Jump to content

Rysy po papierze ściernym


Recommended Posts

Witajcie,

 

Jestem w trakcie polerowania Jaguara XK8. Mam dość spory problem i żadnych pomysłów na jego rozwiązanie. Opiszę wszystko od początku.

 

Samochód przyjechał do nas w stanie opłakanym, renowacji wymagał każdy element na samochodzie. W pierwszej kolejności Jagi pojechał do lakiernika na naprawę błotnika, dachu i klapy tylnej gdyż na tych elementach były pęknięcia szpachli. Elementy zostały profesjonalnie poszpachlowane i polakierowane. Następnie samochód przyjechał do nas. Lakier na pozostałych elementach był bardzo mocno porysowany więc podjęliśmy decyzję o całkowitym zmatowieniu każdego elementu na samochodzie papierami. Pracę rozpoczęliśmy od P2000, następnie P2500 poprzecznie do rys powstałych po P2000, na koniec Trizact ręcznie znów poprzecznie do P2500. Powierzchnia wyglądała na bardzo gładką, każdy element został bardzo dokładnie zmatowiony, generalnie z samymi papierami zeszło nam we dwóch ponad 15 godzin pracy. Zabrałem się następnie za polerowanie, standardowo zielony korek + zielony pad 3m i tutaj pojawia się ZONK - lakier się zabłyszcza ale zupełnie nie schodzą rysy po papierze. Próbuję 2 tys. obrotów, wolne przejazdy - NIC, 2,5 tys. obrotów - NIC. Lakier się nagrzewa (bardzo wolno, trzeba długo polerować), rysy nie schodzą. No to wyciagam cięższe działo - Menzerna FG500 + zielony pad 3m. Poleruje, lakier się grzeje, RYSY NIE SCHODZĄ. No to wyciagam wełnę + MENZERNA - efekt troszkę lepszy ale dalej rysy po P2000 nie schodzą. Znalazłem w końcu biały pad (nie wiem jakiej firmy bo był w woreczku foliowym bez nazwy, ma czarny tył) bardzo twardy i w połączeniu z Menzerną efekt zaczął się pojawiać. Najgorzej jednak przy krawędziach gdzie dojeżdżam tylko zewnętrzną częścią pada i nie ma takiego docisku. W tych miejscach rysy zostają. Wyciągnąłem wreszcie wielką baraninę, która była w komplecie z Makitą - efekt jest ale tylko na płaskich, dużych powierzchniach, do krawędzi tym już nie dojadę. A niestety Jagi jest dość mocno wyprofilowany więc zupełnie płaskich powierzchni jest mało. Podsumowując - aby osiagnąć jako taki efekt trzeba jedno miejsce polerować 8-10 razy (oczywiście chodzi mi o to że jedno polerowanie to kilkukrotny przejazd do mocnego zagrzania, następnie IPA i dalej to samo).

Zauważyłem jednak dziwną rzecz - przy mocnym nagrzaniu lakieru (bo tylko wtedy jest jakiś efekt) rysy po P2000 się tak jakby zalewają ale nadal zostają widoczne tak jakby były w bazie. Pierwszy raz coś takiego widzę. Z lakierem walczę już 8 dzień, została mi maska która się prawie w ogóle nie poleruje, rysy nie chcą w ogóle schodzić. Próbowałem zacierać jeszcze raz P2500 i Trizact - na lakierze dalej zostają rysy z P2500 i Trizact które się nie chcą spolerować. Wygląda to tak jakby lakier był podatny na rysowanie papierem, czyli jakby był bardzo miękki ale przy polerowaniu padem bardzo wolno się nagrzewa i rysy z papierów nie schodzą a jeśli schodzą to tak jakby pod lakier (wyglądają jak w podkładzie).

