Jump to content

Renault Clio Sport '02 (bordowy metallic)


leon
 Share

Recommended Posts

oto temat dotyczacy mojego samochodu - Renault Clio Sport 2002 .. zamieszczony on jest na forum meguiars.pl wiec wklejam tylko linka:

 

http://www.forum.meguiars.pl/viewtopic.php?f=14&t=470

 

jesli ktos z moderatorow uzna ze powinna sie tutaj znalezc ta relacja to mozna ja zywcem skopiowac z tego linka lub poinformowac mnie o tym to j atu przekleje (przy tym usuwajac zbedne fragmenty)

Link to comment
Share on other sites

:evil: nie wklejamy linków do innych for !! :D kopiuj kod i wklej to normalnie u nas !! :D

 

Świetny efekt dobra praca jestem pod wrażeniem :)

 

 

Fajnie że tu jesteś będe miał kompana z okolicy :D

Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie w moim temacie!

 

W zeszłym tygodniu dokonałem zakupu takich produktów:

- NXT Generation Car Wash

- Quik Clay

- SwirlX

- Deep Crystal Step 2 Polish

- NXT Generation Tech Wax 2.0

- Ultimate Quik Detailer

- Hot Rims All Wheel Cleaner

- Endurance High Gloss

- Natural Shine

- Ultimate Wash Mitt

- Water Magnet Microfiber Drying Towel

- Supreme Shine Microfiber (3-pack)

- Soft Foam Applicator Pad (2-pack)

- PlastX

- Gold Class Leather Wipes

- Triple Duty Detailing Brush

 

Obiektami mycia, czyszczenia i detallingu były trzy Renault: bordowe Clio II Sport, granatowe Clio III oraz kasztanowy Koleos. Na każde z nich zeszło około 7h co dało weekend pełen pracy.

 

Poniżej postaram sie opisać kolejne etapy procesu z tym, że tylko przy pierwszym czyszczeniu (bordowy Sport) dokonywałem zdjęć produktów , których używałem oraz poszczególnych etapów przeradzania sie samochodu w błyszczący klejnocik. Pozostałe 2 samochody to zdjęcia tylko efektu końcowego. Postaram się również na bieżąco zamieszczać moje opinie o produktach oraz sugestie.

 

Miłego czytania!

 

No to zaczynamy:

Czwartek godzina 16 - na pierwszy ogień poszedł mój samochód - Renault Clio II Sport .

Etapem pierwszym było spłukanie samochodu oraz nałożenie za pomocą Karchera i lancy pianotwórczej (również firmy Karcher) lekko rozcieńczonej aktywnej piany tak by pozbyć się długo zalęgający brudów oraz spłukać z lakieru pozostałości po innych kosmetykach.

 

20090427229.jpg

http://img503.imageshack.us/my.php?imag ... 427229.jpg

 

Po tym etapie niestety musiałem się przenieść z myciem w inne miejsce skąd też pomimo spłukania na samochodzie pozostały plamy. Ogólnie przed detalingiem Clio prezentowało sie następująco:

 

s73r1645.jpg

s73r1646.jpg

s73r1647.jpg

s73r1648.jpg

s73r1649.jpg

s73r1651.jpg

s73r1652.jpg

s73r1653.jpg

http://img503.imageshack.us/gal.php?g=s73r1645.jpg

 

Rozpocząłem od mycia felg i opon. Użyłem do tego Hot Rims All Wheel Cleaner. Produkt został nałożony i po kilkudziesięciu sekundach spłukany. Uważam, ze dobrze czyści zabrudzenia ale perfekcyjne wyczyszczenie koła (szczególnie w trudno dostępnych miejscach) wymaga jego ściągnięcia oraz użycia szczotki (pewno jedna z oferty Meguiars idealnie by sie do tego nadała). Mi efekt po Hot Rims All Wheel Cleaner wystarczył i tak też kolo pozostawiłem.

 

s73r1661.jpg

s73r1660.jpg

http://img509.imageshack.us/gal.php?g=s73r1661.jpg

 

Mycie odbyło się metodą dwóch wiader przy pomocy Ultimate Wash Mitt. Po raz pierwszy myłem samochód na 2 wiadra i wiem, że już nigdy nie zrezygnuje z tej metody. Może nie jest prostsza bo wymaga ciągłej kontroli gdzie wkładamy rękę, ale na pewno bezpieczniejsza dla samochodu. W jednym wiadrze oczywiście woda wraz z szamponem NXT Generation Car Wash, który pieni się w sam raz oraz wspaniale pachnie, a w drugim sama woda do płukania rękawicy. Co do rękawicy to początkowo byłem sceptyczny ale mycie pokazało, ze byłem w błędzie. Dobrze trzyma się na ręce, nie zsuwa się i daje odpowiedni kontakt z myta powierzchnią. Bez problemu usunąłem za jej pomocą większość dostrzeżonych zabrudzeń.

