jasnym jest ze koncowy tlumik nie dojdzie do 400 czy 500C, pytanie brzmi, ile w peaku moze osiagnac uklad za DP, bo jezeli nawet na chwile osiagniemy okolice 350, zabezpieczenie poprostu zniknie.

 

Oczywiście nic nie wytrzyma bo na pewno na środkowym tłumiku temp mogą być ~300 stopni

I nie sądzę ze jakiekolwiek zabezpieczenie wytrzyma chyba że bandaże termiczne ;)

Ale nie ma sensu chyba zabezpieczać kwasówki.

Chyba że tłumik końcowy, jednak pożądanie wykonane tłumiki (z kwasowki albo tłumiki tytanowe) są bardzo odporne i nie ma sensu ich zabezpieczania.

Link to comment
Share on other sites

Czystości całego układu raczej nie zrobi sie najbardziej tylko elementu którego widać czyli tłumika końcowego. Ja swój czyszczę preparatem do felg, ładnie i szybko wszystkie naloty schodzą. Ale nie może być to tłumik ze zwykłej stali.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.