 

Może ktoś miał podobną przygodę przy takiej korekcie lakieru. Pomóżcie proszę bo się skończę psychicznie przy tym samochodzie :)

 

Pozdrawiam,

Łukasz

 

Dodam tylko ze samochód był cały lakierowany i to niezbyt profesjonalnie (np. progi od Ardena przymocowane na wkrętach i dziury zaszpachlowane :) )

Link to comment
Share on other sites

Jakoś nigdy nie miałem takiego problemu. Ja postępuję tak: 2000-> 2500 (ewentualnie któryś odpuszczam)-> trizact na oscylacji-> zielony korek na twardej gąbce i dalej standardowo. Zawsze staram się nagrzać bardzo lakier i daje rade. Może papier zostawia spore rysy np. ostre rogi (zaginaj)

Link to comment
Share on other sites

rascall, Teraz pytanie, jakiego papieru używasz ? miałem kiedyś podobny problem, problem tkwił w tanim papierze z castoramy, który oprócz tego że matowił to też rysował, teraz kupuję papier w sklepach lakierniczych i jest ok. A tak przy okazji to silniejsza kombinacja to FC+ i futro niż FG500 i futro.

Link to comment
Share on other sites

Papiery podczas pracy leżą cały czas w wiaderku z wodą. Woda jest na bieżąco zmieniana. Papiery są z 3m.

Co do kierunku zacierania to mnie uczono że rysy po grubszym papierze pionowo, zacieramy drobniejszym papierem poziomo. Próbowałem w jednym kierunku i jest fatalnie, jeśli zacieram w poprzek jest zdecydowanie lepiej (tzn. mniej pracy żeby dokładnie zatrzeć).

 

Spróbowałem jeszcze na masce Trizactem maszynowo na lekko mokro. Powierzchnia zupełnie gładka, poleruje i dalej rysy z Trizacta, tym razem koliste które nie chcą zejść. :dontknow:

Link to comment
Share on other sites

Powierzchnia oczywiście perfekcyjnie oczyszczona. Musielibyście to zobaczyć, to jest rysa obok rysy a nie miejscowo. Jak zatarliśmy 3 papierami to powierzchnia wyglądała idealnie gładko, po Trizact już się delikatnie błyszczała. Próbowałem zacierać dłonią, papierem złożonym, na korku - jeden pies, jest tak samo. O ile inne elementy po długim polerowaniu dały się spolerować (choć i tak jeszcze pod światło widać że lakier nie jest gładki tylko ma taką strukturę podłużną - ciężko to wytłumaczyć) to maska miażdży mi jaja :) O dziwo błotniki przednie polerowały się zdecydowanie lepiej i łatwiej. Wystarczyły 2-3 razy (po każdym IPA) i jest lustro. Nie wiem od czego to zależy. Chętnie zrobiłbym zdjęcie ale aparat nie złapie tego, to widać tylko gołym okiem.

 

I jeszcze jedna ciekawa rzecz którą zauważyłem - podczas mocnego polerowania te rysy tak jakby się zalewają i później przy oświetleniu lampą (Brinkmann) ich nie widać jak normalne rysy. Widać je tylko pod kątem pod światło, tak jakby były pod klarem.

Link to comment
Share on other sites

maestro00, Coś rysuje ... :dontknow: jeżeli powierzchnia nie była glinkowana to może jakieś syfy wpadają pod papier ...

 

[ Dodano: 1 Marzec 2012, 22:46 ]

rascall, Jesteś pewien że tych rys nie było przed sandingiem ?

skoro auto było praktycznie całe malowane to może pod bazą jest coś spieprzone ...

Link to comment
Share on other sites

Nie szukajcie rozwiązania pod kątem brudu pod papierem lub na lakierze bo to na pewno nie to. Przed zacieraniem lakier był oczyszczony, po każdym papierze przetarty IPA, poza tym teraz jak już był zrobiony 3 papierami to jeszcze raz zatarłem miejscowo, dokładnie P2500 poprzecznie do zatarcia wcześniej P2000 i po polerowaniu nie widać już rys z P2000 tylko teraz z P2500 które nie chcą zejść. No to zatarłem Troizactem ręcznie, dokładnie i to samo. Z Trizacta rysy też nie chcą zejść - miazga.