 

s73r1658.jpg

s73r1654.jpg

s73r1655.jpg

s73r1656.jpg

s73r1657.jpg

http://img509.imageshack.us/gal.php?g=s73r1658.jpg

 

Samochód został wysuszony za pomocą Water Magnet Microfiber Drying Towel. Bardzo pozytywnie zdziwił mnie ten ręcznik. Jest bardzo chłonny w wodę i przy tym nie wymaga wykręcania. Kolejny jego plus to, że dość szybko schnie. Mam nadzieje, że po kilku jego użyciach i praniach te właściwości nie znikną.

 

Przyjrzyjmy się lakierowi. Auto jest z listopada 2001r. Wg katalogu to bordowy metalik z jakimś tam specjalnym efektem, którego jak dotąd nie znałem. Na lakierze widać odpryski od kamieni (szczególnie na masce i nadkolach) oraz kilka rys o różnej głębokości (bok drzwi, zderzak itp.). Jest on również lekko wyblakły. Chociaż wydawało mi się, że jego kondycja nie jest najgorsza to ewidentnie brak mu połysku ( w stylu "show car") oraz posiada wiele mikro uszkodzeń i rys tworzących hologramy.

 

s73r1665.jpg

s73r1666.jpg

s73r1667.jpg

s73r1668.jpg

s73r1670.jpg

http://img14.imageshack.us/gal.php?g=s73r1665.jpg

 

Po przyjrzeniu się lakierowi wprowadziłem samochód do garażu. Brakowało trochę mocnego oświetlenia by kontrolować proces detalingu ale "jak się nie ma co się lubi..." - więc świetlówki musiały wystarczyć. Rozpocząłem od zestawu Quik Clay & Supreme Shine Microfiber. Glinka usunęła pozostałości brudu z lakieru i momentami przez to daleko jej było do oryginalnego białego koloru. Quik Detailer to dobry produkt i na pewno spełnia swoje zadanie w procesie glinkowania, ale trochę szybko mi znikał. Może za dużo go nakładałem na powierzchnie lakieru?!

 

s73r1673.jpg

http://img528.imageshack.us/img528/2852/s73r1673.jpg

 

W kolejnym kroku usuwałem koliste zarysowania. SwirlX dobrze sie do tego nadaje i dzięki niemu hologramy zostały usunięte. Kilka głębszych rys pozostało nawet po kilkukrotnym nakładaniu emulsji, ale wiem że w ich przypadku bez ingerencji lakiernika się nie obędzie. Sam produkt jest bardzo gęsty ale lekko się nakłada (w moim przypadku za pomocą Soft Foam Applicator Pad) i ściera (Supreme Shine Microfibe), chociaż w tym drugim procesie trzeba się trochę namęczyć by zaschnięty środek usunąć. Mikrofibra oczywiście przychodzi tutaj z pomocą i pewnie usuwa pozostałości. Zdarzyło mi się jednak kilka punktów w których produkt pozostał i jego usunięcie po czasie stało się naprawdę trudne - stad też wniosek by go usuwać dokładnie od razu po wtarciu w karoserie. Na całe auto produktu wyszło nawet niewiele - porównuje np z pastą Tempo, która kiedyś stosowałem i ona schodziła o wiele szybciej.

 

s73r1675.jpg

http://img14.imageshack.us/img14/9360/s73r1675.jpg

 

Przyszedł czas na Deep Crystal Step 2 Polish. Nakładany również za pomocą padu i ścierany mikrofibrą. Ma konsystencje emulsji do opalania - gęsta chociaż rzadsza od SwirlX. Bardzo wydajny produkt - nadaje lakierowi głęboki połysk. Na ciemnym lakierze efekt zniewalający. Niestety tutaj zapomniałem wykonać zdjęcia. Zużycie produktu niewielkie - momentami miałem wrażenie że bardziej "dotknięty" procesem jest pad niż sam produkt.

 

Teraz PlastX. Zawsze miałem wrażenie, że reflektory mam porysowane i jakby wiecznie zakurzone. Przez co mniej światła podczas jazdy (pomimo ze Xenon) itp Wiec postanowiłem wyjątkowo się do tego etapu przyłożyć. PlastX nakładałem na szkło reflektora za pomocą padu i wycierałem bawełnianym ręcznikiem. Kilkukrotny taki proces przyniósł zamierzony efekt. Jednak sporo pracy mnie to kosztowało. Produkt jest niebieskim mleczkiem o dość gęstej konsystencji. Podczas wcierania słychać jak "granulki" pracują nad powierzchnią. Dla porównania reflektor przedni przed i po zastosowaniu PlastX.

