Jump to content

Microfiber Madness Yellow Fellow


Pacek
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Sponsorem testu jest firma all4auto.

 

Podjąłem się przetestowania mikrofibry Microfiber Madness Yellow Fellow Ultra Soft Polishing Towel (dłuższej nazwy już się chyba nie da wymyślić). Zgłosiłem swoją kandydaturę do sklepu all4auto i okazało się, że przypadł mi do przetestowania właśnie wcześniej wymieniony ręcznik. Zanim przyszedł, szczerze mówiąc, miałem mieszane uczucia. Miałem ostatnio możliwość przetestowania kilku 'rewelacyjnych' produktów i nie do końca spełniły moje oczekiwania.

A tutaj Specjalny Ręcznik do Polerowania? Przecież to się da zrobić każdą mikrofibrą. Ja rozumiem że do wycierania z wody ale żeby się cackać z fibrą do polerowania? Jak się później okazało moje obawy okazały się płonne :)

 

No ale do rzeczy, ręcznik przyszedł bardzo dobrze opakowany, zamknięcie jest szczelne, worek dobrej jakości, ciekawa grafika szalonego clauna. Pierwsze wrażenie jak najbardziej na tak :good:

 

DSC_0495.JPG

 

Do testu porównawczego przygotowałem naszego głównego bohatera, Supreme Shine Microfiber od Meguiars'a, czerwoną fibrę Sonaxa oraz typowo marketową fibrę za 8zl za 5 sztuk. Poniżej przedstawione fibry od strony prawej:

 

DSC_0497.JPG

 

DSC_0510.JPG

 

I rozłożone:

 

DSC_0511.JPG

 

MM oraz Meg's mają 60x40cm, pozostałe dwie około 40x40cm

 

Porównanie 'puszystości':

 

DSC_0513.JPG

 

DSC_0514.JPG

 

DSC_0515.JPG

 

Jak widać Meg's oraz MM są w innej lidze niż Sonax i hipermarket :) Co ciekawe, Meg's jest grubszy ale mniej delikatny w dotyku. Fibra MM sprawia wręcz wrażenie 'klejenia' się do rąk, jest tak delikatna.

 

Do testu przystąpiłem używając trzech wosków (Collinite 476S, Zymol Carbon oraz Zymol Glasur). Jako powierzchnia testowa wystąpiła maska mojego Subaru Legacy MY03, lakier oryginalny i niestety srebrny. W związku z tym szału w wyglądzie nie będzie :/ Warto jeszcze dodać, że na masce leży jedna warstwa Collinite 476S w ramach zabezpieczenia na zimę.

 

Oto zawodnicy:

 

DSC_0509.JPG

 

DSC_0508.JPG

 

DSC_0507.JPG

 

Zdjęć z procesu woskowania ani polerowania nie mam bo co tu fotografować. Najważniejsze, czyli WRAŻENIA:

 

Wszystkie fibry sobie poradziły. Przedstawię je od najsłabszej do najlepszej:

 

4. Hipermarketowa fibra jest tania ale działa. Sprawia wrażenie bardzo cienkiej i przy polerowaniu czuć ze naszej ręki od lakieru prawie nic nie oddziela. Przy twardych woskach, takich jak Collinite, sprawowała się naprawdę nieźle ale przy tych 'tłustych', jak Zymole wyraźnie brakuje jej 'pojemności'.

3. Sonax to taki lepszy hipermarket, mógłbym tak naprawdę powtórzyć to co napisałem powyżej ale tak o 20-30% lepiej.

2. Meguiar's to bardzo dobra fibra, która służy mi już od dłuższego czasu. Jest miękka, pojemna i naprawdę świetnie daje sobie radę ALE

 

1. Microfiber Madness jest po prostu lepsza :) Z całej czwórki jest zdecydowanie najdelikatniejsza i ma największą pojemność. ZDECYDOWANIE zdeklasowała resztę jeżeli chodzi o polerowanie mokrych i tłustych wosków, takich jak Zymole. Przy wosku takim jak Collinite, było bardzo dobrze ale już nie odskoczyła tak bardzo od reszty. Do tego bezszwowe krawędzie gwarantują brak rys na lakierze.

I jeszcze jedna, bardzo ważna rzecz, praca z tą fibrą daje wrażenie obcowania z czymś najwyższej jakości, nie chciałbym używać słowa ekskluzywnym. A przecież, między innymi, w detailingu chodzi o dobre samopoczucie, prawda?

 

Podsumowując, bardzo dobry produkt, spełniający pokładane w nim nadzieje. Polecam!

 

Tak mi się spodobało, że wrzuciłem na połowie maski Carbona a na drugiej Glasura :)

 

DSC_0519.JPG

 

PS1. Gdzieś mi się zawieruszyła fibra Eurow Shag Weave, postaram się za jakiś czas zrobić update z jej udziałem.

PS2. Pomimo zaleceń producenta test wykonałem fibrą wyjętą 'prosto z woreczka' bez prania. Ponownie, za jakiś czas postaram się przetestować ją po praniu (jednym lub kilku).

 

 

Podziękowania dla sklepu all4auto za udostępnienie mikrofibry do testów!

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za uwagi.

 

Oczywiście, że lepiej byłoby porównać używanego MM do Megs'a lub nowy z nowym. Niestety na chwilę obecną nie posiadam nowego Megs'a. Wezmę to pod uwagę i w najbliższym czasie, po paru praniach przetestuje je na nowo.

 

A tymczasem, dodam obiecane porównanie MM z Eurow'em. Eurow w tym przypadku jest praktycznie nowy, po jednym praniu. Poniżej zdjęcia:

 

DSC_0543.JPG

 

DSC_0544.JPG

 

DSC_0545.JPG

 

Jak widać na załączonych zdjęciach, różnica w puszystości jest porażająca na korzyść Eurow'a. Niestety w użytkowaniu nie jest już tak różowo. Microfiber Madness po prostu zbiera wosk lepiej i wydajniej, przyjemniej się z nią pracuje. Ponownie, różnica jest najwyraźniejsza przy użyciu wosków 'mokrych', takich jak Zymole.

 

Teraz powstaje pytanie, jak sobie MM poradzi po jednym bądź kilku praniach. Na razie do polerowania wosku jest to dla mnie fibra nr jeden na rynku!

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.