 

[ Dodano: 1 Marzec 2012, 22:51 ]

maestro00, Coś rysuje ... :dontknow: jeżeli powierzchnia nie była glinkowana to może jakieś syfy wpadają pod papier ...

 

[ Dodano: 1 Marzec 2012, 22:46 ]

rascall, Jesteś pewien że tych rys nie było przed sandingiem ?

skoro auto było praktycznie całe malowane to może pod bazą jest coś spieprzone ...

 

Nie, bo są miejsca, przede wszystkim płaskie powierzchnie, na których mogę odpowiednio mocno i dokładnie docisnąć pada, które polerują się na lustro. Oczywiście dalej trzeba się nad tym pobawić bardzo długo ale da się. Niestety maskę jechałem już z 10 razy w jednym miejscu i dalej kupa. Efekt jest minimalny po każdym przejeździe. Taka syzyfowa praca. Ja obstawiam że coś jest nie tak z klarem, może kiepskiej jakości, może przegrzany przez kogoś kto go polerował po lakierowaniu (w co wątpię bo lakiernicy srają przy polerce i unikają mocnej i długiej polerki). Nie wiem, nie mam pomysłu.

Link to comment
Share on other sites

A jesteś pewien 100% że to nie rysy pod klarem pozostawione przez osobę która przygotowywała powierzchnię do lakierowania? Których wcześniej nie sposób było zauważyć, z racji zajechanej powierzchni?

 

My tak mieliśmy kilka razy, tutaj przykład z Audi A3 po całościówce:

 

dsc5059kopiowanie.jpg

dsc5126kopiowanie.jpg

 

Niestety, zjawisko strasznie rozczarowujące, zwłaszcza po kilkunastu godzinach korekty :wallbash:

Link to comment
Share on other sites

Nie, nie to nie są na pewno rysy bazowe. To są rysy po papierze. Tak jak pisałem, jak spoleruje i widać rysy po P2000, zatre P2500 i spoleruje to już nie widać rys po P2000 tylko teraz po P2500. To samo jest z Trizact. Nie da się ich normalnie usunąć.

Link to comment
Share on other sites

Co jeszcze ciekawe na zderzakach nie ma tego problemu. Przy dokładnym zatarciu 3 papierami wychodzi lustro. Najdziwniejsze jest to że auto jest ponoć aluminiowe (tak mówił właściciel i lakiernik) a miernik pokazuje Fe. Jedna wielka zagadka...

 

Przy okazji słyszałem że do ukrycia "szpachli" podczas mierzenia miernikiem stosowane są opiłki metalu w bazie l,ub szpachli (nie wiem dokładnie). Słyszeliście o czymś takim? Wtedy miernik pokazuje np. 200 mikronów gdy w rzeczywistości auto jest polepione ze szpachli.

Link to comment
Share on other sites

No tak, tylko cynowanie całkowicie zastępuje szpachle. To się robi przy zabytkowych samochodach. Mi chodzi bardziej o opiłki metalu pozostawione na szpachli lub bazie, które oszukują miernik.

 

Robimy troche OT więc powracając do tematu wyjściowego jutro będę walczył dalej. Może uda mi się zrobić chociaż jedno zdjęcie, na którym będzie widać rysy. Jak coś wymyślę to zdam relację.

 

Jeszcze jedno - do myślicie o fioletowym padzie z Lake Country, który jest odpowiednikiem syntetycznym wełny? Stosował ktoś?

Link to comment
Share on other sites

Może być też tak, że maska była lakierowana w dupnych warunkach, koleś ją pomalował klarem i zawiało jakimś mikro kurzem, zlepił się i teraz ty go ruszasz, odsłaniając kolejna warstwę (polerując) ten syf Ci robi rysy, i nawet choćbyś miał najczystszy pad, futro to i tak ci się porysa. A na metalicu nie widać czy są te cząsteczki wtopione w klar.

 

Albo... maska była szpachlowana i troszkę siadło i te rysy są od spodu, tzn pod klarem, po zmatowaniu tego nie widzisz, bo jest zmatowane.