 

s73r1686.jpg

s73r1677.jpg

s73r1679.jpg

http://img178.imageshack.us/gal.php?g=s73r1686.jpg

 

Etapem ostatnim dla lakieru był wosk. NXT Generation Tech Wax 2.0 jest klasą samą w sobie. W zestawie ma pad do nakładania. Pachnie świetnie i najważniejsze rozprowadza się po powierzchni jak masełko. Ten produkt chyba najbardziej mnie zaskoczył! Po wytarciu samochód lśni! Widać w nim odbicia otoczenia (również swoje własne) - po prostu lustro! Sprawdzałem również jak woda splywa z maski przed i po nałożeniu wosku."Po" efekt wręcz szokuje - jeśli pozostaną jakikolwiek krople, a właściwie mikro ścieżki po których spływała woda, to jest ich bardzo niewiele. Na pewno warto więc woskować!

 

s73r1688w.jpg

s73r1691.jpg

s73r1692.jpg

http://img13.imageshack.us/img13/295/s73r1688w.jpg

http://img503.imageshack.us/gal.php?g=s73r1691.jpg

 

Teraz czas na opony. Użyłem Endurance High Gloss. Środek ma konsystencję żelu. Bardzo ładnie pachnie i jest szalenie wydajny. Zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Nawet po kilkukrotnym nakładaniu na dane koło by uzyskać super połysk nie zauważyłem by wiele go ubyło.

 

s73r1696.jpg

http://img13.imageshack.us/img13/7425/s73r1696.jpg

 

Z zewnątrz moje Clio nie posiada zbyt wielu nielakierowanych plastików, tak więc Natural Shine używałem głównie do wnętrza. Tutaj również zaskoczenie. Środek nie pozostawia tłustego nalotu, a sam połysk, jak to stwierdził Pan Piotr w rozmowie telefonicznej , "jest satynowy". Warto jeszcze zauważyć, że doskonale czyści on dana powierzchnie. Bawełniana szmatka, którą go nakładałem a następnie polerowałem, po całym wnętrzu nadawała się już tylko do prania - tak dużo brudu zostało wyciągnięte z kokpitu i innych plastików.

 

s73r1701.jpg

http://img13.imageshack.us/img13/1972/s73r1701.jpg

 

Szyby czyściłem produktem konkurencji (K2 Nuta - Szyby) jako, że miałem go prawie pełną butelkę a szkoda mi było ją wyrzucić. Myślę jednak, że gdy się skończy to zastąpię go produktem Meguiars.

 

Pozostała jeszcze do wyczyszczenia skórzana tapicerka - zaplanowałem to na nadchodzący weekend wtedy będę mógł sie wypowiedzieć o działaniu Wipes'ów do skóry.

 

Efekt końcowy ma moim samochodzie prezentuje się o tak! Myślę, że się podoba!

 

s73r1694.jpg

s73r1695.jpg

s73r1700.jpg

s73r1697.jpg

s73r1698.jpg

s73r1699.jpg

http://img2.imageshack.us/gal.php?g=s73r1694.jpg

http://img2.imageshack.us/gal.php?g=s73r1700.jpg

 

Warto sobie zadać kilka prostych pytań: Czy te kilka godzin ciężkiej pracy było warte osiągniętego efektu? Czy widać różnice w porównaniu z innymi kosmetykami dostępnymi wszędzie wokół?

Każda z zapytanych przeze mnie osób odpowiadała od razu i bez zastanowienia: "Tak warto było i takich efektów nie osiągnąłbyś tym co dotychczas służyło Ci do czyszczenia samochodu!"

Ja też tak uważam i jestem bardzo zadowolony z osiągniętych efektów!

 

Na koniec kilka zdjęcia po użyciu Ultimate Quik Detailer , zrobionych po 2 dniach od całego procesu detalingu:

 

s73r1737.jpg

s73r1728.jpg

s73r1729.jpg

s73r1730.jpg

s73r1734.jpg

http://img2.imageshack.us/gal.php?g=s73r1737.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jak na pierwszy raz i to na dodatek "Hand Made" super efekt :!:

 

Do glinki, zamiast "Quik Detailer" możesz lać/pryskać wodę z szamponem.

Ważne jest tylko, aby glinka miała się po czym ślizgać.

W ten sposób można zaoszczędzić znaczną ilość "Quik Detailer". ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak na pierwszy raz i to na dodatek "Hand Made" super efekt :!:

dziekuje za slowa uznania :) wystarczylo odrobine checi i poswiecenia :) planuje nauke profi obslugi polerki mechanicznej i wtedy na pewno efekty beda o wiele lepsze, co zreszta mam zamiar zaprezentowac :)

 

Do glinki, zamiast "Quik Detailer" możesz lać/pryskać wodę z szamponem.

Ważne jest tylko, aby glinka miała się po czym ślizgać.

W ten sposób można zaoszczędzić znaczną ilość "Quik Detailer". ;)

po kilku samochodach QD najzwyczajniej zniknal, pozostal mi tylko Ultimate QD a jego mi na glinke szkoda wiec zaopatrzylem sie w Last Touch i ten produkt jak sie okazalo jest bardziej wydajny i w przeliczeniu o wiele tanszy wiec go zaczalem stosowac... co do szamponu na pewno kiedys tak sprobuje :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.