 

Ponieważ usuwając każdy mikron klaru w końcu powinieneś dojść do "gładkości".

 

Moim skromnym zdaniem :roll:

Link to comment
Share on other sites

Powiem szczerze że popełniliśmy wielki błąd na początku bo od razu rzuciliśmy się na papier nie sprawdzając jak się lakier poleruje przed zacieraniem. Choć lakier naprawdę był w stanie fatalnym i było dużo głębszych rys które ściągnie tylko papier. Dodatkowym powodem zacierania była skórka pomarańczy zostawiona przez lakiernika w kilku miejscach. Chcieliśmy aby lakier był zupełnie gładki.

 

Nie jest to normalna sytuacja bo zacieraliśmy już trochę razy w karierze i nigdy nie było takiego problemu. Czy to na nowym, świeżym lakierze, czy na starym akrylu. Zawsze się idealnie polerował lakier po zmatowieniu. Nigdy nie schodzę poniżej P2000 i pasta 3m czy Menzerna zawsze bez problemu sobie radziły z rysami po papierze. Dlatego ta sytuacja jest dla mnie taka dziwna.

 

W załączeniu zdjęcie zrobione pod kątem, tak jak moje oko widzi najbardziej te rysy. Oczywiście aparat tego nie wyłapie tak jak oko ale coś widać. Zwróćcie uwagę na otoczkę wokół plamy ze światła jak się odbija struktura lakieru. To są właśnie te podłużne rysy, które tak jakby wtopiły się w klar po kilkukrotnym polerowaniu. To wygląda jakby cała struktura lakieru była taka, nie jest gładki tylko taki "porysowany" (już mi słów brakuje)

P3021778.JPG.2e3d67fc345eecf2a2e2e33793b9628b.JPG

P3021780.jpg.dba4359097cf2423dd97adacaf3524d3.jpg

P3021781.JPG.5743ca539c7e13ebcb7f820238a73625.JPG

Link to comment
Share on other sites

Maska była szpachlowana, to to troszkę tak wygląda, jak by szpachla siadła, przynajmniej z 1 i 3 zdjęcia. Przeszlifowana niedoschnięta i na to od razu bazę położyli i klar. Szybko ale lipnie, wszystko jest ok podczas odbioru a po tygodniu siada.

 

Tak przynajmniej mi się wydaje ze zdjęć. Jeśli mam rację to malowanie od nowa, nic z tym nie zrobisz.

Link to comment
Share on other sites

rascall Ten Jag to samochód sąsiada, i potwierdzam lakier naprawdę w fatalnym stanie po pierwsze to bardzo słabo polakierowany a po drugie to w fatalnej kondycji, pełno głębokich rys i swirli miejscami to aż matowy. Proponowałem mu że spróbuje popracować nad jednym elementem, ale po tym co piszesz to dobrze, że się za niego nie brałem. Doszliście już do porządku z wnętrzem? ;) Też niezły sajgon tam był. BTW sąsiad trafił do was z mojego polecenia, głównie do naprawy tapicerki bo wiedziałem, że się w tym specjalizujecie.

 

Życzę wam powodzenia w pracy nad tym samochodem.

 

Ps. Można do was wpaść i obejrzeć wyniki pracy?

Link to comment
Share on other sites

Jasne, zapraszam Cię do nas. Dziś jestem do wieczora, jutro od 9 do 14.

Wnętrze w trakcie pracy, walczymy jeszcze z zepsutym fotelem kierowcy bo się nie chce przesuwać i nie ma go jak wyciągnąć.

Przyjedź to pooglądasz jak lakier wychodzi :)

Link to comment
Share on other sites

sąsiad trafił do was z mojego polecenia

Nie wiem czy to w tym momencie dobry pomysł z informowaniem chłopaków z czyjego polecenia dżaaag przybył :evil::P

 

A myślisz że po co go zapraszam do nas :-] Teraz sprawca całego zamieszania weźmie polere w dłoń i :ad::lol:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.